cintus
15.07.05, 13:16
Witajcie, jestem jednym chyba z najmłodszych na tym forum (16 l.), a z racji,
że jesteście starsi proszę o radę... wiadomo spojrzenie na nią, urok
dziewczyny, młody chłopak i już jest kłopot... chyba ktoś się zakochał.
Ona jest młodsza 2 lata (14)-tutaj wiąże się sporo pytań, czy nie jest to zbyt
duża różnica w tym wieku. Lecz mam trochę optymizmu. :)
Nigdy nie interesowały mnie związki na miesiąc, nigdy nie próbowałem zdobyć
dziewczyny, gdy nie widziałem przyszłości dalekiej dla związku. Dlatego o tzw.
chodzenie, zdażyło mi się prosić raz, i to tak dawno, że nie warto wspominać.
:) Ostatnio po prostu przeszyło całego mnie, krew pulsuje w żyłach... czemu?
Serce bije.
Ponieważ, nie ma wielu okazji do przebywania blisko, spotkań, możliwości
pretekstów itd. uznałem, ze takie powiedzenie wprost będzie idealnym
rozwiązaniem i przyśpieszeniem... Nie chcę się wygłupić. I to jest jeden
wątek, który jest podłożem do rozpoczecia tematu.
Co sądzicie na ten temat? Zwłaszcza kobiety... w jakich sytuacjach, miejscach
o jakim czasie zdażało wam się być proszonymi? Jakimi słowami? Powiedzcie o
tych, które zapadly wam w pamięć i były śmieszne, a także o tych, w których
zrobiło to na was ogromne wrażenie, że po prostu ta druga osoba w waszych
oczach ukazała się po myśli tej drugiej osoby.
Druga płeć też niech się wypowie, jakieś porady, sposoby, tajniki... :)
Czy wogóle takiej "oficjalne" potwierdzenie związku czy uczucia jest dla was
konieczne? Myślę, że w moim przypadku tak. Jakie słowa powinny paść? Błache i
dziecinne "czy będziesz ze mną chodzić", czy "jesteś piękną i mądrą kobietą,
dlatego wierzę, że będziesz ze mną. bedziesz?"?
Watek można potraktować na luzie (opiszcie najbardziej żałosne i śmieszne te
momenty), ale też może pare wypowiedzi konkretnych...
Trochę się rozpisałem, ale i tak nie wiem czy ująłem to, co chciałem
przekazać. chyba nie.