thehighwaystar
11.08.05, 09:39
Cześć, muszę się komuś zwierzyć, a że nie mam nikogo specjalnego, to cuż -
pozostaje mi to forum. Mam 24 lata i byłem z drogą memu sercu kobietą ponad 6
lat. Ona jest wspaniałą, cudowną, naj naj najkochańszą dziewczyną jaką
kiedykolwiek znałem i teraz czuje to bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
A wcześniej? no właśnie, z tym to było różnie, mieliśmy chwile lepsze, i te
gorsze też.
Ale teraz to już przeszłość, od 4 tygodni to już historia, i naprawdę nie
wiem jak mogłem być takim wielkim dupkiem, że do tego dopuściłem! To była
moja wina, moje własne życzenie które niestety się spełniło, a ona
odeszła..totalna załamka. Oczywiście, że są koledzy, jest alkohol..i jest
coraz gorzej! Co parę dni dzwonię do niej, mając cichą nadzieje, że ona też
na to liczy. Próbuję ją namówić, jakoś przekonać, żeby zmieniła zdanie, lecz
to na nic. Ona mówi, że już podjęła świadomą decyzję, że teraz jest jej o
niebo lepiej samej, że odpoczywa i nadrabia stracony czas, że się zmieniła i
nie widzi już nas razem. Usłyszałem też, że ze mną przecież nic nie mogła
nigdy zaplanować, niczego być pewna, i że wszystko było beeee. Teraz chodzi
na imprezy i wogóle jest inną, nową, lepszą osobą...ale już beze mnie.
Co ja mam dalej zrobić, czy mam nadal robić z siebie idiotę i wydzwaniać,
może pisać listy, posyłać kwiaty? Zależy mi na niej i wiem, że potrafię być
też zimny jak głaz, grymaśny i złośliwy. Powiem szczerze, że myslałem że
zawsze będzie przy mnie, i że to się nigdy nie zmieni. Jak widać bardzo się
przeliczyłem. Może powinienem teraz to wszystko odpokutować, popracować nad
sobą, może powinienem zapomnieć i nauczyć się żyć bez tej drugiej połówki?
Nie potrafię, czuje się jak dziurawa opona, z której ucieka powietrze... Czy
to będzie trwać długo?
Cały czas mam nadzieje, że ona jeszcze coś do mnie czuje, dzisiaj nie
zaprzeczyła, choć też tego nie potwierdziła. Mówi, że ja się nie zmienię, że
mam odpuścić, choć z drugiej strony pozwala mi dzwonić "jeśli mi z tym będzie
lepiej". Nawet w takich momentach stara się byc dobra i miła! Grrrrrrr jaki
ja byłem głupi! Pomóżcie!!! Napiszcie, co o tym myślicie, bo ja myśle, że
zaraz zwariuję!!!!!!
MyWayOrTheHighway