Dodaj do ulubionych

.....boje sie ciszy..........

09.09.02, 16:16
.....wtedy sie własne serce słyszy.............był kiedyś na tym forum taki
wątek...może troche inaczej,brzmiał,troche inny miał tytuł.....ale generalnie
to był o tym samym.......ja ciszy i glosu serca sie nie boje:)....ale w
każdym jest cos co czasami dobrze jest wyrzucić.........Romantyczni chyba
zrozumieją......Ciszy sie nie boje....ale.....
.....jest i we mnie coś......
Obserwuj wątek
    • Gość: Olrunn Re: .....boje sie ciszy.......... IP: *.szeptel.net.pl 09.09.02, 17:28
      ania1 napisała:

      > .....wtedy sie własne serce słyszy.............był kiedyś na tym forum taki
      > wątek...może troche inaczej,brzmiał,troche inny miał tytuł.....ale generalnie
      > to był o tym samym.......ja ciszy i glosu serca sie nie boje:)....ale w
      > każdym jest cos co czasami dobrze jest wyrzucić.........Romantyczni chyba
      > zrozumieją......Ciszy sie nie boje....ale.....
      > .....jest i we mnie coś......

      Ja już nie chce słyszeć serca, choć długa cisza to dla mnie ból.Między
      dźwiękiem i ciszą, tak chyba lepiej być pośrodku.

      • Gość: barti1 Re: .....boje sie ciszy.......... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 18:45
        Weź tabletki uspokajające i posłuchaj relaksującej muzyki - to pomaga:))
        A poważnie - jedynym lekarstwem jest wypełnienie czymś wolnego czasu, bo to on
        zazwyczaj jest tą straszną ciszą. Ja nigdy tak nie robiłem, ale dziś , kiedy
        jest mi źle - staram się gdzieś wyjść, w miarę możliwości z kimś spotkać. I nie
        jest to bynajmniej uciekanie od problemów, raczej dbanie o własne zdrowie
        psychiczne.
        • ania1 Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:00
          ...oj nie myślałam ze tak szybko włącze sie w ten wątek.......czy tu wszystko
          odbierane jest tylko i wyłącznie w sensie kontaktów damsko-
          męskich?:)...........lęk może być różny.........choroba,samotność,śmierć,brak
          miłości,,,,,,,tysiąc innych rzeczy,,,,,ja boje się obojetności.....nie w
          stosunku do mnie ale mojej w stosunku do świata,boje sie marazmu,tego że juz
          nic nie potrafi mnie zachwycić,zauroczyć,zacikawić zwyczajnie...........tego
          sie boje a nie ciszy w słuchawce telefonu.........







          > Weź tabletki uspokajające i posłuchaj relaksującej muzyki - to pomaga:))
          > A poważnie - jedynym lekarstwem jest wypełnienie czymś wolnego czasu, bo to
          on
          > zazwyczaj jest tą straszną ciszą. Ja nigdy tak nie robiłem, ale dziś , kiedy
          > jest mi źle - staram się gdzieś wyjść, w miarę możliwości z kimś spotkać. I
          nie
          >
          > jest to bynajmniej uciekanie od problemów, raczej dbanie o własne zdrowie
          > psychiczne.
          • messja Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:21
            na to samo wychodzi:)

            ania1 napisała:

            > ...oj nie myślałam ze tak szybko włącze sie w ten wątek.......czy tu wszystko
            > odbierane jest tylko i wyłącznie w sensie kontaktów damsko-
            > męskich?:)...........lęk może być różny.........choroba,samotność,śmierć,brak
            > miłości,,,,,,,tysiąc innych rzeczy,,,,,ja boje się obojetności.....nie w
            > stosunku do mnie ale mojej w stosunku do świata,boje sie marazmu,tego że juz
            > nic nie potrafi mnie zachwycić,zauroczyć,zacikawić zwyczajnie...........tego
            > sie boje a nie ciszy w słuchawce telefonu.........
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > > Weź tabletki uspokajające i posłuchaj relaksującej muzyki - to pomaga:))
            > > A poważnie - jedynym lekarstwem jest wypełnienie czymś wolnego czasu, bo t
            > o
            > on
            > > zazwyczaj jest tą straszną ciszą. Ja nigdy tak nie robiłem, ale dziś , kie
            > dy
            > > jest mi źle - staram się gdzieś wyjść, w miarę możliwości z kimś spotkać.
            > I
            > nie
            > >
            > > jest to bynajmniej uciekanie od problemów, raczej dbanie o własne zdrowie
            > > psychiczne.
      • apf Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:30
        ciszy, której nikt nie słyszy, bo wcale nie jest cicho, gra muzyka.
        • ania1 ......APF!!!........ 09.09.02, 19:40
          apf napisał:

          > ciszy, której nikt nie słyszy, bo wcale nie jest cicho, gra muzyka.

          *******Buziaki!!!!.........
          >
    • ania1 Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:30
      ........no i jakos tak cały czas ,ja czegos nie rozumiem......czy ja prosiłam
      kogos o rady?........to była raczej próba wywołania jakiejs dyskusji.......bo
      jest i w każdym jakis lęk.........a ja cóż.......jak to juz raz było
      powyżej.....pomimo tytułu tego wątku .......ciszy sie nie boje:)........
      • belami1 Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:37
        Oglądałaś "Samotnych" Borzęckiej ? Mój kolega jedynak oglądnął i załamał się
        zupełnie. Teraz cały czas powtarza, rodzice odejdą a ja zostanę sam w czterech
        ścianach wśród absolutnej ciszy. Ten strach go paraliżuje i mimo że panny lecą
        na niego to nie potrafi z żadną z nich nawiązać bliższej znajomości.
        • ania1 Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:43
          belami1 napisał:

          > Oglądałaś "Samotnych" Borzęckiej ? Mój kolega jedynak oglądnął i załamał się
          > zupełnie. Teraz cały czas powtarza, rodzice odejdą a ja zostanę sam w
          czterech
          > ścianach wśród absolutnej ciszy. Ten strach go paraliżuje i mimo że panny
          lecą
          > na niego to nie potrafi z żadną z nich nawiązać bliższej znajomości.

          ******Filmu nie oglądałam........a samotność?........to nie mój lęk:)......sama
          nie znaczy koniecznie samotna,......co gorsza czasami potrzebuje odrobiny
          dystansu do świata,swobodnego zebrania myśli...........
      • messja Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:38
        ty chyba sama nie wiesz o co ci chodzi:)))
        jak to kiedys prosto ujal apf:"chlopa ci trzeba":))))


        ania1 napisała:

        > ........no i jakos tak cały czas ,ja czegos nie rozumiem......czy ja prosiłam
        > kogos o rady?........to była raczej próba wywołania jakiejs dyskusji.......bo
        > jest i w każdym jakis lęk.........a ja cóż.......jak to juz raz było
        > powyżej.....pomimo tytułu tego wątku .......ciszy sie nie boje:)........
        • ania1 Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:45
          .........:))))))) glodnemu chleb na myśli:)........


          > ty chyba sama nie wiesz o co ci chodzi:)))
          > jak to kiedys prosto ujal apf:"chlopa ci trzeba":))))
          >
          >
          > ania1 napisała:
          >
          > > ........no i jakos tak cały czas ,ja czegos nie rozumiem......czy ja prosi
          > łam
          > > kogos o rady?........to była raczej próba wywołania jakiejs dyskusji......
          > .bo
          > > jest i w każdym jakis lęk.........a ja cóż.......jak to juz raz było
          > > powyżej.....pomimo tytułu tego wątku .......ciszy sie nie boje:)........
          • messja Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:46
            ania1 napisała:

            > .........:))))))) glodnemu chleb na myśli:)........
            >

            nie jestem glodna:)
            • Gość: barti1 Re: .....boje sie ciszy.......... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.02, 23:02
              messja napisała:

              > ania1 napisała:
              >
              > > .........:))))))) glodnemu chleb na myśli:)........
              > >
              >
              > nie jestem glodna:)

              A kto tu mówi o jedzeniu:)))))))))
              • messja Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 23:34
                ania:)


                Gość portalu: barti1 napisał(a):

                > messja napisała:
                >
                > > ania1 napisała:
                > >
                > > > .........:))))))) glodnemu chleb na myśli:)........
                > > >
                > >
                > > nie jestem glodna:)
                >
                > A kto tu mówi o jedzeniu:)))))))))
          • belami1 Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 19:47
            Najważniejsze to nie wpadać w desperację, samotność też ma plusy.
    • opty13 ..... nie boje sie ciszy.......... 09.09.02, 23:45
      ... a czasami za nia tesknie. Kiedy jest cicho, latwiej uslyszec wlasne mysli.
      Tylko gdzie dzisiaj mozna znalezc taka cisze?
    • apf Re: .....boje sie ciszy.......... 09.09.02, 23:48
      ania1 napisała:

      > .....wtedy sie własne serce słyszy.............był kiedyś na tym forum taki
      > wątek...może troche inaczej,brzmiał,troche inny miał tytuł.....ale generalnie
      > to był o tym samym.......ja ciszy i glosu serca sie nie boje:)....ale w
      > każdym jest cos co czasami dobrze jest wyrzucić.........Romantyczni chyba
      > zrozumieją......Ciszy sie nie boje....ale.....
      > .....jest i we mnie coś......

      znowu się boisz swiatła i dzwięku?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka