Dodaj do ulubionych

PROSZE, POMOZCIE!!!!!!!

IP: *.abo.wanadoo.fr 10.09.02, 11:29
Prosze o rade moze Wy mi pomozecie. Pomiedzy mna a moja dziewczyna dzieje sie
coraz gorzej i utwierdzam sie w przekonaniu, ze juz nie bedzie dobrze, a
wrecz przeciwnie robi sie coraz gorzej. Jestesmy ze soba 3 lata. Mysle, ze
dlugo juz to nie potrwa. Jestesmy tak rozni pod wzgledem charakterow, ze sam
sie dziwie, ze tak dlugo ze soba wytrzymalismy. Jednak jezeli pobedziemy
jeszcze dluzej razem to obawiam sie, ze sie znienawidzimy, a ja chcialbym
tego uniknac, byc ze soba na sile, przeciez to i tak kiedys peknie. Moze
jeste glupi, moze zaprzepaszcze swoja szanse, ale ktoz to wie i ktoz moglby
mi doradzic w tej kwesti. Co o tym myslicie ? Pomozcie !
Obserwuj wątek
    • messja Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! 10.09.02, 11:47
      ale dlaczego jest zle?
      • Gość: kola Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 10.09.02, 11:56
        messja napisała:

        > ale dlaczego jest zle?


        Poprostu wszystko sie wali, nie wiem niezgodnosc charakterow.
        • messja Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! 10.09.02, 11:58
          Gość portalu: kola napisał(a):

          > messja napisała:
          >
          > > ale dlaczego jest zle?
          >
          >
          > Poprostu wszystko sie wali, nie wiem niezgodnosc charakterow.

          tak poprostu? musi byc jakas przyczyna...
          • ja_nek Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! 10.09.02, 12:07
            Kola powiedz coś więcej, bo inaczej nie wiadomo nawet co Ci odpowiedzieć.

            Pozdrawiam
            Janek
    • Gość: Dr.Belbo Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! IP: 195.116.222.* 10.09.02, 12:44
      Ja w tym widze kryzys trzech lat..
      tak juz jest ze ludzie sie docieraja lub nie.. duzo zwiazkow rozpada sie
      wlasnie w okilicach trzeciego roku.. czemu?.. nie wiem.

      Jesli ty czujesz ze to nie ma sensu..a tak wynika z twojej wypowiedzi to
      oszczedz i sobie i jej nerwow i goryczy..
      Moze to nie ta kobieta..a moze ty jestes niedopowiednim faetem?

      poza tym w zwiazku nic nie ginie.. trudno nagle ze zlego zrobic dobre..a to co
      bylo zle niestety bedzie potem ciazylo..
      A jesli widzis z az taka rozierznosc waszych charakterow to badz pewny ze to
      sie bedzie nasilal..
      Z czasem gdy z uczucia pozostaje wspomnienie bardzo liczy sie przyjazn i
      wzajemne zaakceoptowanie sie..

      Ale nic nikt Ci nie doradzi.. to twoj wybor.. Ty musisz poniesc jego
      konsekwencje...


    • Gość: kola Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! IP: *.abo.wanadoo.fr 10.09.02, 14:05
      Duzo pisania, ogolnie co mnie u niej denerwuje to brak angazowania, naprawde
      staram sie robic wszystko zeby byla szczesliwa, organizuje rozne wyjcia zeby
      rylko nie wpasc w rutyne, wyjazdy. Jestem strasznie zapracowany, maze o tym
      zeby przyjsc do domu odpoczac, zrelaksowac sie, a jej ciagle cos nie pasuje. Do
      tego jest strasznie zazdrosna o kazda dziewczyne z ktora rozmawiami i potrafi
      ja jeszcze skrytykowac, to wszystko mnie denerwuje, nie w takiej dziewczynie
      sie zakochalem.
      • lady_in_red Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! 10.09.02, 14:27
        Gość portalu: kola napisał(a):

        > Duzo pisania, ogolnie co mnie u niej denerwuje to brak
        angazowania, naprawde
        > staram sie robic wszystko zeby byla szczesliwa,
        organizuje rozne wyjcia zeby
        > rylko nie wpasc w rutyne, wyjazdy. Jestem strasznie
        zapracowany, maze o tym
        > zeby przyjsc do domu odpoczac, zrelaksowac sie, a jej
        ciagle cos nie pasuje. Do
        >
        > tego jest strasznie zazdrosna o kazda dziewczyne z
        ktora rozmawiami i potrafi
        > ja jeszcze skrytykowac, to wszystko mnie denerwuje, nie
        w takiej dziewczynie
        > sie zakochalem.


        To smutne, ale tak bywa bardzo czesto, po prostu gdy mija
        oszolomienie i zakochanie, staje sie przed partnerem
        takim jakim sie jest i albo mozna to zaakceptowac albo
        nie... Jednak jezeli uda sie przezwyciezyc kryzys, cos
        zmienic, z czyms sie pogodzic, to potem jest duzo lepiej.
        Najiwkeszy problem polega na tym, zeby siasc i szczerze o
        tym porozmawiac: wyluszczyc sobie wszystkie problemy i
        pretensje. Wyjasnic bez klotni i raniacych slow, jak na
        doroslych ludzi przystalo. Rozpatrzyc, czy mozna zyc tak
        dalej, co musi ulec zmianie, co nie moze. Droga
        kompromisow i wzajemnego zrozumienia mozna przetorowac
        droge nowej milosci, tej o stopien dojrzalszej.
        Zycze wam tego, mnie udalo sie przetrwac ten kryzys, no
        coz, potem zjawil sie niestety inny problem i z nim juz
        nie poszlo tak latwo. Ale pamietajcie, ze jest to mozliwe.
        A jezeli sie nie uda, coz, trzeba bedzie isc dalej,
        spotkac kogos innego i nie popelniac tych samych bledow.

        Pozdrawiam

        Lady in red
      • messja Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! 10.09.02, 17:05
        a probowales z nia szczerze, bez zlosci i pretensji porozmawiac? sprobuj opisac
        jej co czujesz i dlaczego... jesli jest zazdrosna to pewno jej na tobie zalezy,
        ale z jakiegos powodu czuje sie malo pewnie...



        Gość portalu: kola napisał(a):

        > Duzo pisania, ogolnie co mnie u niej denerwuje to brak angazowania, naprawde
        > staram sie robic wszystko zeby byla szczesliwa, organizuje rozne wyjcia zeby
        > rylko nie wpasc w rutyne, wyjazdy. Jestem strasznie zapracowany, maze o tym
        > zeby przyjsc do domu odpoczac, zrelaksowac sie, a jej ciagle cos nie pasuje.
        Do
        >
        > tego jest strasznie zazdrosna o kazda dziewczyne z ktora rozmawiami i potrafi
        > ja jeszcze skrytykowac, to wszystko mnie denerwuje, nie w takiej dziewczynie
        > sie zakochalem.
        • Gość: barti1 Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 17:53
          Szcera rozmowa zawsze jest dobra, ale jeśli generalnie się między wami nie
          poprawi - daj sobie z nią spokój. Ja swoją pierwszą miłość "przedłużyłem" o
          ładnych parę miesięcy po ok. 2 latach chodzenia ze sobą. Dziś bardzo tego
          żałuję, gdybyśmy rozstali się wcześniej, pewnie miałbym dziś więcej dobrych
          wspomnień. Minęły 2 lata, a ja jeszcze czuję niesmak, jak pomyślę otej
          historii. Przypomnij sobie powiedzenie 'Kończ waść..." - dużo w nim racji...
          Pozdrawiam.
          • Gość: Saba Re: PROSZE, POMOZCIE!!!!!!! IP: 212.160.148.* 11.09.02, 16:12
            Kola, porozmawiaj z nia szczerze.... bez wzgledu na to jak zdecydujesz w takim
            momencie, kidy wpadasz w takie rozterki chyba niezbedna jest szczera
            rozmowa.... to co czujesz tak jak piszesz nam, bo, rozumiem szukasz pomocy.
            Okaz jej, ze nie potrafisz juz tak dalej funkcjonowac, nie rozumiesz... po
            prostu tak jak czujesz. jesli chcesz byc z ta kobieta to musisz budowac z nia
            tak te relacje, aby Tobie rowniez bylo w niej dobrze. A jak nie da rady
            porozmawiac, zrozumiec sie nawzajem to znaczy, ze to nie ta.... bo nie mozna
            zyc bez szczerosci i zrozumienia - to narastajacy z czasem koszmar.
            Zycze Ci powodzenia, odwagi i pozdrawiam cieplo :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka