Dodaj do ulubionych

jak zobojętnieć

IP: 212.180.158.* 06.10.05, 16:58
proszę o jakieś rady - układ jest beznadziejny, bez szans jakichkolwiek na
powodzenie, ale przez to że spotkania zdarzają się sporadycznie i gdy już się
zdarzą to jest..... rewelacyjnie - napięcie nie słabnie. Trwa to już jakiś
czas i jest dla mnie coraz trudniej, bo.... razem pracujemy i to na dodatek
on jest szefem!!! Co robić? Pracy nie chcę zmieniać, ale nie chcę też się
katować tą sytuacją - nie wiem jak przestać o nim myśleć... Acha, dodam że
wszystko wskazuje na to, że dla niego ja jestem tylko miłym dodatkiem do jego
całkiem nieźle ułożonego życia i pomimo że to wiem i że wiem że nie traktuje
mnie dobrze - za nic nie chce mi przejść to zauroczenie.
Obserwuj wątek
    • Gość: eml Re: jak zobojętnieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.05, 17:06
      uciekaj gdzie pierz rosnie ale juz!
      takie układy zawsz ekoncza sie tak samo...
      bez wzgledu na to czy skonczysz wczesniej czy pozniej bedzie bolało tak samo,
      jesli sie zaangazowałas...
      • Gość: arti19682 Re: jak zobojętnieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 17:11
        Sama uwazasz ze to bez szans wiec po co brniesz dalej szczera rozmowa kilka
        paczek chusteczek pogaduchy z kolezanka i po jablkach czym wczesniej tym lepiej
        • Gość: szalona Re: jak zobojętnieć IP: 212.180.158.* 07.10.05, 11:40
          tak, wiem, ale to zawsze jest dialog między szarymi komórkami a uczuciami -
          dzięki za wsparcie, mam nadzieję że mi się uda to zakończyć nie tracąc
          pracy...!!
          • pistolett Re: jak zobojętnieć 07.10.05, 11:47
            Każdy ma 5 palców na jednej dłoni, ale tylko jeden jest wskazujacy...a mówią ze
            niekiedy najwiecej obaw budzi odwaga.Ale pamietaj mądrego los prowadzi-
            głupiego popycha, więc ratuj sie i uciekaj od tego zauroczenia tak jak radza
            inni .Pozdrawiam
    • kassiasty po co obojetniec? - myslec! 07.10.05, 12:24
      Widac, ze jest to jakis dla Ciebie fascynujacy facet. Wiec kochac go dalej ,
      spotykac sie z nim (czasami, jak piszesz) i czerpac radosc z tego.

      A miedzyczasie szukac sobie innego, spokojniejszego na meza.
      • Gość: szalona Re: po co obojetniec? - myslec! IP: 212.180.158.* 07.10.05, 13:44
        po każdym kolejnym spotkaniu jestem bardziej zaangażowana... a on nie - bawi
        się ze mną w kotka i myszkę - raz zadzwoni, potem nie, napisze, potem długo nie
        odpisuje, można się wykończyc. Z jego strony to na pewno nie jest zauroczenie,
        choć do niedawna miałam jeszcze taką nadzieję, tak więc muszę się pokierować
        radą Twoich przedmówców i uciekać. Taka miłość jest dewastująca psychicznie i
        fizycznie, typowo toksyczny (dla mnie) układ. I szczerze zupełnie nie wiem
        czym on mi imponuje, ani nie jest piękny, ani przesadnie błyskotliwy w rozmowie
        (choć bossu dużej firmy), za to bardzo pewny siebie. Tak na logikę nie powinnam
        nic do niego czuć.
    • Gość: kobietafatalna2 Re: jak zobojętnieć IP: *.telpol.net.pl 07.10.05, 14:01
      to nie jest takie proste skonczyć..czasami czlowiek myśli ze już mu się udało a
      potem nagle znow powraca.To wszystko zależy od Twojej osobowosci.Chociaż sama
      przyznajesz,że On się Toba bawi i Ty jesteś tego świadoma.dziwny zwiazek ale
      czasami ta innosć tak imponuje i ciężko się wyrwac.;(Zwiazki dziwne sa na swoj
      sposób ciekawe,pełne emocji i dlatego moze Cie to tak pociąga.zrob jak
      podpowiada Ci rozumek ,bo serce jest zlym doradcą .Powodzenia
      • Gość: szalona Re: jak zobojętnieć IP: 212.180.158.* 07.10.05, 16:11
        najlepszym wyjściem chyba jednak będzie zmiana pracy... tak więc uaktualniłam
        cv i zaczynam poszukiwania! co z oczu to z serca!!
        • beata888 Re: jak zobojętnieć 07.10.05, 16:13
          w moim przypadku nie sprawdziło sie powiedzenie "co z oczu..." niestety
    • Gość: realistka Re: jak zobojętnieć IP: *.eranet.pl 07.10.05, 16:18
      Dziewczyno, facet po prostu ma ochotę na młodą, fajna babkę na boku, a w domu
      czeka żonka z obiadkiem i kochane dzieci, albo coś w tym stylu.
      Daj sobie z nim spokój. A dlaczego miałabyś zmieniać pracę? Jeśli lubisz, to co
      robisz, to bez sensu, ale zapewne szef nie będzie potrafił znieść
      odrzucenia...Wiesz, warto czasem przypomnieć sobie takie powiedzenie: "gdzie
      się uczy i pracuje tam się ..... nie wojuje".
      • Gość: arti19682 Re: jak zobojętnieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 16:39
        Sproboj urzyc fortelu pokaz sie ze swoim znajomym tak aby on to zobaczyl przy
        jakiejs okazji cos wymyslisz niech on wie ze nie jestes tylko dla niego moze da
        mu to cos do myslenia moze zadziala proste metody sa najlepsze powodzenia
        • Gość: chwileczka Re: jak zobojętnieć IP: 205.193.50.* 07.10.05, 23:34
          Nie wiem czy to jest dobra rada. Tutaj chodzi o jej bossa.
          Najlepiej znajdz sobie inna prace i zapomnij o nim.
          A na przyszlosc, zadnych amorow w pracy zwlaszcza z bosami, nigdy dobrze na tym
          nie wyjdziesz...
    • Gość: ara Re: jak zobojętnieć IP: *.81.28.71.ip.alltel.net 08.10.05, 05:34
      Poprostu zajsc w ciaze, potem mu o tym powiedziec, on znajac zycie, tak sie na
      Ciebie obrazi, ze juz nazajutrz nie bedzie pamietal jak masz na imie, a Ty
      zrozpaczona i porzucona, zobojetniejesz na dlugo i to nie tylko wobec niego,
      ale i innych mezczyzn.

      Scenariusz niezachwycajacy, ale mozliwy. A tak wogole, to jak sama sie tym
      zwiazkiem znudzisz, to i zobojetniesz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka