Dodaj do ulubionych

Troche romantyzmu, który zatracacie

19.09.02, 08:35
JA TOBA ODDYCHAC CHCE
I ZASPOKAJAC GŁÓD
I CHCIABYM PIC Z TWYCH UST
BYC ZAWSZE Z TOBA JUZ

................................NO POWIEDZ, ZE CHCESZ
Obserwuj wątek
    • belami1 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 09:06
      A skąd wiesz że kiedykolwiek ktoś go miał? Bo ja nazwałbym go złudzeniem i
      fałszem, w rzeczywistości ludzie chcą dominować, zaspokajać swój popęd
      seksualny i mieć jak najwięcej pieniędzy. To jest napęd dla ludzkiego życia.
      A resztę wymyślili poeci, którzy po wizycie w burdelu zakrapianej alkoholem
      powypisywali te piękne wiersze.




      Belami
      • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 09:19
        Jest w tym troche prawdy, niestety, ok- pogon za pieniadzem, dobry
        seks......ale czy nie masz nawet i Ty czasami ochoty zapalić sobie swieczki,
        otworzyć dobre wino, miec przy sobie ukochana osobe...........a nawet i dziwke,
        jezeli masz na to ochote!!!!! Kazdy ma jakiś wybór i tylko od Ciebie zalezy
        kiedy i postepujac w jaki sposób czujesz sie spełniony.
        Ja lubie seks, lubie pieniadze- dlatego ciezko pracuje, czasami lubie alkohol,
        sprawia ze moje mysli zachowuja sie troche inaczej niz zwykle, ale i kocham
        romantyzm..........wiec mysle że mozna to jakos wszystko połaczyc.

        pozdrawiam
        vena111
        • belami1 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 09:29
          Ja w ogóle nie wiem co to znaczy "romantyzm", każdy nazywa nim co innego.








          Belami
          • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 19.09.02, 10:33
            Fajnie vena ze sie pojawilas.. :)
            • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 13:36
              Gość portalu: belbo napisał(a):

              > Fajnie vena ze sie pojawilas.. :)

              Belbo ja cały czas jestem, tylko tak z boku sie przygladam co tu sie dzieje,
              ale wiesz co to milo, że troszke teskniłes za mna

              masz buziaka
              • Gość: Belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 19.09.02, 17:01
                ale tylko tyci tyci ( psa mi wyprowadzic nie dalas:)
          • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 13:47
            belami1 napisał:

            > Ja w ogóle nie wiem co to znaczy "romantyzm", każdy nazywa nim co innego.


            Romantyczny facet to taki który kupuje kilogramami kwiaty, mówi pieknie, dotyka
            delikatnie, głaszze po raczce 24 godziny na dobe, jest jak cukierek....

            ALE!!!!!!!!!!!

            ....my kobiety nie chcemy takich facetów, czasami niech zapomni tego kwiatka,
            niech krzyknie wtedy bedziemy dokładnie wiedziały co w nim siedzi, cała prawdę-
            to jest naprawde dobre, niech dotyka delikatnie ale nie zawsze, niech popchnie
            nas czasami na łózko, niech przytuli tak mocniej, niech uszczypnie w posladek,
            niech czasami podczas spaceru poczujemy co to znaczy tesknota za nim, za jego
            dłonia, niech czasami trzaśnie drzwiami i wyjdzie wtedy zrozumiemy ze tak
            naprawdę go kochamy

            ........chyba tego chcemy????????????? sama nie wiem

            • lady_in_red Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 15:27
              vena111 napisała:

              > Romantyczny facet to taki który kupuje kilogramami
              kwiaty, mówi pieknie, dotyka
              > delikatnie, głaszze po raczce 24 godziny na dobe, jest
              jak cukierek....
              > ALE!!!!!!!!!!!

              Juz mialam takiego, kupowal kosze roz, bielizne, pisal
              wiersze. Tylko ze mial dwa nalogi: alkohol i klamstwo,
              oba w stopniu nie do zaakceptowania. Wiec moze lepiej
              zeby nie byl romantyczny, a szczery i z silnym charakterem...


              > ....my kobiety nie chcemy takich facetów, czasami niech
              zapomni tego kwiatka,
              ...
              > ........chyba tego chcemy????????????? sama nie wiem
              >

              Masz racje, dobrze jest, gdy sie widzi czlowieka takim
              jakim jest, a nie zawoalowanego w falszywy romantyzm, a
              niestety taki jest teraz w modzie...

              Prawdziwy romantyzm dla mnie to dobro, ktore sie kryje w
              czlowieku, wiara w innych, czasem pewna doza naiwnosci.
              Romantyzm to tez zapatrzenie w swiat, w jego piekno.
              • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 19.09.02, 15:41
                Najwazniejsze to mówic szczerze to co myslisz, to co czujesz........wtedy
                wszystko jest chyba łatwiejsze
                ........a romantyzm ma wiele twarzy, i tylko zależy od Ciebie jaki bedzie miał
                wyraz przy tobie kiedy bedziesz blisko.

                Dla mnie romantyzm to czuły dotyk, to spojrzenie, to usmiech, to ze wiesz ze
                ktos jest, ze czeka, ze teskni
                .......................jest ktos kto mi to teraz daje i nie jestem zła ze
                czasem zapomi o kwiatku, ze czasem nie zadzwoni.......ale wiem, ze jest


                • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 19.09.02, 17:04
                  Ciesze sie ze masz swoje szczescie Veno..
                  I nie zazdroszcze.. to nieladna przypadlosc:)
                  • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 08:49
                    Dziekuje, ja też nigdy nikomu nie zazdrosciłam, cieszyłam sie z czyjegosc
                    szcześcia bo gdzies głeboko myslałam iz mnie to kiedys spotka.
                    To jest dopiero poczatek drogi, wiele obaw, wiele znaków zapytania, wiele
                    dziwnych mysli...........ale ciesze sie ze dosWiadczam takiego stanu.

                    Belbo, a co u Ciebie???


                    • Gość: Belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 20.09.02, 09:58
                      U mnie po staremu.. brak obaw :)
                      • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 10:28
                        Gość portalu: Belbo napisał(a):

                        > U mnie po staremu.. brak obaw :)

                        Aleś jestes szcześciarz!!!!, zazdroszczę Ci
                        • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 20.09.02, 10:51
                          czego?.. jak czlowiek sam sobie panem to obaw nie ma..
                          obawy zaczynaja sie gdy zaczynamy byc za kogos odpowiedzialni..
                          • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 11:02
                            Gość portalu: belbo napisał(a):

                            > czego?.. jak czlowiek sam sobie panem to obaw nie ma..
                            > obawy zaczynaja sie gdy zaczynamy byc za kogos odpowiedzialni..

                            Obawy zaczynaja sie wtedy, gdy kogos poznajemy coraz bardziej, jego zycie,
                            charakter, zachowanie, wtedy zależy nam coraz bardziej i niestety obawy sa też
                            coraz wieksze, jak bedzie, czy bedziemy razem, czy chcemy byc w ogóle razem, i
                            czy nam dostatecznie mocno na sobie zależy.

                            Co do odpowiedzialnosci, to mozemy byc tylko odpowiedzialni za swoje dziecko,
                            za partnera- wybacz ale nie chciała bym byc odpowiedzialna
                            • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 20.09.02, 11:04
                              Tak piszesz tylko ale to tez pewna odpowiedzialnosc jest..
                              To co napisalas..to wlasnie odpowiedzialnosc..
                              No bo tak w sumie mogla bys to wszystko miec w glegokim poważaniu i zyc chwila..
                              a jednak sie martwisz.. czyli jestes odpowiedzialna.. bo waza sie losy nie
                              tylko twoje ale i tej drugiej osoby..
                              • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 14:41
                                a jednak sie martwisz.. czyli jestes odpowiedzialna.. bo waza sie losy nie
                                > tylko twoje ale i tej drugiej osoby..

                                Martwisz, czy ja wiem?????, mysle o tym, ale chyba sie nie martwie, wiesz
                                jeżeli z kims zaczynasz cos tworzyć, próbujesz cos budować to tak naprawde nie
                                wiesz któredy poprowadzi cie ta droga, i czy bedzie prosta czy kreta. Nic nie
                                wiesz. Chyba nie chciałabym byc odpowiedzialna za niego, chciałabym z nim
                                razem rozwiazywac problemy, budowac cos, płakac , smiac sie .....ale byc za
                                niego odpowiedzialna, chyba jednak nie

                                A moze ja nawet nie wiem co to jest ta odpowiedzialnośc
                                • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 20.09.02, 15:04
                                  to takie wielki pojemne i cholernie ciezkie slowo..
                                  • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 15:56
                                    Gość portalu: belbo napisał(a):

                                    > to takie wielki pojemne i cholernie ciezkie slowo..

                                    Chyba jestem za tepa na zrozumienie tego, nie rozumiem też wielu innych
                                    rzeczy.......... i załuje tylko jednego, ze przed urodzeniem nikt nie wpadł na
                                    pomysł aby powiedziec mi, ze zycie wcale nie bedzie łatwe i proste

                                    A moze my za duzo myślac, sami je sobie komplikujemy
                                    • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 20.09.02, 16:08
                                      cos w tym jest.. ale byc prostakiem z dyskoteki to mimo wszystko nie umial bym
                                      byc..
                                      • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 23.09.02, 09:27
                                        Gość portalu: belbo napisał(a):

                                        > cos w tym jest.. ale byc prostakiem z dyskoteki to mimo wszystko nie umial
                                        bym
                                        > byc..

                                        Ja chyba nie mogła bym byc równiez taka prostaczka............a swoja droga
                                        fajnie by było miec taki przepis na wszystkie niezrozumiałe rzeczy.........a
                                        moze wtedy było by za łatwo, za prosto

                                        pozdrawiam cieplo
                                        • Gość: Belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: *.acn.waw.pl 23.09.02, 20:44
                                          Bylo by..prosci ludzie nie maja problemow egzystencjonalnych..
                                          To wytwor chorych od przemysliwan muzgow.
                                          • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 24.09.02, 08:27
                                            Gość portalu: Belbo napisał(a):

                                            > Bylo by..prosci ludzie nie maja problemow egzystencjonalnych..
                                            > To wytwor chorych od przemysliwan muzgow.

                                            I tak nie mam zamiaru byc prostym ludzikiem, chodzacym po ziemi bez jakiegos
                                            konkretnego celu

                                            pozdrawiam dzisiaj ciepło
                                            • Gość: Belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 26.09.02, 09:42
                                              prosci ludzie maja proste problemy które wyznaczaja ich cele.. oni zawwze maja
                                              jakis cel.. a to sie najesc.. a to sie zabawic.. a to kupic nowa lodowke czy
                                              TV..

                                              Natomiast Ci myslacy maja klopoty z celami ktore by jch satysfakcjonowały..
                                              Bo czy warto sie zameczac gdy celem jest nowe TV?



                                              • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 26.09.02, 13:32
                                                Znasz piramide potrzeb Maslowa:

                                                potrzeba bytu
                                                potrzeba bezpieczenstwa
                                                potrzeba akceptacji
                                                potrzeba uznania
                                                potrzeba samorealizacji

                                                potrzeba samorealizacji jest najwyzej
                                                ............

                                                Niesamowite jest to, ze na kazdym kroku sie o nia ocieramy. Jeżeli mamy
                                                zapewiony podstawowy byt, to nasze potrzeby wzrastaja, przestaje nam tylko to
                                                wystarczać, dazymy do czegos wiecej, dażymy do spełnienia potrzeby
                                                bezpieczeństwa.......i tak dalej i dalej.......a raczej wyżej
                                                • Gość: belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: 195.116.222.* 26.09.02, 16:58
                                                  sztuka sie jest zatrzymac.. bo wiele potrzeb to tylko bzdury ktore rownie
                                                  szybko mijaja co radosci z ich osiagniecia..
                                                  mnie np. bardzo malo ciesza dobra materialne..
                                                  czasem sobie cos wymyslam.. i pragne to miec..
                                                  teraz znalazlem i na tro sposob.. zamiast kupowac.. mysle analizuje.. skłaniam
                                                  sie i ciagle nie decyduje sie na zakup.. w koncu nie nabywam tego bo moje
                                                  zainteresowanie gasnie z czasem.. A radosci z tego mysle ze wiecej niz jak bym
                                                  poszedl i kupil.. przyniusl bym popatrzyl .. i tyle.
                                                  A tak powbieralem..pozachwycalem sie.. i wystarczy.
                                                  lowy sa czestokroc fajniejsze niz sama zdobycz.. A ile mozna sobie zaoszczedzic
                                                  stersow:)

                                                  • messja Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 27.09.02, 11:28
                                                    wielkie rzeczy: do braku pieniedzy dobudowales filozofie:)

                                                    > sztuka sie jest zatrzymac.. bo wiele potrzeb to tylko bzdury ktore rownie
                                                    > szybko mijaja co radosci z ich osiagniecia..
                                                    > mnie np. bardzo malo ciesza dobra materialne..
                                                    > czasem sobie cos wymyslam.. i pragne to miec..
                                                    > teraz znalazlem i na tro sposob.. zamiast kupowac.. mysle analizuje..
                                                    skłaniam
                                                    > sie i ciagle nie decyduje sie na zakup.. w koncu nie nabywam tego bo moje
                                                    > zainteresowanie gasnie z czasem.. A radosci z tego mysle ze wiecej niz jak
                                                    bym
                                                    > poszedl i kupil.. przyniusl bym popatrzyl .. i tyle.
                                                    > A tak powbieralem..pozachwycalem sie.. i wystarczy.
                                                    > lowy sa czestokroc fajniejsze niz sama zdobycz.. A ile mozna sobie
                                                    zaoszczedzic
                                                    >
                                                    > stersow:)
                                                    >
                                                  • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 27.09.02, 11:39
                                                    messja napisała:

                                                    > wielkie rzeczy: do braku pieniedzy dobudowales filozofie:)

                                                    A ja uwazam, że Belbo ma racje.......pogon za zdobycza, szukanie jej a raczej
                                                    pracowanie nad jej zdobyciem, jest o wiele fajniejsze niz posiadanie jej.
                                                    Bo czyz z natury nie jestesmy łowcami?????????
                                                  • messja Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 27.09.02, 11:43
                                                    vena111 napisała:

                                                    > messja napisała:
                                                    >
                                                    > > wielkie rzeczy: do braku pieniedzy dobudowales filozofie:)
                                                    >
                                                    > A ja uwazam, że Belbo ma racje.......pogon za zdobycza, szukanie jej a raczej
                                                    > pracowanie nad jej zdobyciem, jest o wiele fajniejsze niz posiadanie jej.
                                                    > Bo czyz z natury nie jestesmy łowcami?????????

                                                    no nie wiem, ja nie lubie robic zakupow...
                                                    poza tym jesli chodzi o ladna sukienke, czy dobre perfumy to napewno wole miec
                                                    u siebie niz w sklepie:)
                                                  • Gość: Belbo Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: *.mila.edu.pl 27.09.02, 17:43
                                                    Moze kiedys zrozumiesz ze sztuka nie jest posiadanie.. sztuka jest wyzbycie sie
                                                    potrzeby posiadania..

                                                    i nie chodzi tu o brak kaski..ale o wybór..
                                                    Bo majac wszystko nie znaczy ze bedziemy szczesliwsi..a jak sie ma malo to
                                                    kazdy nowy zakup , przemyslany , upragniony.. bardzo cieszy.



                    • aip Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 13:55
                      pozdrowienia od osoby, która czuje się podobnie :))

                      też się bardzo boję i też - czy nam się uda, czy przetrwa, czy nasze dzieci
                      zaakceptują

                      wiesz, boję się też zatracenia - że może za mocno, za szybko, za dużo; a gdzie
                      ja sama jako kobieta, gdzie moje osobne życie (którego już prawie nie ma)

                      a nsz romantyzm np. taki: czy już dostałaś mój nowy numer telefonu? tak, to
                      dobrze, tzn. że teraz dopiero mogę go przesłać innym ludziom

                      Pozdrowienia dla niepewności i współodpowiedzialności
                      • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 20.09.02, 14:46
                        aip napisał(a):

                        > pozdrowienia od osoby, która czuje się podobnie :))

                        Dziekuje za pozdrowionka, bardzo miłe, ale wiesz co tak sobie mysle, że nie ma
                        sie czego bac, trzeba korzystac z tego co w danej chwili sie dziele, nie trzeba
                        tego marnować i nie załowac, ze nie wiesz tak naprawde jak bedzie za kilka
                        lat..........korzystaj z tego co teraz masz, te niesamowite chwile naprawde sa
                        Ciebie warte

                        ..........a niepewnośc i obawa zawsze jest

                        pozdrawiam również bardzo ciepło
    • Gość: h Re: Troche romantyzmu, który zatracacie IP: *.acn.waw.pl 21.09.02, 21:36
      no taka to romantica ze i tak masz na mysli seks..;)
      • ja_nek Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 22.09.02, 01:38
        Odpowiedzialność...., słowo na tyle pojemne, że ciągle uczymy się go bardziej...
        I nigdy nie jest mało
      • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 23.09.02, 09:32
        Gość portalu: h napisał(a):

        > no taka to romantica ze i tak masz na mysli seks..;)

        Czy powiazanie seksu z romantyzmem , to cos złego?????????;-)

        pozdrawiam
        vena111
    • ania1 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 22.09.02, 11:34
      ....miło chociaz poczytać ,że są gdzieś ludzie szczęśliwi:)).....dbaj o to
      szczęście Vena,pielęgnuj bo nie zdarza sie ono zbyt często............
      • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 23.09.02, 09:31
        ania1 napisała:

        > ....miło chociaz poczytać ,że są gdzieś ludzie szczęśliwi:)).....dbaj o to
        > szczęście Vena,pielęgnuj bo nie zdarza sie ono zbyt często............

        Aneczko, dzieki za cieple słowa ale nikt i tak nie daje gwarancji ze jutro tez
        tak bede sie czuła.............................czasami sobie tak mysle czy
        samotnym byc to nie jest najwieksze szczescie????????

        pozdrawiam
        • ania1 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 23.09.02, 19:29
          vena111 > Aneczko, dzieki za cieple słowa ale nikt i tak nie daje gwarancji ze
          jutro tez
          > tak bede sie czuła.............................czasami sobie tak mysle czy
          > samotnym byc to nie jest najwieksze szczescie????????


          *******Nie ........zapewniam że nie .........wierz mi ,bo wiem co
          mówie:)).............a szczęście?...............kruche, ulotne,często bardzo
          chwilowe jest dlatego tak należy o nie dbać,robić tyle ile sie da aby te
          fenomenalne chwile zatrzymać jak najdłużej,bo nigdy nie wiadomo ile
          potrwają.......i kiedy sie powtórzą......nikt nie wie kiedy los da nam kolejną
          szanse .......czy da nam ją w ogóle.....
          ........pozdrawiam jesiennie....nostalgicznie....
          A.
          >
          >
    • emperor jasne ze chce!!! :)*** 26.09.02, 17:06
      Kochanie, jeszcze o tym nie wiesz? :)



      vena111 napisała:

      > JA TOBA ODDYCHAC CHCE
      > I ZASPOKAJAC GŁÓD
      > I CHCIABYM PIC Z TWYCH UST
      > BYC ZAWSZE Z TOBA JUZ
      >
      > ................................NO POWIEDZ, ZE CHCESZ
      • vena111 Re: jasne ze chce!!! :)*** 27.09.02, 11:27
        emperor napisał:

        > Kochanie, jeszcze o tym nie wiesz? :)

        Dlaczego myslisz, ze o tym nie wiem............a moze juz cos mi swita, hihi
    • vena111 Re: Troche romantyzmu, który zatracacie 04.10.02, 15:47
      TO JA ZA KAZDY DZIEŃ CI ODDAM NOC
      ZA KAŻDĄ NOC CI ODDAM DZIEN
      ZA KAŻDE SŁOWO ODDAM GEST
      ZA KAZY RANEK ODDAM CI DWA
      ZA KAZDY WIECZÓR ODDAM TRZY
      ZA TWOJE SERCE ODDAM CI SWE
      ................................CZY MAM TO ZROBIĆ CZY NIE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka