Dodaj do ulubionych

popapranie emocjonalne:)

IP: 145.245.230.* 24.09.02, 14:16
co zrobić gdy to co cię pociąga:)to zazwyczaj ma problem.inni ostrzegaja,
nawet diagnozują jako popapranie emocjonalne, a ja dalej daje się nabrać,
zainteresowanie osiaga zenitu, a popapraniec paprze wszystko tak, że nie moge
z tego wyjść przez kolejny miesiąc. tłumacząc na polski, co zrobić aby
zrezygnować z faceta z problemami na rzecz normalnego goscia.:))))
Obserwuj wątek
    • Gość: niania Re: popapranie emocjonalne:) IP: *.waw.cdp.pl 24.09.02, 14:27
      Bridget Jones...
      Ona się z tym uporała.
      Aczkolwiek, nie wiem czy nie pomogła jej w tym życzliwa autorka książki.
      niania
    • meduza4 Re: popapranie emocjonalne:) 24.09.02, 14:42
      Ja mam podobny problem z popaprancami...
      Tylko druga strona medalu wyglada tak, ze
      nie potrafie znalezc normalnego faceta...
      Albo takich nie ma, albo wizyta u okulisty
      by mi sie przydala.
      A co zrobic? Nie wiem, chcialabym poznac
      odpowiedz...
    • Gość: grogreg Tak duza dziewczynka.......... IP: 212.160.165.* 24.09.02, 15:18
      .........a nie wie ze nie ma ludzi "niepopapranych" emocjonalnie. Kazdy ma
      swoje odchylki, dziwactwa, kompleksy i co tam jeszcze specjalisci od
      szufladkowania ludziej duszy wymysla.
      • Gość: thira Re: Tak duza dziewczynka.......... IP: 145.245.230.* 25.09.02, 10:59
        ehh tam..nie no zgoda, ale ja naprawdę mówie o dużym nasileniu popaprania.dużym
        jak na podobno malo skomplikowanych mężczyzn:))
        • Gość: grogreg Re: Tak duza dziewczynka.......... IP: 212.160.165.* 25.09.02, 14:00
          Nie ma prostych mezszczyzn, ani prostych kobiet. Kazdy ma, tam w srodku, ma
          swoje zagmatrwane jestestwo. A jak sie z tym przed kims z tym ujawni to
          awansuje na "emocjonalnie popapranego".
          Troszku tolerancji dla ludzi.
          • Gość: thira Re: Tak duza dziewczynka.......... IP: 145.245.230.* 26.09.02, 10:55
            tolerancję mam, niektórzy w ogóle unikają takich znajomości, i moze to mozna
            nazwac jej brakiem...
            • Gość: grogreg Re: Tak duza dziewczynka.......... IP: 212.160.165.* 26.09.02, 12:38
              > tolerancję mam, niektórzy w ogóle unikają takich znajomości, i moze to mozna
              > nazwac jej brakiem...

              Piszac "tolerancja" nie mialem na mysli toleracji konkretnych ludzi czy grup
              ludzi, a raczej ludzkich "dziwactw" i slabosci.
              A przy okazji. Bardzo Ci dziekuje ze tolerujesz mnie popapranego. Ja rowniez
              Ciebie toleruje.
              Nigdy nie myslalem ze pojecie "tolerancja" moze miec tak obrazliwy i wredny
              wydzwiek.
              • Gość: thira Re: Tak duza dziewczynka.......... IP: 145.245.230.* 26.09.02, 14:46



                Gość portalu: grogreg napisał(a):

                > > tolerancję mam, niektórzy w ogóle unikają takich znajomości, i moze to moz
                > na
                > > nazwac jej brakiem...
                >
                > Piszac "tolerancja" nie mialem na mysli toleracji konkretnych ludzi czy grup
                > ludzi, a raczej ludzkich "dziwactw" i slabosci.
                > A przy okazji. Bardzo Ci dziekuje ze tolerujesz mnie popapranego. Ja rowniez
                > Ciebie toleruje.
                > Nigdy nie myslalem ze pojecie "tolerancja" moze miec tak obrazliwy i wredny
                > wydzwiek.

                pojecie tolerancji nie ma nic wspólnego z pierwotnym tematem, który zaczęłam..
                zgubiłes wątek, docinasz mi co wcale nie jest przyjemne nawet na necie...więc
                bądz tak miły i jak chcesz dyskutowac to zobacz o co mi chodzi
                pozdrawiam a i od razu się lepiej poczułam gdy usłyszałam, że mnie tolerujesz
                • Gość: grogreg Re: Tak duza dziewczynka.......... IP: 212.160.165.* 27.09.02, 09:32

                  > pojecie tolerancji nie ma nic wspólnego z pierwotnym tematem, który zaczęłam..
                  > zgubiłes wątek,

                  Dyskusja jest jak kobielka, zmienna. Tematem poczatkowym moze byc d....
                  maryny, a czasem zachaczyc mozna o absolut i teorie strun. A ze watek gzies po
                  drodze ulecial..... a do diabla z nim.

                  > docinasz mi co wcale nie jest przyjemne nawet na necie

                  A docinanie mialo byc przyjemne? Jesli dyskusja ze mna sprawia Ci przykrosc,
                  wystarczy ze nie odpiszesz na ten post. I po sprawie.

                  >...więc
                  > bądz tak miły i jak chcesz dyskutowac to zobacz o co mi chodzi
                  > pozdrawiam a i od razu się lepiej poczułam gdy usłyszałam, że mnie tolerujesz

                  Alez nie bylo to moim celem. Wiec prosze natychmiast przestac czuc sie lepiej.
                  No!

    • krizia Re: popapranie emocjonalne:) 24.09.02, 15:21
      Tez sie popapraj;) Nie tylko ci idealni maja prawo do szczescia. Popaprancy
      tez:)
      • ja_nek Re: popapranie emocjonalne:) 24.09.02, 15:33
        Normalność jest zwykła, nie błyszczy, dlatego czasem jej nie widzimy. Czasem ta
        normalność nie jest piękna, nie jest duszą towarzystwa, czasem ta normalność
        jest trochę z boku, niby przeciętna, TYLKO NIBY.

        Pozdrawiam
        Janek
        • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 25.09.02, 11:09
          ja_nek wiem, ale od teorii do praktyki długa droga.moze majac 60-tke na karku
          bedę sobie pluła w twarz.
      • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 25.09.02, 11:04
        ..popaprana to ja jestem, dlatego się na poczatku dogadujemy, jak się
        odnajdziemy, a potem popapranie przybiera na sile i koniec, nikt nikogo nie
        rozumie:))
    • Gość: Belbo Re: popapranie emocjonalne:) IP: *.acn.waw.pl 24.09.02, 17:53
      Trzeba tylko chciac.. tak na prawde chciec :)
      • lady_in_red Re: popapranie emocjonalne:) 25.09.02, 16:11
        Gość portalu: Belbo napisał(a):

        > Trzeba tylko chciac.. tak na prawde chciec :)

        Nie tylko, niestety... Dwie osoby musza chciec, a z tym
        najczesciej jest problem, bo ludzie tak sie jakos zawsze
        mijaja, ze jedno chce bardziej, gdy drugie chce mniej i
        na odwrot...
        • Gość: Belbo Re: popapranie emocjonalne:) IP: *.acn.waw.pl 25.09.02, 17:25
          O czym piszesz?.. ona chce sie pozbyc.. widocznie za malo chce.. a jego chcenie
          w tej dziedzinie nie ma wiekszego znaczenia.. gorzej by bylo jak by chciala
          odwrotnie.. wtedy i jego zdanie sie liczy:)
          • lady_in_red Re: popapranie emocjonalne:) 25.09.02, 17:49
            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            > O czym piszesz?.. ona chce sie pozbyc.. widocznie za
            malo chce.. a jego chcenie
            >
            > w tej dziedzinie nie ma wiekszego znaczenia.. gorzej by
            bylo jak by chciala
            > odwrotnie.. wtedy i jego zdanie sie liczy:)

            Masz racje, wypowiedz byla nie na temat, za plytko
            weszlam w watek, zwlae to na karb przespania, spalam za
            dlugo i teraz gadam od rzeczy. Choc ponoc z tego co sie
            gada od rzeczy, mozna wysnuc wnioski na temat gadajacego,
            bo zdradza sie ze swoimi podswiadomymi przemysleniami.

            Stad masz niepowtarzalna szanse przeanalizowac i dojsc do
            wnioskow ;)
          • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 26.09.02, 11:06
            pudło...:(
            ja w kazdym z tych zwiazków chciałam, on tez chciał, tylko ze braki w
            umiejetnosci skutecznego porozumiewania się...
            i wcale nie chcę sie pozbyć, tylko strzasznie to boli...


            Gość portalu: Belbo napisał(a):

            > O czym piszesz?.. ona chce sie pozbyc.. widocznie za malo chce.. a jego
            chcenie
            >
            > w tej dziedzinie nie ma wiekszego znaczenia.. gorzej by bylo jak by chciala
            > odwrotnie.. wtedy i jego zdanie sie liczy:)
            • Gość: Belbo Re: popapranie emocjonalne:) IP: 195.116.222.* 26.09.02, 15:56
              Nie .. wystarczy chciec i to zrobic nic inne nie ma znaczenia jak sie bardzo
              chce..
              Mowisz dobranoc zmykasz z zycia tej drugiej osoby zamykajac za soba drzwi dla
              niej we własnym zyciu..
              I to ze chlipał bedzie, prosił , błagał nic nie da bo ty nie chcesz z nim byc i
              to najwazniejsze..
              ty chyba nie chcesz tego tak na prawde.. bo jak bys chciała , było by to wazne
              to dawno bys sobie poradziła z tym..

              Masz pałe z oceny sytułacji we wałsnym zyciu.
              Edukacja na nic sie nie zda.. zawsze sie popelnia te same bledy.. mimo ze
              widzimy je doskonele u innych.

              • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 27.09.02, 10:51
                dzieki widze ze mnie spisałes na straty
                tylko ze zapominasz o jednym ze do zwiazku trzeba dwoch osob!!!!!!!! on tez
                musi chcieć!!!!!!!!!!i to ze ja chce nie wystarczy!!~!
    • Gość: Saba Re: popapranie emocjonalne:) IP: 212.160.148.* 25.09.02, 15:58
      Gość portalu: thira napisał(a):

      > co zrobić gdy to co cię pociąga:)to zazwyczaj ma problem.inni ostrzegaja,
      > nawet diagnozują jako popapranie emocjonalne, a ja dalej daje się nabrać,
      > zainteresowanie osiaga zenitu, a popapraniec paprze wszystko tak, że nie
      moge
      > z tego wyjść przez kolejny miesiąc. tłumacząc na polski, co zrobić aby
      > zrezygnować z faceta z problemami na rzecz normalnego goscia.:))))

      Moze przyciagasz takie osoby, bo w Tobie jest cos podobnego.... a potem
      wychodzi obustronna nieumiejetnosc :)
      pozdrawiam
      • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 25.09.02, 16:06
        strzał w 10/ bull eye:)
        • ja_nek Re: popapranie emocjonalne:) 25.09.02, 17:04
          Gdyby druga osoba na której nam zależy starała się tak jak my....
          • Gość: Belbo Re: popapranie emocjonalne:) IP: *.acn.waw.pl 25.09.02, 17:26
            Gdyby babcia miala wasy ( niektóre maja).....:)
    • la3 Re: popapranie emocjonalne:) 25.09.02, 22:27
      Ja mam to samo - ciągnie mnie do "popaprańców" (pewnie dlatego, że sama taka
      jestem). Zauważyłam, że z tymi "normalnymi" po prostu nie znajduję wspólnego
      języka, nie widzę w nich tego "czegoś", co jest potrzebne, żeby zainteresować,
      zauroczyć. W ten sposób czasem czuję się jakbym była w sytuacji bez wyjścia - z
      popaprańcami związki nie wychodzą, bo zawsze wynikają jakieś problemy i
      przeszkody, a z normalnymi nie potrafię się dogadać, więc też nie mogę być z
      kimś takim. Teraz jestem w sytuacji, gdzie z jednej strony jest popapraniec,
      który nie potrafi się zaangażować, a z drugiej normalny, który nie miałby nic
      przeciwko. No i oczywiście myślę o tym pierwszym. Ech, życie jest ...
      popaprane :)
      Pozdr.
      • ja_nek Re: popapranie emocjonalne:) 25.09.02, 23:53
        Nie rozumiem tego, wiesz, że to niszczące i nic z tego nie wychodzi a wchodzisz
        w to.
        • la3 Re: popapranie emocjonalne:) 26.09.02, 11:15
          Ja sama tego do końca nie rozumiem, ale tak czuję - ten tzw. "normalny" nie
          podoba mi się, czuję, że nie pasujemy do siebie, co innego nas interesuje,
          cieszy, odbieramy na innych falach ... No ale to może tylko ten konkretny
          człowiek tak na mnie działa (a raczej nie działa). A ten z problemami po prostu
          jest mi bliższy - we wszystkim. Wiem, że związek z nim jest dużym ryzykiem, ale
          z drugiej strony czuję, że mogłoby być z tego coś prawdziwego. To nie tak,
          że "lecę" na trudnych gości, a potem sie dziwię, że mi nie wychodzi, ale tak
          się składa, że z takimi czuję jakieś pokrewieństwo, które jest niezbędne, żeby
          się zakochać. Pewnie sama jestem pokręcona :)
      • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 26.09.02, 11:15
        yezooo....dokładnie mam TAK SAMO!!!!!!
        pytanie co dalej...???moze mała burza mózgu i będzie lepiej???
        • la3 Re: popapranie emocjonalne:) 26.09.02, 11:24
          Burza mózgów?? brzmi ciekawie, ale nie mam pojęcia, co można z tym zrobić :(
          Chyba wpadłam po uszy :) Może to działa na zasadzie, że to, co trudniej zdobyć
          jest bardziej pociągające?
          • Gość: thira Re: popapranie emocjonalne:) IP: 145.245.230.* 26.09.02, 12:29
            tak naprawde to myslę, że nie mamy odwrotu.chodzi o to coś, albo zaiskrzy albo
            nie, nic na siłę.w końcu to nie nasza wina do kogo zaiskrzy, po prostu chemia...
            nie wiem, moze powinnysmy sie realizować w zyciu jako misjonarki,
            wolontariuszki, moze drzemie w nas nieuswiadomiona silna potrzeba
            pomocy....yezoo co ja mówię:)))
    • tmada Re: popapranie emocjonalne:) 26.09.02, 12:31
      Znam ten problem. Mam to samo z dziewczynami.
      Jedyne co zostaje to szukać....
    • Gość: Rupford III To lubię! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.09.02, 13:20
      Ooo, to lubie. Badania socjologiczne.

      Najpierw facet radzi się jak się rozstać z popapraną partnerką - i wszyscy się
      na niego rzucają. A kilka dni później paniena radzi się jak się rozstać z
      popapranym partnerem i wszyscy jej współczują. Dobre, dobre.

      Bardzo proszę podzielić się z ostatecznymi wnioskami.

      Jakem Rupford III też myślę, że to głąby. Ale sól ziemi naszej. Badać trzeba.

      Nie lenić się, włazić pod mikroskop, doradzać siostrze w potrzebie!
      • Gość: grogreg Re: To lubię! IP: 212.160.165.* 26.09.02, 13:27
        Kolega nie przeczytal wszystkich, a wysuwa tak skrajne wnioski.
        • Gość: Rupford III Re: To lubię! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.09.02, 16:35
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > Kolega nie przeczytal wszystkich, a wysuwa tak skrajne wnioski.

          Jakie wnioski. Nadzieje, czyste nadzieje! Że ktoś w końcu weźmie suwmiarkę,
          mikroskop i opisze zjawisko, które być może nazwie Homo Forumus, albo równie
          barwnie (z smutkiem stwierdzam, że określenie "głąb" pewnie się nie przyjmie).
      • Gość: thira Re: To lubię! IP: 145.245.230.* 26.09.02, 14:53
        Gość portalu: Rupford III napisał(a):

        > Ooo, to lubie. Badania socjologiczne.
        >
        > Najpierw facet radzi się jak się rozstać z popapraną partnerką - i wszyscy
        się
        > na niego rzucają. A kilka dni później paniena radzi się jak się rozstać z
        > popapranym partnerem i wszyscy jej współczują. Dobre, dobre.
        >
        > Bardzo proszę podzielić się z ostatecznymi wnioskami.
        >
        > Jakem Rupford III też myślę, że to głąby. Ale sól ziemi naszej. Badać trzeba.
        >
        > Nie lenić się, włazić pod mikroskop, doradzać siostrze w potrzebie!


        jakie głąby???
        • Gość: Rupford III Re: To lubię! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 26.09.02, 16:25
          Gość portalu: thira napisał(a):

          > jakie głąby???

          Kobito, ty się najpierw na forum pytasz, jak unikać popaprańców, a potem na
          mojego posta odpowiadasz. Ty nie masz dla siebie za grosz litości!
          • Gość: grogreg Re: To lubię! IP: 212.160.165.* 27.09.02, 10:00
            "Globy" o ogol forumowiczow ktorzy maja zwyczaj wypowiadanie sie na lamach
            listy dyskusyjne w sprawach wszelakich.
            Czy dobrze zrozumialem?
          • Gość: thira Re: To lubię! IP: 145.245.230.* 27.09.02, 10:58
            RUPFORDZIE III OD DZISIAJ OGÓŁ FORUMOWICZÓW ZDIAGNOZOWAŁ CIĘ JAKO NAJWIĘKSZEGO
            POPAPRAŃCA EMOCJONALNEGO NA KULI ZIEMSKIEJ.POGODZ SIE Z TYM.

            Gość portalu: Rupford III napisał(a):

            > Gość portalu: thira napisał(a):
            >
            > > jakie głąby???
            >
            > Kobito, ty się najpierw na forum pytasz, jak unikać popaprańców, a potem na
            > mojego posta odpowiadasz. Ty nie masz dla siebie za grosz litości!
            • Gość: grogreg Re: To lubię! IP: 212.160.165.* 27.09.02, 11:10
              Co?!!!!
              Ja sie nie zgadzam! To ja jestem najbardzie poparany, z nie jakis tam fiu fiu
              fiu trzeci.

              :)
              • Gość: thira Re: To lubię! IP: 145.245.230.* 27.09.02, 16:24
                eee tam ty jestes czołowa franca, mantikora i bazyliszek:)))popaprania nie
                zapisali ci w genach.stanąłeś nie w tej kolejce co trzeba:)
    • pleple popaprancy wszystkich krajow laczcie sie! :) 26.09.02, 18:41
      Gość portalu: thira napisał(a):

      > co zrobić gdy to co cię pociąga:)to zazwyczaj ma problem.inni ostrzegaja,
      > nawet diagnozują jako popapranie emocjonalne, a ja dalej daje się nabrać,
      > zainteresowanie osiaga zenitu, a popapraniec paprze wszystko tak, że nie moge
      > z tego wyjść przez kolejny miesiąc. tłumacząc na polski, co zrobić aby
      > zrezygnować z faceta z problemami na rzecz normalnego goscia.:))))


      nie ma szans :))))
      umrzesz z nudow bez popapranca
      gdy raz zostalas skazona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka