meduza4 26.10.05, 10:55 więc dzisiaj gryzę, warczę i prycham na cały świat :-( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
konrado80 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:07 taka pogoda za oknem a Ty taka smutna Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:09 A co wspólnego nastrój z pogodą? Jak nastrój jest pod psem to i pogoda go za bardzo nie jest w stanie zmodyfikować. Niestety wczoraj wieczorem za dużo myślałam o sobie i o swoim życiu, czego skutki są właśnie widoczne. Nawet bym się popłakała, ale mi zwyczajnie nie wypada :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BELBO Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:09 WALNIJ SOBIE BLOGA I TAM PISZ O TYM CO MASZ ALBO CZEGO NIE MASZ W DANYM DNIU, GODZINIE, MINUCIE............... Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:11 Już sobie tego bloga wyobrażam: dzieć, miesiąc, rok, godzina, minuta, itd + adnotacja "właśnie mam okres" ;-PPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belbo Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:16 widzisz.. wiec do roboty.. ps. zamiast myslec nad sobalepiej gdzies wyjśc.. to poprawia humor.. a z myslenia ( nad soba) nigdy nic dobrego nie wynika. A skutki ..popatrz na siebie.. a tak bys gdzies poszła cos zobaczyła.. potem smacznie spała i w najgorszym wypadku rano kac( oby nie moralny). Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:19 Belbo, z pracy przecież w tej chwili nie wyjdę... A spać... I tak zasypiam, tak tu dzisiaj nudno :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belbo Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:25 wieczorem trza było wyjśc.. a teraz masz babo placek.. siedz i cierp w ciszy( albo zajmij się czyms pozytecznym.. poszukaj bielizny w necie..) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:31 Wyszłam wieczorem: trochę kasy z bankomatu wypłaciłam i zmieniłam sobie rodzaj taryfy na komórce w punkcie obsługi klienta. Niewiele to pomogło. Miałam jeszcze iść sobie po Castoramie pochodzić, ale nie poszłam bo zaraz miałam autobus... A bielizny w necie szukać nie muszę, wystarczy, że mam jej trochę w domu ;-PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:15 z okazji halnego uprasza się o nie wyżywanie się na otoczeniu oraz nie skakanie z mostów, wieżowcow, sosen i słupów trakcji energetycznej by nie obciązac nadmiernie i tak sfrustrowanych słuzb porządkowo-medycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:21 O właśnie, z sosny sobie skoczę, rośnie kilka takich nieładnych koło mojego domu. Przynajmniej jakaś rozrywka dla sąsiadów będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:23 popros najpierw sąsiada żeby Ci pomógł się na nią wdrapać, podsadził, albo drabinkę przyniósł, albo co... :) zawsze to weselej rozrywka grupowa bedzie. ps. tylko czemu te wasze sosny brzydkie są?? u mnie są same ładne...;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belbo Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:32 ja tez popieram.. skacz smiało.. NAPISZ GDZIE PRZYJADE Z RODZINA POPATRZEC.. POPCORN kupimy.. krzesełak przywieziemy.. tylko oby pogoda dopisała Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:33 Gość portalu: belbo napisał(a): > NAPISZ GDZIE PRZYJADE Z RODZINA POPATRZEC.. Obiecanki cacanki. Dwa razy skakać przecież nie będę :-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:46 warto wcześniej potrenowac na mniejszych drzewkach :))) może jakieś jabłonki są w okolicy? leszczyny? bo jak Belbo z rodzina przyjedzie to głupio tak jak się nieładnie skoczy z sosny:))) a artystycznie musi być. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:50 Nie ma jabłonek, nie ma leszczyny, są tylko wielkie sosny i takie małe (tak gdzieś do kolan, które się z nasion same wysiały). Przed budynkiem jest jeszcze młoda tuja (taka nawet niższa ode mnie) i "pełzający" jałowiec. Są jeszcze jakieś badyle po kwiatkach w ogródku, ale wszystko to za niskie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:09 hmmm... ciężka sprawa. w takim razie musisz sobie jakies fajne drzewko zasadzić w doniczce, wyhodować,wychuchuac, jak podrośnie to przesadzić do ogródka - i za paarę lat masz drzewko do ćwiczeń jak znalazł! a i cel życiowy na te lata gotowy :)) proponuję może kasztan(moge dać sadzonkę bo mi rośnie), przy okazji teraz na jesieni byś sobie pozbierała brązowych kasztanków które halny pozrzuca, no i gałęzie ma takie rozłozyste, że wygodnie sobie mozna posiedziec na nich i pomyśleć czy w końcy skakać czy może jeszcze nie ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:15 Nie no, ja tyle lat na to drzewko czekać nie mogę, zwłaszcza, ze właśnie dzisiaj mam nastrój iście pogrzebowy. A z tym halnym to co? Ja przecież prawie na drugim końcu Polski a wieje za oknem. To aż od Tatr tak tu ciągnie??? Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:27 oj ciągnie ciągnie :)) cug jak trza! na drzewko zawsze warto poczekać, to jedna z niewielu spraw na jaką naprawdę warto czekać ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:31 A co to własne drzewko w życiu daje? Ja przepraszam, że tak pragmatycznie ale ostatnio myślę takimi kategoriami. Jak coś nic w źycie nie wnosi to szkoda na to czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:38 daje, daje. to prawie tak jak kot/pies w domu, odwdziecza sie za pogłaski, rosnie, usmiecha się i listki wyciaga, a duzo mniej zachodu z wyprowadzaniem na spacer i kupowaniem suchej karmy;)) zasadź, dogladaj, a satysfakcja gwarantowana ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:40 Eeee, dwa koty już sobie w domu zasadziłam i do tego kwiatki w doniczkach... No i żadnego z tych stworzeń wyprowadzać na spacer nie muszę. A drzewko to przez najbliższe 10 lat będzie wymagać opieki. Ja niestety coś się często przeprowadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:48 hmmm... koty mogą stanowic zagrozenie dla drzewka:( drapać będą, podkopywać, liście obgryzać...w domu się trzymać ich razem nie da. trzeba kupić kawałek ładnej działki i drzewko na srodku posadzić. owiedzac przynajmniej dwa razy do roku żeby sprawdzac czy juz uroslo dostatecznie. -alez przed toba roboty!...;))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:49 I właśnie dlatego, ze jestem leniwa i do tego mam kocią naturę wolę sobie stokrotkę w doniczce posadzić ;-PPPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:50 phi! nie to nie. ale potem nie narzekaj że nie masz ładnego drzewka do rzucania się!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:55 W ostateczności rzucę się z brzydkiego, skoro to towar jednorazowego użytku ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:17 e, nie. nie rzucaj sie z byle czego. potem bedziesz załować:) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:20 Po fakcie to już chyba mało istotne z czego się rzuciłam ;-PPP Nie wiem czy słyszałaś, ale w Japonii podobno panował pewien kodeks dotyczący sepuku, który nakazywał aby samobójstwo wykonywać w sposób jak najbardziej estetyczny. W ocenie Japończyków najestetyczniejsze było wbicie sobie noża w brzuch, natomiast rzucanie się z drzewa... no... nieeleganckie było :-( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:23 sama widzisz... nóż jeszcze musiał być czyściutki, owinięty w coś tam żeby nie było brudno potem (brrrrr) bądź estetką :) ..ale kuchnię dziś omijaj Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:26 Nie no, z noża użytku nie zrobię, bo kto go później wytrze? Sąsiedzi się nie zgodzą. Z tym rzucaniem się na beton to rzeczywiście zły pomysł. Trzeba będzie mnie później zeskrobać. Pozostaje zażyć truciznę. Tak się zastanawiam nad wyborem: mają w monopolowym na przeciwko czystą, żubrówkę, absolwenta... tylko chyba "jagodzianka na kościach" z półek znikła :-( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:29 czy ja wiem? może gorzką żołądkową? ona ma jakis wyciąg z ziół w sobie. bedzie tak na ludowo:)) (a na czyich kosciach ta jagodzianka była?:[[ ? ) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:33 bellima napisała: > czy ja wiem? może gorzką żołądkową? ona ma jakis wyciąg z ziół w sobie. bedzie > tak na ludowo:)) Ech, ja chciałam upić się na smutno, nie na ludowo :-((( > (a na czyich kosciach ta jagodzianka była?:[[ ? ) Bo ja wiem??? Tam wizerunek takiej czachy z piszczelami był zamieszczony, ale czyje to gnaty... tego nie pisali na etykiecie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:33 bellima napisała: > czy ja wiem? może gorzką żołądkową? ona ma jakis wyciąg z ziół w sobie. bedzie > tak na ludowo:)) Ech, ja chciałam upić się na smutno, nie na ludowo :-((( > (a na czyich kosciach ta jagodzianka była?:[[ ? ) Bo ja wiem??? Tam wizerunek takiej czachy z piszczelami był zamieszczony, ale czyje to gnaty... tego nie pisali na etykiecie :-( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:42 bedzie na smutno, zaintonujesz potem "góralu czy ci nie zal" i łezkę uronisz niejedną. a jagodzianka mogła być na kościach wsciekłej krowy, dobrze że jej nie ma bo jak się truć to czyms zdrowym, a nie takimi podejrzanymi płynami. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:54 Nie będę płakać... nawet nad kośćmi wściekłej krowy. Zatonę w morzu alkoholu, nie zostawiając sobie tratwy ani kamizelki ratunkowej... Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:03 wpłynęłam na mokrego przestwór alkoholu... juz nużam się w procentach i ciąle w to wierzę- lesz zatonąc nie mogę.. w zbyt gęstym likierze. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Poemat w wielkim stylu ;-PPP 26.10.05, 14:14 bellima napisała: > wpłynęłam na mokrego przestwór alkoholu... > juz nużam się w procentach i ciąle w to wierzę- > lesz zatonąc nie mogę.. w zbyt gęstym likierze. ;-PPPP Lecz Tobie nieznane mojej duszy smutki: ból jak czerw parszywy moje serce toczy. Trzeba dezynfekcji pod postacią wódki by świat na różowo ujrzały me oczy. A może i nawet spirytus niech będzie, by gada w mym sercu nareszcie wypalił. W stanie nieważkości dolecę już wszędzie... nim się stanę klocem... co się pod stół zwalił... Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Poemat w wielkim stylu ;-PPP 26.10.05, 14:22 nie, nie. :)) ja robactwa, gadzin i lezenia pod stołem nie lubie bo niewygodnie i paprochy spadaja ze stołu. z dziesięciorga złego wybieram cos sterylnego w japońskim stylu i skrzynkę sake. hmm... czy sake tez sprzedaja w półlitrówkach? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 hmmmmmmm 26.10.05, 14:34 Kumpel mówił, że gdzieś sake nabył, ale w jakim szkle to nie pytałam. Podobno cienkie w porównaniu z naszą rodzimą gorzałą... Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: hmmmmmmm 26.10.05, 14:41 Czekaj, czekaj, niech ja z pracy wyjdę ;-PPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: hmmmmmmm 26.10.05, 14:42 mnie to dziś chyba stąd sami wyrzucą:))) zero zrozumienia ,ze halny nie sprzyja skupieniu w pracy ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: hmmmmmmm 26.10.05, 14:43 To dlatego ja się cały dzień opierniczam: bo halny... Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: hmmmmmmm 26.10.05, 14:48 tak tak, oczywiście. to nie z lenistwa, to nie nasza wina . to halny. i juz. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: hmmmmmmm 26.10.05, 14:51 Mój brat odśpiewał kiedyś: Jestem ci jo górol spod samiuśkich Tater wywioł ze mi z domu babę halny wiater ;-PPPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: hmmmmmmm 26.10.05, 14:58 wywioł babe z domu,wywioł mi ją z łozka szukołem jej długo -znalozłem u Józka... oj halny wiaterku wiej teraz od brzyska spodobała mi się Markowa Tereska ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: hmmmmmmm 26.10.05, 15:42 Aaaa to bardzo fachowo wymyśliłaś :-) Wiesz co, chandra mi przeszła. Niejaka Gosia założyła wątek w którym pyta co forum sądzi o mojej postawie w jeszcze innym wątku. Uśmiałam się z niej, bo kurcze, rzuciłam banalną uwagę a ta mi już łeb chce rozwalić i twierdzi, że to ja jestem agresywna ;-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: hmmmmmmm 26.10.05, 15:46 :)) hmm, no i odkryłyśmy sposób na chandrę- zadziwic się zachowaniami innych w czasie halnego :) niektórzy mają gorsze objawy ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: hmmmmmmm 26.10.05, 15:52 Ja tak nie miewam nawet w czasie miesiączki, o!!!!!!! A najlepsze jest to,żę był wątek w którym kilka osób lało wodę na temat, że kocha się tylko za duchowe bogactwo. Podsumowałam krótkim słowem "gadanie", bo rzeczywiście było to gadanie. O ideałach to i ja potrafię nawijać, nawet lepiej niż nasi politycy. A życie życiem. Możesz kochać kogoś bez grosza przy duszy ale na dłuższą metę w większości przypadków proza życia zjada uczucie. No i okazałam się osobą zgorzkniałą, agresywną, bla, bla bla... Wątek się nazywa "Szukam biednej" czy jakoś tak, jakbyś miała ochotę się pośmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: hmmmmmmm 26.10.05, 16:05 e tam;) gdybym się przejmowała wszystkimi frustratami którzy mnie od frustratów epitetują...;)) niech sobie jeszcze pomarzą o ideałach przez ten moment, bądź wielkoduszna,:) wiesz jakie bolesne jest to co jeszcze przed nimi,, a dzisiejsza mlodziez pyskata strasznie,fakt :))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: hmmmmmmm 26.10.05, 16:19 Nie chodzi o przejmowanie się... tylko, kurcze ja nie wiem o co jej chodzi, tak prawdę mówiąc. A młodzież dzisiejszą znam: przez rok pracowałam w szkole. Aż strach było lekcje w niektórych klasach prowadzić ;-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: belbo Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 11:48 oj jakas ty biedna.. ( tego chcesz?) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:32 Sama wlezę na sosnę, dam sobie radę. Sąsiadom głowy zawracać nie będę. A sosny brzydkie bo stare i dużo dolnych gałęzi straciły. Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:44 hmmm... jestes pewna,że to sosny? czy aby nie świerki?? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:48 Sosny tylko stare. Świerki przecież mają ładniejszy kształt, inny kolor igiełek i pnia oraz długie szyszki. A to co rośnie koło mojego domu to jakieś stumetrowe pniaki sosnowe z kupką gałęzi na czubku :-( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:56 ups... to jak Ty się tam biedna wdrapiesz? :-/ na ten czubek? dobrze Ci radze dogadaj sie z sąsiadem co do drabiny, albo przynajmniej miej z sobą komórkę i nr na straz pozarną. bo jak się rozmyślisz juz na górze co do skakania to możesz miec problem z zejściem na dół, a skakanie z braku innego sposobu na zejscie na ziemię- może stać się wyjściem ostatecznym i jak wtedy się dowiesz czy się widzom podobało? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:59 Na czubek się nie będę wdrapywać. Myślę, że już mniejsza wysokość będzie w sam raz się do tego skoku nadawać. A widzom się podobać nie musi... Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:10 jak to nie musi??!! ma się podobac i już. nie bądz taka... Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:16 Nie musi. Skakanie z drzewa to bardzo osobista sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:25 Zaiste. Bardzo osobista. Ale po traumatycznym doświadczeniu z głębokiego dzieciństwa gdy weszłam na drzewo i w rozpaczy nie wiedziałam co dalej a komórek wtedy nie było....- tylko ostrzegam by pochopnie tam nie wchodzić tym bardziej w rajstopach:))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:33 Ja w dzieciństwie weszłam na młody dąb i pacłam na dół jak śliwka :-) W sumie fajnie było, szkoda, że dorosłam... A w rajstopach włazić nigdzie nie będę. Portki mam na sobie i sportowe półbuty. Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:41 młode strzeliste jesiony o gładkim pniu są idealne do zdzierania spodni bo trzeba mocno nogami oplatac żeby nie zjechac w dół ;)) chyba, że ma się zestaw haków wspinaczkowych Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:47 O rany, a gdzie ja tych jesionów mam szukać jak w okolicy same lasy sosnowe??? To ja się może lepiej rzucę na dół z balkonu. Naprawdę mniej problemu i roboty ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:49 zwariowałaś?? na jakis brzydki beton sie chcesz rzucać?? a fuj! niemozliwe zeby same sosny były. idz i poszukaj jesionów! na pewno są. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 12:57 A właśnie, ze się rzucę na brzydki beton. No, można go jeszcze jakoś upiększyć wcześniej. Jesionów szukać nie pójdę, bo nie wiem jak wyglądają. Wiem tylko, że trumny z nich robią >:-] Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:16 :))))))) ja rozumiem, że zaduszki niedługo, ;)))"idąc cmentarną aleją..." u nas na cmentarzu to wycieli ostatni jesion bo juz stary był i gałęzie na ludzi zrzucać zaczął, a dosć czesto na 1listopada jest wietrznie, a na tym betonie to chociaz stokrotki w doniczkach by porozkładać...? będzie ładniej:)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:22 Zaduszki zaduszkami a na moją chandrę nic nie pomaga :-( Ani Słońce ani wiatr... jeno może piwo? Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:34 Czekaj, najpierw polecimy po te piwa (od razu proponuję sześciopak) a dopiero potem sobie pośpiewamy :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:39 ja muzykalna jestem, spiewac mogę nawet lecąc po piwo ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 13:40 Rozumiem :-) Jak to było? "Ja się nie chwalę, ja po prostu mam talent" czy jakoś tak :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:04 do tego z chorym gardłem mam dziś wyjątkowo pociągający głos;))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:14 A ja przy chandrze zawsze fałszuję :-( Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:24 kto by się takimi drobiazgami przejmował ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:34 No właśnie :-) W takim razie śpiewam: auuuu! aaaauuuuuu! au! au! Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:37 no! juz dawno to miałam zaproponować ! auuuuuuuuuuuu!!!! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:42 To może lepiej w duecie: hau, hau! miau, miau! hau, miau, hau, hau! miauuu! I tutaj jakiś chórek: meeeee! meeee! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:46 beeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.......... toś Ty całe gospodarstwo agroturystyczne przychołubiła ;))) ichaha Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 14:59 nie powiem kwi kwi hrum hrum bo w koncu facet to świnia;)) a tu takiego ni ma;)) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 15:28 Czekaj, czekaj, coś mi z głowy uciekło :-) Jakieś takie "Już się skończyłeś i wiem co zrobię" :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 15:37 no własnie:( zepsuł mi się :( massażer ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 15:47 trudno! zainwestuje w następny;) a ten na złom. nowy bedzie lepszy, ładniejszy i sprawniejszy ;) a co? jak szaleć to szalec ;) Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 15:53 Tak! Sprawniejszy! To bardzo ważne, żeby iść z czasem, postępem, osiągnięciami :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
szybki_wytrysk Re: Mam chandrę... 26.10.05, 11:45 Meduza, jeśli czujesz się jak galareta to jest to stan bliski twojej fizjologii ;) Ale jeśli naprawdę Ci z nim źle , to może powinnaś się trochę pobzykać ze swoim facetem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiag Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 15:12 i tutaj chyba szybki masz troche racji...meduza po raz kolejny ma problemy sercowe i wyżywa sie na innych watkach. Jak czytam ja to albo facet albo niech sie upije to może sie uspokoi. Odpowiedz Link Zgłoś
bellima Re: Mam chandrę... 26.10.05, 15:20 gosia, a ty aby nie masz się kogo dzis doczepić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosiag Re: Mam chandrę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 15:28 bellima, to raczej meduza doczepiła sie do mnie- odsyłam na watek, poczytaj i sama oceń Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 15:30 No przecież musi odreagować... wpierniczyłam jej się przypadkiem w wątek w którym sobie flirtowała, ale przecież w jej sprawy osobiste się nie wtrącałam... Odpowiedz Link Zgłoś
szybki_wytrysk Re: Mam chandrę... 26.10.05, 16:15 Meduzo a raczej malinko 48 spadaj. Niestety sama zmiana nicku nie wystarczy , od tego się nie mądrzeje. Chomątem pozostałaś nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
meduza4 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 16:21 Oooo!!! To ja mam jeszcze rozdwojenie osobowości ;-PPP A tu się szybki pospieszyłeś przesadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietafatalna2 Re: Mam chandrę... 26.10.05, 17:27 na chandre dobre jest winko..czerwone i ktos z boku..miły..kochany i jedyny..Albo zakupy..a moze to przez pogodę..u mnie dziś nienajlepsza..ale jakos trzeba przetrwac ..oby do lata;)Powodzenia..i odzyskania miłego nastroju..zasyłam małą iskierkę;) Odpowiedz Link Zgłoś