Dodaj do ulubionych

Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj....

17.10.02, 09:36
co tu sie od wczoraj porobilo na tym
forum....
A moze zmienimy jednak temat i zamiast
skakac sobie do oczu, obrazac sie na
caly swiat, oskarzac sie wzajemnie...
podyskutujemy o czyms przyjemniejszym :)))
Na przyklad -wymarzony partner/partnerka....
Albo najwieksze niespelnione pragnienie....
Albo cos w tym stylu :))))))


Obserwuj wątek
    • forward Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 09:44
      To nie ja dowalam tu ludziom zwierzającym się z własnych problemów, to zadanie
      dla pary autorów Messjanki&Plusika. Niech bawią się kosztem innych, jak
      wygodnie być szydercom co literaci forumowi?





      Forward
      • meduza4 Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 09:50
        Forward -dajmy sobie z tym juz spokoj!
        Opowiedz mi lepiej jaka kobiete chcialbys
        spotkac, jaka kobiete moglbys pokochac,
        czego oczekujesz od ewentualnej partnerki:)))
        Temat moim zdaniem ciekawszy, romantyczniejszy,
        a ja tu kpic ani z ciebie ani z nikogo nie
        zamierzam, chce tylko z kims pogadac.....
        • forward Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 09:59
          A jak znowu coś powiem to będę lżony i wyzywany od gówniarzy i dziewczynek a
          moim nickiem każdy będzie sobie gębę wycierał.
          Na Romantice zwierzenia to kiepski pomysł, lepiej i bezpieczniej gadać o
          niczym, bo Messjanka z Plusikiem zza węgla zawsze będą strzelać i po chamsku
          humor poprawiać. No taka to już ich odwaga, największa w grupie, byle dopiec
          tak z czystej zawiści.




          Forward
          • meduza4 Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 10:06
            A nie mozesz sie po prostu nimi
            nie przejmowac ? Przeciez to forum, kazdy
            sobie moze gadac tu co chce i takie ma
            prawo :)))
            Sztuka polega na tym, zeby nie brac sobie
            do serca tego, czym nie warto sie przejmowac...
            Ze ktos komus dopieka... Znowu uparlabym sie,
            ze takie jest ich forumowe prawo i trzeba to
            "dopiekanie" traktowac z dystansem i odrobina
            poczucia humoru... Nic wiecej :)))))
            • tygrysek_ Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 10:15
              spokojnie dzieci! messja DONOSICIELKA też już spokoju nie zazna!!:)
            • kwasna_cytryna Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 10:22
              meduza4 napisała:

              > Znowu uparlabym sie,
              > ze takie jest ich forumowe prawo i trzeba to
              > "dopiekanie" traktowac z dystansem i odrobina
              > poczucia humoru... Nic wiecej :)))))

              Z dystansem owszem , ale nie wszystko da sie potraktować z poczuciem humoru.
              Niektóre wypowiedzi po prostu przekraczają granicę dobrego smaku i to jest ten
              problem. Tak sobie patrzę, jak łatwo jest durnymi postami "rozwalić" nawet
              najlepiej zapowiadający się wątek. Wystarczą dwie-trzy wypowiedzi, znika istota
              problemu i w zasadzie nikt juz dalej nie ma ochoty dyskutować.
              Nie ma znaczenia to, że ktoś się wypowiada, bo coś go dręczy i nie znalazł
              innego sposobu, żeby się od tego uwolnić. A "szydercy" i "przesmiewcy" akurat
              takiego problemu nie mają, więc .... jazdaaaaaaa.... dołożyć komu sie da. Jak
              tak dalej pójdzie, to tu niedługo będzie całkiem jak na FT.
              • messja Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 19:23
                kwasna_cytryna napisała:

                > meduza4 napisała:
                > Z dystansem owszem , ale nie wszystko da sie potraktować z poczuciem humoru.
                > Niektóre wypowiedzi po prostu przekraczają granicę dobrego smaku i to jest
                ten
                > problem. Tak sobie patrzę, jak łatwo jest durnymi postami "rozwalić" nawet
                > najlepiej zapowiadający się wątek. Wystarczą dwie-trzy wypowiedzi, znika
                istota
                >
                > problemu i w zasadzie nikt juz dalej nie ma ochoty dyskutować.
                > Nie ma znaczenia to, że ktoś się wypowiada, bo coś go dręczy i nie znalazł
                > innego sposobu, żeby się od tego uwolnić. A "szydercy" i "przesmiewcy" akurat
                > takiego problemu nie mają, więc .... jazdaaaaaaa.... dołożyć komu sie da. Jak
                > tak dalej pójdzie, to tu niedługo będzie całkiem jak na FT.
                >
                >
                • kwasna_cytryna Re: do ................... 17.10.02, 21:38
                  messja napisała:

                  > kwasna_cytryna napisała:
                  >
                  > > meduza4 > >
        • quickly Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 10:18
          meduza4, Chryste panie, dziewczyno nazwij sie porzadniej, bo zaden mezczyzna
          nie rzuci na Ciebie okiem. Np. 'frezja'- to moj najbardziej ulubiony kwiat,
          albo 'jacqueline' - to brzmi zagadkowo i elegancko, albo nawet 'buziaczek' -
          brzmi swojsko i... przyjemnie.

          A czy ja moge sie zwierzyc ze swoich najbardziej ukrytych marzen?

          Tylko bardzo prosze o najwieksza dyskrecje, bo z natury jestem bardzo wstydliwy.
          Otoz moim marzeniem jest posiadania mojego prywatnego haremu. Nigdy nie mialem
          haremu, takiego z prawdziwego zdarzenia. Ale chociaz raz w zyciu chcialbym
          czuc sie jak prawdziwy maharadza.

          Wszystkie moje zony traktowalbym z najwiekszym szacunkiem i wyrozumieniem.
          Oczywiscie tego samego oczekiwalbym od nich. Chcialbym miec tam zony starsze
          od siebie i mlodsze, i to nawet bardzo. Ze dwie dlugonogie murzynki, jakas
          ladna azjatke (najchetniej tajlandke), ze dwie, moze trzy Polki, ale pod
          warunkiem mozliwosci wymiany w razie jakichkolwiek problemow. Oprocz tego
          jakas ognista Hiszpanke i ladna, mlodziutka Rosjaneczke. Czarnulka Francuzke i
          jakas seksowna, ale juz w 'swoich latach' Szwedke z doswiadczeniem.

          jellyfish4, czy uwazasz to za zboczenie, czy za fantazje...

          A jakie Ty masz marzenia? (Nie zadne takie tam: chcialabym miec fajnego
          chlopaka, wyksztalconego, czulego, co to by go moja mama polubila...). To ma
          byc wynurzenie szczere az do bolu...

          Czekam z niecierpliwoscia...





          • meduza4 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 10:40
            Drogi Quickly !!!

            Niestety haremu nie zalozysz, o ile nie mieszkasz
            gdzies w krajach muzulmanskich :)))
            W wiekszosci krajow swiata obowiazuje monogamia
            i wszystko co ponad to wykracza jest nielegalne :)))
            albo przynajmniej nieetyczne :)))
            Nicku nie moge zmienic bo ten mi sie bardzo
            podoba -sa nawet ku temu pewne podstawy:)))
            Na przyklad wczoraj szlam sobie spokojnie
            ciemnymi uliczkami, nikogo nie zaczepiam, nie bije,
            nie napadam... Az tu nagle doczepia sie do mnie trzech
            pijanych... Spojrzalam na nich dlugo i wymownie
            i odchodzac uslyszalam tylko komentarz:
            "widzisz jaka suka -ta to samym spojrzeniem zabije"...

            Moje najwieksze marzenie :)))
            Po przeczytaniu twojego postu przyszlo mi do
            glowy, ze chcialabym zaprosic cie na noc
            i tak ci dac popalic w swerze erotycznej ze
            juz raz na zawsze odechce ci sie haremu :))))))
            • quickly Przez Ciebie nie bede mogl teraz spac... 17.10.02, 11:19
              No dobra niech juz zostanie meduza4. Przynajmniej nie bede cie mylil z innymi.

              Ale czy naprawde zaprosilabys mnie na noc!?

              Ja wolabym, zeby to bylo u mnie. Wiesz mam kotke, a ona nie lubi jak zostaje
              sama w domu. Ma na imie 'Mruczka' (smiesznie co?)i zawsze na mnie wiernie
              czeka, kiedy wroce z pracy i dam jej wreszcie chrupki i puszke. Wiem, ze
              zabrzmialo to troche smiesznie, ale wlasnie tak jest.

              A tak poza tym, to sie zastanawiam, czy dalabys mi rady. Ja zrobilbym
              wszystko, zeby tak sie nie stalo. Byloby mi bardzo wstyd spojrzec Ci w oczy i
              dojrzec w nich satysfakcje tego, ze gorowalas nade mna powalonym na lopatki.
              (Chociaz, to tez na swoj sposob jest calkiem przyjemne.) Napewno nastepnego
              ranka usilnie domagalbym sie rewanzu, przynajmniej jakiejs pietnastominutowej
              dogrywki.

              • meduza4 Re: Przez Ciebie nie bede mogl teraz spac... 17.10.02, 11:38
                Quickly -zaprosilabym cie na noc,
                ale to musi byc u mnie bo ja mam az
                dwie kotki :)))
                A poza tym -chciales poznac moje
                najskrytsze pragnienie, tak wiec mowie
                wprost -chcialabym abys budzac sie
                po tejze nocy w moich ramionach nad ranem
                szepnal... Nie -lepiej wykrzyknal "tylko ty
                kobieto starczysz mi za tysiac innych ! "
                Fantazja, zboczenie ? Sam ocen :))))))))))))))))))))))))
          • kwasna_cytryna Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 11:08
            quickly napisał:

            >
            > Tylko bardzo prosze o najwieksza dyskrecje, bo z natury jestem bardzo
            wstydliwy
            > .
            > Otoz moim marzeniem jest posiadania mojego prywatnego haremu. Nigdy nie
            mialem
            >
            > haremu, takiego z prawdziwego zdarzenia. Ale chociaz raz w zyciu chcialbym
            > czuc sie jak prawdziwy maharadza.
            >
            >
            Mogę tylko grzecznie przypomnieć, że jeśli już harem, to i odpowiednie środki
            na jego utrzymanie :-) Nie zapominaj, że wszystkie kobiety w haremie powinny
            być traktowane równo w każdej... hmmm.. powiedzmy sferze :-) (to prawie jak
            komunizm :P)
            A która będzie pierwszą żona ?? :P
            • quickly Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 11:30
              kwasna-cytryno,
              prawdopodobnie kierowniczka zostalaby najstarsza wiekiem zona. Majac
              najwieksze doswiadczenie i znajomosc rzeczy, to jej obowiazkiem byloby
              wiebieranie odpowiedniej partnerki (partnerek?) dla mnie na taka, a taka noc.

              Oczywiscie bylyby dni kiedy musialbym spac sam, tak aby docenic to, co
              otrzymuje od moich zon.

              O sprawach materialnych jeszcze nie pomyslalem, gdyz jestem zaabsorbowany czyms
              znacznie bardziej interesujacym. Jestem ciekaw jaka bylaby poczatkowa reakcja
              moich zon na powiedzmy seks grupowy. Czy wywolaloby to w nich zazdrosc (moze
              niechec, wrogosc, strach/), a moze (z czasem?) jakies uczucie bycia 'razem' i
              przyjemnosci.
              • kwasna_cytryna Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 11:41
                quickly napisał:

                >
                >
                Jestem ciekaw jaka bylaby poczatkowa reakcja
                > moich zon na powiedzmy seks grupowy. Czy wywolaloby to w nich zazdrosc (moze
                > niechec, wrogosc, strach/), a moze (z czasem?) jakies uczucie bycia 'razem' i
                > przyjemnosci.

                To mamy pewien problem. Tak mi się widzi :P. Bo o uszy obiło mi się, że seks
                grupowy w haremie - to owszem, ale bez udziału mężczyzny (eunucha raczej do
                grona mężczyzn nie zaliczano :P). Żony, odaliski we własnym gronie :-) Ale bez
                udziału "Pana i Władcy" :P
                Noc z owym to święty obowiązek służący prokreacji, a nie przyjemność :P.
                Chyba, że będziesz miał faworytę :-)))
                • meduza4 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 11:54
                  Kwasna Cytrynko!
                  Mam dla ciebie propozycje -niech sobie Quickly
                  zaklada harem i paru innych niech zrobi to samo!
                  Statystycznie sprawe ujmujac -bedzie musialo
                  wtedy zostac na swiecie paru facetow, ktorzy
                  nie maja zadnej kobiety...
                  I my dwie zaopiekujemy sie tymi wszystkimi
                  biedakami :)))
                  Wolisz brunetow czy blondynow???
                  • vena111 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 11:57
                    > I my dwie zaopiekujemy sie tymi wszystkimi
                    > biedakami :)))
                    > Wolisz brunetow czy blondynow???

                    Czy ja tez moge dołaczyć do Waszej gromadki kobietki???????

                    • meduza4 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 12:22
                      vena111 napisała:

                      > > I my dwie zaopiekujemy sie tymi wszystkimi
                      > > biedakami :)))
                      > > Wolisz brunetow czy blondynow???
                      >
                      > Czy ja tez moge dołaczyć do Waszej gromadki
                      kobietki???????
                      >

                      Mozesz, mozesz tylko bedziemy musialy sie
                      jakos uczciwie podzielic :)))))
                    • quickly Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 12:36
                      Co prawda 'kobietka' nie jestem, ale z cal pewnoscia vena111 mozesz sie do nas
                      przylaczyc.

                      Wlansie zastanawiamy sie nad seksem grupowym. Przepraszam, chcialem powiedziec
                      dyskutujemy, nad seksem grupowym. No wiesz, tak narazie troche jeszcze
                      teoretycznie.

                      To mowisz kwasna_cytryno, ze seks grupowy w haremie moze odbywac sie bez
                      udzialu mezczyzny, tak we wlasnym gronie. Wsrod kobiet? Ale ja niestety nie
                      lubie zboczen. Jak juz seks, to tylko wylacznie z mezczyzna. To znaczy, ja z
                      kobieta - albo dokladniej, kobiety ze mna... O Jezu juz od tego haremu, kobiet
                      i seksu grupowego wszystko zaczyna mi sie mieszac.

                      No dobra, jedna kobieta moze mi wystarczy. I zadnych juz wiecej haremow.

                      Ale zeby ta jedna, miala fantazje i ochote, i zeby byla ogniem i woda, zeby...
                      A co sie tam bede wysilal: zeby tam nie bylo 10-20 minut po bozemu, przy
                      zgaszonym swietle i spac. O nie. Ale o tym nastepnym razem...






                      • meduza4 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 12:42
                        quickly napisał:

                        > Co prawda 'kobietka' nie jestem, ale z cal pewnoscia
                        vena111 mozesz sie do nas
                        > przylaczyc.
                        >
                        > Wlansie zastanawiamy sie nad seksem grupowym.
                        Przepraszam, chcialem powiedziec
                        > dyskutujemy, nad seksem grupowym. No wiesz, tak
                        narazie troche jeszcze
                        > teoretycznie.
                        >
                        > To mowisz kwasna_cytryno, ze seks grupowy w haremie
                        moze odbywac sie bez
                        > udzialu mezczyzny, tak we wlasnym gronie. Wsrod
                        kobiet? Ale ja niestety nie
                        > lubie zboczen. Jak juz seks, to tylko wylacznie z
                        mezczyzna. To znaczy, ja z
                        > kobieta - albo dokladniej, kobiety ze mna... O Jezu juz
                        od tego haremu, kobiet
                        > i seksu grupowego wszystko zaczyna mi sie mieszac.
                        >
                        > No dobra, jedna kobieta moze mi wystarczy. I zadnych
                        juz wiecej haremow.
                        >
                        > Ale zeby ta jedna, miala fantazje i ochote, i zeby byla
                        ogniem i woda, zeby...
                        > A co sie tam bede wysilal: zeby tam nie bylo 10-20
                        minut po bozemu, przy
                        > zgaszonym swietle i spac. O nie. Ale o tym nastepnym
                        razem...
                        >
                        >
                        Quickly !!!!
                        To ja jestem ogien i woda!!!
                        To mnie szukasz!!!
                      • kwasna_cytryna Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 12:57
                        quickly napisał:

                        >
                        > Ale zeby ta jedna, miala fantazje i ochote, i zeby byla ogniem i woda,
                        zeby...
                        > A co sie tam bede wysilal: zeby tam nie bylo 10-20 minut po bozemu, przy
                        > zgaszonym swietle i spac. O nie. Ale o tym nastepnym razem...
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        >
                        <zarumieniłam się>. Ale czekam na ten dalszy ciąg.......
                        • meduza4 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 13:01
                          Ja tez Cytrynko czekam na ciag dalszy,
                          tylko amanta gdzies wcielo :)))
                          • kwasna_cytryna Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 13:10
                            meduza4 napisała:

                            > Ja tez Cytrynko czekam na ciag dalszy,
                            > tylko amanta gdzies wcielo :)))

                            A kto założył inny wątek - tylko dla niego ??? :P Może tam go szukać?????
                            • meduza4 Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 13:18
                              kwasna_cytryna napisała:

                              > meduza4 napisała:
                              >
                              > > Ja tez Cytrynko czekam na ciag dalszy,
                              > > tylko amanta gdzies wcielo :)))
                              >
                              > A kto założył inny wątek - tylko dla niego ??? :P Może
                              tam go szukać?????
                              >

                              Znalazl sie, znalazl :))))
                              Jeszcze dzisiaj Quickly bedzie moj :))))
                              • kwasna_cytryna Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 13:22
                                meduza4 napisała:

                                >
                                > >
                                >
                                > Znalazl sie, znalazl :))))
                                > Jeszcze dzisiaj Quickly bedzie moj :))))


                                Wiec ja juz nie czekam na dalszy ciąg - odchodze w niesławie ... <chlip> :P
                  • kwasna_cytryna Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 12:53
                    meduza4 napisała:

                    >
                    > Wolisz brunetow czy blondynow???

                    Mój "Książę z bajki" - wysoki brunet z szarymi oczyma...... (w dzieciństwie
                    taki wizerunek mi się utrwalił:P).... marzenie ....
                    • Gość: Belbo Re: Moja wymarzona partnerka... IP: 195.116.222.* 17.10.02, 13:38
                      To cały ja:)
                      • messja Re: Moja wymarzona partnerka... 17.10.02, 19:21
                        Gość portalu: Belbo napisał(a):

                        > To cały ja:)

                        przeciez ty zawsze mowiles, ze nie jestes ksieciem z bajki:)))
    • Gość: G_A_K Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. IP: 193.111.198.* 17.10.02, 13:25
      meduza4 napisała:

      > co tu sie od wczoraj porobilo na tym
      > forum....

      ty juz tu nie pier..., przegladajac to forum dochodze do wniosku:
      - tak to jest jak wielki swita (patrz internet) wchodzi pod strzechy wiejskich
      chalp, idzcie dzieci krowki wydoic i pole zaorac bo stoi odlogiem
      ROTFL^exp+99

      chlopczyki i dziewczynki maja problemy :( MIZERIAAA...
      • kwasna_cytryna Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 13:30
        Gość portalu: G_A_K napisał(a):

        > meduza4 napisała:
        >
        > > co tu sie od wczoraj porobilo na tym
        > > forum....
        >
        > ty juz tu nie pier..., przegladajac to forum dochodze do wniosku:
        > - tak to jest jak wielki swita (patrz internet) wchodzi pod strzechy
        wiejskich
        > chalp, idzcie dzieci krowki wydoic i pole zaorac bo stoi odlogiem
        > ROTFL^exp+99
        >
        > chlopczyki i dziewczynki maja problemy :( MIZERIAAA...

        o kurczaczki - chapeau bas ... JASNIE WIELMOŻNY INTELIGENT PRZYBYŁ :P
        • ja_nek Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 13:42
          Rozumiem, że mamy podawać cechy charakteru wybranki:)
          • meduza4 Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 13:45
            ja_nek napisał:

            > Rozumiem, że mamy podawać cechy charakteru wybranki:)

            Mozesz podawac dowolne cechy :)))
            • ja_nek Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 14:40
              Hmmmm, no to tak: uczciwość, otwartość, szczerość, ciepło, czułość, życzliwość.
              Brak tych cech eliminuje kobietę z orbity moich zainteresowań i uroda nic w tym
              nie pomoże. Ponadto inteligencja, ambicja, rozsądek a zwłaszcza mądrość, ale to
              już inna kategoria cech.
              Nie znoszę kobiet bawiących się mężczyznami dla zabawy.
              Z czegoś bardziej fizycznego: zadbanie i wdzięk, długie włosy i..... uśmiech.
              Trochę zaokrągleń tam, gdzie trzeba....

              No tak, a Wy tu o seksie grupowym:)))

              Pozdrawiam
              Janek
              • meduza4 Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 15:06
                ja_nek napisał:

                > Hmmmm, no to tak: uczciwość, otwartość, szczerość,
                ciepło, czułość, życzliwość.
                >
                > Brak tych cech eliminuje kobietę z orbity moich
                zainteresowań i uroda nic w tym
                >
                > nie pomoże. Ponadto inteligencja, ambicja, rozsądek a
                zwłaszcza mądrość, ale to
                >
                > już inna kategoria cech.
                > Nie znoszę kobiet bawiących się mężczyznami dla zabawy.
                > Z czegoś bardziej fizycznego: zadbanie i wdzięk, długie
                włosy i..... uśmiech.
                > Trochę zaokrągleń tam, gdzie trzeba....
                >
                > No tak, a Wy tu o seksie grupowym:)))
                >
                > Pozdrawiam
                > Janek

                Aaaa seks grupowy....
                Wlasciwie to my jestesmy monogamistami, tylko
                jak juz nie mamy partnerow to tak zabawilismy
                sie razem :))) na szczescie tylko wirtualnie :)))

                A tak powaznie -moje najwieksze marzenie...
                Spotkac faceta, ktory bylby jak najbardziej
                do mnie podobny pod wzgledem sposobu
                myslenia, odczuwania, oczekiwan...
                Nie bede pisac jaki jest ten sposob myslenia
                i odczuwania, bo miejsca zabraknie na dysku :))))
              • _fi_fi_ Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 19:29
                kazda kobieta chcialaby byc taka, bo to w sumie istota kobiecosci, ale tylko
                nie wielu sie to udaje

                :)
                fifi



                ja_nek napisał:

                > Hmmmm, no to tak: uczciwość, otwartość, szczerość, ciepło, czułość,
                życzliwość.
                >
                > Brak tych cech eliminuje kobietę z orbity moich zainteresowań i uroda nic w
                tym
                >
                > nie pomoże. Ponadto inteligencja, ambicja, rozsądek a zwłaszcza mądrość, ale
                to
                >
                > już inna kategoria cech.
                > Nie znoszę kobiet bawiących się mężczyznami dla zabawy.
                > Z czegoś bardziej fizycznego: zadbanie i wdzięk, długie włosy i..... uśmiech.
                > Trochę zaokrągleń tam, gdzie trzeba....
                >
                > No tak, a Wy tu o seksie grupowym:)))
                >
                > Pozdrawiam
                > Janek
    • messja Re: Forward, Messja i inni: czytam sobie dzisiaj. 17.10.02, 19:28
      meduza4 napisała:

      > co tu sie od wczoraj porobilo na tym
      > forum....
      > A moze zmienimy jednak temat i zamiast
      > skakac sobie do oczu, obrazac sie na
      > caly swiat, oskarzac sie wzajemnie...

      bardzo slusznie, tylko nie wiem czemu, w tytule watku jest moj nick. ja nie
      przychodze tu robic awantur i nie skacze nokomu do oczu, choc niektorz bardzo
      by tego chcieli:)
      na przyszlosc prosze sie odnosic do konketnych wypowiedzi i pochopnie nie
      uogolniac.
      • kapitan_dodo Re: messja, to do ciebie 17.10.02, 20:16
        kobieto, zastanów się co piszesz! Masz chyba trudności z koncentracją!
        Cały czas mącisz i wpierasz wsiem, że to nie ty! przestań atakować szyderczo
        innych, ty samozwańcza xiężniczko!

        messja napisała:

        >
        > bardzo slusznie, tylko nie wiem czemu, w tytule watku jest moj nick. ja nie
        > przychodze tu robic awantur i nie skacze nokomu do oczu, choc niektorz bardzo
        > by tego chcieli:)

        >
        >
        >
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka