Dodaj do ulubionych

monogamiczny i ludzki-czy to za wiele?

07.12.02, 17:58
Niech mnie ktoś oświeci- dlaczego tak mało jest facetów spełniających
powyższe wymagania? Wystarczy spojrzeć na ogłoszenia towarzyskie na WP -aż
roi się od żonatych facetów szukających łatwego seksu na boku.Żony oczywiście
nic nie wiedzą-czyli nie sa traktowane jak rownoprawne ludzkie istoty godne
szacunku.
Czy facet ma przed sobą kilka żyć, a kobieta przeciętnie tylko jedno- bo
troszkę szybciej widać po niej upływ czasu, a młode rywalki są drapieżne?
Czy mówiąc skrótowo- wartościuje się kobietę według zawartości kolagenu w
centymetrze sześciennym skóry? Życiowe obserwacje zdają się to potwierdzać.
I gdzie ja biedna porzucona znajdę teraz fajnego faceta?
Obserwuj wątek
    • Gość: Sobie sam Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 18:23
      z taką opinią nie zajdziesz daleko...mnie skrzywdziła okrutna, zimna i
      bezwględna kobieta...przez długi czas myślałem że wszystkie takie
      jesteście...bo tak jest łatwiej...nie wychylać się zza pancerza...ostatnio w
      moim pancerzu pojawiły się peknięcia...wiara...to wszystko
      sam
      ps. to naprawdę nie jest za wiele...czasami to nawet za mało...
      • latynka Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 07.12.02, 18:59
        A na czym polegało to okrucieństwo i bezwzględność? Oskubała Cię z pieniędzy,
        bo była młoda ,ładna i udawała zakochaną ?
        • Gość: Sobie Sam Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.12.02, 19:09
          bo była młoda ładna...oskubała mnie z serca...i miała męża
          sam
          • ja_nek Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 07.12.02, 23:38
            Latynko, te żony też niekoniecznie muszą być aniołkami.
            Też mogą mieć dostęp do sieci, chodzić na czat, w końcu sami faceci tam się nie
            bawią.
            To wartosciowanie według ilości kolagenu, nie przesadzaj....
            Po trosze to na pewno kwestia ludzi z jakimi przestajesz i w jakich kręgach się
            obracasz...

            Pozdrawiam
            Janek
            • latynka Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 08.12.02, 10:44
              A w jakich kręgach Ty sie obracasz- bardzo chciałabym się z takowymi zetknąć.
              Niestety- widzę w śród znajomych , czytam w prasie, widzę w tv same niebudujące
              przykłady.Ja tam staro się nie czuję i jeszcze nie wyglądam- ale brutalna
              rzeczywistość wokół strasznie mnie przygnębia.
              I co, mam sobie znaleźć teraz nastolatka żeby sobie samej coś udowodnić, zrobić
              na złość byłemu, dokopać siksom itd.?
              • ja_nek Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 08.12.02, 16:48
                Latynko, jeśli mam towarzystwo to dobrze, jeśli nie ma to trudno. Trudno
                powiedzieć, że obracam się czy bywam w towarzystwie, bo bycie samym mi nie
                przeszkadza, a najlepsze towarzystwo w jakim się czuję, to ja + kobieta.
                Mówisz o niebudujących przypadkach z prasy, tv... bo o innych nikt nie chciałby
                czytać. Byłoby to nudne, a przede wszystkim mało ekscytujące.
                A w otoczeniu bywa tak różnie...
                Jesteśmy tak starzy jak bardzo się czujemy. Przestań szukać dziury w całym
                mówiąc o brutalnej rzeczywistości i poczuciu starości, które gdzieś tam wisi...
                Znajdź sobie kogoś, nie po to by sobie coś udowadnić, czy udowadniać komuś.
                Czasem jest tak, że mamy słabość do określonej grupy osób, do której słabości
                nie powinniśmy mieć.

                Pozdrawiam
                Janek
                • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 10:45
                  Janek -tobie latwo mowic: znajdz sobie kogos!
                  Latynka ma w pewnym sensie racje -ja tez
                  przegladalam profile na WP i 80% panow jawnie
                  przyznaje sie do tego, ze sa zonaci i szukaja latwego
                  seksu. A wolni czasem maja takie wymagania co do
                  wygladu (wzrost i waga), ze do agencji modelek powinni
                  sie udac w poszukiwaniu kandydatki ktora sprosta ich
                  oczekiwaniom... Kogo i gdzie ma znalezc kobieta, ktora
                  nie jest idealem i ma wiecej niz 20-25 lat?
                  Doczepic sie jako kochanka zonatego faceta na
                  "tymczasem"??? Ja tez niestety z zalem stwierdzam,
                  ze panowie jezeli juz sa wolni to wymagaja odnosnie
                  wygladu kobiety Bog wie czego... a sami nie racza sie
                  pozadnie ogolic czy ubrac z jako takim smakiem...
                  Cos w tym jest, co pisze Latynka wiec nie mow, ze to
                  nie jest prawda !
                  • latynka Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 11:57
                    witaj Meduzo
                    Tak sobie myślę, że Polska to nie jest dobry kraj dla samotnych kobiet po
                    trzydziestce.Dla bezrobotnych w tym wieku zresztą też. Panowie traktują nas
                    zwyczajnie jak towar z jakiejś zakurzonej półki , który sie ogląda, obmacuje- i
                    idzie dalej aby w bogatej ofercie młodych, sprężystych ciałek wybrać coś
                    zdatnego do użytku. Kto by tam zawracał sobie głowę sprawdzaniem zawartości
                    mózgu.Na wschód od Bugu jest jeszcze gorzej pod tym względem, co zresztą wcale
                    nie jest żadną pociechą.To po prostu zapóźnienie cywilizacyjne i tyle.
                    Zaskoczyło mnie kiedyś, gdy wpadły mi w ręce ogłoszenia matrymonialne z Niemiec
                    czy Szwecji- tam z reguły nikt nie szukał partnerki młodszej o 10 lat, co jest
                    regułą u nas.Często natomiast panowie nie mieli nic przeciwko potencjalnej
                    żonie o te 10 lat starszej! A nie muszę dodawać, że tamci faceci bywaja
                    bardziej przystojni , zamożniejsi, czyściejsi i kulturalni od naszych.
                    Oczywiście , tam też są stada samotnych kobiet szukających bratniej duszy - ale
                    coś mi się wydaje,że tam ta samotność jest łatwiejsza do zniesienia.
                    Gdybym była mężczyzną, po lekturze postów na tym forum z łatwością wybrałabym
                    sobie parę fajnych babek do natychmiastowego ożenku. I to nawet bez uprzedniego
                    spotkania w realu.
                    Czyżby jednak liczyło się opakowanie, a nie osobowość?
                    Gdzie wartościowy samotny mężczyzna szuka podobnej do siebie kobiety?
                    • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 12:21
                      Witaj Latynko!
                      Ja ze swojego doswiadczenia wiem, ze panowie
                      deklaruja iz liczy sie tylko osobowosc... a i tak glownie
                      patrza na wyglad :))) Mowie oczywiscie o tych ktorzy
                      szukaja partnerki poprzez roznego rodzaju ogloszenia.
                      Nie raz widzialam anons o podobnej tresci "przecietnego
                      wzrostu, niezbyt urodziwy, rozwiedziony pozna atrakcyjna,
                      wysoka panne dla ktorej liczy sie dobre serce a nie
                      wyglad"
                      -dobre, nie? Czyli brac ale nie dawac tyle samo ze
                      swojej
                      strony :))))
                      Najbardziej sie usmialam jak w gazecie przeczytalam anons
                      czterdziestolatka, "wyszumianego" (jak rozumiem chodzi o
                      to,
                      ze sie wyzyl seksualnie), ktory szukal dziewicy w wieku
                      18-20 lat w celu matrymonialnym :)))))
                      Ja przepraszam, ale nigdzie nie widzialam zeby
                      czterdziestolatka szukala prawiczka :)))))))))))
                      Mnie sie wydaje, ze kobiety maja jednak mniejsze i
                      bardziej
                      realne wymagania... A moze panowie sie na ten
                      temat wypowiedza? Moze ktos czytuje jakies profile,
                      rubryki towarzyskie, itd...
                      • Gość: grogreg "I Koziolek biedaczysko....... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 12:32
                        ........ po calym swiecie szukal tego co jest calkiem blisko"

                        Czy was juz calkiem pogielo? Oloszenia matrymonialne?
                        A moze wystarczy poszukac wokol siebie? Nie macie znajomych, przyjaciol?
                        • meduza4 Re: 'I Koziolek biedaczysko....... 09.12.02, 12:44
                          Gość portalu: grogreg napisał(a):

                          > ........ po calym swiecie szukal tego co jest calkiem
                          blisko"
                          >
                          > Czy was juz calkiem pogielo? Oloszenia matrymonialne?
                          > A moze wystarczy poszukac wokol siebie? Nie macie
                          znajomych, przyjaciol?

                          Mamy :)))))))) Sposrod moich bliskich znajomych dwie
                          jedyne osoby stanu wolnego to para, ktora ma sie pobrac
                          :)))
                          Reszta dzieci prowadza juz do przedszkola :)))))))
                          Grogreg -czytaj uwaznie! Mowimy o kobietach w wieku
                          lat trzydziestu i wiecej. Wiekszosc osob w naszym wieku
                          ma juz rodziny. Ja po prostu nie znam zadnych kawalerow
                          -przepraszam, jednego, ktory prawie moglby byc moim
                          ojcem -w zbizonym do mojego wieku. Wolni sa panowie
                          5 czy 10 lat mlodsi, ale probujac rozmawiac z takim
                          dwudziestolatkiem czuje sie jak mamusia z synkiem :)))
                          Nie mam nic przeciw mlodszym facetom, ale zdaje mi sie,
                          ze dwudziestolatek jest jednak dla mnie za mlody :)))
                          Masz inne pomysly niz rozgladanie sie wokol siebie?
                          • Gość: grogreg Re: 'I Koziolek biedaczysko....... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 12:52
                            > Grogreg -czytaj uwaznie! Mowimy o kobietach w wieku
                            > lat trzydziestu i wiecej. Wiekszosc osob w naszym wieku
                            > ma juz rodziny.

                            Wiekszosc facetow w moim wieku, albo ma rodziny, albo powaznie o tym muysli.
                            Jako snu mi to z powiek nie wziewa.


                            > Ja po prostu nie znam zadnych kawalerow
                            > -przepraszam, jednego, ktory prawie moglby byc moim
                            > ojcem -w zbizonym do mojego wieku.

                            No to co?

                            > Wolni sa panowie
                            > 5 czy 10 lat mlodsi, ale probujac rozmawiac z takim
                            > dwudziestolatkiem czuje sie jak mamusia z synkiem :)))

                            A ty ty masz problem nie oni?

                            > Nie mam nic przeciw mlodszym facetom, ale zdaje mi sie,
                            > ze dwudziestolatek jest jednak dla mnie za mlody :)))

                            Jestes zwyczajnie uprzedzona do wiazania sie z mlodszym. Ot co.

                            > Masz inne pomysly niz rozgladanie sie wokol siebie?

                            Tak. Nie skreslanie wszystkich w przedbiegach.
                            • meduza4 Re: 'I Koziolek biedaczysko....... 09.12.02, 13:02
                              Wcale nie jestem uprzedzona do wiazania sie
                              z mlodszym, bo bylam zainteresowana jednym takim,
                              ale... on mial tylko ochote sie wyszumiec i myslal,
                              ze jak kobieta jest starsza to szuka niezobowiazujacego
                              seksu a nie partnera, czlowieka, itd... Konflikt
                              interesow...
                              Kazdy poszedl w swoja strone...
                              My tu nie dyskutujemy o tym czy nam cos spedza sen
                              z powiek czy nie...
                              Nie sadze abysmy ja czy Latynka kogokolwiek skreslaly
                              czy dyskwalifikowaly -jesli jest tak jak czuje po
                              przeczytaniu jej postow to raczej ona wiele razy zostala
                              skreslona przez mezczyzn i nie potrafi zrozumiec
                              dlaczego.
                              A ty od razu zmieniasz temat i wszczynasz niepotrzebna
                              wojne...
                              • Gość: grogreg Re: 'I Koziolek biedaczysko....... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:31
                                > Wcale nie jestem uprzedzona do wiazania sie
                                > z mlodszym, bo bylam zainteresowana jednym takim,
                                > ale... on mial tylko ochote sie wyszumiec i myslal,
                                > ze jak kobieta jest starsza to szuka niezobowiazujacego
                                > seksu a nie partnera, czlowieka, itd... Konflikt
                                > interesow...
                                > Kazdy poszedl w swoja strone...


                                Nie jestem uprzedzona, nie jestem uprzedzona.....
                                Raz nie wyszlo i o, jak sie uprzedzilas.

                                Gdybym ja tak podchodzil do sorawy to juz dawno zamknalbym sie w jakims
                                klasztorze.

                                > Nie sadze abysmy ja czy Latynka kogokolwiek skreslaly
                                > czy dyskwalifikowaly

                                A faceta w adidaskach?

                                >-jesli jest tak jak czuje po
                                > przeczytaniu jej postow to raczej ona wiele razy zostala
                                > skreslona przez mezczyzn i nie potrafi zrozumiec
                                > dlaczego.

                                Bo nie musi. To sprawa skreslajacych. Czasami nie warto rezygnowac z samego
                                siebie by uzyskac akceptacje innych.

                                > A ty od razu zmieniasz temat i wszczynasz niepotrzebna
                                > wojne...

                                Jaka wojne. Dyskusja jest cywilizowana forma konfrontacji.

                                ps. Swistak doszedl?
                                • meduza4 Re: 'I Koziolek biedaczysko....... 09.12.02, 13:43
                                  Swistak doszedl i juz rozrabia :)))
                                  A wracajac do tematu -skad wiesz, ze jestem uprzedzona?
                                  Moze ja po prostu nie jestem w stanie znalezc
                                  wspolnego jezyka z facetem 10 lat mlodszym? Czy jest
                                  sens zawracac sobie glowe kims z kim normalnie
                                  i zwyczajnie nie mozesz sie dogadac? Czy ty bierzesz
                                  sie za pierwsza z brzegu czy tez raczej szukasz takiej
                                  z ktora cie cos laczy? Bo tu trzeba chyba rozroznic te
                                  dwie rzeczy -uprzedzenia od nie brania sie za pierwszego
                                  wolnego, ktory sie nawinie.
                                  • Gość: grogreg Re: 'I Koziolek biedaczysko....... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:51
                                    > A wracajac do tematu -skad wiesz, ze jestem uprzedzona?
                                    > Moze ja po prostu nie jestem w stanie znalezc
                                    > wspolnego jezyka z facetem 10 lat mlodszym? Czy jest
                                    > sens zawracac sobie glowe kims z kim normalnie
                                    > i zwyczajnie nie mozesz sie dogadac?

                                    Rozumiem. Skoro nie znalazlas wspolnego manownika z jednym, to nie znajdzeisz z
                                    pozostalymi. Czy aby niwe za daleko idacy jest to wniosek?

                                    > Czy ty bierzesz
                                    > sie za pierwsza z brzegu czy tez raczej szukasz takiej
                                    > z ktora cie cos laczy?

                                    A skad mam wiedziec, czy cos mnie z nia laczy. To wychodzi z czasem.

                                    > Bo tu trzeba chyba rozroznic te
                                    > dwie rzeczy -uprzedzenia od nie brania sie za pierwszego
                                    > wolnego, ktory sie nawinie.

                                    Najpierw trzeba kogos dobrze poznac, zanim sie zaczyna inwetowac w nim uczucia.



                                    • meduza4 Re: 'I Koziolek biedaczysko....... 09.12.02, 14:08
                                      Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                      > > A wracajac do tematu -skad wiesz, ze jestem
                                      uprzedzona?
                                      > > Moze ja po prostu nie jestem w stanie znalezc
                                      > > wspolnego jezyka z facetem 10 lat mlodszym? Czy jest
                                      > > sens zawracac sobie glowe kims z kim normalnie
                                      > > i zwyczajnie nie mozesz sie dogadac?
                                      >
                                      > Rozumiem. Skoro nie znalazlas wspolnego manownika z
                                      jednym, to nie znajdzeisz z
                                      >
                                      > pozostalymi. Czy aby niwe za daleko idacy jest to
                                      wniosek?
                                      >

                                      Wniosek nie za daleko idacy, bo po pierwsze
                                      -nie wyszlo z facetem trzy lata mlodszym a nie dziesiec,
                                      wiec sa to dwie inne kategorie wiekowe :)))))
                                      Po drugie -znam wielu dwudziestolatkow (pracuje na
                                      uczelni) i oni zyja w calkiem innym swiecie -ich ciagle
                                      utrzymuja rodzice, oni sie nie martwia o wiele rzeczy
                                      o ktore ja sie musze martwic zyjac na wlasny rachunek.
                                      Dla nich problemem jest w ktorej dyskotece jest
                                      najlepsza zabawa, dla mnie -jak sie dorobic wlasnego
                                      mieszkania. Owszem -za 5 czy 8 lat ten dzisiejszy
                                      dwudziestolatek bedzie doroslym mezczyza i bedzie mial
                                      takie same problemy jak ja, ale dzisiaj jakiekolwiek
                                      proby stworzenia partnerskiego zwiazku z osoba o tak
                                      roznej od mojej hierarchii wartosci sa skazane na
                                      niepowodzenie.
                                      • Gość: grogreg Re: 'I Koziolek biedaczysko....... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 14:15

                                        > Wniosek nie za daleko idacy, bo po pierwsze
                                        > -nie wyszlo z facetem trzy lata mlodszym a nie dziesiec,
                                        > wiec sa to dwie inne kategorie wiekowe :)))))

                                        A to juz dzielisz ludzi na kategorie wiekowe?


                                        > Po drugie -znam wielu dwudziestolatkow (pracuje na
                                        > uczelni) i oni zyja w calkiem innym swiecie -ich ciagle
                                        > utrzymuja rodzice, oni sie nie martwia o wiele rzeczy
                                        > o ktore ja sie musze martwic zyjac na wlasny rachunek.
                                        > Dla nich problemem jest w ktorej dyskotece jest
                                        > najlepsza zabawa, dla mnie -jak sie dorobic wlasnego
                                        > mieszkania. Owszem -za 5 czy 8 lat ten dzisiejszy
                                        > dwudziestolatek bedzie doroslym mezczyza i bedzie mial
                                        > takie same problemy jak ja, ale dzisiaj jakiekolwiek
                                        > proby stworzenia partnerskiego zwiazku z osoba o tak
                                        > roznej od mojej hierarchii wartosci sa skazane na
                                        > niepowodzenie.
                                        >
                                        A kto Ci sie kaze wiazac z dzieciakami?
                                        Pisze jedynie ze nie ma sensu odzrzucac kogos tylko dlatego ze ma te trzylata
                                        mniej czy trzy lata wiecej niz Ty ("trzy" nie rozumiec doslownie).
                                        • meduza4 Grogreg litosci! 09.12.02, 15:20
                                          Ja tylko powiedzialam, ze faceci duzo ode mnie
                                          mlodsi sa jeszcze dziecinni a ty zrozumiales, ze mam
                                          zamiar zagladac kazdemu w metryke :))))))))
                                          • Gość: grogreg Re: Grogreg litosci! IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 16:09
                                            No to ja juz nie rozumiem w czym problem.
                                            • meduza4 Re: Grogreg litosci! 09.12.02, 16:26
                                              Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                              > No to ja juz nie rozumiem w czym problem.

                                              Ja nie rozumiem z czego ty zrobiles problem :)))
                                              • Gość: grogreg Re: Grogreg litosci! IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 16:42
                                                A o czym to pisalismy?
                                  • Gość: grogreg Re: 'I Koziolek biedaczysko....... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:51
                                    > A wracajac do tematu -skad wiesz, ze jestem uprzedzona?
                                    > Moze ja po prostu nie jestem w stanie znalezc
                                    > wspolnego jezyka z facetem 10 lat mlodszym? Czy jest
                                    > sens zawracac sobie glowe kims z kim normalnie
                                    > i zwyczajnie nie mozesz sie dogadac?

                                    Rozumiem. Skoro nie znalazlas wspolnego manownika z jednym, to nie znajdzeisz z
                                    pozostalymi. Czy aby niwe za daleko idacy jest to wniosek?

                                    > Czy ty bierzesz
                                    > sie za pierwsza z brzegu czy tez raczej szukasz takiej
                                    > z ktora cie cos laczy?

                                    A skad mam wiedziec, czy cos mnie z nia laczy. To wychodzi z czasem.

                                    > Bo tu trzeba chyba rozroznic te
                                    > dwie rzeczy -uprzedzenia od nie brania sie za pierwszego
                                    > wolnego, ktory sie nawinie.

                                    Najpierw trzeba kogos dobrze poznac, zanim sie zaczyna inwetowac w nim uczucia.



                  • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 12:26
                    >... a sami nie racza sie
                    > pozadnie ogolic czy ubrac z jako takim smakiem...
                    > Cos w tym jest, co pisze Latynka wiec nie mow, ze to
                    > nie jest prawda !

                    Czyli dwudniowy zarost i dzinsy do marynarki to juz dyskwalifikacja?
                    O wzroscie pisac nie bede zeby sie na smiesznosc nie narazic. :)

                    Prawda jest taka.
                    "Mlodki" takie do 30 szukaja ksiecia z bajki. W 30 urodziny dokonuja
                    przewartosciowan i podchodza do sprawy nieco racjonalniej.
                    Tyle, ze ponowie po trzydziestce zaczynaja odkrywac te osobliwa wlascowosc
                    czasu i aby potwierdzic swa "zywotnosc" szukaja "mlodek"
                    Ot zlosliwosc natury.

                    • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 12:52
                      Grogreg -jezeli facet ktory zaklada biale adidasy
                      i sportowa kurtke do granatowego garnituru marudzi,
                      ze kobiety sa za malo atrakcyjne dla niego, zle sie
                      ubieraja, itd... to chyba cos z nim jest nie tak a nie
                      ze mna, ze go dyskwalifikuje. W koncu on sobie moze
                      czarne buty kupic i zalozyc, ja sobie niestety wzrostu
                      nie dodam. Ja go dyskwalifikuje za niedbalstwo
                      i glupote -on mnie za cos na co nie mam wplywu.
                      Nie wiem czy widzisz roznice??? Styl ubioru mozna sobie
                      zmienic (mowie o nim) ale wzrostu i dlugosci nog, koloru
                      oczu ja nie potrafie zmienic tak, zeby utrafic w
                      obowiazujacy
                      dzisiaj standard a powiem ci, ze bardzo wiele mialam
                      w zyciu przykrosci ze strony facetow tylko dlatego,
                      ze jestem za niska...
                      • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:04
                        > Grogreg -jezeli facet ktory zaklada biale adidasy
                        > i sportowa kurtke do granatowego garnituru marudzi,
                        > ze kobiety sa za malo atrakcyjne dla niego, zle sie
                        > ubieraja, itd... to chyba cos z nim jest nie tak a nie
                        > ze mna, ze go dyskwalifikuje.

                        O wypraszam sobie. Je sie wychowalem w glanach. Adidaskow w zyciu nie zaloze.


                        > W koncu on sobie moze
                        > czarne buty kupic i zalozyc,

                        W zyciu! Zawsze nosilem brozowe.

                        > ja sobie niestety wzrostu
                        > nie dodam.

                        Pisalem w wlasnym wzroscie. Ty sobie mozesz byc niska. To nawet lepiej.

                        > Ja go dyskwalifikuje za niedbalstwo
                        > i glupote

                        Zarost swiadczy o glupocie?

                        >-on mnie za cos na co nie mam wplywu.
                        > Nie wiem czy widzisz roznice??? Styl ubioru mozna sobie
                        > zmienic (mowie o nim) ale wzrostu i dlugosci nog, koloru
                        > oczu ja nie potrafie zmienic tak, zeby utrafic w
                        > obowiazujacy
                        > dzisiaj standard a powiem ci, ze bardzo wiele mialam
                        > w zyciu przykrosci ze strony facetow tylko dlatego,
                        > ze jestem za niska...

                        Cos Ci wyjasnie, bo niby stara jestes a jak nastolatka piszesz. Wiekszosc
                        facetow jesli mysli o trwalym zwiazku to wieksza uwage zwraca na osobowosc a
                        mniejsza na wyglad. Bo widzisz jak juz faceta trafi to wybranka z kazdym dniej
                        staje sie piekniejsza. Ot subiektywne wrazenie.
                        • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 13:16
                          Gość portalu: grogreg napisał(a):

                          >
                          >
                          > Cos Ci wyjasnie, bo niby stara jestes a jak nastolatka
                          piszesz. Wiekszosc
                          > facetow jesli mysli o trwalym zwiazku to wieksza uwage
                          zwraca na osobowosc a
                          > mniejsza na wyglad. Bo widzisz jak juz faceta trafi to
                          wybranka z kazdym dniej
                          > staje sie piekniejsza. Ot subiektywne wrazenie.


                          No i pokazales swoja prawdziwa twarz! Mnie zarzuciles
                          uprzedzenia w stosunku do mlodszych chociaz nigdzie
                          nie uzylam slowa smarkacz a mnie okreslasz slowem
                          "stara" -czyli Latynka miala racje. Trzydziesci lat to
                          juz
                          stara dla faceta. Brawo!
                          Facet ktory mysli o stalym zwiazku... Czyli widocznie
                          wieczni kawalerowie nie mysla o stalym zwiazku mimo,
                          ze tak twierdza bo jakos osobowosc w ogole jest poza
                          kregiem ich zainteresowan.
                          A poza tym... no coz, jak ktos nie chce tej wybranki
                          znalezc to bedzie przebieral nawet miedzy
                          najwspanialszymi kobietami swiata i nie znajdzie...
                          Znam dwie kobiety mniej wiecej w moim wieku, ktore
                          z cala pewnoscia moga sie pochwalic wspanialymi
                          osobowosciami, ale maja pewne mankamenty uropdy
                          i jakos, kurcze, nikt jeszcze ich osobowosci nie docenil,
                          nie wybral ich i nie dostrzegl ich piekna...
                          Oj, Grogreg... Przy calej mojej sympatii do twojej osoby
                          mowie ci wprost -troszeczke naiwne masz argumenty.
                          • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:24
                            > nie uzylam slowa smarkacz a mnie okreslasz slowem
                            > "stara" -czyli Latynka miala racje. Trzydziesci lat to
                            > juz
                            > stara dla faceta. Brawo!

                            Jaka przewrazliwiona. Dokladnie bylo "niby stara", a po za tym juz powinnas
                            wiedziec ze lubie metafory.
                            (to sa przeprosiny jesli Cie urazilem)

                            > Facet ktory mysli o stalym zwiazku... Czyli widocznie
                            > wieczni kawalerowie nie mysla o stalym zwiazku mimo,
                            > ze tak twierdza bo jakos osobowosc w ogole jest poza
                            > kregiem ich zainteresowan.

                            Bla, bla, bla.... a to z Ciebie straszan znawczyni meskich zainteresowan.

                            > A poza tym... no coz, jak ktos nie chce tej wybranki
                            > znalezc to bedzie przebieral nawet miedzy
                            > najwspanialszymi kobietami swiata i nie znajdzie...

                            To nie jest do konca zalezne od niego.

                            > Znam dwie kobiety mniej wiecej w moim wieku, ktore
                            > z cala pewnoscia moga sie pochwalic wspanialymi
                            > osobowosciami, ale maja pewne mankamenty uropdy
                            > i jakos, kurcze, nikt jeszcze ich osobowosci nie docenil,
                            > nie wybral ich i nie dostrzegl ich piekna...

                            Dwie powiadasz?. W tym kraju jest was jakies 20 milionow. Dwie nie moga
                            stanowic reprezentacji takiej masy.

                            > Oj, Grogreg... Przy calej mojej sympatii do twojej osoby
                            > mowie ci wprost -troszeczke naiwne masz argumenty.

                            Bo naiwny jestem i nic na to nie poradze.
                            W zasadzie to nawet nie chcem na to nic poradzic.
                            • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 13:30
                              Nie to, zebym przewrazliwiona byla, czy zebys mnie
                              jalos szczegolnie uradzil, ale krytykujesz u innych
                              pewne stereotypy czy jak to nazwales "uprzedzenia"
                              po czym 10 minut pozniej sam popelniasz ten blad
                              ktory przed chwila komus wypomniales. Dobrze rzekl
                              kiedys Jezus mowiac, ze czlowiek drzazge w oku
                              blizniego zobaczy a belki we wlasnym nie widzi, oj
                              dobrze powiedzial :)))))))
                              • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:36
                                Stara w rozumieniu madra ergo doswiadczona, obtyta.
                                Nastolatka w rozumieniu glupia.



                                Teraz mozesz sie na mnie obrazic.
                                • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 13:50
                                  Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                  > Stara w rozumieniu madra ergo doswiadczona, obtyta.
                                  > Nastolatka w rozumieniu glupia.
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Teraz mozesz sie na mnie obrazic.

                                  Taaa... Teraz sie obraze, bo nastolatki to sa dzisiaj
                                  bardziej obyte i doswiadczone niz ich szacowne
                                  babki :)))))))))
                                  • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 13:54

                                    > Taaa... Teraz sie obraze, bo nastolatki to sa dzisiaj
                                    > bardziej obyte i doswiadczone niz ich szacowne
                                    > babki :)))))))))


                                    Bo srednia wieku inicjacji to 14 lat. Wolne zarty. 5 munut rozmowy z gowniara
                                    juz daje pewne pojecie o jej kretynizmie.
                                    • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 14:12
                                      No tak -ty chcesz rozmawiac... ale wielu facetow
                                      nie obchodzi czy kretynka czy nie... Nie mow mi,
                                      ze nie ma takich, ktorym zalezy tylko na tym, zeby
                                      zaliczyc panne po dyskotece, bo przeciez sa...
                                      I ich nie obchodzi czy madra -byle byla ladna i latwa.
                                      • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 14:21
                                        meduza4 napisała:

                                        > No tak -ty chcesz rozmawiac... ale wielu facetow
                                        > nie obchodzi czy kretynka czy nie...

                                        Jacy to dobzi ludzie sa, a jacy tolerancyjni, nieprawdarz?

                                        > Nie mow mi,
                                        > ze nie ma takich, ktorym zalezy tylko na tym, zeby
                                        > zaliczyc panne po dyskotece, bo przeciez sa...
                                        > I ich nie obchodzi czy madra -byle byla ladna i latwa.


                                        Bede wulgarny.
                                        Wacusia swego szanuje i byle gdzie go nie pcham.
                                        Takich jak ja jest wiekszosc.
                                      • duszek_ Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 14:23
                                        meduza4 napisała:

                                        > No tak -ty chcesz rozmawiac... ale wielu facetow
                                        > nie obchodzi czy kretynka czy nie... Nie mow mi,
                                        > ze nie ma takich, ktorym zalezy tylko na tym, zeby
                                        > zaliczyc panne po dyskotece, bo przeciez sa...
                                        > I ich nie obchodzi czy madra -byle byla ladna i latwa.

                                        Wielu facetow, to wcale nie znaczy, ze wszystkich - pamietaj o tym:)
                                        Chyba zaczynasz szufladkowac, a przeciez nie o to chyba tu chodzi...
                                        I wcale nie mowie, ze nie ma takich gosci, o ktorych piszesz, ale sa tez tacy,
                                        dla ktorych to, ze panna jest ladna i latwa to za malo.
                                        Trzeba sie szanowac:))

                                        D.
                                        • meduza4 Grogreg i Duszek 09.12.02, 14:55
                                          Bron Boze -nie zaczynam szufladkowac -w tym
                                          szalenstwie jest metoda. Chce wam tylko pokazac
                                          swiat w takich barwach w jakich ja go widze :)))
                                          A teraz pomyslcie -wracajac do domu kogo widze?
                                          Czy tych porzadnych facetow, ktorzy nie pchaja
                                          tam gdzie popadnie... Nie, bo oni gdzies tam siedza
                                          w bibliotekach z ksiazkami, albo zasuwaja w
                                          nadgodzinach...
                                          Ja niestety widze tych, ktorzy malolatom pchaja w parku
                                          reke miedzy nogi...
                                          I tu wracam do pytania Latynki -jak i gdzie spotkac
                                          porzadnego faceta? Bo wybaczcie, ale rady w stylu
                                          "rozejrzec sie wokol siebie" czy "wyjsc do ludzi"
                                          wydaja mi sie malo precyzyjne...
                                          • duszek_ Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 15:00
                                            meduza4 napisała:

                                            >> I tu wracam do pytania Latynki -jak i gdzie spotkac
                                            > porzadnego faceta? Bo wybaczcie, ale rady w stylu
                                            > "rozejrzec sie wokol siebie" czy "wyjsc do ludzi"
                                            > wydaja mi sie malo precyzyjne...

                                            Meduzo, a czy przypadkiem juz sama sobie nie odpowiedzialas na to pytanie?:))

                                            Wlasnie - wyjdz do ludzi, a bardziej precyzyjnie - np. do takiej biblioteki i
                                            tam sie rozejrzyj:) Nie wiem, czy to zbieg okolicznosci, czy pytania sa
                                            tendencyjne, ale ja wlasnie cale wieczory spedzam w bibliotece:)))))

                                            D.

                                            P.s. Check the mail-box:)

                                            • meduza4 Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 15:17
                                              Dobra, dobra... Tylko samotni faceci powinni sie
                                              jakos oznakowac, zebym wiedziala, ktory tam
                                              przychodzi z nadzieja, ze pozna przyzwoita kobiete,
                                              a ktory ucieka od zolzowatej zony :))))
                                              To zart, niemniej tu lezy pies pogrzebany -i co zrobic
                                              w tej czytelni? Swego czasu chodzilam do biblioteki,
                                              chodzialam... nikt sie do nikogo nie odzywal... wiec
                                              przestalam chodzic bo nudno tam bylo...
                                              --
                                              I'm only human born to make mistakes...
                                              • duszek_ Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 15:25
                                                meduza4 napisała:

                                                > Dobra, dobra... Tylko samotni faceci powinni sie
                                                > jakos oznakowac,

                                                Chodzi taki z glowa w chmurach albo nosem w ksiazce i swiata dokola nie widzi:)

                                                > i co zrobic
                                                > w tej czytelni? Swego czasu chodzilam do biblioteki,
                                                > chodzialam... nikt sie do nikogo nie odzywal... wiec
                                                > przestalam chodzic bo nudno tam bylo...

                                                W czytelni zazwyczaj nikt sie do nikogo nie odzywa:)
                                                A najwieksze szanse na kontakty z ludzmi sa w okolicach automatu do kawy;)

                                                Dziwi mnie to, ze oczekujesz gotowej recepty.
                                                Trzeba improwizowac, wykorzystywac sprzyjajace chwile czy niespodziewane
                                                okazje, zeby zagaic rozmowe. Nie da sie tego ujac w okreslone schematy
                                                zachowan, ponumerowane i zszyte;) A moze w zlych godzinach chodzilas do tej
                                                biblioteki? Bo przeciez zupelnie inni faceci przewijaja sie tam w ciagu dnia,
                                                inni wieczorami, a jeszcze inni w czasie weekendow:))

                                                D.

                                                • meduza4 Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 16:20
                                                  Kolejny problem -nie jest w zwyczaju aby kobieta
                                                  zaczynala pierwsza rozmowe. z nieznajomym...
                                                  I nie rozumiem postawy mezczyzn wobec tego faktu,
                                                  bo po pierwsze -mogliby sami jakos zagadac....
                                                  Wiem, ze panowie mogliby chciec, aby kobieta
                                                  przejela inicjatywe... ale wiem takze, ze niektorzy
                                                  uznaja takie kobiety za podrywaczki, itd...
                                                  I teraz co kobieta ma zrobic? Zaryzykowac, ze zostanie
                                                  uznana za lafirynde, ktora poluje na chlopa czy isc do
                                                  domu? Ja bym nie zaryzykowala...
                                                  • duszek_ Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 16:31
                                                    meduza4 napisała:

                                                    > Kolejny problem -nie jest w zwyczaju aby kobieta
                                                    > zaczynala pierwsza rozmowe. z nieznajomym...

                                                    Ojejq, Meduza, Ty same tylko problemy wynajdujesz:))))

                                                    > I nie rozumiem postawy mezczyzn wobec tego faktu,
                                                    > bo po pierwsze -mogliby sami jakos zagadac....

                                                    Owszem, facet bardzo chetnie sam zagada, ale pod warunkiem, ze przy tym
                                                    przyslowiowym automatem do kawy bedzie stal ktos, do kogo gebe mozna otworzyc.
                                                    A z tym coraz gorzej, wszak wieczorami malo kto pije kawe - potem tylko
                                                    problemy z usypianiem sa...

                                                    > Wiem, ze panowie mogliby chciec, aby kobieta
                                                    > przejela inicjatywe... ale wiem takze, ze niektorzy
                                                    > uznaja takie kobiety za podrywaczki, itd...

                                                    Powiedzmy, ze mile widziane sa rowne udzialy w inicjatywie.
                                                    Przeciez nie bede sie wdzieczyl do takiej, co to sie boi do automatu podejsc -
                                                    bo to tyle halasu robi i jakims swinstwem pluje;)
                                                    A podrywaczke to da sie wyczuc na kilometr. Wyczuc i odroznic od tej
                                                    przecietnej zagadujacej:))

                                                    > I teraz co kobieta ma zrobic? Zaryzykowac, ze zostanie
                                                    > uznana za lafirynde, ktora poluje na chlopa czy isc do
                                                    > domu? Ja bym nie zaryzykowala...

                                                    Ojej, Wy tylko widzicie czarne i biale????

                                                    D.
                                                  • meduza4 Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 16:41
                                                    Tak -widzimy czrne i biale, ale tak zostalysmy
                                                    wytresowane przez spoleczenstwo w ktorym zyjemy
                                                    i chyba faceci mogliby miec na uwadze te nasze
                                                    rozterki? Bo to chyba nie jest wielki problem miec
                                                    na uwadze fakt, ze kobieta moze czuc sie zaklopotana?
                                                  • duszek_ Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 16:46
                                                    meduza4 napisała:

                                                    > Tak -widzimy czrne i biale, ale tak zostalysmy
                                                    > wytresowane przez spoleczenstwo w ktorym zyjemy

                                                    Wytresowane??? Nie dajcie sie!!!
                                                    Odrobina wlasnego spojrzenia na swiat jeszcze nikomu nie zaszkodzila:)

                                                    > i chyba faceci mogliby miec na uwadze te nasze
                                                    > rozterki?

                                                    Mogliby... A i owszem:)

                                                    > Bo to chyba nie jest wielki problem miec
                                                    > na uwadze fakt, ze kobieta moze czuc sie zaklopotana?

                                                    Nie jest.
                                                    Tylko, ze to kobiece zaklopotanie nie moze paralizowac jej zachowan i
                                                    powodowac, ze na kazdego zblizajacego sie faceta patrza wilkiem.

                                                    D.
                                                  • meduza4 Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 16:58
                                                    Ale ja nie mowie, ze ktokolwiek ma zamiar patrzec
                                                    wilkiem na zblizajacego sie faceta :))))
                                                    Nie zrozum mnie zle, ale wiekszosci kobiet sprawia
                                                    przyjemnosc, kiedy mezczyzna o nie zabiega...
                                                    Prawde mowiac -kilka razy w zyciu przejelam
                                                    inicjatywe i w ten sposob sama sobie zwalilam na
                                                    glowe kilka nieudanych zwiazkow... Moze to zbieg
                                                    okolicznosci, ale okazalo sie, ze panowie uwazali,
                                                    ze zwiazek po prostu "jest" i ze ja sie zawsze bede
                                                    troszczyc, zeby wszystko gralo. I wlasnie dlatego
                                                    dzisiaj wolalabym mezczyzne, ktory potrafi dac cos
                                                    z siebie i zdobywac moje zainteresowanie a nie
                                                    czekac az go sobie sama wezme...
                                                  • duszek_ Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 17:05
                                                    meduza4 napisała:

                                                    > Nie zrozum mnie zle, ale wiekszosci kobiet sprawia
                                                    > przyjemnosc, kiedy mezczyzna o nie zabiega...

                                                    To chyba naturalna kolej rzeczy?
                                                    Przynajmniej mi sie tak wydaje...

                                                    > Prawde mowiac -kilka razy w zyciu przejelam
                                                    > inicjatywe i w ten sposob sama sobie zwalilam na
                                                    > glowe kilka nieudanych zwiazkow...

                                                    Hmm, nie przecze, ze czasem trzeba szczesciu troche pomoc, ale zeby tak
                                                    popychac z calej sily, zeby sie na glowe walilo??? No, nie, o to Cie nie
                                                    podejrzewalem!;))))

                                                    > Moze to zbieg
                                                    > okolicznosci, ale okazalo sie, ze panowie uwazali,
                                                    > ze zwiazek po prostu "jest" i ze ja sie zawsze bede
                                                    > troszczyc, zeby wszystko gralo.

                                                    Do kitu z takimi panami.
                                                    Wygodniccy...

                                                    > I wlasnie dlatego
                                                    > dzisiaj wolalabym mezczyzne, ktory potrafi dac cos
                                                    > z siebie i zdobywac moje zainteresowanie a nie
                                                    > czekac az go sobie sama wezme...

                                                    No, widze, ze sie uczysz na wlasnych bledach:)

                                                  • meduza4 Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 17:11
                                                    Moze sie ucze na wlasnych bledach... a moze po
                                                    prostu sie boje, ze nadmiar inicjatywy z mojej strony
                                                    rowna sie kolejny wygodnicki. W koncu kto chce
                                                    wpadac z deszczu pod rynne???
                                                  • duszek_ Re: Grogreg i Duszek 09.12.02, 17:14
                                                    Skad ja to znam...?:))
                                  • ja_nek Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 14:28
                                    Meduzo wcale nie mówię, że jest łatwo znaleźć sobie kogoś. Ale to działa w obie
                                    strony.
                                    Co do WP.... czasem i tam się coś trafia, słyszałem od kogoś to wiem.
                                    A takich co są żonaci i szukają łatwego seksu, oraz takich co mówią "chcę
                                    kobiety o wymiarach......... o wadze....." po prostu omijajcie z daleka.
                                    Będziecie ładnym dodatkiem, którym można pochwalić się przed kumplami i nic
                                    więcej...
                                    Tylko wiesz Meduza, każdy facet też mógłby napisać, że zdarza się nieraz i nie
                                    dwa, kiedy kobieta ma gdzieś tzw. walory charakteru.
                                    "Jestem ładna, więc coś mi się należy od życia" - nawet na tym forum bywały
                                    takie wpisy.
                                    A popaprańcy są wśród obu płci.

                                    > Doczepic sie jako kochanka zonatego faceta na
                                    > "tymczasem"??? Ja tez niestety z zalem stwierdzam,
                                    > ze panowie jezeli juz sa wolni to wymagaja odnosnie
                                    > wygladu kobiety Bog wie czego...
                                    Tacy oczywiście są. Ale nieprawda, że wszyscy.

                                    > Kogo i gdzie ma znalezc kobieta, ktora
                                    > nie jest idealem i ma wiecej niz 20-25 lat?
                                    Dobrze, ja nie oczekuję ideału, tylko gdzie są te kobiety? Te powyżej 25 lat?
                                    Te co są poniżej 25 lat nie myślą o angażowaniu się, a te co są powyżej,
                                    narzekają, że mężczyźni traktują je jak przedmioty.
                                    Tylko, że same boją się zaangażować, spróbować na nowo.
                                    I nie mów mi o wymaganiach. Najlepszy jest książę z bajki.
                                    A jak już facet wydaje się normalny, to stwierdzacie: "nie to niemożliwe, on
                                    MUSI mieć coś nie tak".
                                    Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy którym czujecie
                                    ekscytację.
                                    Paranoja.

                                    Pozdrawiam
                                    Janek
                                    • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 14:47
                                      > Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy którym czujecie
                                      > ekscytację.
                                      > Paranoja.
                                      >


                                      Ajajaj, jaki zgorzknialy.
                                      No, nie poznaje kolegi.
                                    • Gość: kobieta z klasa Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 15:02
                                      ja_nek napisał:

                                      > Meduzo wcale nie mówię, że jest łatwo znaleźć sobie kogoś. Ale to działa w
                                      obie
                                      >
                                      > strony.
                                      > Co do WP.... czasem i tam się coś trafia, słyszałem od kogoś to wiem.
                                      > A takich co są żonaci i szukają łatwego seksu, oraz takich co mówią "chcę
                                      > kobiety o wymiarach......... o wadze....." po prostu omijajcie z daleka.
                                      > Będziecie ładnym dodatkiem, którym można pochwalić się przed kumplami i nic
                                      > więcej...
                                      > Tylko wiesz Meduza, każdy facet też mógłby napisać, że zdarza się nieraz i
                                      nie
                                      > dwa, kiedy kobieta ma gdzieś tzw. walory charakteru.
                                      > "Jestem ładna, więc coś mi się należy od życia" - nawet na tym forum bywały
                                      > takie wpisy.
                                      > A popaprańcy są wśród obu płci.
                                      >
                                      > > Doczepic sie jako kochanka zonatego faceta na
                                      > > "tymczasem"??? Ja tez niestety z zalem stwierdzam,
                                      > > ze panowie jezeli juz sa wolni to wymagaja odnosnie
                                      > > wygladu kobiety Bog wie czego...
                                      > Tacy oczywiście są. Ale nieprawda, że wszyscy.
                                      >
                                      > > Kogo i gdzie ma znalezc kobieta, ktora
                                      > > nie jest idealem i ma wiecej niz 20-25 lat?
                                      > Dobrze, ja nie oczekuję ideału, tylko gdzie są te kobiety? Te powyżej 25 lat?
                                      > Te co są poniżej 25 lat nie myślą o angażowaniu się, a te co są powyżej,
                                      > narzekają, że mężczyźni traktują je jak przedmioty.
                                      > Tylko, że same boją się zaangażować, spróbować na nowo.
                                      > I nie mów mi o wymaganiach. Najlepszy jest książę z bajki.
                                      > A jak już facet wydaje się normalny, to stwierdzacie: "nie to niemożliwe, on
                                      > MUSI mieć coś nie tak".
                                      > Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy którym czujecie
                                      > ekscytację.
                                      > Paranoja.
                                      >
                                      > Pozdrawiam
                                      > Janek
                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      --Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy którym czujecie
                                      > ekscytację.
                                      jestem z Wami kobiety. Ja ,wy ,moje kolezanki -wszystkie cechuje nas jedno 30+
                                      lat, same i w okol faceci jak Janek- bo wlasnie pokazal na co go stac.W sieci
                                      ich nie ma! Sprawdzone przez wszystkie - no chyba ,ze nowe nabytki przyjda.
                                      Glowa do gory .Pozdrawiam m
                                      • latynka Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 15:08
                                        A może by tak zapisać się do koła wędkarskiego?
                                        • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 15:12
                                          latynka napisała:

                                          > A może by tak zapisać się do koła wędkarskiego?

                                          Eee... Przeciez wedkarze to tylko o rybach a nie
                                          o kobietach mysla :)))))))))))))
                                      • meduza4 Do kobiety z klasa 09.12.02, 15:10
                                        No to przynajmniej wyjasnilo sie, ze w sieci ich
                                        nie ma i ze lepiej tu nie szukac...
                                        A swoja droga -wypowiedz Janka mnie zamurowala.
                                        Bez dalszych komentarzy...
                                      • Gość: grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 15:11
                                        -------------------------------------------------------------------------------
                                        > -
                                        > --Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy którym czujecie
                                        > > ekscytację.
                                        > jestem z Wami kobiety. Ja ,wy ,moje kolezanki -wszystkie cechuje nas jedno
                                        30+
                                        > lat, same i w okol faceci jak Janek- bo wlasnie pokazal na co go stac.W sieci
                                        > ich nie ma! Sprawdzone przez wszystkie - no chyba ,ze nowe nabytki przyjda.
                                        > Glowa do gory .Pozdrawiam m


                                        I ze to niby ja ide na konfrontacje.

                                    • meduza4 Janek -nie przesadzaj! 09.12.02, 15:06
                                      Ja mam 30 lat i czy widziales kiedys, zebym na tym
                                      forum pisala takie rzeczy jakie kobietom zarzucasz?
                                      Boimy sie zaangazowac??? Wytlumacz mi zatem
                                      czemu tak wielu panow szuka seksu bez zobowiazan?
                                      Az sprawdze na WP czego szukaja panie...
                                      Daje ci slowo honoru, ze nigdy w zyciu nie szukalam
                                      idealu i sluze fotkami dwoch facetow z ktorymi cos
                                      tam mnie kiedys laczylo :) Fakty mowia za siebie.
                                      Niejeden raz w zyciu slyszalam od faceta: przepraszam,
                                      ale ja sie nie chce angazowac, nie chcialem ci robic
                                      nadziei... Niestety nie moge powiedziec, ze sie nie
                                      gniewam...
                                      Najbardziej znani mi osobiscie zawiedzeni romantycy
                                      to panowie, ktorzy uderzali do jakichs pieknosci a nie
                                      do tych kobiet przecietnych, takich jak ja... Bo ja
                                      naleze
                                      do osob, ktore sie angazuja czy tego chca czy nie...
                                      Ale po kiego grzyba ma sie angazowac taka Wenus?
                                      Moze trafi sie bogatszy, przystojniejszy???
                                      A potem dziesieciu facetow lata za ta jedna i pozniej
                                      narzekaja, ze kobiety sa bez serca...
                                      • Gość: grogreg Re: Janek -nie przesadzaj! IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 15:26
                                        Bla, bla, bla.......

                                        Zaden sensowny komentarz mi do glowy nie przychodzi.
                                        Bo to na zaden sensowny komentarz nie zasluguje.

                                        (Biedna zkrzywdzona dziewczynka)




                                        • ja_nek A może tak zaczniecie czytać UWAŻNIEJ?!!! 09.12.02, 16:00
                                          "Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy którym czujecie >
                                          ekscytację"
                                          Nie załapaliście goryczy w słowach...
                                          Sens mych słów był taki: wybieracie właśnie ekscytację, złudne tkwienie w
                                          urojonych światach, błyskotki, P O Z Y , zamiast szukać czegoś więcej w
                                          mężczyźnie.
                                          Jakże często to Wam wystarcza!
                                          Bo to coś więcej jest szare, takie zwykłe i nieefektowne.
                                          W końcu dany facet okazuje się draniem.... wszyscy to wiedzą, ale nie dana
                                          kobieta. Bo ona ma motyle w brzuchu, nogi jej miękną itp.

                                          Pozdrowienia
                                          Janek
                                          • latynka Są czuli mężczyźni! 09.12.02, 16:08
                                            Pojawili się w wątku Szukam:)))
                                            • meduza4 Re: Są czuli mężczyźni! 09.12.02, 16:25
                                              latynka napisała:

                                              > Pojawili się w wątku Szukam:)))

                                              A daj spokoj -przeciez niektorzy z nich na tym
                                              watku juz sie swoja czuloscia wobec rozmowczyn
                                              niezle popisali :))))
                                          • meduza4 Re: A może tak zaczniecie czytać UWAŻNIEJ?!!! 09.12.02, 16:11
                                            ja_nek napisał:

                                            > "Wiesz, jaki jest dla Was najlepszy? Kawał drania, przy
                                            którym czujecie >
                                            > ekscytację"
                                            > Nie załapaliście goryczy w słowach...
                                            > Sens mych słów był taki: wybieracie właśnie ekscytację,
                                            złudne tkwienie w
                                            > urojonych światach, błyskotki, P O Z Y , zamiast
                                            szukać czegoś więcej w
                                            > mężczyźnie.
                                            > Jakże często to Wam wystarcza!
                                            > Bo to coś więcej jest szare, takie zwykłe i
                                            nieefektowne.
                                            > W końcu dany facet okazuje się draniem.... wszyscy to
                                            wiedzą, ale nie dana
                                            > kobieta. Bo ona ma motyle w brzuchu, nogi jej miękną
                                            itp.
                                            >
                                            > Pozdrowienia
                                            > Janek

                                            Oj Janek, Janek -a ty nie wybierasz ekscytacji
                                            i pozy??? Takim tonem piszesz do kobiet ktore
                                            chca po prostu rozmawiac a widzialam jak na
                                            innym watku przymilales sie do panienki, ktora szuka
                                            czulego, itd... ktory cos tam bedzie jej robil...
                                            Ja traktujesz jak wrazliwa kobiete, chociaz kto ja zna?
                                            Oczywiscie nic do niej nie mam stwierdzam tylko fakt
                                            twojego slodkiego podejscia do jej osoby.
                                            Na nas warczysz jakbysmy ci cos zrobily :)
                                            Bo moze dla was najlepszy jest kawal zdziry (to nie
                                            do tej pani, to tak ogolnie) przy ktorej czujecie
                                            ekscytacje??? I co mi teraz powiesz, drogi Janku?
                                            Czekam na twoje kontrargumenty :)
                                            • Gość: oak Re: A może tak zaczniecie czytać UWAŻNIEJ?!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 16:29
                                              meduza4 napisała:

                                              > Oj Janek, Janek -a ty nie wybierasz ekscytacji
                                              > i pozy??? Takim tonem piszesz do kobiet ktore
                                              > chca po prostu rozmawiac a widzialam jak na
                                              > innym watku przymilales sie do panienki, ktora szuka
                                              > czulego, itd... ktory cos tam bedzie jej robil...
                                              > Ja traktujesz jak wrazliwa kobiete, chociaz kto ja zna?
                                              > Oczywiscie nic do niej nie mam stwierdzam tylko fakt
                                              > twojego slodkiego podejscia do jej osoby.
                                              > Na nas warczysz jakbysmy ci cos zrobily :)
                                              > Bo moze dla was najlepszy jest kawal zdziry (to nie
                                              > do tej pani, to tak ogolnie) przy ktorej czujecie
                                              > ekscytacje??? I co mi teraz powiesz, drogi Janku?
                                              > Czekam na twoje kontrargumenty :)

                                              Aleś się uczepiła, czyzby trafienie okazało się celne, więc i bolesne ???
                                              Twój problem i niestety nie tylko twój polega na tym, że ideałem faceta byłby
                                              czuły twardziel, mądry acz powolny i ustabilizowany szaleniec, pełen ekstazy
                                              wstydliwy prawiczek. Nie człowiek, ale robot, którego można by w jednej chwili
                                              zmienić z twardego zmagającego się ż życiem, dającego poczucie bezpieczeństwa
                                              faceta w czułego i przytulaśnego misia. Z jednej strony miałby być niezwykle
                                              uczuciowy z drugiej oschły i zdecydowany. Czule reagujący na wylew żali i
                                              pretensji jaki staje się jego udziałem, bo ....*** ( **** tu wpisz
                                              swoje "zalety")
                                              Rozumiejący nawet te twoje zachowania i reakcje, których ty sama nie jesteś w
                                              stanie zrozumieć, zawsze na posterunku i absolutnie wolny od słabości
                                              toższamych z twoimi.

                                              Ech zycie, same sami wybieramy tego jednego, tą jedną .... a klątwy rzucamy na
                                              wszystkich i całe populacje męskie lub żeńskie...
                                              Pax vobiscum... idą święta dajcie sobie luz.... żeby znaleźć nie koniecznie
                                              trzeba szukać.

                                              oakie
                                              • meduza4 Oak -przeciez mnie nie znasz 09.12.02, 16:36
                                                wiec skad wiesz jaki jest moj ideal?
                                                A Janka sie uczepilam bo niby taki romantyk,
                                                a jego wypowiedzi na tym watku sa moim zdaniem
                                                skandaliczne i postanowilam odpowiedziec mu w tym
                                                samym stylu.
                                                I dziwi mnie, ze nam kobietom zarzucacie myslenie
                                                stereotypami -wystarczy przeczytac twoj post i tychze
                                                samych stereotypow jest w nim od licha i troche!
                                                W ogole szkoda czasu, zeby na te posty odpowiadac.
                                                • Gość: oak stereotypy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 16:45
                                                  ... stereotypy powiadasz.
                                                  Pewnie wzięły się z powietrza.
                                                  Nie, nie znam Cię to fakt, ale tą tonację znam ... aż za dobrze
                                                  W jednym się zgadzam... szkoda czasu na przedłużanie tego wątku.
                                                • messja Re: Oak -przeciez mnie nie znasz 10.12.02, 01:44
                                                  meduza - moje uznanie dla przejzystego sposobu argumentacji i rzeczowego tonu.
                                                  widze, ze masz nie tylko romantyczny charakter, ale i glowe na karku:)

                                                  meduza4 napisała:

                                                  > wiec skad wiesz jaki jest moj ideal?
                                                  > A Janka sie uczepilam bo niby taki romantyk,
                                                  > a jego wypowiedzi na tym watku sa moim zdaniem
                                                  > skandaliczne i postanowilam odpowiedziec mu w tym
                                                  > samym stylu.
                                                  > I dziwi mnie, ze nam kobietom zarzucacie myslenie
                                                  > stereotypami -wystarczy przeczytac twoj post i tychze
                                                  > samych stereotypow jest w nim od licha i troche!
                                                  > W ogole szkoda czasu, zeby na te posty odpowiadac.
                                            • Gość: grogreg Re: A może tak zaczniecie czytać UWAŻNIEJ?!!! IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 16:38
                                              > Takim tonem piszesz do kobiet ktore
                                              > chca po prostu rozmawiac a widzialam jak na
                                              > innym watku przymilales sie do panienki, ktora szuka
                                              > czulego, itd... ktory cos tam bedzie jej robil...

                                              Patrz Janek jaka zazdrosna.
                                              A z quickly`m to flirtowala. Chociaz paprykarza i swistaka od niego nie dostala.
                                              • meduza4 Grogreg -a z toba... 09.12.02, 16:44
                                                to nie flirtowalam???
                                                Ja wszystkich traktuje rowno, a Janek podzielil
                                                widocznie forumowiczki na rowne i rowniejsze :)))
                                                • Gość: grogreg Re: Grogreg -a z toba... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 16:47
                                                  > Ja wszystkich traktuje rowno,

                                                  A ja nie.
                                                  • meduza4 Re: Grogreg -a z toba... 09.12.02, 16:53
                                                    Gość portalu: grogreg napisał(a):

                                                    > > Ja wszystkich traktuje rowno,
                                                    >
                                                    > A ja nie.

                                                    I dlatego swiat schodzi na psy :)))))))))))))))))))
                                                  • Gość: grogreg Re: Grogreg -a z toba... IP: proxy / 212.160.165.* 09.12.02, 16:56
                                                    Niezupelnie to mialem na mysli.
                                                  • meduza4 Re: Grogreg -a z toba... 09.12.02, 17:08
                                                    Ja sie tylko przekomarzam :)
                                                  • grogreg Re: Grogreg -a z toba... 10.12.02, 09:06
                                                    No tak.
    • rychost Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 16:05
      latynka napisał(a):

      > I gdzie ja biedna porzucona znajdę teraz fajnego faceta?

      Szanowne Panie racza histeryzowac. Jest to typowe dla pan w trakcie przejsc.
      Znalezienie partnera wymaga duzo pracy i lutu szczescia. Panowie moze szaleja
      za porcelanowymi laleczkami ale zenia sie z normalnymi paniami. W tej sprawie
      mozna mowic tylko same banaly. Kazda z was slyszala to juz dziesiatki razy. Ale
      nie uwierzyla. Po co wiec powtarzac.

      Pozdrawiam
      • latynka Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 17:06
        A jak się już ożenią z tymi normalnymi ( bo laleczki okazały się poza
        zasięgiem)- to przestają latać ?
        • meduza4 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 17:09
          latynka napisała:

          > A jak się już ożenią z tymi normalnymi ( bo laleczki
          okazały się poza
          > zasięgiem)- to przestają latać ?

          Z tego co ja wiem -lataja nadal... za laleczkami
          :))))))))))))))
          • ja_nek Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 09.12.02, 23:32
            Meduza, do licha, czemu kiedy mówię "Wy kobiety" bierzesz to personalnie do
            siebie? Nie powinnas i proszę nie bierz.
            Powiem Ci, że nie szukam póz, ani sam nie pozuję.
            Nie warczę na Ciebie ani na Latynkę, zbyt osobiście to odbierasz. Moje
            wypowiedzi skandaliczne... jeśli chcesz tak to odbierać, to Twoja sprawa, ale
            się mylisz.
            Nie chciałem Cię urazić, jeśli tak się stało to przepraszam.

            Pozdrawiam
            Janek
        • rycho7 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 10.12.02, 13:45
          latynka napisała:

          > A jak się już ożenią z tymi normalnymi ( bo laleczki okazały się poza
          > zasięgiem)- to przestają latać ?

          To chyba kazda doswiadczona kobieta wie. Doswiadczone i madre nie maja z tego
          powodu prawie zadnych zmatrwien. Jezel sa panie ktore oczekuja jedynie idealu
          to moga sobie go narysowac i z tym rysunkiem dzielic swoja samotnosc. Ludzie sa
          grzeszni i omylni. Absolutem jest milosc do Boga. Mozna isc do klasztoru i tam
          praktykowac ten rodzaj milosci. Jezeli paniom nie odpowiada falsz zwiazany z
          przysiega malzenska to niech zadbaja o zmiane tej przysiegi na inna bardziej
          odpowiednia. Dotychczas panowie chcac byc bardziej prawdomownymi nie maja
          zadnego wyboru. Tekst przysiegi jest jeden i nie ma wyboru jego wariantow.

          Warto tez zauwazyc, ze swierzy zonkosie nie lataja. To normalnie zaczyna sie
          dopiero po jakims czasie. Dobra zona ma niezachwiana pozycje mimo latania meza.
          Natury nie zmienisz ale warto czasami ja poznac i zrozumiec.

          Pozdrawiam.
          • latynka Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 10.12.02, 14:02
            Czyli dobra żona to taka, która toleruje " latanie " męża ? I dzięki temu jej
            pozycja jest niezachwiana? Masz co do tego absolutną pewność?
    • Gość: kkk30 Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? IP: proxy / 193.192.169.* 12.12.02, 12:37

      Są monogamiczni i ludzcy. To wcale nie za wiele. A często za mało

      Pozdrawiam,
      K.
      • grogreg Re: monogamiczny i ludzki-czy to za wiele? 12.12.02, 12:54
        Z tego KKK30 ciezko wyczuc, czys jest Karol czy Karolina czy czlonek
        Kukluxklan`u z legitymaja nr 30. Zdeklaruj sie jesli laska, bo to dosyc istotne
        jest.

        A co do tematu.
        Co jeszcze jest wymagane?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka