White noise

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 00:05
vini, vidi, vici....tak, chociaż ten fenomen pasjonował mnie od dłuższego
czasu to jednak musiałem z tym walczyc. Walczyć ze strachem jaki wywołuje we
mnie sama smierć. Na codzień nie myślimy o tym zaganiani za własnymi sprawami
a jednak czy ktoś z Was ma jakieś niedokończone sprawy, ważne sprawy ,
zobowiazania wobec bliskich, niedopowiedzenia, które odkłada na później
myśląc że jeszcze zdązy?
    • white.falcon Cierpienie 30.04.06, 01:56
      Niekoniecznie nie myślimy, In_ger. Ktoś mocno mądrzejszy ode mnie kiedyś
      powiedział: "Kto przeszedł ogień, zrozumie błękit". Najgorętszą - spalającą na
      popiół częścią ognia jest ta niebieska. Kto przeszedł tą część, zalizał swoje
      rany, powył do księżyca i w końcu wstał, otrząsając feniksowy popiół po
      zetknięciu ze śmiercią, zrozumie ją i nie będzie się bał. Gorsza i bardziej
      uzasadniona obawa jest przed umieraniem, przed fizycznym cierpieniem
      poprzedzającym ostateczność, z którym trudno jest poradzić. Szczęśliwi Ci,
      którzy zmarli bezboleśnie pod warunkiem, że śmierć została im dana "z góry".

      Przemawia do mnie pewien rosyjski wiersz - prośba:
      "Так болит душа,
      Но есть и тело.
      Господи! Тебе ведь всё равно
      Сделай так, чтоб птицей отлетела,
      А не завалилась,
      Как бревно."

      (Pobieżne tłumaczenie:
      "Męczy się dusza,
      Ale jest i ciało.
      Boże! Jest Ci to obojętne
      Zrób tak, bym odleciała jak ptak,
      A nie runęła jak drzewo.") Uroku wiersza tłumaczenie nie oddaje, ale może ktoś
      by to zrobił lepiej?

      Pozdrawiam, :-)
      Sokółka
    • joanna131 Re: White noise 30.04.06, 07:21
      Bardzo dobrze znam ocieranie się o śmierć i wiesz swoją myśl przyzwyczaiłam do
      tego słowa . które ludzie tak często unikają , nie napiszę iż nie boję się
      śmierci -owszem boję jak każdy.Nigdy do końca nie załatwimy wszystkich naszych
      spraw , sądząc iż już mamy wszystko załatwione zawsze pozostanie coś o czym
      zapomnieliśmy pozdrawiam.
      • mlody771 Re: White noise 30.04.06, 16:12
        Dlatego ja rozmawiam z Bogiem codzienne, choc nie boje sie smierci, choc jej
        nie przywoluje. Zaluje tylko, juz nie naprawialnego braku kontaktu z nie
        ktorymi czlonkami rodziny.
Pełna wersja