Gość: In_ger
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.04.06, 00:05
vini, vidi, vici....tak, chociaż ten fenomen pasjonował mnie od dłuższego
czasu to jednak musiałem z tym walczyc. Walczyć ze strachem jaki wywołuje we
mnie sama smierć. Na codzień nie myślimy o tym zaganiani za własnymi sprawami
a jednak czy ktoś z Was ma jakieś niedokończone sprawy, ważne sprawy ,
zobowiazania wobec bliskich, niedopowiedzenia, które odkłada na później
myśląc że jeszcze zdązy?