Dodaj do ulubionych

Szukam twardych, odważnych i chętnych...

12.07.06, 13:50
na przeszlajanie się ze mną w drugiej połowie sierpnia od okolic Szczecina do
Świnoujścia głownie piechotą.

A czego się po mnie można było spodziewać? Propozycji erotycznych lub
matrymonialnych? ;-PPP

Dokładny termin oraz trasa do ustalenia. I trza po drodze wziąć pare
noclegów, bo w jeden dzień nie obskoczym ;-PPP

Nadmieniam, że padam na pysk i kwiczę żałośnie dopiero po około 30 km
i tego samego bym oczekiwała od ewentualnych zainteresowanych. Do tego jestem
menda pier...niczona i nie uznaję lamentacji, że za ciepło, za zimno, za
daleko a buty niewygodne...

No to już widzę ten las rąk, bleeeee :-(
Nie będzie chętnych to pojadę sama i tak czy owak będę się dobrze bawić :-)

P.S. To może jeszcze druga połowa września i Jura Krakowsko-Częstochowska?
Wymagania dokładnie takie same ;-PPP
Obserwuj wątek
    • maly.jasio Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 13:57
      meduza4 napisała:

      > na przeszlajanie się ze mną w drugiej połowie sierpnia od okolic Szczecina do
      > Świnoujścia głownie piechotą.
      >
      > A czego się po mnie można było spodziewać? Propozycji erotycznych lub
      > matrymonialnych? ;-PPP
      >
      > Dokładny termin oraz trasa do ustalenia. I trza po drodze wziąć pare
      > noclegów, bo w jeden dzień nie obskoczym ;-PPP
      >
      > Nadmieniam, że padam na pysk i kwiczę żałośnie dopiero po około 30 km
      > i tego samego bym oczekiwała od ewentualnych zainteresowanych. Do tego jestem
      > menda pier...niczona i nie uznaję lamentacji, że za ciepło, za zimno, za
      > daleko a buty niewygodne...
      >
      > No to już widzę ten las rąk, bleeeee :-(
      > Nie będzie chętnych to pojadę sama i tak czy owak będę się dobrze bawić :-)
      >
      > P.S. To może jeszcze druga połowa września i Jura Krakowsko-Częstochowska?
      > Wymagania dokładnie takie same ;-PPP
      >

      No to bym sie nadawal :)
      Tak seksu nigdy nie koncze przed uplywem 3-godzin
      Tak wycieczki pieszej nie przerywam przed przejsciem 30 km... :)

      Niestety... w tym terminie bede deptal inne strony...
      Ponadto, te trase, dokladnie od Szczecina-Dabie do Miedzyzdrojow
      Onegdaj juz przeszedlem.
      ( do tego w stanie wskazujacym)
      Trzymam kciuki.!
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:00
        Cholercia, no to jeden kandydat odpadł :-(

        A ja całkiem w stanie niewskazującym dokładnie tę trasę miałam na myśli ;-PPP

        Tak przy okazji, jak przeszedłeś to mi powiedz ile dni Ci to zajęło, żebym mogła
        sobie coś bardziej konkretnie rozplanować, zwłaszcza te noclegi w stogu siana z
        przygodnie poznanymi tubylcami ;-PPP
        • maly.jasio Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:21
          meduza4 napisała:
          > Tak przy okazji, jak przeszedłeś to mi powiedz ile dni Ci to zajęło,
          żebym mogła sobie coś bardziej konkretnie rozplanować, zwłaszcza te noclegi w
          stogu siana z przygodnie poznanymi tubylcami ;-PPP

          Zajelo mi to 4 dni.
          Pierwszy odcinek do Goleniowa byl najnudniejszy
          trzeba isc (czesciowo) glowna droga i ruch samochodowy spory
          (to tylko ten fragment przebylem trzezwy :)
          nastepny do Stepnicy - nad zalewem - sympatycznej wioski
          nastepny do Wolina (kilka kilometrow bezdrozami nad Zalewem)
          i ostatni do Miedzyzdrojow (droga poboczna przez Warnowo)

          Jezeli chcesz isc do Swinoujscia z Miedzyzdrojow,
          to polecam osobny dzien i spacer plaza... :)

          • maly.jasio c.d. noclegi 12.07.06, 14:32
            w Goleniowie i w Wolinie nocowalem w jakichs tanich hotelach
            W Stepnicy na kwaterze prywatnej.
            Tylko w Miedzyzdrojach dlugo szukalem noclegu, znalazlem go w koncu w wojskowym
            osrodku wypoczynkowym.
            • meduza4 Re: c.d. noclegi 12.07.06, 14:39
              A rezerwowałeś wcześniej pokój czy tak z ulicy wszedłeś, zapytałeś i coś było???
              • maly.jasio Re: c.d. noclegi 12.07.06, 14:47
                Czy ja wygladam na "urzednika" ? :)))

                Szedlem sam , plan byl spontaniczny i nic nie rezerwowalem.
                Dzisiaj nawet w sezonie (z wyjatkiem pasa nadmorskiego) zawsze znajdziesz
                jakis nocleg. A jak nie bedzie w hotelu, to hotelarz skieruje Ci do kogos,
                kto przenocuje prywatnie.
                Fakt, ze jako kobieta, mozesz miec jakies obiekcje.
                Moze lepiej wystukaj w internecie np. miasta Wolin i Goleniow
                i np. spytaj w jakims hotelu, czy beda miejsca, czy lepiej zarezerwowac.
                • meduza4 Re: c.d. noclegi 12.07.06, 14:54
                  A widzisz, na "urzędnika" to Ty mi nie wyglądasz, tylko ze mnie najwyraźniej
                  jakaś formalistka. Bo ja też chodzę sama, ale plan jest tylko w połowie
                  spontaniczny: zawsze wcześniej dzielę trasę na dzienne odcinki i wydzwaniam po
                  wszelkich miejscach, co najmniej na tydzień wcześniej rezerwując noclegi.

                  Ale jednak wolę rezerwować, przynajmniej mam pewność, że nigdzie na dworcu nie
                  będę musiała nocować i że nikt nie będzie mnie zaczepiał. Ale biorę z reguły
                  kwatery prywatne a nie hotele. Tanio to dosyć wychodzi i jakoś do tej pory nikt
                  mnie nie okradł i nie zgwałcił. Tego ostatniego zwłaszcza szkoda ;-)))
                  • maly.jasio Re: c.d. noclegi 12.07.06, 14:59
                    ha...
                    masz racje...
                    c est la vie :)

                    tylko (i wylacznie) w takich samotnych wycieczkach, po bezdrozach zwlaszcza,
                    czuje sie przewage bycia mezczyzna...
                    przenajmniej wiedzialem, ze nikt nie bedzie dybal na moja cnote :)))
                    co nalwyzej plecak z pollitrowka moglbym stracic :)))

                    pa.
                    • pluton30 Re: c.d. noclegi 12.07.06, 15:00
                      dziewczyny uważajcie bo zyczenia czasem się spełniają
                      • meduza4 Re: c.d. noclegi 12.07.06, 15:07
                        A może mnie ktoś nawet i zgwałcić, byle był zadbany, kulturalny i przystojny ;-PPP
                        Tylko niech mnie z pieniędzy nie okrada, bo zabiję sukin.... :-D
                    • meduza4 Re: c.d. noclegi 12.07.06, 15:06
                      A nie, na bezdrożach to nikt na mnie nie dybie, wręcz przeciwnie, faceci tak na
                      mnie patrzą, jakbym zaraz miała w mordę im przywalić (o ile w ogóle ktokolwiek
                      się pojawi na horyzoncie oprócz wściekłej wiewiórki) ;-PPP

                      Raz mnie dwóch panów prosiło o poratowanie, bo wleźli na Jurze na skalną iglicę
                      i nie umieli zleźć. Wstyd się przyznać, zostawiłam ich tam, bo jakbym i ja
                      wlazła to by były już trzy osoby do zdejmowania. Ale telefon komórkowy mieli,
                      mogli dzwonić po pomoc.

                      Jeśli już ktoś zaczepia to najczęściej w mieście: na dworcu, przystanku, w
                      knajpie z żarciem. Jakby każda kobieta specjalnie dla takiego patałacha tam
                      przychodziła.

                      A ten Twój plecak z półlitrówką to chyba cenniejszy nawet od mojej cnoty...
                      jeśli mam być szczera ;-PPP
          • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:37
            Łoki, Ty przynajmniej jesteś facet z jajami i nie wiem skąd, ale wiesz jak mi
            dogodzić. Dokładnie tę trasę wybrałeś, o którą mi chodziło.

            Z Międzyzdrojów chcę iść do Świnoujścia i to jak najbardziej plażą :-)

            Powiedz mi jeszcze gdzie nocowałeś, byleby to nie były jakoweś "apartamenta"
            po kosmicznych cenach. Jeśli nie znajdę towarzystwa na wycieczkę to choćby ze
            względów bezpieczeństwa wszelkie pola namiotowe i schroniska odpadają.

            A na pare noclegów w jakichś pensjonacikach czy gospodarstwach agroturystycznych
            jak najbardziej mnie stać, bo cholera, po to przecież pracuję, żeby mieć na
            takie wariactwa kasę :-D
    • pluton30 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:00
      Ech, jeśli nie wyjadę w tym czasie to służe pomocą
      Jak minie te 30km to proszę dac znać to podjade samochodem :)i napijemy się
      zimnego piwka, tzn Ty się napijesz ja czegoś innego
      Moją znajomość okolic stawiam do dyspozycji
      Inne życzenia tez spełniam na usilne prośby :))
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:04
        Oj, mamusiu ;-PPP

        Ja szukam jakiegoś towarzystwa do rajdu pieszego, nawet niekoniecznie chodzi
        o towarzystwo męskie, bo dzisiaj często kobiety bywają naprawdę odważne i
        twarde, a nie chłopa z samochodem i zimnym piwem, chłe, chłe ;-)))

        Aczkolwiek nie mam nic przeciw facetom! przeciw samochodom! a tymbardziej
        przeciw piwu!

        Aaaaaa jak znasz okolice to może wiesz gdzie można tanio przenocować? Jakieś
        kwatery prywatne czy "cuś" w tym stylu :-)
        • pluton30 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:10
          w szczecinie, świnoujściu proponuję schroniksa młodzieżowe - śa na przyzwoitym
          poziomie i tanie, a pomiędzy nie będzie łatwo o nocleg
          no chyba , że w Stepnicy nad zalewem coś będzie
          na cała trase się nie piszę,ze względu na brak czasu, ale na postaje z napojami
          owszem :)
          andre33
          • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:18
            No wiesz, nie taka ja małolata, żeby mnie te schroniska młodzieżowe pociągały :-(
            I nie taka ja biedna, żeby aż tak oszczędzać na noclegu ;-PPP

            Poza tym po co mi nocleg w Szczecinie czy Świnoujściu jak to są punkty
            startowo-końcowe? Pociągiem się dojedzie do Szczecina i dalej pieszo.
            Bardziej mnie interesują jakieś kwatery czy pensjonaty na trasie.
    • Gość: maliniak Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.06, 14:11
      jakich to zboczeń ludzie nie wymyślą:)
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:19
        Czysty sado-masochizm, no nie? :-)
    • konrado80 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:37
      bardzo chetnie, ale nia ma szans zebym mogl w tym czasie przybyc do kraju
      znaczy sie zaden problem powiedziec ze nie pracuje od jutra i pojechac
      ale potem trzeba znalezc cos nowego i w tym problem :(

      zycze przyjemnego lazenia ;)
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:42
        Aj, a Ty się zawsze zapowiadasz, obiecujesz, mącisz, a jak przychodzi co do
        czego... to wychodzi, że i tak nie przyjedziesz "bo żaden problem, ale jest taki
        mały problem, że..." ;-PPP
        • konrado80 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:51
          bom ja jest maciciel :PP
          moze nastepnym razem stawie sie ;)
          przeslij fotki z wyprawy ;)
          • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:56
            Może następnym razem się stawisz? A termin jaki dla Ciebie zarezerwować? Na
            Świętego Nigdy??? ;-PPP

            A fotek nie przyślę, jak taka łajza z Ciebie ;-PPP
            • konrado80 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 13.07.06, 14:44
              meduza4 napisała:

              > Może następnym razem się stawisz? A termin jaki dla Ciebie zarezerwować? Na
              > Świętego Nigdy??? ;-PPP
              musze sie zastanowic na kiedy i dam pozniej znac :PP


              > A fotek nie przyślę, jak taka łajza z Ciebie ;-PPP
              osz Ty, mi nie przeslesz fotek? ;>
    • bellima Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 14:56
      ooo... :)))
      >long time ago< rozwniez szukalam chetnych na "spacerek" wakacyjny
      na piechotę z Tatr nad Bałtyk, lub odwrotnie
      (w koncu to tylko emm...-set kilometrów:).. )
      ale znalazlam jedynie chetnych na drugi akapit Twojej wypowiedzi ;)))
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:00
        Widać trasa była za długa, a wiesz, dzisiaj buty takie nietrwałe się z Chin
        sprowadza... Nie zdzierżyłyby ;-PPP

        Drugi akapit, powiadasz??? Toż to od razu wolałam zastrzec, że nie o niego
        chodzi i jak widzisz, bez drugiego na ten pierwszy nie ma chętnych ;-PPP

        Tylko ja na to patrzę odwrotnie: najpierw pierwszy, a potem, ewentualnie, drugi.
        W końcu "porządek musi być" jak to Niemcy mawiają :-D
        • bellima Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:17
          a myslisz, że ja nie zastrzegałam? ;)))
          wiesz, ze z chlopem mozna mowić i mówić(jak to mawiala moja babcia "jak z
          gęsiami na wsi"), oni i tak robią to co im pasuje ;))
          a tych kilometrow bylo dyzo w planie;)
          • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:21
            A bo widzisz, chłopy pomyślały, że jak tyle kilometrów masz w planie to im ze
            zmęczenia już nie stanie ;-)))

            No to wolały te kilometry pominąć. Jak widzisz, u mnie też zgłoszeń nie ma
            żadnych, jeden tylko Jasio udzielił konkretnych informacji na temat trasy i
            noclegów :-)
            • bellima Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:29
              Bo Jasio swoje już w życiu przeszedł to wie ;))
              A reszta woli jezdzic niz chodzic.
              • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:31
                Ja też dużo przeszłam... i dlatego chcę przejść więcej, a nie przejechać się
                na własnym lenistwie ;-)))
              • rycerz.krola.artura Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:32
                To nie prawda:)

                bellima napisała:

                > A reszta woli jezdzic niz chodzic.
                • rycerz.krola.artura sorki 12.07.06, 15:33
                  nieprawda :)
      • maly.jasio Bella, to robi sie tak :))) 12.07.06, 15:08
        bellima napisała:

        > ooo... :)))
        > >long time ago< rozwniez szukalam chetnych na "spacerek" wakacyjny
        > na piechotę z Tatr nad Bałtyk, lub odwrotnie
        > (w koncu to tylko emm...-set kilometrów:).. )


        Jedziesz pociagiem nad Baltyk. Tylko musisz byc w Gdansku ca. 1-go sierpnia.
        Zalapujesz sie wtedy na atrakcyjna, grupowa wycieczke piesza do Czestochowy.
        O zadnych zboczeniach nie ma tam mowy, noclegi zapewnione, a i termin przybycia
        (15-sierpnia) tez jest jasny, jak Jasna Gora :)))

        Niestety, z Czestochowy w Tatry pieszkom, to musisz juz potem radzic sobie
        sama :)))

        pa.

        • pluton30 Re: Bella, to robi sie tak :))) 12.07.06, 15:11
          najdłuższa trasa pielgrzymki to świnoujście częstochowa
        • meduza4 Re: Bella, to robi sie tak :))) 12.07.06, 15:12
          O zboczeniach nie ma mowy, bo na noclegu ksiądz z zakonnicą macha majtkami i
          spódnicą ;-)))
        • bellima Re: Bella, to robi sie tak :))) 12.07.06, 15:14
          A... to już byłes na tej wycieczce ze znasz szczegóły?;) i cie biednego
          porzucili tam samotnego przed ołtarzem jak chciales grupowo? Stąd to wszystko...;)

          Widzisz, mnie tam chodzi o to, zeby bez problemow z tarsy zboczyć. Do tego grupa
          nie jest pożądana, poza tym optuje za trazą z południa na północ, przynajmniej
          troche bedzie z górki. Bo co to za wakacje, całe pod górkę...
    • tapatik Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:06
      Kurka..... ja we wrześniu wybieram się na Węgry, tak to bym chętnie pochodził.
      W Szczecinie jeszcze nie byłem :-(
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:11
        We wrześniu to ja chcę zaliczyć... (tfu! brzydkie słowo) Jurę a Szczecin to w
        sierpniu... Ale może kiedyś tam, next time, interesowałby Cię jakiś wypad,
        ewentualnie znasz jakichś ludzi zainteresowanych aktywnym spędzaniem czasu?

        Bo moi znajomi spędzają czas bardzo aktywnie... pomiędzy michą z żarciem,
        pilotem od telewizora i gazetą :-(
        • tapatik Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 13.07.06, 11:51
          meduza4 napisała:

          > We wrześniu to ja chcę zaliczyć... (tfu! brzydkie słowo) Jurę a Szczecin to w
          > sierpniu... Ale może kiedyś tam, next time, interesowałby Cię jakiś wypad,
          > ewentualnie znasz jakichś ludzi zainteresowanych aktywnym spędzaniem czasu?

          Tak, tylko ja mam do Ciebie ponad 500 km (blisko 9 godzin jazdy samochodem).

          > Bo moi znajomi spędzają czas bardzo aktywnie... pomiędzy michą z żarciem,
          > pilotem od telewizora i gazetą :-(

          Na początek spróbuj odsunąć miskę z chipsami od fotela, potem zepsuj pilota...
          • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 13.07.06, 13:11
            tapatik napisał:

            >
            > Tak, tylko ja mam do Ciebie ponad 500 km (blisko 9 godzin jazdy samochodem).

            Ło matko, a kto powiedział, że punkt startowy ma być zawsze u mnie? A poza tym
            samochód może się przydać ;-PPP

            >
            > > Bo moi znajomi spędzają czas bardzo aktywnie... pomiędzy michą z żarciem,
            > > pilotem od telewizora i gazetą :-(
            >
            > Na początek spróbuj odsunąć miskę z chipsami od fotela, potem zepsuj pilota...

            No bo myślisz, że mnie ktoś wpuści do domu znając mój stosunek do chipsów i
            telewizji??? :-(((
    • rycerz.krola.artura Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:10
      Wreszcie się jakaś wyprawa szykuje:D
      • meduza4 rycerz i jego qń ;-) 12.07.06, 15:14
        A tak w ogóle to jedziesz czy tylko kibicujesz???
        • rycerz.krola.artura Re: ;-) 12.07.06, 15:22
          lubię być w samym sercu wydarzeń:)
          a kibicować to mogę reprezentacji:)
          • meduza4 Re: ;-) 12.07.06, 15:36
            W sercu to możesz jakiejś damie nadobnej zagościć ;-)))

            Jam jest Joanna D'Arc, jedzieszli w końcu na tę wyprawę czy tak tylko
            bajdurzysz, popijając winko z tandetnej podróby Świętego Graala? ;-)))

            A tak w ogóle to szef puści Cię na urlop... tfu! wyprawę? Znaczy się króla
            Artura mam na myśli :-D
            • rycerz.krola.artura Re: ;-) 12.07.06, 15:52
              Pewnie, że jadę:) To jest idę:)

              Król Artur na pewno nie bedzie miał nic przeciwko wyprawie:-D

              Mógłbym przedstawic referencje potwierdzajace moje kwalifikacje, lecz moje słowo na pewno Ci wystarczy:)

              Mam tylko jedną wątpliość: moje doświadczenia są takie: niewiasty strasznie marudzą na pieszych wyprawach:)
              • meduza4 Re: ;-) 12.07.06, 16:01
                Tak, tak, niewiasty strasznie marudzą, dlatego nigdy ich ze sobą nie biorę ;-PPP

                A ponieważ faceci też marudzą... to również ich nie biorę, po cholerę mi taki
                balast? ;-PPP

                Ja osobiście nawet nie mam możliwości marudzenia, bo idę przyssana do butelki z
                wodą, ewentualnie przegryzam coś, coby czasu na postoje nie marnować. No ale na
                sikanie to niestety muszę się zatrzymać :-(

                Mam jednak tę zaletę, że jako kobieta nie cierpię na prostatę i wysikać się
                potrafię w minutę, co wybitnie skraca czas postoju :-DDD

                Generalnie to wytrzymuję nawet do 8 godzin marszu, jeśli sobie zrobię ze 2-3
                krótkie przerwy, ale zazwyczaj nie siadam na tyłku bo jak siądę to już nie
                wstanę ;-PPP
                • rycerz.krola.artura Re: ;-) 12.07.06, 16:19
                  Przekonamy się, jak to co piszesz, ma się do rzeczywistości:-D

                  Co zrobisz jesli Ci ktoś zapropouje zawody: "Kto się szybciej wysika?" i przegrasz? ;-P

                  Tylko 8 godzin wytrzymujesz...??? od wschodu do zachodu słońca jest ok. 15 godzin :-D
                  • meduza4 Re: ;-) 12.07.06, 16:27
                    Nieee no, w sikaniu na czas to jestem nie do pobicia, na pewno nie przegram.
                    Jakbyś się zakładał, kto sika dalej, to bym miała problem :-DDD

                    No a co do tych 8 godzin... to w sumie nidy w życiu nie próbowałam iść dłużej bo
                    i po co wczesnie wstawać a potem cały dzień się męczyć ;-PPP


                    Ale też weź pod uwagę, że na chwilę trzeba gdzieś się zatrzymać, pooglądać,
                    fotki zrobić, nową butlę mineralnej, ze dwie bułki i pasztecik turystyczny
                    zakupić oraz wchłonąć na miejscu... To nie takie proste, iść 15 godzin, chyba,
                    żeś Ty tego kiedy dokonał? :-D
                    • rycerz.krola.artura Re: ;-) 12.07.06, 16:41
                      Ważniejsze od tego o co się zakład jest to co jest nagrodą:-D

                      Nie dokonałem takiego wyczynu - iść 15 godzin :) Jeszcze nie:)

                      To jesteśmy umówieni na sierpień:-)
                      • meduza4 Re: ;-) 12.07.06, 16:55
                        Co jest nagrodą w konkursie na sikanie? No może dużo piwo? Coby po sikaniu
                        organizm się zregenerował :-DDD

                        Jeśli naprawdę jesteś zainteresowany tym sierpniem i wyprawą (a Graale na trunki
                        też bierzemy???) to skrobnij na moją skrzynkę. Jutro odpiszę i prześlę może
                        kilka landszafcików sfotografowanych przeze mnie, coby nie było, że się chwalę a
                        nigdzie piechotą nie chodzę :-DDD

                        A mogę zapytać... czyś Ty rycerzu choćby te 8 godzin na własnych nogach przeszedł?
                        • wiarusik Re: ;-) 12.07.06, 17:15
                          Co to za wędrówka po nadmorskich nizinach,w cieniu sosen?
                          Może kiedyś zaproszę Cię na "przechadzkę"po pogórzu przemyskim:
                          górka,dolina,górka,dolina,potok,las,niedźwiedź,sprint,dolina....
                          6 km,to codziennie po chleb będziesz robić i to w jedną stronę;)
                          Pozdrawiam.
                          • meduza4 Re: ;-) 13.07.06, 11:09
                            Wiarusik, ja robię codziennie 2x6 km ;-PPPPPPPP

                            Do roboty i z powrotem pieszo latam, bo mi zapchany autobus ze spoconymi ludźmi
                            nie pasuje, taka ze mnie czyściocha :-D

                            A może jednak na Jurę Krakowsko-Częstochowską się skusisz, jak Ci dolinki nie
                            pasują?
                            • wiarusik Re: ;-) 13.07.06, 13:25
                              Naprawdę,dziękuję za zaproszenie:)
                              Niestety,najbliższe miesiące mam zaplanowane i sama wiesz:(.......
                              Ale nie mówię "nie".Wcale się nie wykręcam.
                              Planów na przyszły rok nie mam.Jak myślisz,może wtedy?
                              Do tego trzeba dodać wielki stres związany ze spotkaniem osoby
                              całkowicie nieznanej i niewidzianej.Robiłbym to po raz 1-szy.
                              Chyba wezmę udział w "Randce w ciemno".Jak to mówią:klin klinem.
                              Może walka z nieśmiałością polega właśnie na szoku?
                              Mimo to życzę Ci,żebyś miała z kim pójść.
                              Bo któż będzie Ci masował Twoje obolałe stopy i nogi?
                              Do tego życzę,żeby ten ktoś był totalnie beznadziejny,
                              abym miał szansę kiedyś zedrzeć z Tobą trampki;)
                              • meduza4 Re: ;-) 13.07.06, 13:36
                                Wiarusik, a coś Ty taki zestresowany i wystraszony moją osobą? Że ja niby co
                                jestem? Niewidzialna???

                                Ło matko, a jak idziesz po chleb do sklepu i po raz pierwszy widzisz nową
                                sprzedawczynię, to też jesteś zestresowany??? No i w ogóle po co walczyć z
                                nieśmiałością? Staje się przed lustrem, mówi się do siebie: jaki ze mnie
                                zasrany, zakompleksiony pierdoła... Przyjmuje się to do wiadomości a potem aż
                                dziw bierze, że człowiek pogodzony z tym faktem robi się nagle odważniejszy,
                                rozmowniejszy, itd :-)))
                                • wiarusik Re: ;-) 13.07.06, 13:44
                                  HAHAHAHAHA!!!!!!!!!:))))))))
                                  A no pewnie!
                                  Po chleb to może nie strach,bo ta sama baba od lat.
                                  Ale w aptece,gdy nowa,ładna pani magister,a ja proszę
                                  o gumę(na pewno nie "Kaczor Donald").
                                  Mam nadzieję,że nie gryziesz skoro widzialna jesteś?;)
                                  • meduza4 Re: ;-) 13.07.06, 13:58
                                    No toś mi podpadł... Jak w aptece młoda, ładna... to Ty chyba o dwie gumy
                                    powinieneś od razu poprosić? ;-PPP

                                    A gryźć nie gryzę, co najwyżej biję jak mnie ktoś zaczepia :-DDD
                                    • wiarusik Re: ;-) 13.07.06, 14:04
                                      Proszę wtedy o całe kartony,a
                                      ogumienie w rozmiarze XXL,jak
                                      dla słonia:))))


                                      AŁĆ!!!!
                                      • meduza4 Re: ;-) 13.07.06, 14:28
                                        A mogę tak głupio... i złośliwie zapytać... gdzie Ty sobie to ogumienie w
                                        rozmiarze XXL zakładasz? Bo przyszło mi na myśl, że naciągasz na głowę, jak
                                        włamywacz pończochę ;-PPP

                                        Złośliwa jestem, piekielnie złośliwa, oj strasznie złośliwa... więc mnie "kochaj
                                        albo rzuć" bo nic innego Ci nie pozostaje :-DDD
                                        • wiarusik Re: ;-) 13.07.06, 14:36
                                          No cóż....
                                          Wiadome jest,że sam NIESTETY(:()nie mogę go urzyć.
                                          Wyrzucić też szkoda,skoro się tyle kasy przepuściło.
                                          Urzywam jako uszczelek do rur.
                                          Czasem na Sylwestra są balony:)
                                          • meduza4 Re: ;-) 13.07.06, 14:42
                                            No to jeszcze muzeum prezerwatyw możesz założyć :-)))

                                            A w ogóle radzę Ci zainteresować się tymi eksponatami sprzed kilkuset lat (nie
                                            wiem czy jakiś dotrwał do naszych czasów, możesz zostać
                                            kolekcjonerem-poszukiwaczem). Dla plebsu robiło się je z cienkiego płótna
                                            zaimpregnowanego jakąś mazią, a dla szlachetniej urodzonych, z
                                            delkiatniejszym... hmm... tym i owym... ze zwierzęcych jelit :-)
                                            • wiarusik Re: ;-) 13.07.06, 14:46
                                              Lubię flaczki:)

                                              OOOOO!
                                              Jak pierdykło!
                                              Muszę przerwać,wyłączam komputer-mam burzę.
                                              Będziesz wieczorkiem przy kompie?
                                              Całuski.
                        • rycerz.krola.artura Re: ;-) 12.07.06, 17:30
                          Ty nie musisz się martwić o Graale:-) Ja o nie zadbam;-)

                          Hehe... zdarzyło mi się w życiu chodzić przez 8 godz na własnych nogach meduzko:)
    • wiarusik Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:31
      Uff,jak gorąco,puff jak wrząco...
      Do samego Szczecina nielada wyprawa-prawie dzień drogi pociągiem.
      Ze Szczecina do Świnoujścia na nogach?
      Biorę ponton,będzie szybciej:)
      • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 15:40
        Ponton się przyda, najwyżej z tego Świnoujścia do Szczecina nim wrócimy...

        Nie lada wyprawa, powiadasz??? Normalny wypad na kilka dni i tyle, w końcu są
        wakacje, odrobina szaleństwa każdemu się przyda.

        Co to za wyprawy w dzisiejszych czasach mamy? Z domu do pubu na piwo, kilka razy
        do WC po wypiciu tego piwa, potem do domu jak pub zamykają i znów do WC, pod
        prysznic i do wyra ;-PPP
        • wiarusik Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 16:09
          Jechałaś może PKP z pełnym pęcherzem?
          HAHAHAHA!!!
          Fajne są kibelki w tych wagonikach-ciasne,bez zamków,zapchane chusteczkami
          chigienicznymi,a co najgorsze-trzeba się spieszyć w obawie o bagaż w
          przedziale.

          Wyrko powiadasz?
          Stać mnie tylko na pokoik z jednym wyrkiem;)
          • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 16:18
            Wiarusik, drzwi kibelka się nogą blokuje... o cholera, faceci inaczej sikają
            więc może tego nie rozpracowałeś... a bagażu bierze się tyle, żeby go ze sobą do
            kibla nosić.

            Ewentualnie... i tu słuchaj uważnie!!! prosi się wpólpasażerów o popilnowanie
            tego bagażu. Jakoś mi nic nigdy nie zapierniczyli :-)))

            A co Ty w końcu jedziesz??? że już pokój rezerwujesz??? A rezerwuj sobie co
            chcesz, ja sobie zarezerwuję całkiem niezależnie drugi pokoik ;-PPP
            • wiarusik Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 16:28
              DRUGI POKOIK????
              ..........................
              Bez komentaża:(

              Współpasażerów?A jeśli to Rumuny?

              Kibelek całkiem śmieszny:stoi przy drzwiach,na tej samej ścianie.
              Jeśli jakaś sexBOMBA otworzy drzwi,zobaczy mnie od najlepszej strony:)))))))))
              • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 16:38
                A co byś chciał? Jeden pokój??? ;-PPP

                Co do wspólpasażerów to nie wsiadam do przedziału z Rumunami :-)))

                A co do sexbomby... to się cieszyć powinieneś, że Cię ma kto oglądać ;-PPP
                Jakbyś jeszcze ładnie poprosił, to może od razu by Cię zgwałciła :-D

                Ja tymczasem idę do domu, a Ty przemyśl czy jedziesz czy nie, bo pierniczyć po
                próżnicy nie będę. Jakieś mapki terenu muszę ściągnąć, noclegów poszukać, itd,
                itp...
                • wiarusik Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 16:46
                  A ile byś chciała?
                  Brać więcej toż to rozrzutność!!!
                  Ekonomicznie można się zmieścić na jednej wersalce;)

                  Często to oni wsiadają:(............

                  Niestety,jeszcze nie słyszałem żeby kobiety gwałciły.Ech,dlaczego.........?

                  Muszę się babci i dziadziusia spytać czy mnie z obcą panią puszczą;))))))))
                  • meduza4 Re: Szukam twardych, odważnych i chętnych... 12.07.06, 16:50
                    Echhhh, następny gaduła, co się z domu nigdzie nie ruszy :-(

                    A czemu kobiety nie gwałcą... Tak mi się wydaje, że są wybredne, biorą tylko
                    lepszy towar ;-PPP
    • meduza4 Chwilowo znikam na kilka dni 13.07.06, 14:30
      Jakby ktoś się namyślił, zdecydował, chciał... a nie ma ograniczeń na wiek,
      płeć, wyznanie i kolor skóry... to niech skrobnie do mnie maila.

      A ci co nie chcą to niech chociaż wątek podciągają do góry ;-PPP
      • wiarusik Re: Chwilowo znikam na kilka dni 13.07.06, 16:37
        "...Pojawia się i znika
        i znika
        Mam na twym punkcie bzika
        mam bzika
        Daj się sobą nacieszyć
        nacieszyć
        I 7 RAZY ZGRZESZYĆ"
        Oj tak ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka