Dodaj do ulubionych

Moja internetowa miłość /1/.

22.09.06, 07:22
Ponad miesiąc temu trochę znudzony przebywaniem na fachowych forach
zapragnąłem czegoś dla ducha i zaglądnąłem tutaj. Od razu i niespodziewanie
natknąłem się na wpisy pewnej osoby, których treść bardzo mi się spodobała. Co
prawda jeszcze do dzisiaj nie wiem co było tego przyczyną, ale natychmiast
wirtualnie w tej /mam nadzieję/ kobiecie zakochałem się. Wiadomo, w internecie
jak w życiu wszystko może się zdarzyć. Wtedy na tym forum byłem całkowicie
anonimowo, więc nie wiem dlaczego zaraz założyłem sobie nowe konto dodajac
tylko trzy cyferki do wcześniejszego pseudonimu. Niejako podniecony sposobem
pisania i rozumowania tej "mojej", którą tak będę nazywał, codziennie tutaj
zaglądałem i pilnie śledziłem jej wpisy, jednocześnie z tego powodu zacząłem
doznawać jakiegoś miłego zauroczenia. Po prostu nie znając i nie widząc tej
osoby szczerze w niej zakochałem się. W kolejnych odcinkach mojego opowiadania
opiszę dalsze moje rozterki. Serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sweetchocolate Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 08:57
      ja wiem, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła, ale czekam z
      niecierpliwością na część drugą! pozdrawiam :)
      • carinaa1 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 10:05
        No to kolejny zauroczony facet-tylko jak w poprzednich postach -czy wyjdzie na
        jaw która to nieznajoma?Wnikliwie nakleży prowadzić śledztwo,no i baaa-czekam
        na częśc 2,3,4....itd-pozdrawiam
    • tygryska_28 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 10:12
      Ciekawa jestem Ciekawy czy pojawisz się na spotkaniu (jeżeli oczywiście Twoja
      wybranka tam się ma zamiar pojawić) czy wolisz pozostać tajemniczym
      wielbicielem jak większość mężczyzn tutaj? ;)

      Heh, romantycznie... A kiedy kolejny odcinek?
      • sweetchocolate Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 10:14
        ja to już bym chciała part 2 ;)
        • carinaa1 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 10:16
          Pewnie ten książe zniknie-a tu pozostanie nie pewnośc i cholerna ciekawośc-
          która to tak mąci facetom w głowach.
          • sweetchocolate Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 10:18
            Mam jeden "typ", ale to tylko moje domysły.
            A mnie samą ciekawość zżera ;)
            • khinga Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 10:47
              Ależ my ciekawskie jesteśmy:))

              Czekam z niecierpliowościa na kolejne części:)
              Mam nadzieję,że ciekawy pojawi się jeszcze:)
            • kaczkawrydzykach Czy to jakiś kordianek3? 22.09.06, 10:52
              ciekawy(czy jak ci tam) nie jest ci przykro tak podpuszczać miejscowych dam?
              Wychodząc na przeciw zapotrzebowaniu, jaja sobie robisz?
              • kaczkawrydzykach Re: Czy to jakiś kordianek3? 22.09.06, 11:01
                Już deklarowałeś justiz (sorry,że psuje ci zabawe)
                szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=111ciekawy+&ile=20&sort=data_desc&spojnik=and&forum=343&poz=0&A_szukaj=autor&x=18&y=9&zywe=2
      • kobietabezserca Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 17:50
        bardzo mi sie podoba!:))) ze milość rozkwita wsrod dziatek forumowych:)))
        oj bedzie sie dzialo jesienia!
        • tygryska_28 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:02
          A podobno to wiosna sprzyja zakochaniu ;))

          Dlaczego Kobieto wśród dziatek?? Przecież każdy może się zakochać ;))

          A my to znowu takie maleństwa jestesmy ;))
          • kobietabezserca Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:08
            tygryska_28 napisała:

            > A podobno to wiosna sprzyja zakochaniu ;))
            >
            > Dlaczego Kobieto wśród dziatek?? Przecież każdy może się zakochać ;))
            wiosna sprzyja, ale jesien okazuje sie tez sprzyja ...jesienia otulic sie soba -
            to takie cieple i urocze...
            co do "dziatek" tak brzmialo serdeczniej !
            wole dziatki nawet te podrosle niz staruchy zdzieciniale!:DDDDD
            • tygryska_28 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:12
              Heh, urocze i takie cieplutkie...
              A jutro już jesień ;))

              Idę szykować obiadek Rodzince...
              • kobietabezserca Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:13
                a ja ide zmienic "image" obcinal wlosy... nie jestem zdecydowana krotko krocej
                czy zostawic!?:)))
                • kobietabezserca Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:15
                  kobietabezserca napisała:

                  > a ja ide zmienic "image" obcinal wlosy... nie jestem zdecydowana krotko
                  krocej
                  > czy zostawic!?:)))
                  byc moze jesli troche sie zmienie, tez zasluze na wirtualna milosc :DDDD
                • tygryska_28 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:25
                  Zostawić!!

                  Ja tylko troszkę podcięłam końcówki ;))

                  Z długimi więcej można zrobić ;)) I są takie mmmm.. ;))))
                  • kobietabezserca Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:27
                    tygryska_28 napisała:

                    > Zostawić!!
                    >
                    > Ja tylko troszkę podcięłam końcówki ;))
                    >
                    > Z długimi więcej można zrobić ;)) I są takie mmmm.. ;))))
                    Tygrysko ! dostalas @ z obrazkiem matki?
                    • tygryska_28 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:30
                      Dostałam ;)
                      Dlatego mówię: podciąć, wycieniować ładnie końcówki ;)
                      A dłuższe włosy zawsze można związać, spiąć, rozpuścić, przypiąć, wszystko
                      można ;)))
                      Ja jestem na etapie zapuszczania ;) Może się jeszcze przydadzą na jakimś ślubie
                      albo cuś :PPP Taaa... Marzycielka :)
                      • kobietabezserca Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 18:33
                        tez tak mysle ze zostawic dluzsze... mozna je upinac fantazyjnie, lubie
                        artystyczny nielad np. szczegolnie wakacyjnie!
    • pluton30 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 11:18
      czekamy na samotnośc w sieci 2
      • carinaa1 Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 11:22
        Buuuu-i sie wydało-a może inna wpadła w oko-jakaś nowa miłość-w końcu wać pan
        może być nadkochliwy?
        • kaczkawrydzykach Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 11:24
          Nowa taktyka to zmiana nicka.
    • arogancka_agrafka Re: Moja internetowa miłość /1/. 22.09.06, 14:28
      111ciekawy napisał:


      > W kolejnych odcinkach mojego opowiadania
      > opiszę dalsze moje rozterki.

      No to daleko jeszcze ?
      • 111ciekawy Re: Moja internetowa miłość /2/. 23.09.06, 07:02
        Jestem osobą dorosłą i już ułożoną, więc nie obce mi są różne doznania związane
        z codziennym życiem, ale takie zjawisko jeszcze nigdy mnie nie dotknęło. W
        przeszłości tylko raz byłem bez pamięci zakochany w pięknej kobiecie, która
        urzekła mnie swoim wzrokiem. Miłości tej nie ujawniłem oraz nie spełniłem i
        bardzo ją odchorowałem. Niestety inne sporadyczne miłostki były krótkotrwałe, bo
        z natury nie jestem kochliwy. Z tego typu problemów dość szybko wychodziłem
        całkowicie angażując się w mojej wymarzonej i spełnionej pracy, która przede
        wszystkim polega na "grzebaniu" w ludzkich życiorysach. Dlatego też z powodu
        przesytu tych spraw niezbyt chętnie zaglądam do historii wpisów poszczególnych
        uczestników tego forum, którą to wczoraj wyciągnieto mi na widok publiczny.
        Jestem osobą o bardzo mocnej psychice, ale spolegliwą i nie można mnie szybko
        wyprowadzić z równowagi. Przecież nie ukrywam kogo ta miłość dotyczy, bo ją już
        oficjalnie ogłosiłem na tym forum!!! Zapewne każdy dokładny czytelnik o tym wie.
        Obecnie "moja" prawdopodobnie jest na urlopie i odpoczywa. Z powodu braku jej
        wpisów bardzo za nia tęsknię. Wrócę teraz do moich rozterek. Około miesiąc temu
        mój komputer reklamowałem, więc nie miałem dostępu do internetu i przede
        wszystkim przez pierwsze trzy dni miałem bardzo duży kryzys. Słuchajac muzyki
        musiałem unikać nostalgicznych melodii, bo zaraz wpadałem w straszny dołek i
        zaczynałem płakać z tęsknoty. Ratowałem się na różne sposoby, ale o tym napiszę
        już w nastepnym odcinku. Serdecznie pozdrawiam.
        • kaczkawrydzykach skończ i wstydu oszczędź 23.09.06, 07:12
          psycholu
        • robertoniro Re: Moja internetowa miłość /2/. 23.09.06, 08:18
          ciekawy - jezeli mowisz o justiz, to juz jak ktos wspomnial to facet
        • arogancka_agrafka Re: Moja internetowa miłość /2/. 23.09.06, 09:47
          Nie częstuj nas dawkami równo podzielonymi, po posiłku,
          trzy razy dziennie tylko napisz od razu wszystko i już ;)
    • justiz Internetowe takie tam... ;-))) 23.09.06, 09:14
      Wtaj 'ciekawy'

      Wcześniej już pisałeś, że jesteś dojrzałym facetem z "bagażem" - ja też -
      dlatego te Twoje posty, skierowane w moją stronę, po prostu do mnie nie
      przemawiają.. Zwyczajnie, nie wiem, co C na to odpisać.. :-)
      Może zamiast takich oczywistych, personalnych wycieczek, zaczniesz pisać do
      Wszystkich i owszystkim, bo piszesz bardzo ładnie. :-)
      Jeśli jeszcze, chcesz mi powiedzieć/napisać coś ważnego - to napisz na maila. :-)

      Jak zauważyłeś, z tymi postami trafiłeś na nieodpowiedni moment.. Wielonickowe
      trolle, z problemami psychicznymi, samotni i zgorzkniali, uaktywniają się na
      wiosnę i... jesienią - stąd te niemiłe uwagi skierowane w Twoim kierunku. :-/
      Ale nie przejmuj się, wyrzucą z siebie żółć i na jakiś czas znowu będzie spokój!
      • justiz I oczywiście... 23.09.06, 09:28
        ... jestem kobietą! Och! I to jaaaką!!! ;-)))))
        • kaczkawrydzykach Re: I oczywiście... 23.09.06, 09:32
          justiz napisała:

          > ... jestem kobietą! Och! I to jaaaką!!! ;-)))))
          mile połechtaną?

          • justiz Re: I oczywiście... 23.09.06, 09:40
            nie trudno zauważyć, że komplementy (jakie by nie były), potrafię przyjąć z
            godnością. .

            A Ty, myślę też nie jesteś taka zła, za jaką się próbujesz przedstawiać. :-)
            Zauważyłam, że jesteś bystra, masz ciętą szybką ripostę, tylko... o co Ty jesteś
            taka wściekła..?! Dlaczego jesteś taka złośliwa?! :-/
            Jak chcesz - to powiem/napiszę Ci coś sympatycznego i może dzisiejszy dzień,
            albo nawet cały weekend, będziesz miała wyjątkowo udany? :-)))
        • robertoniro Re: I oczywiście... 23.09.06, 09:40
          oto jak Justiz pisze do kogos w jednym z watkow:

          "Tyle, że teraz jesteś pewnie zielona, albo
          wręcz "zzieleniała" - z zazdrości, złości i ze złosliwości...

          Weź sobie gumową pałkę i pierdyknij się w potylicę, zanim napiszesz równie
          kretyński żart do kogokolwiek!"
          • justiz Re: I oczywiście... 23.09.06, 09:47
            Wiesz, ja myślę, że napisałam to do Ciebie!!!!! Zgadza się?! hehe
            No widzisz trafił swój na swego!!! Bez wzgl. na to, ile masz nicków dziwaczna
            istoto - to i tak zawsze będziesz zgorzkniała i zawistna.
            Teraz napisałabym Ci dokładnie to samo! Bo, czyż nie jesteś zazdrosna, złośliwa
            i zła?!
            Ale o mnie?! Weź się nie wygłupiaj! hehehehe
            • robertoniro Re: I oczywiście... 23.09.06, 09:58
              Alez w Tobie zolci i zla - lepiej sie idz lecz
              • justiz Re: I oczywiście... 23.09.06, 10:06
                HEHEHEHE!!!

                A żebyś wiedział, że idę! Ale do znajomych, bo wyobraź sobie, że takie fajne
                babki jak ja - MAJą znajomych!!!! :-)))

                A Ty sierotko, siedź sobie przed tym kompikiem, wywalaj swoje złośliwości, tylko
                uważaj, żeby ta Twoja żółć Cię całkiem nie zalała! ;-)

                Aaaach! Niech stacę! Napiszę Ci coś miłego!
                Tak na prawdę, to bardzo mi się podobasz! Jeszcze trochę i może będziesz miała
                tyle śmiałości, żeby pisać wszystko pod jednym, swoim właściwym nickiem, a wtedy
                - obiecuję - nie będę Cię ignorować, wyśmiewać, tylko rzeczowo z Tobą
                dyskutować! :-)

                I jeszcze jedno - nie pisz już tymi trzema nickami, bo i tak się "spaliłaś",
                wybierz jeden z nich (oczywiście do tych złośliwych postów, bo wiem, że miłe
                rzeczy piszesz pod innym) Ranyyyy! Że Ci się chce?! hehehehe
                • kaczkawrydzykach Re: I oczywiście... 23.09.06, 10:11
                  Tonąca brzytwy się łapie.
                  Ja jestem on.
                  • kaczkawrydzykach Re: I oczywiście... 23.09.06, 10:22
                    Dlaczego niektórzy ludzie w wizytówkach zamieszczają nie swoje fotki?
                    • carinaa1 Re: I oczywiście... 23.09.06, 10:44
                      I po co te kłutnie(kurcze zaraz mnie objadą)a co mi tam.Gratuluje wybrance tego
                      tematu-to bardzo miłe że ktoś może pisać wiele o swoich uczuciach do kobiety-
                      świetnie.Ludzie,zastanówcie sie co piszecie,po co te kpiny,przecież wiecie że
                      to nie do was było-zawiedzione?Gratuluje Justiz-Ty to masz farta kobieto.Miłego
                      dnia życze.
                      • tentatore Re: I oczywiście... 23.09.06, 10:53
                        Właśnie. Po dzisiejszym spotkaniu zrelacjonuje ci kaczko, że Justiz jest o wiele
                        ładniejszą kobietą niż ta na fotografii
                        • justiz Re: I oczywiście... 23.09.06, 11:13
                          Dziękuję Wam za miłe słowa skierowane do autora, jak i do mnie!

                          'tentatore' mnie niestety dziś ne będzie, bo ja w najbliższych dniach wyjeżdżam
                          na urlop, ale życzę bardzo wielu przyjemnych wrażeń ze spotkania! Straszne
                          żałuję, że mnie tam nie będzie..., ale następnym razem... Oj! Będzie się dzialo!
                          I... to ze mną! ;-)))))
                  • justiz Moja wakacyjna przygoda - dla trolla... :-))) 23.09.06, 11:20
                    kaczkawrydzykach, robertoniro, szszara.myszka itp., itd. napisali:

                    > Tonąca brzytwy się łapie.
                    > Ja jestem on.
                    -------------------------------

                    Zanim wyjdę, coś Ci jeszcze napiszę, bo mnie zainspirowałeś/łaś (?!) – to była
                    miła uwaga! ;-)

                    Wiesz, że mimo tego, że świetnie pływam (a właściwie, czego ja nie robię
                    świetnie? hehe) – to kiedyś niemal się nie utopiłam!!!
                    Byłam na wakacjach na Krecie i pojechaliśmy do takiej miejscowości hippisowskiej
                    na południu - Matala – to taka zatoka otoczona wysokimi skałami, wyrzeźbionymi
                    przez morskie fale z wielką siłą uderzające w ląd, czyli tą... zatoczkę. Wierz
                    mi, piękne miejsce!
                    I ja właśnie, oczarowana tym niezwykłym, ujmującym i gorącym otoczeniem, nie
                    zwracając uwagi na bezwzględny zakaz kąpieli, napisany w kilku językach(!) –
                    pobiegłam do wody!
                    Już na brzegu siła fal była tak duża, że jeden przypływ "wypłukiwał" piach tak
                    mocno, że nagle stało się w nim powyżej kolan! Ale to jeszcze mnie nie
                    przeraziło...
                    Wskoczyłam do wody i energicznie zaczęłam płynąć w głąb morza, bo wydawało mi
                    się, że głębiej są mniejsze fale.. Ale walka z ogromnymi morskimi falami była to
                    tak męcząca, że po krótkiej chwili poczułam, że nie dam rady płynąć dalej.
                    Zrobiłam nawrót i... wtedy dopiero się zaczęło!!!
                    Przyszła pierwsza fala, która uderzyła mnie "z góry" z taką siłą, że
                    "przemieliła" mnie i wyrzuciła na wierzch – nie zdarzyłam nawet złapać tchu i
                    nadeszła kolejna, równie mocna fala, tyle że już bliżej brzegu i "tylko" mnie
                    "przygniotła"! Straciłam na chwilę koncentrację i jakiś "przytomny" Włoch
                    wyciągnął mnie z wody! :-)

                    A Ty miałeś jakąś ciekawą przygodę o której mógłbyś napisać? Chętnie poczytamy
                    coś innego, niż tylko złośliwe uwagi.

                    Skoro jesteś facetem i ja tak Cię intryguję, czy to znaczy, że ja może.. tak
                    trochę... no wiesz... głupio mi o to pytać, bo Ty jesteś taki plochliwy, ale...
                    czy ja Ciebie "kręcę"?!!! I dlatego jesteś o mnie... zazdrosny?
                    Ale, po jakiego diabła robisz niemiłe uwagi sympatycznym facetom? Bo wzbudzają
                    zainteresowanie formowych pań, bo mają coś ciekawego do napisania – sam spróbuj
                    być miły, to na pewno znajdzie się i dla Ciebie jakaś panna!

                    Przyjemnego weekendu życzę!
                    • kaczkawrydzykach Re: Moja wakacyjna przygoda - dla trolla... :-)) 23.09.06, 11:40
                      Nie jestem: robertoniro, szszara.myszka itp., itd. Trollem?????
                      Nie wiem dlaczego imputujesz.
                      Nie jestem złośliwy,ale tylko stwierdzałem fakty.
                      Moze dlatego,że jestem pragmatykiem i to dlatego, że zycie mnie nauczyło.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka