Dodaj do ulubionych

kogo wybrac?

01.04.03, 01:55
moi drodzy mam taki problem:
nie moge sie zdecydowac kogo wybrac. poznalam ich mniejwiecej w tym samym
czasie, co wiecej: sprawe komplikuje to, ze sa dobrymi kolegami.
jeden z nich to materialzacja uduchowienia i romantycznosci, spokojny, choc
kipi w nim potencjal erotyczny (ktoremu daje ujscie w literaturze) pomocny i
z duza znajomoscia kobiecej psychiki.
pierwszy jest tam gdzie jakas strapiona niewiasta potrzebuje sie wyplakac.
udziela jej wtedy zyciowe rady, a pocieszone dziewcze, po niezbednych
szkoleniach bywa w nagrode wcielone do szwadronu "smiercinosnych
wielbicielek".
jedyny problem jaki ma, to to ze jest zbyt doskonaly by stac sie prawdziwym.
dlatego unika konfrontacji w "realu"(cokolwiek dla niego ten "real"znaczy).
drugi zas to tytan intelektu, sam zreszta o sobie mowi, ze ma "IQ dwoch
debili". lubi prowokowac i zwracac na siebie uwage kontrowersyjnymi opiniami,
jest dowcipny i potrafi byc bardzo wyuzdany. blyszczy elokwencja i ejakulacja.
ma sklonnosci do filozofi i fetyszy.
obaj sa wspaniali, interesujacy, popularni, sexowni...
i kogo wybrac?


p.s.
wszelkie podbienstwa do osob i zdarzen rzeczywistych sa przypadkowe i
niezamierzone.
a poza tym: dzisiaj 1 kwietnia:)
Obserwuj wątek
    • jmx odpowiedź 01.04.03, 02:06
      Trzeba poszukać trzeciego...
      Takiego, który posiada wymienione przez Ciebie cechy: dowcipny, służący pomocną
      dłonią i chusteczką (w razie potrzeby), romantyczny, filozofujący i z
      potencjałem....
      Wiem kto to ale nie powiem!
      ;-)
      • messja Re: odpowiedź 01.04.03, 09:37
        jmx napisała:

        > Trzeba poszukać trzeciego...
        > Takiego, który posiada wymienione przez Ciebie cechy: dowcipny, służący
        pomocną
        >
        > dłonią i chusteczką (w razie potrzeby), romantyczny, filozofujący i z
        > potencjałem....
        > Wiem kto to ale nie powiem!
        > ;-)
        >
        nie mow - i tak pewno mamy zupelnie kogo innego na mysli:)
    • Gość: haha 1/2 odpowiedzi IP: *.nwrk.east.verizon.net 01.04.03, 04:41
      Jeden z tych dwóch to Mario2 z FT. Kto zgadnie, który z nich?
      • messja Re: 1/2 odpowiedzi 01.04.03, 09:42
        Gość portalu: haha napisał(a):

        > Jeden z tych dwóch to Mario2 z FT. Kto zgadnie, który z nich?


        alez nie. mario2 wymyka sie kalsyfikacja, no moze osoba, ktora probowala
        zwrocic na siebie uwage na tym watku: men-tliczka, biega na podobne dystanse:)
    • niegrzeczna Re: kogo wybrac? 01.04.03, 04:59
      Wez wyuzdanego, tak, wyuzdanego. Jego mozesz nauczyc tego co inny ma.
      A tamtego na ramieniu ktorego placzesz, nie nauczysz tego co pierwszy ma.
      To sie ma albo nie.
      • men-tliczek Re: faceta wybrac 01.04.03, 05:54
        Stokrotka mi mowila, ze slyszala jak Isala mowila, ze Nutter szuka faceta:))
        Moze bys jednego odstapila.
        m
        • quickly dla kochanego men-tliczka 01.04.03, 06:29
          Czesc kochanie!

          Co tu bede duzo krecil - stesknilem sie za Toba. Wiem, ze w Twoim przekonaniu
          zawsze juz pozostane starym, oblesnym lysym i wyuzdanym podrywaczem… ale (i tu
          trzymaj sie mocno myszki, bo mi spadniesz z krzesla) chyba Cie w pewien sposob
          polubilem...

          Wiem, ze nie moge liczyc nawet na nikly usmiech z Twojej strony, kiedy bedziesz
          czytala te moje niezdarne umizgiwanie sie…
          • men-tliczek Re: slow down quickly 01.04.03, 06:45
            Mam nadzieje, ze nie wziales sobie do serce tego lysego i grubego scenariusza.
            Mam nadzieje, ze gdzies tam w srodku rozumiesz o co mi chodzilo i nie wziales
            tego za bardzo do siebie.
            Pisze z doskoku, tak ze to by bylo na razie na tyle.
            m
            • quickly Re: slow down quickly 01.04.03, 07:37
              men-liczek, moze kiedys i rzucalbym sie chcac dowiesc “swojej prawdy”, ze to ja
              jednak mam racje. Ale podobno “spokojne, dobre slowo, otwiera nawet zelazne
              drzwi…”

              Bez watpienia, w tym co napisalas jest moze nawet wiecej, niz kilka ziarn
              prawdy. Nie sposob sie z Toba nie zgodzic. Mialas dobrze ulozona argumentacje,
              wlozylas w to co napisalas sporo czasu i… serca… i bardzo to doceniam (chociaz
              nie bylo to dla mnie bardzo przyjemne).

              Ale jedno mi tu w tym wszystkim nie pasuje.
              Naprawde niecierpisz messja?
              Nie za bardzo rozumiem (o ile oczywiscie jest to prawda), dlaczego miallabys
              miec do niej (o cos tam), az tak wielki zal… Po prostu nie pasuje mi to… Nie
              rozumie tego… Jestes zbyt inteligentna osoba (to nie jest zadne pochlebstwo).

              Zrobimy tak. Biore na siebie wszystkie grzechy messja (o ile takie sa) i jej
              wszystkie bezecenstwa (o ile takie popelnila). Teraz scigaj mnie. Rob sobie
              ze mna co chcesz. :)))) Nie pisne nawet slowkiem. Tylko miej dla niej
              (messja) odrobine serca…
              O nic wiecej Cie nie prosze…

              Chyba poczulem sie jak Pan Jezus… :)))))
              • niegrzeczna Re: slow down quickly 01.04.03, 08:26
                quickly po pierwsze jestes lizuuuuuuuuuuuuus

                po drugie Pan Jezus na silownie nie chodzil, wygladal raczej wymoczkowato.
                • niegrzeczna Re: slow down quickly 01.04.03, 08:28
                  A po trzecie jestes masochista i tyle
              • messja Re: slow down quickly 01.04.03, 09:31
                >
                > Ale jedno mi tu w tym wszystkim nie pasuje.
                > Naprawde niecierpisz messja?
                > Nie za bardzo rozumiem (o ile oczywiscie jest to prawda), dlaczego miallabys
                > miec do niej (o cos tam), az tak wielki zal… Po prostu nie pasuje mi to&
                > #8230; Nie
                > rozumie tego… Jestes zbyt inteligentna osoba (to nie jest zadne pochlebs
                > two).
                >
                > Zrobimy tak. Biore na siebie wszystkie grzechy messja (o ile takie sa) i jej
                > wszystkie bezecenstwa (o ile takie popelnila). Teraz scigaj mnie. Rob sobie
                > ze mna co chcesz. :)))) Nie pisne nawet slowkiem. Tylko miej dla niej
                > (messja) odrobine serca…
                > O nic wiecej Cie nie prosze…
                >
                > Chyba poczulem sie jak Pan Jezus… :)))))

                drogi swiety!

                doceniam twoja troske i poswiecenie. wzrusza mnie, ze gotow jestes zawisnac dla
                mnie na krzyzu, albo splonac na stosie.
                ale jesli chodzi o mnie, to poprostu ignoruj men-tliczke, jako i ja czynie.
                sam widzisz, ze jej slowa swiadcza raczej o tym iz zieleni sie ze zlosci, a nie
                o tym, ze winnam jej odpokutowania za jakies grzechy.
                ze swoje strony moge ci przyzec, ze przyczyna fenomenu zlosci i upierdliowsci
                men-tliczka nie ma nic wspolnego,ani ze mna, ani z niczym co kiedykolwiek do
                niej powiedzialam. bezcelowym jest wiec jakiekolwiek proba tlumaczenia jej
                czegokolwiek.
                (przykladem moze byc chociazby fakt, ze kilka miesiecy temu, tuz po tym jak
                zalozyla watek pod moim adresm z obrazliwymi epitetami,(nie zareagowalam) udala
                sie na forum o forum... by na mnie naskarzyc:))))))))

                w koncu jak jej zlosc przejzeje, to sama spadnie:)
                • niegrzeczna Do mesji 01.04.03, 09:40
                  No wlasnie a quickly jeszcze sie podlizuje do tej osoby.

                  Pozdrawiam mesja :-)
                  • messja Re: Do mesji 01.04.03, 09:44
                    niegrzeczna napisała:

                    > No wlasnie a quickly jeszcze sie podlizuje do tej osoby.
                    >
                    > Pozdrawiam mesja :-)

                    quickly nie jest glupi, tylko sprytny:)
                    (teraz mu bedzie z reki jadla:)
                • messja hurry up quickly:) 01.04.03, 21:26

                  > drogi swiety!
                  >

                  przepraszam, ale zmienilam zdanie.
                  czy twoja propozycja jest jeszcze aktualna?

                  p.s.
                  prosze, "zbaw mnie"! ratunku!
                  :)))

                  pozdrawiam
              • men-tliczek Re: slow down quickly 01.04.03, 17:45
                Nic podobnego!
                messja kocham,
                stokrotke38 uwielbiam
                za isala oczy z tesknoty wyplakuje.

                Zreki jadam tylko sushi:)))
                m
                • men-tliczek Re: slooooow dooooown quickly 01.04.03, 21:37
                  O, zapomnialam dodac, zezdjecie 'nutter' nosze w torebce od prawie trzech lat.
                  Nigdzie jej nie moge znalesc:((((
                  pozdrawian Cie szybko quickly
                  m
    • jayne Re: obu! 01.04.03, 08:36
      messja napisała:

      > jeden z nich to materialzacja uduchowienia i romantycznosci, spokojny, choc
      > kipi w nim potencjal erotyczny (ktoremu daje ujscie w literaturze) pomocny i
      > z duza znajomoscia kobiecej psychiki.

      Pocieszy w cierpieniu, natchnie w działaniu
      poda herbatę z miodem, przytuli, ukoi
      Przypilnuje konta, naprawi kosiarkę
      zainwestuje na giełdzie -
      zyski przeznaczy na kwiaty, perfumy, wakacje
      Ugotuje spagetti, wyprasuje bluzki
      zapyta z zdanie (byle nie w sprawach związanych z polityką!)
      Schopenhauerem sporów bywa - lecz nieczęsto
      Yatesem pamiętliwym
      Demetriuszem układny
      mówcą kwintyliańskim
      Dantem, pokazującym z oddali przepaście kręgów tajemnych, lecz powstrzyma przed
      skokiem twym zgubnym
      otrze łzy przerażeń,
      dobrym słowem i klapsem
      przywołuje porządek rzeczy tego świata.

      > drugi zas to tytan intelektu, sam zreszta o sobie mowi, ze ma "IQ dwoch
      > debili".

      Do herbaty doda rumu
      przepuści, co pierwszy zarobił
      Po konkretnym pierwszym
      z tym możesz Diderota rozterki analizować,
      zwrotne punkty Capry przeżywać
      dzieckiem wszechświata Ditfurtha
      da ci poczuć się przez moment.
      Mową Cycerona zaskoczy przewrotnie
      w pejzaż semantyczny Eco zaprosi na mgnienie
      diatrybami Epikteta, mową Demostenesa intelekt twój zwodząc.
      Zaciągnie, gdzie się nie prosisz
      w chaos nielogiczny.
      Zostawi w dal odchodzac -
      o kartce zapomnij.
      • meduza4 Re: obu! 01.04.03, 09:28
        Ja tez wzielabym obu :)))))))
        A nawet trzeci, czwarty.... az do nieskonczonosci
        by mi nie zaszkodzil :))))
        Bo ja mam nieskonczony potencjal... eroty....
        Tfu! Elektryczny -chcialam powiedziec
        :))))))))))))))))))))
      • messja Re: obu! 01.04.03, 09:36

        >
        > Przypilnuje konta, naprawi kosiarkę
        > zainwestuje na giełdzie -
        > zyski przeznaczy na kwiaty, perfumy, wakacje
        > Ugotuje spagetti, wyprasuje bluzki


        widze, ze duzym znawca "przedmitow" jestes.
        a to konto, spagetti i wyprasowana bluzka to z autopsji, czy podobnie jak
        reszta czysta fantazja?:)
        • quickly co do prasowania i gotowania 01.04.03, 09:54
          juz mialem isc, jeszcze zerknelem do Forum i nie wytrzymalem...
          zatrzeslo mnie!!!!
          Powiem krotko:
          KOBIETY NIE UMIEJA ANI PRASOWAC, ANI GOTOWAC!!!

          I TO JEST SWIETA PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Amen!!!

          Zaklinam sie na wszystkie swietosci, ze jeszcze nikt w zyciu (gdzies tak od 14
          roku zycia) nie wyprasowal mi koszuli (ani innej czseci garderoby) - Widzialem
          co niektore amatorki w akcji - no, nie po prostu mnie trzesie!!!
          Lamagi do kwadratu z dwoma lewmi rekoma!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          To samo z gotowaniem!
          Sieroty bez wyobrazni i smaku!!!
          I MOWIE TO BARDZO POWAZNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          I dlatego powiem:
          BABY NIE POWINNY PCHAC SIE DO KUCHNI, ANI DO ZELAZKA!!!!!!!!!!!!!

          -------------------------------------------------------------------------------

          No a teraz naprawde ide juz na piwo, bo sie zdenerwowalem nad niezbadanymi
          zawilosciami zycia :))))))
          • niegrzeczna Re: co do prasowania i gotowania 01.04.03, 10:01
            quickly ale dlaczego patrzac na forum Toba zatrzeslo, przeciez my tutaj nie
            prasujemy i nie gotujemy, no moze jezykami.

            Wygladasz mi na dobry material na butlera. Widziales tego butlera z Australii w
            w reality show o Joe milionerze?
          • kwasna_cytryna Re: co do prasowania i gotowania 01.04.03, 10:03
            To ja oświadczam, że wobec poniższego nie będzie ani nóżek, ani placków
            ziemniacznych, ani pierogów, ani bigosu; nawet schabowego z kapustą nie będzie
            :PPPP
            A żelazko chętnie oddam w dobre rece :-))))))
            • niegrzeczna Do kwasnej cytryny 01.04.03, 10:06
              No rzeczywiscie... Ten gosc jest przerazajaco perfekt. Too good to be true...
              • kwasna_cytryna Re: Do niegrzecznej 01.04.03, 10:14
                czy true nie sprawdzałam, ale za to jaki harem ........ :-)

                niegrzeczna napisała:

                Too good to be true...
          • messja do quickly 01.04.03, 10:17
            za takie bluznierstwa, to ja teraz cibie bede scigac po forum i zakladac
            demaskujace watki!
            jak mozesz tak mowic? wypraszam sobie! ja umiem gotowac.... zwlaszcza wtedy
            kiedy gotuje (a to nie zdarza mi sie niestety codziennie=brak czasu).
            prasowanie chetnie oddam bez awantur:)
          • jayne Re: co do prasowania i gotowania 01.04.03, 10:28
            quickly napisał:

            > BABY NIE POWINNY PCHAC SIE DO KUCHNI, ANI DO ZELAZKA!!!!!!!!!!!!!

            Skarbie ty kuchenny, wracaj szybko z tej wojny, pranie czeka!!!!
            • kwasna_cytryna Re: co do prasowania i gotowania 01.04.03, 10:37
              ale on swoich umiejętności pralniczych nie zachwalał, to ja nie wiem czy można
              mu powierzyć tak ważne zadanie ....
          • meduza4 co do prasowania i gotowania -Quickly to do Ciebie 01.04.03, 12:08
            quickly napisał:

            >
            > I dlatego powiem:
            > BABY NIE POWINNY PCHAC SIE DO KUCHNI,
            ANI DO ZELAZKA!!!!!!!!!!!!!
            >

            Czy Ty Quickly zechcesz mnie poslubic?
            Przyrzekam Ci milosc, wiernosc i reszte tych dupereli
            oraz to, ze nie bede sie pchala do kuchni i do
            zelazka:)))
        • jayne Re: obu! 01.04.03, 10:25
          messja napisała:

          > widze, ze duzym znawca "przedmitow" jestes.
          > a to konto, spagetti i wyprasowana bluzka to z autopsji, czy podobnie jak
          > reszta czysta fantazja?:)

          przymiotów...
          Pozwól, niech zasłona milczenia wyprasowanej przez (...) bluzki okryje me
          zbolałe, jeszcze nie ostygłe żarem, wspmnienia...

          • messja idealistka:) 01.04.03, 14:29
            > przymiotów...
            > Pozwól, niech zasłona milczenia wyprasowanej przez (...) bluzki okryje me
            > zbolałe, jeszcze nie ostygłe żarem, wspmnienia...
            >

            hehe, od razu wiedzialam, ze to tylko marzenia nadpobudliwej wyobrazni:)

            p.s.
            janek przyznal sie, ze nie umie prasowac:)))
            • jayne Re: idealistka:( 01.04.03, 20:22
              messja napisała:

              > hehe, od razu wiedzialam, ze to tylko marzenia nadpobudliwej wyobrazni:)
              >
              Messjo, zdemaskowałaś mnie. Lecz cóż innego oprócz wybujałej wyobraźni
              (szczególnie te chwile przed zasnięciem) mi pozostało?

              > janek przyznal sie, ze nie umie prasowac:)))

              Janek wszystko umie!
              Messjo, cóż my możemy wiedzieć o Jankowym prasowaniu?
              Pozostaje tylko wyobraźnia...
              • messja fanatyczka:) 01.04.03, 21:29
                >
                > Janek wszystko umie!

                nie bede walczyc a takim slepym uwielbieniem i ddaniem. nie chce by posadzono
                mnie o swietokractwo:))
    • sunrise1 zdecydowanie żadnego ! 01.04.03, 10:44
      Dziś prima aprilis, jutro z całą pewnością wszystko wróci do normy, tzn
      pierwszy będzie niewyrozumiałym, nadpobudliwym hipokrytą i egoistą
      drugi biednym, nieśmiałym, potrzebującym pomocy chłopczykiem....
      Ja bym się wstrzymała do jutra......:)))))

      z
      • messja Re: zdecydowanie żadnego ! 01.04.03, 14:31
        sunrise1 napisała:

        > Dziś prima aprilis, jutro z całą pewnością wszystko wróci do normy, tzn
        > pierwszy będzie niewyrozumiałym, nadpobudliwym hipokrytą i egoistą
        > drugi biednym, nieśmiałym, potrzebującym pomocy chłopczykiem....
        > Ja bym się wstrzymała do jutra......:)))))
        >
        > z

        ale ostry jezyczek pani ma. no, prosze bardzo: konkurencja mi rosnie:))))))
        • sunrise1 eeee tam... 01.04.03, 14:46
          messja napisała:

          > >
          > ale ostry jezyczek pani ma. no, prosze bardzo: konkurencja mi rosnie:))))))


          ja tak sobie tyko czasami skrobię :)))))


          z
          • messja Re: eeee tak... 01.04.03, 14:59
            sunrise1 napisała:

            > messja napisała:
            >
            > > >
            > > ale ostry jezyczek pani ma. no, prosze bardzo: konkurencja mi rosnie:)))))
            > )
            >
            >
            > ja tak sobie tyko czasami skrobię :)))))
            >
            >
            > z

            to dobrze. jesli urosnie jeszcze jedna "wiedzma", to zmniejszy sie
            czestotliwosc podpalanie pode mna stosu:)

            p.s.
            ale i tak sie nie martw: teraz mamy epoke polowan na "wampiry":)))
            • sunrise1 i dobrze 01.04.03, 15:38

              > >
              > to dobrze. jesli urosnie jeszcze jedna "wiedzma", to zmniejszy sie
              > czestotliwosc podpalanie pode mna stosu:)
              >
              > p.s.
              > ale i tak sie nie martw: teraz mamy epoke polowan na "wampiry":)))


              I dobrze, dość się już w średnowieczu nacierpiałyśmy. Sprawiedliwosć
              musi być.
              Zatem języki w ruch, miotły ogniaaaaaaaaaa

              z:)
    • apf Re: kogo wybrac? 01.04.03, 11:25
      messja napisała:

      > drugi zas to tytan intelektu, sam zreszta o sobie mowi, ze ma "IQ dwoch
      > debili". lubi prowokowac i zwracac na siebie uwage kontrowersyjnymi opiniami,
      > jest dowcipny i potrafi byc bardzo wyuzdany. blyszczy elokwencja i ejakulacja.
      > ma sklonnosci do filozofi i fetyszy.

      Jakże miło zobaczyć siecie w "krzywym" zwierciadle twojego umysłu. Piękna to
      laurka.
      • ja_nek Re: kogo wybrac? 01.04.03, 14:17
        Ty Apf tak się nie ciesz:)
        Podobieństwa wszelkie do tych dwóch postaci są podobno przypadkowe:)))

        Muszę się jeszcze prasować nauczyć:) ale to dobrze, Jayne przynajmniej
        pozostanie bez bluzki;)

        Ale słowa miłe... wezmę je za dobrą monetę.
        • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 01.04.03, 14:26
          a jak moneta jest fałszywa??? zębem trzeba spróbować ;PPP
          • messja Re: kogo wybrac? 01.04.03, 14:37
            kwasna_cytryna napisała:

            > a jak moneta jest fałszywa??? zębem trzeba spróbować ;PPP
            >

            ty tak zebow nie pokazuj. to nie konski targ:)
            • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 01.04.03, 14:46
              na końskim targu zębów się nie pokazuje, a ogląda :-)
              • messja Re: kogo wybrac? 01.04.03, 14:55
                kwasna_cytryna napisała:

                > na końskim targu zębów się nie pokazuje, a ogląda :-)
                >

                ktos musi pokazywac, by ogladac mogl ktos:)))))))
                • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 01.04.03, 15:56
                  A dyplom końskiej stomatologii posiadasz??? Czy tak nielegalnie zawód
                  wykonujesz ???
                  • messja co do zebow cytryny:) 01.04.03, 21:01
                    kwasna_cytryna napisała:

                    > A dyplom końskiej stomatologii posiadasz??? Czy tak nielegalnie zawód
                    > wykonujesz ???

                    pudlo: to, ze ty zeby pokazujesz, nie znaczy, ze ja w nie patrze. 4xP, a niech
                    bedzie 5xP:)
                    • kwasna_cytryna Re: co do zebow cytryny:) 01.04.03, 22:05
                      Messjo, problem w tym, że ja ich nie pokazywałam; a nawet takiego zamiaru nie
                      miałam :-) Dośpiewałaś sobie w tej piosence zwrotkę, której w niej nie było.
                      Fantazja cię nieco poniosła; bo jeśli nie fantazja, to może nerwy ????

                      messja napisała:

                      > pudlo: to, ze ty zeby pokazujesz, nie znaczy, ze ja w nie patrze. 4xP, a
                      niech
                      > bedzie 5xP:)
                      • messja Re: co do zebow cytryny:) 01.04.03, 22:20


                        > cytryno, problem w tym, że ja(ani janek) sprawy zebow nie pruszalam; a nawet
                        takiego zamiaru nie
                        > miałam :-) Dośpiewałaś sobie w tej piosence zwrotkę, której w niej nie było.
                        > Fantazja cię nieco poniosła; bo jeśli nie fantazja, to może nerwy ????

                        6xP
                        • kwasna_cytryna Re: co do umiejętności rozumienia messji 01.04.03, 22:29
                          Messjo droga, przeczytaj ze zrozumieniem:

                          Re: kogo wybrac?
                          kwasna_cytryna 01-04-2003 14:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując

                          a jak moneta jest fałszywa??? zębem trzeba spróbować ;PPP

                          • messja Re: co do udawania:) 02.04.03, 01:17
                            > kwasna_cytryna 01-04-2003 14:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                            >
                            > a jak moneta jest fałszywa??? zębem trzeba spróbować ;PPP
                            >
                            no wlasnie, ty zaczelas problem zebow, ja go pochwycilam, a kiedy tobie
                            przestal sie podbac, wszystko zganaisz na mnie:)
                            7xP

                            messja
                            • kwasna_cytryna Re: co do udawania:) 02.04.03, 07:25
                              w tej sytuacji z przykrością stwierdzam, że testu kompetencji z czytania ze
                              zrozumieniem nie zaliczyłaś:-))

                              messja napisała:

                              > > kwasna_cytryna 01-04-2003 14:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując
                              > >
                              > > a jak moneta jest fałszywa??? zębem trzeba spróbować ;PPP
                              > >
                              > no wlasnie, ty zaczelas problem zebow, ja go pochwycilam, a kiedy tobie
                              > przestal sie podbac, wszystko zganaisz na mnie:)
                              > 7xP
                              >
                              > messja
                              • messja Re: co do udawania:) 02.04.03, 10:25
                                kwasna_cytryna napisała:

                                > w tej sytuacji z przykrością stwierdzam, że testu kompetencji z czytania ze
                                > zrozumieniem nie zaliczyłaś:-))
                                >

                                skoro ty oceniasz, nie moglo byc inaczej... ech co sobie bede zalowac dziasiaj
                                10xP:)

                                messja
                                • kwasna_cytryna Re: co do udawania:) 02.04.03, 11:39
                                  nie, ja nie oceniam; ja jedynie konstatuję fakt,iż nie moja była moneta i nie
                                  moje zęby miały ją sprawdzać:-)

                                  messja napisała:
                                  >
                                  > skoro ty oceniasz, nie moglo byc inaczej... ech co sobie bede zalowac
                                  dziasiaj
                                  > 10xP:)
                                  >
                                  > messja
                                  • messja dalej o zebach cytryny:) 02.04.03, 15:27
                                    kwasna_cytryna napisała:

                                    > nie, ja nie oceniam; ja jedynie konstatuję fakt,iż nie moja była moneta i nie
                                    > moje zęby miały ją sprawdzać:-)
                                    >

                                    a niby czyje? przeciez nie widzialam janka, zeby sam swoje zeby wystawial:)
                                    • kwasna_cytryna Re: dalej o braku kompetencji 02.04.03, 15:32
                                      messji do czytania cudzych postów ....
                                      • messja cytryna zeby schowala:) 02.04.03, 15:43
                                        kwasna_cytryna napisała:

                                        > messji do czytania cudzych postów ....

                                        brakuje mi kompetencji, bo nie mozesz zaprzeczyc faktom.
                                        dosc oczywisty zbierznosc:)

                                        p.s.
                                        ciesze sie, ze przynajmniej schowals juz zeby do kieszeni:)
                                        • kwasna_cytryna Re: zęby a zrozumienie tekstu pisanego 02.04.03, 17:00
                                          Messjo,
                                          skoro nie rozumiesz, co ja napisałam, a wydaje mi sie to dosyć proste, to mam
                                          podstawy twierdzić, że jesteś alfabetką funkcjonalną. Zbieżności natomiast
                                          żadnej nie widzę. Czyżbyś nie wiedziała, że był w dawnych czasach, a zresztą i
                                          nam bliższych, taki zwyczaj sprawdzania, czy moneta jest z prawdziwego kruszcu
                                          poprzez wzięcie tej że monety "na ząb" ???? Przykro mi tylko,że nie
                                          doczytałaś, że moneta ta nie do mnie należy i ewentualnie nie ja ją będę
                                          "nadgryzać", aby stwierdzić, czy przypadkiem nie jest fałszywa :-))))

                                          P.S.
                                          Sztucznej szczęki nie posiadam, więc nie mogę schować jej do kieszeni. A tak w
                                          ogóle to chyba nie tam jest jej miejsce, bo nawet na noc wkłada się ją do
                                          pojemnika z płynem dezynfekującym a w dzień raczej nosi się ją w buzi.
                                          To tak parę informacji na wszelki wypadek, gdybyś miała kiedykolwiek stać się
                                          posiadaczką zębów niejadowych ....

                                          messja napisała:

                                          > kwasna_cytryna napisała:
                                          >
                                          > > messji do czytania cudzych postów ....
                                          >
                                          > brakuje mi kompetencji, bo nie mozesz zaprzeczyc faktom.
                                          > dosc oczywisty zbierznosc:)
                                          >
                                          > p.s.
                                          > ciesze sie, ze przynajmniej schowals juz zeby do kieszeni:)
                                          • messja Re: zęby a zrozumienie tekstu pisanego 02.04.03, 18:15

                                            > żadnej nie widzę. Czyżbyś nie wiedziała, że był w dawnych czasach, a zresztą
                                            i
                                            > nam bliższych, taki zwyczaj sprawdzania, czy moneta jest z prawdziwego
                                            kruszcu
                                            > poprzez wzięcie tej że monety "na ząb" ????

                                            oczywiscie, ze wiedzialam, nie zmiena to jednak faktu, ze to caly czas TY z
                                            jdea zebow wyszlas, ja ja natepnie podtrzymalam.... a ty dalej rozwinelas, az
                                            do momentu kiedy nie wiedzialas jak z tego tematu wybrnac.
                                            wtedy dopiero (po moim 3 wpisie na temat twoich zebow) zaczelas mi zarzucac
                                            niezrozumienie twojej wypowiedzi. jesli to prawda, to czemu wogole w sprawe
                                            zebow weszlas?
                                            13xP:)


                                            > doczytałaś, że moneta ta nie do mnie należy i ewentualnie nie ja ją będę
                                            > "nadgryzać", aby stwierdzić, czy przypadkiem nie jest fałszywa :-))))

                                            nikt inny o nadgryzaniu i sprawdzaniu nie pisal. a czy ty posiadasz jakies
                                            monety i czy sa prawdziwe nie interesuje mnie dopoty, dopoki nie probujesz mi
                                            niczego wcisnac:)

                                            > P.S.
                                            jestem pelna podziwu dla twoje wiedzy i elokwencji w zakresie sztucznych zebow.
                                            dzieki, ze sie z nami ta wiedza podzielilas. Romantica ci tego nie zapomni:)
                                            • kwasna_cytryna Re: zęby a zrozumienie tekstu pisanego 02.04.03, 22:15
                                              messja napisała:
                                              > oczywiscie, ze wiedzialam, nie zmiena to jednak faktu, ze to caly czas TY z
                                              > jdea zebow wyszlas, ja ja natepnie podtrzymalam.... a ty dalej rozwinelas, az
                                              > do momentu kiedy nie wiedzialas jak z tego tematu wybrnac.
                                              > wtedy dopiero (po moim 3 wpisie na temat twoich zebow) zaczelas mi zarzucac
                                              > niezrozumienie twojej wypowiedzi. jesli to prawda, to czemu wogole w sprawe
                                              > zebow weszlas?
                                              > 13xP:)

                                              Messjo ,
                                              to ja pytam, po co się wtraciłaś w te zęby ???? Przecież nie do ciebie były.
                                              Myślałam, że ci temat chociaż bliski - albo zębowy, albo koński, ale okazuje
                                              się, że nawet to nie. Więc chyba jesteś dziewczyna z drobną obsesją....



                                              > > doczytałaś, że moneta ta nie do mnie należy i ewentualnie nie ja ją będę
                                              > > "nadgryzać", aby stwierdzić, czy przypadkiem nie jest fałszywa :-))))
                                              >
                                              > nikt inny o nadgryzaniu i sprawdzaniu nie pisal. a czy ty posiadasz jakies
                                              > monety i czy sa prawdziwe nie interesuje mnie dopoty, dopoki nie probujesz mi
                                              > niczego wcisnac:)


                                              Messjo,
                                              żałuję nadal, że nawet zacytować ci się nie udało.....
                                              I nic ci wciskać nie próbuję, a już tym bardziej monet w twoje piękne zęby ....


                                              > > P.S.
                                              > jestem pelna podziwu dla twoje wiedzy i elokwencji w zakresie sztucznych
                                              zebow. dzieki, ze sie z nami ta wiedza podzielilas. Romantica ci tego nie
                                              zapomni:)

                                              Messjo,
                                              toż prawie rozkosz taką pochwałę z zębów twoich usłyszeć ...
                                              Ale któż mi nie zapomni tego - Romantica czy ty??? Chyba, że ty to
                                              romantica... Co też jest możliwe. W każdym razie służę w przyszłości dalszymi
                                              dobrymi radami na Pani zjadliwość. Bo w trakcie działań zęby też się ścierają i
                                              tępią; to właśnie na końskim targu można sprawdzić.....
                                              • messja zeby i zeby - cytryno daj juz spokoj! 02.04.03, 22:43
                                                > Messjo ,
                                                > to ja pytam, po co się wtraciłaś w te zęby ????

                                                alez skad, co za niezrozumienie przebiegu watku:
                                                1) watek jest moj
                                                2) apf skierowal swoja wypowiedz do mnie, na co janek wszedl mu w slowo...
                                                jedyna wiec osoba, ktore ni stad niz zowad wyskoczyla z moneta w zebach, jestes
                                                ty:)

                                                >. Więc chyba jesteś dziewczyna z drobną obsesją....

                                                przy twojej, rzeczywiscie jest bardzo drobna:)
                                                (ale ten zart mi sie udal, sama siebie pochwale:))


                                                >
                                                > Messjo,
                                                > żałuję nadal, że nawet zacytować ci się nie udało.....

                                                "nie udalo" bo nawet "nie probowalo":)))

                                                > I nic ci wciskać nie próbuję, a już tym bardziej monet w twoje piękne
                                                zęby ....
                                                >
                                                > Messjo,
                                                > toż prawie rozkosz taką pochwałę z zębów twoich usłyszeć ...

                                                i tutaj widac rozmiar twoje obsesji: juz o niczym innym pisac nie potrafisz...
                                                ciagle zeby i zeby... jak nie twoje to teraz moje... a mnie juz ten temat
                                                znudzil:(
                                                p.s.
                                                jesli masz problemy w tej kwesti to udaj sie do specjalisty, ja na zebach sie
                                                nie znam:)
                                                • kwasna_cytryna Re: zeby i zeby - cytryno daj juz spokoj! 02.04.03, 23:05
                                                  messja napisała:

                                                  > > Messjo ,
                                                  > > to ja pytam, po co się wtraciłaś w te zęby ????
                                                  >
                                                  > alez skad, co za niezrozumienie przebiegu watku:
                                                  > 1) watek jest moj
                                                  > 2) apf skierowal swoja wypowiedz do mnie, na co janek wszedl mu w slowo...

                                                  Messjo,
                                                  po czym ja zapytałam Janka... chcesz to sobie sprawdż....


                                                  > jedyna wiec osoba, ktore ni stad niz zowad wyskoczyla z moneta w zebach,
                                                  jestes
                                                  >
                                                  > ty:)

                                                  Messjo,
                                                  ja nie wyskakiwałam, a zwróciłam się do innej osoby, nie do ciebie .... chcesz
                                                  to sprawdź......



                                                  > >. Więc chyba jesteś dziewczyna z drobną obsesją....
                                                  >
                                                  > przy twojej, rzeczywiscie jest bardzo drobna:)
                                                  > (ale ten zart mi sie udal, sama siebie pochwale:))

                                                  Messjo,
                                                  ależ to nie ja wykazuję dziwną drobną obsesję na twoim punkcie, lecz ty na
                                                  moim ..... kto będzie chciał niech sprawdzi.....


                                                  > > Messjo,
                                                  > > żałuję nadal, że nawet zacytować ci się nie udało.....
                                                  >
                                                  > "nie udalo" bo nawet "nie probowalo":)))

                                                  Messjo,
                                                  skoro się nie próbowało, to po co się cytowało..... kto będzie chciał to
                                                  sprawdzi....aaaa nie, tym razem można nie sprawdzać - wystarczy cofnąć o trzy
                                                  chyba posty niżej ....

                                                  > > I nic ci wciskać nie próbuję, a już tym bardziej monet w twoje piękne
                                                  > zęby ....
                                                  > >
                                                  > > Messjo,
                                                  > > toż prawie rozkosz taką pochwałę z zębów twoich usłyszeć ...
                                                  >
                                                  > i tutaj widac rozmiar twoje obsesji: juz o niczym innym pisac nie
                                                  potrafisz...
                                                  > ciagle zeby i zeby... jak nie twoje to teraz moje... a mnie juz ten temat
                                                  > znudzil:(

                                                  Messjo,
                                                  tak bardzo mi przykro, że tak szybko temat końsko-zębny ci się znudził. Ja
                                                  chętnie podyskutuję dalej. Tylko, że obawiam się, że nie będę miała z kim,
                                                  skoro czujesz się tak znudzona.....

                                                  > p.s.
                                                  > jesli masz problemy w tej kwesti to udaj sie do specjalisty, ja na zebach sie
                                                  > nie znam:)

                                                  Messjo,
                                                  to bardzo przykre, że na czymś się nie znasz... Ale cieszy mnie fakt, że
                                                  przyznałaś choć raz, że jesteś niekompetentna.
                                                  • kwasna_cytryna Re: koncert Chopina już przebrzmiał n/txt 02.04.03, 23:12

                                                  • messja a taraz :'messja' .cytryna to wieczna obsesja:) 03.04.03, 00:16

                                                    > Messjo,
                                                    > po czym ja zapytałam Janka...

                                                    o monete, ktora nie nalezal do ciebie... nie dosyc, ze wtracilas sie do
                                                    prywatnej rozmowy, zmienilas gwaltownie temat na swoje zeby ale i, w dodatku,
                                                    chcialas jankowi zabrac monete, by ja potem pogryzc... nieladnie:(


                                                    > to sprawdź......

                                                    a musze, tak za kazdym razem sprawdzac? to juz nie moge wierzyc ci na slowo?
                                                    co za czasy, nikomu nie mozna ufac:(
                                                    >


                                                    > ależ to nie ja wykazuję dziwną drobną obsesję na twoim punkcie, lecz ty na
                                                    > moim ..... kto będzie chciał niech sprawdzi.....

                                                    i sie przekona, ze siedzisz na moim watku, chciaz nie ma tu janka (z ktorym
                                                    podobno chcials rozmawiac) i ciagle gadasz o zebach i messji...

                                                    widzisz, tym razem takie sprawdzanie moze cie nawet skompromitowac:(


                                                    >
                                                    > Messjo,

                                                    a co ty tak ciagle: "messjo i messjo"?
                                                    jak nie "zeby" to "messja" ty poprostu jestes maniaczka:)

                                                    acha: nie cytowalam cie, sprawdz 3 i pol posta wyzej i jeden w prawo albo 2 w
                                                    lewo i jedn w dol: nigdzie cie nie cytowlam:)

                                                    >
                                                    > Messjo,

                                                    i znowu :"messjo":(

                                                    > Messjo,

                                                    ?:)

                                                    > to bardzo przykre, że na czymś się nie znasz... Ale cieszy mnie fakt, że
                                                    > przyznałaś choć raz, że jesteś niekompetentna.
                                                    >

                                                    nie bylo sie do czego "przyznac". nigdy nie udawalm stomatologa. obawiam sie,
                                                    ze nie znasz znaczenia slowa "kompetencja".
                                                    zapytaj kogos kompetentnego, moze ci wyjasni:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: cytryna to wieczna obsesja messji 03.04.03, 07:41
                                                    Messjo,

                                                    nauczono mnie, że pisząc listy, a post jest swoistym listem, grzecznie jest
                                                    zwracać się do adrestata tegoż listu. Tak więc czynię to. Ponadto chciałabym
                                                    uniknąć dalszych nieporozumień w kwestii co i do kogo było skierowane...,
                                                    bowiem jak sama twierdzisz można przez przypadek wtrącić się do cudzej rozmowy:-
                                                    )).
                                                    Tym razem jest mi niezmiernie przykro, że po swojej zapowiedzi o zamknięciu
                                                    tego tematu, nadal grzebisz w pokładach fałszywych monet i wmawiasz mi
                                                    konieczność sprawdzenia ich prawdziwości. No i kto tu ma obsesję? Na dodatek
                                                    nie raczysz zauważyć, że Janek jest tu jednak obecny..... Oczywiście nic nie
                                                    musisz sprawdzać, jeśli nie chcesz, ale jeśli się nie upewnisz, będziesz
                                                    popełniać dalsze błędy i sama nadal będziesz poddawać w wątpliwość swoje
                                                    kompetencje.


                                                    P.S.

                                                    Messjo,
                                                    to jest publiczne forum, gdzie każdy może się wypowiedzieć, niezależnie od tego
                                                    kto założył dany wątek. Jeśli chcesz uniknąć wizyt niepożądanych gości, zawsze
                                                    możesz założyć prywatne ukryte forum - gazeta stworzyła takie możliwości. Jak
                                                    zapewne wiesz, tam nie wejdzie nikt, kto nie uzyska twojej zgody.
                                                    Ale tam już nie będzie sytuacji, że Romantica to ty .....


                                                    Ach, zapomniałabym - pytam cię wobec tego, Messjo, coż znaczy być
                                                    kompetentnym ...
                                                  • messja Re: cytryna znowu w natarciu 03.04.03, 11:47
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Messjo,
                                                    >
                                                    > nauczono mnie, że pisząc listy, a post jest swoistym listem, grzecznie jest
                                                    > zwracać się do adrestata tegoż listu. Tak więc czynię to. Ponadto chciałabym
                                                    > uniknąć dalszych nieporozumień w kwestii co i do kogo było skierowane...,
                                                    > bowiem jak sama twierdzisz można przez przypadek wtrącić się do cudzej
                                                    rozmowy:
                                                    > -
                                                    > )).
                                                    > Tym razem jest mi niezmiernie przykro, że po swojej zapowiedzi o zamknięciu
                                                    > tego tematu, nadal grzebisz w pokładach fałszywych monet i wmawiasz mi
                                                    > konieczność sprawdzenia ich prawdziwości. No i kto tu ma obsesję? Na dodatek
                                                    > nie raczysz zauważyć, że Janek jest tu jednak obecny..... Oczywiście nic nie
                                                    > musisz sprawdzać, jeśli nie chcesz, ale jeśli się nie upewnisz, będziesz
                                                    > popełniać dalsze błędy i sama nadal będziesz poddawać w wątpliwość swoje
                                                    > kompetencje.
                                                    >
                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    >
                                                    > Messjo,
                                                    > to jest publiczne forum, gdzie każdy może się wypowiedzieć, niezależnie od
                                                    tego
                                                    >
                                                    > kto założył dany wątek. Jeśli chcesz uniknąć wizyt niepożądanych gości,
                                                    zawsze
                                                    > możesz założyć prywatne ukryte forum - gazeta stworzyła takie możliwości. Jak
                                                    > zapewne wiesz, tam nie wejdzie nikt, kto nie uzyska twojej zgody.
                                                    > Ale tam już nie będzie sytuacji, że Romantica to ty .....
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ach, zapomniałabym - pytam cię wobec tego, Messjo, coż znaczy być
                                                    > kompetentnym ...
                                                    >
                                                  • messja Re: cytryna ciagle tutaj 03.04.03, 12:18
                                                    wymsknelo sie:)

                                                    > > Messjo,
                                                    > >
                                                    > > nauczono mnie, że pisząc listy, a post jest swoistym listem, grzecznie jes
                                                    > t
                                                    > > zwracać się do adrestata tegoż listu.

                                                    dobrze, ze cie czegokolwiek uczono. po tym, jak czesto wtracasz si w rozmowy
                                                    ktore ciebie nie dotycza, po tylko by dac wyraz swojej zlosliwosci, mialam
                                                    raczej co do tego watpliwosci.
                                                    z drugieje strony pochlebia mi, ze tak czesto wymawiasz moj nick, widac, ze
                                                    musi ci sie bardzo podobac... tylko, ze troche mnie to deprymuje: nie bardzo
                                                    moge odwzajemnic twoje uczucia:)

                                                    > > bowiem jak sama twierdzisz można przez przypadek wtrącić się do cudzej
                                                    > rozmowy:

                                                    tobie zdzaza sie to z dziwna prawidlowscia: wtracasz sie tam gdzie sobie
                                                    symaptycznie plynie rozmowa z moim udzialem badz o mnie, by ja zakwasic
                                                    bzdurnymi zarzutami "jestes cyniczna" lub glupimi uwagami o "zebach".
                                                    Nie nalezysz do osob, niestety, ktore umialby jasno i otwarcie precyzowac swoje
                                                    opinie i domniemania. chowasz sie za welonem zgryzliwosci. uwazej bo cie zolc
                                                    zaleje:)


                                                    nadal grzebisz w pokładach fałszywych monet i wmawiasz mi
                                                    > > konieczność sprawdzenia ich prawdziwości.
                                                    No i kto tu ma obsesję?

                                                    wmawiam???? gdybym potrafila ci cikolwiek wmowic, to sprobowalabym przekonac
                                                    cie, ze miloby bylo normalnie porozmawiac z toba (tak jak kiedys probowalam) a
                                                    nie natykac sie ciagle na twoje glupie i bardzo dluuuuuuuuuuugie zlosliwosci.

                                                    nie masz obsesji, to po co tu jeszcze sterczysz?:)

                                                    Na dodat
                                                    > ek
                                                    > > nie raczysz zauważyć, że Janek jest tu jednak obecny.....

                                                    tak, tak cytryno, widze go, trzyma cie za reke i podpowiada te mistyczne slowa:)


                                                    Oczywiście nic n
                                                    > ie
                                                    > > musisz sprawdzać, jeśli nie chcesz, ale jeśli się nie upewnisz, będziesz
                                                    > > popełniać dalsze błędy i sama nadal będziesz poddawać w wątpliwość swoje
                                                    > > kompetencje.
                                                    > >

                                                    co??? ty chyba jestes chora, bo tak bredzisz bez sensu:)


                                                    > >
                                                    > > kto założył dany wątek. Jeśli chcesz uniknąć wizyt niepożądanych gości,
                                                    > zawsze
                                                    > > możesz założyć prywatne ukryte forum - gazeta stworzyła takie możliwości.
                                                    > Jak
                                                    > > zapewne wiesz, tam nie wejdzie nikt, kto nie uzyska twojej zgody.
                                                    > > Ale tam już nie będzie sytuacji, że Romantica to ty .....

                                                    a czy ja mowilam, ze Romantica to ja? mozesz wskazac gdzie?:)
                                                    slowo daje chyba cie pogielo:)))

                                                    poza tym, dziekuje ci za rade, ale nie potrzebuje. lubie na forum publicznym
                                                    zobaczyc czasami, kto i co ma do zparezentowania na podany przeze mnie temat.
                                                    nawet jesli cena bywa upierdliwa czepliwosc takich osob jak ty:)


                                                    > > Ach, zapomniałabym - pytam cię wobec tego, Messjo, coż znaczy być
                                                    > > kompetentnym ...
                                                    > >

                                                    przeciez to ty sugerowalas, ze jestem niekompetentna.
                                                    jesli nie masz kogo zapytac - sprawdz w slowniku:)

                                                    p.s.
                                                    mimo wszystko jestem chyba troche niewdzieczna - dziekuje ci, ze z taka
                                                    niecierpliwosci oczekujesz moich wypowiedzi, ciagle o mnie pamietasz i przy
                                                    okazji dzieki twoim staraniom moj watek ciagle jest na "powierzchni".
                                                    te mile slowa to na wypadek, gdybym ci juz wiecej nie odpowiedziala, a tobie
                                                    byloby z tego powodu przykro, poczulabys sie porzucona i niedoceniona.
                                                    wybacz, ale nie moge ci obiecac, ze zawsze bede zwracac uwage na twoje
                                                    zgryzliwosci:)
                                                  • nadinek messja wciaż..... 03.04.03, 13:52
                                                    messja napisała:

                                                    > wymsknelo sie:)

                                                    Nie pierwszy raz....nie licz na wyrozumiałość....

                                                    > co??? ty chyba jestes chora, bo tak bredzisz bez sensu:)

                                                    > slowo daje chyba cie pogielo:)))

                                                    potoczny słownik.. ciut wulgarny

                                                    Może tym razem , ktoś zwróci uwagę na Twoje słownictwo...

                                                    >tobie .. twoich.. etc

                                                    Wydaje mi się, że zwracając się do kogoś należy użyć "Wielkiej" litery

                                                    A jad się sączy.....................

                                                    aha jestem na "Twoim" wątku pierwszy i ostatni raz...
                                                    <informacja do dalszych Twoich ataków>

                                                    i bez uśmieszku , tu nie ma z czego się śmiać......

                                                  • messja Re: messja wciaż..... 03.04.03, 14:14
                                                    nadinek napisała:

                                                    > messja napisała:
                                                    >
                                                    > > wymsknelo sie:)
                                                    >
                                                    > Nie pierwszy raz....nie licz na wyrozumiałość....
                                                    >
                                                    a kiedy to ostatnio wymsknelo mi sie w rozmowie z toba i co sklania cie do
                                                    stwierdzenia, ze licze na twoja wyrozumialosc nowiutki, "przypadkowo" goszczacy
                                                    tu nicku?:)



                                                    > potoczny słownik.. ciut wulgarny
                                                    >
                                                    > Może tym razem , ktoś zwróci uwagę na Twoje słownictwo...

                                                    alez ty juz to zrobilas i bardzo mnie zwstydzilas, szczegolnie, ze twoj glos
                                                    jest tak bardzo "obiektywny" biorac pod uwage cudowne twoje tutaj pojawienie, a
                                                    moze objawienie:))))))))


                                                    > Wydaje mi się, że zwracając się do kogoś należy użyć "Wielkiej" litery

                                                    dobrze ci sie wydaje. ups, napisalam: "ci" z malej. zapozno:(
                                                    (w sekreci ci powiem, ze prawie zawsze pisze wszystkie wyrazy z "malej" po to,
                                                    by osoby, ktorym zabraknie wszelkich innych pomyslow by mi dokuczyc, mialy
                                                    jescze o co jeszcze czepiac:))) i wiesz co? dziala! tylko te osoby, zwracaja na
                                                    to uwage... hmm... ciekawe:)


                                                    >
                                                    > A jad się sączy.....................

                                                    ale po co mi to opowiadasz? lepiej sie wytrzyj:)
                                                    >
                                                    > aha jestem na "Twoim" wątku pierwszy i ostatni raz...
                                                    > <informacja do dalszych Twoich ataków>

                                                    skoro jestes pierwszy raz to nigdy nie mials do czynienia z moimi "atakami"
                                                    skad wiec uwaga co do "dalszych" atakow?:)))))))))
                                                    zabawna jestes:)
                                                    >
                                                    > i bez uśmieszku , tu nie ma z czego się śmiać......

                                                    dobrze:)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: dla messji 03.04.03, 18:30
                                                    Messjo,
                                                    wielcem rada, ża nadal poświęcasz mojej osobie aż tyle uwagi. Tym bardziej, że
                                                    od szczegółów anatomicznych przechodzimy powoli do cech charakterologicznych
                                                    oraz stanu umysłu. Mam nadzieję, że dowiem się nareszcie o tobie nieco
                                                    więcej... Zapewniam cię, że byłabym niepocieszona, gdybyś nie zechciała już
                                                    zwracać uwagi na moje posty, bowiem pozbawiłybyśmy pozostałych użytkowników
                                                    forum tak cennej wymiany naszych zdań. Myślę, że byliby bardzo zawiedzeni...

                                                    Mając nadzieję na dalszą wymianę poglądów, przysyłam ci wyrazy poważania


                                                    P.S.
                                                    Przykro mi, że nie zechciałaś mi pomóc w sprawie kompetencji. Jednakże idąć za
                                                    twoją dobra radą, skorzystałam ze słownika..........

                                                    kompetencja (łc. competentia 'zgodność, zdatność' od competere 'zbiegać się,
                                                    być zdatnym') 1. zakres posiadanych uprawnień oraz pełnomocnictw do wykonywania
                                                    określonych czynności, zakres odpowiedzialności; także zakres wiedzy z danej
                                                    dziedziny. 2. fizjol. zdolność odebrania i zareagowania na bodziec indukcyjny
                                                    wykazywana przez zawiązek embrionalny. 3. film. k. audiowizualna - znajomość
                                                    zasad wypowiadania się w formie filmu, dająca możliwość oceny takich dzieł. 4.
                                                    językozn. k. językowa - znajomość języka charakteryzująca jego użytkowników,
                                                    znajomość nieuświadomiona, pozwalająca użytkownikom języka rozumieć i
                                                    wypowiadać coraz to nowe zdania.

                                                    Hasło opracowano na podstawie "Słownika Wyrazów Obcych" Wydawnictwa Europa, pod
                                                    redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
                                                    zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
                                                  • kwasna_cytryna Re: cytryna ciagle tutaj :PPP 11.04.03, 15:53
                                                    messja napisała:

                                                    > wybacz, ale nie moge ci obiecac, ze zawsze bede zwracac uwage na twoje
                                                    > zgryzliwosci:)
                                                    >

                                                    Messjo,

                                                    i w ten sposób sama sobie nie dotrzymujesz słowa :-)))
                                                  • odwazna odważnie odważna 11.04.03, 20:49
                                                    Meccyjo
                                                    nie będę Cię cytować, bo nie zasługujesz na ten zaszczyt; faktem jest ze
                                                    wszystkich traktujesz swoją miarką; i wiesz co dziwię sie że miałaś (byc może
                                                    masz) dwóch facetów do wyboru, jeśli to jest powodem takowej wojny to zrozumię;
                                                    w każdym razie żaden prawie normalny człek nie wytrzyma takich ataków; ale ty
                                                    wiesz swoje i uważasz ze biedną meccyjkę wszyscy chcą zaszczuć, udowodnić jej
                                                    że jest głupia, ordynarna i pozbawiona dobrego smaku; smutne to, bo chyba
                                                    wartością każdego człowieka jest przyznanie się to winy (bez względu czy to
                                                    oskarżenie czy złe zrozumienie)
                                                    uff się napisałam

                                                    czekam Meccyjo na ripostę hmmm teraz będzie o ....??????????
                                                  • messja Re: odważnie odważna 12.04.03, 22:08
                                                    , bo chyba
                                                    > wartością każdego człowieka jest przyznanie się to winy (bez względu czy to
                                                    > oskarżenie czy złe zrozumienie)
                                                    > uff się napisałam
                                                    >
                                                    > czekam Meccyjo na ripostę hmmm teraz będzie o ....??????????
                                                    >

                                                    hmmm... nie bedzie riposty, czekam az przyznasz sie do winy i ewentualnie
                                                    przyjme przeprosiny. ale nie obiecuje, ctryno chora na upierdliwosc i
                                                    rozdwojenie jazni:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: odważnie odważna 12.04.03, 22:37
                                                    Odwazna, Messji chyba jednak wyznaje spiskową teorię dziejów forum :PPPPPP
                                                    chyba że sama tu pisuje pod różnymi nickami, to i nie dziwota, że każdego o to
                                                    podejrzewa.

                                                    Messjo, może w końcu sobie zdasz sprawę z tego, że obrzucając mnie epitetami,
                                                    wystawiasz świadectwo sobie przede wszystkim i swojej bezsilności. Tylko
                                                    człowiek, który nie ma argumentów, zachowuje sie w taki sposób.
                                                  • odwazna Re: odważnie odważna 12.04.03, 22:52
                                                    ja chyba powiem jedno hahahahhahahahhahahahahaahhaahhahhahahahahahahahha



                                                    MECYYYJO I "SUKI" BĄDŹ ICH ODMIAdNY ZACHOWUJ DLA SIEBIE
                                                    PRZEKARACZASZ GRANICE DOBREGO SMAKU I KULTURY JA WIEM ZE TO FORUM PUBLICZNE ALE
                                                    NA LITOSC BOSKA MIEJ TROCHE SAMOKRUTYKII KRETYNKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • messja Re: odważnie odważna 12.04.03, 23:16
                                                    >
                                                    > NA LITOSC BOSKA MIEJ TROCHE SAMOKRUTYKII KRETYNKO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    "samokrutyke" pozostawiam kretynkom:)
                                                    i nie wzywaj nadaremno litosci boskiej. miej ja sama dla siebie:)
                                                  • odwazna Re: odważnie odważna 12.04.03, 23:24
                                                    > "samokrutyke" pozostawiam kretynkom:)
                                                    > i nie wzywaj nadaremno litosci boskiej. miej ja sama dla siebie:)

                                                    mam Korektorko i przyznaje sie do pomylenia literek, a łaska Boga i całego
                                                    nieba niestey Tobie potrzebna , ale coż nie chcesz skorzystać z dobrych rad jak
                                                    trafić na ściezke logiki to błądź dziecko dalej aż trafisz do Tworek :)))
                                                    czego moze Ci nie życze ale polecam rozważeniu :))))
                                                  • messja coraz dziwniej "odważna" 12.04.03, 23:33
                                                    > mam Korektorko

                                                    a co to znaczy? mam nadzieje, ze cie nie urazilam tym pytaniem, ale nie bardzo
                                                    wiem o co ci chodzi. wyglada, ze bardzo mi daleko do twojej "sciezki logiki":)))

                                                    a jesli chodzi o rady, to dziekuje, ale cenie sobie tylko rady rozsadnych i
                                                    sympatycznych ludzi:)

                                                    nie zaliczym cie do zadnych z tych kategori, moze sie uprzedzilam:)))))))))))))

                                                    i przyznaje sie do pomylenia literek, a łaska Boga i całego
                                                    > nieba niestey Tobie potrzebna , ale coż nie chcesz skorzystać z dobrych rad
                                                    jak
                                                    >
                                                    > trafić na ściezke logiki to błądź dziecko dalej aż trafisz do Tworek :)))
                                                    > czego moze Ci nie życze ale polecam rozważeniu :))))
                                                    >
                                                    >
                                                  • odwazna Re: coraz dziwniej 'odważna' 12.04.03, 23:43
                                                    messja napisała:

                                                    > > mam Korektorko
                                                    >
                                                    > a co to znaczy?

                                                    Jak to nie wiesz co znaczy??????? Meccyjko wez słowniczek wyrazów obcych :))))


                                                    mam nadzieje, ze cie nie urazilam tym pytaniem, ale nie bardzo
                                                    > wiem o co ci chodzi. wyglada, ze bardzo mi daleko do twojej "sciezki
                                                    logiki":))> )
                                                    Mnie Ty urazić no Mecccyyyjko nie pochlebiaj sobie
                                                    pooiem ci w sekrecie, ze 99,99% rozumie logike moja a ty jestes tym
                                                    nieszczesnym 0,01 % który pojąc nie może (ale za to potwierdzasz te regułe)


                                                    > a jesli chodzi o rady, to dziekuje, ale cenie sobie tylko rady rozsadnych i
                                                    > sympatycznych ludzi:)

                                                    MMMMMeeeccccyyyyjjjko to ty znasz takich ????????????????????


                                                    > nie zaliczym cie do zadnych z tych kategori, moze sie
                                                    uprzedzilam:)))))))))))))

                                                    Boze chroń mnie przed spaczeniem mojej psychiki by sie stac dla Ciebie
                                                    symapatyczna i rozsadna


                                                    Meccyjjjko i dlaczegóz to jestem coraz mniej odważna rzekniesz???????
                                                  • messja Re: coraz dziwniej 'odważna' 13.04.03, 00:01
                                                    odwazna napisała:

                                                    > messja napisała:
                                                    >
                                                    > > > mam Korektorko
                                                    > >
                                                    > > a co to znaczy?
                                                    >
                                                    > Jak to nie wiesz co znaczy??????? Meccyjko wez słowniczek wyrazów obcych :))))


                                                    wiem co znaczy slowo:"mam", a takze co znaczy slowo "korektorko", tylko nie
                                                    bardzo rozumiem zlepek tych dwoch slow. obawiam sie wobec tego, ze slowniczek
                                                    wyrazow obcych mi nic nie pomoze.
                                                    mozesz w takim razie przyblizyc co mialas na mysli?:)
                                                    >
                                                    > pooiem

                                                    przepraszam, ze znowu, cie niepokoje, ale co to znaczy "pooiem"? sprawdzalam
                                                    juz w slowniczku i nie ma takiego wyrazu:(
                                                    moze slowniczek jakiegos innego jezyka obcego moglabys mi polecic? hmm, moze
                                                    tam, skad piszesz (Tworki, zdaje sie mowilas) obowiazuje inny jezyk?:)))

                                                    ci w sekrecie, ze 99,99% rozumie logike moja

                                                    tak? a konkretnie kto? chetnie poprosze kogos o pomoc w zrozumieniu ciebie (mam
                                                    tu na mysli oczywiscie kogos innego niz cytryna:))

                                                    a ty jestes tym
                                                    > nieszczesnym 0,01 % który pojąc nie może (ale za to potwierdzasz te regułe)

                                                    a jaka regule? wydaje mi sie, ze pierwszy raz wzmiankujesz jakakolwiek regule:)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Boze chroń mnie przed spaczeniem mojej psychiki by sie stac dla Ciebie
                                                    > symapatyczna i rozsadna

                                                    jesli bycie rozsadnym i sympatycznym dla kogokolwiek wydaje ci sie "spaczeniem
                                                    twojej psychiki", to nie nalegam bys mowila w sposob zrozumialy (za nic nie
                                                    chcialabym jeszcze bardziej spaczyc twojej psychiki:)))
                                                    >
                                                  • odwazna Re: coraz dziwniej 'odważna' 13.04.03, 00:08
                                                    brawooooo braaaawoooooooooo cuuudnie pięknie oklaski dla tej pani (meccyjki
                                                    oczywiscie) braawooooo
                                                  • messja Re: odważnie odważna 12.04.03, 23:12
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Odwazna, Messji chyba jednak wyznaje spiskową teorię dziejów forum :PPPPPP
                                                    > chyba że sama tu pisuje pod różnymi nickami, to i nie dziwota, że każdego o
                                                    to
                                                    > podejrzewa.

                                                    powstanie "odwaznej" nie jest wynikiem ani "spiskowej teori dziejow" ani moje
                                                    wyobrazni tylko to.... "przypadek", ze kiedy braklo ci pomyslu na riposte,
                                                    pojawila sie by mnie wyzwac od kretynki i dac wyraz innym "symptycznym" i
                                                    calkowicie "obiektywnym" przemysleniom:)))))))))
                                                    pomijam juz calkowita "przypadkowosc" innych dorbiazgow, wskazujacych jak
                                                    bardzo sie roznicie, np. charkterystyczne dla ciebie:"P", zbierznosc w czasie,
                                                    usluznosc w wyreczniu cie w wypowidziach itp.:)


                                                    >
                                                    > Messjo, może w końcu sobie zdasz sprawę z tego, że obrzucając mnie epitetami,
                                                    > wystawiasz świadectwo sobie przede wszystkim i swojej bezsilności. Tylko
                                                    > człowiek, który nie ma argumentów, zachowuje sie w taki sposób.

                                                    to prawda, wszystkie argumenty zawiodly, jesli chodzi o przekonanie cie, bys
                                                    przestala sie mnie czepiac:)
                                                    co do epitetow, to nie sadze, bym zdolala do tej pory cie obrazic, czy urazic,
                                                    bo normalna osoba swiadomie nie prowokuje sytuacji, w ktorej narazona by byla
                                                    na obrazliwe epitety. no chyba, ze nie jestes normalna:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: odważnie odważna 12.04.03, 23:28
                                                    Messjo,

                                                    pragnę cię zapewnić, że jestem jak najbardziej normalna. Tyle, że bardzo
                                                    uparta :PPP Nawet dla dla ciebie nie zrobię wyjątku i nadal będę uparcie
                                                    twierdziła, że Odważna to nie ja, a ja to nie Odważna. Skoro masz tak wielkie
                                                    przekonanie, że nie jesteśmy dwoma osobami, to poproś któregoś z
                                                    administratorów, których zapewne znasz, żeby ci sprawdził IP. Ale jeśli nawet
                                                    rezultat sprawdzenia cię nie przekona, to trudno - zostań w swoim błędnym
                                                    przekonaniu. Skoro nie przemawiają do ciebie argumenty, to widocznie nic nie
                                                    jest w stanie przemówić :PPPPPPPPPPPPP
                                                    Nota bene, nie jesteś mnie w stanie obrazić, bowiem traktuję cię od dłuższego
                                                    czasu całkowicie niepoważnie, a ty nawet tego nie zauważasz. Tylko się
                                                    wkurzasz ... :PPPPPP
                                                    messja napisała:

                                                    > kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Odwazna, Messji chyba jednak wyznaje spiskową teorię dziejów forum :PPPPPP
                                                    >
                                                    > > chyba że sama tu pisuje pod różnymi nickami, to i nie dziwota, że każdego
                                                    > o
                                                    > to
                                                    > > podejrzewa.
                                                    >
                                                    > powstanie "odwaznej" nie jest wynikiem ani "spiskowej teori dziejow" ani moje
                                                    > wyobrazni tylko to.... "przypadek", ze kiedy braklo ci pomyslu na riposte,
                                                    > pojawila sie by mnie wyzwac od kretynki i dac wyraz innym "symptycznym" i
                                                    > calkowicie "obiektywnym" przemysleniom:)))))))))
                                                    > pomijam juz calkowita "przypadkowosc" innych dorbiazgow, wskazujacych jak
                                                    > bardzo sie roznicie, np. charkterystyczne dla ciebie:"P", zbierznosc w
                                                    czasie,
                                                    > usluznosc w wyreczniu cie w wypowidziach itp.:)
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Messjo, może w końcu sobie zdasz sprawę z tego, że obrzucając mnie epiteta
                                                    > mi,
                                                    > > wystawiasz świadectwo sobie przede wszystkim i swojej bezsilności. Tylko
                                                    > > człowiek, który nie ma argumentów, zachowuje sie w taki sposób.
                                                    >
                                                    > to prawda, wszystkie argumenty zawiodly, jesli chodzi o przekonanie cie, bys
                                                    > przestala sie mnie czepiac:)
                                                    > co do epitetow, to nie sadze, bym zdolala do tej pory cie obrazic, czy
                                                    urazic,
                                                    > bo normalna osoba swiadomie nie prowokuje sytuacji, w ktorej narazona by byla
                                                    > na obrazliwe epitety. no chyba, ze nie jestes normalna:)
                                                    >
                                                    >
                                                  • messja Re: odważnie odważna 12.04.03, 23:46
                                                    > Messjo,
                                                    >
                                                    > pragnę cię zapewnić, że jestem jak najbardziej normalna. Tyle, że bardzo
                                                    > uparta :PPP Nawet dla dla ciebie nie zrobię wyjątku i nadal będę uparcie
                                                    > twierdziła, że Odważna to nie ja, a ja to nie Odważna. Skoro masz tak wielkie
                                                    > przekonanie, że nie jesteśmy dwoma osobami, to poproś któregoś z
                                                    > administratorów, których zapewne znasz, żeby ci sprawdził IP.

                                                    nie znam zadnego admina na tyle dobrze by dla mnie wyjawial IP zalogowanych
                                                    osob, tym bardziej, jak pewno ci dobrze wiadomo, nie moga tego robic.
                                                    a nawet gdybym miala az tak dalekie znajomosci nie robilabym dochodzenia, bo
                                                    sama nie raz kozystam z roznych IP:))))). ale skoro twoj "upor" jest
                                                    wystarczajaco przekonywujacym argumentem, to pozostaje mi uwierzyc:))))))))))))

                                                    p.s.
                                                    tylko, ze jako "cytryna" powaznie, czy tez, nie nadal sie mnie czepiasz:)

                                                    > Nota bene, nie jesteś mnie w stanie obrazić,

                                                    przeciez sama juz ci to mowilam. nipotrzebnie tylko robisz mi wymowki:))))
                                                    103xp
                                                  • kwasna_cytryna Re: odważnie odważna 12.04.03, 23:51
                                                    Messjo,
                                                    nareszcie - uwierz mi, wiara czyni cuda !!!!!!!!!!!!!!!!!


                                                    P.S. Z tym 103xp uważaj, zmarszczki się od tego na starość robią :PPP
                                                  • messja Re: odważnie odważna 13.04.03, 00:03
                                                    >
                                                    > P.S. Z tym 103xp uważaj, zmarszczki się od tego na starość robią :PPP

                                                    nadal ci wierze - napewno mowisz na podstawie wlasnego doswiadczenia (przeciez
                                                    nigdy cie nie dogonie w :"P":))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: odważnie odważna 13.04.03, 00:07
                                                    Widzisz, ja miałam to szczęście, że natura sama zadbała o to, żeby mi się
                                                    zmarszczki nie robiły. A o ciebie się niepokoję, bo właśnie w twoim wieku
                                                    zaczyna się proces starzenia ;-((((( Musisz o siebie dbać....
                                                    A że mnie nie dogonisz, nie mam co do tego żadnych wątpliwości :-)))
                                                  • messja Re: odważnie odważna 13.04.03, 00:15
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Widzisz, ja miałam to szczęście, że natura sama zadbała o to, żeby mi się
                                                    > zmarszczki nie robiły.

                                                    jestes z gumu czy z plasticu?:))))))))))

                                                    A o ciebie się niepokoję,

                                                    wogole nie potrzebnie sie mna przejmujesz:)

                                                    bo właśnie w twoim wieku
                                                    > zaczyna się proces starzenia

                                                    tzn. w jakim wieku?:)

                                                    ;-((((( Musisz o siebie dbać....
                                                    > A że mnie nie dogonisz, nie mam co do tego żadnych wątpliwości :-)))

                                                    wiem. nie mam zamiaru wydzielac tyle zolci co ty, podobno to nie sluzy urodzie
                                                    ani zdrowiu:))))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: odważnie odważna 13.04.03, 10:29
                                                    messja napisała:


                                                    > jestes z gumu czy z plasticu?:))))))))))

                                                    całkowicie naturalna :-)))) saute :PPPPP


                                                    > tzn. w jakim wieku?:)

                                                    między 20 a 30 :-)))


                                                    > wiem. nie mam zamiaru wydzielac tyle zolci co ty, podobno to nie sluzy
                                                    urodzie
                                                    > ani zdrowiu:))))))))))

                                                    nie narzekam na pracę woreczka żółciowego, więc z tego prosty wniosek, że mój
                                                    organizm wydziela dokładnie tyle żółci, ile potrzebuje :-)))))
                                                  • messja zmarszczyki cytryny i jej zolc 13.04.03, 18:06
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > messja napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > jestes z gumu czy z plasticu?:))))))))))
                                                    >
                                                    > całkowicie naturalna :-))))

                                                    no to sie zmarszczysz jak stra cytryna, juz pewno cos widac (sadzac po
                                                    wydzielanej na forum zlosliwosci, do ktorej sie zreszta przyznajesz bez bicia:)


                                                    >
                                                    > > tzn. w jakim wieku?:)
                                                    >
                                                    > między 20 a 30 :-)))

                                                    skoro ja mam miedzy 20 a 30, to nie mozesz byc duzo mlodsza. sadzac po tym, jak
                                                    chetnie robisz aluzje do jankowej marchewki jestes juz od dawna pelnoletnia.
                                                    rozumiem, ze po tym jak zarzucilam ci niedojrzalosc, wygodnie byloby ci
                                                    uchodzic za smarkule, ale i tak widac, ze masz wiecej niz 12lat:)

                                                    twoja uwaga wiec byla poprostu glupia:)

                                                    >
                                                    > nie narzekam na pracę woreczka żółciowego, więc z tego prosty wniosek, że mój
                                                    > organizm wydziela dokładnie tyle żółci, ile potrzebuje :-)))))
                                                    >

                                                    nie mowilam o twoim organizmie, ale o twojej zgryzliwosci i zlosliwosci, ktora
                                                    w takim natezeniu, napewno zle odbije sie na twoim zdrowiu i urodzie.
                                                    ale poniewaz to nie moja sprawa: rob co chcesz. ja tylko czytam te twoje
                                                    glupoty, ktore wypisujesz wszedzie na moj temat, ty masz swiadomosc, ze nie
                                                    mozesz bez tego zyc:))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: zmarszczyki cytryny i jej zolc 13.04.03, 21:30
                                                    Messjo,
                                                    argumentów ci zabrakło znowu ???? Bo po co pisać o rzeczach ewidentnych ????
                                                    Każdy, kto widział cytrynę choć raz w życiu, wie, że jest żółta i skórę ma
                                                    pomarszczoną :PPPPPPPPP
                                                    A ja martwię o twój stan umysłu, bo jak widzę nadal wszystkich traktujesz, jak
                                                    wrogów. Chyba trzeba będzie założyć "Kółko znienawidzonych przez Messję", w
                                                    którym, sądząc po twoich ostatnich wypowiedziach, znajdzie się większa część
                                                    użytkowników tego forum. Messjo, chyba na manię prześladowczą cierpisz....
                                                  • odwazna Kółko znienawidzonych przez Meccyje!!!!! 13.04.03, 22:44
                                                    Niniejszym ogłaszam nabór
                                                    Kwaśna no ja nie wiem czy Ty sie nadajesz po może jestes mną :)))), ktoś
                                                    chętny??????
                                                  • kwasna_cytryna Re: Kółko znienawidzonych przez Meccyje!!!!! 13.04.03, 23:03
                                                    odwazna napisała:

                                                    > Niniejszym ogłaszam nabór
                                                    > Kwaśna no ja nie wiem czy Ty sie nadajesz po może jestes mną :)))), ktoś
                                                    > chętny??????

                                                    Odważna, ja się nie nadaję??? To po co Messja do mnie tyle pisze i to w takim
                                                    stylu ????? A na dodatek z mianowania Messji mam być liderką ;PPPPP Chyba się
                                                    nawet zgodzę :PPPPPPPPP
                                                  • odwazna Re: Kółko znienawidzonych przez Meccyje!!!!! 14.04.03, 11:25
                                                    kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > Odważna, ja się nie nadaję??? To po co Messja do mnie tyle pisze i to w takim
                                                    > stylu ????? A na dodatek z mianowania Messji mam być liderką ;PPPPP Chyba się
                                                    > nawet zgodzę :PPPPPPPPP
                                                    >
                                                    chodziło mi o to że Meccyja sądzi ze ty i ja to jedno hmm nie powiem przy
                                                    czteropaku tak :))))))))))))))))))))))))0
                                                  • kwasna_cytryna Re: Kółko znienawidzonych przez Meccyje!!!!! 14.04.03, 11:33

                                                    przy czteropaku to my stan mamy identyczny ;PPPPP ale jednościa nie jesteśmy
                                                    :-)))

                                                    odwazna napisała:

                                                    > >
                                                    > chodziło mi o to że Meccyja sądzi ze ty i ja to jedno hmm nie powiem przy
                                                    > czteropaku tak :))))))))))))))))))))))))0
                                                    >
                                                  • messja Re: zmarszczyki cytryny i jej zolc 13.04.03, 22:46
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Messjo,
                                                    > argumentów ci zabrakło znowu ????


                                                    argumentow? nie przypominam sobie, zebym probowala cie do czegokolwiek
                                                    przekonac:
                                                    1. nie wiem ile masz lat, tylko sie domyslam,
                                                    2.to, ze sie mnie czepiasz z czystej zlosliwosci - sama niejednokrotnie
                                                    potwierdzilas. pod tym wzgledem - stwierdzam poporostu fakty.

                                                    Bo po co pisać o rzeczach ewidentnych ????
                                                    > Każdy, kto widział cytrynę choć raz w życiu, wie, że jest żółta i skórę ma
                                                    > pomarszczoną :PPPPPPPPP

                                                    nie wiem jak wygladasz, a nick nic o czlowieku nie mowi. skoro sama twierdzisz,
                                                    ze jestes zolta i pomarszczona, to nie mam ci powodow nie wierzyc:)


                                                    > A ja martwię o twój stan umysłu, bo jak widzę nadal wszystkich traktujesz,
                                                    jak
                                                    > wrogów.

                                                    "wszystkich"? znowu uzywasz argumnetu "wszystkich" do swoich atakow i
                                                    obrazliwych insynuacji. nieladnie! tym bardziej, ze jak dotad tylko ty jedna
                                                    przyznalas, ze twoje zaczepki sa wynikiem tylko twojej zlosliwosci...

                                                    a ciebie nie traktuje jak wroga, raczej jak natretna, upierdliwa muche, od
                                                    ktorej w grzeczny i mily sposob nie mozna sie odgonic:)
                                                    bo i nie masz jakos ambicji zachowywac sie jak normalny czlowiek, kotry
                                                    przychodzi na Romantice porozmawiac na romantyczne tematy ( zamiast tego
                                                    chodzisz za mna na rozne watki, by zlosliwie komentowac wypowiedzi, ktore z
                                                    toba nie maja nic wspolnego - tragiczna obsesja:)


                                                    Chyba trzeba będzie założyć "Kółko znienawidzonych przez Messję", w
                                                    > którym, sądząc po twoich ostatnich wypowiedziach, znajdzie się większa część
                                                    > użytkowników tego forum.

                                                    poki co zaangazowalas sie w "kolko nienawidzacych messje i jestes jego
                                                    niezaprzeczlana liderka". ta nienawisc ciebie sama wykonczy:)))))))))))

                                                    Messjo, chyba na manię prześladowczą cierpisz....


                                                    tak widze, taka duza czarna cytryne ktora, sie do mnie przyczepila ja g... do
                                                    zelowki:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: zmarszczyki cytryny i jej zolc 13.04.03, 23:08
                                                    No sama widzisz, Messjo, jak mylące mogą być domysły :PPP A twoja "logika"
                                                    opiera się wyłącznie na domysłach.... Jak nie masz już nawet tych, to
                                                    posługujesz sie epitetami. Chyba z równowagi cię wytrącam ....
                                                  • messja Re: zmarszczyki cytryny i jej zolc 13.04.03, 23:15
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    Chyba z równowagi cię wytrącam ....

                                                    no wlasnie:"chyba":)
                                                    >
                                                    > No sama widzisz jak mylące mogą być domysły :PPP A twoja "logika"
                                                    > opiera się wyłącznie na domysłach.... Jak nie masz już nawet tych, to
                                                    > posługujesz sie epitetami.

                                                    a napewno: nudna jestes:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: messja i jej nerwy 13.04.03, 23:17
                                                    są na wyczerpaniu ??? :PPP
                                                  • messja cytryna i jej argument:))))))))))))) 13.04.03, 23:43
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > są na wyczerpaniu ??? :PPP

                                                    skoro tak jej wygodnie myslec, to nie probujcie jej przekonac, ze jest
                                                    inaczej:))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Messja jest 13.04.03, 23:51
                                                    niezniszczalna i niezatapialna - nawet jak ją nudzę :PPPPP
        • jayne Re: kogo wybrac? 01.04.03, 20:24
          ja_nek napisał:

          > Ale słowa miłe... wezmę je za dobrą monetę.

          Bierz jak chcesz..!

      • messja Re: kogo wybrac? 01.04.03, 14:33
        apf napisał:

        >
        > Jakże miło zobaczyć siecie w "krzywym" zwierciadle twojego umysłu. Piękna to
        > laurka.

        dziekuje ci apf, ze tak dobrze przyjales moj aprylisowy zart i nie wypomniales
        mi znowu mojej urody i biustu:)
        • apf Re: kogo wybrac? 01.04.03, 16:40
          messja napisała:

          > dziekuje ci apf, ze tak dobrze przyjales moj aprylisowy zart i nie
          wypomniales
          > mi znowu mojej urody i biustu:)

          Żart jest przedni, wątek jest rozwojowy, a twoja uroda nieprzemija:)
          • sunrise1 to mi się podoba 01.04.03, 16:47
            apf napisał:

            > messja napisała:
            >
            > > dziekuje ci apf, ze tak dobrze przyjales moj aprylisowy zart i nie
            > wypomniales
            > > mi znowu mojej urody i biustu:)
            >
            > Żart jest przedni, wątek jest rozwojowy, a twoja uroda nieprzemija:)


            żeby zawsze było tak sympatycznie, wesoło (czasami uszczypliwie- to do Ciebie
            czarownico :)


            z
            • men-tliczek Re: tak na powaznie 01.04.03, 17:42
              po dziesiatym bedziesz mogla dopiero uogolniac:) a powaznie - troche
              cierpliowsci...
              tych fajnych jest mniej, dlatego trzeba ich dlugo i uwaznie szukac...
              poza tym czsami sa mnie zauwazalni... zadziej sie reklamuja, kokietuja,
              flirtuja itp.
              przygladaj sie dobrze tym z pozoru szarym, nieciekawym, nudnawym....
              zobaczysz, ze najwiekszy skarb mozna znalezc w najmniej spodziewanym miejscu:)
              powodzenia.
              • men-tliczek Re: tak na powaznie 01.04.03, 21:17
                men-tliczek napisa?:

                > po dziesiatym bedziesz mogla dopiero uogolniac:) a powaznie - troche
                > cierpliowsci...
                > tych fajnych jest mniej, dlatego trzeba ich dlugo i uwaznie szukac...
                > poza tym czsami sa mnie zauwazalni... zadziej sie reklamuja, kokietuja,
                > flirtuja itp.
                > przygladaj sie dobrze tym z pozoru szarym, nieciekawym, nudnawym....
                > zobaczysz, ze najwiekszy skarb mozna znalezc w najmniej spodziewanym
                miejscu:)
                > powodzenia.

                Przepraszam, ale to ten moj kulejacy polski:)
                Dopiero teraz zauwazylam, ze napisalo mi sie 'zadziej' zamiast 'rzadziej'.
                Sorki.
                m
            • messja Re: to mi się podoba 01.04.03, 21:04
              > żeby zawsze było tak sympatycznie, wesoło (czasami uszczypliwie- to do
              Ciebie
              > czarownico :)
              >
              >
              > z

              tak nam dopomoz nasza Romantico i wszystkie "wampiry":)
          • messja Re: kogo wybrac? 01.04.03, 21:05
            >
            > Żart jest przedni, wątek jest rozwojowy, a twoja uroda nieprzemija:)

            jak tak dalej pojdzie to znowu sie nominuje.
            :))))
    • jmx kogo wybrac? - do wszystkich 02.04.03, 01:22
      Pamiętajcie: gdzie dwóch się bije, tam trzecia korzysta ;-)
      • quickly co do gotowania i prasowania 02.04.03, 02:21
        No wiadomo: 1 kwietnia, a co za tym idzie - sami wiecie

        Ale prasowac i tak lubie... zeby tam nie wiem co!
        Gotowac to juz chyba mniej, po pierwsze nie mam gdzie, po drugie przyzwyczailem
        sie do stolowek/suchego prowiantu

        O ile moj zart nie wypalil, serdecznie przepraszam.

        • niegrzeczna Re: co do gotowania i prasowania 02.04.03, 03:02
          quickly napisał:

          widziales na SBS o ksiezyciu? Co o tym myslisz? Bo na 60 minutes kiedys gosc
          to udawadnial ze nie byli i podszedl do ex ksiezycowego kosmonauty i poprosil
          by przysiagl na Biblie ze byl a kosmonauta go znokautowal. Widziales to?
          • quickly Re: co do gotowania i prasowania 02.04.03, 05:53
            W zasadzie nie ogladam 60 minute – typowa australijska farsa, zerowisko dla
            polityczne poprawnych. Zreszta chyba sama wiesz jak tutaj jets? Caly zespol
            60 minutes to gang faszystow, o odchyleniach pseudo-nacjonalistycznych (raczej
            pro-amerykanskich), uzurpujaca sobie prawo do posiadania jedynej prawdy.
            Czy oni przekazali cos istotnego? Bardzo watpliwe. Slizgaja sie po
            stereotypach wywolujac ogolnokrajowy raj dla szowinistow (np. wojna w
            Jugoslawii, bombardowanie Afganistanu, a teraz rzez w Iraku).

            Co do tego incydentu z pobiciem – faktycznie cos takiego mialo miejsce. Coz z
            tego? Zostalo zrecznie zatuszowane i “znowelizowane” wlasnie przez 60 minuts.
            • niegrzeczna Re: co do gotowania i prasowania 02.04.03, 05:58
              ooo quickly, dobrze powiedziane. Dziekuje za komplement dla mojego gustu
        • messja Re: co do wczorajszych deklaracji 02.04.03, 10:30
          quickly napisał:

          > No wiadomo: 1 kwietnia, a co za tym idzie - sami wiecie
          >
          > Ale prasowac i tak lubie... zeby tam nie wiem co!
          > Gotowac to juz chyba mniej, po pierwsze nie mam gdzie, po drugie
          przyzwyczailem
          >
          > sie do stolowek/suchego prowiantu
          >
          > O ile moj zart nie wypalil, serdecznie przepraszam.

          juz sie tak nie kryguj (zawsze po atakach kosmitow ludzie sie robia troche
          przewrazliwieni i za wszystko chca przepraszac:).
          a swoja dorga mam nadzieje, ze propozycja "zbawienie", nie byal zartem?:)

          p.s.
          przepraszam jesli cie urazilam nazywajac cie:"spryciarz". nie mialam nic zlego
          na mysli. wrecz przeciwnie.
          >
      • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? - do wszystkich 02.04.03, 07:27
        Dużo nas do pieczenia chleba; co gorsza - będziemy musiały same go upiec, bo
        Quickly z kuchni sie wycofał :-)))

        jmx napisała:

        > Pamiętajcie: gdzie dwóch się bije, tam trzecia korzysta ;-)
        >
        • ja_nek Re: kogo wybrac? - do wszystkich 02.04.03, 13:39
          Przyznam się: też nie umiem gotować:)
          • taka_tam Re: kogo wybrac? - do wszystkich 02.04.03, 13:57
            i za to janku cię lubimy :-)

            ja_nek napisał:

            > Przyznam się: też nie umiem gotować:)
            • messja niewazne kto, byle janek:) 02.04.03, 15:40
              taka_tam napisała:

              > i za to janku cię lubimy :-)
              >
              > ja_nek napisał:
              >
              > > Przyznam się: też nie umiem gotować:)


              to co, jakby umial gotowac to bys go nie lubila? oj nieladnie, tak przyznawac
              sie do dyskryminacji panow posiadajacych tak przydatna umiejetnosc:)


              fanatyczki, slowo daje...
              messja
          • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? - do wszystkich 02.04.03, 14:59
            janku, to może Cię nauczymy ????? :-)))
    • taka_tam Re: kogo wybrac? 02.04.03, 13:46
      olej obu. poszukaj trzeciego, czwartego, piatego, szóstego... i tak do
      znudzenia.
      pozdrawiam ciepło
      • messja Re: kogo wybrac? 02.04.03, 15:25
        taka_tam napisała:

        > olej obu. poszukaj trzeciego, czwartego, piatego, szóstego... i tak do
        > znudzenia.
        > pozdrawiam ciepło

        dobrze: oleje, ale dopiero na smingus-dyngus:)
        a co do szukanie, to nie ma potrzeby. "Wampirow" do Romantica nie trzeba
        zapraszac - sami przychodza:)
        • taka_tam Re: kogo wybrac? 02.04.03, 16:42
          messja napisała:

          > a co do szukanie, to nie ma potrzeby. "Wampirow" do Romantica nie trzeba
          > zapraszac - sami przychodza:)

          jo! :-)))
    • messja zamykam drzwi 02.04.03, 22:59
      dobra: zamykam juz watek.
      tzn. jesli chcecie to mozecie sie nadal wpisywac np. z zartami okolicznosciwymi
      (tylko nie cytryna o zebach znowu, bo juz mi sie te jej zeby przejadly:)).
      poniewaz 1 kwietnia juz dawno minal nalezy pomyslec o nowych watkach
      okolicznosciowych.
      wszystkich ktorzy poczuli sie przez moj watek urazeni badz obrazeni, informuje,
      ze to nie ja i ze niechcaco.
      tych, ktorzy sie dobrze bawili, zapraszam na nastepne spotkania 3 stopnia z
      messja, a tych nielicznych, korych zzera jasna cholera wysylam tam skad
      pochodza... czyli do diabla:)

      p.s.
      acha, bym zapomniala: jesli jest ktos tak forumowo "mlody" badz tak
      niezorientowany, iz jeszcze tego nie wie, to zawiadamiam, ze prawdziwy wybor
      juz podjelam i to dawno temu:)
      • quickly niestety, wampir sie juz przywlekl& & #35 8230; 02.04.03, 23:51
        co do mojego poswiecenia dla Ciebie (grania jezusowej roli), jest to calkowita
        prawda - to co chcialem zrobic. Przeciez Ci juz napisalem, ze Cie lubie…
        Poza tym nie mam zwyczaju z zartowania z czyichs uczuc – doskonale wiem jak to
        moze bolec…
        Co do mojego robienia z siebie samego “pajaca”, no coz… chyba nikogo tym
        jeszcze zbytnio nie urazilem? Czy nie ktorzy czytajac mnie nie poczuli sie o
        niebo lepsi od jakiegos tam "wampirycznego quickly"? Moze sie usmiechneli pod
        nosem, ze sa jeszcze na swiecie ludzie z wiekszymi komplekasami jak ich wlasne…

        I o to mi w tym wszystkim chodzilo moi kochani…
        • messja stety, wampir sie juz przywlekl& & & #35 03.04.03, 00:23
          milo, ze zajrzales, dla ciebie zrobie wyjatek i na moment uchyle jeszcze drzwi
          (jest pozno, moze nikt nie zauwarzy:)

          > co do mojego poswiecenia dla Ciebie (grania jezusowej roli), jest to
          calkowita
          > prawda - to co chcialem zrobic. Przeciez Ci juz napisalem, ze Cie lubie…

          ja chyba tez, chociaz daleko mi do fanatyzmu. lubie twoje teksty, masz duzy
          talen i wydaja mi sie, ze generalnie jestes ciepla i otwarta na innych osoba.

          > Poza tym nie mam zwyczaju z zartowania z czyichs uczuc – doskonale wiem j
          > ak to
          > moze bolec…

          mozemy sobie podac rece.

          > Co do mojego robienia z siebie samego “pajaca”, no coz… chyba
          > nikogo tym
          > jeszcze zbytnio nie urazilem? Czy nie ktorzy czytajac mnie nie poczuli sie o
          > niebo lepsi od jakiegos tam "wampirycznego quickly"? Moze sie usmiechneli
          pod
          > nosem, ze sa jeszcze na swiecie ludzie z wiekszymi komplekasami jak ich
          wlasne&
          > #8230;
          >


          nadal uwazam, ze nie masz powodu z niczego nikomu sie tlumaczyc.
          nikogo z premedytacja nie probowales zranic, przynajmniej tego nie zauwazylam.
          a reszta... to juz twoja sprawa...
          • ona55 quickly co do tego amoku to 03.04.03, 04:41
            nie przyznales sam ze teraz przezywasz milosc,
            a wiec nie jest to najlepszy amok? :-)
        • cal-ineczka quickly? 03.04.03, 12:46
          Pocieszasz płaczące niewiasty.
          Ale czy sam jesteś szczęśliwy?
    • kawal Re: kogo wybrac? 03.04.03, 05:05
      Mi sie widzi ze ten pierwszy jest zbyt stary na lozkowy erotyzm, no wiec wyzywa
      chlop w literaturze i fantazjach. W fantazjach, bo jak by co w realu musi
      wydac na viagre. A chyba jest liczygrosik.
      • ja_nek Re: kogo wybrac? 03.04.03, 13:27
        Oj Kawal... trafiłaś /-eś kulą w płot.

        Oj, kogoś tu ciągle drażni, kiedy widzi wyrazy sympatii z damskiej strony.

        Cytryno, ja jestem otwarty na edukację, wszystko zależy od wykładowczyń:)

        janek
        • kawal Re: kogo wybrac? 03.04.03, 13:33
          ja_nek napisał:

          > Oj Kawal... trafiłaś /-eś kulą w płot.
          >
          > Oj, kogoś tu ciągle drażni, kiedy widzi wyrazy sympatii z damskiej strony.
          >
          > Cytryno, ja jestem otwarty na edukację, wszystko zależy od wykładowczyń:)
          >
          > janek


          A Ty o czym bredzisz chlopaczyno???
          A skad wiesz ze kula w plot?? jestes gejem?
          • ja_nek Re: kogo wybrac? 03.04.03, 16:43
            kawal napisał:

            > A Ty o czym bredzisz chlopaczyno???
            > A skad wiesz ze kula w plot?? jestes gejem?

            A co chciałbyś? To idź na inne forum, bo ja nie z tych, co kochają inaczej.
            Dalej: z takimi tekstami to możesz startować do kumpla na podwórku, a nie do
            mnie. Poniał?
            A pisali o mnie, więc daruj sobie tanie gadki spod budki z denaturatem.
            A kultury - to jak myślę - niejeden gej mógłby Cię nauczyć.
            • apf Re: kogo wybrac? 03.04.03, 23:13
              ja_nek napisał:

              > kawal napisał:
              >
              > > A Ty o czym bredzisz chlopaczyno???
              > > A skad wiesz ze kula w plot?? jestes gejem?
              >
              > A co chciałbyś? To idź na inne forum, bo ja nie z tych, co kochają inaczej.
              > Dalej: z takimi tekstami to możesz startować do kumpla na podwórku, a nie do
              > mnie. Poniał?
              > A pisali o mnie, więc daruj sobie tanie gadki spod budki z denaturatem.
              > A kultury - to jak myślę - niejeden gej mógłby Cię nauczyć.

              Tak oficjalnie zaprzeczasz ludzkości?

              -Opanój się, proszę.
              -dobrze Kochannie, ...
        • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 03.04.03, 18:10
          ja_nek napisał:

          >
          > Cytryno, ja jestem otwarty na edukację, wszystko zależy od wykładowczyń:)
          >
          > janek

          To znakomicie, bo podobno uczymy się całe życie - lifelong learning ...:-)))
          A podobno we dwoje nauka idzie zdecydowanie lepiej:-)) Więc kiedy pierwsza
          lekcja??? ;-)))
          • ja_nek Re: kogo wybrac? 03.04.03, 23:46
            kwasna_cytryna napisała:

            > To znakomicie, bo podobno uczymy się całe życie - lifelong learning ...:-)))
            > A podobno we dwoje nauka idzie zdecydowanie lepiej:-)) Więc kiedy pierwsza
            > lekcja??? ;-)))

            Nie pytaj kiedy, ale u kogo;)))
            • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 04.04.03, 00:01
              zdam się na Ciebie :-)))
              • ja_nek Re: kogo wybrac? 04.04.03, 15:24
                Powiedz, a jaki fragment materiału będziemy studiować?
                • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 04.04.03, 15:47
                  w zależności od Twojego przygotowania; albo zaczniemy od kursu dla
                  początkujących, albo dla średnio zaawansowanych .... aby dojść oczywiście do
                  kursu mistrzowskiego :-)))))
                  • ja_nek Re: kogo wybrac? 04.04.03, 16:58
                    Mam pytanie, a masz fartuszek?;)
                    Możemy zacząć od stopnia średniego:) Jajecznicę zrobię, makaron gotuję,
                    tartinki też mi wychodzą:)
                    • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 04.04.03, 17:24
                      a schabowego potrafisz???? ;PPP jakoś apetytu własnie nabrałam na schabowego
                      ....prosto z patelni ........ mniam :-)))))
                      A fartuszek ma być taki tyci ....z falbanką ???? :-)))
                      • ja_nek Re: kogo wybrac? 04.04.03, 19:30
                        kwasna_cytryna napisała:

                        > a schabowego potrafisz???? ;PPP jakoś apetytu własnie nabrałam na schabowego
                        > ....prosto z patelni ........ mniam :-)))))
                        Od razu na głęboką wodę;)
                        Ja obiorę ziemniaki i je ugotuję, a Ty postaraj się o mięsko;)

                        > A fartuszek ma być taki tyci ....z falbanką ???? :-)))
                        O tak:) tyyyci:)
                        Ale bez falbanki:)
                        • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 04.04.03, 21:36
                          To idziemy na zakupy, bo jeszcze przydałoby sie parę rzeczy oraz męska decyzja
                          w czyjej kuchni gotujemy :-)))
                          A skoro zakupy, to może ten nowy fartuszek wybierzemy razem, bo mój jest z
                          falbankami niestey :-(((
                          • ja_nek Re: kogo wybrac? 04.04.03, 22:14
                            Kuchnia Twoja, bo pewnie lepiej zaopatrzona we wszelkie akcesoria kuchenne:)

                            Dobrze, fartuszek wybierzemy razem:)
                            • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 04.04.03, 22:37
                              Noc nastała, to co do nocnego jedziemy ???? :PPPPPPP
                              Mam tylko problem co pod fartuszek założyć :PPP
                              • ja_nek Re: kogo wybrac? 05.04.03, 15:34
                                kwasna_cytryna napisała:

                                > Noc nastała, to co do nocnego jedziemy ???? :PPPPPPP
                                > Mam tylko problem co pod fartuszek założyć :PPP

                                Pod fartuszek jak najmniej, żeby ruchów nie krępowało;)
                                Moze coś zrobimy na obiad? tzn Ty, a ja będę czynnie asystował:)
                                • kwasna_cytryna Re: kogo wybrac? 06.04.03, 22:02
                                  ja_nek napisał:

                                  >>
                                  > Pod fartuszek jak najmniej, żeby ruchów nie krępowało;)
                                  > Moze coś zrobimy na obiad? tzn Ty, a ja będę czynnie asystował:)

                                  Jeśli jest jak najmniej, to umyka tajemnica tego co jest pod :-)))))))
                                  A na obiad ... hmmm... może zaczniemy od strugania marchewki ????? :PPP
                                  • messja "struganie marchewki jankowi" na moim watku. 06.04.03, 22:28

                                    >
                                    > Jeśli jest jak najmniej, to umyka tajemnica tego co jest pod :-)))))))
                                    > A na obiad ... hmmm... może zaczniemy od strugania marchewki ????? :PPP
                                    >

                                    teraz juz jasne co przyciagnelo cytryne na ten watek: nie watpliwosci, czy
                                    moneta janka jest falszywa, ale chec strugania marchewki jankowi...
                                    67xP

                                    p.s.
                                    a nie mozecie swintuszyc, tzn chcialam powiedziec:"gotowac" gdzie indziej?
                                    ten typ zartow, typu: co cytryna "nosi pod faruszkiem" i "komu struga
                                    marchewke" jak na moj gust jest malo smaczny:(
                                    • jmx Re: 'struganie marchewki jankowi' na moim watku. 06.04.03, 22:42
                                      messja napisała:

                                      > a nie mozecie swintuszyc, tzn chcialam powiedziec:"gotowac" gdzie indziej?
                                      > ten typ zartow, typu: co cytryna "nosi pod faruszkiem" i "komu struga
                                      > marchewke" jak na moj gust jest malo smaczny:(

                                      Cytryna lubi marchewki a Messja lody.
                                      "De gustibus est not disputandum"
                                      • messja Re: 'struganie marchewki jankowi' na moim watku. 06.04.03, 22:54
                                        jmx napisała:

                                        > Cytryna lubi marchewki a Messja lody.
                                        > "De gustibus est not disputandum"

                                        a mozesz pokazac skad ten pomysl, ze lubie lody? bo jesli nie ma zadnej moje
                                        wypowiedzi potwierdzajacej, to zapewe znowu sadzisz po sobie...
                                        a co lodow, to pamietam, ze akurat ciebie teksty apf o lizaniu loda bardziej
                                        interesowaly...
                                        "De gustibus est not disputandum"

                                        p.s.
                                        mam nadzieje, ze ci chociaz smakowal:)
                                        • ja_nek Romantica to nie prywatny folwark 06.04.03, 23:57
                                          Cytryno, zapewniam, że mej uwadze nic nie umknie:) Wybierz coś podkreślającego
                                          walory, rzecz jasna kulinarne;) Jutro będe tylko wpadał, więc załóż to skromne
                                          coś:)
                                          Marchewka, ale jaki z niej zrobimy użytek?;))) masz jakiś pomysł?
                                          Zwykła kostka? gotowana z dodatkiem tłuszczu by zatrzymać betakaroten?

                                          Pozdrawiam
                                          janek
                                          P.S. Mamy po sąsiedzku pieniacza w damskich ciuchach Cytryno. Iście polska
                                          specjalność...
                                          • Gość: marchewka Re: Romantica to nie prywatny folwark IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 00:16
                                            ja_nek napisał:

                                            > Marchewka, ale jaki z niej zrobimy użytek?;))) masz
                                            jakiś pomysł?

                                            Ja sobie wypraszam. TO jest zwykle uprzedmiatowianie.


                                            PS. Janku, czy ty przypadkiem, mimo wszelkich zastrzezen,
                                            nie jestes homoseksualista?
                                          • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 07.04.03, 00:23
                                            ja_nek napisał:

                                            > Cytryno, zapewniam, że mej uwadze nic nie umknie:) Wybierz coś
                                            podkreślającego
                                            > walory, rzecz jasna kulinarne;) Jutro będe tylko wpadał, więc załóż to
                                            skromne
                                            > coś:)
                                            > Marchewka, ale jaki z niej zrobimy użytek?;))) masz jakiś pomysł?
                                            > Zwykła kostka? gotowana z dodatkiem tłuszczu by zatrzymać betakaroten?
                                            >
                                            > Pozdrawiam
                                            > janek
                                            > P.S. Mamy po sąsiedzku pieniacza w damskich ciuchach Cytryno. Iście polska
                                            > specjalność...

                                            Proponuję jednakże plasterki, albo słupki gotowane na parze:-)))) Lubisz
                                            brokuły ???
                                            Walory kulinarne mówisz ?????? A smakowe???? Nie mówiąc oczywiście o tym, co
                                            oczy może nacieszyć... podobno nic tak nie wzmaga apetytu, jak odpowiednio
                                            dobrane kolory.... Jaki więc wybierzesz????
                                            • jmx Re: Romantica to nie prywatny folwark 07.04.03, 01:32
                                              kwasna_cytryna napisała:

                                              > Proponuję jednakże plasterki, albo słupki gotowane na parze:-)))) Lubisz
                                              > brokuły ???
                                              > Walory kulinarne mówisz ?????? A smakowe???? Nie mówiąc oczywiście o tym, co
                                              > oczy może nacieszyć... podobno nic tak nie wzmaga apetytu, jak odpowiednio
                                              > dobrane kolory.... Jaki więc wybierzesz????

                                              Przepraszam, ja tak po sąsiedzku... można? Te brokuły mnie skusiły... mniam,
                                              mniam :-). A jak marchewka to tylko z groszkiem! Zielony (niewinny) z czerwoną
                                              (doświadczoną) to dobrana para, prawda?
                                              ;-)
                                              • messja nastepna do skrobania jankowej marchewki:) 07.04.03, 03:00
                                                > Przepraszam, ja tak po sąsiedzku... można? Te brokuły mnie skusiły... mniam,
                                                > mniam :-). A jak marchewka to tylko z groszkiem! Zielony (niewinny) z
                                                czerwoną
                                                > (doświadczoną) to dobrana para, prawda?

                                                nie dziwi mnie, ze jmx nie chce sie biernie przygladac jak inna panienka
                                                skrobie jankowi marchewke:)

                                                zawsze wykazywala w tym temacie pewna pobudlwiosc (stad pewno tak calkiem
                                                niedawno oskarzala mnie:))) o zaintesowanie jankiem... by odwrocic od siebie
                                                uwage:)

                                                co za strata czasu:)

                                                p.s.
                                                mam nadzieje ze obie panienki sobie cos uskrobia, moze to wplynie na
                                                zlagodzenie ich obyczajow:)
                                              • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 07.04.03, 21:39
                                                jmx napisała:

                                                >
                                                > Przepraszam, ja tak po sąsiedzku... można? Te brokuły mnie skusiły... mniam,
                                                > mniam :-). A jak marchewka to tylko z groszkiem! Zielony (niewinny) z
                                                czerwoną
                                                > (doświadczoną) to dobrana para, prawda?
                                                > ;-)
                                                >
                                                Ja nie wiem, co kolega kursant na to by powiedział :PPPP Ale jednej myśli nie
                                                dopuszczę z pewnością - żadnego groszku z marchewką !!!!!!!!!Ten zestaw jakoś
                                                mi nie pasuje :PPPPP Natomiast jeśli groszek zamienić na równie zielone
                                                brokuły, to bedzie niebo w gębie :-)))))))))) A na dodatek kolory nadal będą
                                                równie dobrane, jak para :-))))
                                                • messja skoro nadal warzywa janka sie gotuje:) 07.04.03, 21:51
                                                  > dopuszczę z pewnością - żadnego groszku z marchewką !!!!!!!!!Ten zestaw jakoś
                                                  > mi nie pasuje :PPPPP Natomiast jeśli groszek zamienić na równie zielone
                                                  > brokuły, to bedzie niebo w gębie :-)))))))))) A na dodatek kolory nadal będą
                                                  > równie dobrane, jak para :-))))

                                                  jesli nadal mowimy o jankowych "warzywach" to niestety przyjdzie mi znowu sie
                                                  zgodzic z jmx: napewno tylko groszek:(

                                                  :)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: skoro nadal warzywa janka sie gotuje:) 07.04.03, 21:56
                                                    Messjo, chęci są, a możliwości nie ma ????? Tak mi to wygląda...
                                                  • messja Re: skoro nadal warzywa janka sie gotuje:) 08.04.03, 03:33
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Messjo, chęci są, a możliwości nie ma ????? Tak mi to wygląda...
                                                    >

                                                    jesli chodzi o moje checi i mozliwosci to sie pokrywaja, a twoje mnie nie
                                                    interesuja, jak pewnie jeszce nie zdolalas zauwazyc:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: skoro nadal warzywa janka sie gotuje:) 08.04.03, 07:12
                                                    messja napisała:

                                                    > jesli chodzi o moje checi i mozliwosci to sie pokrywaja, a twoje mnie nie
                                                    > interesuja, jak pewnie jeszce nie zdolalas zauwazyc:)

                                                    Messjo,
                                                    właśnie zauważyłam, że bardzo cie interesują, nawet za bardzo, bo doprowadzają
                                                    cię do stanu najwyższej gotowości bojowej; tyle, że zaczynasz strzelać na
                                                    oślep; a przecież wróg nie czai się wszędzie. To już tylko twoja wybujała
                                                    wyobraźnia.
                                                  • messja cytryna zawsze o mnie i za mna, wierna jak pies... 08.04.03, 19:11
                                                    a wlasciwie suka:)



                                                    > Messjo,
                                                    > właśnie zauważyłam, że bardzo cie interesują, nawet za bardzo, bo
                                                    doprowadzają
                                                    > cię do stanu najwyższej gotowości bojowej; tyle, że zaczynasz strzelać na
                                                    > oślep; a przecież wróg nie czai się wszędzie. To już tylko twoja wybujała
                                                    > wyobraźnia.

                                                    to ty wpisujesz sie na kazdym watku i pod kazda wypowiedzia na moj temat, a nie
                                                    odwrotnie.
                                                    nie wiem, czy jestem twoim wrogiem, ale napewno, masz na moim punkcie zajoba,
                                                    mowiac oglednie:)

                                                    moja wyobraznia dotyczaca ciebie wyglada na niedorozwinieta w porownaniu do
                                                    twojej - to nie ja mieszam sie do twoich rozmow, z absurdalnymi w kontekscie
                                                    rozmowy zarzutami typu" jestes cyniczna":)
                                                    o czym zreszta grzecznie informawaly cie, wszystkie zainteresowane strony:)))
                                                    twoja wyobraznia to ignorowala:)
                                                    i to nie moja wyboraznia podpowiada mi by wypisywac charkterystyki na twoj
                                                    temat na prowokacyjnym watku apf. ktos, kto wykorzystuje taka "okazje" by
                                                    popuscic wodzy swojej fantazji, napewno nie jest zbyt iarygodny mowiac
                                                    o "wrogach" i "wybujalej wyobrazni":)
                                                  • kwasna_cytryna Re: cytryna zawsze o mnie i za mna, wierna jak pi 08.04.03, 21:20
                                                    messja napisała:

                                                    > a wlasciwie suka:)
                                                    >

                                                    Messjo, moje gratulacje, własnie sama siebie przebiłaś; a innych o inwektywy
                                                    oskarżasz.
                                                • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 07.04.03, 21:54
                                                  Tak sobie poczytałam watek po przerwie i doszłam do wniosku, że trzeba dbać o
                                                  żmije, bo ich jad jest wyjątkowo cenny; majątek można na nim zbić :PPPPP
                                                  A poza tym, Messjo, jakiś czas temu już wyrosłam z tego wieku, kiedy można było
                                                  o mnie mówić panienka. To oczywiście piękny komplement, bo świadczy o tym, że
                                                  nadal młodo wyglądam.... Nic tak nie podbudowuje "ego" jednej kobiety, jak
                                                  szczery komplement usłyszany z ust drugiej kobiety :-)))
                                                  • messja cytryna dodaje jad do smaku:) 07.04.03, 22:04
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Tak sobie poczytałam watek po przerwie i doszłam do wniosku, że trzeba dbać o
                                                    > żmije, bo ich jad jest wyjątkowo cenny; majątek można na nim zbić :PPPPP

                                                    ja juz wczesniej zauwazylam jakie "zalety" w sobie pielegnujesz:)
                                                    a ze zachowujesz sie jak podkasana panienka, to nie moja zasluga, ani wina, bo
                                                    nie ja decyduje o tresci i formie twoich wypowiedzi.


                                                    messja
                                                  • kwasna_cytryna Re: cytryna dodaje jad do smaku:) 07.04.03, 22:20
                                                    Messjo więc porozmawiajmy o zaletach, pytanie czy o moich czy twoich - to
                                                    pozostawiam do twojego uznania.

                                                    Messjo, kiepskiej tanecznicy nawet rąbek spódnicy przeszkadza. Tobie niestety
                                                    też. Im dłużej jesteś na forum tym większe masz uczulenie... ilość alergenów
                                                    źle na ciebie działających znacznie się zwiększa.... Zastanów się, czy nie
                                                    poradzić się alergologa ... Poza tym czasem odnoszę wrażenie, że masz jednak
                                                    spory kłopot z przeczytaniem tego co się tu pisze po polsku. Chyba, że poczucie
                                                    humoru masz w totalnym zaniku.

                                                    P.S. Podkasałam właśnie rękawy i wzięłam się do gotowania, bo w końcu ten kurs
                                                    Jankowi obiecałam :-))))
                                                  • messja Re: cytryna dodaje jad do smaku:) 08.04.03, 18:50
                                                    >
                                                    > Messjo, kiepskiej tanecznicy nawet rąbek spódnicy przeszkadza.

                                                    a kiepskiej kucharce nawet marchewka i groszek janka nie pomoze:)

                                                    Tobie niestety
                                                    > też. Im dłużej jesteś na forum tym większe masz uczulenie...

                                                    to znaczy dokladnie od kiedy? nie interesuje mnie tutaj od kiedy twoim zdaniem
                                                    jestem na forum (bo to akurat wiem) ale od kiedy to tak wnikliwie i ze
                                                    skupieniem przygladasz sie mojej obecnosci na forum?
                                                    niestety moje przeczucia co do twojej obsesji, na moim punkcie sie potwierdzaja,
                                                    ja na przyklad wogole sie toba nie interesowalam, zanim nie zaczelas mnie
                                                    atakowac. no chyba, ze piszesz jeszcze pod innym nickiem:)))


                                                    ilość alergenów
                                                    > źle na ciebie działających znacznie się zwiększa....

                                                    mozesz wymienic? bo to, ze twoj jad szczegolnie mi sie nie podoba, to raczej
                                                    oczywiste. zreszta mysle, ze i tobie biadeczko zbytnio nie sluzy:(

                                                    Zastanów się, czy nie
                                                    > poradzić się alergologa ...

                                                    nie widze na razie potrzeby. dostrzegam, za to ze sama wmawiasz sobie
                                                    dziwne "kompetencje". teraz jest lekarzem np. i bawisz sie w diagnoze, innym
                                                    razem kucharka, a innym panienka od marchewki... przynajmniej ci sie nie nudzi:)

                                                    Poza tym czasem odnoszę wrażenie, że masz jednak
                                                    > spory kłopot z przeczytaniem tego co się tu pisze po polsku. Chyba, że
                                                    poczucie
                                                    >
                                                    > humoru masz w totalnym zaniku.

                                                    a mozesz przytoczyc, czego twoim zdaniem nie zrozumialam? :)
                                                    >
                                                    bo na razie widze u ciebie duza skonnosc na odrzucaniu pileczki: typu, ja
                                                    mowie, ze masz klopoty ze zrozumieniem jezyka polskiego, za chwile ty mowisz to
                                                    samo o mnie... tylko, ze to poprostu glupie i malo zabawne.
                                                    48xP
                                                • jmx Re: Romantica to nie prywatny folwark 08.04.03, 01:44
                                                  kwasna_cytryna napisała:

                                                  > Ja nie wiem, co kolega kursant na to by powiedział :PPPP Ale jednej myśli
                                                  nie
                                                  > dopuszczę z pewnością - żadnego groszku z marchewką !!!!!!!!!Ten zestaw jakoś
                                                  > mi nie pasuje :PPPPP Natomiast jeśli groszek zamienić na równie zielone
                                                  > brokuły, to bedzie niebo w gębie :-)))))))))) A na dodatek kolory nadal będą
                                                  > równie dobrane, jak para :-))))

                                                  No dobrze, ja tam zgodna jestem. Lubię i groszek, i marchewkę, i brokuły....
                                                  razem, odzielnie... mmmmmm... :-)

                                                  Ale "gotowanie warzyw Janka" - to mi pachnie prawdziwą perwersją a tu
                                                  niewinna(?) romantica przecie jest...
                                                  ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 08.04.03, 07:08
                                                    jmx napisała:
                                                    >
                                                    > No dobrze, ja tam zgodna jestem. Lubię i groszek, i marchewkę, i brokuły....
                                                    > razem, odzielnie... mmmmmm... :-)
                                                    >
                                                    > Ale "gotowanie warzyw Janka" - to mi pachnie prawdziwą perwersją a tu
                                                    > niewinna(?) romantica przecie jest...
                                                    > ;-)

                                                    Ależ nigdzie nie mówiłam o "gotowaniu warzyw Janka"; warzywa są moje, tak samo
                                                    jak kuchnia :-))))
                                                  • ja_nek Re: Romantica to nie prywatny folwark 08.04.03, 23:52
                                                    Cytryno na czym to żeśmy skończyli?
                                                    Marchewka, brokuły....
                                                    Twój fartuszek jest hmmmmm;)))
                                                    Cytryno co powiesz na perwersyjny, kuchenny trójkąt z Jmx?:)))
                                                    Ach to romantyczne otoczenie; warząchwie, garnki;))))
                                                    A że buzię nadweręża sąsiadka m? Cóż, powinniśmy się przyzwyczaić:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 08.04.03, 23:59
                                                    A skończyliśmy na przygotowaniach, ale nie były one zbyt intensywne .....może
                                                    trzeba wzmocnic tempo ???? Więc .....może do koloru dołożymy kukurydzę ?????
                                                    ;-))))))))) I trzeba zacząć się zastanawiać nad mięskiem ;-)))))
                                                    Trójkącik???? Hmmm ... szef kuchni, kucharz i pomocnik ??????:PPP
                                                    Wszyscy w fartuszkach ????? ;PPPPP
                                                  • jmx Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 00:56
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > A skończyliśmy na przygotowaniach, ale nie były one zbyt intensywne .....może
                                                    > trzeba wzmocnic tempo ???? Więc .....może do koloru dołożymy kukurydzę ?????
                                                    > ;-))))))))) I trzeba zacząć się zastanawiać nad mięskiem ;-)))))
                                                    > Trójkącik???? Hmmm ... szef kuchni, kucharz i pomocnik ??????:PPP
                                                    > Wszyscy w fartuszkach ????? ;PPPPP

                                                    A wiecie co? Powinniśmy otworzyć jakąś knajpkę (budkę?), będzie dobre jedzonko
                                                    a do popicia "denatudar". To chyba bardzo ekskluzywne wino, nigdy o takim nie
                                                    słyszałam. A wy?
                                                    A na zapleczu.... ;-))))))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 07:14
                                                    jmx napisała:
                                                    >
                                                    > A wiecie co? Powinniśmy otworzyć jakąś knajpkę (budkę?), będzie dobre
                                                    jedzonko
                                                    > a do popicia "denatudar". To chyba bardzo ekskluzywne wino, nigdy o takim nie
                                                    > słyszałam. A wy?
                                                    > A na zapleczu.... ;-))))))))))))
                                                    >
                                                    A może po prostu jak już śniegi okrutne stopnieją, słońce weselej zaświeci,
                                                    trawka się zazieleni udamy się w plenerek na piknik ???? ;-)))Możemy oczywiście
                                                    zabrać ze sobą "afrykanerskie" wina i ekskluzywne potrawy ;-)))) To wszystko w
                                                    plenerze smakuje inaczej ;-))
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 10:45
                                                    Możemy oczywiście
                                                    >
                                                    > zabrać ze sobą "afrykanerskie" wina i ekskluzywne potrawy ;-)))) To wszystko
                                                    w
                                                    >
                                                    > plenerze smakuje inaczej ;-))
                                                    >

                                                    no wlasnie:) na wszelki wypadek: smacznego:)))
                                                  • ja_nek Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 16:24
                                                    Cytryno nie narzekaj, sąsiedztwo chce nam uprzykrzyć życie, ona to robi od
                                                    zawsze i robić będzie. Chyba, że zachoruje z braku jadu.
                                                    Jmx jak możesz wypominać takie drobne błędy;) Nie wiesz, że to nieładnie tak
                                                    zwracać uwagę albo cytować kogoś?:)
                                                    Ona z pewnością miała coś dobrego na myśli;)

                                                    My tu gadu gadu, a obiad nie jest gotowy. Wyjmę mięso z lodówki, jajka i tartą
                                                    bułkę do panierki, a wy zajmijcie się warzywami:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 16:35
                                                    Ale dzisiaj mam tylko ogórki :-(( Może być mizeria?????
                                                  • sunrise1 Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 16:40
                                                    Ooooo, ale sobie smacznie podjadacie, znajdzie się jakaś mała porcyjka dla
                                                    mnie ?

                                                    Mogę przynieść sałatkę z białej kapusty z sosem jogurtowym :)

                                                    z:))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 16:43
                                                    sunrise1 napisała:

                                                    > Ooooo, ale sobie smacznie podjadacie, znajdzie się jakaś mała porcyjka dla
                                                    > mnie ?
                                                    >
                                                    > Mogę przynieść sałatkę z białej kapusty z sosem jogurtowym :)
                                                    >
                                                    > z:))


                                                    A schabowego pomożesz smażyć ??? Sałatka jest mniam :-))))
                                                    Janek do stołu nakrywa :-)))
                                                  • sunrise1 Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 16:51
                                                    kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > A schabowego pomożesz smażyć ??? Sałatka jest mniam :-))))
                                                    > Janek do stołu nakrywa :-)))


                                                    Pomogę, tylko...ile lat ma ta oliwa ?;)))
                                                    Nie twierdzę, że jestem taka wybredna, ale nie wiem czy będzie Wam smakować :))

                                                    z:)
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 19:15
                                                    >
                                                    > Pomogę, tylko...ile lat ma ta oliwa ?;)))
                                                    > Nie twierdzę, że jestem taka wybredna, ale nie wiem czy będzie Wam
                                                    smakować :))
                                                    >

                                                    mam nadzieje, ze sie nie obrazisz, jesli ci zadam niedyskretne pytanie. czy
                                                    ciebie tez tu sciagnela ochota na jankowa marchewke z malutkim groszkiem, oraz
                                                    mysl, ze janek bedzi ci zagladal pod kusy fartuszek?
                                                    a jesli tak to nie stac cie na faceta, ktory nie bedzie chcial dzielic swojej
                                                    marchewki na trzy, albo i wiecej?:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 21:14
                                                    sunrise1 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > Pomogę, tylko...ile lat ma ta oliwa ?;)))
                                                    > Nie twierdzę, że jestem taka wybredna, ale nie wiem czy będzie Wam
                                                    smakować :))
                                                    >
                                                    > z:)

                                                    Kobieto, schabowy smażony na oliwie ???? Nieeeee, nigdy .....Ty wyobraż sobie
                                                    ten kotlet ociekający oliwą.....
                                                    Zdecydowanie jest najlepszy na niezdrowym podnoszącym poziom cholesterolu
                                                    smalcu; w ostatecznośći na oleju ..... :-))))
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 23:46
                                                    >
                                                    > Kobieto, schabowy smażony na oliwie ???? Nieeeee, nigdy .....Ty wyobraż
                                                    sobie
                                                    > ten kotlet ociekający oliwą.....
                                                    > Zdecydowanie jest najlepszy na niezdrowym podnoszącym poziom cholesterolu
                                                    > smalcu; w ostatecznośći na oleju ..... :-))))

                                                    gdzie kucharek 6 tam janek sie oblesnie oblizuje:)
                                                  • sunrise1 Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 10:28
                                                    a kotlet ociekający smalcem? łeeeeeeeeeee

                                                    A oliwą nazywam tez olej ;)

                                                    No i co pojedli ?

                                                    z:))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 10:31
                                                    Nie pojedli, bo Janek do stołu nie nakrył :PPPP Chyba, że teraz paluszkami
                                                    pojemy ??? :pPPP
                                                  • jmx Re: Romantica to nie prywatny folwark 11.04.03, 01:50
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Nie pojedli, bo Janek do stołu nie nakrył :PPPP Chyba, że teraz paluszkami
                                                    > pojemy ??? :pPPP

                                                    A nie mówiłam, że wszystko potłucze? Ech, ci mężczyźni... ;-))))
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 16:49
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Cytryno nie narzekaj, sąsiedztwo chce nam uprzykrzyć życie, ona to robi od
                                                    > zawsze i robić będzie. Chyba, że zachoruje z braku jadu.

                                                    narzeka na sasiedztwo, a przeciez zawsze moze pisac gdzie indziej, jesli tylko
                                                    moja obecnosc mu tu przeszkadza. ale wtedy nie mialby tak dogodnej sytuacji,
                                                    zeby pisac na moj temat obrazliwe rzeczy, przeciez nie mialby pewnosci, ze bede
                                                    za nim chodzic:)
                                                    nie myslcie zle o janku dlatego, ze wybral taki parszywy sposb by komus
                                                    dogryzc: ujadanie za plecami. tak by ta osoba mogla sie domyslec, ze to o niej
                                                    mowi sie podle i nieprawdziwe rzeczy, ale by nie mogla sie przed tym bornic.
                                                    janek stosuje te technike coraz czasciej. nic dziwnego,to tak wygodne dla
                                                    tchorzy.
                                                    to typowy sposob postepowania dla malych ludzi, ktorym brak odwagi by mowic
                                                    wprost i brak dumy by przestac sie miotac, w bezsilnej zlosci i zajadlosci.
                                                    niech sobie mowi co chce, napewno takimi wrednymi metodami potwierdz wlasna
                                                    meskosc w swoich oczach. ja mu wspolczuje, ze nie zna innych, szlachetniejszych
                                                    sposob.
                                                    ale jak juz nadmienialam to maly czlowiek, o niskich motywach, ktory stosuje
                                                    paskudne metody zemsty za wymyslone przez niego "Krzywdy".
                                                    zalosne:(

                                                    :)
                                                  • jmx Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 23:09
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Cytryno nie narzekaj, sąsiedztwo chce nam uprzykrzyć życie, ona to robi od
                                                    > zawsze i robić będzie. Chyba, że zachoruje z braku jadu.
                                                    > Jmx jak możesz wypominać takie drobne błędy;) Nie wiesz, że to nieładnie tak
                                                    > zwracać uwagę albo cytować kogoś?:)
                                                    > Ona z pewnością miała coś dobrego na myśli;)
                                                    >
                                                    > My tu gadu gadu, a obiad nie jest gotowy. Wyjmę mięso z lodówki, jajka i
                                                    tartą
                                                    > bułkę do panierki, a wy zajmijcie się warzywami:)

                                                    Janku! Nie miotaj się tak w bezsilnej złości bo wszystkie naczynia potłuczesz i
                                                    Cytryna będzie niezadowolona.
                                                    No chyba, że udobruchasz ją w inny sposób ;-)))

                                                    Przyniosłam olej do schabowego. Może byc słonecznikowy? Na piknik to trochę za
                                                    zimno teraz... :-(

                                                    A z trójkąta zrobił się czworokąt ;-)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 23:17
                                                    Rewelacja - akurat przy stole sa cztery miejsca :-)))
                                                    To teraz wyjmiemy mąkę, tartą bułeczkę i jajeczka ......:PPPPP
                                                  • ja_nek Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 01:10
                                                    Dziś się dowiedziałem, że jestem groźnym czarnym charakterem:))) Wszyscy co
                                                    mnie spotkali z miejsca w to uwierzą, pozostali będą musieli, messja im pomoże:)

                                                    Ja nie lubię sąsiedztwa? Przecież mógłbym mieć gorsze:)

                                                    Cytryno: jak możesz proponować ogórki;) Nie wiesz, że narażasz się w ten
                                                    sposób? Sąsiedztwo tego nie popiera i tego nie poprze:) To sąsiedztwo ma
                                                    jedynie słuszną rację.
                                                    A ty znowu mówisz o coraz nowszych warzywach:)
                                                    Toż to perwersja! Marchewka i groszek, a ty jeszcze ogórki. Co pomyśli messja?
                                                    Powinnaś się najpierw zastanowić:)

                                                    Sunrise witaj, rozgość się. Jesteś tu mile widziana. A gotować potrafisz?;)))
                                                    Nie żebym Cię chciał zagnać do kuchni;) Sałatka w sosie jogurtowym? Hmmm, chyba
                                                    warto spróbować, nie dziewczyny?
                                                    Sunrise dasz się skusić perwersyjną marchewką z groszkiem?:) Albo ogórkami?:)
                                                    To poważna decyzja, możesz się narazić sąsiedztwu:)
                                                    To sąsiedztwo mówi co jest dobre, a co złe:)
                                                    My maluczcy nie wiemy:)
                                                    Ale jeśli nie napiszesz już na tym wątku to zrozumiem. I tak jesteś w porządku.
                                                    A więc do przeczytania:)

                                                    Talerzyki na stole, sztućce rozłożone..
                                                    To ma być oliwa? Cytryno, może jednak bardziej tradycyjnie? Cholesterolem
                                                    będziemy się martwić po 40-stce:)

                                                    Jak to miło mieć własnego biografa messję. Na pewno wszyscy mi zazdrościcie.
                                                    Jeszcze żadna kobieta tak za mną nie chodziła i odczepić się nie mogła. To musi
                                                    być wielkie uczucie;) A jak ją skręca, kiedy rozmawiam z kimś.

                                                    Ona jako jedyna dojrzy me parszywe metody samoobrony przed nią, to ona
                                                    zdemaskuje moje podłe słowa siejące nieprawdę, przed którymi ona biedna nie
                                                    moze się bronić, bo chodzi za mną wszędzie. Czyż nie należy jej współczuć, albo
                                                    pocieszyć?:))) Pomózmy wszyscy messji, nie bądźmy głusi:))))

                                                    To messja wskaże oskarżająco: to jest ten cham i oprawca, łamiący serca
                                                    niewieście, on taki wredny:) I jakie ma okropne metody. Śmie odpowiadać cham
                                                    jeden:) Karygodne:) Co za brak wychowania - bronić się przed messją. Kto to
                                                    słyszał takie zuchwalstwo:)

                                                    A ja jestem taki miły, nawet mojej marchewce i groszkowi się dostało:)
                                                    Tylko któremu groszkowi, bo tu cała puszka?

                                                  • jmx Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 01:30
                                                    Pudliszki czy Bonduelle? Oto jest pytanie....

                                                    ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 07:13
                                                    jmx napisała:

                                                    > Pudliszki czy Bonduelle? Oto jest pytanie....
                                                    >
                                                    > ;-)
                                                    >
                                                    zdecydowanie Pudliszki!!!!!!!!!!! Bonduelle to obcy samk :PPPPPPP
                                                    Ech, Janku, cóż ja zrobię, że zielono mi.... na wiosnę ???? A ogórki takie
                                                    soczyste... w kolorze oczywiście :-)))
                                                  • ja_nek Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 10:39
                                                    Przebojowe warzywa czy patriotyzm? oto jest pytanie:)
                                                  • messja poczucie humoru u "poety" 10.04.03, 11:39
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Przebojowe warzywa czy patriotyzm? oto jest pytanie:)

                                                    ciekawe co "poeta" mial na mysli? konstrukcja sugeruje, ze to byl zart... hmmm..
                                                    interesujace, ze jakos mnie nie smieszy to zdanie.
                                                    moze tylko ja nie widze zwiazku miedzy warzywami i patriotyzmem?
                                                    ale tlumacze to tym, ze janek ma bardzo "osobiste" poczucie humoru:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: poczucie humoru u 'poety' 10.04.03, 13:48
                                                    Messjo,
                                                    o zrozumieniu kraju, w którym sie mieszka (a dotyczy to wszystkich krajów bez
                                                    wyjątku) świadczy znajomość jego realiów. Do tego własnie odniósł się Janek w
                                                    swojej wypowiedzi. Mam wrażenie, że to akurat zrozumieli wszyscy oprócz ciebie.
                                                    Więc wyjaśnię:
                                                    "Przebojowe warzywa Bonduelle" - to w swoim czasie dosyć natarczywa reklama tej
                                                    firmy
                                                    "patriotyzm" - to konkurencyjna firma Pudliszki

                                                    :PPPPPPPP

                                                    To własnie dokładnie miał na myśli "poeta" i taki jest związek między warzywami
                                                    i patriotyzmem; dla mnie absolutnie czytelny :-)))))

                                                    messja napisała:

                                                    > ja_nek napisał:
                                                    >
                                                    > > Przebojowe warzywa czy patriotyzm? oto jest pytanie:)
                                                    >
                                                    > ciekawe co "poeta" mial na mysli? konstrukcja sugeruje, ze to byl zart...
                                                    hmmm.
                                                    > .
                                                    > interesujace, ze jakos mnie nie smieszy to zdanie.
                                                    > moze tylko ja nie widze zwiazku miedzy warzywami i patriotyzmem?
                                                    > ale tlumacze to tym, ze janek ma bardzo "osobiste" poczucie humoru:)
                                                  • messja motywy cytryny - kolejna proba wyjasnienia 10.04.03, 14:08
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Messjo,
                                                    > o zrozumieniu kraju, w którym sie mieszka (a dotyczy to wszystkich krajów bez
                                                    > wyjątku) świadczy znajomość jego realiów. Do tego własnie odniósł się Janek w
                                                    > swojej wypowiedzi. Mam wrażenie, że to akurat zrozumieli wszyscy oprócz
                                                    ciebie.


                                                    dziekuje za wyjasnienie. mimo to nadal, "zart" janka wydaje mi sie
                                                    hmmm ....dosc "interesujacy" (uzyje eufemizmu, aby byc politycznie poprawnym).

                                                    interesuje mnie natomiast dlaczego dalas sobie prawo, podobnie jak janek
                                                    wypowiadac sie w imieniu "wszystkich". wypowiadanie sie w imieniu "wszystkich
                                                    stalych uczestnikow tego forum" byloby duzym naduzyciem ale wypowiadanie sie w
                                                    imieniu "wszystkich" jest przypisywaniem sobie mozliwosci, jakich NIKT NIGDY tu
                                                    nie mial, nie ma i nie bedzie mial.
                                                    takie gadanie, to wygodny chwyt demagogiczny, tylko,ze ty nie pierwszy raz
                                                    grasz "nieczysto" i to ciagle w tym samym celu.

                                                    zapytam wiec wprost: skad u ciebie niechec do mnie? kiedy, jak i gdzie w twoim
                                                    mniemaniu zasluzylam na twoja zemste? pod jakim nickiem pisalas wtedy?

                                                    messja
                                                  • ja_nek Re: motywy cytryny - kolejna proba wyjasnienia 10.04.03, 14:33
                                                    messja napisała:

                                                    > zapytam wiec wprost: skad u ciebie niechec do mnie? kiedy, jak i gdzie w
                                                    twoim
                                                    > mniemaniu zasluzylam na twoja zemste? pod jakim nickiem pisalas wtedy?

                                                    Messja, czemu ty nigdy nie chcesz zrozumieć, że nie trzeba być twoim
                                                    przeciwnikiem, aby się z Tobą nie zgadzać? Czemu nie rozumiesz, że nie trzeba
                                                    pisać pod obcymi nickami co sugerujesz Cytrynie???
                                                    Czemu wszędzie wietrzysz wrogów? Co ci da ustanowienie we mnie swego wroga,
                                                    którego należy zwalczać?
                                                    Czy nigdy nie zrozumiesz, że ciągle szukając ze mną zwady, nakręcasz spiralę
                                                    awantury?

                                                    Ja tu i tak będę, czy tego chcesz czy nie, więc po Ci ten cały cyrk?
                                                    Pisz sobie, ale ode mnie trzymaj się z daleka. Nawet ja mam jakieś granice
                                                    cierpliwości, za którą jest totalna wojna.

                                                    Pytam zatem: co wybierasz: wojna albo pokój.
                                                    Ja przestaję się do Ciebie odzywać. Tego samego oczekuję od Ciebie.
                                                    Rozumiem, że odpowiesz jeszcze na ten list pewnie niezbyt uprzejmie.
                                                    Ale potem każdy ironiczny i kpiący twój list pod mym adresem może spotkać się z
                                                    taką samą reakcją.

                                                    janek
                                                  • messja JANEK LAMIE WSZELKIE GRANICE PRZYZWOITOSCI 10.04.03, 14:50
                                                    > Messja, czemu ty nigdy nie chcesz zrozumieć, że nie trzeba być twoim
                                                    > przeciwnikiem, aby się z Tobą nie zgadzać? Czemu nie rozumiesz, że nie trzeba
                                                    > pisać pod obcymi nickami co sugerujesz Cytrynie???
                                                    > Czemu wszędzie wietrzysz wrogów? Co ci da ustanowienie we mnie swego wroga,
                                                    > którego należy zwalczać?
                                                    > Czy nigdy nie zrozumiesz, że ciągle szukając ze mną zwady, nakręcasz spiralę
                                                    > awantury?
                                                    >

                                                    jak pewno zauwazyles, po tym jak mnie bez zadnego uzasadnienia wyzwales, staram
                                                    sie nie zwracac do ciebie wprost (pomijam tu dyskusje w ktorych jaka tako
                                                    trzmasz sie tematu) by poprostu uniknac kolejnych inwektyw. teraz jednak zrobie
                                                    wyjatek, bo bardzo mnie zdenerwowales:

                                                    powiem to duzymi literami, moze to sobie zakonotujesz i zapamietasz:


                                                    1.BAAAARDZO CIE PROSZE NIE ODPOWIADAJ NA PYTANIA KTORE KIERUJE DO INNEJ OSOBY,
                                                    ZWLASZCZA WTEDY, KIEDY TEMAT PYTANIA DOTYCZY TYLKO MNIE I TEJ KONKRETNEJ OSOBY,
                                                    A CIEBIE NIE DOTYCZY WOGOLE.

                                                    2.NIE WYKORZYSTUJ MOICH PRYWATNYCH, POWAZNYCH PYTAN DO INNYCH OSOB BY WBIJAC MI
                                                    SZPILE W PLECY I PRZEMAWIAC JAKO SAMOZWANCZY PRZEDSTAWICIEL WSZYSTKIC PRZEZE
                                                    MNIE UCISNIONYCH I POKRZYWDZONYCH.
                                                    JESTES PARSZYWYM TOCHORZEM POSTEPUJAC W TEN SPOSOB.


                                                    > Rozumiem, że odpowiesz jeszcze na ten list pewnie niezbyt uprzejmie.

                                                    ODPOWIEDZIALAM BARDZO UPRZEJMNIE CHOCIAZ MOIM ZDANIEM NALEZY CI SIE ZDROWY W...
                                                    ZA TO CO WLASNIE ZROBILES.

                                                    > Ale potem każdy ironiczny i kpiący twój list pod mym adresem może spotkać się
                                                    z
                                                    >
                                                    > taką samą reakcją.

                                                    NIE STRASZ MNIE MISIU. ZA CIENKI BOLEK JESTES, ZEBYM SIE CIEBIE BALA:)
                                                    >
                                                  • kwasna_cytryna Re: motywy cytryny - kolejna proba wyjasnienia 10.04.03, 15:28
                                                    Messjo,
                                                    jak widzę z tobą normalnie nie można ani rozmawiac ani nawet się kłócić.
                                                    Kierujesz się tu na tym forum dwiema swoimi podstawowym zasadami: tylko ty
                                                    możesz mieć rację i nikt inny jej mieć nie może; kto ci nie przytakuje, jest
                                                    twoim wrogiem osobistym. Daj sobie w końcu luz, bo inaczej się, dziewczyno,
                                                    wykończysz tworząc kolejna spiskową teorię dziejów tego forum.
                                                    Nigdy nie pisałam na tym forum pod innym nickiem i nie zamierzam tego robić.
                                                    Nie mam na twoim punkcie żadnego uczulenia; nic do ciebie nie mam.
                                                    A że ci przycinam, to tylko i wyłącznie dlatego, że bawi mnie twoja złość na
                                                    widok mojego nicka i niepohamowana chęć do bycia nieomylną. Dziewczyno, o
                                                    jakiej zemscie ty mówisz???? Po to żeby się mścić, trzeba najpierw wzbudzić
                                                    negatywne emocje. A ty we mnie ich nie wzbudzasz - za to wzbudzasz śmiech.

                                                    P.S. Jeśli napisałam wszyscy, to tylko i wyłącznie z tego powodu, że NIKT nie
                                                    przejawił nawet cienia niezrozumienia tekstu, który napisał Janek, tylko ty
                                                    jedna. Więc WSZYSTKICH PRZEPRASZAM ZA UŻYCIE SŁOWA WSZYSCY :-)
                                                  • messja Re: motywy cytryny - kolejna proba wyjasnienia 10.04.03, 15:51
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Messjo,
                                                    > jak widzę z tobą normalnie nie można ani rozmawiac ani nawet się kłócić.

                                                    "nie mozna normalnie sie klocic" moze dlatego, ze nie lubie sie "normalnie",
                                                    czy "nienormalnie" klocic (slowo daje nie wiem na czym polega dla ciebie
                                                    roznica), a zwlaszcza wtedy, kiedy nie wiem o co chodzi, tej drugiej osobie.


                                                    > Kierujesz się tu na tym forum dwiema swoimi podstawowym zasadami: tylko ty
                                                    > możesz mieć rację i nikt inny jej mieć nie może;

                                                    wybacz, ale guzik prawda. wlasnie ustalam w tej wchwili twoje racje, wiec nie
                                                    sciemniaj glupot.


                                                    kto ci nie przytakuje, jest
                                                    > twoim wrogiem osobistym.

                                                    wrecz przeciwnie. lubie modre dyskusjie i wielokrotnie udalo mi sie takie tutaj
                                                    przeprowadzic.


                                                    Daj sobie w końcu luz, bo inaczej się, dziewczyno,
                                                    > wykończysz tworząc kolejna spiskową teorię dziejów tego forum.

                                                    bede ignorowac zlosliwosci, chcialm sie dowiedziec czegos konkretnego.

                                                    > Nigdy nie pisałam na tym forum pod innym nickiem i nie zamierzam tego robić.
                                                    > Nie mam na twoim punkcie żadnego uczulenia; nic do ciebie nie mam.

                                                    chcialabym w to wierzyc, ale mam podstawy sadzic, ze jest inaczej.


                                                    > A że ci przycinam, to tylko i wyłącznie dlatego, że bawi mnie twoja złość na
                                                    > widok mojego nicka i niepohamowana chęć do bycia nieomylną.

                                                    sensownie byloby odrotnie: przycinasz mi, a to twoim zdaniem wywoluje u
                                                    mnie "zlosc na widok twojego nicka i niepohamowana chec do bycia nie omylnej".
                                                    "zlosc an widok czyjegos nicka" musi sie przeciez skads brac.
                                                    pytam wiec o geneze, o przyczene pierwsza twojej glebokiej "niecheci" do mnie.
                                                    bo jak zapewne pamietasz, janek, nie jest pierwszym pretekstem dla
                                                    twoich "przycinan" czy "przycinkow".
                                                    nie bylo nim tez twoje wejscie z glupimi oskarzeniami w moja rozmowe z meduza.
                                                    zauwazylam twoja "alergie" na moj nick znacznie wczesniej. zapytalam wtedy
                                                    wprost o co ci chodzi, a ty mnie zignorowalas. pamietasz, czy mam poszukac w
                                                    wyszukiwarce?

                                                    Dziewczyno, o
                                                    > jakiej zemscie ty mówisz???? Po to żeby się mścić, trzeba najpierw wzbudzić
                                                    > negatywne emocje. A ty we mnie ich nie wzbudzasz - za to wzbudzasz śmiech.

                                                    ponownie ignoruje zlosliwosc. nie widze powodu, by niepotrzebnie schodzic na
                                                    ten poziom "argumentacji" skoro tylko utrudnia komunikacje, miedzy szanujacymi
                                                    sie adwersarzami.
                                                    >
                                                    > P.S. Jeśli napisałam wszyscy, to tylko i wyłącznie z tego powodu, że NIKT nie
                                                    > przejawił nawet cienia niezrozumienia tekstu, który napisał Janek, tylko ty
                                                    > jedna.


                                                    co nie znaczy, ze wszyscy uznali, zart janka za trafiony, madry i smieszny.
                                                    milczenia reszty ludzkosci, nie mozna traktowac, jako aplazu dla tego zartu, to
                                                    dosc oczywiste.
                                                    >
                                                  • kwasna_cytryna Re: motywy cytryny - kolejna proba wyjasnienia 10.04.03, 16:11
                                                    Messjo,
                                                    cóż mogę ci powiedzieć, poza tym, że już wszystko mi opadło.
                                                    Ty się chyba naprawdę, dziewczyno, sama chcesz wykończyć....
                                                  • messja proba zakonczona fiaskiem:( 11.04.03, 10:56
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Messjo,
                                                    > cóż mogę ci powiedzieć, poza tym, że już wszystko mi opadło.
                                                    > Ty się chyba naprawdę, dziewczyno, sama chcesz wykończyć....

                                                    widze, ze nadal wolisz "docinanie" chociaz wykazalam maksymalna odpornosc
                                                    alergiczna na twoj nick i twoje zlosliwosci oraz wyszlam z powazna incjatywa
                                                    wyjasnienie wszystkiego bez zbednych popisow w dogryzaniu.
                                                    prawde mowiac, nie dziwie sie, ze tak sie zachowujesz. gdybys byla osoba dorosla
                                                    (nie mam tu na mysli twojego wieku) napewno inaczej bys sie zachowywala od
                                                    samego poczatku twojego urazu do mnie.
                                                    a skad innon wiem, ze nie tylko ja tak uwazam.
                                                    postepow w dojrzewaniu ci zycze.
                                                  • kwasna_cytryna Re: proba zakonczona fiaskiem.............. 11.04.03, 12:36
                                                    MESSJO,

                                                    NIE MAM DO CIEBIE ŻADNEGO URAZU!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    P.S.
                                                    Ale sama popełniłaś poniżej ten sam błąd, który mnie zarzuciłaś: ja mówiłam o
                                                    wszystkich; ty, że nie tylko ty tak uważasz :PPPP Ci, którzy - jak mówisz -
                                                    uważają tak jak ty, nie są ubezwłasnowolnieni i mają święte prawo o tym mi
                                                    powiedzieć sami, czy tu , na forum, czy tez na priv. Więc ich nie wyręczaj.
                                                    Natomist za życzenia serdecznie ci dziękuję, mam nadzieję, że były szczere:-))

                                                    messja napisała:

                                                    > kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Messjo,
                                                    > > cóż mogę ci powiedzieć, poza tym, że już wszystko mi opadło.
                                                    > > Ty się chyba naprawdę, dziewczyno, sama chcesz wykończyć....
                                                    >
                                                    > widze, ze nadal wolisz "docinanie" chociaz wykazalam maksymalna odpornosc
                                                    > alergiczna na twoj nick i twoje zlosliwosci oraz wyszlam z powazna incjatywa
                                                    > wyjasnienie wszystkiego bez zbednych popisow w dogryzaniu.
                                                    > prawde mowiac, nie dziwie sie, ze tak sie zachowujesz. gdybys byla osoba
                                                    dorosl
                                                    > a
                                                    > (nie mam tu na mysli twojego wieku) napewno inaczej bys sie zachowywala od
                                                    > samego poczatku twojego urazu do mnie.
                                                    > a skad innon wiem, ze nie tylko ja tak uwazam.
                                                    > postepow w dojrzewaniu ci zycze.
                                                  • messja Re: proba zakonczona fiaskiem.............. 11.04.03, 15:41
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > MESSJO,
                                                    >
                                                    > NIE MAM DO CIEBIE ŻADNEGO URAZU!!!!!!!!!!!!!!!!

                                                    jasne, stad wlasnie te twoje "docinki" . czysta bezinteresowna zlosliwosc:)
                                                    mozliwe - ale malo, poniewaz tylko ja jestem przedmiotem twoje nieuzasadnionej
                                                    obsesji i to od bardzo dawna, o czym juz wspominalam:)
                                                    >
                                                    > P.S.
                                                    > Ale sama popełniłaś poniżej ten sam błąd, który mnie zarzuciłaś: ja mówiłam o
                                                    > wszystkich; ty, że nie tylko ty tak uważasz :PPPP

                                                    1) "wszyscy" to nie to samo co:"Nie tylko ja", zauwaz.
                                                    2) po drugie - ja nie klamie i nikogo nie musze wyreczac, o czym sama dobrze
                                                    wiesz.


                                                    > Natomist za życzenia serdecznie ci dziękuję, mam nadzieję, że były szczere:-))
                                                    >
                                                    co z tego ze szczere, chociaz malo realistyczne:)

                                                    messja
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 10.04.03, 11:27
                                                    "sasiedztwo" to, "sasiedztwo" tamto, "messja" to, "messja" tamto:)
                                                    chyba z 10 razy nadmienil mojego nicka, lub zrobil referencje do mojej osoby:))
                                                    niby o gotowaniu, niby slowa skierowane do innych a caly czas o mnie. jak na
                                                    faceta, kotry mnie nie lubi, dosc dziwne zachowanie. ale coz, juz mowilam, ze
                                                    janek nie wiele ma z prawdziwego faceta:)

                                                    p.s.
                                                    zawsze moge pozyczc kusy faruszek, tej :"meszczyznie"
                                                  • messja do sunrise 10.04.03, 11:33
                                                    >

                                                    > To poważna decyzja, możesz się narazić sąsiedztwu:)
                                                    > To sąsiedztwo mówi co jest dobre, a co złe:)
                                                    > My maluczcy nie wiemy:)

                                                    innymi slowy: "messja napewno cie zjebie i skopie, ale sie nie boj i pisz, bo
                                                    jestes z nami, a jak nie napiszesz, to bedzie wiadomo, ze sie boisz"

                                                    i teraz masz wybor, albo "grozna messja", albo janek bedzie uwazal, ze sie
                                                    boisz. teraz juz wiesz, o co jankowi tak naprawde chodzi w tym "gotowaniu":)
                                                  • sunrise1 do wszystkich 10.04.03, 11:51

                                                    Nie chcę i nie mam najmniejszej ochoty z nikim się kłócić.
                                                    Nikogo się też nie boję i nie chcę wnikać w Wasze konflikty.
                                                    Chcę natomiast abyśmy mogli wspólnie, czasami powymieniać poglądy,
                                                    pożartować , powygłupiać, poszukać rady.
                                                    Jesteśmy tu wszyscy jak ta marchewka z groszkiem ( sorry messjo :))
                                                    Ale gdybyśmy byli samą marchewką, albo samym groszkiem byłoby to
                                                    naprawdę niestrawne :)

                                                    z:))



                                                  • messja Re: do wszystkich 10.04.03, 11:57
                                                    sunrise1 napisała:

                                                    >
                                                    > Nie chcę i nie mam najmniejszej ochoty z nikim się kłócić.
                                                    > Nikogo się też nie boję i nie chcę wnikać w Wasze konflikty.
                                                    > Chcę natomiast abyśmy mogli wspólnie, czasami powymieniać poglądy,
                                                    > pożartować , powygłupiać, poszukać rady.
                                                    > Jesteśmy tu wszyscy jak ta marchewka z groszkiem ( sorry messjo :))
                                                    > Ale gdybyśmy byli samą marchewką, albo samym groszkiem byłoby to
                                                    > naprawdę niestrawne :)
                                                    >
                                                    > z:))

                                                    wcale nie masz za co przepraszac. bardzo dobre porownanie. ciesze sie, ze tak
                                                    rozsadnie i madrze napisalas.
                                                    przyznam sie, ze pocichu na to liczylam, ze jestes ponad to "cale ujadanie na
                                                    czyjs temat". przywracasz mi wiare w rozsadek u ludzi piszacych na tym forum.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • ja_nek Re: do sunrise 10.04.03, 13:52
                                                    messja napisała:

                                                    > innymi slowy: "messja napewno cie zjebie i skopie (...)"

                                                    Brawo, znasz wiele podobnych słów?

                                                    messja napisała:
                                                    > (...) a caly czas o mnie. jak na
                                                    > faceta, kotry mnie nie lubi, dosc dziwne zachowanie. ale coz, juz mowilam, ze
                                                    > janek nie wiele ma z prawdziwego faceta:)

                                                    Jakbym cię "lubił", to byłbym prawdziwym facetem, wiem.
                                                    Ale cię nosi, znowu byk, tym razem w ostatnim zdaniu.

                                                    Cytryno jak tam obiad? Stół jest gotowy, niestety sąsiedztwo stuka w ściany,
                                                    więc jest głośno. Jak to ostatecznie się nazywa, co pitrasisz dla naszej trójki
                                                    z warzyw?
                                                    Wiesz, ten sznycel wygląda całkiem apetycznie:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: do sunrise 10.04.03, 14:00
                                                    A ja nie wiem co z tymi warzywami; była marchewka, były brokuły, groszek; potem
                                                    sałatka z kapusty się pojawiła - jakś misz-masz się zrobił !!!!! Ja proszę mi
                                                    się tu wyraźnie zdeklarować co kto lubi !!!!!!
                                                  • sunrise1 Re: do sunrise 10.04.03, 14:07
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > A ja nie wiem co z tymi warzywami; była marchewka, były brokuły, groszek;
                                                    potem
                                                    >
                                                    > sałatka z kapusty się pojawiła - jakś misz-masz się zrobił !!!!! Ja proszę mi
                                                    > się tu wyraźnie zdeklarować co kto lubi !!!!!!


                                                    Ja to bym chętnie wszystkie warzywka schrupała.
                                                    To może bufet sałatkowy ?

                                                    Sznycelka ewentualnie mogę Wam odstapić :)

                                                    A co do picia po obajadkowaniu ?


                                                    z:)
                                                  • ja_nek Re: do sunrise 10.04.03, 14:36
                                                    sunrise1 napisała:

                                                    > Ja to bym chętnie wszystkie warzywka schrupała.
                                                    > To może bufet sałatkowy ?
                                                    To dobry pomysł:)

                                                    > Sznycelka ewentualnie mogę Wam odstapić :)
                                                    Biorę:)))

                                                    > A co do picia po obajadkowaniu ?
                                                    Moze jakieś dobre wino? Zaraz zobaczymy co Cytryna ma w barku:)
                                                    Co ja widzę? Czekolada! Oj Cytryno, wcinasz czekoladę po kryjomu:)))
                                                  • jmx Re: do sunrise 11.04.03, 02:03
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > > A co do picia po obajadkowaniu ?
                                                    > Moze jakieś dobre wino? Zaraz zobaczymy co Cytryna ma w barku:)
                                                    > Co ja widzę? Czekolada! Oj Cytryno, wcinasz czekoladę po kryjomu:)))

                                                    No przecież mówiłam, że "denatudar", wiecie - "darowanemu koniowi nie zagląda
                                                    się w zęby"... Jak ktos przyniósł w prezencie, to trzeba przyjąć.

                                                    Czy ktoś chce chałwy na deser? :-))))
                                                  • messja jmx, powstrzymaj apetyt:) 11.04.03, 02:09
                                                    jmx napisała:

                                                    > ja_nek napisał:
                                                    >
                                                    > > > A co do picia po obajadkowaniu ?
                                                    > > Moze jakieś dobre wino? Zaraz zobaczymy co Cytryna ma w barku:)
                                                    > > Co ja widzę? Czekolada! Oj Cytryno, wcinasz czekoladę po kryjomu:)))
                                                    >
                                                    > No przecież mówiłam, że "denatudar", wiecie - "darowanemu koniowi nie zagląda
                                                    > się w zęby"... Jak ktos przyniósł w prezencie, to trzeba przyjąć.
                                                    >
                                                    > Czy ktoś chce chałwy na deser? :-))))

                                                    ale sobie dziewczyna apetytu zrobila. nic dziwnego - od dawna sobie na forum
                                                    ostro popija. a swoja droga, to ladnie, ze janek sie z toba podzielil i
                                                    wszystkiego nie wypil:)

                                                    smacznego, chociaz moze powinnam powiedziec: lepiej koniowi zajrzyj w zeby, bo
                                                    mozesz stracic oczy:)))))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: do jmx 11.04.03, 07:21
                                                    Czy to ten sam gatunek, co kiedyś "patykiem pisane"????? Jeśli tak, to
                                                    zostawimy dla "drogich" gości :PPPPPPPP

                                                    A serniczek na zimno z galaretką ?????

                                                    jmx napisała:
                                                    >
                                                    > No przecież mówiłam, że "denatudar", wiecie - "darowanemu koniowi nie zagląda
                                                    > się w zęby"... Jak ktos przyniósł w prezencie, to trzeba przyjąć.
                                                    >
                                                    > Czy ktoś chce chałwy na deser? :-))))
                                                  • messja do cytryny 11.04.03, 10:44
                                                    jesli nawet jakiegos goscia zwabi (mnie napewno nie:))) marchewka przez ciebie
                                                    skrobana, to i tak pewno nikt nie bedzie chcial pic denaturatu.
                                                    poza jmx i jankiem pewno niewielu tu milosnikow tego trunku:)
                                                    ale jesli masz ochote to sie nie krepuj.
                                                    smacznego:)

                                                    p.s.
                                                    tak przypuszczalam, ze tym koniem od zebow to jestes ty:)
                                                  • odwazna przeczytałam i .... 11.04.03, 11:24
                                                    Messja (chociaż bardziej pasuje mi tu Mecyjo!)
                                                    powiem brutalnie albo jestes taką kretynką na jaką piszesz, albo tak
                                                    inetligentna że nie widzisz swojej głupoty, albo tak wyposzczona , że atakujesz
                                                    każde spodnie albo tak pyszałkowata i pozbawiona poczucia humoru (wybierz), że
                                                    mi po prostu biust opadł

                                                    Proponuję czasem poczytać co się pisze i co jest napisane; zachowujesz się jak
                                                    źrebak wypuszczony pierwszy raz na łąkę, wiesz w przybliżeniu do czego służy
                                                    ale nie tak do końca. Zawsze wydawało mi się że forum to hmmmm dyskusja i
                                                    zabawa słowem, przykro stwierdzać,ale ani jednoego ani drugiego nie umiesz;
                                                    kreujesz sie na alfe i omegę (tylko nie potrafie dostrzec dlaczego)
                                                    Polecam znalezienie jakiego macho coby ci hormony przestały podskakiwać, bo
                                                    masz ich stanowczo za dużo i nie takich.

                                                    pozdrawiam


                                                    p.s.
                                                    i nie odbierz tego jako atak na ciebie!!!!!!!!!!, absolutnie; to są tylko moje
                                                    i wyłącznie moje przemyślnia, a że mamy wolnośc słowa ......


                                                    kwasna, janek, jmx zostalo cos jescze z tego obiadku??????? :))))
                                                  • messja o uwiedlym biuscie tym razem:) 11.04.03, 12:26
                                                    odwazna napisała:

                                                    > Messja (chociaż bardziej pasuje mi tu Mecyjo!)
                                                    > powiem brutalnie albo jestes taką kretynką na jaką piszesz, albo tak
                                                    > inetligentna że nie widzisz swojej głupoty, albo tak wyposzczona , że
                                                    atakujesz
                                                    >
                                                    > każde spodnie albo tak pyszałkowata i pozbawiona poczucia humoru (wybierz),
                                                    że
                                                    > mi po prostu biust opadł


                                                    :)))) wspolczuje ci, chociaz nie widze wyraznego zwiazku pomiedzy moja skromna
                                                    osoba, a twoim biustem. ale proponuje dobry stanik i cos mocniejszego na
                                                    hormony skoro juz o nich wspomnialas:), bo widze, ze poziom agresji u ciebie
                                                    wysoki i wolnosc slowa wykorzystujesz by dac jej upust:))))
                                                    co sie stalo z twoim ostatnim nickiem? zabraklo cie odwagi by sie nim
                                                    poslugiwac?
                                                    a moze powiesz, ze sie nie znamy cukiereczku:)))))))))

                                                    pozdrawiam i odwzajemniam wszystkie twoje komplementy (obecne i przyszle, abym
                                                    nie musiala sie fatygowac i pisac jeszcze raz:)))

                                                    acha to co ponizej tez tobie dedykuje, wspaniele oddaje to, co TY SAMA powinnas
                                                    wysluchac pod wlasnym adresem:
                                                    >
                                                    > Proponuję czasem poczytać co się pisze i co jest napisane; zachowujesz się
                                                    jak
                                                    > źrebak wypuszczony pierwszy raz na łąkę, wiesz w przybliżeniu do czego służy
                                                    > ale nie tak do końca. Zawsze wydawało mi się że forum to hmmmm dyskusja i
                                                    > zabawa słowem, przykro stwierdzać,ale ani jednoego ani drugiego nie umiesz;
                                                    > kreujesz sie na alfe i omegę (tylko nie potrafie dostrzec dlaczego)
                                                    > Polecam znalezienie jakiego macho coby ci hormony przestały podskakiwać, bo
                                                    > masz ich stanowczo za dużo i nie takich.
                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                  • odwazna Re: o uwiedlym biuscie tym razem:) 11.04.03, 12:45
                                                    messja napisała:

                                                    > co sie stalo z twoim ostatnim nickiem? zabraklo cie odwagi by sie nim
                                                    > poslugiwac?
                                                    > a moze powiesz, ze sie nie znamy cukiereczku:)))))))))

                                                    hmmmmm z moim osotnim nickiem hmm a pod jakim niby bylam???????

                                                  • kwasna_cytryna Re: o uwiedlym biuscie tym razem:) 11.04.03, 12:47
                                                    messja chyba myśli, ze Ty to ja; dwa w jednym znaczy :-))))))
                                                  • messja o obsesji cytryny tym razem:) 11.04.03, 13:45
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > messja chyba myśli, ze Ty to ja; dwa w jednym znaczy :-))))))

                                                    gdyby twoja dobra wola w odgadywaniu tego co ja mysle rowna byla dobrej woli
                                                    powaznego traktowania osob, ktore,(zapytana wprost nigdy nie powiedzials, ze
                                                    jest inaczej) nigdy nic ci zlego nie powiedzialy, to byloby o wiele przyjemniej
                                                    na tym forum.
                                                    ale nikogo nie bede uczyla kultury wypowiedzi i kontroli nad wydzielaniem jadu.
                                                    "czego sie jas nie nauczyl, jan nie bedzie umial"
                                                  • odwazna Re: o obsesji cytryny tym razem:) 11.04.03, 14:03
                                                    Mecyjo
                                                    proponuje bys sięgneła po rozum, który spi pewnie i nie rzucala słow bez sensu,
                                                    nie wiem dlaczego wg ciebie mam zmieniony nick, mozebys sie pofatygowala i
                                                    sprawdzila napierw ip a pozniej oskarzala; swiadczy to niestety o twoim hmm
                                                    zadufaniu
                                                    zmartwie cie jestem tu raz pierwszy wiec niemozliwe bym ja Cie znala ani
                                                    odwrotnie



                                                    czy ja moge prosic o seeerniczek?????????????????????
                                                  • messja odwazna? rozsadna?:) 11.04.03, 15:33
                                                    odwazna napisała:

                                                    > Mecyjo
                                                    > proponuje bys sięgneła po rozum, który spi pewnie i nie rzucala słow bez
                                                    sensu,

                                                    1) wyglada na to, ze twoja rada jest potrzeban tobie, bo przekrecasz moj nick,
                                                    bez zadnego powodu poza dziecinna zlosliwoscia, ktora niezbyt dobrze swiadczy o
                                                    twoim rozumie:)


                                                    > nie wiem dlaczego wg ciebie mam zmieniony nick, mozebys sie pofatygowala i
                                                    > sprawdzila napierw ip

                                                    jestes zalogowana:)))))))))) a nawet gdyby to niby o czym twoje IP ma
                                                    swiadczyc?, ze nikt inny z takiego IP nigdy nie pisal? :)))))

                                                    a pozniej oskarzala; swiadczy to niestety o twoim hmm
                                                    > zadufaniu

                                                    odwzajemniam wszystkie komplementy i obrazliwe sformulowania, tak wiec kazda
                                                    nastepna "uprzejmosc" odczytuj jako skierowana rowniez pod twoim adresem:))))

                                                    > zmartwie cie jestem tu raz pierwszy wiec niemozliwe bym ja Cie znala ani
                                                    > odwrotnie

                                                    pod tym nickiem - napewno:))))))))))

                                                    poza tym, zauwaz, ze odpowiadzialas na moj post skierowany do kwasnej, ktorej
                                                    nie zarzucalam jeszcze:) zmiany nicka:))))))))))))
                                                    co za rostargnienie, moja droga, uwazaj troche:)))))))))
                                                    96,6X:P
                                                  • messja Re: o uwiedlym biuscie tym razem:) 11.04.03, 13:38
                                                    odwazna napisała:

                                                    > messja napisała:
                                                    >
                                                    > > co sie stalo z twoim ostatnim nickiem? zabraklo cie odwagi by sie nim
                                                    > > poslugiwac?
                                                    > > a moze powiesz, ze sie nie znamy cukiereczku:)))))))))
                                                    >
                                                    > hmmmmm z moim osotnim nickiem hmm a pod jakim niby bylam???????
                                                    >

                                                    jesli nawet tego nie pamietasz to masz na glowie ciezki problem:)))))))))))
                                                  • jmx Re: od jmx 11.04.03, 13:41
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Czy to ten sam gatunek, co kiedyś "patykiem pisane"????? Jeśli tak, to
                                                    > zostawimy dla "drogich" gości :PPPPPPPP
                                                    >
                                                    > A serniczek na zimno z galaretką ?????

                                                    No coś Ty! Drodzy goście nigdy by tak nie postąpili, żeby takie cos przynosić
                                                    na wykwintny obiad z warzywami Janka.

                                                    A serniczek mam pieczony, bez galaretki, chce ktoś kawałek?
                                                    ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: od jmx 11.04.03, 14:00
                                                    jmx napisała:

                                                    >
                                                    > No coś Ty! Drodzy goście nigdy by tak nie postąpili, żeby takie cos przynosić
                                                    > na wykwintny obiad z warzywami Janka.
                                                    >
                                                    > A serniczek mam pieczony, bez galaretki, chce ktoś kawałek?
                                                    > ;-)

                                                    Mogliby przynieść Chateauneuf du Pape......albo Pinot gris.... w zależności od
                                                    tego co mięsożerne towarzystwo będzie konsumowało (ale okropne słowo :PPPP)
                                                    A serniczka to ja proszę duży kawałek - herbatki z kwaśną cytryną też dostanę
                                                    ??????
                                                  • odwazna Re: od jmx 11.04.03, 14:06
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    herbatki z kwaśną cytryną też dostanę
                                                    > ??????
                                                    kwaśna dodam ciut śliwowicy :)))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: od jmx 11.04.03, 14:10
                                                    odwazna napisała:

                                                    > kwaśna dodam ciut śliwowicy :)))))))
                                                    >
                                                    >

                                                    Łąckiej ??????? Toż to 70%!!!!!!!! Nie upijaj mnie w godzinach pracy :PPPPP
                                                  • odwazna Re: od jmx 11.04.03, 14:13
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > >
                                                    > Łąckiej ??????? Toż to 70%!!!!!!!! Nie upijaj mnie w godzinach pracy :PPPPP

                                                    kuurcze a jakiej ??? toz nie kupnej :)) bimber mniamciu czekam na dostwe
                                                    wlasnie :))) w czasie pracy kwasna a kiedy ty jestes trzezwa??????? odkad
                                                    pamietam wino w czasie pracy smakujesz testujesz czy podobnie : ))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: od jmx 11.04.03, 14:27
                                                    A co mam zrobić jak Meduza bez przerwy jakieś imprezy urządza??? Wykręcem się
                                                    jak mogę, ale nie zawsze mi się udaje :PPPPPPP Jak tak dalej pójdzie, to
                                                    kiperem się stanę :PPPPP
                                                  • odwazna Re: od jmx 11.04.03, 14:38
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > A co mam zrobić jak Meduza bez przerwy jakieś imprezy urządza??? Wykręcem się
                                                    > jak mogę, ale nie zawsze mi się udaje :PPPPPPP Jak tak dalej pójdzie, to
                                                    > kiperem się stanę :PPPPP
                                                    hmmno tak starsznie sie zawsze wykrecasz :))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: od jmx 11.04.03, 14:44
                                                    Ty mi coś tu insynuujesz ??????? ;PPPPPPPPPPPPPPPPP
                                                  • odwazna kwasne ............. wino ;)))) 11.04.03, 14:51
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Ty mi coś tu insynuujesz ??????? ;PPPPPPPPPPPPPPPPP

                                                    tak :)))) ZE CIEZKO CIE NAMOWIC :))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: kwasne ............. wino ;)))) 11.04.03, 15:08
                                                    odwazna napisała:

                                                    > kwasna_cytryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Ty mi coś tu insynuujesz ??????? ;PPPPPPPPPPPPPPPPP
                                                    >
                                                    > tak :)))) ZE CIEZKO CIE NAMOWIC :))))))
                                                    >
                                                    >
                                                    na kwaśne wino ??????:PPPPPPPPPP
                                                    do wyboru są jeszcze kwaśne deszcze, kwaśne skały i kwaśne gleby ;PPPPPP
                                                  • sunrise1 Re: do sunrise 11.04.03, 10:53
                                                    Stokrotne dzięki wolę "Wodę Brzozową" :)

                                                    z:)
                                                  • jmx Re: do sunrise 11.04.03, 13:35
                                                    sunrise1 napisała:

                                                    > Stokrotne dzięki wolę "Wodę Brzozową" :)
                                                    >
                                                    > z:)
                                                    Kurka, wiedziałam, że z Ciebie prawdziwy smakosz! ;-)))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: do sunrise i jmx 11.04.03, 13:40
                                                    To jeśli ma to być coś mokrego i w nazwie mieć brzozę, to ja wybiorę sok
                                                    brzozowy :-))) Czy któraś z was kiedykolwiek już go smakowała???
                                                  • sunrise1 Re: do sunrise 11.04.03, 13:42


                                                    Kurka, wiedziałam, że swój swego zawsze zrozumie :)))


                                                    z:)
                                                  • ja_nek Re: do sunrise 11.04.03, 22:19
                                                    Ja chętnie bym spróbował takiego serniczka:) Z galaretką a w niej owoce.
                                                    Ale najpierw sznycelek:)
                                                    Hmmmm, całkiem, całkiem:) ogóreczek.
                                                    Żałuję, że nie skorzystam ze śliwowicy.
                                                    Ale wiecie w garażu obok czeka na mnie moja Testarossa:) A jak zatrzyma mnie
                                                    policjantka, to co bym zrobił? Nie każda jest tak wyrozumiaął jak Jmx:)
                                                    Trochę nie zrozumiałem Chateauneuf du Pape Cytryno. A cóż to takiego?

                                                    Tylko się nie upijcie, mam sam zmywać?;)
                                                  • odwazna Re: do sunrise 11.04.03, 22:27
                                                    ja_nek napisał:
                                                    >
                                                    > Tylko się nie upijcie, mam sam zmywać?;)
                                                    ja_nek pewnie ze sam ja moge powycierac :))) naczynia oczywiscie :PPP
                                                  • kwasna_cytryna Re: do sunrise 11.04.03, 22:31
                                                    Serniczek z ananasem ??? Taki zrobię :-))))

                                                    Châteauneuf-du-Pape (Nowa Siedziba Papieża)jest najbardziej znaczącym regionem
                                                    uprawy winorośli w dolinie południowego Rodanu, gdzie powstają wspaniałe wina.
                                                    Wina czerwone mają lekko korzenny smak. Mówi się, że z jednej strony wino pełne
                                                    uroku i charakteru, a z drugiej tradycyjne i mocne. Co ciekawe mają prawo do
                                                    używania papieskiego herbu na etykiecie.

                                                    Ooooo Janek leniuszek - obiadek mu przygotuj, a on nawet nie pozmywa :PPPPP
                                                  • ja_nek Re: do sunrise 11.04.03, 23:49
                                                    Wiedziałem, że będziecie chciały mnie wykorzystać do zmywania:) Pomoc będzie
                                                    mile widziana:)
                                                    Ale za dobry obiad, do którego wiele się nie przyłożyłem, może być:)
                                                    Ale może tak, jutro?
                                                    Teraz czekam na ten sernik. Co ja zrobię, że przepadam za ananasami?
                                                    Serniczek, szarlotka - spoglądam na panie znacząco;) marząco:)

                                                  • kwasna_cytryna Re: do sunrise 12.04.03, 00:26
                                                    czy ja widzę szatański apetyt czy wzrok ?? :PPPP
                                                  • messja do gospodyn wiejskich:) 12.04.03, 00:51
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > czy ja widzę szatański apetyt czy wzrok ?? :PPPP

                                                    poniewaz, ani marchewka janka, ani jego kusy fartuszek zbytnio mnie nie
                                                    interesuja, zostawiam was panienki (wlaczajac usluzne klony cytryny:))) w sosie
                                                    wlasnym:)
                                                    oby wam marchewka koscia w gardle nie stanela, a denaturat nie pogoroszyl i tak
                                                    krotkiego wzroku:)))))
                                                    smacznego:)
                                                  • jmx Re: do sunrise 12.04.03, 01:26
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > czy ja widzę szatański apetyt czy wzrok ?? :PPPP

                                                    Ja bym nie była tak dociekliwa na Twoim miejscu... ;-)


                                                    Pinot gris chyba się gryzie z wodą brzozową??? Nie ten bukiet, Sunrise.
                                                    Jestem wyrozumiała, dawno pałki nie użyłam. Za to kajdanki... ;-)))

                                                    Nasze grono się pomniejsza, niestety... a było tak wesoło... Myślałam, że po
                                                    takiej biesiadzie to urządzimy wspólne śpiewy zgodnie z wiejską staropolską
                                                    tradycją, ech... łza się w oku kręci...
                                                  • messja do piesniarki:) 12.04.03, 01:30
                                                    jakto kiedys mistrz polskiej estrady spiewal:"Spiewac kazdy moze, jeden
                                                    lepiej...."
                                                    wiec spiewaj, spiewaj sobie, w gronie takich gospodyn i tak nikogo nie
                                                    zgorszysz:)
                                                  • odwazna po staropolskiemu 12.04.03, 09:09
                                                    jmx hmmmmm poki co to towarzystwo masuje brzuszki chwilke odetchnie i hmmm
                                                    kwasna moze cos z techno???? :))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: po staropolskiemu 12.04.03, 09:43
                                                    odwazna napisała:

                                                    > jmx hmmmmm poki co to towarzystwo masuje brzuszki chwilke odetchnie i hmmm
                                                    > kwasna moze cos z techno???? :))))))

                                                    yyyyy - żadnego techno!!!! Jakoś poprzedniego techno-party do dzisiaj
                                                    zapomnieć nie mogę i na samą myśl głowa mnie boli :pPPPP
                                                    Już wolę staropolską biesiadę ze śpiewami chóralnymi :PPP
                                                    A na deser wobec natarczywych próśb może coś z syropem klonowym ??? ;PPPP W
                                                    Kanadzie zdaje się podają naleśniczki. Ma ktoś może takie kanadyjskie
                                                    doświadczenie kulinarne ????
                                                    Jmx, ja nie wiem dlaczego Ty i Sunrise macie watpliwości - pinot gris i woda
                                                    brzozowa mają przynajmniej ten sam (albo zbliżony) kolor. :PPPP Smak oczywiście
                                                    nie taki sam, ale może tak zostawmy decyzję odnośnie tego, co i kto będzie
                                                    używał samym smakoszom :PPPPPP
                                                    A kajdanki to po co ???? Czyżbyś zamierzała nas aresztować za zakłócanie
                                                    porządku publicznego ??????? :PPPPPP A przecież wszyscy tacy grzeczni
                                                    jestesmy ........
                                                  • sunrise1 Re: do sunrise 12.04.03, 10:08
                                                    jmx napisała:
                                                    >
                                                    > Pinot gris chyba się gryzie z wodą brzozową??? Nie ten bukiet, Sunrise.

                                                    Przawdę powiedziawszy wszystko mi jedno, czy się gryzie , czy nie. Pękam w
                                                    szwach po tym
                                                    obiadku :)))

                                                    > Jestem wyrozumiała, dawno pałki nie użyłam. Za to kajdanki... ;-)))


                                                    Każda dobra policjantka musi mieć przy sobie kajdanki.
                                                    >
                                                    z:)
                                                  • odwazna ....... 12.04.03, 10:45
                                                    boszeee kajdanki spiewy chóralne brakuje nam striptizu (w związku z przewagą
                                                    dam)meskiego oczywiście :)))))) co Wy na to????
                                                  • kwasna_cytryna Re: ....... 12.04.03, 11:29
                                                    czy ja wiem ???? żadnych walorów póki co nie demonstrowali ;PPPP niech sie
                                                    wcześniej pochwalą ;PPPP
                                                  • odwazna Re: ....... 12.04.03, 11:32
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > czy ja wiem ???? żadnych walorów póki co nie demonstrowali ;PPPP niech sie
                                                    > wcześniej pochwalą ;PPPP

                                                    no toz o to mi chodzi:)) po uroczym obiadku degustujjąc winko poprzyglądamy sie
                                                    walorom zaproszonych panów :))))
                                                  • ja_nek Re: ....... 12.04.03, 11:48
                                                    Dwoje w jednym: to co widzę oddziaływuje na apetyt:)
                                                    Mimo obiadu;)
                                                    Techno mogłoby wprowadzić mnie w drgawki, a to nie jest romantyczne:)))
                                                    Spiłyście się i o striptizie tu mi marzycie:)
                                                    Panów chcecie sprowadzać? jeden im nie wystarczy;) co za łakomstwo:)
                                                    W takim razie ja poproszę o sprowadzenie pań!:)))

                                                  • kwasna_cytryna Re: ....... 12.04.03, 12:21
                                                    oo Jankowi apetyt rośnie w miare jedzenia ;PPPPPP Ale my tu poprosimy jednak
                                                    walory zaprezentowac ;PPPP
                                                  • odwazna Re: ....... 12.04.03, 12:48
                                                    Janku kuurcze a MY ci nie wystarczymy ????????? (zastrzelic i pocwirtowac
                                                    nooo ) wiesz hmm ja osobiscie moge znieśc konkurencje biesiadniczek ale zadnej
                                                    co to do tego grona nienalezy:)))
                                                  • ja_nek Re: ....... 12.04.03, 23:40
                                                    Coś za coś, jak Wy zamawiacie facetów, to ja dziewczyny, mamy równouprawnienie
                                                    czy nie?;)

                                                    Walory?
                                                    Zamknijcie oczy, rozluźnijcie się i zacznijcie marzyć. Facet jakiego pierwszego
                                                    zobaczycie w marzeniach to wypisz, wymaluj ja;)))) Po dodatkowej weryfikacji:
                                                    wbrew Waszym marzeniom nie jestem jednak Murzynem, nie mam też włosów do ramion
                                                    i wygolonego torsu;)
                                                    Aha i akcja nie dzieje się w pociągu;)
                                                    Ani w tle nie ma motoru:)

                                                    Ale skoro marzymy to dorzucę czerwoną Testarossę;))))))

                                                  • kwasna_cytryna Re: ....... 12.04.03, 23:45
                                                    Zamnknełam oczy ..... i widzę bruneta z szarymi oczyma :-)))) To ty ?????? :-))
                                                    Ale brunet Testarossą nie jeździ, a Saabem95 - granatowym :PPPPPPPPP
                                                  • kwasna_cytryna Re: ....... 12.04.03, 23:48
                                                    Mniej odważna pewnie dlatego, że boisz sie do Testarossy Janka wsiąść ;PPPPP
                                                  • odwazna Re: ....... 12.04.03, 23:52
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Mniej odważna pewnie dlatego, że boisz sie do Testarossy Janka wsiąść ;PPPPP

                                                    ee tam jak pomykałam na motorku na trasie łazienkowskiej 180km to sadze ze to
                                                    mnie nie przetrazi no chyba ze janek jest takim kierowca jak ja to ja wole isc
                                                    za nim :))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: ....... 12.04.03, 23:53
                                                    Byłam lepsza, tym Saabem do 210 doszliśmy :))))))))))))))))
                                                  • odwazna Re: ....... 12.04.03, 23:55
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Byłam lepsza, tym Saabem do 210 doszliśmy :))))))))))))))))

                                                    kwasna ale to samochod nie mialas na glowie tego okropnego i w dodatku
                                                    ciezkiego kasku :))))))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: ....... 12.04.03, 23:58
                                                    właściwie to nie samochód a limuzyna (drobny luksus :PPPP), a na dodatek ma
                                                    podgrzewane siedzenia - na zimę jak znalazł :-)))))
                                                  • odwazna faaacet :) 12.04.03, 23:49
                                                    ja_nku
                                                    kuurna ja realistka a ty mi tu marzyc nakazujesz

                                                    czyli co - jestes chińczykiem , w dodatku owlosionym jak małpa i jedziesz w
                                                    tramwaju?????
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 13.04.03, 00:52
                                                    Granatowy, to się zgadza:)
                                                    Tylko trabant czy syrenka;))))?

                                                    W marzeniach jeżdżę Bentleyem Continentalem GT:) ale nie pogardzę Alfa Romeo:)))
                                                    To auta z duszą...

                                                    Tak na powaznie: Ciebie Odwazna bym dość łatwo dogonił. Tylko jak tu puścić oko
                                                    do dziewczyny na motorze;)? Nic nie widać:) i nie widać czy ona widzi;) Można
                                                    dostać nerwowego tiku;)
                                                    Kiedyś ścigałem się z Saabem 95 jak byłem młodszy i głupszy (tamten okazał się
                                                    nieco szybszy:))). Teraz czas, aby Saab zwolnił;) To jak Cytryno zwolnisz
                                                    trochę?

                                                    Co do wzrostu - Chińczycy nie osiągają mego wzrostu, więc to odpada:))) A
                                                    owłosienie? W normie:) A tak na marginesie: Ci wymuskani gładcy faceci bez
                                                    jednego włoska, są chyba mało męscy.
                                                  • messja Re: faaacet :) 13.04.03, 01:07
                                                    ja_nek napisał:

                                                    Ci wymuskani gładcy faceci bez
                                                    > jednego włoska, są chyba mało męscy.


                                                    tja... janek ze swoim owlosieniem jest bardzo "mienski" hehehehehe:)
                                                  • jmx Re: faaacet :) 13.04.03, 02:42
                                                    Achhhhhhh....... tak sie rozmarzyłam, że dopiero teraz piszę...
                                                    nie Murzyn, nie Chińczyk, nie na motorze, owłosiony?... hmmmmm......
                                                    Tak! To na pewno czerwonoskóry Indianin na mustangu... "was nie dogoniat'" ;-)

                                                    Może zamiast wody brzozowej to jakieś reńskie delikatne i (a)romantyczne...

                                                    Ja mam zawsze kajdanki w pogotowiu, bo wiecie - nie znacie dnia ani godziny ;-)
                                                    Przyłączam się do rozkazu Odważnej: gdzie te walory?! Ja nic nie widzę!

                                                    No i piosenka na dobranoc:
                                                    "Dwaj Murzyni na pustyni
                                                    urządzili sobie bal,
                                                    jedli, pili i tańczyli,
                                                    a trzeciemu było żal".
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 13.04.03, 09:49
                                                    jms zdaje sie, że porośby nie pomagaja musimy wymyslec coś innego :))))
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 13.04.03, 09:48
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > > Co do wzrostu - Chińczycy nie osiągają mego wzrostu, więc to odpada:))) A
                                                    > owłosienie? W normie:) A tak na marginesie: Ci wymuskani gładcy faceci bez
                                                    > jednego włoska, są chyba mało męscy.


                                                    juz kiedys slyszałam taka toerię owlosienie a meskosc :))))), tylko ze ja nie
                                                    mówiłąm o gołej klacie pozbawionej włosków a o owłosieniu jak u
                                                    małpiszona :)))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 13.04.03, 10:34
                                                    Janku - dobrze, że chociaż kolor się zgadza :-))))) Ale skoro nie skomentowałeś
                                                    bruneta z szarymi oczyma, czyżbyś nim był ??? ;PPPP
                                                    Mam zwolnić - hmmmm..... to chyba jednak kwestia do uzgodnienia i dopasowania
                                                    szybkości do potrzeb :-)))))
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 13.04.03, 19:01
                                                    Mustang? Ten model to legenda:) Noga w gaz, wiatr we włosach:)

                                                    Pewnie, że owłosiony, łysy nie jestem:) poza tym, nieco łaskoczę, kiedy wiecie
                                                    co;) Odważna, w tym względzie wszystko w normie:) Zresztą sama się
                                                    przekonasz;)))
                                                    Przy kieliszku wina.......:)))

                                                    Reńskie czemu nie?
                                                    Gdzie tu piwniczka? Cytryno?

                                                    Jmx odłóż te kajdanki, aż takich urozmaiceń nie będzie;)))) i żadnych skór:)

                                                    Jak to gdzie te walory? Ja pokazuję swoje wyłącznie przy zachowaniu
                                                    wzajemności:)))
                                                    Co będę sam:)

                                                    Cytryno, oczy są zielone:), ciemne włosy... ktoś Ci przekablował:)))
                                                    Szybkość dostosowana do potrzeb, widzę, że znasz się na rzeczy:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 13.04.03, 21:23
                                                    Janku,
                                                    w piwniczce jest dzisiaj tylko z reńskich moje ulubione "Liebfraumilch" :-)))
                                                    No nie, zielonoooki brunet - tylko się zapatrzyć :-))) To kolor samochodu
                                                    powinienes do koloru oczu dopasować :PPPPPPPP
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 13.04.03, 22:46
                                                    ja_nek napisał:


                                                    > Pewnie, że owłosiony, łysy nie jestem:) poza tym, nieco łaskoczę, kiedy
                                                    wiecie
                                                    > co;) Odważna, w tym względzie wszystko w normie:) Zresztą sama się
                                                    > przekonasz;)))
                                                    > Przy kieliszku wina.......:)))

                                                    oczy są zielone:), ciemne włosy...

                                                    nie no ja się zakochałam :)))))) janku to kiedy to winko ???? :)))))))))))))
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 13.04.03, 23:46
                                                    Cytryno, to kobiety dobierają kolor auta do koloru lakieru do paznokci:)
                                                    Poprzednie auto było zielone (light), ale to czysty przypadek:)
                                                    Ja wolę przyjemną tablicę rozdzielczą i moc pod maską lekko pobudzającą
                                                    wyobraźnię. Nic to nadzwyczajnego, bo nie ma tam chromu ni białych zegarów, ale
                                                    mi wystarcza.
                                                    Pokaż węgrzyna co go masz w piwniczce, noce jeszcze mroźne:)

                                                    Odważna, winko będzie jak go Cytryna przyniesie:)
                                                    A lekko kręcone włosy też lubisz?:)
                                                  • jmx Re: faaacet :) 14.04.03, 02:45
                                                    Cytryno: mniam! skąd wiesz, że takie winko lubię? :-)
                                                    Imam takie pytanko: co to są "zmarszczyki"? Podobno masz cos takiego.
                                                    Z Janka taki brunet jak... e, nie powiem, co się będę narażać. Nawet kajdanek
                                                    nie mogę użyć ;-). I "lekko" kręcone... ahaaaaaaa... To ciekawe :-)

                                                    Odważna: to nie była prośba tylko r o z k a z. A wzajemność będzie tylko ktoś
                                                    musi zacząć. To mężczyźni są odważniejsi i powinni dawać przykład (dobry ;-)).

                                                    Janek: owszem Mustang, taki na cztery kopyta podkuwany z siodłem. Ale z
                                                    włosamiiiiiiiiiiii to się zgadza.... Ostatni Mohikanin
                                                    Howgh!

                                                    ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 14.04.03, 07:30
                                                    Jmx,, znaczy lubimy to samo :-)))Co wiecej, w świetle tego stwierdzenia chyba
                                                    muszę uzupełnić zapasy w piwniczce - postaram się dzisiaj :-)))
                                                    Co to są "zmarszczyki" to ja nie wiem, ale śmiem podejrzewać, że chodziło o
                                                    takie coś, co powoduje, że ludzie nie wyglądają tak świeżo, jak przed
                                                    dwudziestką:PPPP Ale całkowicie pewna nie jestem, bo może to
                                                    były "barszczyki"; w końcu tu kucharek sześć :PPPPPP
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 14.04.03, 11:32
                                                    Brunet, nie brunet:) Ciemne włosy ma:)))
                                                    Mam dać przykład? No to ja zdejmę.... zegarek:)))
                                                  • sunrise1 Re: faaacet :) 14.04.03, 11:41
                                                    Zdejmij, zdejmij ten zegarek. Wprawdzie jest wodoodporny, ale
                                                    nie musisz go testować, przy skrobaniu, a potem płukaniu ziemniaków.
                                                    Jeju, jaka jestem głodna, od piątku prawie nic nie jadłam

                                                    z:)))
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 14.04.03, 13:06
                                                    sunrise1 napisała:

                                                    >
                                                    > Jeju, jaka jestem głodna, od piątku prawie nic nie jadłam
                                                    >
                                                    > z:)))

                                                    hmm dieta cuuud?????????????????
                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 14.04.03, 13:09
                                                    A co dzisiaj na obiad ??????? i o której co ważniejsze ... tylko jak Janek
                                                    zdąży, jak nie ma zegarka???? :PPP
                                                  • sunrise1 eeeee tam 14.04.03, 13:16
                                                    Właśnie o to chodzi, że przydałoby mi się więcej jeść.
                                                    Niestety janek w pracy, bez zegarka , nie wiadomo, czy zdąży coś upitrasić,co
                                                    tu robić - lodówka świeci pustkami :)))

                                                    z:))
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 13:19
                                                    Jak lodówka z komputerem - to wysłać zamówienie :-))) A jak bez - to idziemy na
                                                    zakupy ????
                                                  • sunrise1 Re: eeeee tam 14.04.03, 13:25
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > Jak lodówka z komputerem - to wysłać zamówienie :-))) A jak bez - to idziemy
                                                    na
                                                    >
                                                    > zakupy ????



                                                    Proponuję tradycyjnie. Przez lodówkę zamawiam tylko i czasami książki.
                                                    A te ,jak wiadomo raczej są niejadalne .
                                                    A jak się rzucimy w wir zakupów, przejrzymy przy okazji parę ciekawych sklepów,
                                                    tylko....tragarza brak :)))

                                                    z:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 13:33
                                                    No tak, a my biedne małe kobietki, gdzie tam nam do siat :-( To co zrobimy ?
                                                    Albo dieta głodowa i oczyszczamy się z toksyn, albo szukamy tragarza
                                                    ....wielbłąda znaczy :PPPP
                                                  • sunrise1 Re: eeeee tam 14.04.03, 13:39
                                                    Ponieważ jestem już zdecydowana ( czyt. nastawiona psychicznie na wielkie
                                                    zakupy )- tragarz musi być :)
                                                    Może w zamian kupimy mu ze 2 kg schabu na jego przysmaki ? :)

                                                    z:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 13:42
                                                    Schabu???? Tak między oczy od razu ??? ;PPP Proponuję zacząć przekupstwo od
                                                    polędwicy - delikatniejsza jednak ;PPPP
                                                  • nadinek Re: eeeee tam 14.04.03, 13:49
                                                    ja proponuję pory w sosie beszamelowym...
                                                    tylko konieczny będzie expres.....
                                                    mogę sie dołączyć do zakupów??? a wielblondem nie będe;)
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 13:59
                                                    Brrrrr ... pory :-(((((( Mówią, że dobre, ale jakoś nie mam wewnętrznego
                                                    przekonania, po porach z rosołu :PPPPP
                                                    Wielbłądem to Tobie nawet być nie wypada :PPPPP Chyba, że coś z wielbłądziej
                                                    wełny by kupić ......
                                                  • nadinek Re: eeeee tam 14.04.03, 14:03
                                                    mniam...mniam....
                                                    przygotuję sprobujesz.... palce lizac:))))
                                                    nie będą się ciągnąć;)
                                                  • sunrise1 Re: eeeee tam 14.04.03, 14:07
                                                    nadinek napisała:

                                                    > mniam...mniam....
                                                    > przygotuję sprobujesz.... palce lizac:))))
                                                    > nie będą się ciągnąć;)

                                                    Pory pychotka.Wierz mi cytrynko . Na zupy Zapraszamy nadinku, będziemy sobie
                                                    doradzać:)

                                                    z:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 14:15
                                                    No dobrze, namówiłyscie mnie na ten eksperyment kulinarny... ale na Waszą
                                                    odpowiedzialność !!!!!
                                                    Wolałabym wszelako szpinak .....
                                                  • nadinek Re: eeeee tam 14.04.03, 14:19
                                                    brokuły ????? mniam mniam...
                                                    Ty zapewniasz zaplecze ...
                                                    a my z porami.... zjawimy się u Ciebie:)))) nie pożałujesz:)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 14:23
                                                    brokuły też mogą być ... na parze gotowane :PPP
                                                  • nadinek Re: eeeee tam 14.04.03, 14:26
                                                    Ale u Ciebie prawda?????
                                                    jeszcze potrzebujemy nie tylko wielblada ale i sprzątacza...;)

                                                    Taki z miotłą.... tańczący na miotle...przepasany ściereczką...
                                                    rozmarzyłam się:)
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 14:39
                                                    taka męska baba Jaga ????? ;PPPPP
                                                  • nadinek Re: eeeee tam 14.04.03, 14:47
                                                    Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee!

                                                    przedmiot pożądania :)))
                                                  • kwasna_cytryna Re: eeeee tam 14.04.03, 14:49
                                                    Mroczny przedmiot pożądania ???? Taki mroczny, że aż dech w piersi zapiera ??
                                                  • nadinek powalający..... 14.04.03, 15:04
                                                    powalający przedmiot pożądania ;)))

                                                    mroczna strona...ma być tajemnicza :)))))
                                                    ale nie jakiś przestępca;)
                                                  • kwasna_cytryna Re: powalający..... 14.04.03, 15:24
                                                    jednym słowem mężczyzna naszych marzeń ????
                                                  • nadinek Re: powalający..... 14.04.03, 15:28
                                                    znowu wyjdę na jakąś marzycielkę.....

                                                    ale taki mężczyzna marzeń, w marzeniach i przy kuchni by się przydał;)
                                                  • kwasna_cytryna Re: powalający..... 14.04.03, 15:35
                                                    Przy kuchni i w kuchni ;PPPP
                                                    Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi sie, że chyba kazdy nosi w sobie jakiś
                                                    wyidealizowany obraz partnera czy partnerki. Stąd określanie np. typu urody
                                                    swojego ideału. Tyle, że w tym ideale najczęściej na dalszy plan są spychane
                                                    cechy charakteru, jakie on czy ona powinni posiadać. Chyba stąd biorą się
                                                    rycerze na białych koniach ..
                                                  • nadinek Re: powalający..... 14.04.03, 15:39
                                                    Taaak chcę rycerza...
                                                    a charakter może po ślubie uda mi się go odmienić ;)
                                                  • kwasna_cytryna Re: powalający..... 14.04.03, 15:43
                                                    Nadinku, toż po ślubie nigdy chyba nikomu nikogo nie udało sie zmienić :PPPP
                                                    Odważna, a Ty z czego sie znowu odchudzasz??????
                                                  • odwazna Re: powalający..... 14.04.03, 16:21
                                                    kwasna_cytryna napisała:
                                                    a Ty z czego sie znowu odchudzasz??????

                                                    jak to z czego?????????????? z tłuszczu ............ za uszami :))))
                                                  • odwazna Re: powalający..... 14.04.03, 15:39
                                                    noo nie zglodniałam a od dzis jestem na diecie buuuuuuuu
                                                  • nadinek Re: powalający..... 14.04.03, 15:46
                                                    nie uda się zmienić????
                                                    a ja to w książkach czytałam... ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: powalający..... 14.04.03, 15:51
                                                    a Ty wierzysz w to, co w ksiażkach piszą ????? życie to nie je bajka - to bajka
                                                    kończy sie słowami " i żyli długo i szczęśliwie " :-)))))))))
                                                  • nadinek Re: powalający..... 14.04.03, 16:25
                                                    Nie pozbawiaj mnie złudzeń :))))))
                                                    Tak bardzo w to wierzyłam...

                                                    < teraz rwę włosy z głowy ...>
                                                  • kwasna_cytryna Re: powalający..... 14.04.03, 16:29
                                                    Odważna...ja chcę ten tłuszcz zobaczyć !!!!!!!!!!!!!

                                                    Nadine, też mi sie chce w bajki wierzyć, ale jakoś one ostatnio koszmarne :PPP
                                                    Nie nadają się ani dla dzieci, a tym bardziej dla dorosłych :-)))) Ale może
                                                    wrócimy do klasyki ?????? :-)))))
                                                  • odwazna Re: powalający..... 14.04.03, 16:29
                                                    nadinek napisała:

                                                    > Nie pozbawiaj mnie złudzeń :))))))
                                                    > Tak bardzo w to wierzyłam...
                                                    >
                                                    > < teraz rwę włosy z głowy ...>

                                                    nadinek nie wyrywaj, daj chociaz na peruke :)))))))))
                                                  • nadinek Re: powalający..... 14.04.03, 16:39
                                                    Na peruke nie nadają się..;(

                                                    A jak w bajki i romansidla nie wierzyć to pozostaje szara rzeczywistość...
                                                    która na dodatek boli????
                                                    Mmmmmmmmmmm wolę bujać w obłokach :-) z ...porami...ale to brzmi
                                                    brrrrrrrr dla ucha
                                                  • odwazna Re: powalający..... 14.04.03, 16:50
                                                    nadinek napisała:

                                                    > > Mmmmmmmmmmm wolę bujać w obłokach :-) z ...porami...ale to brzmi
                                                    > brrrrrrrr dla ucha
                                                    no tak pora na bojanie w porach bo taka pora roku hmmmmmmmmmm ja jzu zaczynam
                                                    za jakies 2h bedzie dorsz :))))))
                                                  • nadinek Re: eeeee tam 14.04.03, 14:17
                                                    jaki kierunek i gatunek sklepów obieramy???
                                                    exlusssssssive?????
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 14.04.03, 11:30
                                                    jmx napisała:

                                                    > Cytryno: mniam! skąd wiesz, że takie winko lubię? :-)
                                                    > Imam takie pytanko: co to są "zmarszczyki"? Podobno masz cos takiego.
                                                    > Z Janka taki brunet jak... e, nie powiem, co się będę narażać. Nawet kajdanek
                                                    > nie mogę użyć ;-). I "lekko" kręcone... ahaaaaaaa... To ciekawe :-)
                                                    >
                                                    > Odważna: to nie była prośba tylko r o z k a z. A wzajemność będzie tylko ktoś
                                                    > musi zacząć. To mężczyźni są odważniejsi i powinni dawać przykład (dobry ;-)).
                                                    >

                                                    jmsx kajdanek nie mozesz ale zamiast nich pończochy mogą byc w sumie efekt
                                                    taki sam :)))))
                                                    hmm rozkaz no w sumie jak inaczej te slowa zrozumiec tylko czy ktoś sie
                                                    odważy odważnie :))))))
                                                    wiesz "słaba płeć" czasem jest odważniejsza :)))))
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 14.04.03, 11:27
                                                    ja_nek napisał:
                                                    > Odważna, winko będzie jak go Cytryna przyniesie:)
                                                    > A lekko kręcone włosy też lubisz?:)


                                                    Kwaśna przyniesie winko ja moge kieliszki :)
                                                    hmm janku to ty baranek mniam mniam :)))) hale kiedys mialam w zasiegu
                                                    reki :))))
                                                    jescze by sie przydał zgrabniutki tyłeczek :)))))
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 14.04.03, 16:54
                                                    No tak wróciłem z pracy, obiadu nie ma i kobiet również:)
                                                    Chyba coś zamówię. Moze jakaś pani przywiezie tu pizzę i się dołączy do mnie
                                                    samotnego?;)))

                                                    Szpinak jest absolutnie wykluczony:)))
                                                    Marzycielki, ech, teraz myślą o muskularnych sprzątaczach przepasanych tylko
                                                    ściereczką. Kobieto, puchu marny;))))))
                                                    A co do tyłeczka to i vice-versa;)))
                                                    Ja nie baran:))))

                                                  • odwazna Janek pomyśl :)))) 14.04.03, 20:12
                                                    Janku a nie pomyslałeś ze moze byc nagroda?????????
                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 14.04.03, 21:29
                                                    kto się na obiad spóźnia ten je pizzę :PPPP
                                                    polędwiczka była pychotka....a z muskularnego przystojniaka została tylko
                                                    ściereczka :PPPP
                                                  • odwazna Re: faaacet :) 14.04.03, 22:40
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > a z muskularnego przystojniaka została tylko
                                                    > ściereczka :PPPP
                                                    >
                                                    Kwasna cożeś nieborakowi zrobiła ?????????????????????
                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 14.04.03, 23:08
                                                    Jak co ... obiad zjadłam :PPPPPP
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 14.04.03, 23:18
                                                    Ja do nagród odbierania skory:)))Ale mogłabyś wyskoczyć z pudełka z czerwoną
                                                    kokardą:) poza tym dopiero teraz jest po 23-ej:)
                                                    A gdzie kostki po tym phi! przystojniaku? Cytryno kręcisz:)

                                                  • kwasna_cytryna Re: faaacet :) 14.04.03, 23:21
                                                    w kości to my z Odważną właśnie gramy :PPPPPP
                                                  • ja_nek Re: faaacet :) 15.04.03, 00:03
                                                    Do tego hazardzistki:)))
                                                  • jmx zegarek... 15.04.03, 02:14
                                                    To wy sobie tu kanibalujecie beze mnie? Niedobre! żeby chociaż jakieś jedno
                                                    włokienko mięśniowe zostawiły... ech, absens carens, niestetyyyy.
                                                    A na piwniczkę to sie piszę, oczywiście PO uzupełnieniu zapasów ;-)

                                                    Janku, jest juz po drugiej, chyba nie tylko zegarek zdjąłeś....? ;-)
                                                  • jmx Specjalna prośba do Janka 15.04.03, 02:23
                                                    Właśnie przeczytałam, że Messja Ci zazdrości Twego owłosienia....
                                                    Więc mam taką prośbę, jako Twoja polic_jan_tka: chyba powinieneś sie ogolić dla
                                                    dobra Forum Romantica....
                                                    Odważna może trzymać brzytwę, skoro ma takiego nicka, a Cytryna przyniesie wodę
                                                    utlenioną - w razie czego.
                                                    ;-)
                                                  • kwasna_cytryna Re: dylemat 15.04.03, 07:16
                                                    No i co ja teraz mam zrobić?? Z jednej strony ogolony a z drugiej zjedzony ??
                                                    Który wariant jest prawdziwy ? To jak się nazywa ten program w TV, gdzie trzeba
                                                    zgadnąć, kto kłamał ???
                                                  • odwazna program :))) 15.04.03, 09:01
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    To jak się nazywa ten program w TV, gdzie trzebazgadnąć, kto kłamał ???
                                                    program się zwie "uwierz Meccyji" oraz jego brat "Meccyja przebacz mi":)))))
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 09:05
                                                    ooo... a kiedy to nadają ?????? ;PPPP
                                                  • odwazna Re: program :))) 15.04.03, 09:10
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > ooo... a kiedy to nadają ?????? ;PPPP

                                                    nadaja różnie i wiąże się to z choroba zwaną która występuje wraz ze wzrostem
                                                    poziomu estrogenu :) cos tam z pomarszczona skórka było nie pamietam :)))
                                                    ale zawsze w porze najwiekszej oglądalności bez przerywiników reklamowych :)))
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 09:16
                                                    A gdzie resztki ściereczki????
                                                    Na kostki sie nie zalapalam...:(
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 09:39
                                                    pomarszczuna skórka???? to mi się kojarzy z cellulitem !!!!!! a cellulit z
                                                    wieczną walką, która kosztuje majątek :-((((((((

                                                    to ściereczki też nie zostało ??? ciekawe kto miał taki apetyt ???????!!!!!!
                                                  • odwazna Re: program :))) 15.04.03, 09:44
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    ciekawe kto miał taki apetyt ???????!!!!!!
                                                    >
                                                    bosze a gdzie gąbka i płyn do mycia naczyn?????????????????????????????????????
                                                    węsze tu sabotaż
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 09:45
                                                    no Ty konsumowalaś... i nie podzieleiłaś się ;)
                                                    W sprawie skórki pomarańczowej.. chętnie posłuże radą:) -
                                                    jak ją zdobyć;)
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 09:51
                                                    jak ją zdobyć ?????? a to nie jest ta, co pozostaje po obraniu na deser
                                                    pomarańczy ??????????
                                                  • odwazna Re: program :))) 15.04.03, 09:56
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > jak ją zdobyć ?????? a to nie jest ta, co pozostaje po obraniu na deser
                                                    > pomarańczy ??????????
                                                    >
                                                    kwasna podziele sie chcesz>>>>
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 09:59
                                                    skórką??????????:PPPPPP
                                                    czy pomarańczą ???? ;PPPPPPPPPPPP
                                                  • odwazna Re: program :))) 15.04.03, 10:04
                                                    kwasna_cytryna napisała:

                                                    > skórką??????????:PPPPPP
                                                    > czy pomarańczą ???? ;PPPPPPPPPPPP

                                                    a posiadam obie :)))
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 10:17
                                                    sabotaż ????
                                                    Plyn do mycia naczyń na pomarańczową skórkę??? <hit>
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 10:26
                                                    to ja proszę na jutro sałatkę owocową z pomarańczą ;PPPP
                                                    skórkę chciałam wrogom oddać, ale przypomniało mi się, że święta idą, to może
                                                    ją tym płynem do naczyń wyszorować, potem sparzyć, i zużyć do serniczka ?????
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 11:08
                                                    Nie bądzmy samolubne:))

                                                    skórki pod dostakiem...
                                                    chyba ze dla niektórych skórkę z pomarańczy zmienimy na słoninkę;)
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 11:33
                                                    sądząc po kanibaliźmie, który się tu odbył, to mamy "zwierzątka" mięsożerne ;PPP
                                                    to ciemny chlebek trzeba dzisiaj kupić ....
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 11:35
                                                    na zakwas???????????
                                                  • kwasna_cytryna Re: program :))) 15.04.03, 11:50
                                                    kwas to robią w Polsce Wschodniej ..... nikogo tu nie mamy z okolic
                                                    Białegostoku :-((((

                                                    P.S. Może nowy wątek, bo ten coraz gorzej mi się otwiera ????
                                                    taki "kurs gotowania ...." ????
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 11:54
                                                    mnie cały czas fatalnie sie otwiera...
                                                    to co kółko gospodyń ? czy przez żołądek do serca?????
                                                  • odwazna Re: program :))) 15.04.03, 12:23
                                                    nadinek napisała:

                                                    > mnie cały czas fatalnie sie otwiera...
                                                    > to co kółko gospodyń ? czy przez żołądek do serca?????

                                                    nadinek ja jestem na diecie wiec mnie kwasna uczy gotowac :)))))))))))
                                                  • nadinek Re: program :))) 15.04.03, 12:32
                                                    Ja też na diecie....
                                                    dlatego cały czas wsciekła z głodu brrrrrrrrrrr
                                                    ja nie chcę gotować...nawet dla kogoś, wtedy ślinka cieknie
                                                  • apf Re: program :))) 18.04.03, 18:50
                                                    nadinek napisała:

                                                    > Ja też na diecie....
                                                    > dlatego cały czas wsciekła z głodu brrrrrrrrrrr
                                                    > ja nie chcę gotować...nawet dla kogoś, wtedy ślinka cieknie

                                                    czasami urządzam orgie kulinarne, tylko 2k kalorii:)
                                                  • ja_nek Re: program :))) 28.07.03, 12:26
                                                    Dla osób, które zastanawiają się o co chodzi, niech poczytają sobie o ekscesach
                                                    messji. Nie wiadomo czy czytając ją: płakać czy śmiać się.

                                                    Pozdrawiam
                                                    janek
                                                  • messja epilog 28.07.03, 12:41
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Dla osób, które zastanawiają się o co chodzi, niech poczytają sobie o
                                                    ekscesach
                                                    >
                                                    > messji. Nie wiadomo czy czytając ją: płakać czy śmiać się.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                    > janek

                                                    za to wiadomo janku, co z toba sie w tej chwili dzieje, skoro mimo obietnicy,
                                                    ze bedziesz mnie ignorowal i ze dla ciebie nie istnieje zadajesz sobiesz tyle
                                                    trudu by wyszukac stary watek i sklaniac bogu winnych uczestnikow forum do
                                                    czytania ponad trzystu wypowiedzi:P

                                                    messja
                                                  • ja_nek Re: epilog 28.07.03, 14:49
                                                    Czyżbyś się jednak wstydziła tego cyrku, jaki zrobiłaś na tym wątku, że
                                                    nazwałaś to epilogiem? Poniosło Cię i można było ocenić kim jesteś?
                                                    No tak, sytuacja wymknęła Ci się spod kontroli.
                                                  • messja Re: epilog 28.07.03, 15:26
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Czyżbyś się jednak wstydziła tego cyrku, jaki zrobiłaś na tym wątku, że
                                                    > nazwałaś to epilogiem? Poniosło Cię i można było ocenić kim jesteś?
                                                    > No tak, sytuacja wymknęła Ci się spod kontroli.

                                                    janku mowisz od rzeczy znowu. zaczynam podejrzewac, ze jestes troche
                                                    nieprzytomny, mowiac delkatnie. jasli JA zrobilam tutaj cyrk, to trudno mi
                                                    zarzucac, ze wymknela mi sie sytuacja spod kontroli.

                                                    chesz osiagnac zbyt wiele i stad zaprzeczasz sam sobie w zeldwie 3 zdaniach.
                                                    chcesz mnie z jednej strony oskarzyc o swiadome sterowanie moim cyrkiem, a z
                                                    drugiej strony zarzucic bierne uczestnictwo w twoim cyrku.
                                                    znowu sie zaplatales jasiu:)

                                                    a epilog byl tylko dlatego, ze nie sadzilam, ze ktos jeszcze zechce pisac na
                                                    tym watku. bo i po co? przeciez juz dawno minal 1kwietnia, chociaz ty zdawasz
                                                    sie tego nie zauwazac:)
                                                  • ja_nek Re: epilog 29.07.03, 13:54
                                                    messja napisała:

                                                    > ja_nek napisał:
                                                    >
                                                    > > Czyżbyś się jednak wstydziła tego cyrku, jaki zrobiłaś na tym wątku, że
                                                    > > nazwałaś to epilogiem? Poniosło Cię i można było ocenić kim jesteś?
                                                    > > No tak, sytuacja wymknęła Ci się spod kontroli.
                                                    >
                                                    > janku mowisz od rzeczy znowu. zaczynam podejrzewac, ze jestes troche
                                                    > nieprzytomny, mowiac delkatnie.
                                                    Ty masz coś wspólnego z delikatnością? Czyżby?

                                                    > znowu sie zaplatales jasiu:)
                                                    Jak jak ja, ale ty. Miotasz się, plujesz, wyzywasz, czego więcej trzeba aby
                                                    patrzeć na ciebie z politowaniem?

                                                    > a epilog byl tylko dlatego, ze nie sadzilam, ze ktos jeszcze zechce pisac na
                                                    > tym watku. bo i po co? przeciez juz dawno minal 1kwietnia, chociaz ty zdawasz
                                                    > sie tego nie zauwazac:)
                                                    Ty nie zauważasz do dziś moich żartów na tym wątku z Cytryną i innymi, bo
                                                    reagowałaś histerycznie. Mała biedna dziewczynka...
                                                  • messja Re: epilog 29.07.03, 16:53
                                                    > Ty masz coś wspólnego z delikatnością? Czyżby?

                                                    udam, ze nie zauwaze zlosliwosci. nie chce, zeby twoje wielbicielki (ups, co
                                                    juz ich nie ma?:) przestrasszyly sie, ze jestes zlosliwy:)

                                                    >
                                                    > > znowu sie zaplatales jasiu:)
                                                    > Jak jak ja, ale ty.

                                                    jak jak ja? a jak jak ty? czy to jakas pisenka?:))))


                                                    Miotasz się, plujesz, wyzywasz, czego więcej trzeba aby
                                                    > patrzeć na ciebie z politowaniem?

                                                    co takiego? przeciesz wykazalam ci tylko, ze piszesz bzdury. to nie to samo
                                                    co "miotac sie, pluc, wyzwyc". a politowanie w tym przypadku to juz naprawde
                                                    dziwnie wyglada:P

                                                    > Ty nie zauważasz do dziś moich żartów na tym wątku z Cytryną i innymi, bo
                                                    > reagowałaś histerycznie. Mała biedna dziewczynka...

                                                    a co konkretnia nazywasz histeria, bo o ile pamietam, ja cie grzecznie tylko
                                                    poprosilam.

                                                    martwisz mnie coraz bardziej. wszystko ci sie miesza. moze za dlugo juz piszesz
                                                    na forum?:)
                                                  • ja_nek Re: epilog 29.07.03, 20:03
                                                    messja napisała:

                                                    > nie chce, zeby twoje wielbicielki (ups, co
                                                    > juz ich nie ma?:) przestrasszyly sie, ze jestes zlosliwy:)
                                                    Ta twoja troska o innych. Czyżbyś im czegoś zazdrościła? Ty się i tak nie
                                                    załapiesz, budzisz odrazę. Niezależnie od tego jak skąpo się ubierzesz,
                                                    myślisz, że jeśli przyjdziesz najskąpiej ubrana to wywrzesz wrażenie? Jedno
                                                    spotkanie FR było ciekawe w obserwacje.

                                                    > jak jak ja? a jak jak ty? czy to jakas pisenka?:))))
                                                    Pisenka?

                                                    > co takiego? przeciesz wykazalam ci tylko, ze piszesz bzdury. to nie to samo
                                                    > co "miotac sie, pluc, wyzwyc". a politowanie w tym przypadku to juz naprawde
                                                    > dziwnie wyglada:P
                                                    Przy tobie w sam raz. Ale trudno przyjąć do wiadomości. To podobno normalne w
                                                    twoim stanie wzburzenia.

                                                    > a co konkretnia nazywasz histeria, bo o ile pamietam, ja cie grzecznie tylko
                                                    > poprosilam.
                                                    Och twoja grzecznośc widoczna jest non-stop.

                                                    > martwisz mnie coraz bardziej. wszystko ci sie miesza. moze za dlugo juz
                                                    piszesz
                                                    > na forum?:)
                                                    Jeszcze długo popiszę, to ty wymiękasz
                                                  • messja Re: epilog 29.07.03, 21:27
                                                    Ty się i tak nie
                                                    > załapiesz, budzisz odrazę. Niezależnie od tego jak skąpo się ubierzesz,
                                                    > myślisz, że jeśli przyjdziesz najskąpiej ubrana to wywrzesz wrażenie? Jedno
                                                    > spotkanie FR było ciekawe w obserwacje.

                                                    skoro do tej pory, tak bardzo ci utkwilo w glowie, w co bylam ubrana janku, to
                                                    odraza musi byc dosc szczegolnego rodzaju:)))))))
                                                    troche mnie zaskoczyles, myslalam, ze gustujesz w bardziej meskich sywetkach,
                                                    ale pochlebiasz mi troche zainteresowaniem moja garderoba, chociaz nie
                                                    przypominam sobie, zeby byla skromna. chyba, ze rozbierales mnie wzrokiem:)
                                                    no i twoje zarzuty, robia sie coraz bardziej gorace. czy przypomnisz sobie
                                                    jeszcze cos pikantnego, o czym nikt nie wie? moze probowala cie pocalowac?:)
                                                    (troche mi sie niedobrze zrobilo, gdy sobie o tym pomyslalam:)
                                                    >
                                                    > Przy tobie w sam raz. Ale trudno przyjąć do wiadomości. To podobno normalne w
                                                    > twoim stanie wzburzenia.

                                                    wzburzenie? a czym mialabym sie wzburzyc? przeciez mowisz coraz bardziej bez
                                                    sensu. to twoj problem.
                                                    >
                                                    > > a co konkretnia nazywasz histeria, bo o ile pamietam, ja cie grzecznie tyl
                                                    > ko
                                                    > > poprosilam.
                                                    > Och twoja grzecznośc widoczna jest non-stop.

                                                    czyli nie bylo jednak histeri. no widzisz i po co tak zmyslac. robisz sobie
                                                    tylko krzywde, zmyslajac ciagle takie bzdury.

                                                    > > martwisz mnie coraz bardziej. wszystko ci sie miesza. moze za dlugo juz
                                                    > piszesz
                                                    > > na forum?:)
                                                    > Jeszcze długo popiszę, to ty wymiękasz

                                                    wiem janku, ze bedziesz tu dlugo pisal. co nie znaczy, ze nie "wymiekasz":)))
                                                    bo mysle, ze tak:)))
                                                  • messja krowa janka 10.04.03, 14:23
                                                    > Brawo, znasz wiele podobnych słów?

                                                    cham, ktory obrzucil mnie inwektywami, uczy mnie ortografi, poprawia literowki
                                                    i robi wyrzuty z powodu niezbyt eleganckiego slownictwa:)))))))))))
                                                    ten to ma tupet! to tak jakbym mu zwymitowala na ubranie poczym zwracal mu
                                                    uwage, ze zle dobral sobie skarpetki do krawata:))))


                                                    >
                                                    > messja napisała:
                                                    > > (...) a caly czas o mnie. jak na
                                                    > > faceta, kotry mnie nie lubi, dosc dziwne zachowanie. ale coz, juz mowilam,
                                                    > ze
                                                    > > janek nie wiele ma z prawdziwego faceta:)
                                                    >
                                                    > Jakbym cię "lubił", to byłbym prawdziwym facetem, wiem.
                                                    > Ale cię nosi, znowu byk, tym razem w ostatnim zdaniu.

                                                    nie. jakby janek byl prawdziwym facetem, to raczej zwracalby uwage, na kobiety,
                                                    kotre lubi, szanuje, podziwia i kocha. prawdziwy mezczyzna, kiedy napotyka na
                                                    kobiete, ktorej z jakis powodow (nadal nie wiem jakich - bo moje "przestepstwo"
                                                    polegalo na wyrazeniu osobistej opini na temat jednego, konkretnego zartu, do
                                                    czego mialam pelne prawo) nie lubi i nie szanuje okreslonej kobiety, nie ujada
                                                    w jej kierunku pod byle pretekstem jak niedojrzala gowniara, po to by
                                                    sobie "zadoscuczynic" doznane "krzywdy":)

                                                    nie sadze, zeby to janek zrozumial, chociaz jest pod tym wzgledem na tym
                                                    forum "meskim" ewenementem.


                                                    > Cytryno jak tam obiad? Stół jest gotowy, niestety sąsiedztwo stuka w ściany,
                                                    > więc jest głośno. Jak to ostatecznie się nazywa, co pitrasisz dla naszej
                                                    trójki
                                                    >
                                                    > z warzyw?
                                                    > Wiesz, ten sznycel wygląda całkiem apetycznie:)
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 10:43
                                                    > A wiecie co? Powinniśmy otworzyć jakąś knajpkę (budkę?), będzie dobre
                                                    jedzonko
                                                    > a do popicia "denatudar". To chyba bardzo ekskluzywne wino, nigdy o takim nie
                                                    > słyszałam. A wy?
                                                    > A na zapleczu.... ;-))))))))))))
                                                    >

                                                    jakby co, to janek napewno udzieli ci dalszych informacji. to on tu wspomnial o
                                                    tym trunku pierwszy. moze jak go ladnie poprosisz to da ci nawet sprobowac?:)))

                                                    a swoja droga widze, ze masz ekskluzywne upodobania:)
                                                  • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark 09.04.03, 00:38
                                                    > A że buzię nadweręża sąsiadka m? Cóż, powinniśmy się przyzwyczaić:)

                                                    to ja sie przyzwyczajam do prowokacji "sasiada" j, kotry potem zgrywa sie na
                                                    ofiare...

                                                    p.s.
                                                    prpopnuje ugotowac j, jako kozla ofiarnego w sosie wlasnym z dodatkiem jego
                                                    malej marchewki tudziez mikroskopijnego groszku... taki a la "mezczyzna" na pol
                                                    buzi:)
                                          • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark janka 07.04.03, 00:23
                                            ja_nek napisał:

                                            co do folwarku: slusznie. dlatego tez i jeszcze dlatego, ze sam kiedys glosiles
                                            piekna teze o "niepsuciu" watkow i bardzo wygrazlaes mi z tego powodu palcem,
                                            badz teraz tak uprzejmy i nie psuj mojego watku niesmacznymi zartami skoro cie
                                            grzecznie o to prosze.

                                            mozesz zalozyc 35 albo 84 watki i sobie tam uprawiac skrobanie marchewki z
                                            cytryna, albo kazda inna dowolnie dobrana panienka. przyzekam, ze nie bede sie
                                            wtracac. inaczej zaczne podejrzewac, ze robisz to z czystej zlosliwosci.

                                            > P.S. Mamy po sąsiedzku pieniacza w damskich ciuchach Cytryno. Iście polska
                                            > specjalność...

                                            ??? a wiec w tym co mowili kawal i apf byly ziarna prawdy...
                                            a jakie damskie ciuchy pociagaja cie najbardziej? sukienki, czy tylko bielizna?
                                            • ja_nek Re: Romantica to nie prywatny folwark janka 07.04.03, 09:10
                                              Do Ciebie messjo nigdy nie dotrze, że jesteś pieniaczką. Jesteś niereformowalna.
                                              Będę pisał tam, gdzie mi się żywnie podoba, a tobie nic do tego.

                                              Cytrynko, nie skop tej żmiji słowem, obowiązuje stosowna ustawa o ochronie
                                              ginących gatunków...



                                              • messja Re: Romantica to nie prywatny folwark janka 07.04.03, 09:57
                                                ja_nek napisał:

                                                > Do Ciebie messjo nigdy nie dotrze, że jesteś pieniaczką. Jesteś
                                                niereformowalna
                                                > .

                                                a ty jak zwykle jestes "sympatyczny" i "wrazliwy":)
                                                tylko w takim razie zadaj sobie pytanie: co tutaj robi taki mily, sympatyczny,
                                                wrazliwy i spokojny, opanowany i rozsadny mezczyna za jakiego chcesz uchodzic?
                                                skoro na spokojna prosbe, bys poszedl gdzie indziej z zartami, ktore mi sie nie
                                                podobaly, odpowiadasz obrazliwymi epitetami?
                                                zastanow sie nad soba, zanim w kogokolwiek rzcusz obrazliwe slowa, bo nie
                                                robisz tego po raz pierwszy.

                                                i jeszcze jedno, mezyczyzna, ktory musi sie uciekac do brazliwych epitetow, by
                                                w swoim mniemaniu moc odgryzc sie kobiecie, nie jest wart miana mezczyzny...
                                                twoje slowa wiec swiadcza znowu tylko o tobie, o tym czym naprawde jest ta
                                                twoja "wrazliwosc" - jedna wielka fikcja literacka po to by mamic naiwne
                                                panienki...

                                                > Będę pisał tam, gdzie mi się żywnie podoba, a tobie nic do tego.

                                                oczywisci, ze mnie wiele do tego. a to zdanie ci przypomne jeszcze kiedys,
                                                kiedy byc moze nie bedziesz chcial zartow w moim wykonaniu na twoim watku:)
                                                tylko nie mow, ze ja jestem "zmija", przeciez to ty tutaj prowokujesz...:)
                                                • maarbela na wymioty sie zbiera 07.04.03, 14:13
                                                  messja napisała:

                                                  >
                                                  > i jeszcze jedno, mezyczyzna, ktory musi sie uciekac do brazliwych epitetow,
                                                  by
                                                  > w swoim mniemaniu moc odgryzc sie kobiecie, nie jest wart miana mezczyzny...
                                                  > twoje slowa wiec swiadcza znowu tylko o tobie, o tym czym naprawde jest ta
                                                  > twoja "wrazliwosc" - jedna wielka fikcja literacka po to by mamic naiwne
                                                  > panienki...
                                                  >


                                                  Janek, tylko czycha na serca niewieście,niech sobie lepiej idzie na gadu-
                                                  gadu, a nie udaje nieszcześnika- romantyka.
                                                  Mami je wszystkie ,a one biedactwa widocznie w potrzebie, ni mogą się
                                                  zdecydować jasio czy segiuszek, czy quickleyek dobrze zbudowany,
                                                  to nie są flirty tylko niesmaczny podryw
                                                  blłęęęęęęęęę żygać się chce !
                                                  • ja_nek Do messji 07.04.03, 19:04
                                                    Wiesz ja mogę rozmawiać z damą, ale nie muszę być miły dla żmij.
                                                  • ja_nek Do Maarbeli 07.04.03, 19:09
                                                    Tak miła jesteś dla każdego faceta?
                                                    Niesmaczny podryw, hehe.
                                                    A ja czyham na serca niewieście?
                                                    Jeszcze tak dobrze się nie bawiłem jak teraz kiedy to przeczytałem:)
                                                  • messja ogolnie, z chamem nie bede rozmawiac. 07.04.03, 20:51

                                                    > Wiesz ja mogę rozmawiać z damą, ale nie muszę być miły dla żmij.

                                                    moglabym sie na tej samej zasadzie odciac: a ja cenie sobie opinie mezczyzn a
                                                    nie gowniarzy ktorzy znaja jedynie maniery z pod "budki z denaturatem"...
                                                    ale nie lubie sposobem janka zanizac poziomu wypowiedzi.

                                                    zamiast tego stwierdzam, ze teraz duzo lepiej rozumiem stanowisko janka w
                                                    sprawie mario2 bo widze, ze podobnie jak on nie ma poczucia humoru i kiedy
                                                    brakuje mu argumetow siega po inwektywy.
                                                    tak niewiele trzeba, by za piekna maska roamntyka ukazalo sie prawdziwe oblicze
                                                    chama...
                                                    smutne, ale prawdziwe.
                                                    ot i ukazal sie maly czlowiek wypelniony frazesami jak balon powietrzem...
                                                  • ja_nek Re: ogolnie, z chamem nie bede rozmawiac. 08.04.03, 01:41
                                                    > tak niewiele trzeba, by za piekna maska roamntyka ukazalo sie prawdziwe
                                                    oblicze chama...
                                                    Jak niewiele potrzeba by na forum, które ma czemuś służyć spotkać zazdrosną o
                                                    inne kobiety panienkę. Mieniącą się na codzień przyjacielem cierpiących. Ale
                                                    kiedy się nie zgodzą z nią, zniszczy jadem i ironią każdego.
                                                    Nie wierzycie? Poczekajcie, to zobaczycie.
                                                    Tak się składa, że to forum tętniło zyciem dopóki się nie pojawiła messja i
                                                    każdego, kto ma ine zdanie musiała zrazić i poniżyć.
                                                    Upokorzyć i osmieszyć - to są metody messji.
                                                    Niskie jak ona sama.
                                                    A jeśli ktoś nadal pisze tu, to chodzi za nim i obrzuca błotem.

                                                    CHOĆ WIĘCEJ SAMA WYRZĄDZIŁA MU ZŁA

                                                    Więc nie mów Marchewko o byciu gentlemanem, nie myl tego pojęcia z chłopcem do
                                                    bicia. A o moja kulturę dbać nie musisz i nie martw się, nie znasz genezy tego
                                                    sporu z messją, więc bądź uprzejma mnie nie oceniać.
                                                    A przede wszystkim nie oceniaj seansu tuż po wejściu, gdy okaze się, że weszłaś
                                                    pod koniec.
                                                  • messja cham szybko sie przebral w wytarty mundurek ofiary 08.04.03, 03:01
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Jak niewiele potrzeba by na forum, które ma czemuś służyć spotkać zazdrosną o
                                                    > inne kobiety panienkę.

                                                    jasne. skoro nazywam agresywne zachowanie janka po imieniu, to okazuje sie, ze
                                                    jestem o niego zazdrosna. trudno duskutowac z tak "logocznie"
                                                    wyciagnietymi "wnioskami":)


                                                    Mieniącą się na codzień przyjacielem cierpiących. Ale
                                                    > kiedy się nie zgodzą z nią, zniszczy jadem i ironią każdego.
                                                    > Nie wierzycie? Poczekajcie, to zobaczycie.

                                                    komentarz:
                                                    mamy tu do czynienia z aktem desperacji. janek widzac, ze inwektywy i
                                                    obrzucanie blotem, nie pomogly mu w udowdnieniu jego "racji" rzuca sie na
                                                    ostania deske ratunku: probuje przekonac wszysystkich, ze osobisty wrog janka,
                                                    to wlasciwie wrog calej Romantica. teraz iwdac jasno kto uwaza, ze Romantica to
                                                    on sam, we wlasnej osobie:)

                                                    > Tak się składa, że to forum tętniło zyciem dopóki się nie pojawiła messja i
                                                    > każdego, kto ma ine zdanie musiała zrazić i poniżyć.
                                                    > Upokorzyć i osmieszyć - to są metody messji.

                                                    I znowu janek "czuje i cierpi" za miliony:)
                                                    zniechecony rola oprawcy ( bo zorienotwal sie, ze przy okazji przeciez widac,
                                                    co naprawde w nim siedzi:)), szybko przeszedl na z gory upatrzona
                                                    pozycje "mojej wiecznej ofiary". a przy okazji, czemu od razu nie pociagnac za
                                                    soba "wszystkich", skoro janek rosci sobie prawo do przemawiania w imieniu
                                                    wszystkich i za kazdego:)

                                                    > Niskie jak ona sama.
                                                    > A jeśli ktoś nadal pisze tu, to chodzi za nim i obrzuca błotem.
                                                    >
                                                    > CHOĆ WIĘCEJ SAMA WYRZĄDZIŁA MU ZŁA

                                                    I TAK JANEK BEZ ZADNEGO POWODU OBRZUCIL MESSJE INWEKTYWAMI BY POTEM MOC Z CALA
                                                    BEZSZCZELNOSCIA NA JAKA JEST ZDOLNY POWIEDZIEC, ZE JA WYRZADZILAM, OBRZUCIALM,
                                                    CHODZILAM...
                                                    CO ZA TUPET:)



                                                    > Więc nie mów Marchewko o byciu gentlemanem, nie myl tego pojęcia z chłopcem
                                                    do
                                                    > bicia. A o moja kulturę dbać nie musisz i nie martw się, nie znasz genezy
                                                    tego
                                                    > sporu z messją, więc bądź uprzejma mnie nie oceniać.
                                                    > A przede wszystkim nie oceniaj seansu tuż po wejściu, gdy okaze się, że
                                                    weszłaś
                                                    >
                                                    > pod koniec.

                                                    INWEKTYWY I CHAMSTWO ZLE SWIADCZA O WLASCICIELU BEZ WZGLEDU NA TO CZY TO JEST
                                                    POCZATEK, SRODEK, CZY KONCOWKA "SEANSU"....
                                                  • ja_nek Re: cham szybko sie przebral w wytarty mundurek o 08.04.03, 12:58
                                                    Zostałem chamem i oprawcą.
                                                    Ciekawe, że to zarzuty jednej i zawsze tej samej osoby.
                                                    O czym tu dyskutować?
                                                    Trzeba mieć z kim i o czym. A z messją nie mam.

                                                    A tymczasem polecam messjo słownik ortograficzny

                                                  • messja Re: cham szybko sie przebral w wytarty mundurek o 08.04.03, 19:00
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Zostałem chamem i oprawcą.
                                                    > Ciekawe, że to zarzuty jednej i zawsze tej samej osoby.
                                                    > O czym tu dyskutować?
                                                    > Trzeba mieć z kim i o czym. A z messją nie mam.

                                                    o! to prawda: janek nie umie za mna dyskutowac. ale nie mozna mu sie dziwic.
                                                    dobry kolega mario2 nauczyl sie kilku przydatnych chwytow: zamiast dyskutowac,
                                                    przejsc od razu do inwektyw i chamskich tekstow. kiedy i to zawiedzie, zawsze
                                                    mozna cos wymyslec np. obwiniac "wroga" o wszystkie nieszczescia wlasne i calej
                                                    reszty ludzkosci... a gdy i to nie wypali, pozostaje chwycic sie
                                                    ostatniego "argumentu": ortografia:)))

                                                    co za talent strategiczny i dyplomatyczny....chociaz z drugiej strony wyglada
                                                    janek troche jak maly piesek, ktory ze zlosci, ze nie budzi strachu, sika na
                                                    dywan:)


                                                    > A tymczasem polecam messjo słownik ortograficzny
                                                    >
                                                  • ja_nek Re: cham szybko sie przebral w wytarty mundurek o 08.04.03, 23:42
                                                    Mówienie o kimś jako o chamie, oprawcy i piesku to oczywiście nie są inwektywy.
                                                    Masz coś jeszcze do dodania do kolekcji?
                                                    Może coś więcej wiesz na mój temat?
                                                    Tylko tyle? Nie popiszesz się więcej?
                                                    Rozczarowujesz mnie, jak zwykle zresztą.

                                                    > a gdy i to nie wypali, pozostaje chwycic sie
                                                    > ostatniego "argumentu": ortografia:)))
                                                    Przepraszam, oczywiście messji ortografia nie obowiązuje.

                                                  • messja Re: cham szybko sie przebral w wytarty mundurek o 08.04.03, 23:54
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Mówienie o kimś jako o chamie, oprawcy i piesku to oczywiście nie są
                                                    inwektywy.
                                                    > Masz coś jeszcze do dodania do kolekcji?
                                                    > Może coś więcej wiesz na mój temat?
                                                    > Tylko tyle? Nie popiszesz się więcej?

                                                    chcialam cos dodac, ale zanim zdazylam odpowiedziec, juz zdolalm rozczarowac i
                                                    to jak zwykle zreszta. co za refleks:)

                                                    > Rozczarowujesz mnie, jak zwykle zresztą.
                                                    >
                                                    > > a gdy i to nie wypali, pozostaje chwycic sie
                                                    > > ostatniego "argumentu": ortografia:)))
                                                    > Przepraszam, oczywiście messji ortografia nie obowiązuje.

                                                    skoro janek uwaza, ze go nie obowiazuja generalne zasady stosunkow
                                                    miedzyludzkich, trudno jest mi go powaznie traktowac, kiedy mnie poucza w
                                                    zakresie ortografi:)
                                                    moze pod budka z denatudarem bylby autorytetem:)
                                                  • ja_nek Re: cham szybko sie przebral w wytarty mundurek o 09.04.03, 16:37
                                                    messja napisała:

                                                    > moze pod budka z denatudarem bylby autorytetem:)

                                                    Wiedziałem, że mogę liczyć na Ciebie i twój dar do tworzenia neologizmów
                                                  • messja Re: cham szybko sie przebral w wytarty mundurek o 09.04.03, 21:21
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Wiedziałem, że mogę liczyć na Ciebie i twój dar do tworzenia neologizmów

                                                    moje noelogizmy nikogo nie obrazaja. janka inwektywy i chamstwo tak. ale
                                                    jankowi nie przetlumaczysz roznicy. uwaza, ze jemu wolno obrazac, jego nie.
                                                    taki "jakowy" rodzaj moralnosci:)
                                                  • Gość: marchewka Re: Do messji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 23:40
                                                    ja_nek napisał:

                                                    > Wiesz ja mogę rozmawiać z damą, ale nie muszę być miły
                                                    dla żmij.

                                                    A mnie zastanawia dlaczego rzekomo heteroseksualny facet
                                                    prowokuje kobiete, gdy nic od niej nie chce? Czyzby sam
                                                    byl podla zmija? Bo o tej wypowiedzi wiadomo, ze napewno
                                                    nie jest gentelmenem.
                                            • apf Re: Romantica to prywatny folwark Messji 07.04.03, 09:12
                                              messja napisała:

                                              > ??? a wiec w tym co mowili kawal i apf byly ziarna prawdy...
                                              > a jakie damskie ciuchy pociagaja cie najbardziej? sukienki, czy tylko
                                              bielizna?

                                              Ta technika, by swoje własne spory i kłótnie podpierać moim "niezaprzeczalnym"
                                              autorytetem - zasmuca mnie. Nie biorę udziału w zabawie w gnojenie Janka, ani w
                                              ośmieszaniu Messji.

                                              Jednakże z perspektywy własnej wysublimowanej wrażliwości i tolerancji na
                                              zjawiska ludzkie, muszę powiedzieć, że podziwiam twoje żarty i "upór maniaka"
                                              w odgrzebywaniu starych wątków na cmentarzysku Romantica.

                                              Jeśli chodzi zaś o sam fakt przyjemności czerpanej ze strugania marchewki, to
                                              uważam, że powinien to być przedmiot obowiązkowy w każdej szkole średniej.
                                              Zajęcia praktyczne na lekcjach wychowania seksualnego: koleżanki kolegom,
                                              koledzy kolegom, itd:)
                                              • messja apf znowu na prywatnym folwark janka 07.04.03, 10:05
                                                apf napisał:

                                                > messja napisała:
                                                >
                                                > > ??? a wiec w tym co mowili kawal i apf byly ziarna prawdy...
                                                > > a jakie damskie ciuchy pociagaja cie najbardziej? sukienki, czy tylko
                                                > bielizna?
                                                >
                                                > Ta technika, by swoje własne spory i kłótnie podpierać
                                                moim "niezaprzeczalnym"
                                                > autorytetem - zasmuca mnie.

                                                nie rozumiem twojego smutku. twoj wlasny "niezaprzeczalny autorytet" na tym
                                                watku wypowiedzial sie w taki, a nie inny sposob, na temat janka. ja tylko o
                                                tym przypomnialam. trudno wiec powiedziec, ze sie toba podpieram:)


                                                Nie biorę udziału w zabawie w gnojenie Janka, ani w
                                                >
                                                > ośmieszaniu Messji.

                                                chyba nikt nie jest cie w stanie zmusic, chyba, ze to tylko deklaracja:)
                                                >
                                                > Jednakże z perspektywy własnej wysublimowanej wrażliwości i tolerancji na
                                                > zjawiska ludzkie, muszę powiedzieć, że podziwiam twoje żarty i "upór
                                                maniaka"
                                                > w odgrzebywaniu starych wątków na cmentarzysku Romantica.

                                                ????????

                                                jakie "stare watki"? przeciez ten watek wlasnie dzieki jankowi i jego
                                                wielbicielkom jest bardzo aktualny.

                                                >
                                                > Jeśli chodzi zaś o sam fakt przyjemności czerpanej ze strugania marchewki, to
                                                > uważam, że powinien to być przedmiot obowiązkowy w każdej szkole średniej.
                                                > Zajęcia praktyczne na lekcjach wychowania seksualnego: koleżanki kolegom,
                                                > koledzy kolegom, itd:)
                                                >
                                                rozumiem i nie watpie, ze jestes znawca przedmiotu:)
                                                • apf apf znowu na prywatnym folwarku messji 07.04.03, 11:19
                                                  messja napisała:

                                                  > nie rozumiem twojego smutku. twoj wlasny "niezaprzeczalny autorytet" na tym
                                                  > watku wypowiedzial sie w taki, a nie inny sposob, na temat janka. ja tylko o
                                                  > tym przypomnialam. trudno wiec powiedziec, ze sie toba podpieram:)

                                                  No cóż, nie potrafię tak zinterpretować własnych słów (w tym wątku), które by
                                                  potwierdzały twoje powyższe sugestie.

                                                  Otóż, moim zdaniem, nie wypowiadałem się na temat Janka, tylko skomentowałem
                                                  jego odpowiedź w stylu ezopowym, a to jest zasadniczna różnica.
                                                  • messja Re: apf znowu na prywatnym folwarku messji 07.04.03, 14:04

                                                    >
                                                    > No cóz˙, nie potrafie˛ tak zinterpretowac´ w?asnych s?ów (w tym wa˛tku),
                                                    które by
                                                    > potwierdza?y twoje powyz˙sze sugestie.
                                                    >
                                                    > Otóz˙, moim zdaniem, nie wypowiada?em sie˛ na temat Janka, tylko
                                                    skomentowa?em
                                                    > jego odpowiedz´ w stylu ezopowym, a to jest zasadniczna róz˙nica.

                                                    tak oficjalnie zaprzeczasz ludzkosci?

                                                    -opanoj sie, prosze.
                                                    -dobrze kochanie.

                                                    :))))

                                                    a skoro tak wmawiasz mi z "uporem maniaka" wlasnosc folwarku, to ja
                                                    obdarzona "maniakalna" pamiecia przypomne ci, ze ty swoj "folwark"
                                                    probowales kiedys zamknac, dla podobnych powodow, dla ktorych ja
                                                    zwrocilam grzecznie uwage jankowi.
                                                    zgadza sie, czy znowu cos pomylilam?
                                                  • apf Re: apf znowu na prywatnym folwarku messji 07.04.03, 15:54
                                                    Ja_nek był napisał:
                                                    > Dalej: z takimi tekstami to możesz startować do kumpla na podwórku, a nie do
                                                    > mnie. Poniał?
                                                    > A pisali o mnie, więc daruj sobie tanie gadki spod budki z denaturatem.
                                                    > A kultury - to jak myślę - niejeden gej mógłby Cię nauczyć.

                                                    apf był napisał:
                                                    Tak oficjalnie zaprzeczasz ludzkości?

                                                    messja była napisała:
                                                    > a skoro tak wmawiasz mi z "uporem maniaka" wlasnosc folwarku, to ja
                                                    > obdarzona "maniakalna" pamiecia przypomne ci, ze ty swoj "folwark"
                                                    > probowales kiedys zamknac, dla podobnych powodow, dla ktorych ja
                                                    > zwrocilam grzecznie uwage jankowi.
                                                    > zgadza sie, czy znowu cos pomylilam?

                                                    Wyjaśnienie i wytłumaczenie:

                                                    Janek napisał "gatki spod budki z denaturatem". W polskiej rzeczywistości nie
                                                    ma budek z denaturatem, są za to budki z piwem, a denaturat i tanie wino to
                                                    pije się w bramie.

                                                    Dlatego też Janek "zaprzeczył ludzkości", na co zwróciłem uwagę.
                                                  • jmx tylko w kwestii formalnej 07.04.03, 16:01
                                                    apf napisał:

                                                    > Wyjaśnienie i wytłumaczenie:
                                                    >
                                                    > Janek napisał "gatki spod budki z denaturatem". W polskiej rzeczywistości nie
                                                    > ma budek z denaturatem, są za to budki z piwem, a denaturat i tanie wino to
                                                    > pije się w bramie.
                                                    >
                                                    > Dlatego też Janek "zaprzeczył ludzkości", na co zwróciłem uwagę.

                                                    W polskiej rzeczywistości, nie ma już budek z piwem, są "puby"... Budki z piwem
                                                    odeszły wraz z zamierzchłą przeszłością jedynie słusznego ustroju.
                                                  • messja Re: tylko w kwestii formalnej 07.04.03, 18:43

                                                    > W polskiej rzeczywistos´ci, nie ma juz˙ budek z piwem, sa˛ "puby"...
                                                    Budki z piwem
                                                    >
                                                    > odesz?y wraz z zamierzch?a˛ przesz?os´cia˛ jedynie s?usznego ustroju.
                                                    >
                                                    >

                                                    na dalekiej prowincji na pewno sie znajda tradycyjne budki z piwem. moze
                                                    czasami nazwa zmienila sie na bardziej nowoczesna np. "pub":)

                                                    j
    • Gość: Komandos57 Mnie! IP: *.tpl.toronto.on.ca 04.04.03, 20:16
      Ale musisz smrodzie wytrzepac walonki i zmienic skarpety lub slome w walonkach.Wymoczyc sie w ACE.Wtedy
      zobaczymy.
    • leju apf . 04.04.03, 23:21
      messja napisała:

      > drugi zas to tytan intelektu, sam zreszta o sobie mowi, ze ma "IQ dwoch
      > debili". lubi prowokowac i zwracac na siebie uwage kontrowersyjnymi opiniami,
      > jest dowcipny i potrafi byc bardzo wyuzdany. blyszczy elokwencja i ejakulacja.
      > ma sklonnosci do filozofi i fetyszy.
      > obaj sa wspaniali, interesujacy, popularni, sexowni...
      > i kogo wybrac?

      chciałbym dodać cos do swojego obrazu,

      poza tym jestem zdeklarowany SMŚ,
      czyli Sowinistyczna Męska Świnia
      • apf Re: apf . 10.04.03, 20:00
        leju napisał:

        > messja napisała:
        >
        > > drugi zas to tytan intelektu, sam zreszta o sobie mowi, ze ma "IQ dwoch
        > > debili". lubi prowokowac i zwracac na siebie uwage kontrowersyjnymi opinia
        > mi,
        > > jest dowcipny i potrafi byc bardzo wyuzdany. blyszczy elokwencja i ejakula
        > cja.
        > > ma sklonnosci do filozofi i fetyszy.
        > > obaj sa wspaniali, interesujacy, popularni, sexowni...
        > > i kogo wybrac?
        >
        > chciałbym dodać cos do swojego obrazu,
        >
        > poza tym jestem zdeklarowany SMŚ,
        > czyli Sowinistyczna Męska Świnia

        dziękuję Ci, o Messjo, za ten wirtualny pocałunek,
        na osobnym wątku, znaczy, że mnie wybrałaś?
        • messja Re: apf . 11.04.03, 00:03
          > dziękuję Ci, o Messjo, za ten wirtualny pocałunek,
          > na osobnym wątku, znaczy, że mnie wybrałaś?

          :)))))

          "nie rozbijam malzenstw"
          • Gość: apf Re: apf . IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 20:55
            messja napisała:

            > > dziękuję Ci, o Messjo, za ten wirtualny pocałunek,
            > > na osobnym wątku, znaczy, że mnie wybrałaś?
            >
            > :)))))
            >
            > "nie rozbijam malzenstw"

            jestem rozwodnikiem, hehehehe.

            apf
            .
            • messja Re: apf . 12.04.03, 16:18
              > >
              > > "nie rozbijam malzenstw"
              >
              > jestem rozwodnikiem, hehehehe.
              >
              > apf
              > .

              wiem, ale podobnie jak ty na osobnym watku mialam na mysli twoj nieformalny
              zwiazek z jankiem:)
              • odwazna Meccyja 12.04.03, 20:47
                Meccyjo Ty chyba masz w genach spaczone myslenie :) jeśli nieformalny to o
                jakim małżeństwie mówisz ????????


                > wiem, ale podobnie jak ty na osobnym watku mialam na mysli twoj nieformalny
                > zwiazek z jankiem:)
                • kwasna_cytryna Re: Meccyja 12.04.03, 21:19
                  Chyba o takim, co Holandii mozna legalnie zawierać. Ale Polska nie Holandia,
                  choć niektórym to się myli
                  • odwazna Re: Meccyja 12.04.03, 21:57
                    Kwaśna uspokój się nie!!!!!!!!!!!!!!!
                    nie tłams inteligencji Meccyji!!! ona nie to miała na myśli pewnie chodziło jej
                    o ślub konkordatowy :))))
                  • messja cytryja 12.04.03, 22:00
                    kwasna_cytryna napisała:

                    > Chyba o takim, co Holandii mozna legalnie zawierać. Ale Polska nie Holandia,
                    > choć niektórym to się myli

                    wiesz, nie obchodzi mnie co ci sie myli, a co nie. i bylabym ci odrobine
                    wdzieczna, gdybys byla odrobine mniej upierdliwa i przestala za mna chodzic jak
                    ta glupia suka:)

                    p.s.
                    dotyczy to rowniez twojej "koleznaki" "odwaznej":))))
                    • kohanek dla messja 13.04.03, 12:06
                      Z tego co widac to Ty sie wloczysz po cudzych watkach zeby je zolcia zalac.
                      Tyle jest w Tobie agresji, zlosci, nienawisci i msciwosci ze az przerazenie
                      bierze. Doslowanie szok! Czy ty czlowieku nie masz jakiegos problemu
                      psychicznego? Sadze ze zaden facet nie chce Cie zmeczyc w lozku i stad tyle
                      frustracji. A moze jestes facetem???
                      • messja Re: dla messja 13.04.03, 17:50
                        kohanek napisał:

                        > Z tego co widac to Ty sie wloczysz po cudzych watkach zeby je zolcia zalac.
                        > Tyle jest w Tobie agresji, zlosci, nienawisci i msciwosci ze az przerazenie
                        > bierze. Doslowanie szok!

                        faktycznie - mowisz jakbys byl w szoku:)
                        ciekawe gdzie takie obserwacje poczyniles i skad tak dobrze mnie znasz?
                        jakies przyklady? np. cudzych watkow, ktore zalalam zolcia?
                        mozesz powiedziec dlaczego tak emocjonalnie do mnie przemawiasz? cos cie boli?:)



                        Sadze ze zaden facet nie chce Cie zmeczyc w lozku i stad tyle
                        > frustracji. A moze jestes facetem???

                        dobry z ciebie psycholog. masz racje: i w jednym i drugim, a trzecie to to, ze
                        jestem zazdrosny o janka:)

                        on jest tak fajnie owlosiony, widziales nie?:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka