nie dlugo walentynki..

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 12:16
... osobiście ich nie cierpię
    • ladyx Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:00
      a ja mam do nich stosunek obojętny :)
      • tygryska_28 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:19
        Ja od dłuższego czasu też :))
        To chyba zdrowsze podejście niż zamartwianie się, że nikt mnie nie obdarował
        tandetnym pluszowym serduszkiem ;)))

        Ależ jestem, no nieładnie... A to taka piękna narodowa tradycja :PP
        • Gość: lilka Re: nie dlugo walentynki.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:24
          ja uwazam ze to po pierwsze komercja a po drugie swieto dla nastolatkow,
          bardziej aby komus powiedzisc o swoim istnieniu i wysłac walentynke,
          ja ... juz tak dawno swojej nie dostalam(chociaz wiek nastolatka przekroczyłam
          i to dawno)ze juz nie cierpie tego swieta!!!!
        • monnia3 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:24
          chyba nie nasza tradycja;)
          a kwiatek czy serduszko mozna zawsze otrzymać a nie tylko z okazji...;)
          • ka_27 nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:26
            Dokładnie, kwiatek tylko na
            urodziny,
            imieniny,
            z okazji jakiejś tam rocznicy
            i z okazji walentynek?

            I tylko tyle?

            A gdzie spontaniczność?
            Tylko owczy pęd sie liczy? :P
          • tygryska_28 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:30
            No właśnie, dla mnie bardziej liczy się "kwiatek" poza ogólnymi świętami, wtedy
            widać, że ktoś pamięta i chce pamiętać tak sam z siebie a nie tylko wtedy kiedy
            wszystko mu o tym przypomina i kiedy wszyscy tak robią...
            Taka spontaniczność ma w sobie więcej serca...
            • monnia3 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:32
              Jednak kobiety sie rozumieją zdecydowanie lepiej:)
              oczywiście że spntaniczność jest bardzo istotna:)
            • ka_27 nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:42
              Dlatego ważna jest ... codzienność, a nie tylko niecodzienność :P
              • tygryska_28 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:46
                Codzienność jest najważniejsza :)

                A poza tym do Walentynek jeszcze ponad miesiąc!! O czym tu mówić, narazie trzeba
                korzystać z uroków karnawału :))
                Więc sobotni wieczór spędzę... w domku jak już wrócę umęczona ze szkoły ;))
                • ka_27 nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:55
                  Owszem, co prawda, to prawda :-)

                  A może będziesz tańczyć i do utraty tchu i do białego ranka?
                  Skąd wiesz, co spotkać moze Cię ... :-)
                  • tygryska_28 Wiem i już... 10.01.07, 14:00
                    Tancerka ze mnie żadna czarodzieju :PPP
                    • leniwykot Re: Wiem i już... 10.01.07, 14:01
                      skakanie i tańcowanie to podobno najlepiej wychodzi tygryskom:)
                      • tygryska_28 Brykanie ;) 10.01.07, 14:02
                        A to już inna bajka ;)
                        Wiesz, gdyby było z kim... :PPP
                        • leniwykot Re: Brykanie ;) 10.01.07, 14:06
                          hmmm no to już może byc problem ale chyba nie az tak wielki żeby nie mozna było
                          go przeskoczyć

                          odrobina zechęty i pewnie jakis ktoś sie znajdzie tylko zeby potrafił:)
                          • tygryska_28 Re: Brykanie ;) 10.01.07, 14:09
                            hahahaha :) Nawet nie wiesz o czym mówisz ;)
                            To jest nie do przeskoczenia, poza tym ja nie lubię chyba tańczyć, albo nie
                            trafiłam jeszcze na odpowiedniego tancerza...
                            Zachęcanie? Nic na siłę...
                    • ka_27 Wiem i już... 10.01.07, 14:03
                      Spróbuj, a się jeszcze zdziwisz ... :-)
                      • tygryska_28 Re: Wiem i już... 10.01.07, 14:05
                        No chyba jednak nie spróbuję :) Sama tak będę tańczyła? No co Ty...
                        • ka_27 Wiem i już... 10.01.07, 14:08
                          Nie sama ...
                          lecz w jego ramionach :-)
                          • tygryska_28 Re: Wiem i już... 10.01.07, 14:16
                            ka_27 napisał:

                            > Nie sama ...
                            > lecz w jego ramionach :-)

                            Błahahahahaha!!!!
                            Czyich??!!
                            No ubawiłam się do łez :))
                            • ka_27 Wiem i już... 10.01.07, 14:25
                              Kogoś Ci bliskiego oczywiście :-)

                              Ale skoro to dla Ciebie takie śmieszne ...
                              • tygryska_28 Re: Wiem i już... 10.01.07, 14:28
                                Nie, to nie jest dla mnie śmieszne tylko po prostu nie ma kogoś takiego
                                bliskiego od dłuższego czasu i nie sądzę żeby się pojawił w najbliższym czasie.
                                Ot co.

                                Śmieszy mnie to, że chcesz mi wmówić coś czego nie ma i pewnie nie będzie...
                                • ka_27 Wiem i już... 10.01.07, 14:38
                                  Po pierwsze - źle sądzisz ... ;P

                                  Po drugie - nie wmawiam, lecz mówię coś, co jest prawdą ... :-)

                                  Po tzrecie - może jak dotkniesz, to uwierzysz? :P
                                  • tygryska_28 Re: Wiem i już... 10.01.07, 14:45
                                    Oczywiście, mogę się mylić w sądach, ale zwykle się nie mylę ;)

                                    Jak dotknę?? Niby jak?

                                    Czy Ty wiesz coś czego nie wiem ja?? :)
                                    • ka_27 Wiem i już... 10.01.07, 14:57
                                      A może jednak się mylisz i to bardzo ... :p

                                      Normalnie :P

                                      Moze tak, a może nie ... :-)
                                      • tygryska_28 Re: Wiem i już... 10.01.07, 15:00
                                        Oj chciałabym się mylić ale moj akobieca intuicja podpowiada, że mam rację :))

                                        Co wiesz??!! Podziel się ze mną swoją wiedzą :))

                                        Normalnie mówisz... jak można dotykać normalnie czegoś nierzeczywistego??
                                        • ka_27 Wiem i już... 10.01.07, 15:03
                                          W tym przypadku, wyjątkowo, Twoja kobieca intuicja się myli ... ;p

                                          Myślę, że sama doskonale wiesz, w końcu masz kobiecą intuicję :-)

                                          Można, w końcu Ty powinnaś to najlepiej wiedzieć,
                                          ponieważ jesteś kobietą ... :-)
                                          • tygryska_28 Nie wiem :( 10.01.07, 15:06
                                            Prosta ze mnie kobietka i trzeba do mnie prostymi słowami i konkretnie, bez
                                            owijania ;))
                                            Więc?
                                            • ka_27 Nie wiem :( 10.01.07, 15:07
                                              Wiesz Tgrysko ;-) wiesz, tylko się niepotzrebnie obawiasz ... :-)
                                              • tygryska_28 Re: Nie wiem :( 10.01.07, 15:09
                                                Aleś tajemniczy. Nie lubię tajemnic. Nienawidzę snuć domysłów. Lubię jasno
                                                postawione sprawy.
                                                Z domysłów nic dobrego nie wynika bo każdy zinterpretuje je na własną stronę.

                                                Ja sie obawiam? Jak mogę się obawiać czegoś o czym nie mam bladego pojęcia??
                                                • ka_27 Nie wiem :( 10.01.07, 15:13
                                                  Nie jestem tajemniczy :P

                                                  A Ty, mając swoją kobieca intuicję, doskonale się domyslisz :-)

                                                  Pojęcie masz, tylko chyba się go obawiasz ;P
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: Nie wiem :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 15:17
                                                    Nie, skądże, zero tajemniczości a ja i tak nadal nie wiem o czym mówisz...

                                                    Moja intuicja została uśpiona jak widać, w zeszłym roku zasnęła sobie i
                                                    narozrabiała... I śpi do teraz :))

                                                    Idę, wpadnę pod ten autobus, którym jedzie podobno mój książę :)))) Oby tylko
                                                    zdążył mnie uratować :PP
                                                  • ka_27 Nie wiem :( 11.01.07, 08:05
                                                    Owszem, zero tajemniczości :-)

                                                    I doskonale wiesz, o czym rozprawiamy moja droga :-)

                                                    Ze snu budzą się nawet niedźwiedzie - tak tylko przypominam przy okazji :P

                                                    Jak masz juz wpadać, to lepiej w ramiona tego księcia ... :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Nie wiem :( 11.01.07, 08:50
                                                    Jakoś szczęśliwie dotarłam wczoraj do domu i nie wpadłam pod autobus, na księcia
                                                    także niestety nie :))

                                                    Kawkę wypiłam (przez Was się uzależnię :))

                                                    Piękne słoneczko u mnie ale straszna wichura, rozwiało mi każdy włosek na głowie
                                                    kiedy szłam do pracy...

                                                    Życzę miłego dzionka, ja tu dziś siedzę do 18 :(

                                                    Tak, mogę się tylko domyślać o czym mówisz, ale wolałabym to usłyszeć od Ciebie
                                                    a nie snuć domysły :))
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 09:09
                                                    Tygrysko :-)

                                                    a moze cuś extra do kawy? :-)

                                                    To może wpadnij nie na księcia, lecz na ... nężczyznę swego życia? :-)

                                                    Panna z rozwichrzonym włosem :P

                                                    Zatem miłego dnia w pracy, w końcu bez tego nie ma kołaczy :P

                                                    Usłyszeć? Ode mnie?

                                                    To, o czym doskonale wiesz? :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 09:14
                                                    Cuś extra do kawy? Hm, jeśli masz na myśli alkohole to chyba nie ;)) Słodkości
                                                    też żadnych, wczoraj dorwałam się do bezików i bardzo tego żałuję ;))

                                                    Oj tak, chciałabym, ale ani księcia ani mężczyzny mojego życia w okolicy nie
                                                    widzę ;) Ani bliższej ani dalszej :) Ty myślisz, że oni tak po prostu sobie
                                                    chodzą ulicami?? He, he... Zbyt proste by było ;)

                                                    Tak, usłyszeć od Ciebie. I wcale doskonale nie wiem. A z domysłów to tylko
                                                    bzdurki wychodzą...

                                                    Heh, muszę odrobić angielski na zajęcia...
                                                    Wiesz coś o czasownikach modalnych??!! Bosz, i te czasy....
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 09:37
                                                    Hmmm ... cuś extra to cuś extra, jeśli nie skosztujesz, wówczas nie spróbujesz
                                                    i nie dowiesz się co to takiego jest ... :P

                                                    Ja nie myślę, oni po prostu chadzają tymi samymi ulicami, co Ty ... :-)

                                                    A najbardziej skomplikowane rzeczy sa tak naprawdę najprostsze ... :P

                                                    To usłysz ... :-) A oprócz domyślania się, przypomnę o Twojej kobiecej
                                                    intuicji ... :-)

                                                    Ja tam głupi jestem i się nie znam :P
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 09:43
                                                    To co to ma być to cuś extra??

                                                    To Ty komplikujesz, ja oczekuję konkretnej i jasnej odpowiedzi.

                                                    Intuicja jest zajęta czymś innym :PP

                                                    OK, if you really want :))
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 09:48
                                                    Skosztuj ... :-)

                                                    Jasno i otwarcie mówię :-)

                                                    Taaaak? No cóż ... skoro jest zajęta nie tym, czym powinna ... :P

                                                    Stimmt :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 09:57
                                                    Skosztuję ;)
                                                    When and where? :PP
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 10:04
                                                    Tam, gdzie sobie zamarzysz ... :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 10:07
                                                    Wolę realne miejsca a nie wymarzone :) te wymarzone są zwykle nieosiągalne...
                                                    So?
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 10:19
                                                    Realne miejsce nie gryzie się z miejscem wymarzonym :-)

                                                    A osiagalne jest wszystko, nawet to, co wydaje się być nieosiągalne ... :-)

                                                    Trzeba tylko chciec :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 10:22
                                                    OK.
                                                    Wymarzone - chciałabym teraz spacerować po plaży... - a jednak nierealne :))
                                                    Chcę tego ale w najbliższym jak i dalszym czasie - niemożliwe...
                                                    I co teraz?
                                                    Znajdź inne realne miejsce ;)
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 10:32
                                                    Alez Tygrysko :-)

                                                    Ty niedowiarko ;P

                                                    Zima jest taka ciepła, jak nie Bałtyku plaże, to sa kraje południowe,
                                                    a w dobie tanich linii lotniczych to tylko kwestia paru chwil
                                                    i już stąpasz bosymi stópkami po ciepłym piasku :-)

                                                    I gdzie tu nierealność? ;-)

                                                    Ale skoro plaże nie nęcą, to moze inne przytulne miejsce choć ciut? ;-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 10:34
                                                    Bałtyk zupełnie mi wystarczy :) He, he, ale i tak jest niedostępny ;)
                                                    No taki life ;)
                                                    Nierealność jest jakby to powiedzieć bardzo mocno nierealna finansowo w dobie
                                                    innych ważnych opłat :))

                                                    To jakie miejsce proponujesz?
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 10:44
                                                    Ależ Tygrysko :-)

                                                    ze swoim mężczyzną wszystko dla Ciebie będzie i realne i osiągalne :-)

                                                    Po prostu sparwdź to i przekonaj się, że tak własnie jest :-)

                                                    Jakie miejsce? Urocze ... :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 10:46
                                                    No proszę, jedyny jak widać mankament to brak mężczyzny ;)))
                                                    Ja doskonale wiem, że z kimś łatwiej i niewątpliwie przyjemniej, ale to akurat
                                                    jest nierealne ;))
                                                    Po prostu brak mężczyzny :)
                                                    jakie to proste...
                                                    Nie jestem obiektem zainteresowania żadnego więc nie bedzie spacerów po plaży ;)
                                                    Może kiedyś...
                                                  • ka_27 Wiesz ... 11.01.07, 11:43
                                                    Dlaczego z koła robisz kwadrat? Po co?
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz ... 11.01.07, 11:01
                                                    Jak widzisz wróciliśmy do punktu wyjścia :) Brak kogoś bliskiego przy kim by
                                                    się po prostu chciało i byłoby może troszkę łatwiej...

                                                    Ale dziękuję za miłe towarzystwo przy zataczaniu koła :))
                                                  • ka_27 A w czym problem? 11.01.07, 11:43
                                                    Alez Tygrysko :-)

                                                    w czymże problem?
                                                    Chyba tylko w tym, że moze nie chcesz po prostu miec kogoś bliskiego Twojemu
                                                    serduszku ... :-)
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: A w czym problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 11:57
                                                    Bardzo chcę.......
                                                    A problem w tym, że mnie nie chce żaden... ;))
                                                  • ka_27 A w czym problem? 11.01.07, 12:03
                                                    Skad taka pewność? ;P
                                                  • tygryska_28 Re: A w czym problem? 11.01.07, 13:16
                                                    Skąd tak apewność? Hmmm. kobieca intuicja? i brak takich oznak ;))
                                                  • ka_27 A w czym problem? 11.01.07, 13:42
                                                    Tygrysko :-)

                                                    Kobieca intuicja to jedno, a oznaki sa, tylko moze nie chcesz ich po prostu
                                                    dostrzec ... :P
                                                    W końcu kobiety, gdy potzreba, to i nie widzą i nie słyszą ... :P
                                                  • tygryska_28 Re: A w czym problem? 11.01.07, 13:45
                                                    Ja nie wiem o czym Ty mówisz :(((
                                                    Jakie oznaki??!!
                                                    Nie miałam ostatnio do czynienia z żadnymi mężczyznami...
                                                  • ka_27 Wiesz, wiesz ... :-) 11.01.07, 13:48
                                                    Tygrysko :-)

                                                    wiesz, doskonale wiesz, ale nie wiem dlaczego obawiasz się tego ...

                                                    Kobieta potrafi owe oznaki "gołym" okiem dostrzec :-)

                                                    I masz nie miec do czynienia z żadnymi mężczyznami!
                                                    Lecz z tym konkretnym :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz, wiesz ... :-) 11.01.07, 14:23
                                                    ka_27 napisał:

                                                    Drogi Ka :)

                                                    > wiesz, doskonale wiesz, ale nie wiem dlaczego obawiasz się tego ...
                                                    Nie wiem więc się nie obawiam ;))
                                                    >
                                                    > Kobieta potrafi owe oznaki "gołym" okiem dostrzec :-)
                                                    >
                                                    > I masz nie miec do czynienia z żadnymi mężczyznami!
                                                    > Lecz z tym konkretnym :-)

                                                    To powiedz mi gdzie jest ten konkretny??!!
                                                    Nie widzę i nie słyszę go, tylko stukanie w klawiaturę :PPP
                                                  • ka_27 Wiesz, wiesz ... :-) 11.01.07, 14:29
                                                    Droga Tygrysko :-)

                                                    wiesz :-) Czujesz ... :-)

                                                    Konkretny? Gdzie jest ów mężczyzna? :-)

                                                    Moze tuż za rogiem? :-)

                                                    Tylko powinnas chciec go spotkac ... :-)

                                                    Kawy? :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Wiesz, wiesz ... :-) 11.01.07, 14:38
                                                    Chcę Go spotkać :)
                                                    Nie, za kawę dziękuję, ale napiłabym się gorącej herbatki bo jakoś zimno się
                                                    zrobiło ;)
                                                  • ka_27 Herbatka 11.01.07, 14:49
                                                    Tygrysko ;-)

                                                    zatem spotkasz go, w najmniej oczekiwanym momencie ... :-)

                                                    Herbatka juz czeka :-)
                                                  • tygryska_28 Re: Herbatka 11.01.07, 14:52
                                                    Dziękuję za herbatkę ;)

                                                    No pewnie tak właśnie będzie...
                                                    Może się doczekam ;))
                                                  • ka_27 Herbatka 11.01.07, 14:56
                                                    A do herbatki tez coś może być :-)

                                                    No! W końcu rzekłaś ludzkim głosem Tygrysko :-)

                                                    Myślałem, ze prędzej wielbłąd ... :P
                                                  • tygryska_28 Re: Herbatka 11.01.07, 15:04
                                                    Jeżeli tyle wysiłku i czasu poświęciłeś na to żebym powiedziała rzecz oczywistą,
                                                    czyli, że kiedyś kogoś pewnie spotkam to podziwiam Cię, naprawdę. Tylko to, że
                                                    powiedziałam nie znaczy że w to wierzę :PP nie jestem na tyle atrakcyjną kobietą
                                                    żeby mnie ktoś spod autobusu ratował albo zakochiwał się we mnie na ulicy ;) Ba,
                                                    nawet przy spotkaniach ludzie nie wydają pochlebnych opinii ;)
                                                    Tylko, że tyle to ja wiem od dawna i chyba już kilka razy ci to napisałam :)
                                                    Ale wiesz, ja po prostu nie chcę z tym czekać do emerytury bo są pewne rzeczy,
                                                    które trzeba by załatwić już teraz. To najwyższa pora i czas, potem może być
                                                    zbyt późno...
                                                  • ka_27 :-) 11.01.07, 15:11
                                                    Tygrysko :-)

                                                    i sama zobacz, że pewne rzeczy są oczywsiste :-)
                                                    Są w Tobie i dają Ci energię ... :-)

                                                    Wiem, wiem, jesteś niczym niewierny Tomasz,
                                                    jak nie dotkniesz, to nie uwierzysz :P

                                                    Co do Twojej oceny samej siebie, polemizowałbym :-)
                                                    Ty wiesz to, co wiesz sama, a ktoś inny moze mieć zupełnie odemienne zdanie,
                                                    które moze Cię pozywtywnie zaskoczyć :-)

                                                    A co do owego rzeczonego autobusu, to w życiu zdarzają się nieprawdopodobne
                                                    rzeczy ... ;-) I nie ludzie mają wydawać opinię, lecz te osoby, które sa Ci
                                                    bliskie, na których Ci zależy :-)
                                                    Że ja muszę kobiecie takie oczywisytości prawić ;P

                                                    Zatem załatw, miast uparcie twierdzić, ze nie, że nigdy i ze w ogóle ;P

                                                    I od razu zobaczysz, odczujesz efekty ... :-)
                                                  • tygryska_28 Re: :-) 11.01.07, 15:35
                                                    ka_27 napisał:

                                                    > i sama zobacz, że pewne rzeczy są oczywsiste :-)
                                                    > Są w Tobie i dają Ci energię ... :-)
                                                    Tak, tak, oczywiście...

                                                    > Wiem, wiem, jesteś niczym niewierny Tomasz,
                                                    > jak nie dotkniesz, to nie uwierzysz :P
                                                    Oczywiście, że tak, mówiłam już że realistka mocno stąpająca po ziemi ze
                                                    mnie i w bajki nie wierzę :)

                                                    > Co do Twojej oceny samej siebie, polemizowałbym :-)
                                                    > Ty wiesz to, co wiesz sama, a ktoś inny moze mieć zupełnie odemienne zdanie,
                                                    > które moze Cię pozywtywnie zaskoczyć :-)
                                                    Nie polemizuj bo mnie nie znasz i mógłbyś być niemile zaskoczony ;)) Wiem
                                                    jak reagują mężczyźni, nie wiem czy spodziewają się księżniczki ale ostatnio to
                                                    już przesadzają....

                                                    > A co do owego rzeczonego autobusu, to w życiu zdarzają się nieprawdopodobne
                                                    > rzeczy ... ;-) I nie ludzie mają wydawać opinię, lecz te osoby, które sa Ci
                                                    > bliskie, na których Ci zależy :-)
                                                    > Że ja muszę kobiecie takie oczywisytości prawić ;P
                                                    Mnie się nie zdarzają. Patrz powyżej dlaczego nie ;)

                                                    > Zatem załatw, miast uparcie twierdzić, ze nie, że nigdy i ze w ogóle ;P
                                                    Co, mam sobie że tak nieładnie powiem dzidziusia strzelić tylko co dalej?
                                                    Na wstępie pozbawiać go pełnej rodziny? No chyba nie...

                                                    > I od razu zobaczysz, odczujesz efekty ... :-)
                                                    No na pewno wtedy odczuję efekty - samotna mama do końca życia...

                                                    Nie przekonałeś mnie ani trochę.
                                                  • ka_27 :-) 11.01.07, 18:43
                                                    Tygrysko :-)

                                                    > Tak, tak, oczywiście...

                                                    I sama zobacz, jak w siebie wierzysz ...
                                                    A przecież jesteś wartościową kobietą, nieprawdaż? :-)

                                                    > Oczywiście, że tak, mówiłam już że realistka mocno stąpająca po ziemi ze mnie
                                                    i w bajki nie wierzę :)1

                                                    A kto tu mówi o bajkach?
                                                    Bajki to będziesz opowiadała, ale swoim dzieciom na dobranoc :-)

                                                    > Nie polemizuj bo mnie nie znasz i mógłbyś być niemile zaskoczony ;)) Wiem jak
                                                    reagują mężczyźni, nie wiem czy spodziewają się księżniczki ale ostatnio to już
                                                    przesadzają....

                                                    Mówię i wiem co mówię, w końcu Ty chyba facetów spotykasz, nie mężczyzn. I źle
                                                    robisz, uogólniając i wrzucając wszytskich do jednego worka ...

                                                    A przesadzanie najlepsze jest ... kwiatków :P

                                                    > Mnie się nie zdarzają. Patrz powyżej dlaczego nie ;)

                                                    Androny panna plecie! :p Nie zdarzają się? A wiesz dlaczego? bo y tego nie
                                                    chcesz ...

                                                    > Co, mam sobie że tak nieładnie powiem dzidziusia strzelić tylko co dalej?
                                                    Na wstępie pozbawiać go pełnej rodziny? No chyba nie...

                                                    Nie. Masz sobie nie strzelić, ale macie ze swoim mężczyzną sprawić sobie
                                                    dzidziusia :-) I nie masz dążyć do niepełnej, lecz do kochającej rodziny :-)

                                                    > No na pewno wtedy odczuję efekty - samotna mama do końca życia...

                                                    Tak, oczywiście, a świstak siedzi i ... :P

                                                    > Nie przekonałeś mnie ani trochę.
                                                    Trudno, Twoja strata :P
                                                  • tygryska_28 Re: :-) 11.01.07, 22:19
                                                    Myślę, że inaczej byś na to wszystko spojrzał gdybyś mnie znał i wiedział więcej...

                                                    Ale dziękuję ci bardzo :)*
                                                  • ka_27 :-) 12.01.07, 08:13
                                                    Dzień Dobry Tygrysko :-)

                                                    ależ ja w ogóle nie potrafię myśleć, taki sobie bezmyślny jestem :P

                                                    A i oczu nie mam, bo po co? ;P

                                                    Kawy porannej? :-)
                                                  • tygryska_28 Re: :-) 12.01.07, 08:30
                                                    Nie, dziś za kawę dziękuję, ale widzę, że masz jej spore zapasy skoro tak
                                                    wszystkim proponujesz :)

                                                    Miłego dnia, na szczęście dziś krótko w pracy...
                                                  • ka_27 :-) 12.01.07, 09:03
                                                    Trudno, wyleję ja zatem :-)

                                                    Plantacje kawy są wielkie, że dla wszystkich wystarczy :P

                                                    Miłego dnia i udanego weekendu Tygrysko ;-)
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:06
                                                    Dlaczego zaraz wylewać, poczęstuj innych.
                                                    Po prostu w tym tygodniu kawy już dość ;)

                                                    Tobie również miłego weekendu i piątkowego popołudnia...
                                                  • ka_27 :-) 12.01.07, 09:19
                                                    Tygrysko :-)

                                                    to była kawa dla Ciebie ... :-)

                                                    Ale juz wylana, z kąpielą :P
                                                  • Gość: tygryska_28 Re: :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.07, 09:22
                                                    No trudno, jakoś to przeżyję :P
                                                    Czy myślisz, że przez tę jedną nie wypitą kawę nie spotkam tego jedynego? ;))
                                                  • ka_27 :-) 12.01.07, 09:30
                                                    No trudno, pzrecież przeżyjesz :-)

                                                    Ja nie myślę :P

                                                    Spotkasz, trafisz, poczujesz, będziesz z tym jedynmym :-)
                                                    Ale wszystko w swoim czasie Tygrysko :-)

                                                    Co nagle, to po diable :P
              • monnia3 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:47
                ka_27 napisał:

                > Dlatego ważna jest ... codzienność, a nie tylko niecodzienność :P

                Powiedziałabym nawet że ważniejsza...
                bo od święta to wszystko może się wydawać idealne...
                dopiero codzienność pokazuje nam prawdziwe oblicze...
                • ka_27 nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:56
                  Echhh ... a o czym była wyżej mowa, jak właśnie nie o tym? :P

                  W końcu życie to nie bajka, stąd i codzienność ma takie duze znaczenie,
                  które kształtuje masz Świat ... :-)
        • leniwykot Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 13:26
          a ja lubie:)
          dodatkowa okazja do oficjalnej imprezki:)
          • exman Wolę Judaszki 10.01.07, 13:32
            ...nie pamiętam daty ale imprezka zawsze jest ostra :)
            • monnia3 Re: Wolę Judaszki 10.01.07, 13:33
              A kiedy to wypada takie święto?;)
            • tygryska_28 Re: Wolę Judaszki 10.01.07, 13:34
              A co to są Judaszki??!!
              Pierwszy raz słyszę...

              Taką nocą miłosną w Polsce jest raczej noc św. Jana ;) Kiedy zakwita kwiat
              paproci, dziewewczki puszczają wianki z nadzieją na poznanie tego jedynego
              (naiwne swoją drogą :)) a panowie skaczą przez ogniska :))

              Sa jeszcze u nas jakieś inne tego typu święta?
            • tygryska_28 Judaszki??!! 10.01.07, 13:36
              Wieszanie Judasza (Judasz, Judaszki) to ludowy zwyczaj związany z
              chrześcijańskim świętem Wielkiejnocy.
              Nawiązuje do historii zmartwychwstania Chrystusa, przypominając o zdradzie
              Judasza. Ale jest to też schrystianizowana forma topienia Marzanny, która
              wyrosła z pogańskich obrzędów powitania wiosny.
              Widowisko rozpoczynało się w Wielki Czwartek nocą (w niektórych regionach już w
              Wielką Środę), kończąc się następnego dnia po południu. Kukła przedstawiająca
              Judasza była sądzona, a następnie wieszana na wieży kościelnej. W Wielki Piątek
              strącano Judasza z wieży, a następnie bito, szarpano, włóczono po wsi. Na koniec
              podpaloną kukłę wrzucano do rzeki czy stawu.
              W związku z nadmierną agresją uczestników widowiska, Kościół zakazał jego
              organizowania. Tam, gdzie zwyczaj nadal trwał, kukłę wieszano na drzewie,
              słupie, kominie.
              Tradycja Judasza do dziś zachowała się w Pruchniku.


              Czy o tym mówiłeś??!! No niezła imprezka, naprawdę...
              • leniwykot Re: Judaszki??!! 10.01.07, 13:39
                nieco skomplikowane ale jeśli kończy sie dobrą imprezka to warto spróbować :D
                • tygryska_28 He, he ;) 10.01.07, 13:40
                  Troszkę niebezpieczne, ale... ;))
                  • leniwykot Re: He, he ;) 10.01.07, 13:46
                    a niech będą niebezpieczne byleby wrażenia niezatarte pozostawiły :D:D
              • monnia3 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 13:40
                Brzmi jak pogańska tradycja...
                szkoda że jeszcze o Dziadach nie wspomnicie:)
                a taki romantyczny wątek chyba miał być:)PPP
                • tygryska_28 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 13:42
                  Ja się tylko próbowałam dowiedzieć co to są te Judaszki, znalazłam tyle ale
                  exman nie chce się wypowiedzieć czy to ta "imprezka" ;))

                  Romantyczna to jest noc Świętojańska :PP
                  • Gość: lilka Re: Judaszki??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:47
                    co Wy gadacie....
                    imprezy sa najlepsze bez okazji!!! spontaniczne, wtedy kiedy sie zapowiada sie
                    beznadziejnie a jest bosko!!! i ani walentynki, judaszki i inne nie sa do tego
                    potrzebne, jedyne natoimiast co jest to dobre towarzystwo!!!!
                    • Gość: lilka Re: Judaszki??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:49
                      jescze sie mialam spytac, czy wy np. chodziocie jescze na imprezki?
                      nie wiem ile macie lat, ale moim zdaniem to nie od wieku a od ducha zalezy....
                  • exman Re: Judaszki??!! 10.01.07, 13:48
                    Ależ tam nie chce się wypowiedzieć, rosołu musiałem przypilnować...a co do
                    Judszków, to ja bym specjalnie nie dorabiał do nich tła religijnego, ot po
                    prostu na imprezę wpadają wszyscy Ci, którzy zdradzili, kogoś drugiego, jakieś
                    ideały albo samych siebie. Każdy udaje, że wpadł przypadkowo, że niby pomylił
                    imprezy ale nikt nie wychodzi. Następnym razem trzeba rezerwować już większy
                    lokal. Nie wierzycie ?
                    • tygryska_28 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 14:02
                      He, he...
                      A zdradzeni też tam są? Bo ja nie zdradziłam nikogo i niczego więc nie wiem czy
                      mnie wpuszczą :PPP

                      Rosołek, mniam, u mnie już pomidorowa :))
                      • monnia3 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 14:11
                        Przez Was znów mi się chce jeść a wszystko zjadłam co zabrałam na dziś:(
                        Może Analityczka mi odstąpi małego wedlowskiego...?;))
                        • tygryska_28 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 14:17
                          Chyba ci nie odstąpi, a nawet powiem, że na pewno i nawet nie próbuj jej
                          zabierać, niech ma odrobinę słodyczy w zapracowanym życiu :DDD

                          Ja poczęstuję Cię jabłuszkiem, pyszne :) Proszę, smacznego.
                          • monnia3 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 14:19
                            Jabłuszko pyszne tylko .....ja się nim nie najem;)
                            a ja to niby nie jestem zapracowana?;)PPP
                            i nic mi się nie należy słodkiego w zyciu?;)
                            • tygryska_28 Re: Judaszki??!! 10.01.07, 14:21
                              Każdemu się należy :) Ale na składzie nie mam żadnych słodyczy...
                              No jabłuszko w ramach zaostrzenia apetytu :))
                        • analityczka Re: Judaszki??!! 10.01.07, 15:39
                          Wedlowski wcale nie jest taki mały:)I jego nie odstąpię:P
                          Ale mogę Ci kupić innej firmy-Fazer,Milka,Solidarność...:)Co tylko chcesz:)

                          A może my sobie zrobimy te Walentynki wspólnie co?Taki mały zjad z tej okazji
                          gdzieś,co??:)
                          • Gość: tygryska_28 Koniecznie ;) IP: *.chello.pl 10.01.07, 19:43
                            Chociaż to środa więc nie wiem jak to sobie wyobrażasz :))

                            Nie odstępuj Wedlowskich czekoladek!! Za żadne skarby :))
                            Ja sobie znajdę jakiegoś Fazerka, bo w Milkach nie gustuję :PPPP
                            • exman Re: Koniecznie ;) 10.01.07, 20:05
                              Hej, dewotki forumowe, jazda załóżcie sobie wątek gastronomiczny :)
                              • tygryska_28 Re: Koniecznie ;) 10.01.07, 20:26
                                Po pierwsze - ale po co skoro tu spokojnie można wymienić przepisy :)

                                Po drugie - co jak co ale do dewotek mnie zaliczyć nie można, przynajmniej
                                takich z definicji tego słowa, ale nie wiem w jakim znaczeniu użyłeś tego słowa
                                łącząc je ze słowem forumowe?

                                Po trzecie - nie obrażaj mnie bo ja Ciebie nie obrażam :))

                                Poza tym kto tu pierwszy pisał o rosołku??!!

                                Miłego wieczoru :)
                                • exman Re: Koniecznie ;) 10.01.07, 20:42
                                  Rosołek był jak najbardziej na miejscu, żadna dobra impreza trwająca dłużej niż
                                  4 godziny nie obejdzie się bez rosołku a reszta, dziwię się, że Cię ubodła :)
                                  Pozdrawiam serdeczniej niż zwykle, skoro lubicie wymieniać się przepisami (w
                                  waszych postach nie zauważyłem ani jednego)nie ma sprawy, byle nawiązywały do
                                  tematu założyciela wątku :)
                                  • tygryska_28 Re: Koniecznie ;) 10.01.07, 21:08
                                    Dewotki jakoś mi się tak kojarzą zupełnie nie ze mną i niekoniecznie dobrze :))

                                    Aaaa, przepisy były w innym wątku, a jeżeli chodzi o słodycze... To zupełnie
                                    inny temat ale jak najbardziej romantyczny i jak najbardziej dotyczy wątku tzn
                                    Walentynek :)) Bo przecież na Walentynki kupuje się czekoladki w kształcie serca
                                    :))
                                    Ale ciiii.... Bo się wyda :)

                                    Pozdrawiam ciepło ;)
                                    A co to za imprezka?? Z rosołkiem :P
                            • analityczka Re: Koniecznie ;) 11.01.07, 12:06
                              Oj fakt-nie zauważyłam.Zawsze można przenieść spotkanie na najbliższy temu
                              weekend i sobie nazwać Walniętynki:)

                              Fazerek...hehehehe
    • azzurra A ja je uwielbiam... 10.01.07, 14:26
      .. chociaż kiedyś też nie przepadałam, ale rok temu mój Mąż mi się oświadczył i
      to był poczatek najpiękniejszego, co mi się w życiu przytrafiło :))) Czekam więc
      niecierpliwie na tegoroczne...

      Tobie też życzę, żebyś polubiła Walentynki :)
      • tygryska_28 Re: A ja je uwielbiam... 10.01.07, 14:30
        Na pewno łatwiej przetrwać ten dzień we dwoje i jest on przyjemniejszy, ale jak
        sie nie ma co się lubi to trzeba się zająć czymś innym ;))

        Gratuluję i życzę rozkosznych Walentynek ;))
      • monnia3 Re: A ja je uwielbiam... 10.01.07, 14:33
        Gratuluję:)))
    • kasiaki2 Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 16:57
      olać walentynki
      14 II to bułgarskie święto wina (podobno) :)
      tak więc puchary w dłoń :))
      • exman Re: nie dlugo walentynki.. 10.01.07, 19:40
        Kadarka ruuulez !!!
    • Gość: to ja ;) Re: nie dlugo walentynki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 14:43
      dziewczyno, to jeszcze cały miesiąc! a jak nie lubisz, to może lepiej zająć się
      tym co daje przyjemność? :)))

      Do walentynek mam stosunek całkowicie obojętny, czasem się wręcz dziwię, ze
      to "święto" jest aż tak ekscytujące; jedni są za i zastanawijaą co co wtedy
      zrobić orginalnego dla wybranków serca, jedni przeciw więc je "ignorują"...
      jakby cały świat kręcił się tylko wokół tego wydarzenia.
      • Gość: no...no...no... Re: nie dlugo walentynki.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 15:29
        Walentynki to taki dzień, w którym nawet najzdrowsi dostają sztuczne serca:)

        Niech nam żyje Służba Zdrowia:)))
Pełna wersja