Dodaj do ulubionych

Obiadu dzisiaj nie będzie

15.03.07, 10:34
Gotowanie straciło sens, gdy nie ma dla kogo.
Prosta prawda.
Obserwuj wątek
    • poster012 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:36
      Moze po prostu kiepsko gotujesz ?
    • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:37
      Ej, no co Ty!!
      Może właśnie zapachem, aromatem skusisz?
      Ostatecznie możesz ugotować dla znajomych, przyjaciół. To też może sprawić
      przyjemność :) Wiem, to nie to samo co ukochana osoba, ale...

      Uszy do góry :))
      I do kuchni marsz :))
      • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:42
        Znowu przygotuje przystawki, obiad, deser i potem będę jadł to przez tydzień,
        jak ostatnio kotlety.
        • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:47
          Może najpierw powinieneś zaprosić wybrankę na ten obiad?? I wtedy gotować z
          pasją, uwielbieniem, radością... ;)
          Chyba tak będzie łatwiej :)
          A nie narzekać później, ze nie przyszła. Może (na pewno) jest zapracowana, ma
          poukładane plany na dłuższy czas i nie była przygotowana na tak miłą niespodziankę?
          Najpierw zaproś a potem gotuj a nie próbujesz nakarmić ją wczorajszym
          kotlecikiem... :)

          Ale masz rację, gotowanie dla siebie samego to żadna przyjemność... Dlatego dziś
          ostatni obiad :) Następny może w przyszłym tygodniu jak już Rodzinka wróci z
          wojaży :)

          I oczywiście uśmiechaj się :)
          • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:55
            Pokrzepiłaś mnie miłym słowem Dziękuję Ci Tygrysko.
            A Ty co dzisiaj przygotowujesz na obiad?
            • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:59
              Nie czytasz uważnie :)
              Eh, no tak... Nawet wiem dlaczego...

              Dziś obiadu nie będzie ;) Najbliższy w następnym tygodniu chyba że w sobotę
              wproszę się do siostry :))

              Zawsze do usług :)
              • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:06
                O ile się nie mylę, to był tu taki co chciał Ci gotować, a nawet więcej.
                • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:09
                  Hahahahahaha!!
                  Nie rozśmieszaj mnie :P
                  Się obeszłam smakiem :))
                  Wiesz jak jest, odważni to Wy jesteście kiedy piszecie :) A kiedy przychodzi do
                  realizacji to jednym słowem można Was zniechęcić :) Nawet przed spotkaniem ;)
                  Wiesz, za stara jestem po prostu :)) hehe

                  To nie znaczy, że kobiety są odważniejsze, ale... ;)
                • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:13
                  Chociaż nie wiem czy o tym samym mówimy :PP
                  • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:17
                    Wiem powinienem powiedzieć: są tu tacy.
                    • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:22
                      Nieważne :) Ludzie są jacy są i tego nie zmienimy ;)

                      I nie smuć się, znajdzie czas i przyjedzie na obiadek ;)
                      Za to dziś, skoro nie gotujesz możesz ten czas poświęcić na lekturę, kino,
                      spacer żeby było o czym rozmawiać przy ewentualnym obiedzie :) Po prostu uczta
                      intelektualna :)

                      Ja siedzę nad ćwiczeniami z angielskiego...
                      • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:28
                        Masz rację. Zamówię pizze i mam jeszcze zaległe filmy: "Infiltracje" i "300"
                        Powodzenia na angielskim.
                        P.S. Iloma rozdziałami pracy możesz się już pochwalić?
                        • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:33
                          wrrrrrrr... będę gryzła jeśli jeszcze ktokolwiek wspomni o mojej pracy :))

                          Nie mam żadnego rozdziału, nie mam pomysłu, książki przeglądam, czytam i nic nie
                          idzie dalej :( czarno to widzę a urlop się kończy...
                          Narazie zajęło mnie coś innego ale o tym publicznie nie mogę :) Nie, nie żadna
                          miłość chociaż ta akurat przy tym tylko mogłaby pomóc :)

                          Widzisz, jakoś sobie poradzisz z obiadkiem ;) A czas też miło spędzisz :)
                          Co to za filmy? Bo z tematu filmu to ja jestem noga :)
                          • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:47
                            Tygryska pełna tajemnic. Coś Ci potrzebne jest do mobilizacji?
                            Co do filmów, to pierwszy zdobył bodajże 3 Oscary, w tym ten najważniejszy dla
                            filmu roku, a drugi jest rekonstrukcją bitwy pod Termopilami w której król
                            Leonidas i tylko 300 Spartan walczyło przeciwko Kserksesowi i jego całej,
                            perskiej armii.
                            • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:51
                              Ja pełna tajemnic? Chyba nie ma bardziej otwartej i czytelnej księgi na tym
                              Forum :))

                              Tak, potrzebuję do mobilizacji... Innego tematu :)) Może jeszcze jakiejś miłej
                              męskiej ręki, która czasami wyciągnie mnie z domu dla relaksu :) Potrzebuję
                              zmiany otoczenia... No :) To by było na tyle :)

                              Hm, nie mam pojęcia o czym piszesz, ale opowiesz jutro czy warto i może się
                              skuszę :) Chociaż bitwy to nie dla mnie...
                              • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:54
                                Nie mów o tym głośno, bo zaraz wyciągnie się "tłum" męskich rąk.
                                • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:57
                                  Jasne, dopóki nie przyjdą inne forumowiczki będę adorowana. :))

                                  Ale skoro już przyszły to nie przeszkadzam. Może jednak masz dla kogo ugotować
                                  obiad? ;)))
                                  • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:01
                                    To zależy od tego, jak szybko pokona trasę do stolicy. Jeżeli oczywiście zechce
                                    ją pokonać?
                                    • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:09
                                      Pokona szybko :) Albo Ty pokonasz tę trasę w odwrotnym kierunku jeszcze szybciej...

                                      Heh...
                                      Jak One to robią??!!

                                      Idę... zjem listek sałaty, sama go sobie przygotuję :)
                                      • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:12
                                        Pokona jeżeli nie przyjdzie Jej do głowy np. opieka nad piromanami i ich tatusiem.
                                        • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:13
                                          Nie przyjdzie :) Możesz być spokojny :)
                                          Idź lepiej po zakupy bo chyba na pizzy się nie skończy :)
                                          • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:22
                                            Oczywiście, że się nie skończy. Mam wszystko w domu. Chyba, że moja Pani będzie
                                            miała jakieś wyrafinowane życzenia?
                                            • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:24
                                              Ją zapytaj, nie mnie ;)
                                              Powodzenia...

                                              jednak ktoś będzie miał miły dzień ;)
                                              • iwanowna no comments... 15.03.07, 12:27
                                                niesamowicie marudna zazdrośnica z Ciebie...
                                                • tygryska_28 Re: no comments... 15.03.07, 12:29
                                                  z mła??
                                                  no wiesz...
                                                  ani nie zazdrośnica (bo niby o co? o wirtualnego faceta?
                                                  marudna? no wiesz. mam pewne powody. Ale już zmykam.
                                                  Nikomu już nie zamarudzę :)
                                                  Wiem, wiem, koleżanki należy bronić przed takimi wstrętnymi babami jak ja :)

                                                  Miłego dnia ;)
                                                  • iwanowna no comments... 15.03.07, 12:30
                                                    j/w.
                                                    brak słów.
                                                    po prostu brak słów.
                                                  • iwanowna ad rem 15.03.07, 12:56
                                                    Każdy ma jakieś powody do marudzenia, ale nie można biadolić stale, wciąż i
                                                    zawsze o to samo!!!!
                                                    Predzej czy później człowiek się przyzwyczaja do doli/niedoli, miewając tylko
                                                    podrygi czkawek smutku!

                                                    Rzeczywiście, jesteś bardzo czytelną księgą, oj bardzo!

                                                    W istocie, najlepszym wyjściem, jest ucieczka w świat rozczulań nad sobą!
                                                    Good Luck Aniu!
                                                  • tygryska_28 Re: ad rem 15.03.07, 13:04
                                                    Może to właśnie był ten podryg smutku? Takie dni czasami przychodzą,
                                                    nieproszone... Wtedy nic tylko wyć do księżyca :)

                                                    A że zawsze o to samo? No cóż, nie każdy ma tak barwne i urozmaicone życie jak
                                                    niektórzy :)

                                                    Nie, nie rozczulam się nad sobą, już nie... To niczego nie wnosi.

                                                    Życzenia szczęścia z odrobiną złośliwości :) Nie, dziękuję ;)
                                                  • sweetchocolate Re: ad rem 15.03.07, 13:10
                                                    "No cóż, nie każdy ma tak barwne i urozmaicone życie jak niektórzy :)"

                                                    Nikt za Ciebie życia Ci nie urozmaici. Sama sobie musisz je pokolorować.
                                                  • andrexx Re: ad rem 15.03.07, 13:12
                                                    nie odbierajcie prawa do marudzenia
                                                  • tygryska_28 Re: ad rem 15.03.07, 13:19
                                                    Ty też andrexx? No proszę...

                                                    Aż się boję coś więcej napisać. Żeby nie marudzić :)
                                                  • andrexx Re: ad rem 15.03.07, 13:22
                                                    przecież ja Cię bronię :)
                                                  • tygryska_28 Re: ad rem 15.03.07, 13:26
                                                    dzięki :)
                                                    wolałam się upewnić zanim źle odpowiem...
                                                  • tygryska_28 Re: ad rem 15.03.07, 13:17
                                                    Ależ oczywiście :)
                                                    Doskonale o tym wiem.
                                                    Tylko naprawdę nie wiem skąd ta nagonka na mnie?
                                                    Naprawdę nie musicie czytać moich wpisów :)

                                                    Ale dziękuję za szczere słowa :)
                                                    Doceniam to.
                                                  • iwanowna Re: ad rem 15.03.07, 13:18
                                                    Ja rzadko się tu ostatnio wypowiadam, bo ludzie (kobiety), które są mi bliskie
                                                    wprowadziłam do życia (i bardzo mnie ów fakt cieszy), ale czytam czasem
                                                    wątki... Czytam też Twoje wypowiedzi i stwierdzam, subiektywnie- rzecz jasna,
                                                    że lwia część Twoich wypowiedzi ma ton narzekaniowo-potrzebujący-pocieszenia...
                                                    Zupełnie tego nie rozumiem, bo Ty pozytywne spostrzeżenia przyjmujesz z wyrazem
                                                    twarzy: "taaaa akurat"...

                                                    Barwne, urozmaicone życie? To miała być aluzja?
                                                    Nie, lepiej siedzieć i buczeć w poduszkę, że nikt mnie nie chce... Tak?
                                                    Też jestem sama i nic nie wskazuje na zmiany w owym stanie!
                                                    Ale nie mam Miśka, który jako jedyny mnie kocha!
                                                    Jak mi źle?
                                                    Biorę cholera prysznic, zaczęłam trenować Nordic walking, a jak mnie dopadnie
                                                    już całkowita "maruderia", to mam skype...!
                                                    Pozdro i buźka dla krejzi Sweet!


                                                  • sweetchocolate Re: ad rem 15.03.07, 13:24
                                                    Dear Krejzi Iwanowna, zapomniałas wspomnieć o shadow nights!!!!
                                                    Proste...
                                                    pozdr i dla Ciebie :)
                                                  • tygryska_28 Re: ad rem 15.03.07, 13:25
                                                    Widzisz, nie każdy ma takich znajomych ja Ty. Powinni się cieszyć :)

                                                    Tak, potrzebuję bliskości, czułości, miłości. To źle? Nie mam przyjaciółki (już
                                                    nie) z którą mogłabym o wszystkim pogadać. Znajomi mają swoje problemy i sprawy
                                                    i nie będę im zawracać głowy swoimi błahostkami... Boję się ludzi, boję się
                                                    znowu zaufać. Każde dobre słowo przyjmuję z ogromną rezerwą i zastanowieniem co
                                                    ten człowiek będzie chciał w zamian?

                                                    Nie, to nie miała być aluzja. Nie siedzę becząc w poduszkę, chodzę w wiele
                                                    miejsc, spotykam się z ludźmi, nie zamykam się w czterech ścianach ale to
                                                    niczego nie zmienia... Nie zmienia mojego braku zaufania do ludzi.

                                                    Przykro mi, że popsułam taki miły wątek. Zawsze wtrącę się nie tam gdzie trzeba.
                                                    Będę ostrożniejsza.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • andrexx Re: ad rem 15.03.07, 13:26
                                                    iwanowna napisała:
                                                    Ale nie mam Miśka, który jako jedyny mnie kocha!

                                                    Jak to było w filmie Barei
                                                    To jest Miś na miarę naszych możliwości i oczekiwań

                                                    tylko iwanowa uwazaj bo jak z miśka zacznie wychodzić słoma to strasznie kłuje
                                                    i posciel zabrudza

                                                  • iwanowna Re: ad rem 15.03.07, 13:29
                                                    napisałam, że NIE MAM...
                                                    więc co ma piernik do wiatraka?
                                                  • andrexx Re: ad rem 15.03.07, 13:31
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > napisałam, że NIE MAM...
                                                    > więc co ma piernik do wiatraka?

                                                    piernik robi się z mąki
                                                    a wiatrak mieli mąkę
                                                  • Gość: ............ dzizas ! co za babony!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:28
                                                    iwanowna odwal się od tygryski , nie masz żadnych praw jej oceniać. jakis czas
                                                    temu sam tu jeczlas ze sie czytac nie dalo,
                                                    Tygi jest jedna z sympatyczniejszycjh osob na forum i to dla wszystkich a nie
                                                    tylko wybranych kumoter.
                                                  • iwanowna Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:31
                                                    nie odpisuje na tchórzliwe posty...

                                                  • Gość: ...... Re: dzizas ! co za babony!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:33
                                                    dziecko idź na zarabie się utop a nie bierz się za krytyke osob którym do pięt
                                                    nie dorastasz.
                                                  • tygryska_28 Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:36
                                                    Bardzo Cię proszę o nieobrażanie Forumowiczek.
                                                    Dlaczego nie dorasta?? A skąd Ty to możesz wiedzieć??

                                                    Skończmy już bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Iwanowna ma absolutnie rację
                                                    i już.
                                                  • andrexx Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:36
                                                    tylko proszę się nie obrażajcie nawzajem
                                                    proponuję inna formę np :
                                                    pojedynki w kiślu
                                                  • tygryska_28 Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:38
                                                    Ależ proszę Cię, dlaczego mam się bić za kilka słów prawdy?? Tak oczywistej i
                                                    dobrze znanej tylko nie dostrzeżonej przeze mnie.

                                                    ja wiem, że Ty byś sobie chętnie popatrzył, ale nie ma tak dobrze. :PP
                                                  • tygryska_28 Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:31
                                                    Dzięki, ale ja tak nie uważam.
                                                    Nie jestem sympatyczna tylko marudna, monotematyczna i złośliwa. Piszę
                                                    nieprzemyślane rzeczy. Nic przyjemnego mnie czytać. Naprawdę.
                                                    Iwanowna ma rację. Kiedyś to docenię i zobaczę, ale chyba nie dziś...
                                                  • Gość: .......... Re: dzizas ! co za babony!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 13:36
                                                    grunt to byc sobą, a prawdziwa cnota krytyk sie nie boi :))) wszystko ma swój
                                                    czas i swoją przyczynę.
                                                  • iwanowna Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:40
                                                    anonimowość pozwala na wiele więcej,
                                                    ja przynajmniej jestem szczera.
                                                  • andrexx Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:45
                                                    nie podchodzicie zbyt poważnie do tej pisaniny na forum?
                                                    czuję napięcie
                                                  • tygryska_28 Re: dzizas ! co za babony!! 15.03.07, 13:48
                                                    na której pięcie? lewej czy prawej?

                                                    ależ skądże, prawda jest bardzo dobra, a ja zawsze wolałam przykrą prawdę niż
                                                    łagodne kłamstewko ;)
                                                    Tylko musze sobie tę prawdę przyswoić i przetrawić :)

                                                    No jak widać nauka optymizmu nie idzie mi łatwo, a przecież tak się staram...
                                                  • andrexx Re: ad rem 15.03.07, 13:54
                                                    iwanowna napisała
                                                    > Biorę cholera prysznic, zaczęłam trenować Nordic walking

                                                    mam intymne pytanie
                                                    co to jest : nordic walking ?
                                                  • tygryska_28 Re: ad rem 15.03.07, 14:02
                                                    szybki intensywny marsz z kijkami (o ile się nie mylę)
                                                  • analityczka Re: no comments... 15.03.07, 13:21
                                                    > Wiem, wiem, koleżanki należy bronić przed takimi wstrętnymi babami jak ja :)
                                                    O ile miałam się nie wypowiadać o tyle to zdanie mnie Tygi ruszyło.Znasz mnie
                                                    osobiści i chyba powinnaś wiedzieć iż ochrony nie potrzebuję a jeśli mi coś nie
                                                    odpowiada to potrafię powiedzieć sama a nie czekać aż ktoś to zrobi za mnie.
                                                  • tygryska_28 Re: no comments... 15.03.07, 13:29
                                                    Tak, wiem. jak zwykle za szybko napisałam zanim pomyślałam o skutkach...

                                                    Zlinczujcie mnie i obrzućcie kamieniami :) Zasłużyłam sobie. To naprawdę będzie
                                                    przyjemność dostać od Was.

                                                    Czy Wy naprawdę NIGDY nie macie gorszych dni? Podziwiam...
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 13:42
                                                    Owszem, gorsze dni można mieć i każdy je ma.
                                                    Ale na boga, ilez można sobie wmawiać, że taki dzięń jest codzień ...
                                                    Echhhh ... samounicestwianie było dobre, ale za czasów Szymona Słupnika :P
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 13:46
                                                    No proszę, kolega już nie tylko półsłówkami rzuca, że życie będzie piękne kiedy
                                                    się rzucę w ramiona tego jedynego księcia, ale tez umie napisać pełne zdania?
                                                    Podziwiam, czy aż tak musiałam zamarudzić, żebyś coś więcej skrobnął?
                                                    No jednak na coś się przydałam :PP
                                                  • iwanowna Re: comments... 15.03.07, 13:48
                                                    i nie napisał
                                                    "Moja Panno".

                                                    ja stąd spadam...
                                                    nic tu po mnie!
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 13:49
                                                    Zostań. Jest ok.
                                                    Moja Panno :))))
                                                  • iwanowna Re: comments... 15.03.07, 13:51
                                                    Liczę, że Ty rozumiesz o co mi chodzi.
                                                    I wyczuwasz me intencje.

                                                    That's all.
                                                    Na mnie już czas.

                                                    Pozdrawiam. :)
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 13:51
                                                    Staram się.
                                                    Dzięki.
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 13:53
                                                    iwanowna napisała:

                                                    > i nie napisał
                                                    > "Moja Panno".
                                                    >
                                                    > ja stąd spadam...
                                                    > nic tu po mnie!

                                                    Przepraszam, że zawiodłem Cię Pani :P
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 13:52
                                                    Tygrysko :-)

                                                    i własnie zobacz sama, ciągle atakujesz, gdy ktoś "śmie" być wobec Ciebie
                                                    miły ... Tylko po co? Bo niczego to Ci akurat nie przyniesie, nawet swoistej
                                                    satysfakcji. A wmawianie sobie, że każdy, kto jest miły, będzie czegoś żądał w
                                                    zamian, jets po prostu ... przepraszam, ale chore :P
                                                    Reagujesz czasem nazbyt agresywnie, ale to akurat zła reakcja. Zbędna.
                                                    Przydałabyś się, fakt, ale po to, by być szczęśliwą, a to naprawde nie jest
                                                    takie trudne ...
                                                    Ale widac Tobie jest dobrze wyłącznie wówczas, gdy stwarzasz sama sobie
                                                    problemy ...
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 14:01
                                                    Nie znasz mnie, nie wiesz co mnie tak naprawdę boli i nie wiesz dlaczego taka
                                                    jestem więc proszę nie oceniaj.

                                                    Nie wiem co mogę ci odpowiedzieć. Pustka w głowie. W oczach łzy. Macie rację,
                                                    pewnie wszyscy, ale postarajcie się zrozumieć, że czasami podstawowych rzeczy
                                                    czy uczuć trzeba uczyć się od nowa... To trudne, a życie często w tym nie
                                                    pomaga... Nawet kiedy bardzo się staramy.
                                                    Chcę być szczęśliwa ale nie potrafię sama sobie pomóc...
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 14:05
                                                    Tygrysko :-)

                                                    znam Cię na tyle, na ile sama o sobie mówisz, a mówisz o sobie calkiem sporo ...
                                                    Nie oceniam, pozwoliłem sobie tylko wyrazić swoją opinię.

                                                    Nie musisz mi nic mówić, ponieważ ja doskonale wiem, co jest w Twojej głowie.
                                                    Tylko nie pytaj się skąd :-) To, że czasem w zyciu jest tak, że nalezy uczyć
                                                    się wszystkiego od nowa, nie znaczy jeszcze, że należy negować samą siebie,
                                                    nieprawdaż? Życie pomaga i to zewsząd, jednka Ty sama tego po prostu nie
                                                    chcesz, a jednoczesnie krzyczysz dookoła, jak tego pragniesz ...
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 14:11
                                                    tak, rzeczywiście, po zastanowieniu - tylko ja tyle o sobie piszę. Myślisz że to
                                                    krzyk o pomoc? Tak. Krzyczę, błagam o pomoc, ale nie potrafię jej docenić bo się
                                                    boję. Same sprzeczności...
                                                    Nie umiem sobie poradzić. Każdy musi umieć?
                                                  • andrexx Re: comments... 15.03.07, 14:12
                                                    nauczysz się\
                                                    czasem po prostu trzeba więcej czasu
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 14:14
                                                    tylko ten czas cholera przepływa niesamowicie przez palce...
                                                    dzięki :)*
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 14:16
                                                    Tygi :-)

                                                    nie, nie myślę tak ... To próba kroku naprzód, tylko tyle, że wmawiasz sobie,
                                                    zupelnie niepotrzebnie, że się potkniesz ... Ty kąsasz, gryziesz, myśląc, że to
                                                    najlepszy sposób, by zagłuszyć ból ... A jednka efekt jest zupełnie odwrotny ...

                                                    Nie, nie, nie każdy musi wszystko umieć. Ja na przykład nic nie umiem ;P

                                                    I nie Ty sama masz sobei poradzić, lecz przy pomocy ...
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 14:22
                                                    ka_27 napisał:
                                                    >Ty kąsasz, gryziesz, myśląc, że to
                                                    >
                                                    > najlepszy sposób, by zagłuszyć ból ... A jednka efekt jest zupełnie odwrotny ..

                                                    Znasz inne sposoby? Zagłaskiwanie czułymi słówkami i uprzejmościami też nie
                                                    przynosi ulgi ani poprawy...
                                                    Tego bólu nie da się zagłuszyć. Pustkę trzeba jakoś wypełnić, ale nic nie
                                                    potrafi jej skutecznie i na długo zapełnić...
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 14:25
                                                    Alez panno A. :-)

                                                    androny panna plecie, nie mówiąc juz o głupotach :P
                                                    Ty znasz te inne sposoby i to bardzo dobrze. Tylko po prostu z nich skorzystaj,
                                                    nic więcej, tylko tyle ...

                                                    Nie popadaj z jednej skarjności w drugą, wiesz chyba co to takiego równowaga?

                                                    Ten ból się da zagłuszyć. I pustkę ową COS wypełni. Skutecznie i na bardzo
                                                    długo. Ale dlaczego Ty sama tego nie chcesz?
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 14:30
                                                    Znowu zaczynasz... Wrócił normalny Ka...

                                                    Nie chcę bo się boję, że kolejnej takiej pustki nie zniosę i nie przeżyję...
                                                    Po prostu. Nie każdy jest silny.

                                                    A tej pustki nic nie wypełni...
                                                    Ktoś może stanąć tylko obok tego pustego miejsca i powoli zapełnić sobą to
                                                    miejsce. Długotrwały proces i trudny.
                                                    Nieważne.

                                                    Potrzebne mi były te słowa prawdy od Iwanowny.
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 14:35
                                                    Panno A. :-)

                                                    znów zaczynasz? :P To nudne ...
                                                    Moze coś dla odmiany i powiesz, że zcazniesz działać, w dobrym kierunku? :-)

                                                    To jest tak, jak z jazda na rowerze, dopóki nie wsiądziesz na niego, dopóty nie
                                                    przekonasz się, czy spadniesz ... A z drugiej strony, mając takie, znów wybacz,
                                                    idiotyczne założenia, że się taka pustaka ponownie wydarzy ...
                                                    Zero wiary w siebie Tygi ... Przecież sama wiesz, że tak nie myślisz :-)

                                                    I widzisz sama, zaprzeczyłaś drugim zdaniem swoje pierwsze ;P
                                                    Da się i sama o tym wiesz :-)

                                                    I nie słowa prawdy Ci są potzrebne, lecz działanie - Twoje własne, zdecydowane
                                                    i pewne! :-)
                                                  • tygryska_28 Re: comments... 15.03.07, 15:02
                                                    Nie umiem w pewnych sprawach działać zdecydowanie i pewnie.
                                                    Tak, doskonale to określiłeś - zero wiary w siebie.
                                                    A że się wydarzy? No cóż, do trzech razy sztuka, ale czy ten trzeci raz będzie
                                                    szczęśliwy? i czy w ogóle będzie? Nie wiem i nie chcę wiedzieć. Co ma być to będzie.

                                                    Ja staram się działać w dobrym kierunku, tylko jak widzisz nie wychodzi mi to...
                                                    I już naprawdę nie wiem co zmienić żeby było inaczej.
                                                    Zawsze wracam do punktu wyjścia.

                                                    Idę, przygotuję się do zajęć.
                                                    Miłego popołudnia...
                                                  • ka_27 comments... 15.03.07, 15:10
                                                    Alez Tygi ...

                                                    umiesz, potrafisz, tylko paraliżuje Cię strach, a strach, jak dobrze wiesz, ma
                                                    duuuuuuuuuże oczy :-)

                                                    A widzisz, sama powiedziałaś, do tzrech razy sztuka. W końcu do odważnych Świat
                                                    należy! Zatem skoro mówisz - co ma być to będzie, to na litość boską, nie broń
                                                    się tak panicznie ...

                                                    Wychodzi, wychodzi, tylko jest to torpedowane, przez ... samą siebie ;P

                                                    Nie, nie wracasz, po prstu nie próbujesz nawet z niego wyjść ...

                                                    Miłego i nie tylko popołudnia :-)
                                                  • analityczka Re: no comments... 15.03.07, 13:53
                                                    Dobrze wiesz że nie chodzi tu ani o lincz ani tym bardziej o obrzucanie
                                                    kamieniami.
                                                    Owszem każdy ma gorsze dni.Ja to rozumiem i w taki dzień staram się zawsze
                                                    kogoś próbować chociaż postawić do pionu.Ale postawić a nie oceniać a w moim
                                                    przypadku powiem krótko:"pojechałaś po całości".Zabrzmiało to jak byś
                                                    traktowała mnie jak smarkatą dziewuszke która nie mając odwagi posyła koleżankę.
                                                    Tamto zdanie mnie wzburzyło,mimo tego iż zwykle nie przykładam do tego wagi.
                                                    Tak czy owak.Jak mam Ci coś do powiedzenia to mówię.SAMA:)
                                                    I błagam nie rób z siebie teraz ofiary atakowanej,bo akurat ja jestem ostatnią
                                                    osobą która obrzuca Cię błotem.
                                                  • tygryska_28 Re: no comments... 15.03.07, 14:07
                                                    Wiem. Już to napisałam. Nie robię z siebie ofiary. Zagrały emocje. Jak zwykle za
                                                    szybko.
                                                    Wiesz, że bardzo Cię cenię i podziwiam. Ale nie umiem tak jak Wy walczyć z
                                                    życiem, z przeciwnościami. Nie każdy ma taki charakter i wokół siebie tylu
                                                    przyjaciół...
                                                    Wiem, zawdzięczam to tylko sobie ale nie do końca... Sama wiesz, że nie potrafię
                                                    o tym mówić. A moze nie chcę?
                                                    Postaram się pisać przemyślane rzeczy.
                                                  • Gość: ....... Re: no comments... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:09
                                                    przede wszystkim nie dawaj sobie włazić na głowę krytykanckim babonom bez wyobraźni.
                                                  • analityczka Re: no comments... 15.03.07, 14:12
                                                    Obrońca nielog się znalazł.Zabawne...
                                                    Masz akurat pecha bo z Tygi znam się pozaforumowo.I nie takie rzeczy jej
                                                    powiedziałam już w życiu i jakoś depresji z tego powodu nie złapała a nawet
                                                    wpływało to na nią konstruktywnie..
                                                  • Gość: ........ Re: no comments... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:15
                                                    i mimo to poczulas sie wywołana do tablicy jako krytykancki babon?
                                                  • tygryska_28 Re: no comments... 15.03.07, 14:13
                                                    daj spokój dobrze? krytyka jest bardzo dobra, trzeba ją umieć odebrać,
                                                    przeanalizować i zastosować.
                                                    Myślisz, że tylko gładkie i miłe słówka są ważne? One nie prowokują do działania...
                                                  • Gość: ......... Re: no comments... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 14:16
                                                    cierp dalej cierp, i otaczaj się nadal takimi, którzy będą ci mówić jaka
                                                    nieudana jesteś.
                                                  • tygryska_28 Re: no comments... 15.03.07, 14:18
                                                    cierpię, ale to moja sprawa. A ci ludzie - są naprawdę ok. A mówią to co czują i
                                                    myślą i za to ich cenię.
                                                    Czasami trzeba usłyszeć kilka przykrych słów żeby coś z tym zrobić...
                                                    Nie każdego na to stać, wiedzą, zę może im się za to oberwać ale w efekcie robią
                                                    dużo dobrego.
                                                • tygryska_28 Re: no comments... 15.03.07, 12:30
                                                  a swoją drogą, szkoda, że tylko Kobiety potrafią czytać między wierszami :))
    • andrexx Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:54
      kaczkawrydzykach napisał:

      > Gotowanie straciło sens, gdy nie ma dla kogo.
      > Prosta prawda.

      Gotuj dla siebie, ceń sam siebie i nie traktuj siebie gorzej od innych osób
      • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 10:57
        andrexx napisał:


        >
        > Gotuj dla siebie, ceń sam siebie i nie traktuj siebie gorzej od innych osób

        Wolę zamówić pizze lub gdzieś wyjść.
      • tygryska_28 Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:04
        Cenić siebie a gotować dla siebie to dwie różne rzeczy ;)
        Ale wiem chyba o czym mówisz i Kaczek też wie :)
        Po prostu kiedy widzimy, że to co przygotujemy kogoś cieszy bardziej nam się chce...
        Prosta prawda, nie ma nic wspólnego z niedocenianiem siebie ;)
    • pimpiri Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:23
      Po jednym dniu rezygnacja??
      Słomiany zapał :)
    • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:47
      Witam strajkującego kucharza:))))
      • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:51
        Witam zapracowanego Skarbeczka.
        • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:53
          Nawet bardzo zapracowanego.
          A Ty dziś wolne?
          • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:56
            Cieszę się, że usłyszałaś to biadolenie.
            Kiedy nie wyjeżdżam, to mam zwykle wolne.
            • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 11:59
              "Życzliwy" doniósł że ktoś tu łzy wylewa za mną to zajrzałam:)Mam tyle pracy
              że już mnie ta chwila nie zbawi.
              No to leniuszkujesz i obiadu się nawet nie chce ugotować??Nieładnie Mój
              Kawalerze,nieładnie!;)
              • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:03
                Może być dzisiaj pizza z tymi wszystkimi dodatkami i oczywiście deser?
                • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:07
                  Może być:)
                  Widzę że tematyka kulinarna baaardzo przypadła Ci do gustu:)
                • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:07
                  I przedpremierowy pokaz filmu:"300"
                  • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:09
                    Dla ciała i duszy. Może lepiej w innej kolejności, ale tu bym chyba skłamał.
                    • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:14
                      No to brzmi kusząco.Zwłaszcza ten pokaz przedpremierowy;)A czy można liczyć w
                      razie czego na silne ramię do lekkiej drzemki?:)
                      • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:18
                        Wszystko dla Ciebie.
                        Przeniosę sprzęt i pokaz odbędzie się w sypialni.
                        • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:24
                          Jeśli w sypialni to nici z oglądania:)
                          • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:28
                            Chodziło mi tylko o wygodę oglądania według Twoich sugestii.
                            • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:29
                              A mnie chodziło tylko o to że miejsce w którym ludzie się znajdują mocno wpływa
                              na ich zajęcia:)Nie twierdzę że to złe:)
                              • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:36
                                Zawsze możemy poczekać z tym pokazem przedpremierowym. Mamy sporo czasu,
                                ponieważ polska premiera tego filmu dopiero 23 marca.
                                • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:43
                                  Mamy sporo czasu, ponieważ nie pozwolę, żebyś prowadziła po alkoholu. Tak więc
                                  chyba Cię w ogóle nie wypuszczę.
                                  • kaczkawrydzykach Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:49
                                    A teraz nie zawracam Ci już głowy i weź się do pracy Moja Droga, bo jeszcze z
                                    pracy Cię nie wypuszczą dzisiaj i dopiero będzie.
                                    • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 13:18
                                      Panuję nad sytuacją tylko jestem zmuszona znikać na chwile.Ale gdybym nie mogła
                                      to by mnie tu nie było.
                                      A z pracy?Nie wyrzuca się takiej profesjonalistki;)To byłaby wieeelka strata:)
                                  • analityczka Re: Obiadu dzisiaj nie będzie 15.03.07, 12:51
                                    I baaardzo dobrze:)Bardzo mi się to podoba:)
    • tygryska_28 Przepraszam Kaczuchu 15.03.07, 14:15
      że tak ci zaśmieciłam wątek.
      Mam nadzieję, że mi wybaczysz.
    • Gość: to ja ;) Re: Obiadu dzisiaj nie będzie IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.07, 16:57
      Hej kobietki, nie bierzcie się za łby! Nie wypada subtelnym istotom się tak zachowywać :)
      Każdy może mieć gorszy dzień, chandrę dołek i wtedy trzeba soboie nazajem pomagać. Dobijanie słowami nie pomoże. Kiedyś usłyszałam - człowiek ma prawo patrzeć na innych z góry tylko wtedy kiedy wyciąga do nich ręke aby pomóc im się podnieść.
      Każdy chciałby spotkać takiego "kogoś" na wyboistej drodze życia więc bądźmy tacy dla siebie.

      A ja lubię dla siebie gotować. Jest wtedy 100%-owa satysfakcja z wykonanej potrawy i nie ma marudzenia, że nie smakuje :)
      Pozdrowienia dla "nielogów"!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka