Dodaj do ulubionych

O czym kto myśli, gdy nie może spać?

11.06.03, 00:43
Romantycznie proszę... o ile istnieje taka możliwość...
Pozdrv.:)
Obserwuj wątek
    • spam21 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 00:51
      O niej. O moim oddechu. O tym jak bardzo się zmieniłem dzięki niej. O tym, że
      tak mocno ją kocham. O tym, że jestem głupcem. O tym, że życie jest
      przewrotne... Nieważne.
      • delicatesca Do spama2 11.06.03, 01:01
        Ale czy wkoncu powiedziales jej co czujesz?
        • quickly Ja to tam przewaznie mysle o... 11.06.03, 01:27
          ...dupie marynie. Ale nie zawsze. Czasami o forsie, albo raczej jej braku -
          czasami, ale to rzadziej, co zrobic z jej nadmiarem.

          Pozniej mysle o tym, ze kiedys to wszytsko w koncu pier...ne no i pojade do
          kraju na pol roku (na lato). Pozniej wroce tu na pol roku (na lato) i tak w
          kolo...

          Na samym koncu mysle i pomodle sie za tych, ktorych znam i kocham, ale nie
          koniecznie tylko za tych...

          A pozniej nastawiam budzik i czekam na kolejny dzien rock and rolla...

          (white.falcon, czy to jest romantycznie enough?)
          • white.falcon Re: Ja to tam przewaznie mysle o... 11.06.03, 16:58
            quickly napisał:

            > (white.falcon, czy to jest romantycznie enough?)

            Romantyczno-życiowe. Marzenie, które nie zawsze i nie koniecznie się spełnia
            też jest romantyczne.
            Pozdrv.:)
        • spam21 Re: Do spama2 11.06.03, 10:47
          delicatesca napisała:

          > Ale czy wkoncu powiedziales jej co czujesz?


          Już dawni jej powiedziałem. Kwestia jest taka, że nie mam odwagi teraz się z
          nią spotkać...
      • Gość: katia Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: *.spray.net.pl 11.06.03, 02:31
        A nie o samochodach, komputerach, żużlu? Niespotykane. Albo wstępna faza
        zakochania. Albo jakieś czary-mary. Gdzie się rodzą takie spamy, co to myślą o
        oddechu?
        • spam21 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 11:11
          Gość portalu: katia napisał(a):

          > A nie o samochodach, komputerach, żużlu? Niespotykane. Albo wstępna faza
          > zakochania. Albo jakieś czary-mary. Gdzie się rodzą takie spamy, co to myślą
          o
          > oddechu?


          W stolycy rodzą się. To nie jest wstępna faza. Ja po prostu tak mam...
          • Gość: Katia Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: *.spray.net.pl 12.06.03, 01:37
            spam21 napisał:

            > Gość portalu: katia napisał(a):
            >
            > > A nie o samochodach, komputerach, żużlu? Niespotykane. Albo wstępna faza
            > > zakochania. Albo jakieś czary-mary. Gdzie się rodzą takie spamy, co to myś
            > lą
            > o
            > > oddechu?
            >
            >
            > W stolycy rodzą się. To nie jest wstępna faza. Ja po prostu tak mam...

            Ja wiem, że wszyscy nie mogą mieć po równo. Ale żeby chociaż tak trochę to
            wszystko wyrównać. Ja też lubię takich facetów, co tak właśnie mają.
            Naturalnie bez przegięcia. Wszystko w normie?
    • Gość: calin....ka Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 11.06.03, 02:54
      Ino tak sobie mysle o swiecie - fruwam tu i tam, skacze z kwiatka na kwiatek,
      mysle jakie to zycie jest piekne. Gdzies tam, daleko, za gorami za lasami..
      Napewno gdzies tam czeka ktos na bialym rumaku .......
      (Reszty Ci nie powiem, bo z reguły wtedy zasypiam.....:)
      • quickly Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 03:10
        A ja mysle o tak pewnej sympatycznej dziewczynie, ze jest tam gdzies daleko nie
        tylko za gorami i lasami, ale i za oceanem... I stanie sie to, co ma sie stac,
        ze kiedys sie spotkamy...
        • Gość: cal.....ka Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 11.06.03, 04:06
          > A ja mysle o tak pewnej sympatycznej dziewczynie,

          A wiesz, ze chyba ją widziałam? Faktycznie tak pewnie z oczu patrzyła.
          Ale czy to nie byl już sen...
          • cal-ineczka Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 05:28
            Wilku pamietaj. w lesie rosna tez truskawki, od nich sie tak nie tyje jak od
            czerwonego kapturka.
            • quickly Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 05:47
              Jestes moim czerwonym kapturkiem, jestes moja truskaweczka...
              Jestes moim pieknym porankiem nad oceanem i zachodem slonca nad cudownym
              jeziorem...
              Jestes... i zawsze juz bedziesz...

      • white.falcon Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 17:00
        Gość portalu: calin....ka napisał(a):

        > Ino tak sobie mysle o swiecie - fruwam tu i tam, skacze z kwiatka na kwiatek,
        > mysle jakie to zycie jest piekne. Gdzies tam, daleko, za gorami za lasami..
        > Napewno gdzies tam czeka ktos na bialym rumaku .......
        > (Reszty Ci nie powiem, bo z reguły wtedy zasypiam.....:)

        Resztę widzisz we śnie.
        Pozdrv.:)
    • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 10:50
      JA zazwyczaj mysle o tym, ze nie moge spac, o tym, ze juz niedlugo trzeba
      wstac a ja nie moge zasnac itd. Grrrrrrrrrrr... Alez ja wtedy wsciekly sie
      robie;-)))
    • Gość: Kika Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: *.stacje.agora.pl 11.06.03, 10:58
      Oczywiście o nim i otym jaka byłam głupia, że zmarnowałam szansę jaką dał mi
      los.
    • meduza4 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 11:03
      Cholera... A ja padam na wyrko taka zmeczona, ze zasypiam
      zanim o czymkolwiek pomysle :-(
      Moze cos mi doradzicie w tej kwestii, bo to malo
      romantyczne spac takim mocnym snem...
      • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 11:07
        Doradzam puchata przytulanke czyli jakiegos milego, czulego i romantycznego
        przystojniaka;-) Hmmm... O cholera!!! To o mnie;-))) Chyba, ze to po
        szalenstwach z lubym tak padasz ale to juz co innego. Pozostaje tylko
        pogratulowac;-)))
        • jmx Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 11:13
          Jesteś puchaty? ;-)))

          Meduzo - przede wszystkim zdrowie, potem romantyzm ;-))))))))))))
          • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 11:14
            jak mis puchatek;-))) z tygryskiem razem wzieci;-)))
            • meduza4 Do Y :-) 11.06.03, 11:35
              A wlasnie, ze nie mam lubego, a i tak padam ze zmeczenia :)
              Co by to bylo gdybym miala lubego, oj co by to bylo,
              oj jak ja bym chciala :-))))))))
              • jmx Re: Do M i Y :-) 11.06.03, 11:37
                Chodziłabyś ciągle niewyspana, Meduzo... ;-)))))))))

                Do Y - to znaczy że masz paski i duuuzy brzuch ;-))))))))
                • Gość: Y Re: Do M i Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 11:43
                  :-))) Ja to widze jednak inaczej;-) Niezle. Napradwe niezle. Rozbawilas mnie:-
                  ))) THX
              • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 11:41
                Ojojoj. To bardzo niedobrze. Tak slicznie slonko swieci i niebo tez takie
                sliczniutkie a Ty sama? Jakze to tak? Gryziesz?;-))) Drapiesz i ponizasz?;-)))
                He he erocdrah (-; smiesznie tak wspak no nie?;-))) Przeciez w taka pore roku
                to wydaje sie wrecz niemozliwe zeby kogos nie ustrzelic. Nie martw sie. Moge
                Ci jakos pomoc?;-)))
                • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 12:11
                  Gość portalu: Y napisał(a):

                  > Ojojoj. To bardzo niedobrze. Tak slicznie slonko swieci
                  i niebo tez takie
                  > sliczniutkie a Ty sama? Jakze to tak? Gryziesz?;-)))
                  Drapiesz i ponizasz?;-)))

                  Wiem, ze niedobrze zyc samotnie, ale jakis taki
                  pech mnie przesladuje, ze wyszlo jak wyszlo i nie
                  wiem jak to zmienic :-(
                  Nie, nie gryze... Ale zawsze mowie szczerze, co
                  mysle i czuje, a to wieeeelu ludzi zniecheca...

                  > Przeciez w taka pore roku
                  > to wydaje sie wrecz niemozliwe zeby kogos nie
                  ustrzelic. Nie martw sie. Moge
                  > Ci jakos pomoc?;-)))

                  Ale ja nie umiem podrywac facetow :-(
                  Wlasciwie to nawet nie chce podrywac, bo nie bawi
                  mnie zdobywanie... Chcialabym po prostu zeby cos
                  tak zwyczajnie zaiskrzylo i zeby sprawy same poszly
                  wlasnym torem bez gier i podchodow...
                  A poza tym -puchata jak misio jestem :-(
                  No i jak mi mozna pomoc w takiej sytuacji?
                  • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:18
                    Ale nie okraglutka?;-))) Adres prosze;-)))
                    • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 12:29
                      Gość portalu: Y napisał(a):

                      > Ale nie okraglutka?;-)))

                      Chyba nie... Za to niziutka :-(

                      > Adres prosze;-)))

                      A czy moj adres jest jakas tajemnica???
                      • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:32
                        Slodkie malenstwo;-))) Nie martw sie. Kuci, kuci;-))) A co aresu to skad ja
                        mam u licha wiedziec? Ja to ogolnie malo wiem bo nowy jestem. A na dodatek
                        ignorant;-) i leniuch wiec nie czytam staroci;-)
                        • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 12:40
                          No widze, ze ignorant ;-)))
                          Nie musisz czytywac staroci -kazdy zalogowany
                          uzytkownik ma tu bardzo prosty adres. Ja jestem po
                          prostu meduza4@gazeta.pl
                          Na tej samej zasadzie dodajac do dowolnego nicku
                          to nieszczesne @gazeta.pl mozesz pisywac i do
                          innych zalogowanych na portalu osob :-)
                          Ja tez wczesniej nie wiedzialam, dopoki skrzynki sobie
                          tu nie zalozylam :-))))
                          • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:49
                            Ok. THX. Nie wiedzialem. I co teraz? Mam Ci swinstewka przed snem wysylac?;-)))
                            • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 12:52
                              A wysylaj co chcesz... A swinstewka swoja droga dostaje
                              i mnie to nie rusza :-)))))))
                              • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:58
                                Eeeeeeeeeeeeeeeeeee... skoro nie rusza to nie bede;-)))
                                • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 13:13
                                  Wymysl cos innego. Za duzo osob swinstewka mi przysyla;)
                                  A takie kwiatki, na przyklad... Malo komu sie to zdarza...
                                  • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 13:32
                                    I jak? Moze byc?;-)))
                                    • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 13:48
                                      Poczekaj chwilke... Tu bez przerwy sa "problemy
                                      komunikacyjne" i nie zawsze wlasna poczte mozna otworzyc...
                                      To tak, w ramach reklamy szacownego portalu...
                                      • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 14:47
                                        Jak tam?
                                        • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 15:05
                                          Musisz jeszcze poczekac... Wprawdzie do poczty sie
                                          dostalam, znalazlam tam jakas tajemnicza kartke...
                                          ale nie moge jej obejrzec :(
                                          Jestem na sluzbowym wyjezdzie i siedze goscinnie przy
                                          obcym komputerze :(
                                          Kolega zawyrokowal, ze cos tam nie jest zainstalowane,
                                          ale ze on mi to zainstaluje kolo wieczora :(((
                                          Jesli zatem moge prosic o cierpliwosc... to blagam
                                          o nia pokornie :)
                                          • Gość: Y Re: Do Y :-) IP: 62.233.175.* 11.06.03, 15:09
                                            Twoje prosby zostaly przyjete corko;-))) Poczekam;-)))
                                            • meduza4 Re: Do Y :-) 11.06.03, 15:16
                                              Z pewnoscia poczekasz... Kolega zjadl obiadek i poszedl
                                              do siebie sie przespac... Zdecydowanie troche czasu mu
                                              to zajmie :)))))))))
                                              My chwilowo na Sycylii i wlasnie trwa sjesta :)))
                                              • white.falcon Re: Meduzy4 11.06.03, 17:10
                                                meduza4 napisała:

                                                > Z pewnoscia poczekasz... Kolega zjadl obiadek i poszedl
                                                > do siebie sie przespac... Zdecydowanie troche czasu mu
                                                > to zajmie :)))))))))
                                                > My chwilowo na Sycylii i wlasnie trwa sjesta :)))

                                                Ma gust przesyłacz kartek? Ładna?:)
                                                Pozdrv.:)
                                                • meduza4 Re: Meduzy4 11.06.03, 17:12
                                                  Czekaj, niech sie ta sjesta skonczy (w zasadzie to juz
                                                  sie skonczyla) bo bez kolegi to ani rusz, nie obejrze :(
      • white.falcon Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 17:02
        meduza4 napisała:

        > Cholera... A ja padam na wyrko taka zmeczona, ze zasypiam
        > zanim o czymkolwiek pomysle :-(
        > Moze cos mi doradzicie w tej kwestii, bo to malo
        > romantyczne spac takim mocnym snem...

        Jestem, niestety, ulepiona z tej samej gliny. :( Pierwszy raz w życiu nie
        mogłam zasnąć i postanowiłam dowiedzieć się, jak to jest z innymi.
        Pozdrv.:)
    • taka_tam Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 12:27
      rzadko zdarza mi się taki stan, ale jeśli już przewracam się z boku na bok
      czekając na sen, to myślę o... wodzie. wyobrażam sobie dużą, pustą połać
      spokojnej wody, w której się zanurzam i pozwalam jej opływać i koić moje
      zmeczone ciało. pływam klasycznie i grzbietem, nurkuję, przygladam się
      odcieniom wody i otoczenia. baaaaardzo przyjemne i pomaga.
      • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:28
        Gorzej jak juz usniesz i czujesz, ze zaczyna sie robic tak blogo i ciepluko;-
        ))) Sny o wodzie sa chyba najniebezpieczniejsze na swiecie;-)))
        • meduza4 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 12:30
          Gość portalu: Y napisał(a):

          > Gorzej jak juz usniesz i czujesz, ze zaczyna sie
          robic tak blogo i ciepluko;-
          > ))) Sny o wodzie sa chyba najniebezpieczniejsze na
          swiecie;-)))

          A dlaczego? Utopic sie chyba nie mozna?
          • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:34
            No w sumie to raczej nie choc zalezy to tego ile plynow przed snem wypilas;-
            ))) o ile wiesz co mam na mysli;-)))
            • meduza4 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 12:43
              Wiem, wiem ;-)))
              Kiedys sie o malo nie posikalam jak mi sie ciepla
              woda snila ;-)))))))
              • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:45
                "O malo?" Dobra, dobra;-)))
                • meduza4 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 12:53
                  W ostatniej chwili sie obudzilam i uratowalam sytuacje :-)
                  Slowo meduzy!
                  • Gość: Y Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: 62.233.175.* 11.06.03, 12:59
                    Spox. Ale jazda jest nieprzecietna;-)))
                    • meduza4 Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 13:14
                      Jazde to ja mialam do ubikacji z szybkoscia ponaddzwiekowa,
                      bo juz juz... o maly wlos... no prawie... a bylaby
                      katastrofa ;-)
    • Gość: samowolny Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? IP: *.*.*.* 11.06.03, 12:52
      mnie jak mocno "zawalcze z alkoholem" to przeważnie śni mi sie woda mineralna
      a potem wstaje rano z Kacorem gigantem :))))
      a jak mi sie nie chce spać..to wstaje i robie różne rzeczy aby sie zmęczyć i
      wtedy zasypiam...
      • white.falcon Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 17:11
        Gość portalu: samowolny napisał(a):

        > mnie jak mocno "zawalcze z alkoholem" to przeważnie śni mi sie woda mineralna
        > a potem wstaje rano z Kacorem gigantem :))))
        > a jak mi sie nie chce spać..to wstaje i robie różne rzeczy aby sie zmęczyć i
        > wtedy zasypiam...

        Więc pomyśl by wcześniej, by ją przy łóżku postawić.
        Pozdrv.:)
    • Gość: zahedan Re: O kim kto myśli, gdy nie może spać? IP: 80.51.161.* 11.06.03, 15:48
      o tobie ja myśleć sokole
      • white.falcon Re: O kim kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 17:15
        Gość portalu: zahedan napisał(a):

        > o tobie ja myśleć sokole

        No i dzień dobry! Hiii A sądziłam, że o kimś innym... Wyrzuty sumienia?;)
        Pozdrv.:)
    • white.falcon Re: O czym kto myśli, gdy nie może spać? 11.06.03, 23:56
      white.falcon napisała:

      > Romantycznie proszę... o ile istnieje taka możliwość...
      > Pozdrv.:)

      Czy to pogoda, czy to migrena,
      Gonić za snem, którego wciąż nie ma...

      Pozdrv.:)
    • Gość: Sergiusz między dniem a snem IP: 213.17.172.* 12.06.03, 00:43
      Gdy nie mogę zasnąć...

      Nieczęsto mi się to przydarza, ale jednak.

      *****

      Wchodzę do łóżka jak gdyby nigdy nic. Jak co dzień ujmuję w objęcia poduszkę,zamykam oczy...

      ...myśli, tysiące myśli zaczynają żyć w mojej głowie własnym zyciem. Wydarzenia ostatniego dnia zataczają jakiś obłędny krąg i gromadzą się w jednym punkcie mojego mózgu. Rozmawiają ze sobą, próbują mnie w te rozmowę wciągnąć. Zaczynam czuć swoje życie każdym nerwem, każdą komórką mojego ciała.
      Serce. Czy ktoś na co dzień zastanawia się nad jego istnieniem? Tysiące godzin nasze serce pracuje, a my nawet sobie nie uświadamiamy jego istnienia.
      A teraz ono, to moje, zaczyna być. Czuję jego uderzenia, najpierw cichutko, potem coraz wyraźniej, mocniej, głośniej. Czuję przepompowywaną przez nie krew. Bicie mojego serca zawładywa mną.

      Sen staje się utopią, niemożliwym do spełnienia marzeniem. Żyję, istnieję, czuję. Dookoła zaspana, cicha noc. Ciemne, czarne okna.

      Wtedy zamykam oczy i staram się stłumić wijące się, jak pędraki, myśli.To trudne, bo przecież to one, swym istnieniem, zmusiły mój mózg do intensywnej pracy.
      Przenoszę się do miejsca, z którym jestem szczególnie związany. Tam, gdzieś, daleko, w moich ukochanych górach.
      Najpierw nieśmiało staram się tam zajrzeć, potem zaczynam tam być i żyć. Nie w konkretnej sytuacji, nie w konkretnym czasie - ważne jest tylko miejsce.

      Powoli bicie serca cichnie. Coraz bardziej jestem całym sobą w moim magicznym miejscu.
      Jestem i nie-jestem. Mam i świadomość obecności mojego ciała i wrażenie, że jestem poza nim - tam. Cudowne rozdwojenie świadomości.

      Nagle - wrrrrrrrrrrr!!!!!!
      Z pogranicza snu i jawy wyrywa mnie przelatujący nad głową samolot.

      I powoli znów zapadam w odrętwiający niebyt. I znów jestem i nie-jestem. Tu i tam jednocześnie.
      Wszystko cichnie...
      Nie czuję nic...
      To sen.

      .....

      Światło, przebijające się przez powieki...
      Nastał nowy dzień, a za mną pół-przespana noc.


      Albo nie...



      ***********

      Chyba nie było na temat.
      Ale chciałem się tym z Wami pdzielić.

      MS.



      • white.falcon Re: między dniem a snem 12.06.03, 07:04
        Bardzo i to bardzo ładne - poetyckie potraktowanie tematu. Podoba mi się.:)
        Pozdrv.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka