Gość: Ela
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
11.06.03, 18:37
nie wiem czy to dobre miejsce ale musze sie gdzies wyplakac.Wiem, ze kazdy
moze powiedziec, ze to takie banalne, nastepna nieszczesnica ktora wylewa swe
zale na forum. Mezczyzna ktory byl calym swiatem, miloscia mojego zycia
zamienil moje zycie w pieklo, doprowadzil na skraj zalamania, dzis juz wiem
ze bylam oszukiwana, oklamywana bardzo dlugo dlugo, co myslal kiedy mowil, ze
kocha mnie ponad zycie ze beze mnie nie ma dla niego zycia, ze beze mnie nic
nie ma sensu, walczyl o mnie, o to uczucie a teraz wbil mi noz prosto w
serce. Zniszczyl mnie, moja radosc zycia, nie mam sil do zycia, nie jem, nie
spie, nie umiem pracowac.Nie wiem jak pozbierac sie, jak zyc, to tak jakbym
byla niezywa.I pozostaly tylko pytania bez odpowiedzi, dlaczego? po co to
wszystko, dlaczego walczyl o ten zwiazek o moja milosc za wszelka cene skoro
wszystko bylo farsa, klamstwem, to prowadzenie podwojnego zycia. Zniszczyl
mnie, stalam sie wrakiem czlowieka... Dlaczego mezczyzni potrafia byc tak
okrutni, dlaczego teraz nawet nie raczy wyjasnic mi dlaczego? Sorry za to
marudzenie ale cierpie... to co kochalam zostalo podeptane,