Dodaj do ulubionych

o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 19:40
czy facet ktory mowi pieknie do kobiety klamie? ma zone, a do innej mowi takie
rzeczy ze az milo jest posluchac... chce ja miec na raz?
Obserwuj wątek
    • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 16.07.07, 19:48
      albo na dwa,zapewne..
      • altinka Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? 16.07.07, 20:28
        albo na romans, ale to się pokrywa z tym, co viviene napisała
        • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 16.07.07, 20:31
          jak zaufasz,nie daj boze zakochasz sie to klapa,,,
        • Gość: llllll Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 20:32
          czyli ze nie ma juz normalnych uczciwych facetow na tym swiecie..... :(
          • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 16.07.07, 20:34
            O czy Ty mówisz,kochanie,zonaty, i wszystko jasne,,,tak bardzo się w Tobie
            zakochał,mówi Ci takie śliczne rzeczy,,,i na co liczy? zostawi
            zonę,dzieci,wspolny dom,majatek-nie nie zostawi bo jest tchórzemmmmm.
            Przepraszam ale tak jest..
            • Gość: llllll Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 20:45
              wiem ze nie, ale teraz mowie ogolnie, czy na swiecie sa same oszolomy i zajeci
              zonaci faceci? Wszyscy mowia ze jestem madra, fajna dziewczyna, naprawde nie
              brakuje mi niczego tylko ciagle jestem sama albo trafiam na idiote, a ja bym
              chciala tylko byc kochana...
              A teraz kiedy po kilku latach zwiazku jestem sama potrzebuje ciepla i milosci
              bardziej niz kiedykolwiek
              • altinka Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? 16.07.07, 20:50
                ci żonaci z doświadczeniem pozamałżeńskim ( wybacz, nie wierzę że mu tak
                nagle "zaświeciło" ) po prostu lepiej wiedzą jak trafić do kobiety, co mówić,
                do tego słowa łatwiej im przychodzą bo nie czują tej nieśmiałości ... niestety
                często tak jest, że te bardziej "poukładane" łapią się na to bo mają mniej
                doświadczenia niż te, które z niejednego pieca chleb już jadły ... ale ...
                wybór twój
                • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 16.07.07, 20:59
                  Doskonale Cie rozumie,tylko widzisz własnie teraz,gdy jestes w takiej potrzebie
                  łatwo trafic na....debila własnie...uwazaj,odpocznij na chwile
                  zapomnij,nabierzesz dystansu do tego co było i do tych napalonych samcow,którym
                  i tak wszystko jedno.
              • altinka Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? 16.07.07, 20:57
                do niektórcyh kobiet lgną określone typy, nie wiem z czego to wynika ale tak
                jest, a może to one lgną do określonych typów, z których tylko nieszczęście, a
                może mi się już wszystko poplątało i szukam wytłumaczenia :)
                • Gość: llllll Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:07
                  bo to wszystko przez to ze latwo wierze ludziom, dzieki za rady, tylko jak sie z
                  tego wyplatac, przestac myslec, rozmawiac z nim, sama nie wiem co zrobic... jak
                  to zrobic by nadal byl moim kumplem bo od tego sie zaczelo...
              • Gość: volume Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.07, 19:52
                ~A teraz kiedy po kilku latach związku jestem sama potrzebuję ciepła
                i miłości bardziej niż kiedykolwiek~
                No pewnie ty potrzebujesz!Co tam żona,co tam dzieci,co tam cudze
                szczęście!Najlepiej uganiac się za cudzymi facetami,przyjś nadstawic
                d..y i cały jet twój tylko twój!!!Jego
                kasa,samochód,facet"wyprany"przez żonę w czystych gatkach...Słowem
                sam miód!Takie wolne elektrony to ja dobrze znam,krążą mamią na
                beszczelnego jak tylko wywąchają kasę,auto,własne działalnośc to
                potrafią nawet grac wspaniale przyjaciółkę żony.Odrazu poznam ten
                błysk w oku do mojego faceta.Tak się przeważnie działo że dziwnym
                trafem miałam mnóstwo samotnych koleżanek(przypadek)?Wystarczył
                jeden sygnał,już wiedziałam że takiej należy się pozbyc.Ach dzwoniły
                pytały co sę dzieje?czemu się nie odzywam?a na koniec...pozdrowienia
                serdeczne dla mojego męża...Ja nie mam takich problemów zawsze do
                cudzego faceta jestem nastawiona jak do własnego brata.A mój mąż
                początkowo nic sobie z tego nie robił do czasu aż sama zaczełam mu
                pokazywac i zwracac uwagę na zachowanie tych
                pseudoprzyjaciółek.Dlatego jak to mówi Ewa Bem "Jeśli chodzi o jej
                szczęście i o jej faceta,walczy jak lew,tu nie ma miejsca
                na "bycie"DAMĄ".Pozdrawiam wszystkie panie i panów toczących walkę o
                swoje szczęscie!Bo jeśli nie Wy to kto o nie zadba...Niestety są
                tacy o szybszym refleksie i sprycie...
    • facettt nie sadze.... 16.07.07, 21:11
      Gość portalu: lllll napisał(a):
      chce ja miec na raz?

      z pewnoscia nie.
      na raz - to gdy sie ma 20 lat.

      a co myslisz o opcji na np. 5 lat?
      • altinka Re: nie sadze.... 16.07.07, 21:14
        jesteś śmieszny, bez urazy, w takich kategoriach to myślą sobie żonaci faceci,
        którzy tylko mogą marnować czas, nie swój, oczywiście - żenada, dla młodej
        dziewczyny
        • altinka Re: nie sadze.... 16.07.07, 21:21
          daj sobie spokój z żonatymi facetami! z kim spędzisz święta, sylwestra, swoje
          urodziny, z kim wyjedziesz na urlop bez telefonów do żonki, że jest ok (pytanie
          gdzie on wtedy będzie dla niej ), z kim będziesz mieć normalność, z kradzionym
          facetem? tchórzem? bo nie potrafi wybrać i zrezygnować? bo tak mu wygodnie?
          pomyśl o sobie, czego chcesz i tego się trzymaj
          • Gość: lllllll Re: nie sadze.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:24
            rozsadnie mi to wytlumaczylas... musze tak zrobic, choc to latwe nie jest... tak
            bardzo kogos potrzebuje... zyczcie mi znow usmiechu na twarzy...
            • altinka Re: nie sadze.... 16.07.07, 21:35
              Jego słowa a twoje potrzeby i wszystko w zasięgu ręki ... na teraz, na 5 lat
              nawet ( jak wyżej Pan napisał ). Może nawet dłużej, kto wie. Tylko ... staniesz
              się kobietą, która nie będzie mieć mężczyzny, tak naprawdę, tylko złudzenia ...
              Komu o nim powiesz? Gdzie razem pójdziecie? Jeśli nie masz dziecka a
              chciałabyś - czy on ci je da? Nie wiem czego chcesz jeszcze w życiu. Jeśli ta
              znajomość ci wystarczy, to nic mi do tego. Każdy wybiera. Ja tylko nie mogę
              przyjść do porządku dziennnego, że facetowi (kobiecie ) ma być lepiej ( czytaj
              wygodniej, w imię emocji) kosztem tej drugiej osoby, która z założenia traci
              więcej niż zyskuje.
        • facettt Niekoniecznie.... 20.07.07, 15:33
          Co to znaczy marnowac swoj czas?
          Przebywanie z piekna mloda kobieta nie jest marnowaniem czasu.
          podonie wysluhiwanie pieknyh slow - tez nie jest czasu marnowaniem

          A ze romanse zaczynaja sie i najczesciej koncza - to nie znaczy , ze sa zenada.
          sa urozmaiceniem zycia. najczesciej dla obu tron.

          chyba , ze przyjmujesz "klasyczne" stanowisko - ze uczucia sa tylko wtedy cos
          warte, gdy koncza sie malzenstwem.

          dla mnie sa wartoscia sama w sobie. zawsze.

          • facettt PS. 20.07.07, 15:36
            przepraszam za literowki, To nie sa bledy, tylko "hollerna" nowa klawiatura.
          • altinka Re: Niekoniecznie.... 20.07.07, 17:31
            facettt napisał:

            > Co to znaczy marnowac swoj czas?
            > Przebywanie z piekna mloda kobieta nie jest marnowaniem czasu.

            ależ ja tak przecież napisałam, chyba niezbyt dokladnie przeczytałeś -
            mężczyzna żonaty przebywając ( spotykając się, bo o to chodzi w tym wątku )z
            piękną młodą kobietą ( w tym wypadku wolną ) wcale nie marnuje swojego czasu

            > podonie wysluhiwanie pieknyh slow - tez nie jest czasu marnowaniem

            nie jest, jest to bardzo miłe i wprawia w dobry nastrój

            > A ze romanse zaczynaja sie i najczesciej koncza - to nie znaczy , ze sa
            zenada.

            żenadą byłby romans w tym wypadku, ona jeszcze ma czas, żeby ułożyć sobie życie
            naprawdę, a nie wplątywać się w romans z żonatym facetem - ale o tym też
            pisałam przecież, nie czytałeś wszystkiego

            > sa urozmaiceniem zycia. najczesciej dla obu tron.

            a to prawda, są urozmaiceniem, właśnie urozmaiceniem i niczym więcej tak
            naprawdę, najczęściej

            > chyba , ze przyjmujesz "klasyczne" stanowisko - ze uczucia sa tylko wtedy cos
            > warte, gdy koncza sie malzenstwem.

            nie przyjmuję takiego stanowiska, tyle że uczucia to bardzo poważna sprawa
            podobnie jak małżeństwo, ale to się nie ma do siebie zawsze bo nie musi

            > dla mnie sa wartoscia sama w sobie. zawsze.

            takie wartości same w sobie to są trochę na wyrost, dla mnie, najczęściej to
            słowa, to jakby je odgradzać od życia, od tego co dalej "kochajmy się, ja cię
            kocham, ty mnie kochasz i to tylko się liczy" - coś w ten deseń dla mnie
      • Gość: llllll Re: nie sadze.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:14
        a jak ma sie 37? to jak to jest?
        • Gość: llllll Re: nie sadze.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.07, 21:15
          pomozcie mi lepiej przestac myslec.....
          • Gość: Gosc Re: nie sadze.... IP: *.pmc-sierra.bc.ca 17.07.07, 02:18
            Czy Ty naprawde chcesz byc "uzyta" do zaspokojenia czyichs przyjemnosci a jednoczesnie byc Ta co zrujnuje temu facetowi malzenstwo i rodzine? Czy na pare razy czy nawet lat zludzen jestes gotowa na cos takiego?
            Nie oczekuj ze ktos Cie bedzie szanowal bardziej niz Ty same siebie szanujesz.
        • altinka Re: nie sadze.... 16.07.07, 21:16
          jeśli masz 37 lat i romans ci wystarczy to jest to ok, 5 lat ... w sam raz żeby
          potem nie wiedzieć co ze sobą zrobić
        • Gość: jesli Re: nie sadze.... IP: *.chello.pl 17.07.07, 01:51
          jesli masz 37 lat i teraz wdepniesz w g... typu romans z zonatym facetem to już
          pozamaitane... życia sobie nie ułozysz, wstydu się najesz jak się żona dowie, a
          facet się pobawi, powie po 5 latach, że cię kocha ale nie moze jednak żony
          opuścić i bedziesz samotną sfrustrowaną 42 latką.

          są rozwiedzieni, szukaj wśród nich.
          pójdziesz z zonatym za słodkie słówka - stracisz normalną przyszlośc.
    • tapatik Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? 20.07.07, 10:09
      A jak mówi do żony? Też pięknie? :-)
      • Gość: :) Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 10:26
        tapatik napisał:

        > A jak mówi do żony? Też pięknie? :-)


        pewnie tak:), inaczej by się z nim rozwiodła i jeszcze o podział majątku
        wniosła... a to bywa bolesne dla panów, szczególnie tych pięknoustych.
        • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 15:39
          to nie jest tak do konca chyba...jedni się sprawdzają czy jeszcze
          mogą:):)inni-szukaja tego co juz dawno zanikło w ich zwiazka,,tak zresztą jak
          kobiety,niestety nie tylko męzczyzni są zli,kobiety czasem bywaja gorsze..
          • Gość: :) Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 15:54
            "och jaki ty odważny jesteś, wspaniały, dzielny, dla mnie ideał mężczyzny!" - i
            już mam kochanka. :)
            • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 16:18
              myślisz,ze to wystarczy,zeby go zdobyc,to rzeczywiscie niewiele..
              • Gość: :) Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.07, 16:29
                myslisz, że na duzo więcej zamierza się nabrać autorka tego tematu? wątpię.
                kilka komplementów, słodkich słów, czułości i już dziewczyna zapomina że facet
                wraca na noc do żony...
                • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 20.07.07, 17:19
                  straszne i masz rację ale jak się w biegu nie odkocha bedzie cierpiec.Ale takie
                  zwiazki tez trwają czasami długie lata...
                  • Gość: lllll Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.07, 14:17
                    nie odkocha sie...
                    • Gość: viviene Re: o 13 lat starszy... czy chodzi tylko o jedno? IP: *.crowley.pl 05.08.07, 14:51
                      zgadzasz się wiec na wszystko co nastąpi,taki układ Ci odpowiada,kochaj,kochaj,w
                      koncu ,każda miłosc jest pierwsza i każda powinna byc piękna,tego własnie Ci życze..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka