Dodaj do ulubionych

Męska jaskinia

IP: *.chello.pl 08.07.03, 19:11
Czy panowie od czasu do czasu muszą się odizolowac, odsunąc się od kobiety,
nawet jeśli do tej pory wszystko było dobrze.Jak to jest, czy to leży w
męskiej naturze, czy musicie czasami zostawić nas i zapominacie o całym
świecie, zeby potem wrócić, jak to jest?
Obserwuj wątek
    • ja_nek Re: Męska jaskinia 08.07.03, 21:31
      Każdy - myslę - potrzebuje odreagować, pod warunkiem, że nie jest to nagłe i
      niespodziewane znikniecie i pojawianie

      Pozdrawiam
      janek
      • sunrise1 Re: Męska jaskinia 08.07.03, 21:59
        ja_nek napisał:

        > Każdy - myslę - potrzebuje odreagować, pod warunkiem, że nie jest to nagłe i
        > niespodziewane znikniecie i pojawianie
        >
        > Pozdrawiam
        > janek

        Niemniej te " wyjścia po angielsku" są coraz powszechniejsze, ciekawe,
        co jest ich powodem ?


        z:)))0
        • Gość: jotka Re: Męska jaskinia IP: *.chello.pl 08.07.03, 22:53
          Właśnie, właśnie, te "wyjścia po angielsku", dlaczego mężczyźni nagle milkną,
          przestaja istnieć, kto mi to wytłumaczy?
        • white.falcon Re: Męska jaskinia 08.07.03, 22:55
          sunrise1 napisała:

          >
          > Niemniej te " wyjścia po angielsku" są coraz powszechniejsze, ciekawe,
          > co jest ich powodem ? z:)))0

          Ja będę grzeczny sokół i jak będę miała zamiar gdzieś się zapodziać na jakiś
          czas, to powiadomię wszech i wobec publicznie. Mam nadzieję, że z tego powodu
          mi nie obrobią chałupy.;) Szkoda, że nie można kartek przysyłać na Forum z tych
          zakątków świata, gdzie bywam.:(
          Pozdrv.:)
          • delicatesca Re: Męska jaskinia 09.07.03, 00:33
            white.falcon napisała:

            > sunrise1 napisała:
            >
            > >
            > > Niemniej te " wyjścia po angielsku" są coraz powszechniejsze, ciekawe,
            > > co jest ich powodem ? z:)))0
            >
            > Ja będę grzeczny sokół i jak będę miała zamiar gdzieś się zapodziać na jakiś
            > czas, to powiadomię wszech i wobec publicznie. Mam nadzieję, że z tego powodu
            > mi nie obrobią chałupy.;) Szkoda, że nie można kartek przysyłać na Forum z
            tych
            >
            > zakątków świata, gdzie bywam.:(
            > Pozdrv.:)


            Ta ksiazka "Mars i Venus itd" tam wlasnie napisal autor ze mezczyzna chce
            odpoczac od kobiety. Czesto przychodzi na niego niepewnosci czy tak naprawde ja
            kocha i chce z nia byc. Wtedy sie usuwa, potrzebuje w ciszy przemyslec.
            • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 09:44
              Mężczyźni mając problem starają się rozwiązać go sami.
              Jeżeli chcą czyjeś rady wtedy jasno o tym komunikują.
              Jeżeli siedzą cicho i myślą, lepiej ich zostawić w spokoju.
              Kobiety raczej lubią się dzielic swoimi troskami , stą w moim rozumieniu
              występuje tutaj pewien "konflikt interesów".
              Oczywiście istnieją wyjątki - jak w każdej regule.
              • delicatesca Re: Męska jaskinia 09.07.03, 09:54
                Gość portalu: drak napisał(a):

                > Mężczyźni mając problem starają się rozwiązać go sami.
                > Jeżeli chcą czyjeś rady wtedy jasno o tym komunikują.
                > Jeżeli siedzą cicho i myślą, lepiej ich zostawić w spokoju.
                > Kobiety raczej lubią się dzielic swoimi troskami , stą w moim rozumieniu
                > występuje tutaj pewien "konflikt interesów".
                > Oczywiście istnieją wyjątki - jak w każdej regule.

                Tak wlasnie, jak Freddie z Flinstones gonil ciagle za Welma drac sie
                wnieboglosy: Welmaaaaaaaaa! a potem jak mu sie znudzilo to chowal sie do
                jaskini ze swoja maczuga
                • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 10:02
                  delicatesca napisała:

                  > Gość portalu: drak napisał(a):
                  >
                  > > Mężczyźni mając problem starają się rozwiązać go sami.
                  > > Jeżeli chcą czyjeś rady wtedy jasno o tym komunikują.
                  > > Jeżeli siedzą cicho i myślą, lepiej ich zostawić w spokoju.
                  > > Kobiety raczej lubią się dzielic swoimi troskami , stą w moim rozumieniu
                  > > występuje tutaj pewien "konflikt interesów".
                  > > Oczywiście istnieją wyjątki - jak w każdej regule.
                  >
                  > Tak wlasnie, jak Freddie z Flinstones gonil ciagle za Welma drac sie
                  > wnieboglosy: Welmaaaaaaaaa! a potem jak mu sie znudzilo to chowal sie do
                  > jaskini ze swoja maczuga

                  Mniej więcej tak.
                  Wilma (Welma) oczywiście kompletnie tego nie rozumie i woli oglądać
                  telenowele " Zakochany Pterodaktyl" lub " Zagubione jajo Diplodoka" - pomaga jej
                  to budować swoją uczuciowość.
                  • delicatesca Re: Męska jaskinia 09.07.03, 10:09
                    Gość portalu: drak napisał(a):

                    > > Mniej więcej tak.
                    > Wilma (Welma) oczywiście kompletnie tego nie rozumie i woli oglądać
                    > telenowele " Zakochany Pterodaktyl" lub " Zagubione jajo Diplodoka" - pomaga
                    je
                    > j
                    > to budować swoją uczuciowość.

                    A potem alas... Fredie przemieni sie w snag :(
                    • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 10:11
                      delicatesca napisała:

                      > Gość portalu: drak napisał(a):
                      >
                      > > > Mniej więcej tak.
                      > > Wilma (Welma) oczywiście kompletnie tego nie rozumie i woli oglądać
                      > > telenowele " Zakochany Pterodaktyl" lub " Zagubione jajo Diplodoka" - poma
                      > ga
                      > je
                      > > j
                      > > to budować swoją uczuciowość.
                      >
                      > A potem alas... Fredie przemieni sie w snag :(

                      A potem będą żyć długo i nieszęśliwie - oczywiście zakochany pterodaktyl i jajo
                      diplodoka.
                      • delicatesca Re: Męska jaskinia 09.07.03, 10:16
                        Gość portalu: drak napisał(a):

                        >
                        > > Gość portalu: drak napisał(a):
                        > >
                        >> > > telenowele " Zakochany Pterodaktyl" lub " Zagubione jajo Diplodoka" -
                        >> A potem będą żyć długo i nieszęśliwie - oczywiście zakochany pterodaktyl i
                        jajo
                        > diplodoka.

                        czyli mam racje - taki snag nie ma wziecia u kobiet :)
                        • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 10:31
                          Mamy własne tajemnice - podobnie jak wy - i tyle:)

                          • delicatesca Re: Męska jaskinia 09.07.03, 11:01
                            Gość portalu: drak napisał(a):

                            > Mamy własne tajemnice - podobnie jak wy - i tyle:)

                            wiem jaka wasza tajemnica
                            ze tak napraaaaaaawde to placzecie w skrytosci
                            • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 11:12
                              delicatesca napisała:

                              > Gość portalu: drak napisał(a):
                              >
                              > > Mamy własne tajemnice - podobnie jak wy - i tyle:)
                              >
                              > wiem jaka wasza tajemnica
                              > ze tak napraaaaaaawde to placzecie w skrytosci

                              Oczywiście, rozpaczamy i szlochamy.
                              Potem dla poprawienia humoru kupujemy sexowną bieliznę - nie dla siebie :)
    • von-koza Re: Męska jaskinia 09.07.03, 10:59
      Coś w tym jest. Nie wiem czy o tym dokładnie mówisz, ale rzeczywiście istnieje
      takie zjawisko. Ja, mimo że mam bardzo udane życie osobiste, wspaniałą
      żonę i córeczkę, raz na jakiś czas też tak uciekam. Jadę sam na 2-3 dni na
      działkę i prawie cały ten czas spędzam nad rzeką z wędką, ale tak naprawdę to
      nie o ryby chodzi, a o poczucie ciszy i samotności. Tego, że nie ma obok mnie
      nikogo, nawet ukochanej osoby, że mogę sobie potęsknić. Może to jakiś atawizm z
      czasów gdy mężczyźni spędzali dużo czasu samotnie np. na polowaniu, a może jak
      mówi Drak, potrzeba niczym niezakłóconej analizy we własnym zakresie?
    • Gość: shylina Re: Męska jaskinia IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.07.03, 11:06
      Ale dlaczego tylko mężczyźni? :)))
      • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 11:10
        Gość portalu: shylina napisał(a):

        > Ale dlaczego tylko mężczyźni? :)))

        Mamy czym analizować :)
        • shylina Re: Męska jaskinia 09.07.03, 11:19
          Gość portalu: drak napisał(a):

          > Gość portalu: shylina napisał(a):
          >
          > > Ale dlaczego tylko mężczyźni? :)))
          >
          > Mamy czym analizować :)

          Moze nie wyrazilam sie jasno. Nie pytalam o to, dlaczego tylko mezczyzni sie
          tak zachowuja, ale dlaczego wy uwazacie, ze jest to wylacznie domena mezczyzn.
          Nie moge sie z tym zgodzic (i nie bede mowic o sobie, bo nie lubie rozbierac
          sie w miejscach publicznych:))).
          • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 11:33
            shylina napisała:

            > Gość portalu: drak napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: shylina napisał(a):
            > >
            > > > Ale dlaczego tylko mężczyźni? :)))
            > >
            > > Mamy czym analizować :)
            >
            > Moze nie wyrazilam sie jasno. Nie pytalam o to, dlaczego tylko mezczyzni sie
            > tak zachowuja, ale dlaczego wy uwazacie, ze jest to wylacznie domena
            mezczyzn.
            > Nie moge sie z tym zgodzic (i nie bede mowic o sobie, bo nie lubie rozbierac
            > sie w miejscach publicznych:))).

            Ja tak nie uważam. Zdarzają się kobiety, które zachowuja się w podobny sposób.
            Jednakże będąc z kimś raczej nie uciekają w osamotnienie, chyba że są
            nieszczęśliwe.
            • jmx Re: Męska jaskinia 09.07.03, 17:05
              Każdy człowiek ma taką potrzebę, nie tylko mężczyźni. Moze inaczej potrzeba
              ucieczki chyba bardziej zależy od charakteru niż od płci. A kobietom trudniej
              bo obowiązki, dom, dzieci...
              • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 09.07.03, 17:09
                jmx napisała:

                > Każdy człowiek ma taką potrzebę, nie tylko mężczyźni. Moze inaczej potrzeba
                > ucieczki chyba bardziej zależy od charakteru niż od płci. A kobietom trudniej
                > bo obowiązki, dom, dzieci...
                >

                To nie jest ucieczka, to jest chwilowe bycie sam ze swoim umysłem.
                Jest to proces analitycznego rozmyślania, bardzo racjonalny (przynajmniej w
                moim przypadku)
                I nie ma to zupełnie wpływu na jakiekolwiek obowiązki.
                • sunrise1 Re: Męska jaskinia 09.07.03, 20:25
                  Gość portalu: drak napisał(a):

                  > > >
                  >
                  > To nie jest ucieczka, to jest chwilowe bycie sam ze swoim umysłem.
                  > Jest to proces analitycznego rozmyślania, bardzo racjonalny (przynajmniej w
                  > moim przypadku)
                  > I nie ma to zupełnie wpływu na jakiekolwiek obowiązki.

                  Czy ty w ogóle posiadasz jakiekolwiek obowiązki ? :)

                  z:)))
                  • ja_nek Re: Męska jaskinia 09.07.03, 20:42
                    Najlepiej mają wędkarze, Ci się kamuflują:)
                    Gorzej jak nic nie złowią:)
                    • sunrise1 Re: Męska jaskinia 09.07.03, 23:06
                      ja_nek napisał:

                      > Najlepiej mają wędkarze, Ci się kamuflują:)
                      > Gorzej jak nic nie złowią:)

                      Pewnie dlatego tak pijąąąąąąąąąąąąąąąąą ;)))

                      z:)))
                  • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 10.07.03, 09:59
                    sunrise1 napisała:

                    > Gość portalu: drak napisał(a):
                    >
                    > > > >
                    > >
                    > > To nie jest ucieczka, to jest chwilowe bycie sam ze swoim umysłem.
                    > > Jest to proces analitycznego rozmyślania, bardzo racjonalny (przynajmniej
                    > w
                    > > moim przypadku)
                    > > I nie ma to zupełnie wpływu na jakiekolwiek obowiązki.
                    >
                    > Czy ty w ogóle posiadasz jakiekolwiek obowiązki ? :)
                    >
                    > z:)))

                    Świetny dowcip:))
                    Staram się mieć ale mi nie wychodzi:)
                    • sunrise1 ha,ha,ha 10.07.03, 15:14
                      Gość portalu: drak napisał(a):

                      > sunrise1 napisała:
                      >
                      > > Gość portalu: drak napisał(a):
                      > >
                      > > > > >
                      > > >
                      > > > To nie jest ucieczka, to jest chwilowe bycie sam ze swoim umysłem.
                      > > > Jest to proces analitycznego rozmyślania, bardzo racjonalny (przynajm
                      > niej
                      > > w
                      > > > moim przypadku)
                      > > > I nie ma to zupełnie wpływu na jakiekolwiek obowiązki.
                      > >
                      > > Czy ty w ogóle posiadasz jakiekolwiek obowiązki ? :)
                      > >
                      > > z:)))
                      >
                      > Świetny dowcip:))
                      > Staram się mieć ale mi nie wychodzi:)

                      Znam odpowiedź dziadziuniu :)

                      z:)))
                      • Gość: drak Re: ha,ha,ha IP: *.pg.com 10.07.03, 17:29
                        Sun -obawiam się moje dziecko że mnie nie doceniasz:))
              • white.falcon Re: Męska jaskinia 10.07.03, 00:00
                jmx napisała:

                > Każdy człowiek ma taką potrzebę, nie tylko mężczyźni. Moze inaczej potrzeba
                > ucieczki chyba bardziej zależy od charakteru niż od płci. A kobietom trudniej
                > bo obowiązki, dom, dzieci...
                >
                Nie wiem, dlaczego część osób skłania się do twierdzenia, że to zachowanie
                zarezerwowane po większej części dla Panów. Ja też tak potrafię uciec i zdarza
                się to co jakiś czas. Poprostu chce być sama ze sobą, ze swoimi myślami -
                "ładuję akumulator", odcinając się na te dwa - trzy dni od wszystkiego i
                wszystkich. Urządzam swoiste "niech wali się i pali, ale mnie nie ma i nikt nie
                wie, gdzie ja jestem". Dobrze się czuję zarówno w towarzystwie ludzi, jak i bez
                nich. Mam ten luksus, że mogę na takie zachowanie sobie wygospodarować czas,
                inaczej bym chyba wszystkich w końcu "pozagryzała". A czas na coś takiego
                zawsze można znaleźć pomimo pracy, dzieci i obowiązków. A gdzie jestem wtedy -
                to tajemnica. :)
                Pozdrv.:)
                • von-koza Re: Męska jaskinia 10.07.03, 09:24
                  Zjawisko nie dotyczy rzeczywiście tylko mężczyzn, choć sama przyznasz że w
                  znacznie większej skali. Zupełnie inna sprawa, że nie jest to kwestia potrzeby,
                  a raczej możliwości.
                  Pozdrawiam.
                  • delicatesca Re: Męska jaskinia 10.07.03, 14:23
                    von-koza napisał:

                    > Zjawisko nie dotyczy rzeczywiście tylko mężczyzn, choć sama przyznasz że w
                    > znacznie większej skali. Zupełnie inna sprawa, że nie jest to kwestia
                    potrzeby,

                    Ja tam lubie miec swoje prywatne miejsce, by odpoczac od wszystkich i
                    wszystkiego. Tak byc tylko ze soba. A czuje sie bardzo kobieca:))))
                    • von-koza Re: Męska jaskinia 10.07.03, 14:42
                      tam dalej było - ...potrzeby, tylko kwestia możliwości"
                      Chciałem tylko powiedzieć, że kobiety mają mniejsze możliwości takich wypadów.
                      • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 10.07.03, 17:30
                        Miejscem wypadów kobiet jest najczęściej najbliższy sklep z ciuchami.
                        • white.falcon Damska jaskinia 10.07.03, 20:09
                          Gość portalu: drak napisał(a):

                          > Miejscem wypadów kobiet jest najczęściej najbliższy sklep z ciuchami.

                          Sa cztery możliwości powstania takiego mylnego podsumowującego stwierdzenia:
                          stereotypowe myślenie n.t. kobiet, ukształtowane przez patriarchalną wizję
                          świata; niechęć do myślenia wykraczającego poza stereotyp (bo jeszcze
                          nadowiadujesz się rzeczy, które nijak nie pasują do Twojego punktu widzenia
                          kobiety jako takiej); brak znajomości współczesnej natury kobiety lub
                          posługiwanie się szablonem, który raz gdzieś się usłyszało, spodobał się i z
                          niego się korzysta. Do wyboru do koloru...;)
                          Pozdrv.:)
                          • von-koza Re: Damska jaskinia 11.07.03, 09:09
                            Powodów może być rzeczywićie wiele, ale jeden jest taki, że jak kobieta się
                            gdzieś wybiera na 2 dni to już musi wracać zanim się spakuje i skompletuje te
                            wszystkie swoje fidrygałki.
                            • Gość: drak Re: Damska jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 09:24
                              Moja wiedza na temat kobiet rzeczywiście jest przestarzała , zatrzymałem się
                              na etapie XVIII wieku. Czy nosicie jeszcze te śmieszne rusztowania pod
                              sukienkami? (O pasie cnoty już nie wspomnę):)
                              • delicatesca Re: Damska jaskinia 11.07.03, 09:39
                                Gość portalu: drak napisał(a):

                                > Moja wiedza na temat kobiet rzeczywiście jest przestarzała , zatrzymałem się
                                > na etapie XVIII wieku. Czy nosicie jeszcze te śmieszne rusztowania pod
                                > sukienkami? (O pasie cnoty już nie wspomnę):)

                                achaaaaaaa wydalo sie! jestes z ery kiedy noszono takie biale obcisle pantalony
                                i takie takie pantofelki z czubkami do gory. No i peruke

                                • Gość: drak Re: Damska jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 09:49
                                  delicatesca napisała:

                                  > Gość portalu: drak napisał(a):
                                  >
                                  > > Moja wiedza na temat kobiet rzeczywiście jest przestarzała , zatrzymałem s
                                  > ię
                                  > > na etapie XVIII wieku. Czy nosicie jeszcze te śmieszne rusztowania pod
                                  > > sukienkami? (O pasie cnoty już nie wspomnę):)
                                  >
                                  > achaaaaaaa wydalo sie! jestes z ery kiedy noszono takie biale obcisle
                                  pantalon
                                  > y
                                  > i takie takie pantofelki z czubkami do gory. No i peruke
                                  >

                                  W końcu jestem drak_ula (dracula) więc nie dziwota:)
                                  • white.falcon Do von-kozy i draka 11.07.03, 17:37
                                    Gość portalu: drak napisał(a):

                                    Moja wiedza na temat kobiet rzeczywiście jest przestarzała , zatrzymałem się
                                    > > > na etapie XVIII wieku. >
                                    > W końcu jestem drak_ula (dracula) więc nie dziwota:)

                                    Von-koza - ciekawa jestem, ile czasu zajmuje Ci pakowanie? Bo mi półgodziny.
                                    Trzeba być poprostu zorganizowaną osobą i tyle. Co do gorsetów draka. Trzeba
                                    było ostać się w swoim wieku, skoro tęsknisz za gorsetami i pasem cnoty. ;)
                                    Pozdrv.:)
                              • Gość: drak Re: Damska jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 09:47
                                Jeszcze jedno zdanie na temat stereotypów.
                                O stereotypach mówimy wtedy kiedy nasza wiedza na temat kogoś (np. życia
                                autochtonów w Gornej Wolcie) jest cząstkowa . Większośc z nas obcuje z płcią
                                piekną na codzień i ma możliwość
                                empirycznie pogłębiać wiedzę dotyczącą fenomenu kobiecej natury.
                                Prosty przykład, który pokazuje naszą odmienność- zakup obuwia.
                                Mężczyzna chcąc kupić buty idzie do najbliższego sklepu obuwniczego,
                                wchodzi,widzi odpowiedni egzemplarz , mierzy i kupuje.
                                Przy czym niektórzy nie mierzą tylko od razu kupują.
                                Kobieta chcąc kupić buty z wiadomych tylko dla niej przyczyn wchodzi do sklepu
                                z bluzkami. Mierzy kilka modeli pytając się nas jak wygląda w poszczególnych
                                wcieleniach (generalnie dla świetego spokoju mówimy że we wszystkich wygląda
                                świetnie , a najlepiej wogóle bez bluzki). Oczywiście najczęściej nie kupuje
                                żadnej z nich i udaje się do sklepu z sukienkami i cały rytuał się powtarza.
                                W końcu po kilku godzinach dociera do sklepu obuwniczego mierząc prawie
                                wszystkie znajdujace się tam modele butów - łącznie z męskimi.
                                Bywa że w końcu któryś kupi :)
                                • ja_nek Re: Damska jaskinia 11.07.03, 12:06
                                  Drak, to wygląda inaczej:)
                                  Prawie nigdy nie kupi butów, tylko musi powtórzyć cały cykl klkukrotnie, aby
                                  stwierdzić, że nic nie może dobrać, bo fason nie taki, kolor nie pasuje do
                                  spodni lub sukienki:)

                                  Pozdrawiam
                                  janek
                                  • Gość: drak Re: Damska jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 12:19
                                    ja_nek napisał:

                                    > Drak, to wygląda inaczej:)
                                    > Prawie nigdy nie kupi butów, tylko musi powtórzyć cały cykl klkukrotnie, aby
                                    > stwierdzić, że nic nie może dobrać, bo fason nie taki, kolor nie pasuje do
                                    > spodni lub sukienki:)
                                    >
                                    > Pozdrawiam
                                    > janek

                                    Zgadza się :))
                                    • delicatesca Re: Damska jaskinia 11.07.03, 13:58
                                      Gość portalu: drak napisał(a):

                                      > ja_nek napisał:
                                      >
                                      > > Drak, to wygląda inaczej:)
                                      > > Prawie nigdy nie kupi butów, tylko musi powtórzyć cały cykl klkukrotnie, a
                                      > by
                                      > > stwierdzić, że nic nie może dobrać, bo fason nie taki, kolor nie pasuje do
                                      >
                                      > > spodni lub sukienki:)
                                      > >
                                      > > Pozdrawiam
                                      > > janek
                                      >
                                      > Zgadza się :))


                                      Tak tak klub wzajemnej adoracji :)
                                • white.falcon Kwestia stereotypów 11.07.03, 17:59
                                  Gość portalu: drak napisał(a):

                                  > Jeszcze jedno zdanie na temat stereotypów.
                                  > O stereotypach mówimy wtedy kiedy nasza wiedza na temat kogoś (np. życia
                                  > autochtonów w Gornej Wolcie) jest cząstkowa . Większośc z nas obcuje z płcią
                                  > piekną na codzień i ma możliwość
                                  > empirycznie pogłębiać wiedzę dotyczącą fenomenu kobiecej natury.
                                  > Prosty przykład, który pokazuje naszą odmienność- zakup obuwia.
                                  > Mężczyzna chcąc kupić buty idzie do najbliższego sklepu obuwniczego,
                                  > wchodzi,widzi odpowiedni egzemplarz , mierzy i kupuje.
                                  > Przy czym niektórzy nie mierzą tylko od razu kupują.
                                  > Kobieta chcąc kupić buty z wiadomych tylko dla niej przyczyn wchodzi do sklepu
                                  > z bluzkami. Mierzy kilka modeli pytając się nas jak wygląda w poszczególnych
                                  > wcieleniach (generalnie dla świetego spokoju mówimy że we wszystkich wygląda
                                  > świetnie , a najlepiej wogóle bez bluzki). Oczywiście najczęściej nie kupuje
                                  > żadnej z nich i udaje się do sklepu z sukienkami i cały rytuał się powtarza.
                                  > W końcu po kilku godzinach dociera do sklepu obuwniczego mierząc prawie
                                  > wszystkie znajdujace się tam modele butów - łącznie z męskimi.
                                  > Bywa że w końcu któryś kupi :)

                                  Pozwolę sobie się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Stereotyp nie powstaje na
                                  podstawie pełnej lub cząstkowej wiedzy na jakikolwiek temat, lecz opiera się na
                                  pojmowaniu czegoś jako utartego, szablonowego, oklepanego, zwyczajowego.
                                  Stereotyp myślenia o czymkolwiek świadczy tylko o tym, że samemu się myśleć nie
                                  chce lub nie posiada się argumentów. Polecam też lekturę "Słownika języka
                                  polskiego", jeżeli masz wątpliwości w tej materii.

                                  Śmiem poddać w wątpliwość Twoje empiryczne zdolności obserwowania kobiet. Ty
                                  nie obserwujesz - Ty szukasz potwierdzenia wobec stereotypów, którymi
                                  posługujesz się w myśleniu na ten temat. Zwyczajowo akceptowane i niejako
                                  najbardziej rzucające się w oczy zachowania potwierdzić łatwo, choćby na
                                  przykładzie podanym przez Ciebie. Czas pobytu Pań, wydziwiających w sklepie
                                  obuwniczym, jest bardzo długi, lecz ich liczba z pewnością nie jest duża.
                                  Natomiast osoby o zdecydowanych, poukładanych charakterach spędzają w podobnym
                                  sklepie zaledwie chwilę - jeżeli coś "wpada im w oko" i jest potrzebne, to
                                  wchodzą, pytają o cenę, mierzą, kupują i wychodzą. Spędzają minimum czasu w
                                  sklepie, bo są rzeczy ciekawsze, niż przebywanie w nich. Dlatego też takich
                                  osób się nie zauważa, gdyż nie kupują butów na pęczki. W związku z powyższym -
                                  Twoja obserwacja jest jednostronnie stereotypowa: miałeś okazję obserwować
                                  Panie o niezdecydowanych charakterach lub takie, które nie mają co zrobić ze
                                  swoim czasem, bo nie mają innych zainteresowań. Właśnie takie obserwacje, z
                                  których wyciąga się szablonowe wnioski, służą powstawaniu stereotypów
                                  społecznych. Bardzo dobry przykład na źródło powstawania stereotypów, lecz nie
                                  świadczący o prawidłowym empirycznym poznawaniu kobiet.
                                  Pozdr.:)
                        • jmx Re: Męska jaskinia 11.07.03, 13:47
                          Gość portalu: drak napisał(a):

                          > Miejscem wypadów kobiet jest najczęściej najbliższy sklep z ciuchami.

                          Trochę to smutne co napisałeś. Kobiety są różne i mężczyźni są różni. Są
                          kobiety odreagowujące stresy w sklepach ciuchowych i to prawda. Ale być może
                          jest to jedyna dostępna i społecznie akceptowana "odskocznia" dla kobiet.
                          Zdarzają się sytuację, że kobieta chce gdzieś się wyrwać i nie moze bo albo nie
                          ma możliwości technicznych po temu (kto zostanie z dziećmi i Misiowi zrobi
                          obiad?) a czasem... psychicznych - niepokój i wyrzuty sumienia jej nie pozwolą
                          zostawić stadła domowego (bo sobie nie poradzą, a jak coś się stanie itp.
                          itd.). A pierwszą i najbardziej prozaiczna przeszkodą na wypady (rónież do
                          sklepu) są pieniądze - a raczej ich brak.

                          Dlatego prosiłabym Cię, Draku o nieco bardziej wyważone opinie i mniej
                          protekcjonalizmu - bo nie zbasz wszystkich kobiet i wszystkich mężczyzn a Twoje
                          najbliższe otoczenie nie jest, przynajmniej nie sądzę, by tak było,
                          wystarczającą próbka by na jej podstawie wnioskować o zachowaniu całej
                          populacji.
                          • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 14:23
                            jmx napisała:

                            > Gość portalu: drak napisał(a):
                            >
                            > > Miejscem wypadów kobiet jest najczęściej najbliższy sklep z ciuchami.
                            >
                            > Trochę to smutne co napisałeś. Kobiety są różne i mężczyźni są różni. Są
                            > kobiety odreagowujące stresy w sklepach ciuchowych i to prawda. Ale być może
                            > jest to jedyna dostępna i społecznie akceptowana "odskocznia" dla kobiet.
                            > Zdarzają się sytuację, że kobieta chce gdzieś się wyrwać i nie moze bo albo
                            nie
                            >
                            > ma możliwości technicznych po temu (kto zostanie z dziećmi i Misiowi zrobi
                            > obiad?) a czasem... psychicznych - niepokój i wyrzuty sumienia jej nie
                            pozwolą
                            > zostawić stadła domowego (bo sobie nie poradzą, a jak coś się stanie itp.
                            > itd.). A pierwszą i najbardziej prozaiczna przeszkodą na wypady (rónież do
                            > sklepu) są pieniądze - a raczej ich brak.
                            >
                            > Dlatego prosiłabym Cię, Draku o nieco bardziej wyważone opinie i mniej
                            > protekcjonalizmu - bo nie zbasz wszystkich kobiet i wszystkich mężczyzn a
                            Twoje
                            >
                            > najbliższe otoczenie nie jest, przynajmniej nie sądzę, by tak było,
                            > wystarczającą próbka by na jej podstawie wnioskować o zachowaniu całej
                            > populacji.
                            >

                            Zgadza się. Nie traktuj moich wypowiedzi dosłownie.
                            Czesem swiadomie prowokuje do bardziej zdecydowanych wypowiedzi.
                            Jezeli wszyscy będziemy sobie nawzajem prawić same komplementy to się
                            zrzygamy z nadmiaru słodyczy.
                            :))
                            • jmx Re: Męska jaskinia 11.07.03, 14:28

                              Chcesz czekoladkę? ;-))))
                              • Gość: drak Re: Męska jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 14:31
                                jmx napisała:

                                >
                                > Chcesz czekoladkę? ;-))))

                                Wolałbym coś mocniejszego - może być śledź w occie:))
                                • jmx Śledziowa jaskinia 11.07.03, 14:42

                                  Śledzi brak - może być sam ocet? ;-))))
                                  • Gość: drak Re: Śledziowa jaskinia IP: *.pg.com 11.07.03, 14:58
                                    jmx napisała:

                                    >
                                    > Śledzi brak - może być sam ocet? ;-))))

                                    Jeżeli nie ma śledzi to może być Wyborowa:))
                                    • jmx Re: Śledziowa jaskinia 11.07.03, 15:04

                                      I ogóreczek? Akurat mam! ;-))))
                              • krawatko jmx na litosc Boska 11.07.03, 14:34
                                wyluzuj! nie urabiaj innych na swoj "przeslodzony" styl, tuzinkowy.
                                Pozwol ludziom byc soba. To jest Forum, a nie jakies powazne sympozjum.
                                • jmx Re: jmx na litosc Boska 11.07.03, 14:40
                                  krawatko napisał:

                                  > wyluzuj! nie urabiaj innych na swoj "przeslodzony" styl, tuzinkowy.
                                  > Pozwol ludziom byc soba. To jest Forum, a nie jakies powazne sympozjum.

                                  I nawzajem! ;-)))
    • delicatesca Re: Męska jaskinia 11.07.03, 15:07
      Gość portalu: jotka napisał(a):

      >> męskiej naturze, czy musicie czasami zostawić nas i zapominacie o całym
      > świecie, zeby potem wrócić, jak to jest?

      Wrocic albo... nie wrocic.
    • Gość: asereje czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z we.? IP: *.telsten.com / 10.20.0.* 11.07.03, 16:24
      tak czasem trzeba usiasc przemyslac penw sprway , ale ja stwierdzam
      ze nie jest to tak naprawde lecznicze .. przez to stracilem ..wlasnie
      kobiete..

      : (
      • delicatesca Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 11.07.03, 16:29
        Gość portalu: asereje napisał(a):

        > tak czasem trzeba usiasc przemyslac penw sprway , ale ja stwierdzam
        > ze nie jest to tak naprawde lecznicze .. przez to stracilem ..wlasnie
        > kobiete..
        >
        > : (

        ja czytalam: ta guma co sie rozciaga i tradycyjne podejscie do emocjonalnosci
        kobiety/mezczyzny
        • white.falcon Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 11.07.03, 18:06
          delicatesca napisała:

          tradycyjne podejscie do emocjonalnosci
          > kobiety/mezczyzny

          Może bym znowuż stwierdziła: nie tradycyjne, tylko stereotypowe. Swoją droga,
          dlaczego kobietom przypisuje się większą emocjonalność, jeżeli w rzeczywistości
          rozkłada się ona porówno? Sporo nieporozumień na tym tle wynika w sytuacji, gdy
          kobieta nie spełnia pożądanego przez mężczyznę pojęcia bycia emocjonalną - tak,
          jak zakłada, że będzie. Dlaczego mężczyźni w większości wolą posługiwać się
          stereotypowym sposobem widzenia kobiet, a kobiety w myśleniu na temat Panów są
          mniej podatne na stereotypy? Czyżby Panie były bardziej twórcze?
          Pozdrv.:)
          • jmx Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 12.07.03, 00:27
            white.falcon napisała:

            > Może bym znowuż stwierdziła: nie tradycyjne, tylko stereotypowe. Swoją droga,
            > dlaczego kobietom przypisuje się większą emocjonalność, jeżeli w
            rzeczywistości
            >
            > rozkłada się ona porówno? Sporo nieporozumień na tym tle wynika w sytuacji,
            gdy
            >
            > kobieta nie spełnia pożądanego przez mężczyznę pojęcia bycia emocjonalną -
            tak,
            >
            > jak zakłada, że będzie. Dlaczego mężczyźni w większości wolą posługiwać się
            > stereotypowym sposobem widzenia kobiet, a kobiety w myśleniu na temat Panów

            > mniej podatne na stereotypy? Czyżby Panie były bardziej twórcze?
            > Pozdrv.:)
            >

            Jednak wydaje mi się, że tego typu stereotyp traktuje się jak tradycję -
            kobiety postepuja tak i tak a mężczyźni siak i owak. To powala jakos się
            poruszac po świecie, oswaja go. Bo naturalnie wyjątki od reguł zdarzaja się po
            obu stronach. Jakoś trudno mi sie zgodzić z twierdzeniem, że kobiety podchodzą
            mniej stereotypowo do mężczyzn niz mężczyźni do kobiet. Wszystko zależy od tego
            jakie sa to kobiety i jacy mężczyźni.
            Generalnie uważam, że jest pewny typ człowieka, podatniejszy bardziej od innych
            na stereotypy i płeć nie gra tu głównej roli.


            PS. Ja jestem z Ziemi i dobrze mi z tym ;-))
            • white.falcon Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 12.07.03, 00:55
              jmx napisała:

              > white.falcon napisała:
              >
              > > Może bym znowuż stwierdziła: nie tradycyjne, tylko stereotypowe. Swoją dro
              > ga,
              > > dlaczego kobietom przypisuje się większą emocjonalność, jeżeli w
              > rzeczywistości
              > >
              > > rozkłada się ona porówno? Sporo nieporozumień na tym tle wynika w sytuacji
              > ,
              > gdy
              > >
              > > kobieta nie spełnia pożądanego przez mężczyznę pojęcia bycia emocjonalną -
              >
              > tak,
              > >
              > > jak zakłada, że będzie. Dlaczego mężczyźni w większości wolą posługiwać si
              > ę
              > > stereotypowym sposobem widzenia kobiet, a kobiety w myśleniu na temat Panó
              > w
              > są
              > > mniej podatne na stereotypy? Czyżby Panie były bardziej twórcze?
              > > Pozdrv.:)
              > >
              >
              > Jednak wydaje mi się, że tego typu stereotyp traktuje się jak tradycję -
              > kobiety postepuja tak i tak a mężczyźni siak i owak. To powala jakos się
              > poruszac po świecie, oswaja go. Bo naturalnie wyjątki od reguł zdarzaja się
              po
              > obu stronach. Jakoś trudno mi sie zgodzić z twierdzeniem, że kobiety
              podchodzą
              > mniej stereotypowo do mężczyzn niz mężczyźni do kobiet. Wszystko zależy od
              tego
              >
              > jakie sa to kobiety i jacy mężczyźni.
              > Generalnie uważam, że jest pewny typ człowieka, podatniejszy bardziej od
              innych
              >
              > na stereotypy i płeć nie gra tu głównej roli.
              >
              >
              > PS. Ja jestem z Ziemi i dobrze mi z tym ;-))

              Panowie, wyrażający swoje zdanie w tym wątku, twierdzą inaczej. Przede
              wszystkim opierają się na stereotypach, nie podejmując próby pomyslenia w innym
              kierunku. Dlatego tez wysnułam takie, a nie inne twierdzenie.
              Pozdrv.:)
              P.S. też nie pałetam się po kosmosie. Tam jest zimno, nieprzytulnie i wszędzie
              daleko.;)
            • delicatesca Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 12.07.03, 00:55
              stereotypy czy nie, ja wierze ze kobieta jest bardzo inna od mezczyzny.
              Dlatego wlasnie mnie pociaga mezczyzna, a nie kobieta. Ta fascynacja innoscia.
              I to wlasnie chcial zaznaczyc autor tej ksiazki

              Ale jezeli ktos lubi ten typ ktory jest wyjatkiem . To przeciez tez tacy sa.
              • white.falcon Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 12.07.03, 01:45
                Też płeć przeciwna stanowi dla mnie pociągający dylemat.:) Mam czasem wrażenie,
                że kobieta i mężczyzna rozmawiają w języku mniej więcej odpowiadającym rozmowie
                kota z psem. Zwierzaki, przy odrobinie dobrej woli z obydwu stron, mogą się
                porozumieć, choć mówią różnymi językami, nie tylko na zasadzie "hau" i "miau",
                lecz także na zasadzie gestów i zachowań. Tu trochę upraszczam, by jednak z
                Marsów i Wenus zejść na Ziemię.;) Czasem mam wrażenie, że - nawiązując do
                porównania - Pani jest kotem, a Pan - psem. I co Wy na to?
                Pozdrv.:)
                • delicatesca Re: czytalas.. mezczyzni sa z marsa ....kobiety z 12.07.03, 01:51
                  white.falcon napisała:

                  > Też płeć przeciwna stanowi dla mnie pociągający dylemat.:) Mam czasem
                  wrażenie,
                  >
                  >
                  > Marsów i Wenus zejść na Ziemię.;) Czasem mam wrażenie, że - nawiązując do
                  > porównania - Pani jest kotem, a Pan - psem. I co Wy na to?
                  > Pozdrv.:)

                  Ja na to ze BINGO
                • jmx no ludzie! 12.07.03, 01:57
                  Ale przecież na samych przeciwieństwach nie sposób zbudować trwałego związku.
                  Szukamy podobieństw, wspólnoty zainteresowań podobnych celów, pragnień i to
                  jest fundament czegoś trwałego. Przecież zdarzają się kobiety, którym łatwiej
                  się porozumieć z mężczyznami i mężczyźni, którym lepiej się współpracuje z
                  kobietami. Czy to znaczy, że ci mężczyźni są mniej "męscy" a kobiety
                  mniej "kobiece"?
                  • delicatesca Re: no ludzie! 12.07.03, 02:07
                    jmx napisała:

                    > Ale przecież na samych przeciwieństwach nie sposób zbudować trwałego związku.
                    > Szukamy podobieństw, wspólnoty zainteresowań podobnych celów, pragnień i to
                    > jest fundament czegoś trwałego. Przecież zdarzają się kobiety, którym łatwiej
                    > się porozumieć z mężczyznami i mężczyźni, którym lepiej się współpracuje z
                    > kobietami. Czy to znaczy, że ci mężczyźni są mniej "męscy" a kobiety
                    > mniej "kobiece"?
                    >
                    No pewnie! Ale chodzi o to ze emocjonalnie/seksualnie jestesmy inni. I to
                    powoduje atrakcje.
                    A zainteresowania jakko osoby przeciez mozna miec bardzo wspolne. Mozemy
                    kochac te sama muzyke, te same ksiazki, miec podobna filozofie zyciowa.
                    Przeicez zwiazujemy sie caloscia z dana indywidualnaoscia. A na te calosc
                    sklada sie nie tylko kobiecosc/meskosc.
                    • jmx Re: no ludzie! 12.07.03, 02:13
                      Dlatego mówię - inność jest ale nie wykluczająca porozumienia.
                      Z obserwacji ludzi i zwierząt wnioskuję, że jednak trudniej jest "dogadać" się
                      psu z kotem niż kobiecie z mężczyzną.
                      • white.falcon I znów - stereotypy 12.07.03, 12:48
                        jmx napisała:

                        > Dlatego mówię - inność jest ale nie wykluczająca porozumienia.
                        > Z obserwacji ludzi i zwierząt wnioskuję, że jednak trudniej jest "dogadać"
                        się
                        > psu z kotem niż kobiecie z mężczyzną.
                        >
                        Nie twierdziłam, że jesteśmy odpowiednikami psa lub kota - to było takie
                        bardziej "ziemskie" porównanie. Owszem, przede wszystkim jesteśmy osobami,
                        ludźmi, należymy do tego samego gatunku i męsko-damskie różnice, aczkolwiek
                        bardzo istotne, nie są jedynymi cechami, wystepującymi u osób. Chciałam też
                        powiedzieć jedno, że stereotypowe myślenie na temat kobiet lub mężczyzn -
                        naklejanie "łatki" damskie - męskie zachowanie - utrudnia, a czasem wręcz
                        uniemożliwia porozumienie, gdyż często strona przeciwna oczekuje stereotypowych
                        zachowań w odpowiedzi i, tak jak pies, któremu kot na merdanie ogonem -
                        podrapał nos, dziwi się, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Chciałabym zauważyć,
                        że kobiety częściej zadają sobie konkretniejsze pytania p.t. "Dlaczego on tak
                        się zachował?" i szukają na nie odpowiedzi, a mężczyźni częściej podsumowują -
                        "dziwne, nie rozumiem kobiet". Uogólniając, kobiety dążą do zrozumienia strony
                        przeciwnej, a mężczyźni - czyżby byli zbyt leniwi w tym sensie? Mam wrażenie,
                        że kobiety dążą do łamania stereotypów, a Panowie tkwią w "ciepłym, wygodnym i
                        uporządkowanym grajdołku stereotypów", bo im tak wygodniej. Oczywiście, nie
                        wszyscy, ale gros tak się właśnie zachowuje. Czyżby kobiety służyły rozwojowi -
                        postępowi dziejów ludzkich, a Panowie - stabilizacji osiągnięć? ;)
                        Pozdrv.:)
                        • ja_nek Re: I znów - stereotypy 13.07.03, 01:17
                          Taaaak, przecież Einstein była kobietą;)))


                          Drak i ja zażartowaliśmy sobie, a tu takie armaty na nas wytoczyłyście.

                          Pozdrawiam
                          janek
                          • jmx Re: I znów - stereotypy 13.07.03, 01:27

                            E tam, nie armaty na was. To tylko przesłodzone sympozjum naukowe nt "Percepcja
                            świata zwenętrznego a płeć" ;-))))
                            • white.falcon Re: I znów - stereotypy 13.07.03, 01:35
                              jmx napisała:

                              >
                              > E tam, nie armaty na was. To tylko przesłodzone sympozjum naukowe
                              nt "Percepcja
                              >
                              > świata zwenętrznego a płeć" ;-))))
                              >
                              >
                              Skoro boją się takiej dyskusji - pseudo-naukowej, to co by było w przypadku
                              rzeczywistej?;)))
                              Pozdrv.:)
                              • jmx Re: I znów - stereotypy 13.07.03, 01:43
                                "Płacz i zgrzytanie zębów"? ;-D)))))
                                • elzbieta28 Re: I znów - stereotypy 13.07.03, 10:39
                                  Każdy potrzebuje spokoju, samotności nie jest ważne czy to mężczyzna czy
                                  kobieta. Nie mając innych możliwości "izoluję" się myślami - i też mnie nie
                                  ma ...Pozdrawiam
                                  • ja_nek Re: I znów - stereotypy 14.07.03, 01:00
                                    Zamiast być milusie, to Wy analizujecie, rozkładacie na elementy pierwsze...
                                    szkoda gadać:)))
                                    • jmx Re: I znów - staretypy 14.07.03, 01:11
                                      ja_nek napisał:

                                      > Zamiast być milusie, to Wy analizujecie, rozkładacie na elementy pierwsze...
                                      > szkoda gadać:)))

                                      Najpierw rozłożymy potem złożymy...
                                      Jak będzie działać to będziemy milusie ;-)))))))

                                      (że sobie pozwolę tak odpowiedzieć w imieniu szanownych przedmówczyń ;-)
                                      • ja_nek Re: I znów - staretypy 14.07.03, 01:15
                                        jmx napisała:

                                        > Najpierw rozłożymy potem złożymy...
                                        > Jak będzie działać to będziemy milusie ;-)))))))

                                        To bardzo odpowiedzialna deklaracja:)
                                        • jmx Re: I znów - staretypy 14.07.03, 01:17

                                          Tak, właśnie czekam na efekty - niektórzy się już rozsypali ;-))))))
    • Gość: samowolny Re: Męska jaskinia IP: *.*.*.* 14.07.03, 12:13
      dobrze jest co jakis czas "odsunąć sie" od tej drugiej osoby na jakis czas i
      spojrzec na związek tak jakby " z boku" do wtedy lepiej widać wszystko to co
      dobre i złe w nim. Dodatkowa kazdy potrzebuje w zyciu tych chwil samotnosci ,
      wyciszenia ..byle nie stało sie to potem nałogiem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka