Dodaj do ulubionych

ZAZDROSNY CHŁOPAK :(

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 08:37
Pomóżcie!!! Ja juz naprawdę nie wiem co robić! Chłopak, na którym mi
strasznie zalezy, z ktorym chce spedzic zycie, ktorego kocham najbardziej na
swiecie - nie ufa mi. Nigdy nie dalam mu powodów do zazdrosci, tylko on sie
liczy, nie moge patrzec na kogokolwiek innego. Jest tylko on, chce z nim
spedzac kazda chwile mojego zycia. Ale on mi nie wierzy. Nie wiem juz jak go
przekonac, jego zazdrosc i czujnosc staje sie wrecz chora. Rozlicza mnie z
kazdej godziny spedzonej osobno. Chciałabym mu to jakos udowodnic, ale zadne
slowa nie daja efektu. Ja mowie mu swoje - a on wie swoje. Powiedzcie mi w
czym tkwi mój błąd? Wczoraj chciał odejsc... Stwierdzil ze juz nie moze tego
wytrzymac, ze jego koledzy sa dla mnie wazniejsi niz on. Ale to przeciez
bzdura! I nawet nie dalam mu powodow, zeby mogl tak twierdzic. Siedem godzin
tlumaczen, probujemy jeszcze raz. Powiedzialam mu ze chce w przyszlosci
zostac jego zona. To chlopak na ktorego tak dlugo czekalam. Ale jego
nieufnosc jest w stanie popsuc wszystko, jak mam do tego nie dopuscic? Czy
ktos z Was byl w podobnej sytuacji? Co mozemy zrobic, by wszystko bylo w
porzadku? Prosze, napiszcie, bo sama nie mam sily...
Obserwuj wątek
    • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 08:41
      Ja tez mialam taka sytuacje. Pewnie inni mezczyzni zwracaja na Ciebie uwage i
      on sie czuje zagrozony. To nie jest Twoja wina. Poprostu musisz dawac mu znac
      ze to wlasnie on Tobie sie podoba a nie ktos inny. I ze on jest ten naj naj
    • ka_27 ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 08:42
      Chcesz być w życiu szczęsliwa?

      Jeśli tak,
      to daj sobie z nim spokój ...

      Taka zazdrośc teraz, potem może przerodzić się w zazdrość chorobliwą ...
      I do końca życia będziesz miała piekło :-)
      • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 08:46
        ka_27 napisał:

        > Chcesz być w życiu szczęsliwa?
        >
        > Jeśli tak,
        > to daj sobie z nim spokój ...
        >
        ale ona przeciez go kocha!
        • ka_27 ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 08:49
          Ale tylko ona kocha ...

          A on jest przede wszystkim zazdrosny ...
          Bo trudno nazwać uczuciem odwzajemnionym ...
          • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 08:55
            ka_27 napisał:

            > Ale tylko ona kocha ...
            >
            > A on jest przede wszystkim zazdrosny ...
            > Bo trudno nazwać uczuciem odwzajemnionym ...


            No masz racje wlasciwie - tyle par sie rozpadlo z powodu jej lub jego zazdrosci.
            To bardzo utrudnia zycie. Moze powinna mu dac ultimatum - albo sie zmieni, albo
            koniec. Jezeli ja kocha to bedzie sie staral prawda?
            • ka_27 ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:04
              Dokładnie ...

              Jak kocha i mu bardzo na niej zależy, to będzie się bardzo starał ....
          • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 08:56
            ka_27 napisał:

            > Ale tylko ona kocha ...
            >
            > A on jest przede wszystkim zazdrosny ...
            > Bo trudno nazwać uczuciem odwzajemnionym ...


            Wydaje mi sie, ze jego zazdrosc jest konsekwencja jego uczucia w stosunku do
            mnie. Gdyby mnie nie kochal, chyba nie zawracalby sobie mna glowy. Mysle, ze
            kwestia jego uczuc jest jasna. nie ma milosci bez zazdrosci. Tylko jak go
            przekonac, ze jest tym naj naj? Bo slowa nie trafiaja. A moze uzywam zlych
            slow? Juz sama nie wiem. Tak bardzo mi na nim zalezy, i tak bardzo nie
            chcialabym go stracic. :(
            • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:04
              Gość portalu: Madziarka napisał(a):
              > ze
              > kwestia jego uczuc jest jasna. nie ma milosci bez zazdrosci. Tylko jak go
              > przekonac, ze jest tym naj naj? Bo slowa nie trafiaja. A moze uzywam zlych
              > slow? Juz sama nie wiem. Tak bardzo mi na nim zalezy, i tak bardzo nie
              > chcialabym go stracic. :(

              ale jest zazdrosc i ZAZDROSC tutaj chodzi o stopien
              Spytaj go dokladnie kiedy czuje zazdrosc, w jakich sytuacjach
            • ka_27 ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:07
              Zazdrość zawsze towarzyszy miłości,
              ale wszystko ma swoje granice,
              takze zazdrość ...
              Jeśli się je przekroczy, to następuje agresja ...
              A tą chorobę trudno zwalczyć ...

              > Wydaje mi sie, ze jego zazdrosc jest konsekwencja jego uczucia w stosunku do
              > mnie. Gdyby mnie nie kochal, chyba nie zawracalby sobie mna glowy. Mysle, ze
              > kwestia jego uczuc jest jasna. nie ma milosci bez zazdrosci. Tylko jak go
              > przekonac, ze jest tym naj naj? Bo slowa nie trafiaja. A moze uzywam zlych
              > slow? Juz sama nie wiem. Tak bardzo mi na nim zalezy, i tak bardzo nie
              > chcialabym go stracic. :(
              • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:12
                a moze on nie kocha? Moze to jest taki pretekst zeby skonczyc?
    • Gość: samowolny Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.*.*.* 14.07.03, 09:12
      nie ma nic gorszego jak zazdrość chorobliwa kogoś drugiego,
      daj sobie z tym facetem spokój dziewczyno bo z tej zazdrosci jeszcze dalsze
      złe rzeczy wypłyną...(na ta chorobe nie ma lekarstwa ani terapii )
      • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:13
        Gość portalu: samowolny napisał(a):

        > nie ma nic gorszego jak zazdrość chorobliwa kogoś drugiego,
        > daj sobie z tym facetem spokój dziewczyno bo z tej zazdrosci jeszcze dalsze
        > złe rzeczy wypłyną...(na ta chorobe nie ma lekarstwa ani terapii )

        Tak, niestety zazdrosna osoba jest gotowa posunac sie do wszystkiego,
        potrafi byc niebezpieczna
    • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 09:23
      Dlaczego ludzie sobie tak utrudniaja zycie? Jezeli sie mowi cos drugiej
      osobie, powinno nie byc cienia watpliwosci, ze dana rzecz jest prawda, a nie
      blefem. Przeciez to chyba jasne, ze jak bym go zdradzila, czy chciala byc z
      kims innym, to po prostu bym mu o tym powiedziala. Bez sensu to wszystko.
      • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:37
        Gość portalu: Madziarka napisał(a):

        > Dlaczego ludzie sobie tak utrudniaja zycie? Jezeli sie mowi cos drugiej
        > osobie, powinno nie byc cienia watpliwosci, ze dana rzecz jest prawda, a nie
        > blefem. Przeciez to chyba jasne, ze jak bym go zdradzila, czy chciala byc z
        > kims innym, to po prostu bym mu o tym powiedziala. Bez sensu to wszystko.

        Jedna z glownych cech milosci jest zaufanie. On ma duzy brak zaufania do Ciebie.
        To chyba taki zwiazek nie przezyje.
      • von-koza Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:38
        Taka niczym nie uzasadniona zazdrość, o jakiej piszesz niestety może być
        wynikiem jego przedmiotowego stosunku do Ciebie, wcale nie wielkiej miłości.
        Jesteś jego własnością, każde Twoje działanie musi przejść przez jego kontrolę
        i zostać zaakceptowane, a sama chyba przyznasz, że nie na tym to powinno
        polegać. Powiem tylko tak - makabra. Daj sobie z nim spokój dziweczyno bo Cię
        zamęczy, sprawi że Twoje życie będzie jednym wielkim pasmem tłumaczeń i starań
        by go przypadkiem nie zdenerwować. Jeśli Cię kocha naprawdę to dlaczego Ci nie
        wierzy, nie ufa?
        Pozdrawiam.
      • sosnowa_igielka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:53
        To jest syndrom psa ogrodnika ;-)
        Zazdrość powinna mieć granice - kontrolowanie na każdym kroku drugiej osoby nie
        jest normalnym zjawiskiem. Na razie prawdopodobnie boli cię takie zachowanie ze
        strony chłopaka, to, że nie ufa ci tak, jak powinien. Z czasem zaczniesz się
        dusić w takim związku. Chłopakowi przydałby się dobry psychoterapeuta i tyle,
        bo widocznie nie radzi sobie sam ze swoimi emocjami. I dodatkowo zadręcza
        ciebie. Jeśli kochasz, trudno myśleć o odejściu, ale może warto przemyśleć
        wszystko zanim jego zazdrość nie stanie się agresywna.
    • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 09:42
      Powiedzial, ze go takie rozmowy bola, ze nie chce, zeby tak bylo. Cierpimy
      oboje, nie zrezygnuje z niego. Jednak sil mam coraz mniej, nie wiem co robic.
      • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 09:47
        Gość portalu: Madziarka napisał(a):

        > Powiedzial, ze go takie rozmowy bola, ze nie chce, zeby tak bylo. Cierpimy
        > oboje, nie zrezygnuje z niego. Jednak sil mam coraz mniej, nie wiem co robic.

        No to moze udac sie do Psychologa jako para? POdobno cos takiego pomaga wielom
      • Gość: cóz Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.nagraj.pl 14.07.03, 09:55
        Gość portalu: Madziarka napisał(a):

        > Powiedzial, ze go takie rozmowy bola, ze nie chce, zeby tak bylo. Cierpimy
        > oboje, nie zrezygnuje z niego. Jednak sil mam coraz mniej, nie wiem co robic.

        nic nowego nie powiem..
        jeszcze kilka dramatycznych rozstan
        jeszcze kilka glosnych histerycznych scen
        jeszcze kilka razy huk zatrzasnietych drzwi i rozbitych naczyn
        jeszcze kilka awantur przy twoich znajomych
        jeszcze kilka pieknych imprez dla ciebie skonczonych zanim sie zaczely
        jeszcze kilka..

        az bedziesz miala dosyc
        potwornie dosyc
        przeleje sie czara twego zalu
        o kolejna ogromna krople bolu za duzo..

        i coz z tego ze "milosc" ? czyz tu nie rowna sie "nienawisc i pogarda"?

        uwierz wtedy w cokolwiek
        by moc jeszcze zyc..

        i lepiej by to sie stalo przed slubem...

        • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 11:06
          Gość portalu: cóz napisał(a):

          > Gość portalu: Madziarka napisał(a):
          >
          > > Powiedzial, ze go takie rozmowy bola, ze nie chce, zeby tak bylo. Cierpimy
          >
          > > oboje, nie zrezygnuje z niego. Jednak sil mam coraz mniej, nie wiem co rob
          > ic.
          >
          > nic nowego nie powiem..
          > jeszcze kilka dramatycznych rozstan
          > jeszcze kilka glosnych histerycznych scen
          > jeszcze kilka razy huk zatrzasnietych drzwi i rozbitych naczyn
          > jeszcze kilka awantur przy twoich znajomych
          > jeszcze kilka pieknych imprez dla ciebie skonczonych zanim sie zaczely
          > jeszcze kilka..
          >
          > az bedziesz miala dosyc
          > potwornie dosyc
          > przeleje sie czara twego zalu
          > o kolejna ogromna krople bolu za duzo..
          >
          > i coz z tego ze "milosc" ? czyz tu nie rowna sie "nienawisc i pogarda"?
          >
          > uwierz wtedy w cokolwiek
          > by moc jeszcze zyc..

          pieknie napisane.
          >
          > i lepiej by to sie stalo przed slubem...
          >
    • von-koza Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 10:20
      Napisałaś - "Powiedzial, ze go takie rozmowy bola, ze nie chce, zeby tak bylo".
      Przeczytaj swoje słowa jeszcze raz i się zastanów co oznaczaja. Jedno pytanie.
      To po co tak robi, skoro nie chce??? Masochista?
      Niestety przy okazji sadysta.
      Jeśli naprawdę chcesz mu i sobie pomóc to faktycznie wyślij go do specjalisty.
      Pozdrawiam.
      • Gość: hika Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.crowley.pl 14.07.03, 12:44
        a ja Cie rozumiem
        mój ukochany szalał z zazdrości
        meczył sie strasznie, wymyślał historie niestworzone
        teraz jest spokojniejszy
        moze dlatego ze ciagle z nim jestem :)
        ale nawet w najwiekszym szale jego nie chciałam odejsc, serce mi sie rozrywało
        jak pomyslałam ze przez głupia kłótnie mozemy sie rozstac
        teraz powoli odkrywam laczego tak sie dzieje
        nieszczesliwa rodzina, i osiedlowe obserwacje,
        zdradzające sie parki, chore związki,
        on nie mógł uwierzyc w szczera i prawdziwa miłosc
        i jego rodzina, tez mysle ze za mało tam maja miłosci
        kocham go i cały czas chce mu dawac to uczucie i widze ze zmienia sie
        jest łagodniejszy i bardziej kochany
        a przede wszystkim jedyny
        wiec trzymam kciuki za Ciebie

        • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.03, 14:10
          Gość portalu: hika napisał(a):

          > a ja Cie rozumiem
          > mój ukochany szalał z zazdrości
          > meczył sie strasznie, wymyślał historie niestworzone
          > teraz jest spokojniejszy
          > moze dlatego ze ciagle z nim jestem :)
          > ale nawet w najwiekszym szale jego nie chciałam odejsc, serce mi sie
          rozrywało
          > jak pomyslałam ze przez głupia kłótnie mozemy sie rozstac
          > teraz powoli odkrywam laczego tak sie dzieje
          > nieszczesliwa rodzina, i osiedlowe obserwacje,
          > zdradzające sie parki, chore związki,
          > on nie mógł uwierzyc w szczera i prawdziwa miłosc
          > i jego rodzina, tez mysle ze za mało tam maja miłosci
          > kocham go i cały czas chce mu dawac to uczucie i widze ze zmienia sie
          > jest łagodniejszy i bardziej kochany
          > a przede wszystkim jedyny
          > wiec trzymam kciuki za Ciebie
          >




          Dziekuje ci bardzo za słowa otuchy. Zostanę przy nim, chociazbym miala sie
          meczyc do konca zycia. Wiesz, moj chlopak tez nie ma latwo. Moze w tym tkwi
          problem. Poza tym on nie moze mi uwierzyc, ze "taka fajna dziewczyna jak ja"
          zainteresowala sie wlsanie nim. Caly czas mowi o tym, ze on nie moze nic mi
          dac. A ja tylko chce, zeby byl przy mnie, to mi wystarcza. Moze jeszcze
          dodatkowo kwestia wieku, jest ode mnie mlodszy. Niewiele, bo pare miesisiecy,
          ale widac dla niego jest to dziwne, ze chce sie z nim spotykac. Jeszcze raz
          dziekuje. A co bedzie dalej - czas rozszyfruje wszystko.
          • Gość: cal.....ka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 14.07.03, 14:54
            Jeszcze dodam, ze warto rozmawiac o przyszlosci, jesli jemu nie jest latwo
            teraz bo cos tam sie dzieje to rozmawiajcie o przyszlosci - zrozumie ze
            traktujesz go poważnie.
            • ja_nek Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 16:48
              Chorobliwa zazdrość zniszczy każdą największą nawet miłość. Przypadków na
              poparcie tej tezy jest dość.
              Posłuchaj głosu rozsądku, pomyśl głową, a nie tylko sercem.
              Takie rozliczanie to symptom wystarczajacy, aby odezwały się w Tobie dzwonki
              alarmowe, skłaniające do odejścia i odkochania.
              Nie wolno zatracić się w miłości, trzeba zachować instynkt bezpieczeństwa

              Pozdrawiam
              janek
              • ja_nek Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 16:55
                Dodam, że nie można ciągle usprawiedliwiać kogoś kwestiami rodzinnymi,
                niekochaniem w dzieciństwie itd. Jest taka tendencja do tłumaczenia, tylko, że
                często przekracza się granice w tym tłumaczeniu.

                Pozdrawiam
                janek
              • von-koza Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 16:57
                Janku, daremny Twój trud. Przeczytaj ten fragment - "Zostanę przy nim,
                chociazbym miala sie meczyc do konca zycia." Taa...
                Pozdrawiam.
                • ja_nek Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 22:58
                  von-koza napisał:

                  > Janku, daremny Twój trud. Przeczytaj ten fragment - "Zostanę przy nim,
                  > chociazbym miala sie meczyc do konca zycia." Taa...

                  I to jest najbardziej niepokojące. Prosta droga do unieszzęśliwienia się....

                  Pozdrawiam
                  janek
          • jmx Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 23:13
            Gość portalu: Madziarka napisał(a):

            > Zostanę przy nim, chociazbym miala sie meczyc do konca zycia.

            Miłość = męczarnia?
            • sunrise1 Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 14.07.03, 23:23
              jmx napisała:

              > Gość portalu: Madziarka napisał(a):
              >
              > > Zostanę przy nim, chociazbym miala sie meczyc do konca zycia.
              >
              > Miłość = męczarnia?
              >
              Może- poświęcenie. Zależy to chyba jednak od punktu siedzenia.


              z:))
              • jmx Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 01:33

                Poświęcenie bez szans na powodzenie.....
    • white.falcon Nie zamieniaj swojego życia w piekło 14.07.03, 23:53
      Chyba dużo się nie pomylę, jeżeli stwierdzę, że Twój Kochany jest na dobrej
      drodze do chorobliwej, wręcz maniakalnej zazdrości. Nie jestem lekarzem, ale
      podobno istnieje taka jednostka chorobowa... Jeżeli odpowiadają Ci w
      przyszłości: spowiadanie się z każdego pięciominutowego spóźnienia; sytuacje
      bezzasadnych podejrzeń, że masz kochanków na pęczki, a każdy facet, który się
      uśmiechnie do Ciebie na ulicy - ba - nawet spojrzy - jest Twoim kochankiem;
      oskarżeń o to, że Twój przełożony jest Twoim kochankiem i tylko dlatego
      dostałaś nagrodę w pracy; podejrzeń, że dzieci nie są jego dziećmi;
      usprawiedliwień, że to tylko listonosz, który na progu (sic!) wręczył Ci list
      polecony; sytuacja płaczu bezsilnego, gdy słyszysz, że "on lepiej wie, jak jest
      naprawdę" i "że po to chyba spytałaś, na którą ma być obiad..." - to życzę
      powodzenia. Pakuj się w to. Tylko weź pod uwagę, że "wypakować się" jest
      niezmiernie trudno, czego na własnej skórze doświadczyła moja koleżanka z
      pracy. Bardzo jej współczuję, tym bardziej, że regularnie od kilku
      miesięcy "odpiera" tzw. "powroty" tego Pana (twierdzi, że ją kocha i, że cały
      czas "dążył, by było jak między dwiema normalnymi istotami i, że ona jest temu
      wszystkiemu winna...", żąda jej "poprawy"), unikając ze wszystkich sił z nim
      kontaktów poza Sądem i nawet prosząc o interwencję sąsiadów i policję.

      Oceń sytuację właściwie. Może rozumem, poradź się u znających Cię bliskich
      osób, a dopiero później myśl sercem. Ty siłą swego uczucia nie uleczysz takiej
      osoby - możesz najwyżej swoje życie zamienić w piekło.
      Pozdrv.:)
    • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 07:25
      Jestem nieprzytomna, rozmawialismy o tej sytuacji cala noc. Teraz kawa,
      papieros i zycie toczy sie dalej. Tak sobie myślę, że rozmowa jest kluczem do
      wszelkich problemów. Tylko co będzie dalej?
      Ludzie potrafią być wredni.
      Nawet bardzo, z kazdym dniem przekonuje sie o tym coraz bardziej.


    • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 07:28
      Oczywiscie nie mowie o Was! Mowie o tych wszystkich osobnikach, ktore nie
      mając sami nic, probowali zniszczyc rozniez to, co my mamy. Ale nie uda im
      sie. To dopiero poczatek walki. Zemszcze sie. Przyjaciele... Tiaaa...
      • oleksin Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 07:39
        Gość portalu: Madziarka napisał(a):

        > Oczywiscie nie mowie o Was! Mowie o tych wszystkich osobnikach, ktore nie
        > mając sami nic, probowali zniszczyc rozniez to, co my mamy. Ale nie uda im
        > sie. To dopiero poczatek walki. Zemszcze sie. Przyjaciele... Tiaaa...

        Chyba potrzebujesz pomocy psychiatrycznej:( Cos tutaj nie gra w tym wszystkim.
        Mowie powaznie. Forum nie rozwiaze Twojego problemu.
        • oleksin Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 07:42
          oleksin napisał:

          > Gość portalu: Madziarka napisał(a):
          >
          > > Oczywiscie nie mowie o Was! Mowie o tych wszystkich osobnikach, ktore nie
          > > mając sami nic, probowali zniszczyc rozniez to, co my mamy. Ale nie uda im
          >
          > > sie. To dopiero poczatek walki. Zemszcze sie. Przyjaciele... Tiaaa...
          >
          > Chyba potrzebujesz pomocy psychiatrycznej:( Cos tutaj nie gra w tym wszystkim.
          > Mowie powaznie. Forum nie rozwiaze Twojego problemu.

          Kto jest Twoim wrogiem???? Ci ludzie do ktorych narzekasz na niego i radza Wam
          sie rozejsc???
    • Gość: zahedan Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.protonet.pl 15.07.03, 07:40
      ja ci powiedzieć jak to dalej być:wy teraz sie nie rozstać.ty być z nim a on z
      tobą dalej byc.ale wasz związek nie mieć przyszłość.ty sama do tego kiedyś dojść
      • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 07:58
        Moja przyjaciolka zrobila ze mnie dziwke. Wydzwaniala do niego pare razy
        dziennie, gadala mu rozne rzeczy. Nie chcial w to wierzyc, ale w koncu sam nie
        wiedzial co myslec. Ale teraz juz bedzie dobrze.
        • oleksin Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 08:02
          Gość portalu: Madziarka napisał(a):

          > Moja przyjaciolka zrobila ze mnie dziwke. Wydzwaniala do niego pare razy
          > dziennie, gadala mu rozne rzeczy. Nie chcial w to wierzyc, ale w koncu sam
          nie
          > wiedzial co myslec. Ale teraz juz bedzie dobrze.


          Tak dzownila ni z tego ni z owego?? Cos mi sie widzi ze jest konkretny powod z
          ktorego powodu on Tobie ie ufa. CZemu tego nie napisalas od poczatku? Zamiast
          nas zwodzic ze nie wiesz o co chodzi?
          • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 08:49
            Bo nie wiedzialam!!!

            WIDZISZ TAK TO JEST, JAK WTRACAJĄ SIĘ OSOBY TRZECIE!!!

            Dziekuje wam wszystkim za rady. Ale teraz sama musze z tym wszystkim zrobic
            porzadek.
            • oleksin Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 08:53
              Gość portalu: Madziarka napisał(a):

              > Bo nie wiedzialam!!!
              >
              > WIDZISZ TAK TO JEST, JAK WTRACAJĄ SIĘ OSOBY TRZECIE!!!
              >
              > Dziekuje wam wszystkim za rady. Ale teraz sama musze z tym wszystkim zrobic
              > porzadek.

              I cudem sie dowiedzialas w trakcie pisania watku??????
              A czemu tamta wydzwaniala?
              Czemu akurat do niego?
              To byl dym bez ognia?????????
    • Gość: Madziarka Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.03, 08:51
      A dzwonila, bo on jej sie podoba (sama mi sie przyznala). Ona zawsze mogla
      miec kazdego, zawsze stalam w jej cieniu. Moze dlatego chce nas zniszczyc?
      Szczeniackie to troche..
    • elzbieta28 Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 09:03
      Dziewczyno Ty chyba jeszcze nie wiesz co znaczy chorobliwa zazdrość, w którą
      może przekształcic się obecna.Twierdzisz, że będziesz z nim mimo wszystko, ale
      zastanów się nad kwestią dzieci...To jest Twój wybór i jak tak bardzo chcesz to
      cierp, ale czy musisz skazywac na cierpienie osoby, ktore wyboru nie mają, bo w
      końcu dzieci mieć kiedys będziecie....Życie jest długie a życie w chorym,
      trudnym związku baaardzo długie.Pozdrawiam
      • oleksin Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 09:09
        elzbieto lepiej nie radz bo powie ze jestesmy wrogami bo chcemy ich rozlaczyc!
        • elzbieta28 Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 15.07.03, 09:20
          oleksin napisał:

          > elzbieto lepiej nie radz bo powie ze jestesmy wrogami bo chcemy ich rozlaczyc!
          Jeżeli zabrzmiało to co napisałam jak rada, to przepraszam. Chciałam tylko, aby
          przez chwileczkę pomyślała o przyszłości, może w jej głowie przewinąłby się
          film do przodu...Ta scena byłaby ciemną stroną taśmy...Pozdrawiam, miłego dnia
          życzę
          • white.falcon Na cudzą ślepotę nie ma rady... 15.07.03, 17:37
            elzbieta28 napisała:
            > Jeżeli zabrzmiało to co napisałam jak rada, to przepraszam. Chciałam tylko,
            aby przez chwileczkę pomyślała o przyszłości, może w jej głowie przewinąłby się
            > film do przodu...Ta scena byłaby ciemną stroną taśmy...Pozdrawiam, miłego
            dnia życzę

            Dziwna ta cała historia. Najpierw Autorka przedstawia problem w takim
            kształcie, jak go widzi. Później zwala winę na przyjaciółkę. Nie wiem, dla mnie
            to jest - wybaczcie - ale chore i to mocno. A już co najmniej dziwne i bez
            dwóch zdań - niebezpieczne wydaje mi się zachowanie chłopaka Autorki. Albo
            wszyscy w tej historii są niedojrzałymi emocjonalnie ludźmi, albo Autorka jest
            pod takim wpływem tego Pana, że sam wątek stanowił "ostatni krzyk
            tłamszonego "ja"". Nie widzę w jasnych barwach sokołkowych przyszłości tego
            związku, ale na cudzą ślepotę i głuchotę nie ma rady. Mozna tylko współczuć, co
            i czynię.
            Pozdrv.:)
            • Gość: cal.....ka Re: Na cudzą jasnote nie ma rady... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 15.07.03, 18:40
              Madziara, chociaz jedna osoba ktora trzyma wszystko w dloni - oby tak dalej.
              Pozostala jeszcze kwesiia tej przyjaciolki - jestes w stanie zniesc to ze ona
              sie do was "wpycha"? Widze ze twardo stoisz na nogach i nie dajesz za wygrana.
              Wez jakos rozwiaz ta sprawe i do przodu, bo zycie mija. Zycze szczescia :-)
              Pozdrawiam
              Ps. I nie pal za duzo, to wplywa na rozwoj przyszlych dzieci.....
              ;)))
    • Gość: Aysza Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( IP: *.chello.pl 15.07.03, 22:07
      Życie się toczy nieustannie. Ciężko zrozumieć ten wątek, ale przeciez Autorka
      wątku nie stoi w miejscu, cały czas akcja na pewno się rozgrywa. Czekam na
      kontynuację.
      • ja_nek Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 16.07.03, 01:06
        Zastanawia mnie, czemu on nie miał własnego zdania ani zmysłu krytycznego
        wobec tego, co mówią inni. Przecież nietrudno zgadnąć, że kobieta potrafi
        drugą kobietę uziemić.
        Ale układ i tak jest chory...

        Pozdrawiam
        ajnek
        • delicatesca Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 16.07.03, 01:08
          ja_nek napisał:

          > Zastanawia mnie, czemu on nie miał własnego zdania ani zmysłu krytycznego
          > wobec tego, co mówią inni. Przecież nietrudno zgadnąć, że kobieta potrafi
          > drugą kobietę uziemić.

          Wlasnie dlaczego nie stanal po jej stronie jezeli ja kocha?
          • elzbieta28 Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 16.07.03, 09:11
            delicatesca napisała:

            > ja_nek napisał:
            >
            > > Zastanawia mnie, czemu on nie miał własnego zdania ani zmysłu krytycznego
            > > wobec tego, co mówią inni. Przecież nietrudno zgadnąć, że kobieta potrafi
            > > drugą kobietę uziemić.
            >
            > Wlasnie dlaczego nie stanal po jej stronie jezeli ja kocha?
            Po prostu myli miłość z silnym poczuciem własności, a zaufanie z siatką
            szpisgowską. Na dobrą sprawę nie wie co to miłość.Pozdrawiam
            • ja_nek Re: ZAZDROSNY CHŁOPAK :( 16.07.03, 12:05
              elzbieta28 napisała:

              > Po prostu myli miłość z silnym poczuciem własności, a zaufanie z siatką
              > szpisgowską. Na dobrą sprawę nie wie co to miłość.Pozdrawiam

              Dobre. A miłość jest tu tylko narzędziem do utrzymania własności...
              • white.falcon Własność = rzecz... 16.07.03, 19:12
                ja_nek napisał:

                > Dobre. A miłość jest tu tylko narzędziem do utrzymania własności...

                A własność - to własność. Własność rzeczy, którą mozna rozkręcić na kawałki,
                rozdłubać, znudzi się lub przestanie nam się podobować - wyrzucić. Rzecz nie
                czuje, nie myśli. Rzecz powinna służyć właścicielowi, a jak przestaje - to
                kupuje się nowszy model z większymi możliwościami. Taki jest los rzeczy.... Nie
                zazdroszczę.

                Pozdrv.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka