Dodaj do ulubionych

Kochać :)

12.10.07, 14:59
Ale tak naprawdę, czy potrafisz kochać ?
Łzom i smutkom nadać imię szczęścia
Czule rzeźbić kształt porannych dłoni ?
Przecież to takie ulotne
Rzęsa i resztki uśmiechu
równo ułożone na koszyku wiśni

:)
Obserwuj wątek
    • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 15:09
      myśli zachłannych powstrzymac nie mogę:)
      • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:17
        :))
        jakich myśli? :)
        • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 15:20
          zachłannych, o tych wisniach w koszyczku:)
          • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:23
            To są wiśnie w czekoladzie, z niewielkim dodatkiem alkoholu. Mogłyby być? :)
            • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 15:32
              i rozpływaja się w ustach? taak moze:)
              • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:37
                A może w zamyśle miały to być świeże owoce? Już nie pamiętam :)
    • dotyk_wiatru Re: Kochać :) 12.10.07, 15:26
      już nie potrafię...
      mogę jedynie tęsknić...
      szumieć między konarami drzew...
      ''Nic mi nie pomoże na tęsknotę moją,
      Już mnie żadne szczęście od niej nie oduczy.''

      • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:32
        Już ręce obojętniej dotykają
        słowa bardziej wyważone
        te dane sobie, jedyne
        tzw. wzniosłe
        Intymność rozbita
        o te chwile
        w których myśli nie patrzą za siebie.
        A przecież kochałem
        z nosem przy szybie
        na palcach
        tak ...
        • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 15:35
          tak delikatne przy kazdym dotyku
          w odchłani marzeń,księżyca blasku
          dziś pozostanie w pamieci mojej
          liśc spadający bezszelestnym drgnieniem:)
          • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:40
            A mnie się wydaje, że to było inaczej
            uwznioślasz zdarzenia, nie pamiętasz chwili ...
            Oto jak było:

            Drzewa zamarły.
            Zbyt długo szydziły.
            Pies się zaskomlił
            w podłej suterenie.
            Gdzieś tynk odpadł
            rażąc nieczule
            w kwestii elegancji.
            • viviene Re: Kochać :) 16.10.07, 23:25
              sama sobie dorobiłam:)
        • dotyk_wiatru Re: Kochać :) 12.10.07, 15:50
          powiew zimna...
          i tęsknota jednocześnie...
          dotyk chłodu...
          serce skute lodem...
          serce uwięzione w kamieniu...
          ciepłe ale zimne...
          odważne ale bojaźliwe...


          • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:51
            zimno ..

            Winię się za każdy Twój płacz
            Gdy widzę jak bezbronnie łzy roszą Twoje policzki
            Zapachem mięty.
            • dotyk_wiatru Re: Kochać :) 12.10.07, 15:54
              taki los wiatru...

              probuje dotknąć, ale nie może...
              chce być ciepły, ale jest zimny...
              chce być delikatny, ale jest porywisty...

              łzy nieba roznosi, mieszając je ze swoimi...
              • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 16:00
                bo przemienia się czułość ...
                • dotyk_wiatru Re: Kochać :) 12.10.07, 16:08
                  czułość...
                  uczucie mi obce...
                  to domena ludzi... ja nie istnieję... nie potrafię...

                • dotyk_wiatru Re: Kochać :) 12.10.07, 16:42
                  lew-salonowy napisał:

                  > bo przemienia się czułość ...
                  >

                  poczuć...
                  być kochaną...
                  okazać czułość...

                  marzenie...
      • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 15:40
        Miłość ni jest łatwa, zawsze jest wyzwaniem,
        aby dawać więcej, by przekraczać siebie.
        Choć jest ciężka pracą, proszę, niech się stanie
        coś co zapisane jest od wieków w Niebie.

        Niech mi przeznaczenie wskaże zegar stary,
        który balansami waży moją duszę.
        A ja chcę pokochac -poniosę ciężary,
        przeskoczę strumienie i skały pokruszę.
        • fanka.turystyki Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 15:42
          "Miłość nie jest łatwa" -miało być.
          • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 15:43
            Warto czasem zgubić literkę na szczęście :))
            • fanka.turystyki Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 15:47
              Podobno jak się coś niechcący upuści i rozbije to jest na szczęście. Ale
              zgubienie literki?
              • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 15:50
                Oczywiście, zwłaszcza jeśli się po nią chyli i podniesie ;)
                • fanka.turystyki Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 15:59
                  Nad morzem mych uczuć, turkusowym w blasku
                  wschodzącego Słońca, odchodzącej nocy,
                  odsiewam litery spośród drobin piasku,
                  bawię się słowami, pełna twórczej mocy.

                  Nadaję im teraz kształty i rozmiary,
                  odcienie, półtony i nowe kolory.
                  Świat który znam w sobie -nigdy nie był szary,
                  nigdy nie był brzydki, nigdy nie był chory.
                  • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 16:03
                    Od dawna szukałem formy
                    Oddającą Ciebie bez ograniczeń
                    Pochwycić i zrozumieć Oczy a w nich światło
                    • fanka.turystyki Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 16:10
                      Kiedy lustrujesz zastęp niewieści...
                      często znajdujesz... formę bez treści ;-PPP
                      • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 16:18
                        Forma bez treści jest pustą igraszką
                        Gdzieś między brewiarzem a flaszką :P
                        • fanka.turystyki Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 16:27
                          Nooo, jeżeli lubisz igraszki i wódkę,
                          - przykład pustej formy mam już na języku.
                          Imaginuj sobie piękną prostytutkę,
                          która nie kochając -mężczyzn ma bez liku.
                          • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 16:33
                            Pani ja za Szeherezadą szaleję,
                            prostytutkę oleję :))
                            • fanka.turystyki Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 16:35
                              lew-salonowy napisał:

                              > prostytutkę oleję :))

                              Nie to, żebym kosmate myśli miała, ale... za taką "usługę" ona też pobiera
                              opłatę ;-PPPPPPPP
                              • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 12.10.07, 18:46
                                Cholera, a już myślałem, że będzie za free :D :D
                                • fanka.turystyki Re: Zgubiłam literke :-( 15.10.07, 09:54
                                  W życiu nie ma nic darmo ;-PPP
                                  • lew-salonowy Re: Zgubiłam literke :-( 16.10.07, 15:29
                                    "The best things in life are free" :))
        • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:42
          Miłość jest tętnem
          zaplata się
          w półprzytomnym szale
          małe, mniejsze postaci,
          Dwu-trzeszcz oczu.
          • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 15:48
            a to juz choroba-ten dwu-trzeszcz:)
            • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 15:50
              Dwu-trzeszcz to sobie umiem wyobrazić: dwie osoby wytrzeszczają jednocześnie
              oczy na siebie... Ale trój-trzeszcz... No, to by chyba był stan chorobowy ;-PPP
              • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:54
                Trój-trzeszcz oczu -
                oftalmopatia miłości :)))
                • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 16:01
                  No, bez takich dziwnych słów. W moim wyobrażeniu to ten trójtrzeszcz prowadzic
                  może do jednej z dwóch rzeczy:
                  a) zeza rozbieżnego
                  b) zdrady...
                  • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 16:04
                    Termin jest prawie medyczny.
                    To ja już wolę zeza :)
                    • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 16:08
                      W zasadzie oprócz zeza i zdrady, to jeszcze... hmmm... do seksu w trójkącie
                      trój-trzeszcz może prowadzić... No bo skoro trzy osoby wytrzeszczają
                      jednocześnie oczy na siebie nawzajem, to chyba są sobą zainteresowane???
            • lew-salonowy Re: Kochać :) 12.10.07, 15:51
              A czy wytrzeszcz oczu to zdrowy stan? :)))
              • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 15:54
                e tam,wazne ,ze cos trzeszczy:):)
                • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 16:02
                  Rany, a mnie zatrzeszczało z rana w kolanie :-(((
                  • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 16:03
                    hahahhaaahaa,bidulko,żyjesz,żyjesz i to jest optymistyczne:)
                    • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 16:06
                      Ale chyba się starzeję, jak kolano trzeszczy ;-PPP
                      No i co to za życie z trzeszczącym kolanem? Ile lat ja się teraz będę musiała z
                      nim męczyć ;-)))

                      Chyba je czymś posmaruję, jak myślisz???
                      • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 16:16
                        eliksirem miłosci moze??
                        • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 16:22
                          Czekaj, a ten eliksir to słodki przypadkiem nie jest? Bo jak mi jeszcze mrówki
                          kolano oblezą to będzie tragedia :-(

                          Albo jak mnie osa użądli...
                          • viviene Re: Kochać :) 12.10.07, 16:28
                            haahaa,nie ma obawy,cos sie wymysli:):)a niech by pokasało troszke:)
                            • fanka.turystyki Re: Kochać :) 12.10.07, 16:33
                              Nie żartuj, już się widzę jak idę z tym trzeszczącym kolanem przez ulicę, do
                              tego -napuchniętym od ukąszenia os, do tego -ociekającym słodkim eliksirem
                              miłości...

                              A za mną podążać będzie armia mrówek faraonek i cała eskadra owocowych muszek :-(
    • asleep_alien Coś na szybko - bez weny :) 12.10.07, 16:10
      Fanko, Twój wiersz fajny
      Ten ustulałem na poczekaniu :)

      Dwie Kobiety silne piękne
      Tętno wzmogą u Alienka
      Platoniczna Uma Thurman
      i Sigourney Weaverenka:)

      Ale tylko jedna z nich
      "Alien siad!!!" powie i -
      Alien siedzi - i to w mig!
      I w tym całe sedno tkwi :)
      • fanka.turystyki Re: Coś na szybko - bez weny :) 12.10.07, 16:13
        Ha! Ja mój też na poczekaniu ustukałam... no i przy okazji zgubienia literki
        ustukałam drugi. Jak się wkurzę to ustukam zaraz trzeci :-)

        Daj mi 10 minut czasu to jakiś erotyk spłodzę... sama!!! bez niczyjej pomocy ;-PPP
        • fanka.turystyki Eee, coś nie mam natchnienia :-( 12.10.07, 16:31
          Dwie myśli, dwa ciała, dwa serca, dwie dusze...
          lecz stapia nas w jedność to samo pragnienie.
          W tańcu namiętności zawirować muszę
          -kroki, rytm, muzykę budzi twe spojrzenie.


          No i tu mi się odechciało pisać erotyk :-(
          • asleep_alien Wystulałem Ci Fanko erotyk :-))) 12.10.07, 17:09
            Fajny film znam z opowiadań -
            Sekretarka szparka dama
            Pan Dyrektor woła: Kawa!
            Pan Asystent na kolanach
            Sprzątacz też się bardzo stara
            Sprzedażowiec z potu moknie
            Tytuł: Cztery miecze w pochwie :)
            • fanka.turystyki To nie erotyk :-))) 12.10.07, 17:30
              Toż to pornografia w najczystszej postaci ;-)))))))
              • Gość: Aa Re: To nie erotyk :-))) IP: *.centertel.pl 12.10.07, 17:54
                Fak, znowu wyszedlem na buraka :-)))
                • fanka.turystyki Re: To nie erotyk :-))) 12.10.07, 17:59
                  Weź pod uwagę, że na pornografii przynajmniej można niezłą kasę zrobić :-)))
                  • asleep_alien Re: To nie erotyk :-))) 12.10.07, 18:40
                    Podejście "kasa i seks" osobiście tłumaczę jako: "pieprzyć kasę, są ważniejsze
                    rzeczy" :)
                    • fanka.turystyki Re: To nie erotyk :-))) 15.10.07, 09:56
                      Ja wiem, wiem, że pieniądze szczęścia nie dają... zwłaszcza kiedy się ich nie
                      ma ;-PPP
                      • asleep_alien Jestem specjalistą od wkładania kija w mrowisko :) 15.10.07, 10:15
                        Są tu na forum dwie Panie: osv i falcon, które chyba specjalnie się nie lubią.
                        Mniejsza z tym. Pewne rady osv, które kiedyś tu na forum dała pewnemu facetowi,
                        przydały się też mi i tego NIGDY nie zapomnę. Bo tkwiłem w podobnym układzie i
                        dzięki niej złapałem perspektywę, żeby z tego układu powoli się zacząć wyplątywać.
                        Nieważne, co teraz osv myśli na mój temat - pomogła mi.
                        Ale falcon też ma CHOLERNĄ rację, co do dwóch rzeczy - i to też w Twoim Fanko,
                        nie tylko moim, kontekście:
                        1. Czas jest najlepszym weryfikatorem.
                        2. Bieda ogranicza, bogactwo odgradza - jej stopka.
                        I falcon - też mi pomogła. Nieważne, co myśli na mój temat.

                        W pieniądzach trzeba znaleźć złoty środek, trzeba umieć wyważyć. Tyle z mojego
                        doświadczenia :)

                        Pozdrawiam :)
                        • white.falcon Re: Jestem specjalistą od wkładania kija w mrowis 16.10.07, 21:06
                          Zapewniam, Alien, że nie myślę o Tobie nic złego - to tak a propos
                          nieważności mojego myślenia i nawiązując do sympatycznych stwierdzeń
                          pod moim adresem. Zaskoczyłeś mnie, ale skoro moja sygnaturka Ciebie
                          natchnęła do czegoś tam, to pozwolę polecić książkę, z której
                          pochodzi (tytuł masz w sygnaturce). Może Ci spodobać się.

                          A mówiąc o tak przyziemnej rzeczy, jak pieniądze - je warto mieć i
                          cenić, ale nie przeceniać, nie pozwolić sobie, by postrzegać świat
                          tylko przez ich pryzmat. I nie mówię tu o wieszaniu na wszystkich i
                          wszystkim wywieszki z ceną lub kosztem, tylko o nie postrzeganiu
                          świata z perspektywy ich posiadania. Dlatego urzekło mnie zdanie z
                          książki, bo odkrywa prostą prawdę, ale... Bogaci też płaczą i płączą
                          tymi samymi łzami, jak i najbiedniejsi. W składzie organicznym łez,
                          w brzmieniu śmiechu, w uczuciach ludzie, niezależnie od stanu
                          majątkowego nie różnią się - działają te same mechanizmy, choć
                          skutki mogą być inne, ale o nich decyduje życiowe doświadczenie i
                          to, czy na to jesteśmy przygotowani przez los.
                          • Gość: Aa Nie loguje sie bo pisze z komorki IP: *.centertel.pl 16.10.07, 22:05
                            Ale nie kazdy Centertel to ja :)
                            Dzieki Falcon za mile slowa :) Bede sie streszczal.
                            1. Wykorzystalem madrosc zawarta w Twoich postach oraz postach osv, aby zweryfikowac pewne cechy mojego Predatora, o ktore go podejrzewalem.
                            2. Zycze Wam obu madrym kobietom, zebyscie doszly do porozumienia, podobnie jak ja moze kiedys... zapomne o pewnych... zdarzeniach. Moze.
                            3. Nikt tu na forum nie zna calosci mojej sprawy i nie pozna. Ja tez oczywiscie swiety nie jestem. Predator tu ode mnie dostawal po glowie, standardowe palenie mostow. Zawsze moze mi napisac na moj prawdziwy prv tekst odpier. sie - dlaczego tego nie zrobi? Tu sie zgina dziob pingwina. To GRACZ. Ale niech bedzie - msciwy Alien i skrzywdzony Predator. Wali mnie to w chwili obecnej. Niestety atawistyczna solidarnosc jajnikow jest przeciwko mnie ;) Bardzo latwo moge podpasc tu kazdej kobiecie :) Ale wyznacznikiem mojej meskosci jest wylacznie opinia mojej zony. Wiadomo, ze tu na forum to tylko maska, oprocz moich transcendentalnych postow, kiedy placze (!) piszac je i mysle o zonie.

                            Pozdrawiam :)
                            a.a.
                            • dziewczyna.z.bagien O dziobie pingwina... 16.10.07, 22:31
                              Domniemany Predator nie może napisać na Twój właściwy priv takich czy innych
                              propozycji, ponieważ nie jest Predatorem właściwym, to i adresu nie zna.
                              Myslalam, że sobie to wyjasnilismy, ale widocznie to była fatamorgana myslowa.

                              Dobranoc
                              • white.falcon A ja już wogóle nie łapię myszy... :-( 16.10.07, 22:40
                                To znaczy, nie rozumiem, o czym mowa. I nie mówcie, że powinnam
                                wiedzieć, bo nie wiem naprawdę - widać przegapiłam! Kto to jest
                                Predator i z czego słynie lub czym się wsławił? I dlaczego ma być
                                tutaj - na FR? Proszę o jakieś objaśnienie dla nieświadomej
                                istnienia Predatorów Falconki. Może też go powinnam się bać? :-)
                                • dziewczyna.z.bagien Re: A ja już wogóle nie łapię myszy... :-( 16.10.07, 22:58
                                  Droga Falkonko, Ty się tym nie przejmuj, że nie łapiesz, bo ja też nie. Ale z
                                  nas dwoch ja mam gorzej, bo ponoć wiem czego nie wiem...Jestem kim nie
                                  jestem...Wkurza mnie Alien i z jakiegoś powodu mam do Niego słabość:)))
                                  Toxic!!!
                                  • white.falcon Predatory... 16.10.07, 23:09
                                    No wiesz, Dziewczyno z bagien, jak Ty też nic nie wiesz nie wiedząc,
                                    że wiesz, a wiedzieć nie możesz, bo nie wiesz, to ja postuluję i
                                    życzliwie proszę Aliena o oświecenie niedooświeconego grona w póki
                                    co ilości sztuk dwie (a może więcej zainteresowanych będzie?) na
                                    temat Predatorów, ich zwyczajów, charakterów, tudzież szczególnych
                                    właściwości i ich bywania na forum. I tego, co je tu przyniosło i -
                                    główne - czego powinnyśmy z Dziewczyną bać się, wystrzegać, po czym
                                    tegoż Predatora poznać.

                                    Nic nie wiem o Predatorach i proszę - są. A ja wszystko przez udział
                                    w lokalnej awanturze przegapiłam, a tu jakieś Predatrory zalęgły
                                    się. Moment nieuwagi i włazi jakieś coś, o czym nie wiem. Proszę o
                                    łaskawe oświecenie. :-)
                                    • dziewczyna.z.bagien Re: Predatory... 16.10.07, 23:19
                                      :D...ani w połowie,ani w cwierci tak mądra nie jestem jak ten co rzekl: "wiem,ze
                                      nic nie wiem", a jednak muszę za nim powtórzyć te słowa z takim przekonaniem,
                                      jakby moimi były:D;D

                                      Dobranoc Falkonko , dziękuję za towarzystwo w niedoli niewiedzy:D Pozdrawiam z
                                      bagien.
                                      • white.falcon Re: Predatory... 16.10.07, 23:23
                                        No to może w przyszłości dowiemy się, co to za Predatory ulęgły się
                                        na Romantice. :-)

                                        Też dobranoc, Dziewczyno z bagien, i niech Ci świetliki tańczą w
                                        trzcinach, śpiewających na Twoich bagnach kołysankę. :-)
                                  • Gość: Aa Cyrk :))) IP: *.centertel.pl 16.10.07, 23:34
                                    Jakos tak zawsze jest, ze na haslo Predator pojawia sie DzB z wyjasnieniami, ze Predatorem nie jest, ale ma slabosc do Aliena, o ktorym nie ma pojecia, kim on jest. Ciekawskim polecam lekture naszych poprzednich rozmow, czy aa i dzb to ludzie, ktorzy sie znaja, czy nie - sami sobie odpowiecie na to pytanie.
                                    Falconko - ten cyrk tutaj to po to, zeby w realu juz zadnych wiecej cyrkow nie bylo. To tak w skrocie.
                                    W realu moge zaproponowac Czesc plus mily usmiech na dzien dzisiejszy - z nadzieja na poprawne stosunki w przyszlosci :) No i oczywiscie z mojej strony morda na klodke - i w wirtualu i w realu - zadnych prywatnych rzeczy.
                                    Bylbym zapomnial - kim jest Predator? To kobieta, dla ktorej chce byc IDEALNYM ADORATOREM - dawac jej nie to, czego ona chce, tylko to, czego rzeczywiscie potrzebuje. A ja - wiem, czego ona potrzebuje :)
                                    • white.falcon Re: Cyrk :))) 16.10.07, 23:49
                                      Alien, ale to Ty pierwszy powiedziałeś magiczne słowo Predator, więc
                                      zainteresowałam się, kto jest i co tu robi. Jakbyś nie powiedział,
                                      to by nie było rozmowy, bo mam wrażenie, jakbym znów pakowała się na
                                      forum w jakiś kolejny konflikt, nie dotyczący mnie bezpośrednio.

                                      Myślisz, że tu załatwisz swoją tajemniczą sprawę z Predatorem? Śmiem
                                      w to wątpić, ale, ale... Dlaczego, skoro Predatora znasz osobiście i
                                      całkiem realnie nie załatwisz z nim sprawy w realnym świecie? Co
                                      stoi na przeszkodzie?

                                      Teraz rozumiem, kim jest ten Twój Predator. Wiesz, co - jak dla mnie
                                      powiało grozą. W moim przypadku reakcją na kogoś, kto zakłada, że
                                      zna moje rzeczywiste potrzeby prawdopodobnie byłoby wyrzucenie go
                                      przez okno, czy zdzielenie patelnią po głowie. Ja poprostu nie
                                      przepadam, gdy ktoś mi coś daje i dodatkowo - upierając się, że mi
                                      to jest potrzebne. Alien, jest mądre przysłowie: "Własna dusza jest
                                      zagadką, podwójną zagadką jest dopiero cudza". Nigdy nie możesz
                                      wiedzieć, czego rzeczywiście potrzebuje drugi człowiek, niezaleznie
                                      od tego, czy jest Panem, czy Panią. No wyjątkiem są osoby o IQ
                                      poniżej 80 punktów, bo te są proste, jak drut, ale nie
                                      podejrzewałabym, byś na swojego Predatora wybrał kogos tak
                                      nieskomplikowanego, jak deska heblowana. :-)
                                      • Gość: Aa Falcon :) IP: *.centertel.pl 17.10.07, 07:57
                                        W nic sie nie pakujesz, bez obaw.
                                        W swiecie realnym sytuacja jest stabilna juz od dluzszego czasu. To wszystko prawda, co napisalas. Alien i Predator to juz nie dwojka malutkich dzieci. To, co widzicie na tej liscie, to gra negocjacyjna pomiedzy Mistrrzem i Uczniem. Ja jestem uczniem i w tym kontekscie mysle, ze nawet Predator to potwierdzi.
                                        Moim celem jest ochrona mojego swiata przed moim uzaleznieniem emocjonalnym od Predatora. Teoretycznie milczenie, rowniez w wirtualu jest najlepsza opcja. Jednak w moim przypadku musze miec jakis wentyl bezpieczenstwa, bo jakbym przyjal opcje milczenia, to byloby cicho, cicho, cicho a potem jebut.
                                        Zeby nie bylo niedomowien - to nie jest sytuacja, ze spotkamy sie w realu i podczas szczerej rozmowy sobie wszystko wyjasnimy. Nie wchodze w szczegoly.

                                        Milego dnia :)
                                        • flegellum Pytanie 17.10.07, 09:50
                                          A dlaczego uzależnienie od Predatora jest dla ciebie czymś złym?:)
                                          • Gość: Aa Re: Pytanie IP: *.centertel.pl 17.10.07, 10:44
                                            BO ZLO JEST ZLEM.
                                            • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 10:49
                                              To dlaczego ci zależy na źle?:)
                                              • asleep_alien Re: Pytanie 17.10.07, 12:08
                                                Zależy? Dlaczego tak uważasz?
                                                • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 12:16
                                                  Na moje pytanie o Predatora odpowiedziałeś tak
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=70402406&a=70636112
                                                  No to zapytałam dlaczego zależy ci na źle. Ten Predator to w końcu
                                                  jaki jest? Zły dobry nijaki?:)
                                                  • asleep_alien Re: Pytanie 17.10.07, 12:27
                                                    Złem jest moje uzależnienie od Predatora, nie Predator. Sam Predator nie jest
                                                    ani biały, ani czarny, tylko szary.
                                                    Tak jak ja.
                                                    Tak jak Ty.
                                                    Tak jak każdy.

                                                    KPW?
                                                  • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 12:32
                                                    No to dlaczego twoje uzależnienie od kogoś podobnego do ciebie jest
                                                    złe?:)
                                                  • Gość: Aa Re: Pytanie IP: *.centertel.pl 17.10.07, 12:56
                                                    Nastepna szachistka :) Odpowiem :)
                                                    Bo moje uzaleznienie jest lub moze sie stac przyczyna cierpienia niewinnych osob.
                                                  • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 13:38
                                                    To chyba musisz zrezygnować z uczucia do Predatora albo pogodzić się
                                                    z tym , że kogoś skrzywdzisz.
                                                  • Gość: Aa Re: Pytanie IP: *.centertel.pl 17.10.07, 14:23
                                                    Czekam az zdechnie :)
                                                    Paradoksalnie to uczucie przeszkadza rowniez w realizacji pewnych celow Predatora :)
                                                    Wiec jak zdechnie, to wszyscy beda szczesliwi :)
                                                  • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 14:33
                                                    Jak nikomu nie jest potrzebne to uduś je by nie przerosło ciebie.:)
                                                  • Gość: Aa Re: Pytanie IP: *.centertel.pl 17.10.07, 15:05
                                                    Przeroslo mnie, ale dusil nie bede.
                                                    Samo zdechnie :)
                                                  • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 16:29
                                                    No jak ciągle będziesz Predatora wołać to tak łatwo nie zdechnie.
                                                  • asleep_alien Re: Pytanie 17.10.07, 16:53
                                                    Palenie mostów - etap, który kiedyś się skończy.
                                                    A Predator - jak się będzie pojawiał, to się tu troszkę poprztykamy dla sportu.
                                                    Jak się nie będzie pojawiał, to będzie cisza. Tyle jest forów, ja go po innych
                                                    forach ścigał nie będę, tak posrany to już nie jestem. Nie chce mi się. A z tym
                                                    forum się troszkę zżyłem, czasami mam ochotę coś napisać, bo tak i już. Wentyl
                                                    bezpieczeństwa, żebym nie wybuchł. Może jakiś żonaty facet (bo schemacik jest
                                                    powtarzalny!) te wypociny moje kiedyś przeczyta i się zreflektuje - jaki może
                                                    stać się żałosny, jak wdepnie... Ja jestem żałosny, wiem o tym - to tu na liście
                                                    to moje ŚWIADECTWO - ku przestrodze innym.
                                                    Predator - też chyba zrozumiał, że żonaty facet jest kiepskim materiałem na
                                                    adoratora. Powodzenia mu życzę, niech robi se co chce.

                                                    A Ty flegellum (może powinno być flAgellum?) to oczywiście tu nowa jesteś,
                                                    nieprawdaż?

                                                    :)
                                                  • flegellum Re: Pytanie 17.10.07, 17:00
                                                    Rozsądne podejście i dałabym chyba spokój Predatorowi. Jeszcze
                                                    niestrawności nabawisz się i humor sobie popsujesz. Take it easy.:)
                                                    Aaaa, nowa nie jestem. Zapomniałam loginu i mam sobie nowe konto. Tu
                                                    też pisałam z innym pseudonimem. Caruzzo mnie powinien pamiętać i Jm-
                                                    iksia, Falkonka. Był kiedyś Apf, Cytryna bardzo kwaśna, Messja,
                                                    Meduza. Stare dzieje.:)
                                                  • asleep_alien Re: Pytanie 17.10.07, 17:24
                                                    Tak coś czułem przez skórę, że jesteś "nowa" :)))

                                                    Będę tu pisywał, bo jestem zbyt emocjonalny, nie potrafię po prostu się
                                                    "wyłączyć" - mam czasem potrzebę pisania, bez względu na to, czy to, co napiszę,
                                                    jest mądre czy żałosne - różnie z tym jest.
                                                    Nie wiem, na ile moje teksty będą prowokować P., ale rzeczywiście masz rację -
                                                    będę się starał nie strzelać w wiadomym kierunku.

                                                    To się musi wypalić - i się kiedyś w końcu wypali. Jedyne, co mogę sobie
                                                    postanowić w tej chwili, to po prostu zaufać upływowi czasu.

                                                    Pozdrawiam :)
                                                  • white.falcon Moje trzy grosze, jeśli można... 17.10.07, 20:37
                                                    Alien, przychylam się do zdania Flo o niewywoływaniu Predatora i
                                                    właściwie dodam od siebie tylko komentarz. Ja lubię FR i inne fora,
                                                    bo uwielbiam pisać, bawi mnie to i ciekawa jestem z reguły, kto coś
                                                    tam myśli na jakiś temat. Nie dziwi mnie, że też tu znalazłeś się.
                                                    Skoro masz taką potrzebę, to pisz i już. Równie dobre miejsce, by
                                                    pozbierać myśli, jak każde inne. A czasem jest pomocne w jakiś
                                                    sposób zobaczyć swoje słowa w formie pisanej - spogląda się na nie z
                                                    innej perspektywy.

                                                    Zobaczysz, będzie z czasem dobrze. :-)
                                                    Pozdrawiam, :-)
                                                    Sokółka
                                                    P.S. Flo, nie podpowiesz, w którym kościele mi dzwoni, bo ja Twoje
                                                    teksty kojarzę z kimś, tylko nie pamiętam, z kim. :-)
                                                  • flegellum Falco:) 18.10.07, 14:11
                                                    Przypomnisz sobie bo mnie znasz.:)
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > P.S. Flo, nie podpowiesz, w którym kościele mi dzwoni, bo ja Twoje
                                                    > teksty kojarzę z kimś, tylko nie pamiętam, z kim. :-)
                                                  • white.falcon Nie obrazisz się, Alien? :-) 17.10.07, 21:25
                                                    Kiedyś bawiłam się w filmiki z Bombay TV. I wymyśliłam jeden - dla
                                                    Aliena:

                                                    www.grapheine.com/bombaytv/index.php?module=see&lang=uk&code=69c399161e98e3af834e457ad8009d5d

                                                    Mam nadzieję, że link otworzy się.
                                                  • Gość: Aa :) IP: *.centertel.pl 17.10.07, 21:40
                                                    Pisze tez na forum po to, zeby znac opinie innych i nie zamykac sie we wlasnym swiecie. Dziekuje za Wasze rady - cenie je i skorzystam z nich :)
                                                    Filmik dopiero jutro - na komorce nie da rady :)
                                                    Transcendencja vs cynizm - dzis cynizm...
                                                    Pan do pani w trakcie...
                                                    - rozkracz sie
                                                    - kra kra

                                                    Dobranoc :)
                                                  • white.falcon Re: :) 17.10.07, 21:50
                                                    Tu masz racje, ale jeszcze jedno, nie tylko nie ograniczasz się do
                                                    własnego świata, ale i poznajesz światy bardzo odmienne lub zbieżne
                                                    ze swoim i w pewnym momencie dochodzisz do różnych wniosków - czasem
                                                    budujących, czasem wręcz odwrotnie.

                                                    Tia, cynizm, powiadasz? Mnie na niego nie stać, bo jest zbyt
                                                    dwustronnie tnącym mieczem i bawiąc się nim sama siebie możesz
                                                    zaciąć. Wolę czarny żart lub makabreskę.

                                                    Pozdrawiam i dobrej nocy. :-)
                                                    P.S. A ten żart znam.
                                                  • asleep_alien Filmik... 18.10.07, 07:29
                                                    Obejrzałem - w ramach niewracania do tematu - no comments. Jak napisałem - nie
                                                    znacie całej sytuacji i niech tak zostanie.
                                                    W każdym razie miło mi, że ktoś już o tym filmie... film nakręcił :)

                                                    Twoje rady cenię - dlaczego?
                                                    1. Starasz się być bezstronna i asertywna. To czuć.
                                                    2. Nie masz interesu w tym, żeby mi radzić i nie manipulujesz mną. Ja ostatnio
                                                    na manipulację jestem cholernie wyczulony. Może aż za bardzo, ale wolę dmuchać
                                                    na zimne.
                                                    3. Używasz modelu rada plus argument, tylko coś takiego do mnie trafia. Jestem
                                                    modelem wewnątrz sterownym (JA). Autorytatywne stwierdzenia tak, bo tak, nie, bo
                                                    nie - ignoruję.

                                                    Dzięki, biorę, to co napisałaś pod uwagę, choć nie obiecuję, że będę grzeczny.
                                                    Jestem emocjonalny, niecierpliwy i cyniczny - taki jestem i już. Nic na to nie
                                                    poradzę.

                                                    No i powoli czas na kończenie tego wątku, bo nie chcę przekroczyć 100 postów, bo
                                                    kłopot z otwieraniem. Dokleję się gdzieś, gdzie jest mało postów. Po prostu -
                                                    logistyka.

                                                    Pozdrawiam i miłego dnia :)
                                                    a.a.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka