Dodaj do ulubionych

Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny?

IP: *.acn.pl 23.07.03, 23:38
Powoli wydaje mi się, że coraz mniej. Oczywiście dziewczyny, czy kobiety
mówią "jakie to miłe", ale tak naprawdę to nie ma już tak wielkiego
znaczenia. Liczy się ubaw po pachy. Tak ja to widzę.
Obserwuj wątek
    • snow.white to zle widzisz :) 23.07.03, 23:42
      jest potrzebny-zwlaszcza,ze jest rzadki.
      Ubaw ubawem-ale to za malo troche.Tak naprawde wiekszosc kobiet wlasnie
      romantyzmu by chciala!



      • Gość: leziox Re: to zle widzisz :) IP: *.ipt.aol.com 23.07.03, 23:57
        Bywa,że współczesne kobiety są mniej romantyczne niż faceci i to z różnych
        względów.Panowie natomiast boją się wygłupiać,bo a nuż trafi się na drapieżną
        wamperkę,pozbawioną całkowicie romantyzmu?I wtedy robi się śmiesznie tylko że
        nie dla faceta.
        • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:00
          Ale zazwyczaj widac od razu,na kogo trafiasz!A jak nie jestes pewny-to czasem
          warto zaryzykowac.

          A jak okropnie jest byc z zupelnie nie romantycznym facetem-niby w zwiazku,a
          jak samemu!
          • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:06
            snow.white napisała:

            > Ale zazwyczaj widac od razu,na kogo trafiasz!A jak nie jestes pewny-to
            czasem
            > warto zaryzykowac.
            >
            > A jak okropnie jest byc z zupelnie nie romantycznym facetem-niby w zwiazku,a
            > jak samemu!


            Nie zawsze widać na kogo trafiasz. Powidziałbym nawet, że w tych czasach nie
            widać w ogóle na kogo trafiasz. Ludzie wyzbywają się emocji. Ukryci za
            maskami. Moża bardzo się rozczarować.
            • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:09
              Gość portalu: Oberon napisał(a):

              >
              > Nie zawsze widać na kogo trafiasz. Powidziałbym nawet, że w tych czasach nie
              > widać w ogóle na kogo trafiasz. Ludzie wyzbywają się emocji. Ukryci za
              > maskami. Moża bardzo się rozczarować.

              No mozna,niestety-ale jak nie zaryzykujesz,to nic od zycia nie dostaniesz.

              Czy to tak trudno wyslac jednego,malego sms'ka na dobranoc??!!! :( eee... to
              faceci sa za malo romantyczni!
              • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:13

                > No mozna,niestety-ale jak nie zaryzykujesz,to nic od zycia nie dostaniesz.
                >
                > Czy to tak trudno wyslac jednego,malego sms'ka na dobranoc??!!! :( eee... to
                > faceci sa za malo romantyczni!


                To starczy? To niewiele. Dlatego to wszystko takie miałkie i w proch z czasem
                się obraca. Ludzie nie umieją dojść na szczyt swojego uczucia gdziekolwiek on
                jest. Jakąkolwiek ulotną chwilą on jest.
                • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:15
                  Wcale nie powiedzialam,ze to wystarczy-ale to jest przyklad z zycia
                  wziety,sprzed chwili.
                  To nie wystarczy-ale to takie drobnostki tworza calosc.
                  • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:19
                    snow.white napisała:

                    > Wcale nie powiedzialam,ze to wystarczy-ale to jest przyklad z zycia
                    > wziety,sprzed chwili.
                    > To nie wystarczy-ale to takie drobnostki tworza calosc.


                    To dobrze, że to nie wystarczy. Szkoda, że nie można żyć w permanentnej
                    miłości. Po prostu szkoda życia na jej brak...
                    • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:24
                      Gość portalu: Oberon napisał(a):

                      >
                      > To dobrze, że to nie wystarczy. Szkoda, że nie można żyć w permanentnej
                      > miłości. Po prostu szkoda życia na jej brak...

                      Na brak rzeczywiscie szkoda zycia... ale jakbys ciagle jadl czekolade,to by sie
                      w koncu przejadla... ;) tak ciagle chyba tez nie dobrze :)

                      ale najgorzej,jak sie nie ma czekolady,tylko wyrob czekoladopodobny :(
                      • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:27

                        > Na brak rzeczywiscie szkoda zycia... ale jakbys ciagle jadl czekolade,to by
                        sie
                        >
                        > w koncu przejadla... ;) tak ciagle chyba tez nie dobrze :)


                        Dlatego cały czas zminiaj się. Nie stań nigdy w miejscu. Zawsze bądź ciekawa
                        dla człowieka. Innego człowieka. A przez lata stawaj się inna. To może
                        utrzymać miłość na wieki.


                        > ale najgorzej,jak sie nie ma czekolady,tylko wyrob czekoladopodobny :(


                        To wtedy nie ma miłości...
                        • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:31
                          Gość portalu: Oberon napisał(a):

                          > Dlatego cały czas zminiaj się. Nie stań nigdy w miejscu. Zawsze bądź ciekawa
                          > dla człowieka. Innego człowieka. A przez lata stawaj się inna. To może
                          > utrzymać miłość na wieki.

                          No tak,ale to obustronne powinno byc :)

                          >
                          >
                          > > ale najgorzej,jak sie nie ma czekolady,tylko wyrob czekoladopodobny :(
                          >
                          >
                          > To wtedy nie ma miłości...
                          no nie ma :(
                          • jmx cudny wniosek: 24.07.03, 00:33
                            brak sms-a = brak miłości.

                            Czy to nie jest lekka przesada?
                            • snow.white Re: cudny wniosek: 24.07.03, 00:39
                              ale wymysliles...

                              to jest przyklad sprzed chwili,wcale tak nie wnioskuje-ale jak ktos na samym
                              poczatku zapomina o wielu rzeczach(nie chodzi o jednego sms na dobranoc),to
                              najwyrazniej jest to wyrob czekoladopodobny!
                              • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 00:50

                                - łaś ;-)
                                Po prostu po przeczytaniu waszej rozmowy można dojśc do takich wniosków.
                                Nadinterpretacja ;-)

                                Jak ktoś często zapomina o czymś co jest ważne dla drugiej strony, to wg mnie
                                znaczy że aż tak bardzo mu nie zależy. Jak ktoś jest ważny, to na ogół, pamięta
                                się o ważnych dla niego sprawach. Nawet jeśli sami nie podzielamy jego opinii.
                                • Gość: Oberon Re: cudny wniosek: IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:52
                                  jmx napisała:

                                  >
                                  > - łaś ;-)
                                  > Po prostu po przeczytaniu waszej rozmowy można dojśc do takich wniosków.
                                  > Nadinterpretacja ;-)
                                  >
                                  > Jak ktoś często zapomina o czymś co jest ważne dla drugiej strony, to wg
                                  mnie
                                  > znaczy że aż tak bardzo mu nie zależy. Jak ktoś jest ważny, to na ogół,
                                  pamięta
                                  >
                                  > się o ważnych dla niego sprawach. Nawet jeśli sami nie podzielamy jego
                                  opinii.
                                  >




                                  To nie jest jednoznaczne. Nie zpominaj, że zawsze jest ta walka o duszę. By
                                  byc górą. Nawet w mocnej miłości. Zawsze tak jest. To podświadome i świadome.
                                  • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 00:56
                                    Gość portalu: Oberon napisał(a):

                                    > To nie jest jednoznaczne. Nie zpominaj, że zawsze jest ta walka o duszę. By
                                    > byc górą. Nawet w mocnej miłości. Zawsze tak jest. To podświadome i świadome.

                                    Aaaa, nie napiszę, nie zadzwonię - niech mnie nie sprawdza; albo - nie będę się
                                    odzywać zobaczę jak bardzo mu/jej na mnie zależy...
                                    Dobrze sie domysliłam? ;-))

                                    Udowadnianie (sobie ?) swojej siły to nie jest miłość...
                                    • Gość: Oberon Re: cudny wniosek: IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:59

                                      > Aaaa, nie napiszę, nie zadzwonię - niech mnie nie sprawdza; albo - nie będę
                                      się
                                      >
                                      > odzywać zobaczę jak bardzo mu/jej na mnie zależy...
                                      > Dobrze sie domysliłam? ;-))

                                      Mniej więcej. Lecz to bardziej w swerze umysłu.



                                      > Udowadnianie (sobie ?) swojej siły to nie jest miłość...


                                      Miłość to ciągła walka o duszę jej, czy jego i swoją... bo inaczej wszystko
                                      zgaśnie.
                                      • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 01:06

                                        Miłośc to walka? W pewnym sensie tak ale raczej nie o duszę partnera tylko o to
                                        by utrzymać wspólnotę, 'bycie razem'. Tak mi sie przynajmniej wydaje...
                                        • Gość: Oberon Re: cudny wniosek: IP: *.acn.pl 24.07.03, 01:07
                                          jmx napisała:

                                          >
                                          > Miłośc to walka? W pewnym sensie tak ale raczej nie o duszę partnera tylko o
                                          to
                                          >
                                          > by utrzymać wspólnotę, 'bycie razem'. Tak mi sie przynajmniej wydaje...


                                          Mi się wydaje inaczej. Jesteśmy tolerancyjni nieprawdaz :-))
                                          • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 01:16

                                            Prawdaż. Jestem pod wrażeniem towarzyszu Oberon ;-).

                                            Ale bardziej serio: wyobrażasz sobie taką "walkę" np. w małżeństwie?
                                            To byłoby dość nieznośne...
                                            • Gość: Oberon Re: cudny wniosek: IP: *.acn.pl 24.07.03, 01:22
                                              jmx napisała:

                                              >
                                              > Prawdaż. Jestem pod wrażeniem towarzyszu Oberon ;-).
                                              >
                                              > Ale bardziej serio: wyobrażasz sobie taką "walkę" np. w małżeństwie?
                                              > To byłoby dość nieznośne...


                                              Pod wrażeniem czego? Lepsze to niż pustka. Walka musi być twórcza.


                                              Kurcze przez tę gadkę namalowałem jej za duże usta $#$##$%$!!!
                                              • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 01:40
                                                Pod wrażeniem tolerancji, oczywiście ;-).

                                                Termin 'walka' jakoś mnie nie zachwyca w tym kontekście.
                                                Nie ma nic pośrodku? Walka albo pustka?


                                                Duże usta to sie na ogół podobają... ;-)
                                                • Gość: Oberon Re: cudny wniosek: IP: *.acn.pl 24.07.03, 01:47
                                                  jmx napisała:

                                                  > Pod wrażeniem tolerancji, oczywiście ;-).

                                                  Tak. Dobra rzecz ta tolerancja. :-))


                                                  > Termin 'walka' jakoś mnie nie zachwyca w tym kontekście.
                                                  > Nie ma nic pośrodku? Walka albo pustka?


                                                  Po środku? Po środku jest codzienność...


                                                  > Duże usta to sie na ogół podobają... ;-)


                                                  Nie. Jednak jest piękna. Ale to nie moja załuga tylko jej. Ja tylko potrafię
                                                  patrzeć :-))
                                                  • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 02:02

                                                    I z szarą codziennością trzeba walczyć. A duszę.... niech każde ma własną :-)

                                                    Dobranoc ;-)
                                • snow.white Re: cudny wniosek: 24.07.03, 00:53
                                  oj przepraszam... :)

                                  no wlasnie-nie zalezy.
                                  a moze mi tez na sile zalezalo?

                                  och,z facetami to same problemy... ;)))

                                  dobranoc :)
                                  • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 01:02
                                    Nie ma za co ;-)

                                    No, to coś nowego :-) Sama do niego napisz na dobranoc, chłopak się ucieszył.
                                    Pewnie myśli, ze juz spisz i nie chce Cię budzić... ;-)

                                    Dobranoc :-)
                                    • snow.white Re: cudny wniosek: 24.07.03, 19:50
                                      jmx napisała:

                                      >Sama do niego napisz na dobranoc, chłopak się ucieszył.
                                      > Pewnie myśli, ze juz spisz i nie chce Cię budzić... ;-)

                                      raczej watpie,zeby wczoraj myslal,ze spie-ale juz,mam miekkie serce ;)
                                      powiedzmy,ze byl zmeczony po pracy.
                                      a napisalam na dzien dobry ;)

                                      slaba kobieta ze mnie!! ;)
                                      • jmx Re: cudny wniosek: 24.07.03, 20:03

                                        No widzisz - to masz wytłumaczenie - on też pewno nie chciał okazać słabości...
                                        ;-)
                          • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:35

                            > No tak,ale to obustronne powinno byc :)


                            Tak. Wtedy nie zaznamy tego...


                            Teraz niszczeją te kiedyś piękne rysy
                            Czas je zniekształcił, codziennością wygięte
                            Usta już jakby chłodne, gasnące oczy
                            Były tym blaskiem zniewalającym duszę
                            Dawno temu były wszystkim, absolutem
                            Teraz samobójstwo wspólnie popełniamy
                            • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:49
                              Ale mi ten watek w nastroj trafil...
                              no coz,trudno :(

                              juz nie marudze.

                              dobranoc
              • jmx Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:23

                Faceci romantyczni czy nie - mają jedną cechą wspólną - niczego albo baaardzo
                rzadko się domyślają. I tu jest chyba pies pogrzebany.
                • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:24
                  jmx napisała:

                  >
                  > Faceci romantyczni czy nie - mają jedną cechą wspólną - niczego albo
                  baaardzo
                  > rzadko się domyślają. I tu jest chyba pies pogrzebany.


                  Może, a może to nie prawda...
                • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:27
                  moze. ale jakbym miala o wszystkim przypominac i pomoc sie domyslic-to ja
                  dziekuje...
                  • jmx Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:37
                    snow.white napisała:

                    > moze. ale jakbym miala o wszystkim przypominac i pomoc sie domyslic-to ja
                    > dziekuje...

                    Albo się chce zmienić to co nie odpowiada i daje 'wskazówki' albo się szuka
                    dalej...

                    Oberon: czaaasem sie domyślają, ale częściej, mimo wszystko, nie ;-)
                    • snow.white Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:41
                      no ja te druga opcje wybieram chyba
                    • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:43

                      > Oberon: czaaasem sie domyślają, ale częściej, mimo wszystko, nie ;-)
                      >



                      Czego się domyślają, bo nie mogę się domyśleć, czego oni do cholery się
                      domyślają :-)))
                      • jmx Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:52

                        Ciekawe czy się domyślisz ;-))))))
                        • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 00:55
                          jmx napisała:

                          >
                          > Ciekawe czy się domyślisz ;-))))))
                          >


                          Jakiś trop? ;-)))
                          • jmx Re: to zle widzisz :) 24.07.03, 00:57

                            Lubię prawdziwą czekoladę ;-D
                            • Gość: Oberon Re: to zle widzisz :) IP: *.acn.pl 24.07.03, 01:00
                              jmx napisała:

                              >
                              > Lubię prawdziwą czekoladę ;-D


                              Lubię plaaacki :-)))

                              Takie miało być hasło? :-))
    • elzbieta28 Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 00:26
      my nie chcemy pamiętać romantycznych chwil, a wystarczy tylko poszperać w
      głowach i od razu robi się na serduchu cieplej:)))) Kobiety potrzebują
      romantyzmu, i ten sms na dobranoc, całus na dzień dobry lub bez powodu to jest
      coś fantastycznego...:)))) Pozdrawiam i życzę dużo romantycznych "drobiazgów"
      • ja_nek Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 00:31
        Snow. White witaj w tej jaskini:)))
        • snow.white Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 00:37
          czesc Janku :)

          nie dostalam sms na dobranoc i mi przykro :(
          • ja_nek Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 00:50
            snow.white napisała:

            > czesc Janku :)
            >
            > nie dostalam sms na dobranoc i mi przykro :(

            A numerek... telefonu?;)))
            • snow.white poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 00:56
              ...podam Ci pod skora niedzwiedzia... ;)))

              wylaczylam komorke.koniec.
              • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 00:57
                snow.white napisała:

                > ...podam Ci pod skora niedzwiedzia... ;)))
                >
                > wylaczylam komorke.koniec.

                To dobrze, ponoć one wibrują:)))
                • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 00:59
                  Już Ci pokazałem, co chciałaś zobaczyć:)))
                • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:01
                  No wibruja ;)

                  a tak powaznie,to juz nie bede zawracala sobie glowy "wyrobem
                  czekoladopodobnym"-jego strata!!! o!!

                  ps.podoba mi sie ten duzy... fresk ;)))
                  • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:05
                    snow.white napisała:

                    > a tak powaznie,to juz nie bede zawracala sobie glowy "wyrobem
                    > czekoladopodobnym"-jego strata!!! o!!
                    Nie ma to jak złowiony mamut:)

                    > ps.podoba mi sie ten duzy... fresk ;)))
                    Jak w Lascaux:))) Co za rozmiar:)))

                    • kwasna_cytryna Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:08
                      ja_nek napisał:

                      > Jak w Lascaux:))) Co za rozmiar:)))
                      >
                      To nie freski, a malowidła:)))
                      • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:10
                        kwasna_cytryna napisała:

                        > ja_nek napisał:
                        >
                        > > Jak w Lascaux:))) Co za rozmiar:)))
                        > >
                        > To nie freski, a malowidła:)))

                        Czy Ty musisz być aż tak dokładna? "malowidła" ma inny tryb niż ten, o który
                        mi chodziło:)))
                        • kwasna_cytryna Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:12
                          Owszem, muszę :PPP
                          Fresk jak sama nazwa wskazuje, jest wykonywany "na świeżo" na mokrym tynku:))
                          • snow.white halo!!!! 24.07.03, 01:13
                            ja zrozumialam o co chodzi,bez zaglebiania sie w technike!! ;)))
                            • kwasna_cytryna Re: halo!!!! 24.07.03, 01:16
                              Chyba, że mu chodziło o to, że Lascaux bywa zwane Kaplicą Sykstyńską epoki
                              prehistorycznej ...
                              • ja_nek Re: halo!!!! 24.07.03, 01:32
                                Cytryno, tu też jest jak na tym fresku;)))))
                                Dosłownie;)))
                    • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:09
                      ja_nek napisał:

                      > Nie ma to jak złowiony mamut:)
                      pewnie :))
                      >
                      > > ps.podoba mi sie ten duzy... fresk ;)))
                      > Jak w Lascaux:))) Co za rozmiar:)))
                      > nooo :)))

                      ps.tez juz pokazuje co chciales zobaczyc ;)))
                      ps.2.ale bedziesz tesknil,jak pojade z jaskini na wakacje?? same dzikuski
                      zostana wokol... biedny Samiec... ;)
                      • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:16
                        snow.white napisała:

                        > > Co za rozmiar:)))
                        > nooo :)))
                        ;)))

                        > ps.tez juz pokazuje co chciales zobaczyc ;)))
                        Ty mnie gdzieś ciągniesz?;)))

                        > ps.2.ale bedziesz tesknil,jak pojade z jaskini na wakacje?? same dzikuski
                        > zostana wokol... biedny Samiec... ;)
                        Tęsknił? Yyyyyeeeeee:))) Tak, tak:)))

                        • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:20
                          Snow.White - poruszam się po omacku;)))
                          • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:23
                            Mam Cię, znów usnęłaś;)))
                            • snow.white wcale nie ;))))) 24.07.03, 01:24
                              nie boj sie,po omacku,ale ja Cie naprowadze... :)
                        • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:21
                          ja_nek napisał:

                          > > ps.tez juz pokazuje co chciales zobaczyc ;)))
                          > Ty mnie gdzieś ciągniesz?;)))
                          no a jak... ;))) chodz szybko,to zobaczysz ;))))

                          > > ps.2.ale bedziesz tesknil,jak pojade z jaskini na wakacje?? same dzikuski
                          > > zostana wokol... biedny Samiec... ;)
                          > Tęsknił? Yyyyyeeeeee:))) Tak, tak:)))
                          "tak,tak"???? no ladnie... chlip,chlip... :( jak ona ma na imie????to ta
                          bezzebna ze Starej Skalki???

                          • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:25
                            snow.white napisała:

                            > ja_nek napisał:
                            >
                            > > > ps.tez juz pokazuje co chciales zobaczyc ;)))
                            > > Ty mnie gdzieś ciągniesz?;)))
                            > no a jak... ;))) chodz szybko,to zobaczysz ;))))
                            Gdzie ty chodzisz po ciemnicy:)))

                            > "tak,tak"???? no ladnie... chlip,chlip... :( jak ona ma na imie????to ta
                            > bezzebna ze Starej Skalki???
                            Nieee, ta bez włosów;))))
                            Wracaj do łóżka i przestań zadawać tendencyjne pytania:)
                            Spiący jestem:)))
                            Chyba rozumiesz, no wiesz...;)))
                            • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:28
                              naprowadzaj...

                              oooo;)))
                              Ale czemu to jest wklęsłe?;)))
                              • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:34
                                bo to nie ja, to lozko mamy zarwane ;)))
                            • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:33
                              no dobra,ide ;)

                              ta bez wlosow??!!!! to Ci daruje,zrobiles to z litosci nad lysa
                              biedaczka... ;)) zawsze mi zazdroscila... ;)))

                              ps.chyba wygodniej by bylo w jednym watku ;)
                              • ja_nek Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:40
                                Dlatego też tam wróciłem, ale zobacz, że ten to już trzeci wątek:)))
                                Tylko westalki wcięło. Ech, szkoda....
                                Lubię kobiałki:)))
                                Ale ok, wracam tam z naszym pisaniem:)
                                Ale wiesz, wczoraj mnie zamurowało, tu na FR jest anaella:)

                                Pozdrawiam i dobrej nocy
                                janek
                                • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:45
                                  anaella??? ooo... ciekawe...

                                  westalki pewnie spac poszly :)

                                  Tobie tez dobrej nocy :)

                                  ps.ja Ci dam-wklesle??!!! jak Ty mozesz??!!! uraziles kobieca dume!!! ;)
                                • snow.white Re: poczekaj,poczekaj... ;))) 24.07.03, 01:46
                                  ja_nek napisał:

                                  > Lubię kobiałki:)))

                                  no wiedzialam... zdrada za zdrada leci... ech...

                                  ;))
                                • snow.white Do Janka 24.07.03, 10:20
                                  wiesz,juz komus nie pasuje,ze sie wyglupiamy-mowilam.
                                  chyba musze sie z Twojej jaskini wyprowadzic,bo podobno sie narzucam ;))
    • Gość: samowolny Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? IP: *.*.*.* 24.07.03, 08:55
      "wyklęty powstań ludu ziemi" powstańcie których dręczy brak romantyzmu..:)))
      Myslę , ze romantyzmu najpierw trzeba szukać w sobie a potem w innych...
      ale ja gupi jestem to sie myle....
      • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 09:03
        Tyle, że nawet jak sie znajdzie w sobie roamntyzm, to się go nie ujawnia, bo to
        takie niedzisiejsze ...
        • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 09:10
          Ktoś, kto posiada choć odrobinę romantyzmu w sobie i tak tego nie okaże,
          bo zostanie publicznie opluty, ponieważ wychyla się z tłumu ...

          To jak z Jagną w chłopach, która odstawała od schematu myślenia mieszkańców
          swoej wsi
          i dlatego była dla nich obcym wyrzutkiem ...

          Tłum ne lubi inności nszej niż inszość tego tłumu ...
          • Gość: samowolny Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? IP: *.*.*.* 24.07.03, 09:16
            Racja ,że w czasach gdzie promuje sie typ "mocnych ludzi" romantyz postrzehany
            jako postawa ze skansenu ..ale wiele osób lubi chodzic przecież do "muzeum":))
            • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 09:25
              Muzealny romantyzm ... lekko przykurzone eksponaty.... A chciałoby się świeżych
              kwiatów :)))
              A tu jak sie tylko wychylisz z tego tłumu, to tym samym bukietem po glowie się
              dostaje ...
            • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 09:25
              Tak ...

              Okazanie uczucia świadczy o ... słabości :-P
              • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 09:36
                Tak się jakoś dziwnie składa...Przy czym jeśli kiedyś odnosiło sie to raczej do
                płci męskiej, to nadeszły też czasy kiedy i płeć żeńska tak samo zaczyna sie
                zachowywać ...
                • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 09:39
                  Tak ...

                  Kobiecie nie przystoi zachowywać się jak ... kobieta ...
                  • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 10:15
                    Podobno same do tego doprowadziłyśmy. Ale nie wiem, czy sie z tym zgodzić. Może
                    płeć męska zniewieściała??????
                    • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 10:17
                      I to jest właśnie to równouprawnienie :-P

                      Ale czy o to dokładnie chodziło?
                      • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 10:31
                        Wczesnym wojujacym feminstkom pewnie o to i chodziło, tyle, ze nie przewidziały
                        skutków swych działań. Zreszta samo pojęcie feminizm niektorym źle się
                        kojarzy...
                        Przyznam szczerze, że mnie też ;)))
                        • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 10:38
                          Być twardym należy być!
                          Ale gdy zajdzie taka potrzeba, to należy tą zbroję zrzucić!

                          Wbrew pozorom nie świadczyć to będzie o braku siły ...
                          • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 11:52
                            Tyle, że wielu facetów tego nie rozumie: dla mnie chwila słabości u mężczyzny
                            świadczy tylko o tym, ze jest człowiekiem żywo czującym .. i nic ponad to ...
                            • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 11:56
                              Tak ...
                              Faceci moze i tego nie rozumieją :-P
                              Ale mężczyzna jest człowiekiem żywo czującym ... :-)
    • xeniutka Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 14:17
      ale taki prawdziwy romantyzm czy tylko "gladkie slowka" zeby zarwac kobitke
      Oberonku? ;-)
      • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 14:22
        Gładkich słówek można nauczyć się na pamięć,
        a romantyzmu już niestety nie ...
        • xeniutka Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 14:27
          niestety czasem sluchajac gladkich slowek mozna sie pomylic :>
          • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 14:29
            dlatego w parze ze słowami muszą iść czyny :-)
            A czasem nawet przed nimi :-)
            • xeniutka Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 14:31
              powinny isc za slowami czyny i nie zawsze romantyczne ale takie zwykle proste :)
              • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 14:35
                Powinniśmy iść ZE słowami czyny i nie zawsze te romantyczne, ale takie zwykłe,
                proste, codzienne i szczere :-)
      • Gość: Oberon Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? IP: 195.92.39.* 24.07.03, 15:19
        xeniutka napisała:

        > ale taki prawdziwy romantyzm czy tylko "gladkie slowka" zeby zarwac kobitke
        > Oberonku? ;-)


        Mówiłem o czysty, nieskażonym romantyźmie :))
        • xeniutka Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 15:23
          romantyzmem dzieciakow nie nakarmisz ;-)
          • kwasna_cytryna Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 15:27
            xeniutka napisała:

            > romantyzmem dzieciakow nie nakarmisz ;-)

            Chcesz powiedzieć, że nie można zarabiać pieniędzy i pozostać romantyczna
            osoba ???

            "Żadna kobieta nie powiedziała nigdy całej prawdy o swoim życiu."

            Isadora Duncan
            • ka_27 Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 15:28
              Romantyzm nie oznacza wykluczenia zarobienia na dom :-)
            • xeniutka Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 15:28
              chce powiedziec ze znaczek ";-)" na koncu mojej wypowiedzi swiadczy o malym
              zarciku :>
    • jmx Jedno pytanie 24.07.03, 14:49
      A co rozumiecie pod pojęciem "romantyczny"? Czym się różnią "zwykłe" rzeczy od
      tych "romantycznych". Bo dla mnie romantyzm to nie jest kwestia tego CO się
      robi ale JAK.
      • snow.white Re: Jedno pytanie 24.07.03, 14:52
        jmx napisała:

        >Bo dla mnie romantyzm to nie jest kwestia tego CO się
        >robi ale JAK.

        o wlasnie... :)

        • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 14:54
          Ze słowami powinny iść w parze czyny ...

        • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 14:56
          "romantyzm to nie jest kwestia tego CO się robi ale JAK."

          Przecież to OCZYWISTE :-)))
          • kwasna_cytryna Re: Jedno pytanie 24.07.03, 14:58
            To nie jest tylko kwestia tego JAK sie robi, ale także tego jak się postrzega
            świat.... drobiazgi ... przyrodę... robienie kariery ...
            • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 15:00
              Dokładnie :-)

              Z drobnych rzeczy powstają duże :-)
              • kwasna_cytryna Re: Jedno pytanie 24.07.03, 15:03
                Romantycznośc kojarzy się zazwyczaj z marzycielskim - czytaj idealistycznym -
                stosunkiem do świata. A przecież można byc romantykiem i twardo stać na ziemi.
                • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 15:05
                  Można z małych kawałków zbudować trwałą rzecz ...
                  Ale trzeba i być cierpliwym i tego chcieć :-)))))

                  A romantyczność nie zawsze jest równoznaczna z brakiem połączenia z Ziemią :-)
                • jmx Re: Jedno pytanie 24.07.03, 15:10
                  kwasna_cytryna napisała:

                  > Romantycznośc kojarzy się zazwyczaj z marzycielskim - czytaj idealistycznym -
                  > stosunkiem do świata. A przecież można byc romantykiem i twardo stać na
                  ziemi.

                  No własnie, dlatego zdałam swoje pytanie. Bo to nie jest takie oczywiste - nie
                  co a jak. Wniski jakie mozna wyciągnąć z przeczytania tego wątku sa takie, ze
                  nie "opłaca się" byc romantycznym i lepiej nie okazywać swoich uczuć bo to
                  słabość. Ale wg jak ktoś jest romantyczny to bedzie w ten sposób postępował bo
                  to wynika z jego natury. Nie potrafi inaczej. Dla niego to jest naturalne i nie
                  bedzie się wstydził albo zastanawiał "czy warto".
                  • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 15:12
                    To nie tak,
                    że on sie wstydzi, czy nie ...
                    To raczej chodzi o jego odbiór przez "tłum" ...

                    "Tłum" nie lubi wybijających sie z szarej masy ...
                  • kwasna_cytryna Re: Jedno pytanie 24.07.03, 15:17
                    Ale romantyczność jest właśnie tak najczęściej postrzegana .. jako idealizm,
                    jako brak realizmu. Często się zdarza, że nie jest akceptowana przez otoczenie,
                    jako coś niedzisiejszego.
                    • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 15:19
                      To, że jest się w stanie potraktować kobietę,
                      jako jedyną w swoim rodzaju istotę,
                      to od razu ma świadczyć o nieralności? :-)
                      • kwasna_cytryna Re: Jedno pytanie 24.07.03, 15:24
                        Oczywiście, z tym że nie każdego stać na to, żeby szczególnie traktować kobietę
                        np. publicznie .... W "czterech ścianach" jest to prostsze, choć bywa i tak,
                        że one są końcem wszelkiego romantyzmu .... Rutyna codzienna zabija wszelaką
                        romantyczność...
                        • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 15:25
                          Rutyna zabija,
                          gdy żadna ze stron się nie stara ...
                          • kwasna_cytryna Re: Jedno pytanie 24.07.03, 15:30
                            ka_27 napisał:

                            > Rutyna zabija,
                            > gdy żadna ze stron się nie stara ...

                            Rutyna pojawia się zawsze i wszędzie, to jest swoiste zmęczenie materiału, ale
                            czasem jednak można sobie wychodne :))) i wzmocnić takie codzienne starania ..
                            • ka_27 Jedno pytanie 24.07.03, 15:37
                              Ale to od obydwu Stron zależy, czy rutyna będzie chwilowa, czy będzie początkim
                              czegoś złego ...
                              • jmx Tłum 24.07.03, 20:28

                                No cóż jeśli ktoś bardziej się przejmuje otoczeniem niż tym, co mu w duszy gra
                                to sam sobie szkodzi. Poza tym - przeciez to nie ma byc "romantyczna poza"
                                tylko coś własnego, naturalnego a naturalność jest najczęściej akceptowana
                                przez innych. Owszem, taka osoba może byc traktowana z lekka pobłażliwie ale na
                                ogół nie jest "tępiona".

                                A może to sami romantycy uważają, że nie mogą pokazać prawdziwej twarzy, może
                                bywają zbyt zapatrzeni w siebie i własne stany uczuciowe... Są przekonani, że
                                wszyscy zwracają na nich uwagę i na to co robią...
                                • kwasna_cytryna Re: Tłum 24.07.03, 21:02
                                  jmx napisała:

                                  > No cóż jeśli ktoś bardziej się przejmuje otoczeniem niż tym, co mu w duszy
                                  gra to sam sobie szkodzi. Poza tym - przeciez to nie ma byc "romantyczna poza"
                                  > tylko coś własnego, naturalnego a naturalność jest najczęściej akceptowana
                                  > przez innych. Owszem, taka osoba może byc traktowana z lekka pobłażliwie ale
                                  na ogół nie jest "tępiona".
                                  >
                                  > A może to sami romantycy uważają, że nie mogą pokazać prawdziwej twarzy, może
                                  > bywają zbyt zapatrzeni w siebie i własne stany uczuciowe... Są przekonani, że
                                  > wszyscy zwracają na nich uwagę i na to co robią...
                                  >
                                  Nie miewasz sama czasem wrażenia, że nie pasujesz do jakiegoś towarzystwa, że
                                  to co sie dzieje wokół Ciebie jest Ci obce, a musisz się w nim obracać z
                                  różnych względów ?? Nie miewasz uczucia, że nie warto się odkrywać przed tymi
                                  czy innymi ludzmi, bo i tak nie zrozumieją tego, co chcesz wyrazić ??
                                  Nigdy na sobie nie odczułaś "wytykania palcami", bo byłaś inna ??

                                  A romantycy są najczęściej bardzo wrażliwymi ludźmi i łatwo ich zranić...
                                  • jmx Re: Tłum 24.07.03, 21:26

                                    Bardzo często mam takie wrażenie, nawet na tym forum ;-)).

                                    Własnej wrażliwości nie zniszczysz a wytykanie palcami należy traktować jako
                                    hartowanie charakteru i ćwiczenie silnej woli. Bo, generalnie, należy
                                    postępować zgodnie z własnym sumieniem a nie pozwalać na dyrygowanie i robienie
                                    czegoś pod publiczkę. Trzeba samemu wiedzieć czego się chce. Wszystkich się nie
                                    zadowoli i jakkolwiek byśmy nie postepowali zawsze znajdzie się ktoś kto będzie
                                    wytykał i komentował naszee zachowanie. Najważniejsze jest, zebyśmy sami byli
                                    pewni swoich wyborów a inni... też to zaakceptują lub choćby uszanują z czasem.

                                    I tak sie jeszcze zastanawiam - czy ta "romantyczna wrażliość" to w istocie
                                    wrażliwośc czy juz przewrażliwienie na swoim punkcie...?
                                    • kwasna_cytryna Re: Tłum 24.07.03, 21:28
                                      Romantyczna wrażliwość to co innego, a przewrażliwienie to co innego :)))
                                      • jmx Re: Tłum 24.07.03, 21:34

                                        Oby :-)))
                                        • kwasna_cytryna Re: Tłum 24.07.03, 21:41
                                          Zdecydowanie będę się upierać przy swoim :))))
                                          • jmx Re: Tłum 24.07.03, 21:46

                                            Hmmm... Mam nadzieję, że masz rację :-))))
                                            • kwasna_cytryna Re: Tłum 24.07.03, 21:50
                                              Póki ktoś mi nie udowodni, że jej nie mam :))) Ale na to musiałby być ważkie
                                              argumenty.
                                              • jmx Re: Tłum 25.07.03, 01:59

                                                Na przykład: przekonanie o własnej wyjątkowości ("nikt nigdy nie czuł jak ja"),
                                                wiążące się z pierwszym - brak szacunku wobec innych ("ten szary tłum mnie
                                                nigdy nie zrozumie").... Tak bywa...
                                                Oczywiście, nie zawsze ;-))))
                                                • kwasna_cytryna Re: Tłum 25.07.03, 07:12
                                                  jmx napisała:

                                                  >
                                                  > Na przykład: przekonanie o własnej wyjątkowości ("nikt nigdy nie czuł jak
                                                  ja"),
                                                  >
                                                  > wiążące się z pierwszym - brak szacunku wobec innych ("ten szary tłum mnie
                                                  > nigdy nie zrozumie").... Tak bywa...
                                                  > Oczywiście, nie zawsze ;-))))
                                                  >
                                                  Oba stwierdzenia przywołane bez kontekstu raczej wskazują na brak pewności
                                                  siebie.
                                                  • ka_27 Tłum 25.07.03, 08:17
                                                    "nikt nigdy nie czuł jak ja"

                                                    - to normany człowiek zrobi wszystko, by ten ktoś tam poczuł dokładnie to
                                                    samo :-))))

                                                    "ten szary tłum mnie nigdy nie zrozumie"

                                                    - raczej "tłum" stwierdza - ten ktoś nei pasuje do nas, my go nigdy ne
                                                    zrozumiemy, ponieważ on myśli inzacej niż my, szara masa ... :-P
    • taka_tam Re: Czy romantyzm jest w ogóle jeszcze potrzebny? 24.07.03, 20:43
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest,
      jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest, jest i
      na zakończenie powiem jeszcze raz - choć może to was zadziwi - jest... ;-)

      Gość portalu: Oberon napisał(a):

      > Powoli wydaje mi się, że coraz mniej. Oczywiście dziewczyny, czy kobiety
      > mówią "jakie to miłe", ale tak naprawdę to nie ma już tak wielkiego
      > znaczenia. Liczy się ubaw po pachy. Tak ja to widzę.
      • sunrise1 a po co i dlaczego ? 24.07.03, 22:22


        Bo stanowi nieodłączną część duchowości człowieka, która potrafi przkładać się
        na pewne działania, bo jest częścią nas , świata i życia.....

        z:))))
        • ka_27 a po co i dlaczego ? 25.07.03, 08:15
          To, że jest się romantycznym,
          świadczy o tym, że potrafimy odbierać świat nie tylko wzrokiem ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka