Dodaj do ulubionych

pierwsza wakacyjna nagroda

26.07.03, 12:45
po dlugiej nieobecnosci...

zauwazylam, ze forum nie grozi jeszcze ostateczny upadek, zwioczenie i zanik
ambicji.

dzieki takim osobom jak salomonowe_gacie to forum oddycha jeszcze swiezym
powietrzem, bestronnscia i szeroscia opini.

brawo. byle tak dalej.

prezcz komuterstwu, kolaboracji i moralnym kacom!

z tym okrzykiem przyznaje wakacyjna nagrode SG.
zycze powodzenia!
Obserwuj wątek
    • salomonowe_gacie Re: pierwsza wakacyjna nagroda 26.07.03, 14:17
      Ach, salomonowe_gacie sa mile polechtane :-)))))))))))))



    • psiutek_kogutek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 27.07.03, 17:28
      Och!!!
      wrocilas, o mistrzyni zmiotki i fartuszka!! Blond grzywa swa zarzucajac
      peirwsza nagrode innemu niz mi przyznajesz:(((. Zapraszam tym ni emniej do
      dalszego ich przyznawania i powodzenia Ci zycze, o boska!!!
    • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 27.07.03, 22:11
      messja napisała:

      > po dlugiej nieobecnosci...
      >
      > zauwazylam, ze forum nie grozi jeszcze ostateczny upadek, zwioczenie i zanik
      > ambicji.
      >
      > dzieki takim osobom jak salomonowe_gacie to forum oddycha jeszcze swiezym
      > powietrzem, bestronnscia i szeroscia opini.
      >
      > brawo. byle tak dalej.
      >
      > prezcz komuterstwu, kolaboracji i moralnym kacom!
      >
      > z tym okrzykiem przyznaje wakacyjna nagrode SG.
      > zycze powodzenia!



      witaj messyjko,
      cieszę się przeogromnie, że w końcu zwolnili cię z oddziału zamkniętego, gdzie
      przebywałaś lecząc się z uzależnienia od neta. Zatem raz jeszcze witaj i
      pozwól, że dodam, bo miło mi strasznie, że biegać już nie muszę do szpitala i
      paczek żywnościowych ci podrzucać, pączuszku. Ciężkie były, a ty apetyt to
      masz:-)
      Widzę, że jesteś w formie, bo jak zwykle robisz pełno literówek.:-)))
      • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 27.07.03, 22:53
        > witaj messyjko,
        > cieszę się przeogromnie, że w końcu zwolnili cię z oddziału zamkniętego,
        gdzie
        >
        > przebywałaś lecząc się z uzależnienia od neta. Zatem raz jeszcze witaj i
        > pozwól, że dodam, bo miło mi strasznie, że biegać już nie muszę do szpitala i
        > paczek żywnościowych ci podrzucać, pączuszku. Ciężkie były, a ty apetyt to
        > masz:-)
        > Widzę, że jesteś w formie, bo jak zwykle robisz pełno literówek.:-)))

        "ni emniej"* przypominam ci janku, ze obiacales sobie i innym, ze bedziesz mnie
        ignorowal. sprobuj byc mezczyzna i obietnicy dotrzymaj.

        p.s.
        wiem, ze to janek bo nikt inny nie chcialby robic jankowi takie potworne
        swinstwo, by podszywac sie pod wymyslone na okolicznosc upierdliowsci nicki i w
        ten sposob rzucac na niego podejrzenia. on ma tutaj przeciez samych oddanych
        przyjaciol:)

        * zrodlo cytatu, czyli literowka janka:)
        www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=343&w=7149527&a=7160115
        p.s.2
        tobie janku tez nalezy sie nagroda... za literowke:)
        • ja_nek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 11:52
          tobie można tylko współczuć.
          A od uzywania wielu nicków to ty jesteś specjalistką.
          Od mylenia nicków również: przykład Krizi był wymowny
          • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 12:29
            ja_nek napisał:

            > tobie można tylko współczuć.
            > A od uzywania wielu nicków to ty jesteś specjalistką.
            > Od mylenia nicków również: przykład Krizi był wymowny

            janku znowu masz problemy z pamiecia, albo koncentracja:)
            widze, ze dla zaciemniania atmosfery wyciagasz nieporozumienia i awantury,
            kotre w zaden sposob ciebie osbiscie nie dotyczyly, a w ktorych z lubscia sie
            babrales widzac okazje do grupowego obrzucania mnie blotem. nie musze dodawac,
            ze z tych okazji lapczywie korzystales.
            dlatego czesto ustawiales sie "za plecami" apf i krizi i przy okazji ich napdow
            i prowokacji robiles sie nagle "odwazny".
            robiles to mimo,ze przy innych okazjach niby to sie obrazales i deklarowales,
            ze nie bedziesz sie "mnie tykal" jak to byles "uprzejmy" niejednokrotnie sie
            wyrazic.
            wlasnie takie m.in. zachowania mialam na mysli twierdzac, ze jestes zwiedlym
            fiutem, facetem bez jaj a wlasciwie nawet nie facetem.

            p.s.
            krizia sama przyznala sie do "gry w szachy" proby "terapi lamania zeber". nie
            powoluj sie wiec na sytuacje, o ktorych masz wybiorcza wiedze, albo pamiec.

            p.s.2
            jesli jestem specjalistka od nickow, podaj chociaz jeden przyklad na to, ze
            bezpornie udowdniles mi podszywanie sie pod inny nick.
            nie potrafisz, prawda?
            widzisz jasiu znowu wpadka i kompromitacja. jak tak dalej pojdzie nastepna
            nagrode jaka dostaniesz, bedzia nagroda za najmniej wiarygodna i najglupsza
            postac na forum. (nie tylko ja tu zauwazam, ze masz problemy z cztaniem i
            logiczna argumentacja, kiedy ci sie udawadnie, ze nie masz racji:))))
            i komu tu wspolczuc?:):)))
            • ja_nek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 12:36
              Krizi tu nie ma, więc nie może napisać co o Tobie sądzi. o tobie i twoich
              metodach.
              A o błocie każdy może sobie poczytać na twoim jakże "barwnym" wątku.

              > wlasnie takie m.in. zachowania mialam na mysli twierdzac, ze jestes zwiedlym
              > fiutem, facetem bez jaj a wlasciwie nawet nie facetem.
              Nie grzeszysz polotem ani bogatszym słownictwem.

              > jesli jestem specjalistka od nickow, podaj chociaz jeden przyklad na to, ze
              > bezpornie udowdniles mi podszywanie sie pod inny nick.
              > nie potrafisz, prawda?
              Nie jestem informatykiem, ani śledczym, ani administratorem.
              A Ty potrafisz udowodnić, że posługuję innymi nickami? Nie potrafisz, bo
              takowych po prostu nie ma. I dobrze o tym wiesz.
              Ale ty potrafisz tylko insynuować. Nie po raz pierwszy. i pewnie nie ostatni.

              • mam_dosc Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 12:40
                z tym dochodzeniem co do nickow to naprawde wkurza.
                Nawet jezeli ktos jest informatykim/ adminem/ przeciez sa rozni ludzie o tym
                samym IP
              • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 12:56
                ja_nek napisał:

                > Krizi tu nie ma, więc nie może napisać co o Tobie sądzi. o tobie i twoich
                > metodach.

                janku, przeciez ja nie pisalam o krizi i jej metodach, tylko o tym, do czego
                krizia tutaj, czyli na forum publicznym sie przyznala. tak wiec krizia tez nie
                mialaby by potrzeby wydawac opini o mnie, bo w tej chiwli rozmawiamy o faktach,
                a nie o ocenach czy opiniach.
                prosze ssprobuj sie skoncentrowac jasiu. tlumaczenie ci takich podstawowych
                roznic robi sie powoli zenujace:P.


                > A o błocie każdy może sobie poczytać na twoim jakże "barwnym" wątku.

                masz racje. na kilku watkach ( nie tylko moich) obrzucilas, a raczej probowales
                obrzucic mnie blotem. przypomnij sobie np. okolicznosci, kiedy to po raz
                pierwszy nazwalam cie zwiedlym fiutem. a moze znowu sklamiesz, ze nie
                probowales mnie sprowokwac?:)
                >
                > > wlasnie takie m.in. zachowania mialam na mysli twierdzac, ze jestes zwiedl
                > ym
                > > fiutem, facetem bez jaj a wlasciwie nawet nie facetem.
                > Nie grzeszysz polotem ani bogatszym słownictwem.

                nie chce "bogatszego" slownictwa. wystarczy, ze ty i twoi koledzy z FT sie w
                nim doskonale dogadujcie, hipokryto:)
                >
                > > jesli jestem specjalistka od nickow, podaj chociaz jeden przyklad na to, z
                > e
                > > bezpornie udowdniles mi podszywanie sie pod inny nick.
                > > nie potrafisz, prawda?
                > Nie jestem informatykiem, ani śledczym, ani administratorem.

                wiem, przeciez juz mowilam, ze nie masz zadnych dowodow, bo takich dowodow
                poprostu nie ma. mowilam tez, ze sie skompromitowales. gdybys byl odrobine
                inteligentny to chociazbys tego nie potwierdzal:)

                > A Ty potrafisz udowodnić,

                przeciez widac co wlasnie wyrabiasz jako kogutek:)
                • Gość: Ewa Re: obiektywnie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.07.03, 13:13
                  messja , straszna z Ciebie zadra
                  • messja Re: obiektywnie 28.07.03, 13:16
                    Gość portalu: Ewa napisał(a):

                    > messja , straszna z Ciebie zadra

                    obiektywnie to ty jestes zaklamana i troche malo bystra, skoro chcesz za
                    obiektywna wobec mnie uchodzic.
                    nie pierwszy raz sie mnie czepiasz. nawet nie wiem dlaczego. dlatego sama
                    jestes zadra, jak nie gorzej.
                    • Gość: Ewa Re: obiektywnie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.07.03, 13:24
                      Och, co za wspaniala ( i charakterystyczna) wypowiedz!
                      Chapeau bas!
                      • messja Re: obiektywnie 28.07.03, 13:29
                        Gość portalu: Ewa napisał(a):

                        > Och, co za wspaniala ( i charakterystyczna) wypowiedz!
                        > Chapeau bas!

                        jaki ten "obiektywizm" bywa iluzoryczny czasami.

                        jaki pan, taki kram - niestety.
                    • psiutek_kogutek Re: obiektywnie 28.07.03, 13:25
                      messja napisała:

                      > Gość portalu: Ewa napisał(a):
                      >
                      > > messja , straszna z Ciebie zadra
                      >
                      > obiektywnie to ty jestes zaklamana i troche malo bystra, skoro chcesz za
                      > obiektywna wobec mnie uchodzic.
                      > nie pierwszy raz sie mnie czepiasz. nawet nie wiem dlaczego. dlatego sama
                      > jestes zadra, jak nie gorzej.

                      ZAl dupe sciska, takas jest logiczna, gwiazdko wyblakla... Tym bardziej mnie
                      boli, ze mam calkiem szczupla pupe, wiec i nie bardzo co sciskac jest. Nie mam
                      Twojego komfortu "siedzenia"...
                      • messja Re: obiektywnie 28.07.03, 13:31
                        > ZAl dupe sciska, takas jest logiczna, gwiazdko wyblakla... Tym bardziej mnie
                        > boli, ze mam calkiem szczupla pupe, wiec i nie bardzo co sciskac jest. Nie
                        mam
                        > Twojego komfortu "siedzenia"...

                        a tobie znowu tylko dupa w glowie:)
                        marny z ciebie kogutek, janku:)
                        • psiutek_kogutek Re: obiektywnie 28.07.03, 13:33
                          messja napisała:

                          > > ZAl dupe sciska, takas jest logiczna, gwiazdko wyblakla... Tym bardziej mn
                          > ie
                          > > boli, ze mam calkiem szczupla pupe, wiec i nie bardzo co sciskac jest. Nie
                          >
                          > mam
                          > > Twojego komfortu "siedzenia"...
                          >
                          > a tobie znowu tylko dupa w glowie:)

                          I nie dziwota. Mysle o rozmowcy, a ze rozmowca dupa...

                          > marny z ciebie kogutek, janku:)

                          szerlok holms nas sie nowy nad tamiza rozwija,ze hoho. Ale niestety, pierwsze
                          sledztwo - ocena niedostateczna. Nielwasciwie oceniony material dowodowy
                      • Gość: Ewa Re: Le serpent IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.07.03, 13:34
                        Tu t'acharnes sur la beauté.
                        Et quelle femmes ont été
                        Victimes de ta crauté!
                        Eve, Eurydice, Cléopâtre;
                        J'en connais encor trois ou quatre.

                        Guillame Apollinaire
                        • psiutek_kogutek Re: Le serpent 28.07.03, 13:35
                          Gość portalu: Ewa napisał(a):

                          > Tu t'acharnes sur la beauté.
                          > Et quelle femmes ont été
                          > Victimes de ta crauté!
                          > Eve, Eurydice, Cléopâtre;
                          > J'en connais encor trois ou quatre.
                          >
                          > Guillame Apollinaire
                          eeee???? ja nie kumam, a to do mojego postu re jest chyba...;)
                          • Gość: Ewa Re: Le serpent IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.07.03, 13:54
                            pewnie ze nie do Ciebie!
                            do kogo moze byc jesli , w wolnym tlumaczeniu,
                            poeta mowi o wezu ktory ukasil Ewe, Euyrydyce, Kleopatre
                            i kilka innych....;
                            • psiutek_kogutek Re: Le serpent 28.07.03, 13:58
                              aha, tylko o boskiej kobiecie zapomnial, a ona ma przeciez misssje;))). Teraz
                              rzoumiem, skad ta zlosc (zaraz sie dowiem, ze jej nie ma - co ja zreszta moge
                              wiedziec;)) ) :)))
                              • messja Re: Le serpent 28.07.03, 14:20
                                psiutek_kogutek napisał:

                                > aha, tylko o boskiej kobiecie zapomnial, a ona ma przeciez misssje;))). Teraz
                                > rzoumiem, skad ta zlosc (zaraz sie dowiem, ze jej nie ma - co ja zreszta moge
                                > wiedziec;)) ) :)))

                                masz dwie literowki tym razem i to w zaledwie dwoch zdaniach. temperatura sie
                                podnosi?:)

                                p.s.
                                moze daj komus do sprawdzenia przed wyslaniem. bledy stylistyczne, rzeczowe i
                                logiczne tez przy okazji popraw. janku nie rob sobie "obory":)
                                • psiutek_kogutek Re: Le serpent 28.07.03, 14:24
                                  messja napisała:

                                  > psiutek_kogutek napisał:
                                  >
                                  > > aha, tylko o boskiej kobiecie zapomnial, a ona ma przeciez misssje;))). Te
                                  > raz
                                  > > rzoumiem, skad ta zlosc (zaraz sie dowiem, ze jej nie ma - co ja zreszta m
                                  > oge
                                  > > wiedziec;)) ) :)))
                                  >
                                  > masz dwie literowki tym razem i to w zaledwie dwoch zdaniach. temperatura sie
                                  > podnosi?:)
                                  >
                                  > p.s.
                                  > moze daj komus do sprawdzenia przed wyslaniem. bledy stylistyczne, rzeczowe i
                                  > logiczne tez przy okazji popraw. janku nie rob sobie "obory":)

                                  jak widac, bardzo Ci odpowiada rola pierwszej krowy w mojej stodole. W nagrode
                                  garnek obierkow pierwszej jakosci dostaniesz:))). Doskonale Ty wylapujesz
                                  bledy. Widzisz, czlowiek w miare nieograniczony jest w stanie zrozumiec
                                  wypowiedz mimo literowek w niej wystepujacych. Ty nie mozesz... to o czyms
                                  swiadczy. A teraz czekam, wytknij mi nielogicznosc (z jednej Cie zwalniam -
                                  najpierw napisalem, zes krowa, a potem cos o ludziach zaczalem - bo Ty jestes
                                  czlowiek, tylko sie tak draznie krowa Cie nazywajac, prosiaczku:)) ).
                            • messja Re: Le serpent 28.07.03, 14:09
                              Gość portalu: Ewa napisał(a):

                              > pewnie ze nie do Ciebie!
                              > do kogo moze byc jesli , w wolnym tlumaczeniu,
                              > poeta mowi o wezu ktory ukasil Ewe, Euyrydyce, Kleopatre
                              > i kilka innych....;

                              dziekuje za tlumaczenie. szkoda tylko, ze takie wolne. a mozesz mi wyjasnic,
                              skad ten cytat na watku, gdzie przynaje nagrody? nie zebym ci zabraniala pisac
                              co ci tylko przyjdzie do glowy, tak tylko pytam z ciekawosci. oczywiscie tylko
                              wtedy jesli odpowiedz nie sprawi ci zbytniej fatygi. z gory dziekuje:P
                        • messja Re: Le serpent 28.07.03, 13:52
                          nie wiem czym droga pani "obiektwna" narazilam sie znowu na twoje jednostronne
                          i niedwzajmnione zainteresowanie. wydaje mi sie, ze masz bardzo malo do
                          powiedzenia skoro tak szybko mowa ojczysta przestal ci wystarczac do
                          prezentacji opini czy uwag.
                          a skoro, mimo tego, nadal tutaj tkwisz to najwyrazniej ci sie nudzi.
                          chetnie wiec poczytam twoje wypowiedzi. mam tylko prosbe: zalacz tlumaczenia do
                          tekstow obcojezycznych. to taki uklon ze strony osob dobrze wychowanych, ktore
                          chca byz zrozumiale:P
            • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 16:28
              messja napisała:

              > p.s.2
              > jesli jestem specjalistka od nickow, podaj chociaz jeden przyklad na to, ze
              > bezpornie udowdniles mi podszywanie sie pod inny nick.
              > nie potrafisz, prawda?
              > widzisz jasiu znowu wpadka i kompromitacja. jak tak dalej pojdzie nastepna
              > nagrode jaka dostaniesz, bedzia nagroda za najmniej wiarygodna i najglupsza
              > postac na forum.

              messyjko, słodziutki pryszczaty pączusiu, sama, jeśli tylko potrafisz podaj
              przykład na to, że udowodniłaś jankowi podszywanie się pod kogokolwiek i pod
              jakikolwiek nick, dobrze? I nie pisz jak zwykle tego, że nic nie musisz
              udowadniać, bo janek odpisze dokładnie to samo, purchaweczko:-)))
              Podaj przykład i wklej link, abyśmy mogli "ubiczować" Janka za sianie nieprawdy
              i jego podszywanie się, bo w przeciwnym razie sama będziesz musiała sobie
              przyznać nagrodę największego pajaca na tym forum.:-))))
              pozdrawiam, pękata kluseczko:-))))))
              • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 17:03
                slodki_pierdzioszek napisała:

                > messja napisała:
                >
                > > p.s.2
                > > jesli jestem specjalistka od nickow, podaj chociaz jeden przyklad na to, z
                > e
                > > bezpornie udowdniles mi podszywanie sie pod inny nick.
                > > nie potrafisz, prawda?
                > > widzisz jasiu znowu wpadka i kompromitacja. jak tak dalej pojdzie nastepna
                >
                > > nagrode jaka dostaniesz, bedzia nagroda za najmniej wiarygodna i najglupsz
                > a
                > > postac na forum.
                >
                > messyjko, słodziutki pryszczaty pączusiu, sama, jeśli tylko potrafisz podaj
                > przykład na to, że udowodniłaś jankowi podszywanie się pod kogokolwiek i pod
                > jakikolwiek nick, dobrze?

                janku, nie czytasz uwaznie i dlatego piszesz bzdury. juz mowilam. w dodatku ten
                pretensjonalny jezyk. a fffeee, nie stac cie na wiecej? nie? no to szkoda:)
                • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 28.07.03, 17:07
                  messja napisała:

                  > janku, nie czytasz uwaznie i dlatego piszesz bzdury. juz mowilam. w dodatku
                  ten
                  >
                  > pretensjonalny jezyk. a fffeee, nie stac cie na wiecej? nie? no to szkoda:)


                  nagrodę dla największego pajaca ( pajacowej- to dla messji, gdyby nie wiedziała
                  o co chodzi) przyznajemy......... m e s s j i!!!
                  • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 28.07.03, 17:38
                    pierdzioszek nazwal mnie pajacem:))))
                    no to teraz mam sie czym przejmowac.
                    ja ciebie tez nazywam pajacem, paczuszkiem, purchawka, kluseczka, jankiem,
                    glizda, szczurem, prosiaczkiem, krowa, zlobem itp. itd. no i co? przejales
                    sie?:)))))
                    • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 28.07.03, 17:46
                      messja napisała:

                      > pierdzioszek nazwal mnie pajacem:))))
                      > no to teraz mam sie czym przejmowac.
                      > ja ciebie tez nazywam pajacem, paczuszkiem, purchawka, kluseczka, jankiem,
                      > glizda, szczurem, prosiaczkiem, krowa, zlobem itp. itd. no i co? przejales
                      > sie?:)))))
                      >


                      messyjko, nie zapominaj słodziutka sklerotyczko, że: jankiem,
                      glizda, szczurem, prosiaczkiem, krowa, zlobem itp to nazywał cię
                      psiutek_kogutek, a ja nie !
                      Niczym się nie przejmuję, a raczej bawią mnie takie twoje "wojenki", powymyślaj
                      sobie jeszcze, bo widzę, że bardzo sie nudzisz:-)))
                      Kiedy idziesz na terapię grupową? pan doktor zabronił ci opuszczać zajęć,
                      pamiętaj, ptysiu:-)))
                      • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 28.07.03, 19:01
                        ptysiem to juz wogole bardzo sie przejelam, ptysiu:)
                        • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 28.07.03, 20:14
                          właśnie widzę,że wcale się nie przejęłaś, za to tylko spuściłaś z tonu,
                          inwencji ci brak?:-)
                          • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 28.07.03, 23:44
                            slodki_pierdzioszek napisała:

                            > właśnie widzę,że wcale się nie przejęłaś, za to tylko spuściłaś z tonu,
                            > inwencji ci brak?:-)

                            a jaki mam teraz ton i czym sie rozni od poprzedniego?:)))))
                            • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 29.07.03, 22:06

                              zero inwencji:-)
                              • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 29.07.03, 22:12
                                slodki_pierdzioszek napisała:

                                >
                                > zero inwencji:-)

                                zeby rozmawiac z ptysiem, nie trzeba inwencji, wystarczy sie bardzo nudzic.
                                przeciez ty dokladnie nie masz nic do powiedzenia.
                                • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 29.07.03, 22:17
                                  zdanie podtrzymuje, masz zero inwencji:-)
                                  ja nazwałem cie ptysiem, nie małpuj, wymyśl sobie coś innego
                                  • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 29.07.03, 22:18
                                    mam monopol na używanie tego słowa w stosunku do ciebie, sama nie możesz
                                    • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 29.07.03, 22:51
                                      slodki_pierdzioszek napisała:

                                      > mam monopol na używanie tego słowa w stosunku do ciebie, sama nie możesz

                                      zastanowie sie ptysiu:)
                                      • slodki_pierdzioszek Re: pierwsza wakacyjna nagroda przyznana! 29.07.03, 22:56
                                        a umiesz, ptysiu?:-))))
    • white.falcon Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 13:52
      Witam, Messjo,

      Dyskusja zaczepno-obronna na Twoim wątku skojarzyła mi się z pewnym wierszykiem
      Lawrence Durrella (skoro jesteś w GB, to znasz zapewne tego autora):

      "une cherchesolitude
      une souffredouleur
      une fauchepistolet
      une polycombinable." ;)

      Pozdrv.:)
      • Gość: Ewa Re: & agrave; propos IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.07.03, 14:02
        Le paon

        En faisant la roue, cet oiseau,
        Dont le pennage traîne à terre,
        Apparaît plus beau,
        Mais se découvre le derrière.

        G Apollinaire

        w wolnym tlumaczeniu(bedac dobrze wychowana,jak mnie wytknela
        adresatka)

        Paw

        Czyniac "kolo", ten ptak
        Ktorego upierzenie po ziemi sie ciagnelo
        Ukazal sie jeszcze piekniejszym
        lecz odkryl co ma z tylu
        • ja_nek Re: & agrave; propos 28.07.03, 14:24
          Ale tylko krizia mogłaby te fakty Ci przypomnieć.
          Ja ciebie błotem mam obrzucać? Sama w błocie siedzisz, nie trzeba ciebie
          obrzucać. Popatrz na siebie, kim jesteś i co piszesz, jak piszesz. Stajesz się
          żałosna. Kiedyś byłaś inna, potem już tylko starałaś się zachować pozory, teraz
          się stoczyłaś na dno. Wyszło patrzą i się dziwią.
          Co Ty mi tu wyjeżdżasz z FT, sama tam bywałaś i to już w okresie, kiedy mnie
          tam nie było.
          Jest różnica pomiędzy niewyparzoną buzią i brakiem kultury a inteligencją. Ale
          ty znów tego nie odróżniasz.

      • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 14:16
        white.falcon napisała:

        > Witam, Messjo,
        >
        > Dyskusja zaczepno-obronna na Twoim wątku skojarzyła mi się z pewnym
        wierszykiem
        >


        prawde mowiac, wiedzilam, ze znowu mnie zaczepisz. miesiac temu, tuz po tym jak
        zorientowalas sie, ze mnie nie ma na forum bardzo czynnie i z duzym
        zaangzowaniem inicjowlac i uczestniczylas we wszelkich zaczpno, a zupelnie nie
        obronnych(mnie wtedy wogole tu nie bylo) wpisach na moj temat.
        czy mozesz mi powiedzic szczerze (jesli umiesz, prawde mowiac wcale na to nie
        licze) skad u ciebie taka OGROMNA BEZPODSAWNA I CALKOWICIE NICZYM NIUZASADNIONA
        AGRESJA?
        O ile sie nie myle, napisalas klikanascie wypowidzi bardzo zlosliwych, bardzo
        aluzyjnych i bardzo nieprzyjemnych pod moim adresem. chcialabym wiedziec
        dlaczego?
        • ja_nek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 14:32
          Widzisz Falcon nazywanie kogoś fiutem to nie jest agresja.
          Płakać albo śmiać się z ciebie messjo, stanowisz materiał do badań
          • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 14:48
            ja_nek napisał:

            > Widzisz Falcon nazywanie kogoś fiutem to nie jest agresja.
            > Płakać albo śmiać się z ciebie messjo, stanowisz materiał do badań

            mimo, ze w pierwszym zdaniu zwracasz sie do falcon, pozwole sobiej ednak
            odpowiedziec ( w drugim zdaniu janke zwraca sie dla odmiany do mnie:))):

            nie bardzo janku cie rozumiem, musisz tak ogolnie popracowac, nad tym co masz
            swiatu, na tym forum i poszczegolnym osobom do powiedzenia. zarowno co do formy
            jak i do tresci.

            1. po pierwsze bardzo nie ladnie wtracasz sie do rozmow jakie prowadze z innymi
            osobami i mimo, ze WIELOKROTNIE ZWRACALAM CI JUZ UWAGE, ZE TO NIELADNIE,
            NIEGRZECZNIE I ZE TO POPROSTU SWINSTWO - NIE PRZESTAJESZ TEGO ROBIC.wniosek
            jest jednen swiadomie i z premedytacja utwierdzasz wszystkich w przekonaniu
            kim, a wlasciwie czym jestes. i teraz juz nawet nie musze podkreslac - widac
            jak na dloni, jak probujesz wciagnac innych do twoich sztuczek w "bialych
            rekawiczkach".

            2. niekonsekwencja i w ywniku tego ewidentna glupota: najpierw twierdzisz, ze
            mnie bedziesz ignorowal, ze dla ciebie nie istnie, a teraz ze stanowie material
            do badan.

            3. napisales dwa zdania, z ktorych kazde jest skierowane do innej osoby. twoja
            wypowiedz jest bardzo nieuporzadkowana, niespojna logicznie (w dodatku blad
            ort. - brak kropki na koncu). moze nalezaloby sie zastanowi jednak na innym
            badaniami?:P
            • psiutek_kogutek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 14:57

              > wypowiedz jest bardzo nieuporzadkowana, niespojna logicznie (w dodatku blad
              > ort. - brak kropki na koncu). moze nalezaloby sie zastanowi jednak na innym
              > badaniami?:P


              najmadrzejsze sloneczko, brak kropki na koncu jest bledem INTERPUNKCYJNYM, a
              nie ORTOGRAFICZNYM. Nie zawsze sie oplaca byc przemadrzalym i pokazywac
              jezorek, nawet tak wylatany jak Twoj:PPP
              • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 15:13
                widze, ze posluchales rady i poprosiles kogos o pomoc w pisaniu postow: i
                bardzo dobrze, to nie wstyd przyznac sie do ignorancji, wstyd w niej trwac:)

                p.s.
                widzisz, jak chcesz to potrafisz. byle tak dalej!
                • psiutek_kogutek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 15:25
                  messja napisała:

                  > widze, ze posluchales rady i poprosiles kogos o pomoc w pisaniu postow: i
                  > bardzo dobrze, to nie wstyd przyznac sie do ignorancji, wstyd w niej trwac:)
                  >
                  > p.s.
                  > widzisz, jak chcesz to potrafisz. byle tak dalej!

                  Widzisz dziewczynko, specjalnie dla Ciebie robie ten wysilek i usuwam literowki
                  z moich postow. Trwaj wiec dalej w swojej ignorancji, specjalistko od jezyka,
                  logiki, i tym podobnych spraw. Mordke i tak masz naturalnie czerwona, wiec
                  rumienca zazenowania nikt nie zauwazy...
                  Przy okazji, moze znajdziesz u mnie blad ortograficzny? Powodzenia w
                  szukaniu:)))
                  • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 15:35
                    psiutek_kogutek napisał:

                    > messja napisała:
                    >
                    > > widze, ze posluchales rady i poprosiles kogos o pomoc w pisaniu postow: i
                    > > bardzo dobrze, to nie wstyd przyznac sie do ignorancji, wstyd w niej trwac
                    > :)
                    > >
                    > > p.s.
                    > > widzisz, jak chcesz to potrafisz. byle tak dalej!
                    >
                    > Widzisz dziewczynko, specjalnie dla Ciebie robie ten wysilek i usuwam
                    literowki
                    >
                    > z moich postow.

                    no wlasnie. bardzo sie ciesze, ze sie starasz i nie mam powodu do zazenowania,
                    ani tym bardziej do szukania czegokolwiek. bardzo mnie ciesza twoja pierwsze
                    postepy i zycze ci wszystkiego dobrego. zwlaszcza pracy i jakis zainteresowan.

                    messja
                    • psiutek_kogutek Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 15:44


                      > no wlasnie. bardzo sie ciesze, ze sie starasz i nie mam powodu do
                      zazenowania,
                      > ani tym bardziej do szukania czegokolwiek. bardzo mnie ciesza twoja pierwsze
                      > postepy i zycze ci wszystkiego dobrego. zwlaszcza pracy i jakis zainteresowan.
                      >
                      > messja


                      zazenowana mozesz byc zgodnie z tym co napisalas, ze trwanie w bledzie powinno
                      byc powodem do wstydu. Chyba,ze masz inne rady dla innych, a inne dla siebie.
                      Dziekuje za Twoje zyczenia - tak slodkie, jak umalowane usta pustej
                      blondyneczki.
                      Prace mam, zainteresowania tez. A rozmowa z Toba pozwala mi sie odprezyc
                      umyslowo. W przerwie miedzy zainteresowaniami, ktore myslenia wymagaja sporo.
                      Zreszta, szkoda mi juz palcow do Ciebie. Szkoda tym grochem tak o sciane
                      rzucac... Dziekuje za przednia zabawe, choc to podobno nieladnie sie smiac z
                      cudzej ulomnosci, wysmiewanie Ciebie daje mi olbrzymia satysfakcje:)) Coz taki
                      ze mnie biedny cham bez zainteresowan i pracy (ale dobrze mi sie wiedzie - juz
                      tyle godzin przy komputerze...).
                      Trwaj dalej w swym niebycie, ignorowana przez jednych, opluwana przed drugich,
                      nieszanowana przez nikogo. Twojej odpowiedzi dzis nie bede czytal, choc nie
                      wykluczam ze kiedys wroce do tematu.
                      aha, czekam na kolejne gratulacje, pochwaly i zachete do robienia postepow:))
                      • messja Re: pierwsza wakacyjna nagroda 28.07.03, 16:15
                        psiutek_kogutek napisał:

                        >
                        >
                        > > no wlasnie. bardzo sie ciesze, ze sie starasz i nie mam powodu do
                        > zazenowania,
                        > > ani tym bardziej do szukania czegokolwiek. bardzo mnie ciesza twoja pierws
                        > ze
                        > > postepy i zycze ci wszystkiego dobrego. zwlaszcza pracy i jakis zaintereso
                        > wan.
                        > >
                        > > messja
                        >
                        >
                        > zazenowana mozesz byc zgodnie z tym co napisalas, ze trwanie w bledzie
                        powinno
                        > byc powodem do wstydu.

                        a w jakim bledzie ja twoim zdaniem tkwie?:)


                        Chyba,ze masz inne rady dla innych, a inne dla siebie.

                        nie. tym bardziej, ze sobie nie udzielam rad. zwlaszcza na forum. a ty tak?
                        gdzie?:)

                        > Dziekuje za Twoje zyczenia - tak slodkie, jak umalowane usta pustej
                        > blondyneczki.

                        nie wiem, skad masz taki dziwne fantazje, byz moze wiaza sie z twoimi
                        problemami i dosc dziwnymi ciaglymi uwagami na temat mojego wygladu.
                        przepraszam, ze cie tak wprost o to zapytam, ale moze twoja agresja bierze sie
                        stad, ze dawno nie znajdowales sie z kobieta w sytuacji intymnej?
                        to by wiele tlumaczylo...
                        w kazdym razie, jesli dobrze sie domyslam, to nie zostawiaj tego tak....
                        tak agresja moze miec bardzo destrukcyjne dla ciebie skutki.

                        > Prace mam, zainteresowania tez.

                        tak? a jaka? skad u ciebie taka ogromna zazdosc? niesprawdzasz sie w pracy?
                        jestes niedoceniany, nizuwazany, niesprawiedliwie traktowany, napastowany (w to
                        ostatnie raczej jednak watpie:P)?

                        A rozmowa z Toba pozwala mi sie odprezyc
                        > umyslowo.

                        ???? to ty wogole pracujesz umyslowo?????????? a co nazywasz praca umyslowa?


                        W przerwie miedzy zainteresowaniami, ktore myslenia wymagaja sporo.


                        mozesz podac jakis przyklad. jestesm szalenie ciekawa? co to moga byc za
                        zainteresowania, ktore tak mocno pobudzaja cie intelektualnie?
                        prosze, chociaz jeden malenki przykladzik, bo nie wydaje mi sie, zebys mowil
                        prawde:)

                        > Zreszta, szkoda mi juz palcow do Ciebie. Szkoda tym grochem tak o sciane
                        > rzucac... Dziekuje za przednia zabawe, choc to podobno nieladnie sie smiac z
                        > cudzej ulomnosci, wysmiewanie Ciebie daje mi olbrzymia satysfakcje:))

                        nie bardzo zauwazylam, zeby bylo ci do smiechu, tym bardziej, ze pierwszy raz
                        wspominasz o jakies ulomnosci. pewny jestes, ze to chciales napisac? moze cos
                        sie janku znowu pomylilo?:)


                        Coz taki
                        > ze mnie biedny cham bez zainteresowan i pracy (ale dobrze mi sie wiedzie -
                        juz
                        > tyle godzin przy komputerze...).
                        > Trwaj dalej w swym niebycie, ignorowana przez jednych, opluwana przed
                        drugich,
                        > nieszanowana przez nikogo. Twojej odpowiedzi dzis nie bede czytal, choc nie
                        > wykluczam ze kiedys wroce do tematu.
                        > aha, czekam na kolejne gratulacje, pochwaly i zachete do robienia postepow:))

                        wiesz trudno mi powiedziec, zeby tobie jakos czegolnie udawlo sie mnie
                        ignorowac, a z plujacymi jest tak, ze najczesciej i najmocniej opluwaja siebie.
                        tak wiec: jak ty plujesz, to mnie nie boli:)

                        a o szacunku nie bede z toba rozmawiac. musialbys go okazac najpierw sobie,
                        wystawiajac sobie nieco lepsze swiadectwo.
                        co prawda podciagnales sie w literowkach, ale poza tym bardzo cienko.
                        • saqqara mesja, kochanie, nie denerwuj sie!!! 28.07.03, 16:26
                          tyle bledow robisz, dostaniesz zadyszki i trzeba ci bedzie znowu kabelki
                          pozmieniac, a nie wiem czy mozdzek twoj wytrzyma kolejna transplantacje
                          synapsy.

                          messja napisała:
                          > niesprawdzasz sie w pracy?
                          > nizuwazany, >

                          > co prawda podciagnales sie w literowkach, ale poza tym bardzo cienko.

                          hihi, az sie prosi, psiutek sie podciagnal ale ty sie spuscilas, a fe!!!:)))))))
                          • messja Re: mesja, kochanie, nie denerwuj sie!!! 28.07.03, 16:57
                            saqqara napisała:
                            .....


                            ???????

                            :)
                            • saqqara juz wyjasniam! 29.07.03, 10:32
                              jako ze wiem, jak bardzo dbasz o czystosc jezyka polskiego (i nie tylko) oraz
                              wykazujesz wrecz chorobliwe umilowanie dla roznego rodzaju linkow, badz tak
                              uprzejma w swej laskawosci i wyjasnij mi, co to do cholery jasnej
                              jest 'KLIJENT'????!!! bo jak mi Bog w niebiesiach mily, nie moge jakos
                              zrozumiec....:)))))

                              www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=343&w=7149527&a=7175032
        • white.falcon Odpowiedź dla Pani Messji 28.07.03, 16:16
          messja napisała:
          > prawde mowiac, wiedzilam, ze znowu mnie zaczepisz. miesiac temu, tuz po tym
          jak zorientowalas sie, ze mnie nie ma na forum bardzo czynnie i z duzym
          > zaangzowaniem inicjowlac i uczestniczylas we wszelkich zaczpno, a zupelnie
          nie obronnych(mnie wtedy wogole tu nie bylo) wpisach na moj temat.
          > czy mozesz mi powiedzic szczerze (jesli umiesz, prawde mowiac wcale na to
          nie licze) skad u ciebie taka OGROMNA BEZPODSAWNA I CALKOWICIE NICZYM
          NIUZASADNIONA AGRESJA?
          > O ile sie nie myle, napisalas klikanascie wypowidzi bardzo zlosliwych, bardzo
          > aluzyjnych i bardzo nieprzyjemnych pod moim adresem. chcialabym wiedziec
          > dlaczego?
          >
          Szanowna Messjo. To, iż pojawiłam sie na FR w momencie, gdy Ciebie nie było
          jest zbiegiem okoliczności, który uświadomiłaś mi dopiero teraz. Istotnie - tak
          wyszło. Natomiast wyciąganie z tak błahej rzeczy wniosków przyczynowo-
          skutkowych w mojej opinii jest nietrafione. Tworzenie z błahostkowych zbiegów
          okoliczności teorii spiskowej jest jak poszukiwanie na siłę czarnego kota w
          ciemnym pokoju, szczególnie, gdy kota tam nie ma i nigdy nie było.

          Ustosunkowując się do kwestii jakoby moich zaczepnych wpisów. Nie zauważyłam za
          sobą tego rodzaju postępowania, gdyż wyrażenie swojego zdania w jakiejkolwiek
          dyskusji oraz jego uzasadnianie nie można w żaden sposób uznać za agresję, w
          odróżnieniu od smakowitych wycieczek osobistych, które - jak dostrzegłam -
          lubisz praktykować. Cóż - wolnemu wola, a zbawionym raj. ;) Odróżnianie ironii
          i przymrużenia oka od agresji jest sztuką i fakt, iz nie każdy to potrafi
          dostrzec, nie jest winą innych osób, a jedynie małą uroczą ułomnością.

          Nie widzę powodu, dlaczego miałabym kogokolwiek bronić lub na kogoś napadać -
          na Ciebie nie napadałam, ale skoro jesteś tak przewrażliwiona na punkcie swojej
          nietykalności, cóż na to poradzić. Zastanawia mnie kwestia poruszonej przez
          Ciebie mojej aluzyjności oraz agresywności wobec Twojej osoby. Jakakolwiek
          dyskusja polega na wyrażaniu WŁASNEGO zdania i zgadzaniu się lub nie z
          oponentami, więc wyrywanie wypowiedzi z ogólnego kontekstu prowadzonej rozmowy
          mija się z celem i sensem dokonywanych wpisów. Gdybys uważnie przeczytała
          całość wątku, mogłabyś z łatwością dostrzec, iż nie inicjowałam żadnych rozmów
          na Twój temat.

          Co zaś dotyczy wierszyka. Zapewne nie dostrzegłaś znaczka ;)
          Tekst w języku polskim, w tłumaczeniu znakomitego tłumacza Krzysztofa
          Zabłockiego brzmi:
          "szukajsamotnica
          bólcierpiętnica
          uwodziwocznica
          wszechpokrętnica".;)
          I stanowił tenże tekst komentarz, podszyty z lekka ironią, który mi się nasunął
          na myśl po lekturze wpisów na Twoich wątkach.

          Pozdrv.:)
          P.S. Czasem warto się uśmiechnąć.:)
          • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 16:55
            > Szanowna Messjo. To, iż pojawiłam sie na FR w momencie, gdy Ciebie nie było
            > jest zbiegiem okoliczności, który uświadomiłaś mi dopiero teraz. Istotnie -
            tak
            >
            > wyszło. Natomiast wyciąganie z tak błahej rzeczy wniosków przyczynowo-
            > skutkowych w mojej opinii jest nietrafione. Tworzenie z błahostkowych zbiegów
            > okoliczności teorii spiskowej jest jak poszukiwanie na siłę czarnego kota w
            > ciemnym pokoju, szczególnie, gdy kota tam nie ma i nigdy nie było.

            www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=343&w=6262679&a=6263135
            no tak. faktycznie glupi bylo pytac cie wprost.
            przypomnialam ci ten wpis nie dlatego, bym podejrzewala, ze go zapomnialas, ale
            by ci uswiadomic, ze doskonala zdaje sobie sprawe ze stopnia cynizmu i
            nienawisci do jakiego musialas sie posunac by napisac cos rownie obrzydliwego.
            (zwlaszcza tuz po tym jak wzmiankowalm na forum jakiego rodzaju problemy byly
            wtedy dla w tamtym czasie naistotniejsze - choroba mamy).
            wiem, ze ze ci ta informacja nie umknela. z ilosci twoich wpisow na moj temat i
            ich tresci wnosze, ze bardzo uwaznie sledzilas forum, a zwlaszcza wypowiedzi
            mnie dotyczace.
            a zapytalam cie poniewaz widze jak bardzo sie tutaj starasz ucodzic za osobe
            sympatyczna, madra, ciepla i intelgentna. jak duzo piszesz, i jak czesto dobrze
            piszesz o sobie, probujac wlasnie postawic siebie w takim swietle.
            wiedz, ze w przeciwienstwie do ciebie nie boje sie wpisac wprost i uczciwie.
            dlatego powiem, ze wlasnie dlatego, iz nie przyszlas do mnie ze swoimi
            pretensjami i zalami ani na forum, an prywatnie, tylko wypisywala dlugo i
            namietnie zlosliwosci pod moim adresem wykorzystujac moja nieobecnosc, gardze
            toba, a zwlaszcza gardze, za to, ze nie potrafisz sie zdobyc nawet na odrobine
            szczerosci.
            tylko ludzie wyjatkowej podlosci i o duzym pokladzie gleboko skrywanej agresji
            moga sie do takiego postepowania posunac.
            wstydz sie.

            p.s.
            a co do usmiechu, czy oczekiwalbys ode mnie "usmiechu" np. wtedy jak sie
            zalilas na forum, kiedy to dostalas po buzi od klijenta?
            no wlasnie. sa rozne usmiechy, tylko szkoda, ze ty praktykujesz, ten przykry
            dla innych usmiech.


            p.s.2
            spelnil sie twoj koszmar"kosciotrup wyszedl z szafy".
            tylko, ze dla mnie wlasnie ty jestes tym kosciotrupem - wrocilas tu po roku by
            jatrzyc i dokuczac.
            • slodki_pierdzioszek Re: Odpowiedź 28.07.03, 17:03
              messja napisała:

              > www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=343&w=6262679&a=6263135
              > no tak. faktycznie glupi bylo pytac cie wprost.
              > przypomnialam ci ten wpis nie dlatego, bym podejrzewala, ze go zapomnialas,
              ale
              >
              > by ci uswiadomic, ze doskonala zdaje sobie sprawe ze stopnia cynizmu i
              > nienawisci do jakiego musialas sie posunac by napisac cos rownie obrzydliwego.
              > (zwlaszcza tuz po tym jak wzmiankowalm na forum jakiego rodzaju problemy byly
              > wtedy dla w tamtym czasie naistotniejsze -


              messyjko, jak mi cię żal...... terapia w szpitalu, tak długa niebytność na
              forum i..... bez skutku.:-(( co my powiemy panu doktorowi?
              ciągle trapią cię manie prześladowcze, wciąż cierpisz przez innych, wszyscy
              cię notorycznie prześladują, jak to można wytrzymać?
              W takim wypadku, doktor zalecał zwiększenie dawki leków,
              pamiętaj słoneczko:-)))
              • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 17:30
                slodki_pierdzioszek napisała:

                > messyjko, jak mi cię żal...... terapia w szpitalu, tak długa niebytność na
                > forum i..... bez skutku.:-(( co my powiemy panu doktorowi?
                > ciągle trapią cię manie prześladowcze, wciąż cierpisz przez innych, wszyscy
                > cię notorycznie prześladują, jak to można wytrzymać?
                > W takim wypadku, doktor zalecał zwiększenie dawki leków,
                > pamiętaj słoneczko:-)))

                dziekuje ci janku, tym wpisem wyswiadczyles mi tylko przysluge, bo pokazales,ze
                nie ma zadnych watpliwosci jak ten wpis nalezy odczytac.
                pograzyles w ten sposob wf udawadniajac, ze jej intencje byly z grunty
                nikczemne, podyktowane (tak jak w twoim wypadku) agresja i checia ublizenia.

                jestes troche nierozsadny, ale to nawet lepiej:)
                • slodki_pierdzioszek Re: Odpowiedź 28.07.03, 17:39
                  messja napisała:


                  > dziekuje ci janku, tym wpisem wyswiadczyles mi tylko przysluge, bo
                  pokazales,ze
                  >
                  > nie ma zadnych watpliwosci jak ten wpis nalezy odczytac.
                  > pograzyles w ten sposob wf udawadniajac, ze jej intencje byly z grunty
                  > nikczemne, podyktowane (tak jak w twoim wypadku) agresja i checia ublizenia.

                  kąśliwa żmijeczko, każdy, nawet mało rozgarnięty, odczytał to jako żart co
                  napisała white falcon, prócz ciebie jednej:-)))
                  Wybacz, ale to już nie nasza wina, że nie umiesz interpretować tekstu i to tak
                  prostego.
                  Pozostaje mi tylko powiedzieć ci, żebyś zmieniła lekarza, bo oszukuje cię i
                  źle leczy:-)))

                  Zrozum także, że nie jestem janek. Wiem, że tobie wszystko się z nim kojarzy,
                  ale to być może dlatego, że źle ulokowałaś uczucia, może nie jesteś w typie
                  janka:-)))) Nie mścij się na nim, tygrysiczko;-))
                  • white.falcon Re: Odpowiedź 28.07.03, 17:53
                    Słodki_pierdzioszku, jak Pani Messja tak się upiera, to pobądź tym Jankiem - ku
                    jej wewnetrznej satysfakcji, co Ci szkodzi? Mam nadzieję, że prawdziwy Janek
                    się nie obrazi. ;)
                    Pozdrv.:)
                    • slodki_pierdzioszek Re: Odpowiedź 28.07.03, 18:08
                      white.falcon napisała:

                      > Słodki_pierdzioszku, jak Pani Messja tak się upiera, to pobądź tym Jankiem -
                      ku
                      >
                      > jej wewnetrznej satysfakcji, co Ci szkodzi? Mam nadzieję, że prawdziwy Janek
                      > się nie obrazi. ;)


                      Tylko po co? dla jej satysfakcji? potem będzie pisać, że jakoby jestem janek i
                      sam się przyznałem, a to nieprawda!


                      • white.falcon Re: Odpowiedź 28.07.03, 18:18
                        slodki_pierdzioszek napisała:

                        > Tylko po co? dla jej satysfakcji? potem będzie pisać, że jakoby jestem janek
                        i sam się przyznałem, a to nieprawda!
                        >
                        Kto uważnie czyta - ten rozróżnia styl pisania i sposób rozumowania dwóch
                        różnych osób.
                        Natomiast moja propozycja wzięła się stąd, że na pewne rzeczy leczniczą reakcją
                        jest uczynienie z dziwnej sytuacji sytuacji zabawnej. Kilkunastu Janków,
                        piszących w różny sposób i mających inne sposoby myślenia i w pojęciu jednej
                        osoby, będących zwielokrotnieniem tego jednego Janka - to doprawdy byłoby coś,
                        czego jeszcze na FR nie było. Swoją drogą, dlaczego nie falconów? Nie
                        zasłużyłam widocznie na zaszczyt schizofrenicznego zwielokrotnienia się. ;)

                        Pozdrv.:)
                        • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 18:55
                          > czego jeszcze na FR nie było. Swoją drogą, dlaczego nie falconów? Nie
                          > zasłużyłam widocznie na zaszczyt schizofrenicznego zwielokrotnienia się. ;)
                          >
                          > Pozdrv.:)
                          >
                          upierdliwosc z jaka sie do mnie przyczepilas z jaka o mnie pisalas "akurat"
                          kiedy mnie tutaj nie bylo, moze swadczyc natomiast o innej chrobie psychicznej.
                          obsesji i mani przesladowczej.
                          przykre jest jeszcze bardziej to, ze tak szybko zrezygnowals z
                          gierki "przesadnie ugrzecznionej" i pokazujesz swoje prawdziwe oblicze:
                          wscieklej nie wiadomo na co zolzy, kotra probuje sie odegrac na mnie za swoje
                          niepowodzenia zyciowe.

                          moja rada: get a life.
                          a ode mnie sie odczep.
                          • white.falcon Re: Odpowiedź 28.07.03, 19:06
                            messja napisała:

                            > upierdliwosc z jaka sie do mnie przyczepilas z jaka o mnie pisalas "akurat"
                            > kiedy mnie tutaj nie bylo, moze swadczyc natomiast o innej chrobie
                            psychicznej.
                            > obsesji i mani przesladowczej.
                            > przykre jest jeszcze bardziej to, ze tak szybko zrezygnowals z
                            > gierki "przesadnie ugrzecznionej" i pokazujesz swoje prawdziwe oblicze:
                            > wscieklej nie wiadomo na co zolzy, kotra probuje sie odegrac na mnie za swoje
                            > niepowodzenia zyciowe.
                            >
                            > moja rada: get a life.
                            > a ode mnie sie odczep.
                            >
                            Pomyłka w temacie - nie mam niepowodzeń życiowych i życzę każdemu, by osiągnął
                            to, co ja.:)
                            Swoją drogą, poczucie humoru Pani nie dopisuje. A przesadnie ugrzecznioną osobą
                            nigdy nie byłam i z żadnej gry nie rezygnowałam, bo poprostu nie gram w żadne
                            gry. Mam ten luksus bycia sobą, czego również wszystkim życzę.
                            Sądzę również, iż odczytywanie wypowiedzi, skierowanych do innych osób jako
                            ataku na swoją osobę jest nie na miejscu.
                            Nie czepiam się także Twojej osoby, tylko ustosunkowuję się do Twoich
                            wypowiedzi na mój temat, a że jestem "przesadnie ugrzeczniona", więc pozwolę
                            sobie pozostać przy swoim własnym zdaniu, jakie by ono nie było. Ponadto, skoro
                            są te wypowiedzi niezbyt mile widziane przez Ciebie, to przecież istnieje
                            możliwość ich ignorowania z Twojej strony, nieprawdaż?

                            Pozdrv.:)
                            • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 19:24
                              > >
                              > Pomyłka w temacie - nie mam niepowodzeń życiowych i życzę każdemu, by
                              osiągnął
                              > to, co ja.:)

                              nawalnki od wscieklych kljentow? hmmm moge poproscic nastepny zestaw:)


                              > Swoją drogą, poczucie humoru Pani nie dopisuje.

                              a pani nie ma zielonego pojecia na temat co mi dopisuje, a co nie wiec prosze
                              pania, zeby sie pani ode mnie odstosunkowala i przestala wypowiadac na moj
                              temat niczym nie uzasdanione opinie, aluzje i zlosliwosci.
                              przesadzila pani kilka razy i to bardzo zdrowo, a niestety jest pani na tyle
                              bezczelna, ze zapiera sie i nie manmnieszego zamiaru przyznac sie do tego co
                              zrobila, ani dlaczego tak postapila.



                              A przesadnie ugrzecznioną osobą
                              >
                              > nigdy nie byłam i z żadnej gry nie rezygnowałam, bo poprostu nie gram w żadne
                              > gry. Mam ten luksus bycia sobą, czego również wszystkim życzę.

                              wredna jedza. wlasnie widze:)


                              > Sądzę również, iż odczytywanie wypowiedzi, skierowanych do innych osób jako
                              > ataku na swoją osobę jest nie na miejscu.


                              a ja sadze, ze gdyby pani wogole zajmowala sie troche mniej moja osoba i
                              wypowiadala niczym nieuzasdnione oppinie na moje temat, a troche wiecej wlasnym
                              zyciem, to mniej byloby na swiecie klijentow, kotrzy maja ochote pania sprac, a
                              na forum bylaby nieco zdrowsza atmosera.
                              nie tylko do mnie sie zreszta pani przyczepiala podczas swojej krotkiej obecnej
                              bytnosci: widzialam, ze innych tez pani mieszala z blotem bez zadnego powodu,
                              dowodu, uzasadnienie (sprawa inger). czy naprawde pani zycie jest takie okropne
                              i nic nie mozna z nim zrobic, ze szuka pani winnych na forum?
                              bardzo smutne:(

                              > Nie czepiam się także Twojej osoby, tylko ustosunkowuję się do Twoich
                              > wypowiedzi na mój temat,

                              :)))) tja, widzialam przykaldy, do jednego nawet dalam link:)
                              dziwnie, ze we wszystkich wypowiedziach na moj temat jakos ani razu nie byl to
                              komentarz do wypowiedzi na pani temat. dzisiaj rowniez zaczepials mnie bez
                              powodu (skoro juz sobie tak i na pani i na ty mowimy:)



                              > są te wypowiedzi niezbyt mile widziane przez Ciebie, to przecież istnieje
                              > możliwość ich ignorowania z Twojej strony, nieprawdaż?
                              >

                              prawdaz. moge ignorowac, a moge komentowac i oceniac, tym bardziej jesli
                              piszesz na moj temat.
                              • white.falcon Re: Odpowiedź 28.07.03, 20:03
                                Stwierdzam, że nie chcę mi się prostować Pani mylnego odczytywania tego, co
                                kieruję do Pani we wpisach, ani cierpliwości do ustosunkowywania się do
                                szkalowania przez Panią oraz nie mam też chęci do prowadzenia rozmowy, w której
                                Pani nie ma żadnych argumentów poza słowami, insynuującymi jakoby mój negatywny
                                stosunek do Pani.

                                Ja swoje życie uważam za bardzo udane i szczęśliwe, a pracę lubię, bo jest to
                                ciekawy i przynoszący istotną korzyść ludziom zawód. Fakt, że pisze na Forum
                                sprawia mi przyjemność, gdyż pozwala na wyrażanie moich myśli na różne,
                                poruszane tu tematy. Zapewniam Pania, że w moich intencjach nie było, ani nie
                                jest jakiekolwiek ubliżanie Pani, bądź umniejszanie wartości Pani osoby, czego
                                nie da się jednak stwierdzić w przypadku Pani. Imponuje mi także, że zadała
                                Pani trud analizy moich wpisów. Przyjemnie jest, że ktoś sięga do wpisów
                                poniekąd już archiwalnych.

                                Pozwolę zatem ze swojej strony zakończyć tę dziwna dyskusję z Panią, choć
                                miałam nadzieję, że będzie ona bardziej konstruktywna w którejś jej części.
                                Trudno, iż nie z mojej winy tak się stało, ale w danym momencie staje sie ona
                                bezprzedmiotowo nudna i pozbawiona jakiejkolwiek nowości w argumentacji ze
                                strony Pani.

                                Pozdrawiam serdecznie.:) I jak, Pani to uznała, przestaję się Pani czepiać,
                                licząc na wzajemność.:)
                                • messja Re: Odpowiedź 29.07.03, 02:12
                                  >
                                  > Pani nie ma żadnych argumentów poza słowami, insynuującymi jakoby mój
                                  negatywny
                                  >
                                  > stosunek do Pani.

                                  alez mam. to pani wlasne wpisy, prosze pani:)
                                  >
                                  > Ja swoje życie uważam za bardzo udane i szczęśliwe, a pracę lubię, bo jest to
                                  > ciekawy i przynoszący istotną korzyść ludziom zawód. Fakt, że pisze na Forum
                                  > sprawia mi przyjemność, gdyż pozwala na wyrażanie moich myśli na różne,
                                  > poruszane tu tematy. Zapewniam Pania, że w moich intencjach nie było, ani nie
                                  > jest jakiekolwiek ubliżanie Pani, bądź umniejszanie wartości Pani osoby,
                                  czego
                                  > nie da się jednak stwierdzić w przypadku Pani. Imponuje mi także, że zadała
                                  > Pani trud analizy moich wpisów. Przyjemnie jest, że ktoś sięga do wpisów
                                  > poniekąd już archiwalnych.

                                  wcale nie takie archiwalne i mizerny to trud w porownaniu do uperliwego pisania
                                  na moj temat, bez zadnej zachety czy prowokacji z mojej strony. tym bardziej,
                                  ze do tej pory jeszcze nie mialam okazji skomentowac twojego karygodnego
                                  zachowania!

                                  >
                                  > Pozwolę zatem ze swojej strony zakończyć tę dziwna dyskusję z Panią, choć
                                  > miałam nadzieję, że będzie ona bardziej konstruktywna w którejś jej części.

                                  niech zgadne, czy to bylo w tej czesci, w ktorej pisalas o tym, ze po kogos
                                  przyjechali, i gdzie w tytule watku bylo pytanie, gdzie sie obecnie znajduje?
                                  prawda, to "archiwalna" czesc "dyskusji" i nie byla dyskusja ze mna tylko, o
                                  mnie. bardzo konstruktywna, tym bardziej, ze okazalas sie tam bardzo
                                  kompetentna osoba by udzielac informacji na moj temat:PPP
                                  prawda, calkiem zapomnialam, przeciez pani tylko "zartowala". moze, gdyby pani
                                  napisala, ze to wlasnie po pania przyjechali, zart wydawalby mi sie
                                  smieszny:))))))))) a tak zero poczucia humoru:(

                                  > Trudno, iż nie z mojej winy tak się stało, ale w danym momencie staje sie ona
                                  > bezprzedmiotowo nudna i pozbawiona jakiejkolwiek nowości w argumentacji ze
                                  > strony Pani.

                                  szkoda. bardzo sie staralam, przypomnialam np. inne przypadki mieszania przez
                                  pania ludzi z blotem. to calkiem nowy argument. ale jak nie to nie, wszyscy
                                  pamietaja jakie pani miala "dowody" w tamtej sprawie i argumenty - plotki,
                                  domysly, a moze tylko zmyslenia. bo czy moze ktos pani wyroki w tamtej sprawi
                                  potwierdzic?
                                  >
                                  > Pozdrawiam serdecznie.:) I jak, Pani to uznała, przestaję się Pani czepiać,
                                  > licząc na wzajemność.:)
                                  >
                                  latwiej byloby sie pani czegokolwiek doliczyc, gdyby pani zechciala mnie
                                  przeprosic za swoje zachowanie.
                                  ale wiem, ze pani tego nie zrobi, bo przeciez pani tylko "zartowala".

                                  a ja coz... tez lubie sobie czasami "pozartowac", jesli ktos mi da
                                  powod:))))))))))
                        • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 19:09
                          > Kto uważnie czyta - ten rozróżnia styl pisania i sposób rozumowania dwóch
                          > różnych osób.

                          kto sie loguje pod innym nickiem bedzie z oczywistych wzgldow probowal troche
                          zmienic styl i rozumowanie. to oczywiste, ze bedzie probowal zatrzec slady.
                          plus ktos pod znanym nickiem chetnie pod przybranym bedzie "odwazniej" pisal
                          obrazliwe sformulowania, tak wlasnie jak obecne wcielenia janka.

                          > czego jeszcze na FR nie było. Swoją drogą, dlaczego nie falconów?

                          no wlasnie. napewno przez rok tylko czytalas? przeciez nie mozesz tego
                          udowdnic:)
                      • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 19:03
                        > Tylko po co? dla jej satysfakcji? potem będzie pisać, że jakoby jestem janek
                        i
                        > sam się przyznałem, a to nieprawda!
                        >

                        janek nie klam - jakby ci zalezalo przekonac, ze nie jestes jankiem to juz
                        dawno przyznalbys sie kim naprawde jestes ewentualnie nie kompromitowalbys
                        janka dalszymi wpisami.

                        • slodki_pierdzioszek Re: Odpowiedź 28.07.03, 20:27
                          messja napisała:

                          > janek nie klam - jakby ci zalezalo przekonac, ze nie jestes jankiem to juz
                          > dawno przyznalbys sie kim naprawde jestes ewentualnie nie kompromitowalbys
                          > janka dalszymi wpisami.


                          wiesz co, messyjko, możesz sobie pofikać dalej jak ślepa kurka i gdakać,
                          a mnie to mało obchodzi:-)) wszyscy widzą, że mój styl pisania i wyrażania
                          jest inny niż janka, wszyscy oprócz ciebie. W związku z tym, dla jednej
                          ograniczonej jednostki nie warto się wysilać, ważne jest zdanie ogółu. A głos
                          ludu forumowego jest taki: slodki_pierdzioszek to nie janek! Jesli tego nie
                          możesz "przetrawić" to twój problem i twojego psychoterapeuty:o)))
                          • messja Re: Odpowiedź 28.07.03, 23:42
                            W związku z tym, dla jednej
                            > ograniczonej jednostki nie warto się wysilać, ważne jest zdanie ogółu.

                            a gdzie ten "ogol"? widzial go ten twoj "psychoteraputa", bo ja nie:))))))))
                            a moze jakis link, ze ogol, tak, a nie inaczej sie wypowiadal?

                            bo, wiesz, biorac, pod uwage, to ze jestes jankiem twoje jednostkowe
                            reprezentowanie ogolu jest troche hmmm malo wiarygodne:)

                            A głos
                            > ludu forumowego jest taki: slodki_pierdzioszek to nie janek!

                            slyszysz glosy "ludu"? od dawna? mam nadzieje, ze do niczego zdroznego cie te
                            glosy nie namawiaja... a co na to psychterapeuta?:))))
                            • slodki_pierdzioszek Re: Odpowiedź 29.07.03, 22:15
                              messja napisała:

                              > a gdzie ten "ogol"? widzial go ten twoj "psychoteraputa", bo ja nie:))))))))
                              > a moze jakis link, ze ogol, tak, a nie inaczej sie wypowiadal?

                              rany, ty naprawdę nadal jesteś chora, messyjko, musisz wrócić tam skąd
                              przyszłaś:-) zaraz wzywam doktora, ach, te twoje ataki złości:-)
                              jakoś nikt więcej nie pisze, że jestem jankiem, tylko ty to sobie uroiłas w
                              swoim malutkim, chorym łebku:-)


                              > A głos
                              > > ludu forumowego jest taki: slodki_pierdzioszek to nie janek!
                              >
                              > slyszysz glosy "ludu"? od dawna? mam nadzieje, ze do niczego zdroznego cie te
                              > glosy nie namawiaja... a co na to psychterapeuta?:))))

                              widzę, że mój pomysł na psychoterapeutę bardzo ci się spodobał, nie musisz
                              stale tego podkreślać:-))))))
                              A głos ludu.... czy masz jakiegoś linka na to, że ktos jeszcze twierdzi, że
                              jestem jankiem? tak powinnas to zinterpretować, ale jak to ty, szybciej piszesz
                              niż myślisz:-))))


                              • messja Re: Odpowiedź 29.07.03, 22:50
                                > rany, ty naprawdę nadal jesteś chora,

                                to dosc uniwersalny argument, zawsze tam gdzie brakuje ci innych. takie
                                wygodne, ale prawde mowiac troche nudne i bardzo glupie.


                                > A głos ludu.... czy masz jakiegoś linka na to, że ktos jeszcze twierdzi, że
                                > jestem jankiem? tak powinnas to zinterpretować, ale jak to ty, szybciej
                                piszesz
                                >
                                > niż myślisz:-))))
                                >
                                ja nie wspominalam o glosie ludu i nczego nie staram ci sie udowdnic. skoro
                                tylko ty go slyszysz, ja nie musze podawac, zadnego linka, by udowdnic, ze sie
                                mylisz. przykro mi.
                                • slodki_pierdzioszek Re: Odpowiedź 29.07.03, 23:04
                                  messja napisała:

                                  > > rany, ty naprawdę nadal jesteś chora,
                                  >
                                  > to dosc uniwersalny argument, zawsze tam gdzie brakuje ci innych.

                                  czy stwierdzenie prawdy nie jest argumentem?
                                  messjo, jest późno, wypocznij w łóżeczku, może w twojej makówce się troszkę
                                  rozjaśni:-)



                                  > i nczego nie staram ci sie udowdnic.

                                  może tylko to, że jestem jankiem, nie zapomnij o tym:-))))




                                  > tylko ty go slyszysz, ja nie musze podawac, zadnego linka, by udowdnic, ze
                                  sie
                                  > mylisz. przykro mi.

                                  nie pisałem, że coś słyszę, pudło, messyjko:-)))
                                  znowu coś wpierasz:-)

                                  > > A głos ludu.... czy masz jakiegoś linka na to, że ktos jeszcze twierdzi, ż
                                  > e
                                  > > jestem jankiem? tak powinnas to zinterpretować, ale jak to ty, szybciej
                                  > piszesz
                                  > >
                                  > > niż myślisz:-))))

                                  skopiowane, nadal podtrzymuję

                • Gość: Ewa Re: Posmiejmy sie IP: *.w193-253.abo.wanadoo.fr 28.07.03, 17:58
                  The blonde test taker
                  A blonde reports for her university final exam which consists of mainly true
                  and false questions. She takes her seat in the examination hall, stares at the
                  question paper for five minutes, and then in a fit of inspiration takes her
                  purse out, removes a coin and starts tossing the coin and marking the answer
                  sheet: true for heads and false for tails. Within thirty minutes she is all
                  done, whereas the rest of the class is still working furiously.

                  During the last few minutes, she is seen desperately throwing the coin,
                  swearing and sweating. The moderator, alarmed, approaches her and asks what is
                  happening.

                  "I finished the exam in a half hour," she replies. "Now I'm rechecking my
                  answers."
                  • messja Re: Posmiejmy sie 28.07.03, 18:59
                    dobre:)

                    znasz jeszcze jakis dowcip?:)
            • white.falcon Ponowna odpowiedź 28.07.03, 17:43
              Trudno uznać Twoje argumenty za poważne, a w szczególności w świetle nie
              dostrzeżenia sygnaturki ;) przy tamtym wpisie. Zasłanianie się chorobą Mamy z
              Twojej strony (bardzo współczuję) nie jest najlepszym argumentem z Twojej
              strony, tym bardziej, że nigdzie nie poruszałam w żadnym kontekście tak
              przykrego tematu. Dodatkowo, kwestia wpisu na temat pewnej rzeczywistości,
              która spotkała mnie ze strony urzędowego petenta, służyła, jak mogłabyś
              zauważyć, nie skłanianiu kogokolwiek do współczucia mi, tylko propozycji
              zastanowienia się nad motywami i powodami, które prowokują takie, a nie inne
              reakcje ludzkie. Tak to też zostało odebrane i zrozumiane na FR przez większość
              ludzi, tyle, że nie przez Ciebie.

              Skoro stawiasz tak poważne zastrzeżenia co do mojej osoby w zakresie szczerości
              i kreowania się na kogoś, kim nie jestem i innych rzeczy, to powinnaś, moim
              zdaniem, UDOWODNIC mi to na podstawie faktów w jakikolwiek sposób. Samo
              powiedzenie, że ktoś jest taki, a taki - jest tylko li Twoją prywatną opinią,
              ukształtowaną w Twoim umyśle nie wiadomo za bardzo w związku z czym. Nie znając
              osobiście osoby (a zapewniam, że w życiu prywatnym jestem taka sama, jak i na
              FR) nie można twierdzić, że jest inną, niż przedstawia siebie. Można
              ustosunkowywać się do wypowiedzi, kształtować pewnego rodzaju wizerunek osoby
              na podstawie wpisów, lecz zarzucać jej, iz nie jest taka, jak w swoich
              wypowiedziach, że tak w rzeczywistości nie myśli - jest w samym swoim założeniu
              chybioną rzeczą. W konsekwencji - kontynuując Twój tok myślenia - samo
              istnienie forum nie miałoby większego sensu przy Twoim założeniu, że wszyscy
              kreują się na kogoś, kim w rzeczywistości nie są.

              Pragnę przytoczyć tu dwie ciekawostki:

              1) Rozmawiają szczur i chomik. Szczur: Powiedz mi, Chomik, dlaczego tak jest:
              Ty masz puchate futerko, ja też; Ty masz wystajace dwa ząbki i ja też, Ty
              jestes przytulny, i ja też. To dlaczego Ciebie ludzie chcą mieć u siebie w
              domu, a na mnie zastawiaja pułapki i rozkładają trutkę? Chomik: Ech, Szczurku,
              poprostu Ty masz do bani public relations i sam je swoim zachowaniem
              kształtujesz.

              2) Druga rzecz pochodzi z przedmiotu, wykładanego na kursie w MSZ. M.in. uczy
              się tam ludzi metod postępowania w taki sposób, by nie być wciągniętym w
              przypadkowe brudne i nieczytelne sytuacje, będące pożywką dla kolorowych
              brukowców. Do zaleceń należy m.in. "nie wyrażanie bezpodstawnych opinii o
              ludziach nieznanych lub małoznanych, szczególnie w kwestiach, nie dotyczących
              ich wypowiedzi publicznych, gdyż kształtuje to niepochlebne public relation o
              nas samych i świadczy jedynie o poczuciu swojej małej własnej wartości i braku
              kultury osobistej - wrodzonej bądź nabytej." Tyle cytatu z podręcznika.

              Pozdrv.:)
              • messja Re: Ponowna odpowiedź 28.07.03, 18:48
                white.falcon napisała:

                > Trudno uznać Twoje argumenty za poważne, a w szczególności w świetle nie
                > dostrzeżenia sygnaturki ;) przy tamtym wpisie.

                twoje zlosliwe wpisy na moj temat, to nie argumenty to fakty i to bardzo smutne
                fakty, bo nie pamietam bym jakimkolwkiek swoim wpisem, w ciagu ostniego roku
                zasluzyla w najmniejszym stopniu na namniejszy odcien zainteresowania, nie
                mowiac juz o zjadlwej najwyraznie gryzacej cie od roku nienawisci, kiedy to
                ostatnio rozmwialysmy. (popraw mnie jesli jest inaczej, a jestem pewna, ze nie,
                chyba, ze pisalas pod innym nickiem).
                wypawiadanie sie na temat, co sie ze mna dzieje, z twojej strony, juz wydaje
                sie dalece niewlasciwe, a tak dalece idaca zlosliwosc jest poprostu ZE WSZECH
                MIAR WSTRETNA I OBRZYDLIWA.
                I NIE WIEM NA DOBRA SPRAWE CO W TEJ CHWILI BARDZIEJ MNIE W TOBIE BRZYDZI: TA
                CHOROBLIWA ZLOSC, KOTRA PRZEZ OSTATNI ROK W SOBIE PIELEGNOWALAS, CZY CYNIZM, Z
                JAKIM PROBUJESZ SIE WYKRECIC.

                asłanianie się chorobą Mamy z
                > Twojej strony (bardzo współczuję) nie jest najlepszym argumentem z Twojej
                > strony, tym bardziej, że nigdzie nie poruszałam w żadnym kontekście tak
                > przykrego tematu.

                JAK SMIESZ MOWIC, ZE ZASLANIAM SIE CHOROBA MAMY? w jaki niby sposob i przed
                czym mialabym sie choroba mamy zaslonic? przed twoja zjadliwoscia. przeciez ta
                juz miala miesce i nic tego nie zmieni. a z nonszalancji z jaka mowisz o tym
                dla mnie bardzo przykrej sprawy "zaslaniac sie" wnosze, ze ty bys potraktowala
                jak wyraz sympati z mojej strony, gdybym na publicznym forum czesto i bez
                zadnej prowokacji z twojej strony robila zjadliwe komentarze,np. ze jestes
                psychicznie chora itp. itd., akurat wtedy gdyby spotkala cie jaks bolesna
                tragedia i musialbys przez dluzszy czas przestac pisac na forum.
                jesli tak to odbierasz to pozartujmy sobie teraz, jak to ten gosciu dal ci po
                twarzy? fajnie sie poczulas? a jak do tego doszlo? bo chyba nie wszedl tak z
                ulicy by ci przylozyc? jakos go sprowokowalas, no nie? co mu powiedzialas? no
                powiedz, nie wstydz sie, przeciez mozemy sobie milo tu i spokojnie o tym
                porozmawiac:)

                powiem ci jeszcze raz, tym razem bardzo spokojnie i dobitnie: nie przekonuje
                cie, ze twoje wpisy byly zlosliwe, pelne jadu i niczym z mojej strony nie
                sprowokowane. to sa fakty, a link, ktory podalam jest jednym z wielu na to
                przykladow, co do istnienia kotrych, jako autor, masz oczywista swiadomosc.



                Dodatkowo, kwestia wpisu na temat pewnej rzeczywistości,
                > która spotkała mnie ze strony urzędowego petenta, służyła, jak mogłabyś
                > zauważyć, nie skłanianiu kogokolwiek do współczucia mi, tylko propozycji
                > zastanowienia się nad motywami i powodami, które prowokują takie, a nie inne
                > reakcje ludzkie. Tak to też zostało odebrane i zrozumiane na FR przez
                większość
                >
                > ludzi, tyle, że nie przez Ciebie.

                przeciez nie moglas napisac "chce zebysci mi wspolczuli bo dostalam dzisiaj po
                pysku". samo zamieszczenie watku o takiej tresci, ma dosc jednoznaczna wymowe i
                nie jestem dzieckiem, zeby udawac, ze czegos tutaj nie rozumiem. jesli ciebie
                bawi udawac, ze jest inaczej, prosze bardzo.
                a jesli chodzi o motywy, to przypominam, ze nie podalas zadnych okolicznosci,
                tylko sie rostkliwialas nad soba. cel watku byl dla mnie i dla wszystkim dosc
                jednoznaczny - pozalowac ciebie i wieszac psy na gosciu co ci
                dowalil. "zapomnials" bowiem napisac dlaczego to zrobil:)
                >
                > i kreowania się na kogoś, kim nie jestem i innych rzeczy, to powinnaś, moim
                > zdaniem, UDOWODNIC mi to na podstawie faktów w jakikolwiek sposób.

                nie moge tego dobtniej udowodnic niz to zrobilam: twoje zlosliwe i pelne jadu
                wypowiedzi na moje temat to LI TYLKO FAKTY. nie ma nad czym dyskutowac.
                przeciez krasnoludki ich nie napisala, ani sierotka marysia:)


                ad1) rozumiem ze w tej opowiastce ty jestes szczurem, ktorego trudno przytulic?
                no to masz przechlapane:)


                > 2) Druga rzecz pochodzi z przedmiotu, wykładanego na kursie w MSZ. M.in. uczy
                > się tam ludzi metod postępowania w taki sposób, by nie być wciągniętym w
                > przypadkowe brudne i nieczytelne sytuacje, będące pożywką dla kolorowych
                > brukowców. Do zaleceń należy m.in. "nie wyrażanie bezpodstawnych opinii o
                > ludziach nieznanych lub małoznanych, szczególnie w kwestiach, nie dotyczących
                > ich wypowiedzi publicznych, gdyż kształtuje to niepochlebne public relation o
                > nas samych i świadczy jedynie o poczuciu swojej małej własnej wartości i
                braku
                > kultury osobistej - wrodzonej bądź nabytej." Tyle cytatu z podręcznika.

                troche sie domyslalam, ze twoje niczym nie uzasdnione wypowiedzi na moj temat,
                spekulacje i pomowienia wynikaja z jakiego twojego wlasnego problemu. ale, ze
                az poczucie malej wartosci?
                ale dlaczego do mnie wlasnie sie przyczpilas prawie 2miesiace temu? przeciez
                nic ci osobiscie nie zawinilam.
                >
                • white.falcon Ustosunkowanie się do wypowiedzi 28.07.03, 19:48
                  messja napisała:

                  > twoje zlosliwe wpisy na moj temat, to nie argumenty to fakty i to bardzo
                  smutne fakty, bo nie pamietam bym jakimkolwkiek swoim wpisem, w ciagu ostniego
                  roku zasluzyla w najmniejszym stopniu na namniejszy odcien zainteresowania, nie
                  > mowiac juz o zjadlwej najwyraznie gryzacej cie od roku nienawisci, kiedy to
                  > ostatnio rozmwialysmy. (popraw mnie jesli jest inaczej, a jestem pewna, ze
                  nie, chyba, ze pisalas pod innym nickiem).
                  > wypawiadanie sie na temat, co sie ze mna dzieje, z twojej strony, juz wydaje
                  > sie dalece niewlasciwe, a tak dalece idaca zlosliwosc jest poprostu ZE WSZECH
                  > MIAR WSTRETNA I OBRZYDLIWA.
                  > I NIE WIEM NA DOBRA SPRAWE CO W TEJ CHWILI BARDZIEJ MNIE W TOBIE BRZYDZI: TA
                  > CHOROBLIWA ZLOSC, KOTRA PRZEZ OSTATNI ROK W SOBIE PIELEGNOWALAS, CZY CYNIZM,
                  Z JAKIM PROBUJESZ SIE WYKRECIC.

                  Z czego niby mam się wykręcać? Nie mam z czego - tym bardziej, że nie
                  wypowiadałam się w złośliwy sposób na Twój temat, ale skoro uważasz, że na FR
                  interesuje mnie zajmowanie sie Twoją osobą, to jesteś w błędzie z którego w tym
                  miejscu Cię pragnę wyprowadzić. W życiu mi na myśl nie przyszło jadowicie
                  Ciebie atakować, ani cokolwiek insynuować, ani pielęgnować w sobie
                  jakiejkolwiek złości wobec Twojej osoby. Bo niby dlaczego, z jakich powodów?
                  Dostrzegam tylko, że mówimy innymi językami, choć niby po polsku. Z przykrością
                  stwierdzam, że ponownie Twoje argumenty nie są argumentami, tylko
                  nieuzadnionymi Twoimi własnymi skojarzeniami. A co się komu z czym kojarzy - z
                  tym kojarzy się i na niewłaściwość skojarzeń nie ma rady. Pragnę też zaznaczyć,
                  że pisząc, korzystam ze swojego nicku i nie bawię się w jego zmienianie.

                  > JAK SMIESZ MOWIC, ZE ZASLANIAM SIE CHOROBA MAMY? w jaki niby sposob i przed
                  > czym mialabym sie choroba mamy zaslonic? przed twoja zjadliwoscia. przeciez
                  ta juz miala miesce i nic tego nie zmieni. a z nonszalancji z jaka mowisz o tym
                  > dla mnie bardzo przykrej sprawy "zaslaniac sie" wnosze, ze ty bys
                  potraktowala jak wyraz sympati z mojej strony, gdybym na publicznym forum
                  czesto i bez zadnej prowokacji z twojej strony robila zjadliwe komentarze,np.
                  ze jestes psychicznie chora itp. itd., akurat wtedy gdyby spotkala cie jaks
                  bolesna tragedia i musialbys przez dluzszy czas przestac pisac na forum.
                  > jesli tak to odbierasz to pozartujmy sobie teraz, jak to ten gosciu dal ci po
                  > twarzy? fajnie sie poczulas? a jak do tego doszlo? bo chyba nie wszedl tak z
                  > ulicy by ci przylozyc? jakos go sprowokowalas, no nie? co mu powiedzialas? no
                  > powiedz, nie wstydz sie, przeciez mozemy sobie milo tu i spokojnie o tym
                  > porozmawiac:)
                  >
                  Pomijając pierwszą część Twojej wypowiedzi (o chorobie Twojej Mamy), bo nie
                  wiem, w jakim celu i po co przypomniałaś ten fakt, nie mający związku z naszą
                  rozmową podczas wymiany postami, chcę zaznaczyć, że w moim pojęciu, nie masz
                  poczucia humoru, bo nic, co napisałam, nie było złośliwe, a skoro żarty
                  uznajesz za dogryzanie i prowokowanie Ciebie, to już Twoja sprawa, lecz nie
                  sądziłam, że je w ten sposób - nadwrażliwy - odbierzesz.
                  Oczywiście, że możemy porozmawiać także na poruszony przez Ciebie temat. Czemu
                  nie? Prowokacja z mojej strony polegała na tym, że pewnych rzeczy nie
                  dopilnowano jak należy w strukturze urzędu, w którym pracuję i pewne zachowania
                  nie zostały odczytane odpowiednio. Czułam się dobrze, choć byłam zaskoczona, no
                  ale cóż - zdarzają się drobne niedociągnięcia w pracy - to jest normalne i z
                  tym w naszej pracy się liczymy. Tym bardziej, że raczej agresja zachowania nie
                  była skierowana konkretnie przeciwko mojej osobie, ale zbiorowo przeciwko
                  państwu polskiemu - tak to można określić. Reprezentując prawo, jesteśmy
                  narażeni na takie rzeczy i przechodzi sie nad podobnymi zachowaniami do
                  porządku dziennego, choć można mieć lekkie trudności przejściowe n.p. z
                  przeżuwaniem jedzenia.;) Zamieszczając wpis na FR byłam ciekawa opinii innych
                  osób na dany temat. Ot tyle.:)

                  > powiem ci jeszcze raz, tym razem bardzo spokojnie i dobitnie: nie przekonuje
                  > cie, ze twoje wpisy byly zlosliwe, pelne jadu i niczym z mojej strony nie
                  > sprowokowane. to sa fakty, a link, ktory podalam jest jednym z wielu na to
                  > przykladow, co do istnienia kotrych, jako autor, masz oczywista swiadomosc>
                  > przeciez nie moglas napisac "chce zebysci mi wspolczuli bo dostalam dzisiaj
                  po pysku". samo zamieszczenie watku o takiej tresci, ma dosc jednoznaczna
                  wymowe i nie jestem dzieckiem, zeby udawac, ze czegos tutaj nie rozumiem. jesli
                  ciebie bawi udawac, ze jest inaczej, prosze bardzo.
                  > a jesli chodzi o motywy, to przypominam, ze nie podalas zadnych okolicznosci,
                  > tylko sie rostkliwialas nad soba. cel watku byl dla mnie i dla wszystkim dosc
                  > jednoznaczny - pozalowac ciebie i wieszac psy na gosciu co ci
                  > dowalil. "zapomnials" bowiem napisac dlaczego to zrobil:)

                  Odpowiedź na powyższe proszę odczytać także powyżej. Nie będę się powtarzać.

                  > nie moge tego dobtniej udowodnic niz to zrobilam: twoje zlosliwe i pelne jadu
                  > wypowiedzi na moje temat to LI TYLKO FAKTY. nie ma nad czym dyskutowac.
                  > przeciez krasnoludki ich nie napisala, ani sierotka marysia:)

                  Niestety, nikt oprócz Ciebie, nie dostrzegł tych faktów w moich wpisach, ani
                  nie zinterpretował ich w taki sposób. Rzeczywiście, nad nieistniejącymi faktami
                  nie ma po co "bić piany". Z tym się zgodzę.:)
                  >
                  > ad1) rozumiem ze w tej opowiastce ty jestes szczurem, ktorego trudno
                  przytulic? no to masz przechlapane:)

                  Przypowieści maja to do siebie, że są tylko li przypowieściami, a z właściwym
                  odczytaniem ich przesłania jest tak, jak z właściwym odczytaniem ironii lub
                  żartu - trzeba umieć to zrobić, lecz nie każdemu ta umiejętność jest dana.:)
                  >
                  > troche sie domyslalam, ze twoje niczym nie uzasdnione wypowiedzi na moj
                  temat, spekulacje i pomowienia wynikaja z jakiego twojego wlasnego problemu.
                  ale, ze > az poczucie malej wartosci?
                  > ale dlaczego do mnie wlasnie sie przyczpilas prawie 2miesiace temu? przeciez
                  > nic ci osobiscie nie zawinilam.

                  Stwierdzenie nieuzasadnionych wypowiedzi, spekulacji lub pomówień, moim
                  zdaniem, jest chybione. Nie spekulowałam, ani nie wysunęłam w Twoim kierunku
                  żadnych wpisów pomawiających Cię o coś. Nie należy tez brać do siebie cytatów z
                  podręczników, które uczą nas czegoś i tyle.:)
                  Nie przyczepiłam się do Ciebie - jeszcze raz powtórzę. Wielka szkoda, że
                  niewłaściwie interpretujesz wpisy różnych osób na swój temat lub tematy, które
                  wydają się Tobie być skierowanymi do Ciebie, a takowymi nie są i reagujesz na
                  nie jak przysłowiowy byk na czerwona płachtę.

                  Pozdrv.:)
                  • white.falcon Kończąc dyskusję... 28.07.03, 20:08
                    Stwierdzam, że nie chcę mi się prostować Pani mylnego odczytywania tego, co
                    kieruję do Pani we wpisach, ani cierpliwości do ustosunkowywania się do
                    szkalowania przez Panią oraz nie mam też chęci do prowadzenia rozmowy, w której
                    Pani nie ma żadnych argumentów poza słowami, insynuującymi jakoby mój negatywny
                    stosunek do Pani.

                    Ja swoje życie uważam za bardzo udane i szczęśliwe, a pracę lubię, bo jest to
                    ciekawy i przynoszący istotną korzyść ludziom zawód. Fakt, że pisze na Forum
                    sprawia mi przyjemność, gdyż pozwala na wyrażanie moich myśli na różne,
                    poruszane tu tematy. Zapewniam Pania, że w moich intencjach nie było, ani nie
                    jest jakiekolwiek ubliżanie Pani, bądź umniejszanie wartości Pani osoby, czego
                    nie da się jednak stwierdzić w przypadku Pani. Imponuje mi także, że zadała
                    Pani trud analizy moich wpisów. Przyjemnie jest, że ktoś sięga do wpisów
                    poniekąd już archiwalnych.

                    Pozwolę zatem ze swojej strony zakończyć tę dziwna dyskusję z Panią, choć
                    miałam nadzieję, że będzie ona bardziej konstruktywna w którejś jej części.
                    Trudno, iż nie z mojej winy tak się stało, ale w danym momencie staje sie ona
                    bezprzedmiotowo nudna i pozbawiona jakiejkolwiek nowości w argumentacji ze
                    strony Pani.

                    Pozdrawiam serdecznie.:) I jak, Pani to uznała, przestaję się Pani czepiać,
                    licząc na wzajemność.:)

                    P.S. Pozwoliłam skopiować sobie poprzedni mój wpis, gdyż mógłby ujść Pani
                    uwadze.:)
                    • messja Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 00:03
                      nie probowalam ci niczego udowodnic i nadal nie probuje, bo nie ma takiej
                      potrzeby. faktow nie potrafisz zmienic i nadal pozostaja tem same: bez zadnego
                      powodu, zachety z mojej, ani nikogo innego, wykorzystalas prowokacyjne watki,
                      by pisac dlugo i namietnie zloslwosci, insynuacje i aluzje pod moim adresem.
                      jeden link podalam, wiecej nie ma potrzeby doskonale pamietasz co napisalas i w
                      jakim kontekscie. klamstwem jest, ze nikt oprocz mnie nie zauwazyl twoich
                      intencji, podobnie jak i klamstwem jest, ze nie mialas intencji by mi dokuczyc
                      i sprowkowac do awatury. insunowanie komus choroby psychicznej (tego tez nie
                      bede ci udawadniac, nikt nie jest az tak glupi by miec watpliwosc, co do
                      znaczenia twoich slow) a takze twoja wypowiedz, sugerujaca, ze sie zakochalam w
                      psiutku_kogutku, jest najdobitniejszym dowoodem na to, ze moja osoba bardzo cie
                      interesowala i to w dosc niezywykly (czytaj chory) sposob. skoro dobrze sie
                      czujesz z tym co wtedy napisalas, a nastepnie z klamstwami jakie teraz na ten
                      temat wypisujesz, to twoj problem. ja ci wybaczylam juz dawno twoja agresje, bo
                      biorac pod uwage, ze w zaden sposob nie zostalas przez ze mnie do niej
                      sprowokwana, nawyrazniej udawadniasz, ze masz bardzo powazny problem z wlasna
                      osobowoscia, a nie zwiazany ze mna.
                      jesli kiedys bedziesz miala odwage spojrzec sobie w oczy, tez kiedys bedziesz
                      musiala sobie wybaczyc. tobie jednak przyjdzie to znacznie trudniej. dlatego ci
                      wspolczuje.
                      • ja_nek Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 12:00
                        W celu pokazania "kilku" błędów, których czynienie zarzuca się innym:

                        messja napisała:

                        ani tym bardziej do szukania czegokolwiek. bardzo mnie ciesza twoja pierwsze
                        > postepy i zycze ci wszystkiego dobrego.
                        zwlaszcza pracy i jakis zainteresowan.

                        tak? a jaka? skad u ciebie taka ogromna zazdosc? niesprawdzasz sie w pracy?
                        jestes niedoceniany, nizuwazany,
                        niesprawiedliwie traktowany, napastowany (w to

                        mozesz podac jakis przyklad. jestesm szalenie ciekawa? co to moga byc za
                        zainteresowania, ktore tak mocno pobudzaja cie
                        intelektualnie?

                        Oprócz
                        powyższych: "wogole", "atmosera", "uperliwego", "zjadlwej", "rozmwialysmy", "KOT
                        RA", "sympati", "jaks", "kotrych", "rostkliwialas", "przyczpilas"

                        Kilka dni temu napisałaś, że onanizowałem się swoimi problemami sercowymi tu na
                        FR. Idąc twoją drogą myslenia (?) ilu osobom należałoby to wytknąć bo
                        przychodzą tu z problemami?
                        Im też napiszesz, że sie onanizują swymi przeżyciami?
                        A ty czemu wspominasz chorobę Matki?
                        Onanizm?
                        Widzisz teraz jak boli, to co piszesz, jak się odwróci do swej autorki?
                        • messja Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 12:55
                          > FR. Idąc twoją drogą myslenia (?) ilu osobom należałoby to wytknąć bo
                          > przychodzą tu z problemami?
                          > Im też napiszesz, że sie onanizują swymi przeżyciami?
                          > A ty czemu wspominasz chorobę Matki?
                          > Onanizm?
                          > Widzisz teraz jak boli, to co piszesz, jak się odwróci do swej autorki?

                          dziekuje za poprawe literowek, szczegolnie w tych wypadkach, gdzie sa
                          ewidentnymi przykladami braku polskich liter. zdolales wiele w ten sposob
                          udowodnic:PPP

                          miedzy "wspomnieniem", jak zreszta sam slusznie zauwazyles, a "onanizmem" jest
                          ogromna roznica. jesli nie wiesz jaka to trudno - nie czas i miejsce by ci to
                          tlumaczyc. zapytaj kogos, moze starszego brata, albo spraw w slowniku.
                          i nie, nie boli, twoje wyciaganie poszczegolnej informacji z kontekstu bardzo
                          dlugiej wypowiedzi, skierowanej (again) do zupelnie kogos innego i w
                          najmniejszym stopniu nie zwiazana z toba... raczej pokazuje, ze jestes malym
                          kretynkim.
                          a mama czuje sie juz lepiej, dziekuje (rozumime bowiem, ze o to glownie
                          chciales zapytac:P)
                          • ja_nek Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 13:45
                            messja napisała:

                            > dziekuje za poprawe literowek, szczegolnie w tych wypadkach, gdzie sa
                            > ewidentnymi przykladami braku polskich liter. zdolales wiele w ten sposob
                            > udowodnic:PPP
                            Nawet nie zauważyłaś rzeczywistych błędów, nie chodzi o brak liter z
                            końcówkami, tylko połykanie pojedynczych liter. Właśnie udowodniłaś
                            swą "znajomość" polskiego.

                            > miedzy "wspomnieniem", jak zreszta sam slusznie zauwazyles, a "onanizmem"
                            jest
                            > ogromna roznica.
                            Co za znajomość rzeczy. Gratuluję.

                            > twoje wyciaganie poszczegolnej informacji z kontekstu bardzo
                            > dlugiej wypowiedzi, skierowanej (again) do zupelnie kogos innego i w
                            > najmniejszym stopniu nie zwiazana z toba... raczej pokazuje, ze jestes malym
                            > kretynkim.
                            Może tak coś o sobie? Czy już wyczerpałaś swą "wiedzę" o mnie?

                            > a mama czuje sie juz lepiej, dziekuje (rozumime bowiem, ze o to glownie
                            > chciales zapytac:P)
                            Twoja mama interesuje mnie tak samo jak pani Kowalska z Białegostoku.
                            Ale twoje zainteresowanie moim życiem osobistym jest chyba szczególne, skoro o
                            nim mówisz?
                            • messja Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 15:58
                              ja_nek napisał:

                              > messja napisała:
                              >
                              > > dziekuje za poprawe literowek, szczegolnie w tych wypadkach, gdzie sa
                              > > ewidentnymi przykladami braku polskich liter. zdolales wiele w ten sposob
                              > > udowodnic:PPP
                              > Nawet nie zauważyłaś rzeczywistych błędów, nie chodzi o brak liter z
                              > końcówkami, tylko połykanie pojedynczych liter. Właśnie udowodniłaś
                              > swą "znajomość" polskiego.

                              moj drogi, twoja upierdliwosc, musi byc zenujaca, nie tylko dla mnie, ale i dla
                              calej planety Ziemia. polykanie literek, nie swiadczy o "znajomosci polskiego"
                              jak raczyles sie wyrazic:P, ani nie jestes w stanie udowdnic, tego co
                              zauwazylam, a czego nie. podziekowalam za poprawe WSZYSTKICH literowek, a
                              SZCZEGOLNIE, w tych wypadkach itp...

                              prosze daj sobie spokoj w wyszukiwaniu bledow literowych, jesli ci tylko zalezy
                              na podziekowaniach, to moim zdaniem - raz wystarczy. jesli na osmieszeniu,
                              musialabys sie troche bardziej postarac, jasiu:)



                              >
                              > > miedzy "wspomnieniem", jak zreszta sam slusznie zauwazyles, a "onanizmem"
                              > jest
                              > > ogromna roznica.
                              > Co za znajomość rzeczy. Gratuluję.

                              dziekuje, tobie zycze podobnej: zaoszedzisz sobie wyglupow:)
                              >
                              > > twoje wyciaganie poszczegolnej informacji z kontekstu bardzo
                              > > dlugiej wypowiedzi, skierowanej (again) do zupelnie kogos innego i w
                              > > najmniejszym stopniu nie zwiazana z toba... raczej pokazuje, ze jestes mal
                              > ym
                              > > kretynkim.
                              > Może tak coś o sobie?

                              ???? a co konkretnie cie interesuje?:)
                              >
                              > > a mama czuje sie juz lepiej, dziekuje (rozumime bowiem, ze o to glownie
                              > > chciales zapytac:P)
                              > Twoja mama interesuje mnie tak samo jak pani Kowalska z Białegostoku.

                              nie znam pani Kowalskiej z Bialegostoku, ale ciesze sie, ze jej rowniez zyczysz
                              zdrowia:P
                              bo to ty przyczepiles sie do tej informacji, ktora zreszta nawet nie padla w
                              rozmowie z toba. bylam pewna, ze to tylko z wrodzonej ci wrazliwosci, bowiem do
                              glowy by mi nie przyszlo, ze wzmiankowalbys taka sprawe, by zrobic mi w ten
                              sposob przykrosc.
                              w koncu jakby nie patrzec kazdy ma mame i kazda mama kiedys bedzie mocno
                              chorowac, a nawet umrze. poruszanie takich spraw, by komus zrobic przykrosc,
                              swiadczyloby tylko o calkowitym braku wrazliwosci i wyobrazni, a przeciez u
                              kogos, kto uwaza sie tu za najwiekszego romantyka, to przeciez niemozliwe:)

                              > Ale twoje zainteresowanie moim życiem osobistym jest chyba szczególne, skoro
                              o
                              > nim mówisz?

                              nie znam twojego zycia osobistego, ale jesli chcesz o tym porozmawiac, to
                              prosze zaloz nowy watek, bowiem nie jestem pewna, czy MNIE to akurat interesuje.
                              • ja_nek Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 23:02
                                Mówisz o osobach, które przychodzą tu z włąsnymi powaznymi problemami, ze się
                                onanizują, a poruszasz publicznie temat swojej matki i wypominasz mi brak
                                wrażliwości?
                                Zastanów się dziewczyno nad sobą, co piszesz i o czym.
                                Albo lecz się, może NFZ ci to zrefunduje
                                • messja Re: Kończąc dyskusję... 29.07.03, 23:25
                                  ja_nek napisał:

                                  > Mówisz o osobach, które przychodzą tu z włąsnymi powaznymi problemami,
                                  ze się
                                  > onanizują,

                                  wiesz janku, to ze piszesz pod kilkoma nickami, nie znaczy, ze piszac o tobie
                                  pisze o wszystkich osobach kiedykolwiek pisaly na Romantica. chociaz wiem, ze
                                  chcialbys, by wszyscy mysleli, ze jest inaczej.

                                  jasi skup sie postaram ci sie to wyjasnic:

                                  ROMANTICA TO NIE JANEK, JANEK TO NIE ROMANTICA.


                                  a poruszasz publicznie temat swojej matki i wypominasz mi brak
                                  > wrażliwości?

                                  poruszam rozne tematy, nie mam wplywu na to do czego i dlaczego sie
                                  przyczepisz:)
                                  > Zastanów się dziewczyno nad sobą, co piszesz i o czym.
                                  > Albo lecz się, może NFZ ci to zrefunduje

                                  co to jest NFZ?
                                  a co tobie juz zrefundowalo? gratuluje, ale leczenie nie bylo skuteczne, janku:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka