Dodaj do ulubionych

pieniądze szczęścia nie dają?

IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 13:39
Witam!
Od kilku lat jestem z facetem. Kocham go bardzo, dobrze się czuję w jego
towarzystwie itd.
Wszystko byłoby ok, gdyby...
no właśnie, nie wykazuje chęci znalezienia pracy...
jest bez pieniędzy, ok jeśli trwa to kilka miesięcy, w moim przypadku jest to
grubo ponad dwa lata. Poniekąd szuka pracy, ale ja mam wrażenie, że szuka tak
aby nie znaleźć. Oczywiście są wielkie problemy, ja nie narzekam na brak
gotówki, nie mam jednak tylu pieniedzy żeby sponsorować wszystkie nasze
wyjazdy, powiedzmy że starcza mi aby zapłacić za siebie.
Cały czas mam nadzieję, że coś znajdzie, ale mija jeden miesiąc, mija
następny...
Zaczynają rodzić się kłótnie, bo kiedy ja mówię o jakimś wyjeździe, urlopie,
weekendzie słyszę jedno 'nie mam pieniędzy'.
Nie mam dzieci, jestem w takim wieku, że mogę jeszcze poszaleć :).
Tymczasem siedzę w domu tudzież idziemy na spacer, bo to nic nie kosztuje.
Czuję, że długo tak nie wytrzymam i nie mam pojęcia co robić?
Mieliście kiedyś tego typu problemy???
Pozdrawiam



Obserwuj wątek
    • ja_nek Re: pieniądze szczęścia nie dają? 27.07.03, 00:54
      To powinno budzić Twój niepokój, ale tylko Ty możesz określić na ile on
      rzeczywiście się stara. Powiem Ci tylko, że osoby szukające pracy, a nie
      mogące jej znaleźć z czasem nie wierzą, że ją znajdą. Nie mają przekonania,
      spada ich wiara w samego siebie.
      Czy jego wykształcenie, doświadczenie zawodowe rzeczywiście nie daje nadziei
      na znalezienie czegoś?

      Pozdrawiam
      janek
      • Gość: cal.....ka nie wierze........ IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 27.07.03, 01:17
        nie musi wierzyc i znajdywać, wystarczy że weźmie sie za cokolwiek......
      • szlachetna Re: pieniądze szczęścia nie dają? 27.07.03, 02:16
        Dla mnie wogole to cud jak ludzie znajduja prace w POlsce przy takim bezrobociu.
        Ale jezeli zalozmy ze rzeczywiscie nie chce pracowac, to tutaj jest problem -
        ze nie ma ambicji. Sprawy pienidzy to chyba drugoplanowe.
        • Gość: drak Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.pg.com 28.07.03, 10:35
          Wygląda na to że on nie za bardzo chce znaleźć pracę, znam masę takich
          przypadków gdzie mężczyzna nie poczuwa się do tego aby zapewnić
          odpowiedni poziom życia sobie i swojej rodzinie.
          Generalnie to nie jest dobrze. Sprawy materialne wbrew pozorom są bardzo
          istotne i bedą determinować twoją przyszłośc i przyszłośc twoich dzieci.
          Mężczyzna powinien umieć zapewnić ci odpowiednią przyszłość.
          pamiętaj że wielkie uniesienia miłosne kiedyś staja się mniej intensywne i
          zaczyna się proza życia. Spodziewam sie że niektórzy romantycy od razu mnie
          zaatakują wmawiając ze miłośc wszystko uleczy.
          Bull shit - nie wszystko.
          • sunrise1 Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 12:57

            jak widzisz nikt Cię nie zaatakował- nawet ja nieuleczalna:)


            z:))
    • Gość: samowolny Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.*.*.* 28.07.03, 10:49
      teraz jed wielu facetów dla których wymówka jest fakt "że inni tez nie maja
      pracy" i wola nic nie robić niz zająć sie pracą za np. 1000PLN
      Każdy by chciał zarabiac tysiące i aby ręce i głowa miała spokój...
      • ja_nek Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 12:15
        Jako romantyk wcale nie zamierzam Cię Drak zaatakować:)
        Miłość to jedno, ale jeść coś trzeba, chodzi o to, zeby pamiętać, że zdarzają
        się okresy, kiedy jedna lub druga strona traci pracę i trudno jej znaleźć nową.
        Poza tym; do autorki wątku: co będzie za ileś lat, jak będziecie mieli dzieci?
        Przez dłuższy okres nie będziesz moglą pracować?

        Pzodrawiam
        janek
        • Gość: samowolny Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.*.*.* 28.07.03, 12:32
          ja_nek napisał:


          > Poza tym; do autorki wątku: co będzie za ileś lat, jak będziecie mieli
          dzieci?
          > Przez dłuższy okres nie będziesz moglą pracować?

          rety kobieta sie zastanawia czy wogóle jest sens żyć z tym facetem a ty o
          dzieciach piszesz...a po drugie kto powiedział że po porodzie "przez dłuższy
          okres nie bedzie mogła pracować" widać że nie masz dzieci ...zaręczam że mozna
          po macieżyńskim wrócic do pracy można to sobie zorganizawać...
          • Gość: lola Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 12:54
            generalnie to ciężka sprawa. Mam go rzucić, bo nie ma pieniędzy?
            Z drugiej jednak strony ciężko jest mi wytrzymać w obecnej sytuacji.
            Ile można spacerować??? :)
            Staram się sama na siebie pracować, sama się utrzymywać, ale jakże miło jest
            kiedy mężczyzna zapłaci od czasu do czasu rachunek, albo kupi drobny prezent...
            Nie patrząc już w ogóle w daleką przyszłość ....
            • Gość: samowolny Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.*.*.* 28.07.03, 12:59
              to powiedz mu to jasno i wyraźnie...moze to bedzie jakis bodziec do
              faktycznego a nie markowanego szukania pracy....
              życze powodzenie i spełnienia marzeń
            • messja Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 13:03
              Gość portalu: lola napisał(a):

              > generalnie to ciężka sprawa. Mam go rzucić, bo nie ma pieniędzy?
              > Z drugiej jednak strony ciężko jest mi wytrzymać w obecnej sytuacji.
              > Ile można spacerować??? :)
              > Staram się sama na siebie pracować, sama się utrzymywać, ale jakże miło jest
              > kiedy mężczyzna zapłaci od czasu do czasu rachunek, albo kupi drobny
              prezent...
              > Nie patrząc już w ogóle w daleką przyszłość ....

              a czy twoim zdaniem on podejmuje jakiekolwiek wysilki by te sytuacje zmienic,
              czy raczej nie?
              • taka_tam Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 13:28
                tak, jak napisał drak - to może być duży problem. i to jest częsty dramat
                kobiet, których mężczyźni widzą, że one "podołają same w każdej sytuacji". im
                na więcej mu pozwolisz, tym więcej on od ciebie będzie brał, bez poczucia, że
                partnerstwo to również dawanie/oddawanie... musisz jasno powiedzieć, że czujesz
                się z tym coraz gorzej. ewentualnie ograniczyć wydatki na niego, choć to mało
                przyjemne dla obu stron. nawet, jeśli nie planujecie jeszcze wspólnej
                przyszłości, życie z takim biernym mężczyzną nie jest łatwe i nie daje
                perspektyw na "lepsze jutro".
                pozdrawiam
              • Gość: lola Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 13:52
                ja z pewnością podejmuję wysiłki, modyfikuję jego CV, podsuwam literaturę,
                troszczę się o to żeby był "na bieżąco". Staram się zmotywować, rozbudzić
                zainteresowania. A jak miło usłyszeć "nie interesuje mnie to", bo przeważnie to
                słyszę, kiesdy staram się jakoś wyciągnąć do z "tego dołka".
                a kocham go za to, że jest przy mnie kiedy go potrzebuję, kiedy płaczę kiedy
                jest mi źle, za spokój go kocham i ciągle wierzę że może stanie się coś co
                zmieni całą tą sytuację.
                Pzdr.
                • taka_tam Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 14:03
                  ale czy to jest stan spowodowany utratą pracy, czy bywało tak również
                  wcześniej? jeśli to pierwsze, to może faktycznie nie radzi sobie z tą sytuacją
                  i trzeba go wspierać, co nie znaczy we wszystkim wyręczać! raczej mobilizować i
                  popychać do działania. ale jeśli ten stan trwa dłużej, to nie bierz jego życia
                  na własne barki, bo będziesz go już musiała tak ciągnąć w nieskończoność.
                  • ja_nek Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 14:38
                    Samowolny: przedstawienie tej perspektywy co będzie za ileś lat z danym
                    człowiekiem podsuwa pewne odpowiedzi. Otrzeźwia.
                    A co do powrotu do pracy: ktoś dzieckiem musi się zająć. Wiesz jak chorują
                    dzieci w przedszkolach? Wyślij dziecko do przedszkola, wróci Ci chore. Jak masz
                    parkę - jedno złapie wirusa od drugiego.
                    Kiedy chcesz wrócić do swej pracy, łatwiej uzyskać zwolnienie po urlopie
                    wychowawczym, dowiadujesz się, że stanowisko podlega likwidacji w związku z
                    fuzją / redukcją kosztów lub czym innym.
                    Mam taki przypadek niedaleko, więc widzę jak na dłoni...

                    Pozdrawiam
                    janek
                    • Gość: samowolny Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.*.*.* 28.07.03, 15:19
                      ja_nek napisał:

                      > Samowolny: przedstawienie tej perspektywy co będzie za ileś lat z danym
                      > człowiekiem podsuwa pewne odpowiedzi. Otrzeźwia.
                      > A co do powrotu do pracy: ktoś dzieckiem musi się zająć. Wiesz jak chorują
                      > dzieci w przedszkolach? Wyślij dziecko do przedszkola, wróci Ci chore. Jak
                      masz
                      >
                      > parkę - jedno złapie wirusa od drugiego.

                      Janku sory ale oszczędź mi opowieści o tym jak trudno jest wychowywać
                      dzieci..znam ten ból sam "rodziłem":))) moi co prawda to juz młodsza młodzież
                      ale wiem jak to jest...
                      chiba , że to ma być "lekcja poglądowa" dla kandydatów/tek na mamusie i
                      tatusów..?..:)))))
                      • ja_nek Do Samowolnego 29.07.03, 11:18
                        Gość portalu: samowolny napisał(a):

                        > Janku sory ale oszczędź mi opowieści o tym jak trudno jest wychowywać
                        > dzieci..znam ten ból sam "rodziłem":))) moi co prawda to juz młodsza
                        młodzież
                        > ale wiem jak to jest...
                        > chiba , że to ma być "lekcja poglądowa" dla kandydatów/tek na mamusie i
                        > tatusów..?..:)))))

                        Całość była ukierunkowanma na to, aby dać Loli do myslenia. Nie mogłem
                        wiedzieć, że masz doświadczenia płynące z posiadania dzieci. Dziś wielu ludzi
                        odciąga ten moment i nie wie o tym zbyt wiele...
                        Jeśli odebrałes to jako pouczenie, to nie było to moją intencją i przepraszam

                        Pozdrawiam
                        janek
      • jmx Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 15:11
        Gość portalu: samowolny napisał(a):

        > teraz jed wielu facetów dla których wymówka jest fakt "że inni tez nie maja
        > pracy" i wola nic nie robić niz zająć sie pracą za np. 1000PLN
        > Każdy by chciał zarabiac tysiące i aby ręce i głowa miała spokój...

        Ooo, to wg was praca za tys, zł. miesięcznie jest słabo płatna?
        To ja chyba jednak żyję w zupełnie innej Polsce....
        • ka_27 pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 15:13
          I stąd jest takze bezrobocie:
          bo ja pracować za jakieś marne tysiąc ileś tam nie będę !

          A potem i tak są wdzięczni, że załapują się na stanowisko za 800 złotych ...

          Takie młodzieży dzisiaj wychowanie :P
        • Gość: samowolny Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.*.*.* 28.07.03, 15:24
          jmx napisała:

          > Gość portalu: samowolny napisał(a):
          >
          > > teraz jed wielu facetów dla których wymówka jest fakt "że inni tez nie ma
          > ja
          > > pracy" i wola nic nie robić niz zająć sie pracą za np. 1000PLN
          > > Każdy by chciał zarabiac tysiące i aby ręce i głowa miała spokój...
          >
          > Ooo, to wg was praca za tys, zł. miesięcznie jest słabo płatna?
          > To ja chyba jednak żyję w zupełnie innej Polsce....

          Dałem przyklad z zycia wzięty...naprawde znam bezrobotnych co do pracy za 1
          tys.PLN wogóle nie biorą pod uwage..wolą być juz bezrobotnymi ..no zalezy to
          tez od regionu kraju bo bezrobocie jest różne
    • taki_ktos Re: pieniądze szczęścia nie dają? 28.07.03, 15:46
      Sprawa jest o tyle prosta, że Ty wiesz czego chcesz, wiesz czego od niego
      oczekujesz, a On nie spełnia Twoich oczekiwań. Jeśli nie spełnia ich teraz, to
      nie łudź się, że zrobi to później, powiedzmy po ślubie. Przyjdzie proza życia.
      Nadejdą problemy dnia codziennego, choroby dzieci ( nie życzę, ale to
      normalka), zaczniesz wymagać od niego większego zaangazowania w życie rodzinne,
      w zdobywanie dla siebie i Waszych dzieci środkow na godne zycie. On jak należy
      przypuszczać będzie bazował na tym, co Ty sama jesteś w stanie dla Was
      wypracować. Z tego , co tu piszesz, to facet bez ambicji. Moja rada - odkochaj
      się póki jeszcze nie jest za późno, abyś nie musiała płakać w poduszkę na swój
      marny los, kiedy " klamka już zapadnie"...
      • Gość: lola Re: pieniądze szczęścia nie dają? IP: *.lasin.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 18:04
        brutalna rada, ale chyba najbliższa temu co ja myślę na ten temat...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka