Dodaj do ulubionych

mam takie nietypowe pytanie;

20.12.07, 18:23
( nie wiele osob zapewne zagladnie w ten watek - w imie zasady)
pytanie brzmi:
czy chieli byscie zobaczyc wlasne narodziny?
nie wiem czemu ale tak mi to przyszlo do glowy...
czy chcieli bysmy zobaczyc nasze pierwsze chwile na tym łez padole?
w moim przypadku bylo to pewnie cuz godzacego w gramatyke....
( to tak uprzedzajac złośliwe posty )
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: mam takie nietypowe pytanie; 20.12.07, 20:17
      A za nic w świecie. Miałabym się przestraszyć i obrzydzić sobie
      własne istnienie? :-)
      • osv nietypowe pytanie... 20.12.07, 23:02
        ... ale tego momentu narodzin nalezy Ci zyczyc, Falcon...
        "Zycie za Zycie" ...abys zrozumiala, jaka tkwi w tym sila : ))
        Tak nigdy nie odpowie kobieta, ktora urodzila dziecko.

        Sama tesknota za takim powrotem ...jest jak metafizycznie-
        symboliczny powrot do poczucia bezpieczenstwa i zrodla zycia...

        Zakresy doswiadczen ludzkich sa rozne, ...podobnie jak prawd.
        Zawsze wymagam od siebie wiecej.

        Przy okazji...
        Wesolych Swiat... i osv ; ))
        • Gość: Greyblue Do Osv IP: *.centertel.pl 21.12.07, 10:28
          Twoje slowa moga kobiete, ktora nie ma dzieci lub stara sie o dziecko, uderzyc bardzo gleboko. Uwazaj.
          • white.falcon Greyblue :-) 21.12.07, 18:54
            W istocie, Greyblue, masz rację, niektórzy dokonują nadinterpretacji
            cudzych wypowiedzi nawet przy okazji Święta. Gdyby osoba była mądrą,
            to by spytała, dlaczego mam takie, a nie inne zdanie na temat
            oglądania własnych narodzin. Zdradzę sekret - urodziłam się poprzez
            cesarkę, więc wątpię, by był to ciekawy widok dla niefachowca.

            I uprasza się Autorkę prowokacyjno-złośliwej wypowiedzi o łaskawe
            zostawienie mnie w spokoju choćby przy okazji Świąt, a liczę, że na
            stałe. Nie mam bowiem nic do powiedzenia tej osobie.

            A Ci, Greyblue, życzę pogodnych Świąt i wszystkiego dobrego na Nowy
            Rok! :-)
            • osv Nietypowa odpowiedz... 21.12.07, 20:40
              Autorka ; )) ... nie jest zlosliwie-prowokacyjna... kiedy nie
              musi... i nie tylko z okazji zblizajacych sie Swiat.

              Nie spodziewalam sie innej reakcji, znam SKORPIONY ; ))
              Abys mogla sie rozwinac Falkon, musisz zrozumiec swoja /negatywna/
              role tutaj.
              Jestem wyczulona na Twoj falsz, manipulacje poza kulisowe i ogromna
              zlosliwosc dla ludzi Tobie niewygodnych.

              Prywatnie zawiodlam sie na Tobie, ale jestem juz pare lat swietlnych
              do przodu od tego, czego tutaj doswiadczylam...

              Zycze Ci szczerze, pomimo Twojej glebokiej niecheci, udanych Swiat
              i Tworczego Nowego Roku 2008!... jak rowniez stepienia w Tobie
              zadla Skorpiona. Ja nie jestem tym wlasciwym obiektem : ))
              ... o ile ktokolwiek jest, kiedy dopada Cie zyciowa gorycz.

              Jestem osoba otwarta i spontaniczna, i ponosze zawsze konsekwencje,
              tej otwartosci. Pomylki wpisuje w zycie.Nigdy na tym nie trace.
              Przeciwnosci mobilizuja cala moja kreatywnosc do pozytywnych
              rozwiazan.
              A moja krytyka moze Ci sie przydac, jest pozytywna.

              Nie prowadze jednak korepetycji z zycia... moge sie tylko podzielic
              tym co wiem, czy z doswiadczenia przekazac wlasny punkt
              widzenia .../czasem czegos sie nauczyc od innych.../
              Kazdy te zyciowe lekcje odrabia sam...

              Pobyt tutaj byl dla mnie jedna z takich lekcji...

              Nie mam wplywu na manipulacje, czy klamstwa innych...
              Jestes osoba, ktora ma swoj aktywny udzial w tej grze tutaj...
              i mysle, ze paru osobom zaszkodzilas...
              To co rozni mnie i Ciebie, to fakt, ze ja nie jestem bezkrytyczna
              wobec moich przyjaciol... co nie znaczy, ze nie chronie ludzi...
              czy nie mozna na mnie polegac.


              Mozliwe, ze spelniam role katalizatora tutaj, ale mysle, ze wielu
              osobom piszacym tu, potrzebny jest krytyczny stosunek do tego, co
              robia z wlasnym zyciem... czy zyciem bliskich sobie ludzi... TUTAJ.

              Nie zamierzam zaklocac Twojego spokoju, dajac Ci czas na
              przeskakiwanie wlasnych uprzedzen... czy antypatii.
              I wiem, ze najblizsze zycie zmieni Twoje "myslenie o mysleniu"...
              ... to jeden z najlepszych belfrow swiata : ))

              Pozdrawiam swiatecznie
              osv : ))






              • white.falcon Re: Nietypowa odpowiedz... 21.12.07, 21:21
                Osv, zarzucasz mi dokładnie to, czym sama widocznie jesteś. :-)
                Wystarczająco już naczytałam się bzdur na swój i nie tylko na swój
                temat Twojego autorstwa, a już na nazwę krytyki Twoje teksty nie
                zasługują, bo są nie do przeczytania. Nie uważam też, by nie znając
                mnie byłabyś jakimkolwiek autorytetem dla mnie lub dla innych w
                mojej sprawie, a już szczególnie dla osób, które mnie znają z reala.
                I nikt Ci nie dał prawa pomawiać innych, jak to czynisz nagminnie.
                Nie zaliczam Cię od dawna ani do swoich przyjaciół, ani do
                znajomych, ani do ludzi komukolwiek życzliwych, od których
                czegokolwiek bym chciała lub którym miałabym chęć składać
                jakiekolwiek życzenia. Pozwalasz sobie wpierać innym, że ich znasz,
                a pojęcia nie masz, jaki kto jest, wciskasz wścibsko nosa w nie
                swoje sprawy i oględnie mówiąc, pieprzysz o jakiś spiskach i innych
                dupersznytach, których tu w życiu nie było. Nie interesuje mnie
                Twoje zdanie na żadny temat, ale widać tego przeboleć nie możesz,
                skoro plączesz się za mną, jakby Cię klejem przykleili i co nie
                pojawię się na forum, to mogę liczyć jak w banku, że przylecisz nie
                proszona, ani wspominana i zaczniesz pleść androny, czepiając się
                mnie.

                Może byś miała tyle godności, by poprostu ode mnie się odczepić?
                Liczę ogromnie na to, a skoro już jestem taka strasznie zła, to może
                skoro jesteś tak dobra, to pójdziesz dalej w swojej nieposzlakowanej
                dobroci i zostawisz mnie w spokoju bez Twoich komentarzy nie na
                temat głównego wątku?

                P.S. A teraz to włączam ignora na Ciebie na stałe. Znudziło mnie
                czytanie Ciebie, bo jesteś okropnie powtarzalna jak zdarta płyta.
            • Gość: Greyblue Dziekuje :) IP: *.centertel.pl 21.12.07, 20:50
              Ja tez zycze Wesolych Swiat, Tobie i innym rowniez :) Kazdy ma swoje wzloty i upadki, wyciszenie zlych emocji i wyrozumialosc to krok w dobrym kierunku - pisze tez o sobie. Swieta to dobry czas na refleksje. Jeszcze jedno - 6 kobiet z Romantica - podtrzymuje to, co napisalem :)
              Co do mojego porodu, wsjo rawno :) uczestniczylem aktywnie w porodzie naszego dziecka, wydarzenie metafizyczne, moja Zona - to silna kobieta, tak - silna... Znacznie trudniejszy byl widok wrzeszczacych z bolu noworodkow na diagnostyce poporodowej z grubymi iglami powbijanymi w rozne ciekawe miejsca ich delikatnych cialek. Tak - to bylo trudne. I nikt sie nie spodziewal, ze nasz zwiazek czeka jeszcze trudniejsza proba. Patrzymy w przyszlosc z nadzieja.
              Dobranoc :)
    • dotyk_wiatru Re: mam takie nietypowe pytanie; 20.12.07, 21:32
      Ja bym chyba jednak nie chciala.. :/
      A Ty chcialbys??
      • zwierz_futerkowy Re: mam takie nietypowe pytanie; 20.12.07, 21:34
        hmmm chyba tak...
        • dotyk_wiatru Re: mam takie nietypowe pytanie; 20.12.07, 21:36
          zwierz_futerkowy napisał:

          > hmmm chyba tak...

          A co spodziewalbys sie zobaczyc? Albo...na co zwrocilbys uwage?
    • polam5 Re: mam takie nietypowe pytanie; 21.12.07, 18:15
      Absolutnie nie....
      • niegrzeczna_dziewczyna Re: mam takie nietypowe pytanie; 21.12.07, 21:03
        Narodziny - to cudna rzecz ...Nowe zycie - zawsze kojarzy się
        dobrze....
        A osobiscie - narodziny - to ból , cierpienie niezmierny
        wysiłek ,ścierany z czoła pot ,myslenie , że się umrze, że ma sie
        wszystkiego dość , że nigdy więcej (?!) - ale ten ból i
        cierpienie i cały dyskomfort znika - kiedy dziecie - noworodek
        wydaje pierwszy krzyk - kiedy mozna przytulić te bezbronną kruszynke
        do piersi...to wszystko rekompensuje - to jest CUD....I z pewnością
        nektóre kobiety zgodza sie ze mną..:)
        dziewczyna

        Pewnie podobnie przebiegały moje narodziny - więc mogę sobie
        wyobrazić :))))
    • Gość: kinia ....prze....cud narodzin IP: *.chello.pl 21.12.07, 21:05
      mama zaczęła mnie rodzić gdy przechodziła przez most na rzece.
      porodówka była pięć kilometrów od domu, szła na piechotę.
      w domu nieświadomy cudu narodzin ojciec wkurzony, że gdzieś poszła
      zamiast pracowac i wykonywać swoje obowiązki w domu.
      do porodówki było jeszcze kilkaset metrów od mostu.
      każdy krok to ból, wody płodowe spływały do butów.
      resztką sił otworzyła drzwi porodówki.
      wyczerpana, przemęczona.
      wreszcie mogła się położyć.
      cud narodzin.
      • Gość: Greyblue Re: ....prze....cud narodzin IP: *.centertel.pl 22.12.07, 17:31
        Zrozumiesz ten cud, jak ktos Ci powie: jestes najwiekszym cudem, jaki mnie spotkal w zyciu, czego Ci zycze :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka