Dodaj do ulubionych

Do Pieknej :)

IP: *.centertel.pl 02.05.08, 22:04
Piekna :)

Ty sie dobrze zastanow :) Popatrz - jedno slowo na priva, ktore mi sie nalezy i Ty o tym dobrze wiesz. Dam Ci spokoj rowniez w wirtualu. Co wiecej, zdecydowalem, ze w "promocji" napisze poemat na forum o Twoich ksztaltnych lydkach, zeby mile polechtac Twoja proznosc. Zlego slowa o Tobie juz nie powiem. Bede nietoksyczny, pozytywny i slodki jak miod :)

Na swoje usprawiedliwienie musze powiedziec, ze napisalas mi kiedys, ze lubisz gnojkow i ze moge pisac, co chce :) Ja po prostu... chcialem Ci zaimponowac - przynajmniej w wirtualu - naprawde sie staralem :) Twoj brak przeprosin to bedzie sygnal dla mnie, ze wlasnie taki Ci sie podobam - lekko nieuczesany :)))

Niezaleznie od Twojej decyzji - nie zawiode Cie, Piekna :)

Pa :)
Obserwuj wątek
    • Gość: heh Re: Do Pieknej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 22:46
      ja tez lubie GNOJKOW....i on o tym wie..........i co????????????????
      i doooooooooooooopa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: :-)) Re: Do Pieknej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 23:46
        A właściwie to za co ona ma cię przepraszać, bo nie napisałeś.
        • Gość: a1i3n Skonczyla 18 lat n/t IP: *.centertel.pl 03.05.08, 08:28
          .
          • Gość: a1i3n Znaczy sie, chyba skonczyla... IP: *.centertel.pl 03.05.08, 10:52
            W dowod jej nie zagladalem.
            Wygladala na dorosla kobiete :)))
            Tak mi sie zdaje ;)
            • kanapony Re: Znaczy sie, chyba skonczyla... 04.05.08, 21:34
              dobrze, że się poprawiłeś!!!
              moja kuzynka spotykała się z facetem w wieku 26 lat
              wszystko byłoby w porządku, lecz niestety/stety zaszła w ciążę
              i facet postanowił się z nią ożenic
              a tu mama nie zgadza się
              przeżył szok, gdy się zroientował, że sypiał z 15-latką

              ale wszystko skończyło się szczęśliwie
              nadal są ze sobą i mają dwójkę dzieciaków
    • Gość: a1i3n Pieknej portret wg Aliena IP: *.centertel.pl 04.05.08, 19:18
      Piekna...
      Sklada sie z dwoch elementow:
      1. Dziewczynka. Tej czesci nie cierpie, czasem nawet nienawidze, nie rozmawiam, szkaluje, kontakt z dziewczynka mnie rani i ja ranie tez. Masakra. Koszmarek. Nie rozumiem. Nie pojmuje.
      2. Kobieta. Szanuje, podziwiam, rozumiem. Zycze szczescia.

      Chcialbym, zeby to Kobieta trzymala w ryzach Dziewczynke i wziela odpowiedzialnosc za Dziewczynki rozne wyczyny. Wtedy jest szansa na inne stosunki niz "obcy mur z obcym murem graniczy", cytujac Grechute.

      • Gość: tulipany Re: Pieknej portret wg Aliena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.08, 21:31
        Z psychologicznego punktu widzenia, widać że podoba Ci sie Kobieta-Matka, która
        obroni Cię przed psami, obetrze kolana, poda chusteczkę. Nie lubisz
        Kobiet-Dziewczynek, bo boisz sie, że to Ty będziesz musiał wycierać im nosy i
        odpędzać warczące pieski. Myślę że im więcej różnorodnych cech posiada osoba tym
        łatwiej żyje się jej i otoczeniu. Do zburzenia muru najlepszy jest dynamit,
        chociaż to już branża pirotechniczna.
        • Gość: a1i3n Lubie partnerstwo i jasne uklady :) IP: *.centertel.pl 04.05.08, 23:19
          Nie lubie zachowywania sie jak 2 letnia dziewczynka i nie lubie tez matkowania.
          Kobieta to ma byc kobieta i tyle :)
        • Gość: . do Tulipanow IP: *.aster.pl 05.05.08, 23:00
          > Z psychologicznego punktu widzenia, widać że podoba Ci sie Kobieta-Matka, która
          > obroni Cię przed psami, obetrze kolana, poda chusteczkę. Nie lubisz
          > Kobiet-Dziewczynek, bo boisz sie, że to Ty będziesz musiał wycierać im nosy i
          > odpędzać warczące pieski. Myślę że im w

          Szanowni
          Panie i Panowie (?!) Tulipany

          jak rzekł jeden strażak od Jana B:
          Nie mój dach i nie moja sprawa...
          {miałam nic nie mówic}
          ale te "warczące pieski..."
          :o:):D
          to psychologiczna poezja była
          b.dziękuję-jutro mi się przyda :)
          i na inne smutne okazje

          Z poważaniem,

          Czytaczka
    • altinka ... 04.05.08, 20:15
      Kiedyś ktoś mi przysłał taki obrazek. Na ławce siedzi kobieta, tzn.
      kościotrup kobiety z jasnymi, długimi włosami, a przy kościach dłoni
      była różowa torebka. Podpis był: w oczekiwaniu na idealnego faceta.
      Bywa że czegoś możemy się nie doczekać.
      • Gość: a1i3n Dobre ale to nie ona... IP: *.centertel.pl 04.05.08, 23:30
        Raczej powiedzialbym: dziewczynka idaca przez zycie jak przez sad, slonce swieci, ptaszki spiewaja, jak glodna, to zrywa kolejne jablko i je. Mysli, ze do konca jej zycia wzdluz alejki beda rosly sliczne drzewa uginajace sie od soczystych owocow. Bo tak byla do tej pory przyzwyczajona. Jestem czlowiekiem, ktory jej mowi: Kochana, pobudka bedzie bolesna. Szanuj innych ludzi, albo przynajmniej naucz sie ten szacunek udawac. Dla Twojego dobra.


        • altinka Re: Dobre ale to nie ona... 06.05.08, 18:18
          ... chodziło mi o to, że możesz się nie doczekać tego na co czekasz,
          Ty. Od Niej.
    • Gość: a1i3n Termin minal - nie przeprosila IP: *.centertel.pl 06.05.08, 08:14
      Wychodzi na to, ze owa Piekna, ktora czyta moje posty i od ktorej przeprosin oczekiwalem, istnieje tylko w mojej wyobrazni :)
      • legalna.brunetka Re: Termin minal - nie przeprosila 06.05.08, 08:29
        zdarza się............ życie jest brutalne... nie przejmuj się, może
        ona nie wie, że czekasz na przeprosiny co?
        • ginger43 To już wiedzą nawet na drugiej półkuli! 06.05.08, 08:39
          Szary chyba Cię zaduszę, jak się nie odczepisz od tej dziewczyny,
          niezależnie czy grasz, czy nie! Uważaj, bo cywilizacja miejska źle
          na mnie wpływa, po bytności wśród natury, a Barany bywają porywcze!
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • a1i3n Dobra, przystopuję n/t 06.05.08, 11:13
            .
            • ginger43 Tylko, żeby Ci to na wątrobę nie zaszkodziło :) 06.05.08, 11:26
              Widzę, że Ci życie kolego miłe :DDD Ja nie rzucam słów na wiatr,
              zaduszę gołymi rękami, jak będziesz gnębił Piękną!

              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
    • a1i3n Do płci pięknej - żeby była jasność :) 06.05.08, 16:06
      Jeżeli któraś z Was zastanawia się, czy aby nie jest "moją" Piękną, to znaczy,
      że NIE JEST, skoro się zastanawia. Pozwoliłem sobie tutaj na małą partię
      "szachów" z nią, na starcie ściągając kilka moich figur z szachownicy, tzn.
      poinformowałem rok temu otwartym tekstem na jej priv (niegazetowy!), jaki nick
      mam na forum.
      To ja nie wiem, czy ona tu jest i jako kto, jeżeli jest :)
      To daje też okazję do zabawy dla tajemniczych dam, duchów z neoplusa, chello,
      aster, inetii i innych anonimów tu obecnych :)))

      Pozdrawiam i bardzo Was lubię :)
      Alienek
    • Gość: :)))) Re: Do Pieknej :) IP: 195.93.162.* 06.05.08, 18:33
      Niezaleznie od Twojej decyzji - nie zawiode Cie, Piekna :)

      Nie zawiedź...:))
      • Gość: a1i3n No dobra - poezja spiewana - obiecany poemat :) IP: *.centertel.pl 06.05.08, 21:06
        (Na motywach przyspiewki weselnej o tesciowej)

        "Ksztaltne Lydki Pieknej"

        Ksztaltne lydki Pieknej
        Pokasaly zmije
        Zmije pozdychaly
        Piekna nadal zyje :)))

        ...

        A teraz idziemy na jednego... :)))

        • ginger43 Ty poeta, czy... 06.05.08, 21:14
          Obiecałeś Szary!!! Czyżbyś był niesłowny? To duża wada Kolego!!!
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • Gość: a1i3n Dus mnie dus :))) IP: *.centertel.pl 06.05.08, 21:33
            Tesciowej spiewalem i sie nie obrazila :)))
            • ginger43 Niedoczekanie Twoje :))) 06.05.08, 21:42
              A co biedna teściowa miała zrobić? Małżeństwo przyklepane, trzeba
              było wypić tę czarę goryczy od kochanego zieńciunia, dzielna
              kobieta! A swoją drogą ciekawe co było gorsze, czy treść, czy
              wykonanie? :PPP
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
    • Gość: nielogiczne Re: Do Pieknej :) IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.08, 22:03
      Ech, myślisz że ona tu zajrzy...
      Wyleczenia życzę.

      (duch z netii ;) )
      • a1i3n Tylko Jej zajrzenie tutaj mnie wyleczy :))) n/t 07.05.08, 12:13
        .
        • tini_1 Re: Tylko Jej zajrzenie tutaj mnie wyleczy :))) n 07.05.08, 12:34
          Nie uzalezniaj sie tak bardzo od kogos....bo wyjedziesz na tym jak Zablocki na
          mydle...nie radze.

          Moj brat mi zawsze mowil: "jak umiesz liczyc, to licz na siebie"....i tego sie
          trzymam, polecam Tobie rowniez:))
          • a1i3n Dzięki za mądre słowa Tini 07.05.08, 13:10
            Obawiam się, że w moim przypadku niestety jest trochę trudniej. Bez Niej jestem
            nikim. Taka jest prawda :(
          • kaya_ja Re: Tylko Jej zajrzenie tutaj mnie wyleczy :))) n 07.05.08, 15:05
            tini_1 napisała:

            > Moj brat mi zawsze mowil: "jak umiesz liczyc, to licz na siebie"....i tego sie
            > trzymam, polecam Tobie rowniez:))
            >
            a co z miłością...."liczę i liczę" i nie wychodzi w pojedynkę :))
            z tym sama sobie nie poradzisz
            • tini_1 Re: Tylko Jej zajrzenie tutaj mnie wyleczy :))) n 07.05.08, 17:04
              Wiem, jezeli sie kocha to jest sie slepym :))
              ...znam to uczucie :))
              ...ale kiedy nachodza nas chociaz male watpliwosci, nie powinnismy ich
              ignorowac....wtedy powinnismy przynajmnie jedno oko szerzej otworzyc i bardziej
              krytycznie przyjrzec sie objektowi naszych glebokich uczuc....powinnismy sluchac
              swego wnetrza....czyli innymi slowy: liczyc na siebie:)))
        • Gość: nielogiczna Re: Tylko Jej zajrzenie tutaj mnie wyleczy :))) n IP: *.adsl.inetia.pl 10.05.08, 14:41
          No to masz pecha(?) bo prawdopodobnie to się nie zdarzy. A Tobie chyba wcale nie zależy na wy-zdrowieniu...

          Współczuje Twojej żonie. Jest rzy Twoim boku a Ty swoje szczęście uzależniasz od innej kobiety (jej stosunku do Ciebie). To musi być potworne dla niej. U mnie w związku też bywa różnie ale mam pewność że jestem tylko ja. Napewno ktoś mnie zaraz "uświadomi", że moja pewność jest błędna - czas pokaże.
          • Gość: a1i3n Po prostu masz szczescie :) IP: *.centertel.pl 10.05.08, 16:06
            Fajny facet Ci sie trafil :)

            A moja zona od lat meczy sie z gnojkiem.
    • a1i3n Motto na dzień 7 maja 2008 07.05.08, 17:11
      Długo zastanawiałem się, czy może być coś piękniejszego od Pięknej.
      Dziś już wiem. TAK. Jej obraz w moim umyśle :)
      • blackdodo7 Re: Motto na dzień 7 maja 2008 07.05.08, 22:56
        a1i3n napisał:

        > Długo zastanawiałem się, czy może być coś piękniejszego od Pięknej.
        > Dziś już wiem. TAK. Jej obraz w moim umyśle :)

        To chyba dobrze, że Ci przechodzi :) :P
        Zajmiesz się wreszcie -jak Ci od początku mówiłam-dziećmi i Żoną, która Ciebie kocha
        i dla której powinieneś robić wszystko,żeby była szczęśliwa.
        I wiem,że TY to potrafisz :)
        Co prawda Nie znam Cię z rzeczywistości, ale z tego, co tu piszesz, jesteś
        naprawdę super ;).Jeśli tylko chcesz, potrafisz przenieść góry.
        Ciebie sobie wyobrażam jako szczęśliwego Cesarza Franciszka, a Twoją Żonę
        jako Sisi-coś w tym stylu. To bardzo ładny film.
        Piszesz tu-przyznaj się-raczej dla żartu, a ta Twoja Droga Piękna
        -wymysliłeś po prostu..może faktycznie istnieje, tylko czy ma TE łydki o których
        piszesz...
        szczerze? wątpię :P
        trochę szkoda, czuję się niepocieszona, rozgoryczona, ja TEŻ jak
        inne białogłowy którym tutaj brutalnie połamałeś serca :P
        się nabrałam na te tyle romantyczne co bezduszne Twoje żarty :P
        Nie dla psa kiełbasa.Możemy tu wszystkie pozazdrościć Twej Żonie :)
        Idę się teraz leczyc :P usatysfakcjonowany??
        wspominałeś kiedyś o "siedmiogwiazdkowcach"...ale chyba nie rzucę się od razu
        na aż tak głębokie 'wody"...




        -------------------------------------------
        -szeregowy Skowronek!
        -tak jest!
        -czy w waszym podaniu o pracę
        była prawda i tylko prawda?
        -tak jest!tylko prawda-odrzekł Skowronek i w tej samej chwili
        twarz jego okryła się pąsem.
        Tam nie było ani słowa prawdy.
        najgorsze: Skowronek dostał pracę :O
        pytanie(retoryczne): czy ma się cieszyć?
        • Gość: a1i3n Lydki :) IP: *.centertel.pl 08.05.08, 08:37
          Tak, ma ladne lydki, w ogole to wysportowana i silna kobieta. Psychicznie to tez silna kobieta. Jakie te lydki sa w dotyku, tego nie wiem, niech jej maz to ocenia.
          Kwestia jest taka, ze do pewnych kwestii mamy "nieco" inne podejscie i rozmowa sie nam specjalnie nie klei. Moze to i dobrze :)))
          Czasem zastanawiam sie, mimo zem Marsjanin w koncu :) kto w tej relacji Piekna-ja jest z Marsa, kto z Wenus. Bo to wcale nie jest takie oczywiste.


    • blackdodo7 Re: Do Pieknej :) 10.05.08, 11:39
      Łydki:ja to mam niestety bardzo szczupłe i najgorsze: jestewm zadwowolona :D
      jak trzeba zakładam KALOSZE :)
      wtedy łydki wyglądają super 'tłusto' ;)
      nawet "panowie z Marsa" oglądają się za mną ZGORSZENI kiedy przechodzę na
      światłach :P



      Dodatkowo:u mnie to Żaden Mars, żaden Wenus:spadłam prawdopodobnie z
      księżyca-asteroid B-612
      czy ten "mój-nie-mój-niegramatyczny-człowiek" też-nie wiem, nic nie mówił a oczy
      mogą kłamać.

      kropka nad i zatem się już nieodwołalnie przystawiła sama.
      Wiemy to na pewno że to nie Ty.
      Dziewczyna.z.bagien ejst tylko Jedna :)
      A pięknych łydek dostatek :udanych polowań...tylko uważa na jelenie!
      • Gość: a1i3n ??????? IP: *.centertel.pl 10.05.08, 12:38
        "Wiemy na pewno ze to nie Ty" - hmm ??????? Jakas forumowa mafia mi sie dobrala do dupy?

        :)))

        Piekna to nie jest D.z.B :)
        Piekna jest prawie jak D.z.B :)))
        • Gość: . Re: ??????? IP: *.aster.pl 10.05.08, 16:09
          > Piekna to nie jest D.z.B :)
          > Piekna jest prawie jak D.z.B :)))

          no to mnie uspokoiłeś, już się obawiałam,
          że prawie jak dziewczyna z rajskiej wyspy
          wysportowana, z idealnymi łydkami :O

          tak wygląda Twoja Piękna...
          dobraliście się jak w korcu maku ;)
          i wilk syty
          i owca cała

          p.s. mam ogromną nadzieję,że nie Ty jesteś autorem
          tej 'scenki rodzajowej'...
          • Gość: a1i3n Jakiej znowu scenki rodzajowej ? IP: *.centertel.pl 10.05.08, 16:41
            Dzis duchy z inetii i aster sie na mnie uwziely. Brakuje jeszcze neoplusa i czelo do kompletu :)

            • Gość: . Re: Jakiej znowu scenki rodzajowej ? IP: *.aster.pl 10.05.08, 17:17
              tryptyk:
              sport-nuda-łydki
              i ten powalający marketing...


              jednak tym sposobem upiekłam dwie,
              a może i ze cztery pieczenie
              przy jednym ogniu
              chyba dobrze :)



              Zamiast pisać tutaj, idź z żona na spacer.
              Tylko Twoja Żona jest czymś prawdziwym, co nie jest wytworem Twojej
              wyobraźni,tylko Twoja Żona ma naprawdę bezcenną wartość, kocha Ciebie i Ty
              ją i to jest PIEKNO, to jest pewne, to jest cenne i o to musisz dbać.
              Myślę ,że pisałeś tu sobie różne żarty,bo chciałeś
              rozweselić forum :)
              • Gość: a1i3n Kropkowy Duchu :) IP: *.centertel.pl 10.05.08, 21:06
                Tryptyk, marketing, pieczenie - nie mam klucza do tego kodu, sorry.
                Tak, pisze bzdety ku uciesze gawiedzi :)
        • ginger43 A wiadomo, że "prawie" robi wielką różnicę :DDD 10.05.08, 16:20
          Gość portalu: a1i3n napisał(a):
          > Piekna to nie jest D.z.B :)
          > Piekna jest prawie jak D.z.B :)))

          Choć nie wiem czy to można łatwo stwierdzić, bo na bagnach gania się
          w kaloszach, trudno wtedy ocenić piękno łydek...
          Koleżanko "bagienna" nadal nie kupiłam tych seksowych gumiaczków :(
          ostatnio biegałam boso po rosie :DDD No, ale jak mnie wreszcie ktoś
          zaprosi na te bagna, to mimo debetu na koncie nabędę je!!!
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
    • Gość: . Re: Do Pieknej :) IP: *.aster.pl 10.05.08, 21:13
      OK!

      Nie przejmuj się co tu piszą :D
      (komuś radziłeś-trazj ja Tobie)
      Ja "trochę" chora -w ostatnim czasie
      prawie nie spałam, same problemy,
      w życiu realnym
      więc nawet tu trochę majaczę i
      w ogóle niedobrze ze mną :D

      ale może niedługo będzie lepiej :)

      miłego wieczoru


      p.s. przepraszam,że się tu wtrącałam....
      już nie będę, obiecuję!!!!
      • Gość: a1i3n Nie jestes zlodziejem w moim domu IP: *.centertel.pl 10.05.08, 22:41
        Tylko uczestnikiem publicznego forum, tak jak ja. Nic mi do tego, co piszesz, dopoki nie narusza to mojej lub mojej rodziny prywatnosci.
        Aha.
        Pokaz mi kogos, kto nie ma problemow w zyciu realnym.
    • Gość: . Re: Do Pieknej :) IP: *.aster.pl 11.05.08, 22:23
      prywatnosc=zgodnosc
      a pieczenie=nie ma tego zlego..
      ;)
      • Gość: a1i3n Nie Ty Piekarzem jestes. IP: *.centertel.pl 12.05.08, 08:57
        Poza tym wpisujesz sie dobrze w standard forumowych duchow :)
        A ja bawie sie tu w wywolywanie duchow za pomoca telefonu komorkowego - vilk syty i ofca cala :)
        Jednakze zawsze mozesz przybrac ludzka postac posiadajac tzw. nick. 4U proponuje cos w rodzaju "Przygarnij Kropka" :) Bedzie bardziej romantycznie, bedzie wzbudzac u mezczyzn instynkty opiekuncze to i wiecej pieczeni z tego :)

        Milego dnia :)

        • ginger43 Duchy 12.05.08, 09:37
          to się wywołuje nocą, a Ty wtedy śpisz, zachowujesz się
          nieprofesjonalnie :DDD No chyba, że robisz to w dzień, siedząc w
          ciemnej szafie - jako dziecko tak robiłam i działało :))) To taka
          przyjacielska, gratisowa porada od doświadczonej czarownicy.

          Nick "Przygarnij Kropka" bardzo mi się podoba, ale obawiam, że to
          kobiety mają bardziej rozwinięty instynkt opiekuńczy, a nie
          mężczyźni. U mnie od razu powoduje to chęć przytulenia biednej
          kropki i co... a może to jest kropek, no to wtedy co innego :PPP

          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • a1i3n w ciemnej szafie mojego umysłu ;) 12.05.08, 10:51
            Wywołałem ostatnio duchy Napoleona i Hitlera, które powiedziały mi, że zrobili
            tylko jeden błąd - mając Paryż, zapragnęli mieć też Moskwę.
            • facettt ze nadmierne obzarstwo nie poplaca 12.05.08, 14:19
              to wiem i bez nich :)
              • a1i3n Re: ze nadmierne obzarstwo nie poplaca 12.05.08, 15:07
                Te kolorowe kremlowskie wieże są bardzo fotogeniczne, przyciągają i kuszą.
                Myślę, że wiele wycieczek wróci zadowolone. Co do obżarstwa, to w Moskwie jest
                ono domeną tylko pewnej części osób. Ja piłem stopiony śnieg i lód :))) Dobrze
                mi tak :)))
                • ginger43 Wychodzi na to, że czasami lepsze są 12.05.08, 16:55
                  podróże palcem na mapie, albo taka wycieczka wirtualna przed TV.
                  Z drugiej strony podróże kształcą, tylko trzeba mieć otwarty umysł,
                  żeby przez całe życie się uczyć i wyciągać wnioski, jeśli wycieczka
                  okazała się klapą :)
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • Gość: a1i3n Nie Ginger IP: *.centertel.pl 12.05.08, 21:10
                    Ta wycieczka byla potrzebna. Jak juz dowiedzialem sie (od niej), ze mnie oklamywala, umowilem sie z nia na spacer. Ona mowila o dupie Marynie, czyli na moje milczala, ja powiedzialem jej dwie rzeczy. Po pierwsze, ze byc moze do pelni czlowieczenstwa potrzebne jest przezycie i niebia i piekla. Po drugie, ze powinna czesciej chodzic ze mna na spacery, bo takich atrakcji to nie bedzie miala nawet w ZOO. Facet uzalezniony emocjonalnie. Tego w sklepie nie kupisz ani nie zobaczysz za biletami. To byla nasza ostatnia rozmowa w realu. Moze to byl moj masochizm? Moze podniesienie rekawicy po pierwszej przegranej rundzie GRY? Moze deklaracja, ze bede walczyl o swoja godnosc istoty ludzkiej? Czas pokaze.

                    Ten post moze dac psychologom tu na liscie jakies wskazowki, bo to prawda.

                    Dobranoc :)

                    • ginger43 Zadusić? 12.05.08, 22:13
                      Gość portalu: a1i3n napisał(a):
                      > Po pierwsze, ze byc moze do pelni czlowieczenstwa potrzebne jest
                      >przezycie i niebia i piekla.
                      Coś w tym jest, jak się przejdzie przez takie, czy inne piekło, to
                      diametralnie zmienia się widzenie świata. Często to co złe,
                      procentuje w przyszłości dobrem.

                      > Facet uzalezniony emocjonalnie. Tego w sklepie nie kupisz ani nie
                      >zobaczysz za biletami.
                      No wiesz, potwierdza się tylko to, co często jest zaprzeczane przez
                      kobiety, że mężczyźni też cierpią z powodu uczuć. Jak dla mnie to
                      tylko zaleta :)

                      > Moze deklaracja, ze bede walczyl o swoja godnosc istoty ludzkiej?
                      Analizując to co dotychczas powiedziałeś, to nie Ty wykazałeś się
                      brakiem godności, raczej Ci ją odebrano, ale nie zmusisz nikogo do
                      przeprosin. Poza tym nieszczere, wymuszone przeprosiny, są moim
                      zdaniem bezwartościowe. Jeżeli znasz swoją wartość, czujesz się
                      sobą, to powinno to być dla Ciebie bez znaczenia.
                      Pozdrawiam dobranockowo :)
                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
            • Gość: . szepty historii IP: *.aster.pl 12.05.08, 22:35
              > Wywołałem ostatnio duchy Napoleona i Hitlera, które powiedziały mi, że zrobili
              > tylko jeden błąd - mając Paryż, zapragnęli mieć też Moskwę
              -coz, kon ma cztery nogi i sie potknie...
              ( w kwestii Hitlera)
              Wiadomo, ze Moskwa jest nieobliczalan. Hitler tez to dobrze wiedzial.
              Dlatego podejrzewam, ze jest nadal
              w szoku-nawet tam, w zaswiatach.
              to byl okrutny podstep.

              Zmieniajac nieco temat, powiem tak:
              j-e-s-z-c-z-e P-o-l-s-k-a n-i-e zgine-e-ela!...
              my sie nie boimy: mamy ulanska fantazje ;)



              no, ale na dobra sprawe, nie kazdy musi tak swietnie orietnowac sie w historii,
              jak na przyklad ja, niektorzy moga nie znac"bialych plam",
              nie rozdrapujmy zATEM starych ran...


              p.s.nie lubie duchow, ciemnosci i horrorow.zawsze sie balam. nie zamierzalam
              'bawic sie w te klocki.
              dlatego tez bardzo przezylam kiedy zorientowalam sie, ze wyniki
              moich ostatnich badan naukowych,w ktore wlozylam tyle serca, zostaly
              bezceremonialnie
              wykradziono..i...i....i rozpetala sie III woja swiatowa.
              • ginger43 bez emocji... 12.05.08, 22:48
                Gość portalu: . napisał(a):

                > dlatego tez bardzo przezylam kiedy zorientowalam sie, ze wyniki
                > moich ostatnich badan naukowych,w ktore wlozylam tyle serca,
                >zostaly bezceremonialnie
                > wykradziono..i...i....i rozpetala sie III woja swiatowa.

                A czego dotyczyły te o s t a t n i e badania naukowe :))) Jak
                widać emocji nie należy wkładać nawet w badania, bo też się można na
                tym przejechać. Skoro III Wojna światowa, to schron potrzebny...
                Czekaj, jak to było... "z twych ramion zbuduj schron..." coś mi się
                majaczy taka piosenka, czy o to chodzi :PPP

                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
                • Gość: . Re: bez emocji... IP: *.aster.pl 12.05.08, 23:37
                  > A czego dotyczyły te o s t a t n i e badania naukowe :))) Jak
                  > widać emocji nie należy wkładać nawet w badania, bo też się można na
                  > tym przejechać.
                  w duzym skrocie: o funkcjonowaniu pewnego organu w pewnym ustroju.lepiej nie
                  pytaj-to bylo scisle tajne.I pomyslec, ze gdybym TYLKO Ciebie wczesniej
                  poznala/poczytala tu wszystkie Twoje rady, mozna byloby uniknac tego wszystkiego.
                  dobranoc.

                  • Gość: a1i3n Takie badania kosztuja :) IP: *.centertel.pl 13.05.08, 07:31
                    Kto ukradl wyniki tych badan? Moze Sponsor? Jezeli tak, to ma do tego prawo, bo za to placi. Co wiecej, powinnas dostarczac mu co tydzien raporty z postepow w pracach badawczych :)))

                    Tak w ogole, to wywoluje tu duchy. Forumowe duchy to takie "cus", co napisze kilka kasliwych, zlosliwych i prowokujacych zdan. Ty, jak na ducha, zaczynasz pier dolic stanowczo za duzo, wiec... moze jednak jakis nick? :) Pytanie czy bardziej w strone Mengele czy tez Marii Sklodowskiej Kiri. Co Pani naukowiec od organow na to? A moze Dr.Kropka ?

                    PS; Napisalem, ze to bylo ostatnie spotkanie w realu. Bylo jeszcze jedno, tylko juz nie pamietam, czy przed, czy po wspomnianym. Chyba jednak po, wiec tamto bylo przedostatnie. Na tym ostatnim zaproponowalem, abysmy rozmawiali ze soba - i to bylo ostatnie nasze spotkanie :))) Po prostu - ze mna sie nie da rozmawiac :)
                    BTW - tegoroczni maturzysci czesto wybierali temat snu Izabeli Leckiej, gdzie Wokulski snil sie jej jako potwor :)))
                    • Gość: . Re: Takie badania kosztuja :) IP: *.aster.pl 13.05.08, 23:10
                      Jasne.Sponsor.Fundacja Procesu Kafki... w naturze.
                      > A moze Dr.Kropka ?
                      A Ty jak myslisz, co jest najodpowiedniejsze?
                      > Po prostu - ze mna sie nie da rozmawiac
                      > :)
                      nie, z toba po prostu nie mozna przestac rozmawiac-dobrze o tym wiesz, a ta
                      falszywa skromnosc- mozesz sobie nia swoje pieklo wybrukowac :P
                      a za te wszystkie kolokwializmy dziekueje :{ , to oprocz "lydek" bardzo
                      SKUTECZNE lekarstwo-przynajmniej dla mnie :)
                      • Gość: a1i3n Wampiry zywia sie krwia IP: *.centertel.pl 14.05.08, 05:36
                        Teraz wysil sie troche, bo pisze od serca.
                        Moja milosc to moja krew.
                        Moja nienawisc to tez moja krew.
                        Ciagle jestem slaby. Ciagle karmie wampira.

                        Milego dnia :)
                        • Gość: . Re: Wampiry zywia sie krwia IP: *.aster.pl 17.05.08, 11:44
                          Zastanawialam sie. Bardzo.
                          Ale wyszlo mi 8 niezaleznych 'rozwaiazan',
                          zapewne tylko jedno jest.. prawdziwe..
                          albo jeszcze inne
                          pryzmat zlozonosci 'modeli kognitywnych',
                          'kontekst' w szerokim tego slowa znaczeniu
                          przeszkadza jednoznacznie interpretowac
                          przekazy serca
                          im cenniejsze serce
                          tym gorzej z tym
                          I Tylko czy ja jakos moge pomoc.
                          Moze to jest ten "wewnetrzny".

                          Jestem gotowa do wspolpracy ;)
                          (deklaracja "na wszelki wypadek")
                  • ginger43 Czasami cena jest zbyt wysoka 13.05.08, 10:10
                    Gość portalu: . napisał(a):

                    > w duzym skrocie: o funkcjonowaniu pewnego organu w pewnym
                    >ustroju.lepiej nie pytaj-to bylo scisle tajne.

                    Jeśli to badania na żywym organizmie, to były bardzo okrutne i
                    niehumanitarne - nie sądzę, żeby ktoś świadomie zgłosił się na
                    ochotnika, ale dla nauki niektórzy są zdolni użyć podstępu... Świat
                    bywa podły.
                    Z radami jest trochę tak, jak z dobrymi chęciami - można nimi piekło
                    wybrukować. Sobie też umiem dobrze radzić, tylko nie zawsze umiem
                    się do tych mądrości zastosować - nawet często nie umiem. To tak
                    a props szpilek, które mi wtykasz :)
                    Miłego dnia i lepiej nie eksperymentuj, bo kto mieczem wojuje itd.
                    .................................................................
                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                    przyjemności.
                    • Gość: . Re: Czasami cena jest zbyt wysoka IP: *.aster.pl 13.05.08, 23:16
                      tak zapewne jestem bez serca. ludzie maja czasem niezrozumiale nawyki-mysla, ze
                      jak sobie pokrzycza w lesie, to nikt ich nie uslyszy..
                      w zalozeniu niby najbardziej nieszkodliwa droga...
                      pozory myla.
                      > a props szpilek, które mi wtykasz :)
                      > Miłego dnia i lepiej nie eksperymentuj,
                      z dwoch powodow raportow juz pisac nie bede, kiedy przypomne swoja glupote po
                      prostu...robi mi sie jeszcze bardziej glupio.Gini, ja bym nie mogla tamtym
                      ludziom teraz w oczy spojrzec..
                      to wszystko...nie miesci mi sie to po prostu w glowie.
                      • ginger43 Nie oceniam... 14.05.08, 08:32
                        Bo wiem, że czasami życie bywa straszliwie przewrotne i wystawia nas
                        na różne próby, a każdy kij ma dwa końce. Już kiedyś tu powiedziałam
                        i nadal powtarzam, że trzeba zrobić cięcie i pozwolić przeszłości
                        zasnąć. Ja jeszcze mniej kapuję o co biega i chwilami nawet nie
                        staram się rozumieć. Pozdrawiam i miłego uśmiechniętego dnia
                        wszystkim życzę, mój dzisiaj jest zdecydowanie bardziej "słoneczny"
                        i kolorowy.
                        Gini
                        .................................................................
                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                        przyjemności.
                        • Gość: a1i3n Motto na dzis :) IP: *.centertel.pl 16.05.08, 23:31
                          SLOWO "PRZEPRASZAM"
                          KOLYSANKA DLA PRZESZLOSCI

                          Ladnie napisane?
                          • blackdodo7 Re: Motto na dzis :) 17.05.08, 20:46
                            Kolysanki sa ZAWSZE prawdziwe.
                            I nie maja zwiazku z przeszoscia, terazniejszoscia, przyszloscia, sa
                            niesmiertlne...a Ty tego nie wiesz...
                            kolysanki sa piekne, i dla nich warto zyc.
                            Zycie realne to inna bajka...
                            • Gość: a1i3n To moze po chlopsku IP: *.centertel.pl 17.05.08, 22:00
                              Pieknej "Przepraszam" to koniec toksycznych tekstow Aliena na Romantica dotyczacych wczesniej wspomnianej tzw. Pieknej. To znak, ze Piekna jest w stanie pokazac ludzka twarz, nawet jezeli to bedzie udawane - mi wystarczy :)
                              • Gość: nielogiczna Re: To moze po chlopsku IP: *.adsl.inetia.pl 17.05.08, 23:35
                                Szczerze wątpie. Odezwanie się jej w jakiejkolwiek formie do Ciebie tylko zaogni (czy to jeszcze możliwe?) sytuację. Teksty będą ale inne, zacznie się analizowanie, wyjaśnianie... Ona to wie, i będzie milczeć skoro zakończenie waszych kontaktów to była jej inicjatywa. Przypomina mi się historia sprzed lat, pewiem męzczyzna też czekał na damskie "przepraszam". Nie doczekał się a leczenie trwało około dwóch lat. Ty też z "tego" wyjdziesz, bądź wdzięczny.... i żyj.
                              • Gość: . Re: To moze po chlopsku IP: *.aster.pl 17.05.08, 23:43
                                ...z tym 'przepraszam'-zupelnie nie wiem...:( o co chodzi...dlaczego, skad...
                                widocznie moja rozum jest jeszcze grubo poznizej 'chlopskiej' sredniej
                                :L-straaaszne...

                                albo nie, ja po prostu nie jestem"Piekna" Aliena, wiec nie ma co sie przejmwac,
                                to normalne, ze nie rozumiem :) co mowi do swojej Pieknej :)

                                troche sie uspokoilam :)
                                ciagle tu wypisuje, weic Alien mogl sie pomylic ;)
                                ja lubie Caruzzo :)
                                ktorego tutaj juz dawno nie ma ...
                                w przeciwienstwie do kolokwialengo Aliena romantycznego Caruzzo nijak zapomniec
                                nie moge :P

                                dobranoc ***

                                • Gość: @ Re: To moze po chlopsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 23:57
                                  Caruzzo, to był facet z klasą,
                                  dlatego pewnie odszedł z forum jak wszyscy mu podobni.
                                  On nie musiał przepraszać, bo zawsze wiedział jak sie zachować.
                                  To był gość...
                                  • Gość: a1i3n Duchy, duchy, duchy :) IP: *.centertel.pl 18.05.08, 08:01
                                    Ja z kolei nie potrafilbym byc bezosobowy, piszac cos na forum. Nie rozumiem Waszej mentalnosci ukrywania sie za znakami interpunkcyjnymi.

                                    Do nielogicznej: Madrze piszesz, ale sadze, ze w moim przypadku nie masz racji. Sadze, ze nastalaby cisza. Wszystkie analizy juz zrobilem. Ja nie zyje czekaniem na jej przeprosiny. Co wiecej, gdyby przeprosila, nie zamierzam z nia o niczym dyskutowac. W zadnym razie. Po prostu "wylacze" tylko pewien proces.




                                    • Gość: a1i3n I jeszcze do nielogicznej IP: *.centertel.pl 18.05.08, 08:46
                                      Zerwanie kontaktu w realu to byla MOJA inicjatywa, Szanowna Pani. Jej inicjatywa to bylo prowokowanie mnie do kontaktu. Bardzo dobrze jej to szlo, ale do czasu. W realu nie chce jej widziec na oczy. Najlepiej niech wraca, skad przyszla.

                                      I mam nadzieje, ze kiedys pozamalzensko (bo to mezatka) trafi na mena, ktory nie ma, tak jak ja, rodziny do stracenia, ktory w realu da jej tak w palnik, ze moze wreszcie jej sie te klepki w mozgu troche inaczej poukladaja.

                                      Pytasz, czy bardziej mozna zaognic sytuacje. Teoretycznie oczywiscie tak. To co tu na liscie, to sa pileczki do ping ponga, zadna ostra amunicja. Na ostro nie pojade, bo mam duzo do stracenia, choc czasem mnie kusi.

                                      To bylo tak tytulem wyjasnienia, jesli myslisz, ze ja palam jakas checia rozmow z nia, analiz, wyjasnien. Jak ureguluje swoj rachunek wobec mnie jednym slowem, to dam jej spokoj w wirtualu. W realu kontakt jest juz niemozliwy i to od dawna.

                                      Tyle.

                                      • viviene Re: I jeszcze do nielogicznej 18.05.08, 10:56
                                        Wszystko to takie trudne,wypadałoby życzyć nam wszystkich spokoju
                                        ducha i jak najmniej rozterek.:)
                                        pozdrawiam V.
                                        • osv Indywidualna zmiana mentalnosci... 18.05.08, 12:14
                                          pl.youtube.com/watch?v=gi_1gqTonto
                                          pl.youtube.com/watch?v=gi_1gqTonto
                                          "Jedno zdjecie mowi wiecej niz 1000 slow."


                                          P.S.
                                          Wszystko co dobre jest w nas, trzeba tam tylko dotrzec.
                                          Zycie stawia nas przed roznymi, trudnymi, czy dramatycznymi
                                          sytuacjami, musimy miec sile, aby je uniesc.
                                          Zycze Ci tej wytrwalosci. Masz dla kogo zyc.

                                          osv


                                          • osv Re: Indywidualna zmiana mentalnosci... 18.05.08, 12:24
                                            pl.youtube.com/watch?v=gi_1gqTonto
                                            To mialo byc drugie zdjecie.

                                            • osv Re: Indywidualna zmiana mentalnosci... 18.05.08, 12:36
                                              pl.youtube.com/watch?v=o6MMhbRHRJk
                                      • Gość: . Re: I jeszcze do nielogicznej IP: *.aster.pl 18.05.08, 18:48
                                        Oj, Alien, maz idealny, kochajacy, "meski bialy kruk" po prostu,naprawde,
                                        szczesliwa ta Twoja Zona.
                                        Az lza mi sie ze wzruszenia (no, i nie oszukujmy sie: z zazdrosci tez) zakrecila...
                                        A ta jakas 'mezatka'(to ta "Piekna"?)skad ona sie w ogole wziela?Co za
                                        tupet!-zeby za obcym mezem,tak bezwstydnie biegac,tak telefonowac codziennie(?)
                                        do obcego mezczyzny i do tego namawiac go do podejrzanych spotkan, chyba
                                        faktycznie miala nie pokolei w glowie!Moze to byla zwykla wariatka?
                                        Jestes taki odwazny :) Obronic sie przed tak nahalna kobieta, to naprawde
                                        sztuka, jestem pelna podziwu i uznania dla Twojej wielkiej milosci do Zony. No i
                                        serdecznie gratuluje Ci wspanielej 'meskiej' decyzji o zerwaniu kontaktow w
                                        realu. To byla najlepsza rzecz, jaka w ogole prawdziwy mezczyzna moze zrobic. Na
                                        pewno bylo jej glupio i miala za swoje, ges jedna! Gdybys wtedy tego nie zrobil,
                                        nie wiadomo co by mogla jeszcze wymyslic. Takie kobiety sa do wszystkiego
                                        zdolne,ciagle by kopala pod Toba dolki i ciagle by Cie namawiala na spotkania,
                                        mogloby zdarzyc sie tak, ze wreszcie mialbys juz dosc i nie moglbys odmowic jej
                                        ciaglym i zapewne 'srednio moralnym' propozycjom, jakimi Cie dreczyla. A tak,
                                        udalo Ci sie zazegnac 'najgorsze'. W moich oczach tak wlasnie postepuje idealny
                                        mezczyzna :) -naprawde.
                                        Skad Ty w ogole wiesz, ze ta bezduszna bestia tu zaglada?-pytam z
                                        ciekawosci...takie kobiety raczej gdzies "szpieguje" w rzeczywistosci,moze
                                        jeszcze ciagle-o zgrozo -na cos liczy, nie sadze, zeby az tutaj Cie szukala, ale
                                        nigdy nic nie wiadomo. Widze, ze jestes bardzo przezorny :) -najciemniej wszak pod
                                        latarnia, moze i to sens jakis ma.
                                        Jak to dobrze, ze ja jestem sobie zwyklym szarym(i szczesliwym, ze szarym)
                                        wrobelkiem, co to ma
                                        "jedna nozke bardziej" i nie rzuca sie w oczy, i nigdy
                                        nie zamienilabym sie na "piora" z innym "rajskim" ptaszkiem :)-jeszcze bym
                                        musiala znosic kolokwialne obelgi od Aliena na forum :P a tak taki swiety spokoj
                                        mam :)
                                        Teraz dopiero doceniam w pelni "skromne szare piorka" swoje:)

                                        • Gość: a1i3n Kim jest Piekna IP: *.centertel.pl 18.05.08, 22:56
                                          Wytworem mojej bujnej wyobrazni, oczywiscie.
                                          Oczywiscie, ze tego nie czyta, bo nie istnieje :)
                                          A ja pisze dla rozrywki, bo widze, ze na forum nudnawo :)

                                          Do tych narzekajacych na poziom, buhaha, PISZCIE MOJE MALENSTWA, PISZCIE :)))

                                          Niech chwast toksycznych lub nudnych postow zostanie przeslonety przez bujne falujace lany pszenicy nietoksycznych, ciekawych i ambitnych postow :)))

                                          NIE NARZEKAJCIE, NIE WSPOMINAJCIE PRZESZLOSCI - TYLKO PISZCIE !!! - WEZCIE LOS FORUM W WASZE CZCIGODNE DLONIE :))) W szczegolnosci zwracam sie do tzw. duchow, bo duchy sa bardziej UDUCHOWIONE :)))

                                          Dobranoc, Robaczki :)
                                      • jedyna_piekna_nieznajoma Re: I jeszcze do nielogicznej 25.05.08, 16:29
                                        Poczułam się okropnie po przeczytaniu tak gorzkich słów. Myślałam,
                                        że przeszłość cokolwiek znaczy, myliłam się. Wyrzuciłeś mnie jak
                                        zużytego kapcia. Czuję się wstrząśnięta bolesną prawdą, ale poradzę
                                        sobie. Potrzebuję tylko czasu.
                                        Piękna nieznajoma.
                                        • mathias_sammer Re: I jeszcze do nielogicznej 25.05.08, 16:46
                                          No coz i tak bywa:) Otrzyj lze, zapisz date w kalendarzu i wroc do
                                          tematu za rok. Trzymam kciuki:))
                                          m.s.
                                        • Gość: a1i3n To niemozliwe, ze to Ty jestes Piekna IP: *.centertel.pl 25.05.08, 17:03
                                          Ledwo roczek minal i juz takie zaniki pamieci? Niemozliwe. A ja - pamietam :) Nie sprowokujesz mnie. Brzydko sie bawisz. Przeciez Pieknej tu nie ma i ona tego nie czyta. Moze w ogole nie istnieje i to tylko moja wyobraznia? Moze kolega z wojska opowiedzial mi swoja historie, ktora tu z nudow sprzedaje za jego zgoda? Przeciez to tylko gra slow w Internecie. Bez zadnego umocowania w realu.

                                          Zastanow sie nad tym :)

                                          Napisz cos na forum o tej "przeszlosci", ktora niby cos znaczy. Ciekaw jestem, co masz do powiedzenia. Moze z tego bedzie jakis tasiemiec? Uruchom wyobraznie :)

                          • ginger43 Ty to masz talent Szary :DDD 18.05.08, 12:24
                            Gość portalu: a1i3n napisał(a):

                            > SLOWO "PRZEPRASZAM"
                            > KOLYSANKA DLA PRZESZLOSCI
                            > Ladnie napisane?

                            No cholera, wprost pięknie napisane. Wieszczem zostaniesz
                            Alienku :)))
                            .................................................................
                            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                            przyjemności.
                            • a1i3n eee tam :) (do Ginger i do Osv) 19.05.08, 10:49
                              Ginger :)

                              I tak każdy wie, że chciałem zerżnąć Piękną, tylko ona mi nie dała i stąd te
                              wszystkie moje humorki i udawanie romantyka. Faceci to świnie, oni tylko o
                              jednym :) Nawet naszym narodowym wieszczom nieobce są stosunki, wszyscy tylko do
                              Paryża, do Paryża chcieli jechać :)

                              W każdym razie dzięki za miłego posta :)

                              Osv :)

                              Emocje i ból się w pamięci zacierają, fakty nie. Tak, długo dawałem manipulować
                              sobą i porównaniami z innym mężczyzną. Jestem DUMNY z tego, że nawet w chwili
                              największego mojego upodlenia, nie powiedziałem złego słowa o mojej żonie.

                              Miłego dnia :)
                            • a1i3n A kropkowemu duchowi polecam lekturę postu 19.05.08, 11:48
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=343&w=66369864&a=66448890
                              Co do nachalności - ta cecha jest Pięknej zupełnie obca jak i wszystko, co
                              rozumiemy pod pojęciem gorącego temperamentu. Miała za to dobrze dopasowane
                              białe rękawiczki :)
                              • analityczka Re: A kropkowemu duchowi polecam lekturę postu 19.05.08, 15:02
                                A Tobie Alenku to już tak konkretnie "wali w gary" czy to tylko
                                przejaw specyficznego poczucia humoru?:)
                                • a1i3n Faktem jest, że mam coś w rodzaju głupawki :) 19.05.08, 16:18
                                  Natomiast ekspresję ograniczam tylko do niniejszego wątku i tylko
                                  wywołany do tablicy :) Zauważyłaś? :) Nie wchodzę tu nikomu w drogę.
                                  Piszę sobie jakiegoś tam pseudo bloga, a Ty i Osv jako sajkolożki,
                                  możecie całą tą twórczość wykorzystać w celach dydaktycznych, jak
                                  kończą się pozamałżeńskie przyjaźnie damsko - męskie. Macie obie
                                  moją zgodę na to :)

                                  Po angielsku to się nazywa "case" czyli studium przypadku. Możecie
                                  też zadawać pytania, na które chętnie odpowiem :)

                                  Pozdrawiam :)
                                  • analityczka Re: Faktem jest, że mam coś w rodzaju głupawki :) 19.05.08, 16:33
                                    Kosmito Sympatyczny(niewątpliwie a jakże;))
                                    Materiału do celów dydaktycznych to ja w swojej pracy mam po
                                    pachy,więc "znajomi" z Forum kompletnie mnie nie interesują:)Poza
                                    tym że bywam tu "księdzem" spowiednikiem to nic więcej:)
                                    Porządny psycholog-profesjonalista nie pyta czy pacjentowi wali w
                                    gary hihi tylko ładnie ubiera to w słowa,kasuję nieprzyzwoitą kwotę
                                    i nakazuje przyjść za tydzień:)A jak kończą się pozamałżeńskie
                                    przyjaźnie damsko-męskie to akurat wiem-niestety w większości
                                    przypadków żenująco:)
                                    Poza tym nie łącz mnie z Osv bo mi to całkiem nie leży:)
                                    • a1i3n Kochana Analityczko :) 19.05.08, 17:07
                                      Czyżbym wpisywał się wg Ciebie w jakiś oklepany nudny standard z tym
                                      moim nieszczęśliwym uczuciem? To stwierdzenie mnie dobija, jak
                                      możesz :) Chyba sobie w łeb strzelę :)

                                      Spadam, cześć :)



                                      • ginger43 Nie strzelaj!!! 19.05.08, 17:22
                                        Nie bądź wiśnia, nie rób mi tego Kolego!!! Kogo zaduszę z zimną
                                        krwią, jak sobie w łeb strzelisz??? Nie możesz być taki wredyny i
                                        tak mi ciężko, coś mi się od życia należy :PPP
                                        Ale faktem jest, że taka historia to banał, jak sam słusznie
                                        zauważyłeś :)
                                        Wiesz co mi przyszło do głowy... Na ból najlepszy jest inny,
                                        silniejszy ból - zafunduj sobie jakiś, to może być rozwiązanie :P
                                        .................................................................
                                        Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                                        przyjemności.
                                        • Gość: a1i3n Bolesne IP: *.centertel.pl 19.05.08, 21:46
                                          Bolesne to powiedziec Niebieskiej Wrozce, ze pogodzilem sie z Piekna i odbylismy sympatyczna neutralna rozmowe w porze lunchu. To by bolalo. Bardzo. Ostatnio, jak Wrozka ogladala zdjecia Pieknej, to sie cala roztrzesla nerwowo. W kobietach dluzej tkwia emocje.

                                          To byl taki zart oczywiscie.

                                          Dostalem od Pieknej zyczenia na Swieta, ale wyslala je po Swietach (!!!), zaczynajace sie od "well..." (tzn. "no dobrze..."). Takim tonem ze mna sie komunikuje!!! Nie nauczyla sie przez rok niczego. Niczego. Dalej nie ma do mnie za grosz szacunku, uwaza mnie chyba za jakiegos jej pieska, ktory ja bedzie lizal po stopach. Juz ja jej pokaze pieska. Niestety teraz jestem jeszcze na to za slaby, wiec tchorzliwie ucieklem do wirtuala.

                                          Zamilczec? Zapomniec? Zobaczymy, moze i tak to bedzie. Jak przeprosi.

                                          Dobranoc :)

                                      • analityczka Kochana?? 20.05.08, 10:14
                                        Alienku, Słoneczko zaczynam się bać że jeszcze chwila to zamiast
                                        do "Pieknej" to zaczniesz forumowo do mnie wyznania wypisywać hihi.
                                        Hmm...co do oklepanego wzorca...to powiem tak: nie Ty pierwszy,nie
                                        Ty ostatni pewnie:)Pytanie tylko na ile ta cała nieszczęśliwa miłość
                                        jest faktem a na ile zabawą znudzonego popaprańca;)Ale to nie moja
                                        sprawa;)
                                        W łepetynkę sobie nie strzelaj,bo swego czasu zadeklarowałeś że
                                        jakiejś kawusi się napijemy realnie,a z dziurą w głowie możesz nie
                                        zostać wpuszczony do lokalu:)
                                        Uroczego dnia życzę:)
                                        pa
                                        • a1i3n OK, jak się uda, spotkamy się w realu :) 20.05.08, 11:10
                                          Ja piję herbatę :)
                                          • analityczka A może w Tesco?:) 20.05.08, 11:13
                                            Ja jestem uzależniona od kawy:)
                                            • a1i3n Niech będzie Tesco 20.05.08, 12:35
                                              Wiesz Analityczko, prawie sprowokowałaś mnie do napisania czegoś mądrzejszego
                                              niż to, co zwykle tu piszę. Napisałem nawet cały elaborat, ale go skasowałem, bo
                                              jednak uznałem, że rzeczywiście lepiej to zrobić po ludzku w rozmowie
                                              bezpośredniej, a nie za pomocą listy dyskusyjnej czy emaili.

                                              Tutaj gram, mieszając fakty z prowokacją, chcąc zamienić to wszystko, co się
                                              stało w zwykłą farsę, mając na uwadze, co legło u podstaw mojego zaangażowania
                                              uczuciowego.

                                              Mam tu na myśli zarówno moje chore podejście do życia, które miałem w roku 2006,
                                              ale też nie chcę umniejszać roli, którą w tym odegrała tzw. Piękna, stosując na
                                              mnie cały arsenał technik manipulacyjnych, włącznie z najbardziej ohydnymi i
                                              żenującymi technikami, które potrafię obecnie wyraportować i przedstawić, ale
                                              sorry, nie tutaj. Analizując to wszystko stwierdzam, że jestem jeszcze bardziej
                                              przerażony teraz, niż byłem w roku 2006, mimo, że emocje już opadły. Bo to, że
                                              te techniki były wobec mnie skuteczne, świadczy też o mojej małości i
                                              niedojrzałości jako męża i ojca.

                                              Myślę Analityczko, że jesteś świadoma tego, że to, co piszę tu na liście, to
                                              jedynie wierzchołek góry lodowej.

                                              Pozdrawiam :)
                                              • analityczka Alienie... 20.05.08, 13:14
                                                Mam pełną świadomość że tego co przeżywamy i jak się czujemy nie da
                                                się ująć w krótki opis.Myślę nawet że kilka dni by brakło by wywalić
                                                z siebie to co boli i wobec czego chcemy poznać stanowisko innej
                                                osoby..Forum ma tę "magię" że robi się to anonimowo i bez
                                                jakichkolwiek blokad(wiadomo: w rozmowie realnej wstyd,brak
                                                zaufania,zażenowanie-to coś co prowkuje nas do ugryzienia się
                                                niejednokrotnie w język,a brak szczerości nie daje ulgi w
                                                owym"cierpieniu").
                                                Wiesz już że ktoś manipulował nie przebierając w środkach.To dobra
                                                szkoła,bo prawdopodobnie nie dopuścisz do tego po raz drugi...Nie ma
                                                się co przerażać.Nie zawsze spotkanie na swojej drodze sprytnej
                                                manipulatorki musi oznaczać naszą beznadzieję.Siła jest w Tobie,więc
                                                po chwilowej słabości przyjdzie powrót do formy,zwłaszcza że pełnisz
                                                ważną rolę-jak sam wspomniałeś-ojca i męża a to zobowiązuje.
                                                A teraz uśmiechnij się szeroko-z okazji historii z Piękną,mogłeś
                                                stracić to co masz,a tak się nie stało więc szanuj to i pielęgnuj,bo
                                                pewnie warto.
                                                Pozdrawiam również.
                                                • Gość: a1i3n Zaskocze Cie IP: *.centertel.pl 20.05.08, 15:03
                                                  W rozmowie bezposredniej jestem otwarty a tu na forum cedze slowa przez sito. Nie mam problemow ze wstydem czy zazenowaniem w normalnych rozmowach. To tu, na forum gryze sie w jezyk. Nie pojade po calosci bo ona tez ma dla kogo zyc. Nie odczuwam juz empatii do niej, ale odczuwam empatie do kogos, kogo ona kocha. Ona musi zrozumiec, ze jej postepowanie jest naganne.


                                                  • analityczka Zaskoczyłeś 20.05.08, 15:37
                                                    ale nie tym że wolisz bezpośrednie rozmowy,ale tym że czujesz złość
                                                    wobec osoby którą ona kocha.Przecież on nie jest Ci nic winien,mało
                                                    tego,jest nieświadom pewnie tego co miało miejsce.Ty zwyczajnie
                                                    jesteś zazdrosny że on jest z nią a nie Ty.Ale to tylko takie moje
                                                    prywatne zdanie.
                                                  • a1i3n A Ty mnie zaskoczyłaś znajomością j. polskiego n/t 20.05.08, 15:51
                                                    .
                                                  • analityczka Że co proszę?:) 20.05.08, 15:57
                                                    Tzn.rozumiem co masz na myśli,aczkolwiek jest opcja że drwisz (więc
                                                    ewentualnie pytam dlaczego?)albo że mówisz(piszesz) poważnie,co tym
                                                    bardziej zapala mi nad głową żarówęczkę z pytaniem:"o co mu
                                                    chodzi?":)
                                                  • a1i3n To napiszę wołami 20.05.08, 16:06
                                                    Obchodzi mnie los kogoś, kogo ona kocha, w pozytywnym sensie. Natomiast na jej
                                                    bóle, cierpienia, żale i narzekania jestem uodporniony. W tym kontekście uważam,
                                                    że dobrze by się stało, gdybym ukłuł ten nadęty balon tak, aby pękł i wyszedł z
                                                    niego wreszcie człowiek.
                                                  • analityczka Wół odpowiada: 20.05.08, 16:28
                                                    Albo praca mnie już wyeksploatowała na maksa i mam zgąbczenie
                                                    mózgowe z objawami tępoty blondyńskiej,dlatego nie zrozumiałam
                                                    prawidłowo,ale Ty Kolego za bardzo to wszystko zagmatwałeś.Ale
                                                    mniejsza o to-ważnie że jak krowie na granicy wyjaśniłeś.
                                                    Co do głównego tematu zaś,hmm...mam jakieś nieodparte wrażenie że
                                                    najlepiej gdybyś generalnie sobie temat odpuścił.Bo nawet
                                                    jeśli "wyjdzie z tego człowiek" niewiele Ci to da...
                                                    Póki co oddalam się z pracy,więc życzę Ci udanej reszty dnia i
                                                    spokoju wewnętrznego:)
                                                    Pozdrawiam
                                                    A.
                                                  • a1i3n No dobra 20.05.08, 16:39
                                                    W takim razie apeluję do Pięknej, żeby porozmawiała w realu z Analityczką. Mówię
                                                    to poważnie.

                                                    Pozdrawiam :)
                                              • Gość: .. Re: Niech będzie Tesco IP: *.aster.pl 22.05.08, 14:48
                                                Zycie Nie sklada sie z czerni i bieli. Zeby Cie troche rozweselic opowiem Ci
                                                bajke-fragment.Nie pamietam tytulu(cos tam z kotem), moralu tez nie, mzoesz
                                                obejrzec sobie kiedys te bajke, troche mi sie moze pomieszaly fakty; mozna
                                                zobaczyc jak mieszkaja koty ;)-jesli ktos sie kotami interesuje-rzecz
                                                jasna.Akcja sie dzieje,dzieje, dzieje, az pewnego dnia wielki bialy kot(jeden z
                                                bohaterow) wpada do ogromnego dzbana pelnego galaretki z kocimietki (dzban
                                                wczesniej ktos przygotowal, a kocimietka to taki "przysmak" za ktorym koty
                                                przepadaja, ma dzialanie zblizone do 'narkotyku'), kiedy po okolo 9 m-cach kot
                                                wygramolil sie wreszcie z dzbana, przetarl lapa zaspane jeszcze oczy i wtedy,
                                                kiedy juz tak szedl przed siebie na jeszcze chwiejnych, ale stabilnych
                                                lapach,kiedy myslal sobie,juz nawet bez tych dziwnie nieuzasadnionych
                                                wczesniejszych rozterek(bo to latwe nie bylo) ze zakonczyla sie ta jednostronna
                                                'wojna', wrog dawno temu przepadl gdzies w szerokim swiecie...ku swojemu
                                                przerazeniu i zdumieniu zobaczyl.. swojego "wroga" jak stoi prawie przed nim we
                                                wlasnej osobie!"To jeszcze nie bylo takie najgorsze, mozna bylo cos z tym
                                                zrobic. Najgorsze mial dopiero zrozumiec, ze 'wrog" nie tylko doskonale wiedizal
                                                o toczacej sie przeciwko niemu wojnie, ale co nagorsze,przybral "szaty cesarza"
                                                i stal sobie jak gdyby nigdy nic pod najjasniejsza latarnia, tam, gdzie naiwni o
                                                malym rozumku, bez wyobrazni nigdy by go sie nie spodziewali.Pozory czesto myla,
                                                a 'wroga' nigdy nie nalezy bagatelizowac, chocby nie wiadomo co nam sie
                                                wydawalo...Moral?
                                                Zeby wygrac bitwe trzeba nie tylko znac doskolanle siebie, ale trzeba przede
                                                wszystkim znac dobrze wroga...mowi stare przyslowie...Bajke polecam, jesli ktos
                                                lubi koty.
                                                www.youtube.com/watch?v=azsif6AT2I8&feature=related









                                                --------------------------------
                                                Uwaga: to jest reklama!
                                                www.art.com/asp/sp-asp/_/PD--12325051/SP--A/IGID--
                                                12325051/Rue_Rues_Fortune_:_Siamese_Cat_Oriental_Koi.htm?
                                                sOrig=CAT&sOrigID=8767&ui=E40EB53E7FE04B4BBBF81960FE7CEE39
                                                • Gość: a1i3n Wrog, bitwy, koty? IP: *.centertel.pl 22.05.08, 16:33
                                                  Eee tam.
                                                  Miala Pani zabawke, myslala, ze sie pobawi, a zabawka sie popsula. Wot szto. Wielkie mecyje.

                                                  Mam prosbe organizacyjna - zamykam ten watek, bo powyzej 100 postow musze miec peceta do obslugi. Przepraszam. Ewentualna kontynuacja w nowym watku albo dopiska do jakiegos krotkiego.


                                    • osv Re: Faktem jest... 25.05.08, 14:00
                                      /... skoro juz tutaj jestem, dzisiaj : ) /


                                      Analityczko..., analiza bez wszystkich faktow i informacji, bez
                                      dojrzalosci i profesjonalizmu wobec problemow, bez litosci i
                                      protekcjonizmu dla znajomych, nie moze przelozyc sie na poprawna
                                      synteze.

                                      Taka analiza, sprowadza sie do przetwarzania plotek i zakulisowych
                                      gier, nieuzasadnionych niecheci, czy sterowanych sympatii.

                                      Zycze wielu lat doswiadczen zawodowych i sukcesow w zyciu osobistym.

                                      osv : )
                                      • Gość: a1i3n To byl wlasnie ten zgrzyt na idealnym image IP: *.centertel.pl 25.05.08, 14:46
                                        Przyznaje sie, ze go sprowokowalem z ciekawosci, czy idealy sa rzeczywiscie idealne :) Jestem troche wredny.

                                        Wiem Osv, ze uwazasz mnie za Pinokia z tak dlugim nosem, ze dziwne, ze sie o niego jeszcze nie potykam :))) Dobra, moja obsesja na bok, powiem Ci cos o kosmosie :)

                                        W kosmosie sa planety, ksiezyce, gwiazdy, komety, meteoryty i inne cuda.

                                        Taki ksiezyc np. jest martwy, ale ladnie swieci - swiatlem ODBITYM. Umiemy dostosowac profil komunikacyjny do rozmowcy, usmiechnac sie, przytaknac, dowartosciowac, byc milym - i juz swiecimy - widzisz, to proste :) Tylko od tego swiatla nikt sie nie ogrzeje.

                                        A gwiazda swieci swiatlem wlasnym. Co wiecej, duza gwiazda potrafi UGIAC czasoprzestrzen i reguly Newtona w jej poblizu nie obowiazuja. Potrafi, na ile moze, kreowac rzeczywistosc wbrew przyjetym zasadom. I daje cieplo. Duzo ciepla.

                                        A Gwiazda Polarna? Wskazuje czasem droge ludziom, ktorym wewnetrzny kompas nawala :)

                                        Pozdrawiam :)
                                        Osmy Pasazer na Romantica :)

    • mathias_sammer Re: Do Pieknej :) 25.05.08, 16:45
      Nie bardzo zrozumialem w czym jej nie zawiedziesz? Tak czy siak
      jestem po Twojej stronie:)
      m.s.
      • Gość: a1i3n W sumie mam pretensje tylko do siebie IP: *.centertel.pl 25.05.08, 19:21
        Wiesz...
        Zaangazowanie emocjonalne o potwornej sile. Ja zonaty, ona mezatka, dzieci... Delikatna sytuacja. Niewazne, mam pretensje do siebie, ze nie przewidzialem, ze dojrzala kobieta, ktora wiele w zyciu przezyla, zaczela sie zachowywac jak trzyletnie dziecko. Ile mnie to zdrowia kosztowalo, nawet sobie nie wyobrazasz. Jak tylko sie dowiedziala, co ja czuje, to zaczela uprawiac gierki, zamiast po prostu kawe na lawe i sprawe wyjasnic. Takiego koszmaru to nikomu nie zycze.
        • Gość: ... Re: W sumie mam pretensje tylko do siebie IP: *.aster.pl 27.05.08, 21:03
          kości zostały rzucone...
          ..i pozbierane.Zatem.


          zasadnicze poważne pokojowe pytanie do <"wróg" nr 1>:
          minimalizować "ew.straty"
          co (nie)należy, (nie)powinno się, (nie)można, (nie)wolno,Nie) jest w obowiązku,
          (nie)wypada, (nie)chciałoby się, (nie)trzeba zrobić <'wróg" nr 2>

          <ew.terytoria, trofea, jency>


          PS:zważywszy na Pana TYP "zaangażowanie",polecam:
          1.Żona
          2.jeśli Żona wyraża na to zgodę i nie straszne są jej (i Panu)"zarazy"
          profesjonalne instytucje, które za drobną ołataą oferują
          'all-inclusive..."i "na deser" "handel wymienny"-różne panie mają różne
          "desery" do zaoferowania ;)

          Ja natomiast na tej płaszczyznie obawiam się,że niestety,ale nie bedę mogła Panu
          pomóc.
          (wyrazy współczucia dla Pańskiej Żony -przy okazji)
          Jak ona musi bardzo kochać, że się jeszcze z Panem nie rozwiodła
          przy takich zainteresowaniach..

          BR=coś wiecej niż okropna śmierć ;)


          motto końcowe:
          -------------------------------
          Mężczynza idealny, to taki, który ma piękne oczy.
          Piękne oczy są tylko wtedy naprawdę piękne, kiedy są odbiciem szlachetnego,
          czytego serca.
          Wydawać by się mogło, że jedno spojrzenie wystarczy, żeby to ocenić......
    • Gość: a1i3n Do kropkowego ducha :) IP: *.centertel.pl 27.05.08, 21:42
      Dobranoc :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka