Dodaj do ulubionych

Wirtualna znajomość.

08.05.08, 03:21
Pisalam z nim przez 7 m-cyWymieniliśmy sie zdjeciami i wszystko bylo ok .Po jakimś czasie zaczeliśmy się sprzeczać Juz nie pamietam nawet o co Od slowa do slowa i wiecie sami Ale żeby to wyjaśnić zaproponowałam mu spotkanie w realu bo wszystko wcześniej odbywalo sie tylko mailowo i na gg a o spotkaniu coś kiedyś napomknął ale pozniej już do tego nie wracał
Odmówił Powiedział ,ze mu podpadłam i właściwie to on ma dośc naszej znajomości, przyslal mi pozegnalnego maila a w nim wiele pretensji i zarzutow pod moim adresem .Plakalam bo zaangazawoalam sie bardzo w ta znajomość
Czas leczy rany i przestalam plakać ale zapomnieć o nim nie mogłam Przystojny i bardzo madry czlowiek Pisal piekne maile.Siedzialam czytalam i plakalm ze wzruszenia
Pomyślałam po tym wszystkim ,ze to byl napewno oszust bo nie chcial sie ze mna spotkać - napewno stary facet ktory sie poprostu mna zabawil.
Kiedyś przez przypadek spotkalam moja kolezanke- dawno sie nie widzialysmy Przyjechala do domu bo miala wolne na uczelni Radosna zadowolona ,oznajmila mi ,ze poznala faceta i chyba cos z tego bedzie Byla krotko po tym jak zostawil ja chlopak z ktorym chodzila 2 lata
Po rozmowie z nia i pytaniach 'kto jest jej wybrankiem' dowiedzialam sie ,ze to facet poznany w necie
Pokazala mi zdjecie tego faceta i zobaczyłam znajoma mi twarz.
Bylam m w szoku!!Juz chcialam jej powiedzieć ze to oszust netowy ale sie wstrzymalam .Powiedziala mi rowniez jak ma na imie ,gdzie mieszka i,ze jeszcze sie nie spotkali.
To ten sam facet z ktorym ja pisalam!!!!!
Kiedy wyszla nie wiedzialam co zrobić .Mialam rozne mysli Wrocily tez wspomnienia o Nim .Znow wpadlam w dolek Napisalam do niego ale mail wrocil Zmienil poczte albo zastrzegl moj adres
Zadzwonilam do Niej i wszystko jej opowiedzialam Byla zaskoczona zaczela plakać,krzyczeć,ze to nie prawda i odlozyla sluchawke .
Mialam wyrzuty sumienia ale z drugiej strony cieszylam sie ,ze ja ostrzeglam ale tez bylo mi jej żal Pojawila sie tez zazdrośc o niego bo wciąż o nim myslalam Zadzwonilam do niejpo uplywie okolo m-ca czasu chca sie dowiedzić co zrobila ale nie odbierala ode mnie telefonow .
Pomyslam ze sie obrazila na mnie Zle sie z tym czulam a z drugiej strony cieszylam sie ze ja ostrzeglam
Kiedyś wrocilam z pracy i Mama mi oznajmila ,ze mam gości- są w moim pokoju Kiedy weszlam zobaczylam ich oboje
To byl ON ,moj netowy chlopak ,ten sam co na zdjeciu i ona ,moja kolezanka Przyjachali pokazać się oboje On mi powiedział ,że nie spodziwał sie ze oskarżę go o kretactwa i ,że nie chce mnie widzieć więcej
Zaraz po tym wyszli i wiecej ich nie zobaczylam .Dzwonilam do niej zeby ja przeprosić ,wytlumaczyć ale nie chciala ze mna rozmawiać
Po miesiacu od tego spotkania dowiedzialam sie od mojej Mamy ,ze moja kolezanka wychodzi za mąż Była zdziwiona ,ze nie zaprosiła mnie na swój ślub.
Nie proszona oszlam na slub - był dwa tygodnie temu -skryłam sie w kościele ,żeby mnie nie zauwazyli.Piekna z nich para
A mnie pozostały wspomnienia i ból .Nie mogę o nim zapomneć
Wciąż placze ,nie mogę jeść, chudne , do pracy chodze niewyspana a na dodatek te ciagle pytania Rodzicow ''co ci jest'dobijaja mnie
Jak sie z tym pogodzić?Jak zyc dalej? Oni zamieszkaja na tym samym osiedlu co ja Wciąż mnie nachodza myśli ,ze znali sie krotko i może się nie dobrali ,może się rozstaną a wtedy bede miala szanse?
Wiem podła jestem może ale taka jest prawda .Ja nie mogę zyć bez niego A teraz kiedy będę go widziala często to tym bardziej bedzie mi ciężko Dlaczego mu nie zaufałam Dlaczego tak pochopnie go oskarżyłam?Nie mogę w to uwierzyć ,że z nią znał sie tak krótko i wziął ślub A nie porzucił prawie bez słowa!!
Obserwuj wątek
    • etna82 Re: Wirtualna znajomość. 08.05.08, 03:26


      Mialo byc

      A Mnie porzucil prawie bez słowa'
      Bardzo się męczę.
      • dotyk_wiatru Re: Wirtualna znajomość. 08.05.08, 07:09
        Pora otrząsnąć się po tym wszystkim...przestać o Nim myśleć...ruszyć
        do przodu...zacząć żyć na nowo...Jeśli Go zobaczysz, przywitaj się
        oficjalnie...pójdź dalej...i nie rozmyślaj o tym wszystkim, bo
        wykończysz się...Lepiej daj szansę Komuś innemu...
        Trzymaj się! Pozdrawiam:)
        • etna82 Re: Wirtualna znajomość. 08.05.08, 10:20
          To nie jest takie latwe -dotyku-wiatru
          Ale bede sie starala Dziekuje Pozdrawiam
          • osv Four... 08.05.08, 13:10
            pl.youtube.com/watch?v=QswCZJfB2hA
            pl.youtube.com/watch?v=EUkZiOn1UZY


            Czy mozna nie kochac WILKA?
            pl.youtube.com/watch?v=iIBfgAu1vUw

            P.S.

            Jestem szczesliwa... : )))))
            zatrzymano mnie w pracy na dalej! / zwolnienia z racji oszczednosci
            w szkolnictwie/
            Mam dobre CV : )) ... itp ; ))

            Jutro, mam rozmowe dotyczaca podwyzki u szefa/ prosze trzymac
            kciuki!/ calkiem serio!
            22 maja ...9-tki zaprosily mnie na swoj bal...
            12 czerwca/ tak, wlasnie!: ))/, KTOS ma swoj BAL MATURALNY/ i potem
            studia: ekonomia analityczna, czy cos tam ; )) na uniwersytecie/

            JUTRO, 9 maja KTOS ma uroczyste nadanie tytulu inzyniera w kosciele
            Wszystkich Swietych- /taka tradycja ...i szampan !/
            KTOS, komus obiecywal nad grobem, ze bedzie z duma nosic JEJ nazwisko
            i zostanie inzynierem, jak DZIADEK...i slowa dotrzymal!!
            ... i ten KTOS ma swoj slub za rok w sierpniu...wtedy zostane
            tesciowa...choc nigdy TYPOWA/kaktusowa ; )) /
            Na dzis ten KTOS walczy ze stresami w swojej pracy, w dobrej
            firmie : )) i musi sobie dac rade...
            ...i jeszcze KTOS, ma mase testow i zajec w szkole /LO/... i
            warczy ; )) ...tez czeka na BAL za dwa lata : ))

            ...i za oknem szaleje MAJ, i zycie jest piekne : )))

            I obowiazki wzywaja!
            Pozdrawiam serdecznie, wszystkiego dobrego na NOWEJ DRODZE zycia...

            osv : ))




            • tini_1 Re: Four... 08.05.08, 13:44
              ulala! wszystkiego dobrego osv :))

              Zycie Cie nie oszczedza......ruch jak w Rzymie:))

              Powodzenia w realizacji wszystkich planow zycze i duzo radosci z nimi zwiazanej :))
            • blackdodo7 Re: Four... 10.05.08, 11:29
              Osv, Ty też lubisz Wilka?!
              Mysłałam,że tylko skandywnawskie bajki.
              rzeczywiście jest niepowtarzalny ;)
              rozweselający, zwłaszcza w osłupienie wprawiło mnie
              że tak nieduże (chyba)rekiny 8{]
              potrafią straszliwie tak ugryźć :P

              Wspaniałych zdarzeń z całego serca gratuluję :)
            • etna82 Re: Four... 10.05.08, 14:21
              Odemnie rowniez szczescia i radosci w kazdym dniu osv:)Pozdrawiam
          • dotyk_wiatru Etna... 08.05.08, 18:48
            Dasz radę! Wierzę w Ciebie:)))
            Pozdrawiam:)
            • niegrzeczna_dziewczyna Re: Etna... 08.05.08, 19:11
              Weż pod uwagę jeszcze jedną rzecz - pisałas z nim tak długo i
              mówisz , że był cudowny , wymarzony i dla Ciebie..a zobacz jak on
              się zachował , w jaki sposób zakończył tę Waszą znajomość i jak w
              tym momencie do Ciebie się zwraca...
              Zastanów się - chciałabyś być z takim facetem ? Czy on jest wobec
              Ciebie w porządku ? A gdzie jakiś szacunek ?? Może lepiej ,że
              sprawy nie zaszły za daleko .

              Myślę sobie , że bez względu na całą okoliczność ( serce jednak nie
              wybiera ! ) gość ten nie jest Ciebie wart , pokazał na co go stać -
              poprzez swoją bardzo niedojrzała postawę i gó..arskie zachowanie
              wobec Ciebie.. Gdyby rzeczywiście był taki cudowny i wspaniały,
              nawet jesli pokochał inną , zupełnie inaczej rozwiązałby Wasz temat..
              dziewczyna

              Czas wszystko leczy , ale nie obwiniaj tylko siebie a jego tak nie
              idealizuj...bo nie warto..serio..:)
              trzymaj się..:)
              • fanka.turystyki Na pocieszenie (ale złośliwie) 09.05.08, 09:15
                dodam jeszcze, że nie wiadomo czy naprawdę pokochał tamtą drugą, czy mówiąc bez
                ogródek -ma w tym jakiś swój interes (niekoniecznie pieniądze).

                Może wybrał ją bo jest łatwa do manipulacji? Bo jest zaślepiona? Bo nie chce
                widzieć jego prawdziwej twarzy? Bo będzie go bronić i usprawiedliwiać, choćby
                np. ją oszukiwał i zdradzał? Bo może jest w niej coś co sprawia, że będzie po
                prostu jego marionetką.

                Takie rzeczy się zdarzają i funkcjonują potem pod hasłem "wielkiej miłości", a
                ile tak naprawdę jest pod tym kolorowym opakowaniem ludzkiej tragedii i
                problemów...

                Dopiero czas pokaże czy ta ich "wielka miłość" i szybki ślub wynikły z
                prawdziwego uczucia czy po prostu z zaślepienia jednej strony i cwaniactwa drugiej.
                • ginger43 Oj, Ty to zawsze musisz odromantycznić :PPP 09.05.08, 09:35
                  Wystarczy, że życie jest dalekie od romantyzmu, trzeba trochę bajek,
                  żeby było przyjemniej, a Ty Koleżanko wpadasz jak burza, żeby nie
                  powiedzieć, spadasz jak piorun ze słonecznego nieba i takie rzeczy
                  wypisujesz. Ech... leczyć Cię trzeba z tego realizmu! Gdzieś Ty
                  była, jak Cię nie było? Cicho spokojnie, tylko nasz Szary stara się
                  jakąś akcję tutaj podtrzymać, bo inaczej już nic by się nie działo -
                  walnij znowu coś kontrowersyjnego - wierszyk jakiś :)))
                  Pozdrawiam wiosennie
                  Gini:)
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • fanka.turystyki Re: Oj, Ty to zawsze musisz odromantycznić :PPP 09.05.08, 09:45
                    ginger43 napisała:

                    > leczyć Cię trzeba z tego realizmu!

                    No chyba tylko to już pozostaje, bom zainfekowana i realizmem ostatnio
                    przesiąknięta aż do szpiku kości...

                    > Gdzieś Ty
                    > była, jak Cię nie było?

                    Gdzie byłam? No normalnie -trochę w pracy, a trochę poza pracą jeszcze próbuję z
                    przyjaciółmi mały interes rozkręcić.

                    I niestety sprowadziło mnie to mocno na ziemię (a każdy kto miał lub ma podobne
                    przejścia z naszą polską biurokracją i przepisami rozumie o co chodzi) tak że
                    realizm aż ode mnie kipi i paruje jak woda z czajnika :-(


                    > walnij znowu coś kontrowersyjnego - wierszyk jakiś :)))

                    Coś kontrowersyjnego? Prosisz i masz: a mam to wszystko w du-pie!!! ;-PPPPPPP
                    • ginger43 Tak trzymać, to będzie dobrze :))) 09.05.08, 10:06
                      fanka.turystyki napisała:
                      > No chyba tylko to już pozostaje, bom zainfekowana i realizmem
                      >ostatnio przesiąknięta aż do szpiku kości...
                      Trzeba jakąś terapię szokową obmyśleć, hmmm muszę iść po rozum do
                      głowy - już możesz się zacząć bać :PPP

                      > Coś kontrowersyjnego? Prosisz i masz: a mam to wszystko w du-
                      pie!!! ;-PPPPPPP

                      I o to chodzi Koleżanko, żeby za bardzo się nie przejmować, nie
                      napinać, wtedy wszystko dużo lepiej w życiu idzie, tak niechcący,
                      mimochodem....

                      .................................................................
                      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                      przyjemności.
                      • fanka.turystyki Re: Tak trzymać, to będzie dobrze :))) 09.05.08, 10:13
                        ginger43 napisała:


                        > > Coś kontrowersyjnego? Prosisz i masz: a mam to wszystko w du-
                        > pie!!! ;-PPPPPPP
                        >
                        > I o to chodzi Koleżanko, żeby za bardzo się nie przejmować, nie
                        > napinać, wtedy wszystko dużo lepiej w życiu idzie, tak niechcący,
                        > mimochodem....
                        >

                        Nie napinam się, nie napinam, broń mnie Panie Boże przed napinaniem...

                        Nadmieniam, że jem codziennie owoce i warzywa... i właśnie... dokładnie tak jak
                        mówisz, mimochodem (nieomalże -tak miechcący) mi idzie... co rano... z tego
                        miejsca... w którym wszystko mam (aaaaaa, już nie chcę nazywać drugi raz tego
                        miejsca po imieniu, żeby nie zabrzmiało wulgarnie) ;-PPPPPPPPPPP
                        • ginger43 Padłam ze śmiechu :))) 09.05.08, 10:25
                          Leżę i kwiczę :))))
                          .................................................................
                          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                          przyjemności.
                          • fanka.turystyki Ależ o co chodzi??? 09.05.08, 10:35
                            Chciałaś kontrowersyjnie to masz, a że na temat du-py, no to insza sprawa...

                            W końcu, jeżeli czytałaś Ferdydurkę to i tam się wątek du-py, a właściwie pu-py
                            przewija.

                            Du-pa jest także tą częśćią ciała, którą pewna część ludzkości (zazwyczaj płci
                            żeńskiej) myśli.

                            Oczywiście, nawet jeśli się tym organem nie myśli to zawsze można go spożytkować
                            z zyskiem dla siebie (czyli zarobić na du-pie), a nawet jeśli nie chce się
                            wyzyskiwać du-py w celach zarobkowych, zaprzęgając do tych celów dwie ręce i
                            głowe -nadchodzi w końcu taki dzień, gdy padając ze zmęczenia mamy wszystko w
                            du-pie...

                            No i teraz, jak już słusznie zauważyłaś, od tego czy się w życiu nadymamy czy
                            nie, w pewnej mnierze zależy czy nam to wszystko w owej du-pie zostaje, czy
                            wychodzi z nas gładko...

                            Tak więc, jakkolwiek dyskusja o du-pie może być kontrowersyjna, nie jest
                            -przynajmniej w tym przypadku -dyskusją jałową. Niedowiarkom doradzam udanie się
                            do najbliższej stacji Sanepidu, pobranie pojemniczków na kał, zrobienie tak
                            zwanego "posiewu" i wyniki wskażą jasno, że jałowości żadnej tam człowiek nie
                            uświadczy :-DDDDDDDDDDDDDDDDDD
                      • blackdodo7 Re: Tak trzymać, to będzie dobrze :)))Ginger 10.05.08, 11:45
                        ginger43 napisała:


                        Gini-jak ja Cię lubię !!!!
                        :)
            • etna82 Re: Etna... 10.05.08, 14:19
              dotyk_wiatru napisała:

              > Dasz radę! Wierzę w Ciebie:)))
              > Pozdrawiam:)

              Dotyku ,dzieki za mile i cieple slowa:)
              Pozdrawiam i zycze Ci wiele dobrego.
              • dotyk_wiatru Re: Etna... 15.05.08, 22:25
                etna82 napisała:

                > dotyk_wiatru napisała:
                >
                > > Dasz radę! Wierzę w Ciebie:)))
                > > Pozdrawiam:)
                >
                > Dotyku ,dzieki za mile i cieple slowa:)
                > Pozdrawiam i zycze Ci wiele dobrego.

                Do usług Etno:)))
                Dziękuję i tegoż samego Tobie życzę:D
                Pozdrawiam okołoweekendowo
          • ann.a2 Re: Wirtualna znajomość. 26.05.08, 12:24
            etna82 napisała:

            > To nie jest takie latwe -dotyku-wiatru
            > Ale bede sie starala Dziekuje Pozdrawiam

            Ciekawa jestem jak sobie radzisz Etno Czy moze czas pomaga Ci zapomniec??Pozdrawiam
            • etna82 Re: Wirtualna znajomość. 27.05.08, 00:11
              ann.a2 napisa
              >
              > Ciekawa jestem jak sobie radzisz Etno Czy moze czas pomaga Ci zapomniec??Pozdra
              > wiam

              Witaj!!!Czuje sie lepiej a to dzieki jednemu mężczyznie!!!!
              Dziekuje za zainteresowanie Aniu :)Bay dobranoc
    • a1i3n "Bo w tym cały jest ambaras - 08.05.08, 13:22
      - żeby dwoje chciało naraz"

      Wybrał ją - ich sprawa. Czujesz się winna? Może słusznie, może nie - przeproś
      ich formalnie i nie wnikaj w ich życie.
      Huśtawka nastrojów Ci minie. Pamiętaj, że takie sytuacje się ludziom zdarzają -
      ważne, żebyś nie popadła w kryzys własnej wartości, żebyś nie czuła się gorsza
      itp. z powodu tego co się stało.
      On napisał, że mu podpadłaś - postawił Ci KONKRETNE zarzuty? Czy po prostu w ten
      sposób się chciał po chamsku wykpić i to Tobie się jego przeprosiny należą?
      Ocenisz tą sytuację "na trzeźwo" dopiero po jakimś czasie.
      Nie on jeden facet na świecie. Głowa do góry :) Zajmij się czymś przyjemnym :)

      Ja np. nauczyłem się, że w sytuacjach konfliktowych trzeba rozmawiać o
      konkretach, wtedy dopiero wychodzi szydło z worka.

      Pozdrawiam :)
    • tini_1 Re: Wirtualna znajomość. 08.05.08, 13:37
      Mezczyzni mowia konkretami....ale ogolnie rzecz biorac, to dobra rada mojego
      poprzednika:))

      Nalezy zawsze sobie tlumaczyc etna, ze ten "egzmplarz" nie byl Tobie
      przeznaczony i dlatego nie nalezy za nim rozpaczac, tylko sie rozejrzec za tym
      "lepszym" i bardziej dosowanym do Ciebie osonikiem :)

      Zycze Ci spotkania i pokochania wzajemnego tego, ktory bedzie wart Twojej
      milosci, im szybciej sie z tym pogodzisz, tym szybciej poznasz kogos
      symaptycznego, bo usmiech zaraza, a smutek odpycha....

      Powodzenia:)
      • khinga Re: Wirtualna znajomość. 08.05.08, 15:25
        Co mężczyźni mówią???:))) Betty, nie pomyliłaś się?:P
        • ginger43 A nie mówią? 08.05.08, 15:47
          Ja też uważam, że faceci są bardziej konkretni od kobiet, dlatego
          łatwiej się z nimi dogadać. Oczywiście nie można wszystkich tak
          zaszufladkować, ale przynajmniej większość. Niestety częstą ich wadą
          jest, że nie mówią wcale różnych rzeczy :(
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • monnia3 Re: A nie mówią? 08.05.08, 16:30
            To prawda ze nie mozna uogólniać bo nie zawsze sie ta cecha sprawdza u mężczyzn...
            zgadzam sie z Ginger ze nie rozmawiają o wszystkim i bagatelizuja to co dla nas
            jest ważne...roznica płci
          • khinga Re: A nie mówią? 08.05.08, 17:54
            ginger43 napisała:

            > Ja też uważam, że faceci są bardziej konkretni od kobiet, dlatego
            > łatwiej się z nimi dogadać. Oczywiście nie można wszystkich tak
            > zaszufladkować, ale przynajmniej większość. Niestety częstą ich wadą
            > jest, że nie mówią wcale różnych rzeczy :(

            Oczywiście, że łatwiej się z nimi dogadać, ale na płaszczyźnie służbowej czy
            koleżeńskiej. Do tej pory - na szczęście - pracowalam z mężczyznami i pracodawcy
            to też panowie:)) nie narzekam:) Jednak jeżeli sprawa dotyczy bliższych
            kontaktów to działa odwrotnie..
        • tini_1 Re: Wirtualna znajomość. 08.05.08, 19:02
          Kiniu, piszac na temat mezczyzn mialam na mysli wypowiedz mojego poprzednika
          forumowicza a1i3n :)
      • kaya_ja Re: Wirtualna znajomość. 09.05.08, 10:19
        znajomość wirtualna, zauroczenie wirtualne to trudna sprawa...
        tak naprawdę nie poznajesz rozmówcy a wyobrażenie o nim pielęgnujesz i doprowadzasz jego wizerunek do perfekcji.
        Każde słowo jakie czytasz od niego zależy w jakim jesteś nastroju... to co odbierasz nigdy nie jest jednoznaczne z tym co on miał na myśli.
        Kiedy jesteś zauroczona z namaszczeniem czytasz wielokrotnie maile - sama to przyznałaś. Przypomną Ci się jego słowa za jakiś czas i zobaczysz, że te maile wcale nie były takie romantyczne ... zaczniesz się z tego śmiać, że tak na Ciebie zadziałały.
        Tylko realne znajomości pozwalają siebie poznać i kończą się miłości. W necie to tylko zauroczenie ....ale boli równie mocno...pozdrawiam
        • andrexx to wszystko 09.05.08, 10:36
          czytając ten wątek, wydaje mi się, że autorka jest nieco infantylna
          dorosła kobieta powinna bardziej realnie stąpać po ziemi
          To bardziej przystaje do nastolatki

          ... a ja dziś pakuję zabawaki i jadę nad morze, juz dziś będę
          budował zamki z piasku i stawiał ababki piaskowe :)
          • ginger43 Re: to wszystko 09.05.08, 10:39
            A skąd masz pewność, że to dorosła kobieta? Może i dorosła, ale
            taka, która jeszcze nie dorosła, różnie to w życiu bywa.

            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • andrexx Re: to wszystko 09.05.08, 10:44
              jeśli 82 to rok urodzenia, to spotykałem się z takimi, nie tylko
              wirtualnie - miały swój pogląd na świat, wiedziały czego chcą i
              raczej nie żyły stworzonymi przez siebie iluzjami
          • etna82 Re: to wszystko 09.05.08, 17:19
            andrexx napisał:

            > czytając ten wątek, wydaje mi się, że autorka jest nieco infantylna
            > dorosła kobieta powinna bardziej realnie stąpać po ziem

            Tak jestem infantyna i nie stapam realnie
            \
            Widac ze nie kocchales nikogo w zyciu
            Ja zakochalam sie wlasnie w Nim
            I dzis wiem jaki jest dobry dla Niej
            Widuje ich prawie codziennie i jest mi bardzo trudno
            To teraz napisz ze glupia jestem bo czy cos innego potrafisz napisac??Dzk
            • Gość: ona Re: to wszystko IP: *.chello.pl 09.05.08, 18:53
              jesteś jeszcze emocjonalnym dzieckiem, to nie wina, ale szkodą dla ciebie jest,
              że "zakochujesz" się naiwnie w wirtualnych postaciach o których prawdziwej
              naturze nie masz żadnego pojęcia. Człowiek to dotyk, zapach, codzienność,
              związek warty czegoś to bycie razem a nie klepanie w podnieceniu w klawiaturę do
              kogoś kogo się na oczy nie widziało i tym bardziej wiązanie przy nim emocji gdy
              on pisze że ma cię dość...
              Musisz dorosnąć. Dla własnego dobra. Pożyjesz trochę to zweryfikujesz swoje
              poglądy na to co jest miłością a co złudzeniem.
              W sumie - Jeśli na każde krytyczne słowo wirtualnego faceta też reagowalas tak
              agresywnie obrażalsko jak na wypowiedź Andrexa to może i miał jakieś prawo się
              wkurzyć i zerwać w brzydki sposób. Niemniej Sposób zakonczenia przez niego tej
              wirtualnej znajomości daleko odbiega od kulturalnego i "na poziomie", w związku
              z tym jakim cudem TY w nim ciągle widzisz swoj IDEaŁ? Czy nikt realny i
              rzeczywisty w otoczeniu Cię nie chce , że uczepiłaś się kurczowo swojego
              wydumanego obrazu tego faceta i wołasz o wielkiej miłości? jakiej miłości?
              uzalezniłaś się od wirtualnych pięknych maili, zakochalaś w kimś kogo kogo nie
              znałaś i nie znasz. Boisz się realnego życia? Nie wiem dlaczego niektórzy
              uwielbiają marnować sobie życie w ukałdach do niczego nie prowadzących,
              miesiącami klepiąc w necie.. na zasadzie "dajcie kobiecie faceta a ona sobie
              resztę wymyśli?"
              Nie utrzymujesz kontaktu z koleżanką -jego nową dziewczyną.. A twierdzisz ze
              WIeSZ jaki on jest dla niej dobry... o tym też nie masz pojęcia tylko to sobie
              wymyśliłaś lub znasz z plotek...ze tak musi być bo on musi być ideałem... kiedy
              ściągniesz klapki z oczu?
              Naucz się z otoczenia wydzielać realność - to co dzieje się NAPRAWDę, a nie
              podporządkowywuj życia wyobrażeniom , fikcji literackiej którą Ci wymyśla Twoja
              wyobraźnia, gestom i słowom które nic nie znaczą...Ćwicz to dla swojego dobra.
              Narobiłaś sobie wielkich nadziei nie widząc faceta na oczy...dlaczego SOBIE to
              robisz? Jesteś masochistką?
              Pogódź się z tym, że nie będziecie razem bo zwyczajnie do siebie nie pasujecie.
              Zobacz to. Że to facet kompletnie nie dla Ciebie. Bo tak jest. Wtedy bez
              problemu przyjdzie Ci wesoło powiedzieć im "cześć" gdy ich mijasz i zająć się
              szukaniem dla siebie właściwego i REALNEGO faceta.
              • obt37 Re: to wszystko 10.05.08, 02:21
                Gość portalu: ona napisał(a):

                > jesteś jeszcze emocjonalnym dzieckiem,

                A ty stary pasztecie schowaj sie ,hehehehhee nie masz szan nawet na wirtualnego
                faceta ,hehehe za robote sie wez zadbaj o sibie to moze ktorys cie ''szturnie'
                kiedy s i przestaniesz gledzic na forach ,hehheheh
            • obt37 Re: to wszystko 10.05.08, 02:26
              etna82 napisała:

              > andrexx napisał:
              >
              > > czytając ten wątek, wydaje mi się, że autorka jest nieco infantylna
              > > dorosła kobieta powinna bardziej realnie stąpać po ziem
              >
              > Tak jestem infantyna i nie stapam realnie
              > \
              > Widac ze nie kocchales nikogo w zyciu
              >

              A ty mi tu nie rycz ,mloda jestes i swiat przed toba ,heheh nie patrz na te
              stare grube pasztety co pisza tu do ciebie bo one tu siedza i wypatruja facetow
              a ze to stare prochna ,rozsypujace sie to nikt nie chce nawet kijem je szturnac
              ,hhehehehheh tylko gledza bo nic wiecej nie moga ,hehehe to sa
              forumowe''psycholozki '' hehe wiesz takie co nie maja zycia zadnego w realu
              ,hehehe i kasaj te mlode dziwuszki bo im mlodosci zazdroszcza ,hehehe i pieknego
              cialka ,heheh


              • etna82 Dziekuje Obt37 10.05.08, 14:18
                zdarzaj sie jeszcze mili ludzie w wirtualu .
                Jasne ,ze bede sie starala zapomniec choc jest mi naprawde trudno ale moze czas
                mi w tym pomoze pozdrawiam

                • obt37 Re: Dziekuje Obt37 15.05.08, 18:35
                  etna82 napisała:

                  > zdarzaj sie jeszcze mili ludzie w wirtualu .
                  > Jasne ,ze bede sie starala zapomniec choc jest mi naprawde trudno ale moze czas
                  > mi w tym pomoze pozdrawiam

                  Ja tez ci moge w tym pomoc:) heheh
                  >
    • krysztal_gorski Re: Wirtualna znajomość. 09.05.08, 10:49
      Ciezko ocenic czy przez net mozesz sie zakochac .Zauroczyc tak ale zakochac?A powiedzcie co z tymi facetami co maja rodziny a mimo wszystko siedza przy kompie i nagaduja panienki opowiadajac mity na swoj temat ,a niewiasty wierza a moze chca wierzyc?
      • fanka.turystyki Re: Wirtualna znajomość. 09.05.08, 10:59
        Ha, a ja znałam osobę (kobietę) która się wpakowała w realny romans z żonatym
        poznanym przez net, który zresztą twierdził, że jest wolny...

        No niestety, dokumentów mu najwyraźniej nie sprawdziła, a przebudzenie nastąpiło
        po dłuższym czasie... jak go z żoną pod rączkę na ulicy spotkała i facet miał
        na tyle tupetu... żeby obie panie sobie przedstawić...
        • Gość: a1i3n Mam na glowie "tupecik" z wlosow :))) n/t IP: *.centertel.pl 09.05.08, 13:08
          .
          • ginger43 A to się na klej trzyma, spineczkami, czy 09.05.08, 13:59
            są jakieś inne metody mocowania??? Czy jest z czyjegoś naturalnego
            skalpu, czy jakiś byle syntetyk? A można zapisać się na pogłaskanie?
            A w jakim kolorze? Na chwilę obecną więcej pytań nie mam...
            Uwaga, bo od wczoraj mnie na wygłupy bierze, może być jeszcze
            gorzej :))))
            .................................................................
            Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
            przyjemności.
            • Gość: a1i3n Siwe wlosy na szarym silikonie z cycow Pameli :) IP: *.centertel.pl 09.05.08, 14:49
              Jak jest goraco to czasem kapie mi na oczy ten silikon i slabo widze...
              • ginger43 Czasami to dobrze nie widzieć... 18.05.08, 12:53
                Gość portalu: a1i3n napisał(a):
                > Jak jest goraco to czasem kapie mi na oczy ten silikon i slabo
                widze...

                Jak się tak zastanowiłam, to doszłam do wniosku, że to bardzo
                dobrze, jeśli czasami nie widzi się zbyt dobrze... Wierzę, że było
                dość gorąco i silikon spełnił swoją rolę :))))
                .................................................................
                Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                przyjemności.
    • etna82 Re: Wirtualna znajomość. 10.05.08, 14:22
      Dziekuje wszystkim Wam Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka