Dodaj do ulubionych

Niezależność.

15.06.08, 13:46
Pomyślcie ...Czy nie jest tak,że jesteśmy zniewoleni, zniewoleni przez różne zwiazki ?Usiłujemy zmienić świat w taki sposób aby utrzymać te związkibo bo świat swiat im zagraża
Boimy sie ,że przyjacielele przestana nas lubić- może zaprzyjaznimy sie z kim innym?
Dbamy o atrakcyjność bo chcemy ta droga zdobyć jakies osoby.
Przykaldow mozna mnozyć wiele.
Czy nie potrzebujemy wydostania sie ze swojego wiezienia wdrukowanych nam pogladow i tych wszystkich fantazji?
Czy nie potrzebujemy rzeczywistości?
Zycie wieczne jest teraz Jesteśmy nim otoczeni jak ryba woda w oceanieale ale chyba o tym nie wiemy bo jesteśmy skoncentrowani na zwiazkach emocjonalnych.
Bywaja chwile ,ze świat zmienia swoja konfiguracje i wpasowuje sie w ten nasz zwiazek wtedy mowimy"jak świetnie ,wygraliśmy"
Ale poczekaj to się zmieni ,Jutro znow bedziesz przygnębiony

Dlaczego trwamy w czymś takim?
Pozdrawiam
aasiaach.wrzuta.pl/audio/ebFsp0CX4v/edyta_geppert-_kocham_cie_zycie
Obserwuj wątek
    • skrawek.papieru Re: Niezależność. 15.06.08, 14:06
      Zapewniam, że kochając życie i żyjąc intesywnie można dbać o związki
      z ludźmi, z bardziej lub mniej bliskimi nam osobami. One wcale nie
      są ograniczeniem:) A przez to, co smakując życie przeżywamy, wnosimy
      w nasze relacje z innymi zawsze coś nowego. Ale tu warunkiem jest
      otwartość ludzi: na siebie, na innych i na świat w góle.

      Związki z innymi o to wszystko, co ma się w sobie, daje taki jakby
      grunt pod nogami w kroczeniu do przodu:) Nie da się żyć TYLKO I
      WYŁĄCZNIE dla SIEBIE i ZE WZGLĘDU na SIEBIE.
      • caroli_ne_86 Re: Niezależność. 15.06.08, 14:24
        Nie zrozumaiałaś mnie :)
        Dla przykladu:powiedz komuś kogo kochasz; "nie jesteś mi potrzebny do szcześcia"
        Slysząc te slowa nie bedzie uszcześliwiona ta osoba, prawda?Ale powiedz jej tak
        mimo wszystko .Możesz to zrobić tylko w swoim sercu.
        Wydaje mi sie ,ze jeśli nawiążemy kontakt z prawdą wówczas przedrzemy się przez
        iluzję.Bo szczęście nie jest stanem iluzoryczności, jest to stan odchodzenia od
        iluzji .
        Pomyśl... Odchodzi ktoś kochany ,Mija jakis czas potem i zwiazujesz sie z kimś
        innym .Co sie stało ze starym związkiem?
        Nie potrzebowałas go by znów stać się szcześliwą,prawda?
        Powinno sie z tego wyciągnąc wnioski Ale my nigdy nie uczymy się Jesteśmy
        zaprogramowani.Jesteśmy uwarunkowani.Wielką ulga jest być nie związanym
        emocjonalnie( nie myl z 'kochaniem) Gdyby każdy z nas choć przez sekunde tego
        doświadczył wydostałby sie ze swego więzienia i ujrzał błękit nieba ,ba , być
        może nawet pofrunął?:)
        Zmykam Miłej niedzieli
        aasiaach.wrzuta.pl/audio/ebFsp0CX4v/edyta_geppert-_kocham_cie_zycie
        • skrawek.papieru Re: Niezależność. 15.06.08, 18:07
          Wydaje mi się, choć mogę się bardzo mylić, że mój post dotyczy
          bardzo niewielkiej części tego, o czym Ty piszesz:) I to chodziło:)
          Możliwe jednak, że z pośpiechu nieuwaznie przeczytałam to, co
          napisałaś i nie zrozumiałam tego:)

          Mam nadzieję, że na innym forum dyskusja była ożywiona:)

          Teraz ja zmykam do zajęć obowiązkowych i kończę swój udział w wątku:)

          Pozdrawiam!

    • kwiato-stan29 Re: Niezależność. 15.06.08, 14:43
      Zapachniało "mi slynnym filozfofem.:)
      Lubie go czytac ale denerwuje mnie bardz\o Dlaczego??Bo mowi nam cal prawde o
      Nas a tak trudno sie z nia pogodzić
      Jego nauki trudno wprowadzci nam w zycie Caroline .Wiem o czym piszesz
      I TO JEST PRAWDA ZE JESTESMY ZAPROGRAMOWAANI.Pozdrawiam serdecznie
    • obrotowy Niezależność - tylko czesciowa 15.06.08, 14:44
      Wolnosc - to uswiadomiona koniecznosc

      kazdy ma tylko wzgledna wolnosc - gdyz zawsze jest ona
      w pewnych "ramach". Mozemy, a nawet powinnismy) te ramy poszerzac,
      ale musimy miec swiadomosc, ze one zawsze beda.

      A co do iluzji. To nie jest jednoznaczne. Jezeli iluzja zatruwa i
      utrudnia nam zycie - jet szkodliwa i nalezy ja porzucic.

      Jezeli upieksza i wzbogaca nam zycie, nalezy sie jej trzymac.

      Pieknym przykladem "pozytywnej" iluzji jest to forum i wiersze,
      ktore tu niektorzy przynosza.

      Poezja najczesciem nie jest Zyciem
      w jego rzadkim pieknie i powszechnym cierpieniu
      - jest najczesciej tylko piekna iluzja.
      Ale, wlasnie dlatego, jakze potrzebna.
    • kwiato-stan29 Re: Niezależność. 15.06.08, 14:45
      ale nabazgralam ,przepraszam za literowki
      • obrotowy Re: Niezależność. 15.06.08, 14:46
        Nie spiesz sie.
        Filozofia, jak i dobrym winem, nalezy delektowac sie powoli :)
        • kwiato-stan29 Re: Niezależność. 15.06.08, 14:51
          Masz rację Ale nie mam czasu Wpadlam na chwile Wiem co ona ma na mysli
          Uwolnić sie od zwiazkow emcojonalnych a to wcale nie znaczy ze mamy nie kochac
          .To chce nam powiedzieć To trudne bardzo
          Uciekam na spacer:)Pozdrawiam'obrotowego':)
    • kwiato-stan29 Re: Niezależność. 15.06.08, 14:56
      Caroline Czytalam na 'religi' jeden z Twoich postów pod watkiem 'asterixa-2 '
      Post dot.igrzysk chrześcian'
      Czy ta sytuacja ktora opisalaś dot.Ciebie?
      Pozdrawiam serdecznie
    • obt37 Re: Niezależność. 15.06.08, 15:02
      Hej mala!!Myslami sie nie zadreczaj tylko zyj!!! hehehehe
    • Gość: robi Re: Niezależność. IP: 83.168.79.* 15.06.08, 15:27
      Tu nie rozwiniesz takiego tematu
      Zapraszam na filozofie albo na psychologie.poz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka