firenziano
04.09.08, 14:34
Aleksander Puszkin
Kwiat
Kwiat zasuszony i bezwonny
Znalazłem w książce z dawnych lat,
I głos marzenia nieuchronny
Już się do mej duszy wkradł.
Gdzie kwitnął? Jakiej wiosny zaznał?
Czy długo kwitnął? Kto go rwał ?
Czy go zerwała dłoń przyjazna ?
I po co w książce leżeć miał ?
Czy na pamiątkę czułej schadzki,
Czy znaczyć miał rozłąki ból,
Czy był to tylko ślad przechadzki
W cienistym lesie, w ciszy pól ?
Czy żyje ów ? Czy żyje owa ?
Gdzie mają swój zaciszny kąt ?
A może zwiędli już bez słowa,
Tak jak ten kwiat nieznany zwiądł ?
Tlumaczenie: Julian Tuwim
A moja prosba: poniewaz nie mam rosyjskiej klawiatury,
nie moge sie dokopac do oryginalu.
jezeli ktos takowa posiada, prosze o znalezienie oryginalu
(poprzez : google.ru)
i wklejenie go tu :)
balszoje spasiba.