Gość: trzydziestolatek
IP: *.chello.pl
19.10.03, 20:07
Słuchajcie, już nie wiem co robić. Wydawało mi się, że wreszcie znalazłem
świetną kobietę, taką jakiej zawsze szukałem. Spotykamy się od 6 miesięcy. I
jest problem, który coraz bardziej zwiększa się. Ona jest wegetarianką, i
jedzenie wybiera bardzo dokładnie. Nie zje kajzerki, tylko chleb z
ziarniami. No ma hopla na punkcie jedzenia. Ja jem mięso, i nie zamierzam
rezygnować. Ona powiedziała, że zawsze będzie wegetarianką. Kiedy chodzimy
do ciastkarni, nie chce nic jeść,a ja tak lubie słodycze. Jedzenie to duża
częsć życia. Zadaję sobie pytanie: czy damy sobie radę? Ona wegetarianka, i
ja lubiący słodycze, schabowe i inne smakołyki. Nie wiedziałem, że to aż
taki kłopot. Zależy mi na Niej bardzo, ale co zrobić? Powiedziała, że nie
chce widzieć mięsa w swoim domu. Myślałem o wspólnej przyszłości, ale mam
coraz większe wątpliwości. Co o tym myślicie?