Dodaj do ulubionych

czy przyjaźń jest możliwa...

IP: 62.233.215.* 22.10.03, 15:25
czy przyjaźń jest możliwa...pomiędzy dziewczyną i chłopakiem...tak na
dłuższą metę. Czy Waszym zdaniem prędzej czy później nie dojdzie z
inicjatywy którejś ze stron do próby zmiany relacji pomiędzy Wami? Napiszcie
szczerze bez wygłupów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aga Re: czy przyjaźń jest możliwa... IP: *.ey.com.pl / *.ey.com.pl 22.10.03, 16:29
      Mam przyjaciela, ale On mieszka jakieś 200 kilometrów ode mnie i widujemy się
      dosyć rzadko. We wrześniu ożenił się. Widzieliśmy się kilka dni temu i na
      zadane mu pytanie moich znajomych dlaczego nie jesteśmy razem, a znamy się już
      12 lat, nie potrafił odpowiedzieć. Prawda jest taka, że gdyby mieszkał bliżej
      sprawy potoczyłyby się inaczej, oboje o tym wiemy tylko nie mówimy o tym
      głośno...To bardzo wartościowy człowiek... i przyjaźń z nim to złoto i właśnie
      z takim człowiekiem chciałabym spędzić resztę życia...Cieszę się jego
      szczęściem i życzę mu wszystkiego dobrego...
      Pozdrawiam i życzę właśnie takiej przyjaźni.
      Pozdrawiam,
      Agnieszka
    • meg25 Re: czy przyjaźń jest możliwa... 22.10.03, 16:44
      Szczerze, bez wygłupów. Ja nie spotkałam takiej przyjaźni. Jest możliwa jeżeli
      widują się sporadycznie, a kontakt utrzymują listowny, telefoniczny itp.
      Jeżeli spotykają się często i oboje są wolni, to prędzej czy później...
      Ale to jest moje doświadczenie i moje obserwacje, każdy może mieć inne,
      odmienne:)
    • taka_tam Re: czy przyjaźń jest możliwa... 22.10.03, 17:11
      mam wśród mężczyzn kilku dobrych kolegów i dwóch przyjaciół. kiedyś
      rzeczywiście zdarzało im się coś tam ze mną "próbować", ale nie dostawali
      przyzwolenia i im - wczesniej lub później - przechodziło. to możliwe i owocuje
      fajnymi kontaktami...
    • white.falcon Re: czy przyjaźń jest możliwa... 22.10.03, 18:18
      To jest możliwe - taka przyjaźń. Mam takiego przyjaciela od - teraz to trudno
      policzyć - 10 czy 9 lat. Od dobrych pięciu lat pracujemy w jednej i tej samej
      instytucji, więcej - on jest jedną z czterech osób, "zamieszkujących" mój pokój
      w pracy. Znamy się jak "łyse" konie, wiemy o sobie wzajemnie sporo i nigdy nam
      do głowy nie przyszło traktować siebie na innej płaszczyźnie emocjonalno-
      uczuciowej. Może dlatego, że od niepamiętnych czasów traktujemy sie wzajemnie
      mniej więcej na zasadzie "brat"- "siostra" (żadne z nas w rzeczywistości nie
      posiada rodzeństwa). Aborygen, zadałeś ciekawe pytanie, bo zastanowiłam się,
      dlaczego nigdy nam do głowy nie przyszło "zakochać się" - poprostu nie ten typ
      urody i charakterów reprezentujemy widocznie, nie "zaiskrzyło" w żadnym
      momencie znajomości, choć n.p. potrafimy wzajemnie "wypłakiwać się" w mankiet
      lub pomagać sobie nawzajem w jakichś tam sprawach. Poza tym mam masę przyjaciół
      i kolegów z pracy - dzieje się tak siłą rzeczy - u nas kobiet pracuje mało.

      Więc pozwalam sobie twierdzić, że przyjaźń pomiędzy płciami przeciwnymi jest
      możliwa pod warunkiem, że przyjaźnią się ludzie, jako osoby, a nie widzą w
      sobie wzajemnie ewentualnych obiektów "podrywu".

      Pozdrv.:)
      • zaffaran Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 00:38
        hm,ciekawe
        • cellina Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 00:43
          odwieczne pytanie "czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie"
          • zaffaran Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 00:53
            Bo to w zasadzie nigdy nie wiadomo!Wydaje ci sie, ze masz przyjaciela,
            cieszysz sie, patrzysz troche z gory na tych, ktorzy ze soba sypiaja i ...
            trafia w was grom z jasnego nieba. I nagle okazuje sie, ze nie potraficie sie
            juz przyjaznic, bo bylo miedzy wami cos wiecej i okazuje sie tez, ze zeby
            kontynuowac to"cos wiecej" tez nie macie ochoty.Do ...niczego to wszystko.
            • jmx Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 01:25

              To chyba nie była przyjaźń...?
              • zaffaran Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 01:29
                Kurcze,no moze nie,ale zeby sie nam przez 15 lat wydawalo?Kazde z nas mialo
                partnerow, spotykalismy sie, gadalismy,pomagalismy,zero zazdrosci,rozumiesz?
                Trzecia plec. I nagle-brzdek!(kilka lat po trzydziestce)
                • jmx Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 01:34

                  Przeczytałam Twój post poniżej i właśnie dlatego nie rozumiem.
                  Po piętnastu latach bliskości - żeby nie chciało się przyjaźni ani
                  kontynuacji... Może potrzebujecie czasu, żeby to wszystko poukładać?
                  • zaffaran Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 01:44
                    Prawda jest taka,ze dwa razy do tej samej rzeki nie wchodzisz,cos sie po
                    prostu konczy i juz.
                    • jmx Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 02:36

                      Prawda jest taka, że jak ludzi łączą prawdziwe więzy i bliskość to łatwo ich
                      się nie da zniszczyć. Dlatego, byc może, czas będzie tu najlepszym lekarzem.
                    • zaza7 Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 12:30
                      Coś mi się zdaje, że doświadczyłeś podobnego uczucia jak ja. Mogło zaiskrzyć,
                      ale tak jak żuraw i czapla, albo jedno, albo drugie miało obawy. Teraz jest już
                      po wszystkim. Iskrzenie się skończyło, ale czy może zacząć się przyjaźń?
                      Czasami odległość jest sprzymierzeńcem, a czasami zabójcą, to samo działa w
                      przypadku bezpośrednich kontaktów. Ich brak może mieć różny wpływ na znajomość.
                      Nie wiadomo czasami jak ją nazwać, bo niby znamy się doskonale ale czy tak do
                      końca. Co należy nazwać przyjaźnią między kobietą a mężczyzną? Każdy ma swoją
                      definicję i stąd brak wyraźnego rozgraniczenia między przyjażnią a romansowym
                      związkiem.
                      Lida
    • jmx Rozmowy w toku 23.10.03, 00:42

      Jutro (to znaczy dzisiaj ;-)) będzie taki temat Rozmów, o 18:00, w TVN. Nie
      mogę zobaczyć ale liczę na forumowiczów ;-).
      • cellina Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 00:45
        jmx napisała:

        >
        > Jutro (to znaczy dzisiaj ;-)) będzie taki temat Rozmów, o 18:00, w TVN. Nie
        > mogę zobaczyć ale liczę na forumowiczów ;-).
        >
        są tacy którzy to oglądają??????????????
        • ja_nek Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 01:07
          Przyjaźń damsko - męska to bardzo cenna rzecz. Mam takie przyjaźnie.

          Pozdrawiam
          janek
          • zaffaran Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 01:20
            To masz szczescie.Moja przyjazn nie wytrzymala-mimo staran. Umarla smiercia
            gwaltowna po 15 latach. I co?
            • taka_tam Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 12:03
              może, jak sobie wszystko poukładacie, to wróci wasza przyjaźń? szkoda by było
              tylu lat dobrej znajomości :-(

              zaffaran napisała:

              > To masz szczescie.Moja przyjazn nie wytrzymala-mimo staran. Umarla smiercia
              > gwaltowna po 15 latach. I co?
              • samowolny Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 12:19
                taka_tam napisała:

                > szkoda by było tylu lat dobrej znajomości :-(
                >
                robić coś lub podtrzymywać tylko dlatego że "szkoda tylu lat" to jest bez
                sensu i swiadczy o małostkowości
                • taka_tam Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 12:34
                  a może raczej o dobrej woli i sentymencie do kogos bliskiego? oglądałeś "kiedy
                  harry poznał sally"? dwoje przyjaciół od x lat... w końcu lądują w łóżku... co
                  robi on? nie wie, jak się zachować, czuje, ze coś się zmieniło i zrywa z nią
                  kontakt. ona ma do niego żal i też go unika. trzeba czasu, by ponownie mogli
                  się spotkać i odnowić znajomość...
                  faktycznie, czsem szkoda dobrej przyjaźni barwić seksem, ale jeśli już do tego
                  dojdzie, to lepiej spróbować odbudować przyjaźń niż rezygnować w ogóle ze
                  znajomości. ale na to tzreba czasu...
                  • Gość: Aga Re: Rozmowy w toku IP: *.ey.com.pl / *.ey.com.pl 23.10.03, 15:20
                    Zgadzam sie, nie powinno łączyć się seksu i przyjaźni... wszystkie lata
                    budowania tej przyjaźni mogłyby pójść na marne, a tego bym z pewnościa nie
                    chciała...
                  • zaffaran Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 16:55
                    Mysle,ze sentyment i takie tam inne, to nie jest zaden argument. Cos sie
                    skonczylo i chyba juz nie ma sensu zastanawiac sie dluzej nad tym. Wydaje mi
                    sie,ze od przyjazni do przyjazni droga wcale nie prowadzi przez seks!Moze
                    myslelismy, ze tak sie ten zwiazek powinien zaczac rozwijac, ale potem okazalo
                    sie ja to moze niekoniecznie w tym kierunku, a moja przyjazna dusza to i
                    owszem. Zgadzam sie, ze proby odbudowy ze wzgledu na to co bylo przypominaja
                    smetne starania malzonkow, ktorych lacza dzieci(tylko i az), a oprocz tego
                    ziejaca smutkiem pustka. A kiedys przeciez byla wielka milosc... Pozdrawiam
                    wszystkich
                    • Gość: jaga Re: Rozmowy w toku IP: 213.216.82.* 23.10.03, 18:05
                      ...oczywiście istnieje przyjazń damsko -męska !!!ja mam przyjaciela
                      faceta ,znamy sie od ponad 20 lat !!rozpadło sie moje małżeństwo a przyjazń
                      trwa, jest to ten rodzaj przyjazni-braterstwa !! przyjazń zawsze bedzie
                      nieodłaczna miłości -bo nie ma żadnej przwdziwej przyjażni bez tego
                      uczucia , i to dotyczy zarowno ,przyjazni mesko-meskiej ,damsko -
                      damskeij!! bo czyż wszystkich na swej drodze obdarzamy tymi uczuciami !!
                      w obecnych czasach słowo ''p r z y j a z ń'' czesto używamy w stosunku do
                      znajomości ''kochanków -dwoje ludzi utrzymujacych ze sobą
                      stosunki........''. To na tyle !!;)
                      • samowolny Re: Rozmowy w toku 23.10.03, 21:56
                        idealnie jest jak żona jest zarazem przyjacielem...:)))
                        • Gość: jaga Re: Rozmowy w toku IP: 213.216.82.* 24.10.03, 10:32
                          ...a Twoja jesttttttttttt:::::::::::::::::::::::::))))))))))))))))))))))
    • samowolny Re: czy przyjaźń jest możliwa... 23.10.03, 12:26
      Gość portalu: Aborygen napisał(a):

      > czy przyjaźń jest możliwa...pomiędzy dziewczyną i chłopakiem...tak na
      > dłuższą metę.
      jest mozliwa bo wyjątek potwierdza regułe , a regułą jest że zawsze jedna ze
      stron dąży do czegoś "więcej" niz tylko przyjaźni
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka