Dodaj do ulubionych

manipulacje

28.10.03, 11:54
Od jakiego czasu obserwuję obok siebie taki układ :
On powolny, spokojny, żeby nie powiedziec łajzowaty, zakochany w niej na
amen, ale bardzo zaradny,zapracowany, dbający o dom - zakupy, sprzątanie,
drobne remonty, itp.
Ona niewielka, nerwowa, energiczna kobietka. Nie pracuje, bardzo dba o
siebie, no i „prowadzi dom”. Nie maja dzieci.Jest damą.
Całe ich życie toczy się pod jej dyktando i zachcianki.
Wymusza na nim wszystko: zakupy, wakacje, podanie kawy do łóżka, zmianę
zdania, jeżeli jeszcze je ma, itd. itd. i ma na to setki sposobów.
Facet się zacharowuje, a ona manipuluje nim jak chce, z reguły grając na jego
uczuciach i trwa to juz 6 lat.

Czy Wam też zdarza się manipulowac partnerem ?
Przyznam się, że to mi się czasem zdarza, ale gdy partner ulegnie i złapię
się na tym, to głupio się czuję.
Jak daleko można się posunąć w manipulacji ?
Czy to jest dobry środek by przezwyciężyć np. niezdecydowanie partnera ?

Obserwuj wątek
    • samowolny Re: manipulacje 28.10.03, 12:26
      czy przemawia przez ciebie żal że ty tak nie masz?
      może im jest tak dobrze razem nie mając dzieci przelewaja swoja miłość na
      siebie? Lepiej nie wtrącac sie do zycia innych jak nas o to nie proszą.
      fakt komentowac zawsze mozna ale po co?
    • mandaryn_ka Re: manipulacje 28.10.03, 12:39
      Nie widzę w tym żadnej manipulacji.
      To co opisałaś, to czysty, zdrowy układ partnerski, w którym jeden partner dba
      o dobre samopoczucie drugiego partnera...
    • apf Re: manipulacje 28.10.03, 14:04
      Tak właśnie wyglądają "partnerskie stosunki" w przeciętnej Polskiej rodzinie,
      mam nadzieję, że czasami wyrywa się spod tego pantofelka (kobiety) i idzie z
      kolegami na piwo:)
    • Gość: Basia Re: manipulacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 18:20
      Zakochałas się i chciałabyś go wyrwać z tych potwornych łap.
      Zaopiekować się i podawać śniadanka...
      Prać skarpeteczki i robic kanapeczki do pracy..

      Ale nic z tego agliszko, bo on ją po prostu kocha...
      • ja_nek Re: manipulacje 28.10.03, 18:37
        Niezły "partnerski" i "zdrowy" układ. Tyle, ze pewnego dnia, facetowi przejdzie
        ta miłość (ileż można), a kobieta, kiedy go straci, może wtedy doceni to, co
        miała.
        Mandaryn_ko, chiałabyś być po drugiej stronie, biegać wokół partnera? Czy może
        nie?

        Taki układ trwa do czasu, a potem słyszy się gadanie lub widzi się wątek, ze
        poszedł do innej. Jak On mógł.

        Pozdrawiam
        janek
        • Gość: Basia Re: manipulacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.03, 18:47
          Nigdy nie wiesz jaki układ zawiązał się między ludźmi.
          Dlaczego tak jest.
          Dlaczego na przykład nie mają dzieci...
          Opowiedziana historia jest bardzo jednostronna.
        • messja Re: manipulacje 28.10.03, 19:18
          ja_nek napisał:

          > Niezły "partnerski" i "zdrowy" układ. Tyle, ze pewnego dnia, facetowi
          przejdzie
          >
          > ta miłość (ileż można), a kobieta, kiedy go straci, może wtedy doceni to, co
          > miała.
          > Mandaryn_ko, chiałabyś być po drugiej stronie, biegać wokół partnera? Czy
          może
          > nie?
          >
          > Taki układ trwa do czasu, a potem słyszy się gadanie lub widzi się wątek, ze
          > poszedł do innej. Jak On mógł.
          >
          > Pozdrawiam
          > janek

          skoro zadna ze stron tego ukladu sie nie skarzy, to nie wiem czemu autorka
          watku i "jankowi podobni" wciskaja na sile nosa w nieswoje sprawy i osadzaja na
          postawie raczej marnych (napewno w przypadku janka) danych storony tego
          ukladu. niektorzy daja sobie monopol na wiedze absolutna i prawo do ferowania
          wyrokow. a ja sie zastanawiam czy tylko w polowie tak dobrze umieja rozwiazywac
          wlasne problemy i tak latwo krytykowac siebie za wlasne bledy i wypaczenia?:)
          w wypadku janka to bylo pytanie retoryczne:)
        • mandaryn_ka Re: manipulacje 29.10.03, 20:48
          "Mandaryn_ko, chiałabyś być po drugiej stronie, biegać wokół partnera? Czy
          może nie?"

          Janku, zapytałeś mnie, więc Ci odpowiem...
          Gdyby to leżało w mojej naturze, bądź zmuszona byłabym do tego jakimiś
          okolicznościami,to oczywiście biegałabym wokół swojego partnera od białego
          ranka, do późnej nocki...I robiłabym to z uśmiechem i zadowoleniem, podobnie
          jak bohater tego wątku ( powtarzam - gdyby to leżało w mojej naturze).
          I nigdy się z Tobą nie zgodzę, że taki układ trwa do czasu. Bo jeśli układ
          akceptują obie strony i odpowiada im to, to wybacz, ale ja nie doszukiwałabym
          się w tym żadnego problemu...

          pozdrawiam

          • ja_nek Re: manipulacje 29.10.03, 21:59
            To nie jest kwestia, czy układ odpowiada, bo to kwestia zaślepienia
            wynikającego z miłości.
            Pytałem Cię o coś innego: chciałabyś być taką żoną? Czy taki wizerunek by Ci
            odpowiadał?

            Pozdrawiam
            janek
            • mandaryn_ka Re: manipulacje 30.10.03, 07:39
              Napewno by mi Janku nie przeszkadzał...
              Jeśli jestem taka , a nie inna i postępuję w taki, a nie inny sposób, to robię
              to, bo czuję, że tak właśnie jest dobrze, a nie dla tego, żeby wykreować pewien
              wizerunek o sobie.
              Poza tym jeszcze raz powatarzam, że to co Ty nazywasz nadskakiwaniem, dla mnie
              jest naturalnym okazywaniem uczuć, ciepła, potrzeby bycia obok kogoś i dla
              kogoś.

              pozdrawiam
              Miłego dnia Janku
              • drakulina janku bo Ty jestes mezczyzna emancypant 30.10.03, 07:51
                a ten z watku autorki, to jest mezczyzna tradycyjny meski ktory lubi sie
                opiekowac kobieta.A Ty chyba wolisz czyste 50/50 partherstwo.Wtedy to by u
                Ciebie nie gralo. a oni pasuja do siebie.
                • ja_nek Re: janku bo Ty jestes mezczyzna emancypant 30.10.03, 13:30
                  drakulina napisała:

                  > a ten z watku autorki, to jest mezczyzna tradycyjny meski ktory lubi sie
                  > opiekowac kobieta.A Ty chyba wolisz czyste 50/50 partherstwo.Wtedy to by u
                  > Ciebie nie gralo. a oni pasuja do siebie.
                  Czy pasują to się okaże w wieku późnym, jeśli będą jeszcze razem.
                  Zgadza się, preferuję partnerstwo poważnie traktowane. Swoją drogą w "Wysokich
                  Obcasach" był jakiś czas temu artykuł o takiej postawie w związku (jak opisany
                  na wątku) i pamiętam dosadnie zostało to określone.

                  Pozdrawiam
                  janek
              • ja_nek Re: manipulacje 30.10.03, 13:08
                Mandaryn_ko, ale tamta kobieta po prostu wykorzystuje jego uczucie. Gdyby było
                inaczej, to by nie było takiego wymuszania, zachcianek, o których czytamy w
                liście rozpoczynającym wątek.
                Zapytaj mężczyzn wprost, czy chcieliby żyć z taka kobietą, duża grupa będzie
                odczuwać niesmak, bo będą czuli, że z Jej strony to interesowna miłość.

                Pozdrawiam
                janek
                • mandaryn_ka Re: manipulacje 30.10.03, 13:32
                  Janku,
                  nie możemy mieć pewności, że kobitka wykorzystuje uczucie swojego mężczyzny...
                  Może poprostu przyzwyczaiła się do tego, że mąż cały czas jej nadskakuje,
                  dopieszcza ją, adoruje. A kobitka poprostu z tego dobrodziejstawa korzyuta...
                  Janku...
                  Popatrz na mnie i odpowiedz, ale tak szczerze ...:-)
                  Czy gdybyś kochał swoją kobietkę tak bardzo, bardzo, bardzo...
                  To nie przynosiłbyś jej śniadanka do łóżka :-) ??

                  Pozdrawiam Cię !
                  • ja_nek Mandaryn_ko 30.10.03, 18:45
                    mandaryn_ka napisała:

                    > Janku...
                    > Popatrz na mnie i odpowiedz, ale tak szczerze ...:-)
                    > Czy gdybyś kochał swoją kobietkę tak bardzo, bardzo, bardzo...
                    > To nie przynosiłbyś jej śniadanka do łóżka :-) ??

                    Oczywiście, że zrobiłbym dla Niej co mogę. I śniadanka bym przynosił choć mam
                    dwie lewwe ręce w kuchni.
                    Ale gdyby moje życie (tu użyję cytatu) "toczyło się pod jej dyktando i
                    zachcianki(...) a ona manipulowało mną jak chciała" i ja bym to sobie
                    uprzytomnił, to poczułbym się zwyczajnie oszukany.
                    Powiedziałbym, że chcę zmian, bo gdzieś tu ktoś daje mniej. Super seks to nie
                    wszystko.

                    Pozdrawiam
                    janek
    • zucinski Re: manipulacje 30.10.03, 07:59
      Ona jest bardzo dobra w lozku uszczesliwia go i
      facet najwyrazniej swiata nie widzi za swoja zona. Kocha ja i chce zadowolic
      jak najbardziej.Dla mnie taki uklad jest jak najbardziej satysfakcjonujacy.
      Janetk moze uwaza ze kobieta pasozytuje??? Ja zostalem wychowany w
      przeswiadczeniu ze mam finansowo(i poza tym) dbac o kobiete.
      • mandaryn_ka Re: manipulacje 30.10.03, 08:12
        Brawo zucinski!
        Zgadzam się z Tobą w każdym calu!!
        • zucinski Re: manipulacje 30.10.03, 11:59
          mandaryn_ka napisała:

          > Brawo zucinski!
          > Zgadzam się z Tobą w każdym calu!!

          Dzieki mandarynko, jestem zaszczycony takim komplementem od jednej z moim
          ulubionym Pan tutaj :-)))
          • mandaryn_ka Re: manipulacje 30.10.03, 13:34
            hmmm...:-)
            Nawet nie wiesz, jak mile mnie to połechtało.

            Dziękuję :-)
    • Gość: jmx Re: manipulacje IP: *.opa-carbo.com.pl 30.10.03, 14:53

      Jeśli to wymuszanie to, rzeczywiście o partnerstwie nie może być mowy.
      Ale de facto nie wiemy jak jest naprawdę bo znamy tylko jednostronną relację
      osoby z boku.

      Z drugiej strony - jeśli im obojgu to pasuje.... w czym problem?
      • drakulina Re: manipulacje 30.10.03, 22:15
        janek, ale zwiazek to nie biznes! Czy Ty masz kartke na ktorej sa dwie rubyrki:
        ona i on,a w rubrykach zapisujesz kto komu co zrobil???

        Co do Forum Wysokie Obcasy to jest to feministyczne Forum. Dla mnie osobiscie
        sfeminizowani mezczyzni sa zero atrakcyjni.
        • messja Re: manipulacje 30.10.03, 22:33
          drakulina napisała:

          > janek, ale zwiazek to nie biznes! Czy Ty masz kartke na ktorej sa dwie
          rubyrki:
          >
          > ona i on,a w rubrykach zapisujesz kto komu co zrobil???
          >
          > Co do Forum Wysokie Obcasy to jest to feministyczne Forum. Dla mnie osobiscie
          > sfeminizowani mezczyzni sa zero atrakcyjni.

          dokladnie:)
          poza tym, cos w tym jest - janek wydaje mi sie bardzo "feministyczny", zeby nie
          powiedziec "kobiecy":)

          a co do pierwszego zdania, rowniez sie zgadzam: trudno wyobrazic sobie zwiazek,
          w ktorym partnerzy rozliczaja sie ze wszystkiego jak na poczcie. no moze mozna
          sobie wyobrazic, ale moim zdaniem malo to ma wspolnego z miloscia.
          gdyby tak wszystkim przyszlo sie rozliczac z tego co daja i biora, to czesto
          bylby nielada problem. dlatego, iz dajac wiecej, absurdalnie akurat bierzemy
          czesto wiecej. milosc bowiem, to taki szczegolny uklad, gdzie mozemy brac
          satysfakcje z tego, ze jestesmy potrzebni, ze dzieki temu co dajemy czynimy
          partnera szczesliwszym, spokojnieszym, bezpiecznym. to sa czesto bardzo
          niewymierne figury w rubryce "dostaje". ale czy przez to mniej wazne?
        • ja_nek Re: manipulacje 31.10.03, 00:58
          drakulina napisała:

          > janek, ale zwiazek to nie biznes! Czy Ty masz kartke na ktorej sa dwie
          rubyrki:
          > ona i on,a w rubrykach zapisujesz kto komu co zrobil???
          Czy partnerstwo i oczekiwanie, że życie nie będzie się toczyć w oparciu o
          zachcianki jednej ze stron jest takim używaniem kartki o jakim mówisz? Moim
          zdaniem nie. Ja oczekuję, że dając - otrzymywać będę również. A w treści
          pierwszego listu na tym wątku jest wyraznie uwypuklona nierówność.

          > Co do Forum Wysokie Obcasy to jest to feministyczne Forum.
          Miałem na myśli dodatek prasowy do GW.

          Pozdrawiam
          janek
          • meg25 Re: manipulacje 31.10.03, 09:27
            Tak widzi ten związek agliszka. Jak jest naprawdę, nie wiemy. Znałam kiedyś
            takie małżeństwo, trwało znacznie, znacznie dłużej i oboje byli szczęśliwi. Po
            prostu kochali się. On dbał o nią jak o delikatną roślinkę...
            Po Jego tragicznej śmierci, Ona zupełnie nie umiała żyć, okazało się, że jest
            zupełnie bezradna...
            Ale to już zupełnie inna historia.
    • white.falcon Re: manipulacje 31.10.03, 18:03
      Co dotyczy pierwszej części historii, opisanej przez Autorkę. Ty ich tylko
      widzisz, jak wnioskuję, "na zewnątrz" związku i prawdopodobnie nic nie wiesz o
      tym, jak w rzeczywistości wygląda układ, dlaczego Pan robi to, co robi, a Pani
      zachowuje się tak, a nie inaczej. Łatwo jest przykleić stereotypową łatkę,
      stwierdzić, że "całe życie tego Pana toczy się pod dyktando i zachcianki...".
      Równie dobrze Pani może być ciężko chora, o czym nie wiesz, a czym nie dzieli
      się z nikim i nie okazuje tego przy obcych, a Pan, kochając ją, zwyczajnie
      oszczędza siły Ukochanej Osoby. Takie powody też są możliwe, więc nie należy
      ferować jednoznacznych określeń, nie będąc blisko z ludźmi, nie znając ich, a
      tylko obserwując.

      W zwiążku z drugą częścią wypowiedzi, mam pytanie, czym jest "manipulacja", w
      którym momencie zaczynamy manipulować, a w którym - nie? Często manipulujemy
      bezwiednie, n.p. uśmiechając się do szefa, zlecającego nam trudne zadanie
      dodatkowe, które n.p. będzie wymagało pozostania po pracy w pracy. Nie chcemy,
      by źle o nas pomyślał, choć w duszy zgrzytamy zębami, ale reagujemy uśmiechem.
      To tez jest "sprzedaż" nieprawdziwej informacji - manipulacja.

      Co zaś dotyczy manipulowania ludźmi. My to wszyscy w większym lub mniejszym
      nieuświadomionym stopniu czynimy. Gorzej, jeżeli jest to zaplanowana
      manipulacja, realizuję się którąś po to, by osiągnąć jakiś wymierny cel.
      Chociaż bywaja cele szczytne, osiągane dzięki manipulacji.

      Pozdrv.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka