agliszka
28.10.03, 11:54
Od jakiego czasu obserwuję obok siebie taki układ :
On powolny, spokojny, żeby nie powiedziec łajzowaty, zakochany w niej na
amen, ale bardzo zaradny,zapracowany, dbający o dom - zakupy, sprzątanie,
drobne remonty, itp.
Ona niewielka, nerwowa, energiczna kobietka. Nie pracuje, bardzo dba o
siebie, no i „prowadzi dom”. Nie maja dzieci.Jest damą.
Całe ich życie toczy się pod jej dyktando i zachcianki.
Wymusza na nim wszystko: zakupy, wakacje, podanie kawy do łóżka, zmianę
zdania, jeżeli jeszcze je ma, itd. itd. i ma na to setki sposobów.
Facet się zacharowuje, a ona manipuluje nim jak chce, z reguły grając na jego
uczuciach i trwa to juz 6 lat.
Czy Wam też zdarza się manipulowac partnerem ?
Przyznam się, że to mi się czasem zdarza, ale gdy partner ulegnie i złapię
się na tym, to głupio się czuję.
Jak daleko można się posunąć w manipulacji ?
Czy to jest dobry środek by przezwyciężyć np. niezdecydowanie partnera ?