white.falcon 03.11.03, 07:30 Jak w tytule.:) Macie chęć do pracy, do rozpoczęcia nowego tygodnia i spotkania się z tym nowym nieznanym, co przyniesie tydzień? Oby był dobry i łaskawy dla wszystkich.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ka_27 Dzień dobry listopadowy. :) 03.11.03, 07:32 Listopad jest jesiennym miesiącem, gdzie także zima czasem potrafi zajrzeć:-))) Dziś nowy tydzień się rozpoczyna, do pracy rodacy, do pracy! :-)))) Dzieńdobry :-) Odpowiedz Link Zgłoś
meg25 Re: Dzień dobry listopadowy. :) 03.11.03, 08:12 Dzień dobry!! Atmosferyczny opad zaczyna miesiąc Listopad: śniegi, deszcze et cetera fabrykuje atmosfera. Ojej, jakaś jestem rozleniwiona dzisiaj...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Dzień dobry listopadowy. :) 03.11.03, 10:10 Tańczysz, bawisz się, śpiewasz w miłych knajpach. Wystarcza, bo musi. Jest listopad, będzie grudzień. Więc dużo, dużo konfetti. Jeszcze więcej! ... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
cal-ineczka Re: Dzień zły ;;;; 03.11.03, 11:58 white.falcon napisała: > Jak w tytule.:) Macie chęć do pracy, do rozpoczęcia nowego tygodnia i > spotkania się z tym nowym nieznanym, co przyniesie tydzień? Oby był dobry i > łaskawy dla wszystkich.:) Popracujcie sobie 2 tygodnie w terminach "na wczoraj" a co dopiero pol roku, najblizsze pol roku przede mną a potem nastepne pół bez 1 miesiaca - beznadzieja. > Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Calineczko!!! 03.11.03, 12:59 A gdzie Ty się podziewałaś taki szmat czasu?! Miło znowu Cię widzieć :-))) A listopad jest pięęęęęękny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rb13 Re: Dzień zły ;;;; 03.11.03, 16:43 Witaj. Buziaki.Znikłaś z g-g , z FR itp. Co porabiasz ?Jesteś już mgr ? Odpowiedz Link Zgłoś
hetacus Re: Dzień dobry listopadowy. :) 03.11.03, 14:08 white.falcon napisała: > Jak w tytule.:) Macie chęć do pracy, do rozpoczęcia nowego tygodnia i > spotkania się z tym nowym nieznanym, co przyniesie tydzień? Oby był dobry i > łaskawy dla wszystkich.:) > > Pozdrv.:) Chęci nie mam, nie mam też wyjścia - chcąc niechcąc muszę rozpocząc nowy tydzień. Trzeba się zmierzyć i ze znanym i z nieznanym... A lepiej - to już było :-( Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Lepiej dopiero będzie :) 03.11.03, 19:10 Lepiej wierzyć w to, że lepiej dopiero będzie. We wszelkim wypadku, niby powinno, niby musi, niby tak się nam należy. Ale dlaczego do małego plamiastego muchomorka to "lepiej" gubi się w jakiejś bliżej niesprecyzowanej przestrzeni przyszłości. Ech, filozofia... Ja tam wolę pracę. Przynajmniej mam z czego się cieszyć i być zadowolona z jej efektów.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
messja Lepiej dopiero będzie - jesli w.f. nie bedzie bic 03.11.03, 19:56 white.falcon napisała: > Lepiej wierzyć w to, że lepiej dopiero będzie. We wszelkim wypadku, niby > powinno, niby musi, niby tak się nam należy. Ale dlaczego do małego plamiastego > > muchomorka to "lepiej" gubi się w jakiejś bliżej niesprecyzowanej przestrzeni > przyszłości. Ech, filozofia... > szczegolnie trudno optymistycznie czekac na to "lepsze jutro", kiedy okazuje sie, ze poniektorym romantykom myli sie forum i "real" i chca dla rozwiazania wlasnych problemow bic cie w odwecie po twarzy:P p.s. u know what I mean:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 07:44 Zawsze będzie lepiej, niż obecnie, to prawie niezaprzeczalny fakt. Ale z drugiej strony nie samą praca człowiek żyje ... :-)))) A jaka to radść, gdy efekty widzimy w innych płaszczyznach naszego życia :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 09:09 ka_27 napisał: > Zawsze będzie lepiej, niż obecnie, to prawie niezaprzeczalny fakt. > Ale z drugiej strony nie samą praca człowiek żyje ... :-)))) > A jaka to radść, gdy efekty widzimy w innych płaszczyznach naszego życia :-))) Wiara w to, że będzie lepiej, zwyczajne nas uskrzydla. Tyle, że sama wiara to za mało. Okoliczności też bywają niesprzyjające. Nie od nas samych - niestety - zależy to, czy bedzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 09:17 Nie, nie tylko od nas samych ... Czasem wspólnie wypracowana rzecz jest bardzo piękna i trwała ... :-))) Trzeba tylko potrafić i tego chcieć ... Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Lepiej dopiero będzie :P 04.11.03, 09:49 ka_27 napisał: > Nie, nie tylko od nas samych ... Czasem wspólnie wypracowana rzecz jest bardzo > piękna i trwała ... :-))) Trzeba tylko potrafić i tego chcieć ... trudno o "wspolne wypracowanie" jesli jedna ze stron jest nastawiona konfrontacyjnie i chce rozwiazywac spory przy uzyciu przemocy:P Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:16 ka_27 napisał: > Nie, nie tylko od nas samych ... Czasem wspólnie wypracowana rzecz jest bardzo > piękna i trwała ... :-))) Trzeba tylko potrafić i tego chcieć ... Zgoda. Ale kompromisy są też wskazane, byle nie szły w sprzeczności z wyznawanymi zasadami. Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:17 kwasna_cytryna napisała: > ka_27 napisał: > > > Nie, nie tylko od nas samych ... Czasem wspólnie wypracowana rzecz jest > bardzo > > piękna i trwała ... :-))) Trzeba tylko potrafić i tego chcieć ... > > Zgoda. Ale kompromisy są też wskazane, byle nie szły w sprzeczności z > wyznawanymi zasadami. > no chyba, ze ktos nie ma zasad, jak ty:PPP Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:20 W tym jest największy problem, by znaleźć wspólną płaszczyznę. Ponieważ wiąże się to także z własnymi ustępstwami ... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:25 ka_27 napisał: > W tym jest największy problem, by znaleźć wspólną płaszczyznę. Ponieważ wiąże > się to także z własnymi ustępstwami ... :-)))) Jak wskazuje praktyka stosunków mędzynarodowych, ustępować muszą wszystkie strony, czy to w rozmowach dwustronnych, czy negocjacjach wielostronnych, wtedy dopiero mozliwe jest wypracowanie wspólnej płaszczyzny. Jak znajdzie sie jeden uparciuch, to następuje impas. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:28 Niestety, niejedna osoba źle pojmuje pojęcie "autonomii" ... :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:31 Z pewnością autonomia, to nie jest niezależność całkowita. To niezależność ograniczona. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:33 Partnerstwo to także "ograniczenia", a nie tylko "wolność" ... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:36 Partnerstwo - to obowiązki przede wszystkim, ale także wzajemne poszanowanie odrębości, a to oznacza wzajemne zaufanie do drugej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 10:38 Tylko bardzo trudno to i zrozumieć i wprowadzić w życie. Swoje życie ... :-PPP Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 11:18 Bywa, że niektórym trudno jest odpuścić swoje życie. Bez tego nie ma "naszego" życia. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Lepiej dopiero będzie :) 04.11.03, 11:20 Są dwie połówki, ale to nie znaczy, że każda połówka pasuje do naszej połówki ... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon O "połówkach" :) 04.11.03, 18:52 Co prawda, to prawda. Tylko jest to dość skomplikowane - znalezienie tej właściwej. A może czasem zdarza się tak, że niektórzy istnieją przez całe swoje życie "bezpołówkowo"? Dość posępna myśl mi przyszła do głowy na kanwie Waszych rozważań. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: O 'połówkach' :) 04.11.03, 20:34 Toż to trudna sprawa, biez pollitra nie razbieriosz:))) Kto idzie do sklepu ??? Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O 'połówkach' :) 04.11.03, 21:29 Nasz Idealny "Menczizna", odkryty wczoraj zapewne, jakżeby inaczej? Wieczorem po ciemku by nas nie wypuścił. ;D Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: O 'połówkach' :) 04.11.03, 21:32 Ale ja nie chcę w zamknięciu pozostawać ;PP Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 O 'połówkach' :) 05.11.03, 08:32 Zawsze istnieje połówka, która pasuje do drugie połówki, tworząc całość ... :- ))) Ale należy także coś czynić, a nie tylko siedzieć i czekać ... A my stajemy się "wygodniccy" i nie chce nam się "działać" ... :-PPPP Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O 'połówkach' :) 05.11.03, 17:25 Bez przesady - wygodnickość to jedno, a "nie trafianie" to zupełnie coś innego. Czasem też ludzie poprostu nie mają czasu na prowadzenie "poszukiwań" lub jest im tak, jak jest wygodnie. Różni ludzie bywają i każdy indywidualnie widzi tę kwestię. :) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: O 'połówkach' :) 05.11.03, 21:45 Więc warto szukać czy nie warto ??? Przejawiać aktywność czy być biernym??? Czy lepiej siedzieć z założonymi rękoma i czekać aż manna z nieba spadnie ?? A jesli szukać , to gdzie ?? Odwieczne dylematy.... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O 'połówkach' :) 05.11.03, 21:47 Właściwie, to chyba powinno się znaleźć "złoty środek", ale na czym by on miał polegać?:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kwasna_cytryna Re: O 'połówkach' :) 05.11.03, 23:26 Panaceum na to nie ma. Chyba ów złoty środek dla każdego bedzie inny - w zależności od charakteru, temperamentu, wychowania, wieku itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 O 'połówkach' :) 06.11.03, 07:19 W zasadzie to powinno się wyważyć czekanie z "założonymi rękoma" z poszukiwaniem. Oczywiście każdy z osobna "wyważa" to indywidualnie. Przynajmniej tak powinien ... :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Równowaga? :) 08.11.03, 18:52 Czyli wypada pogodzić to, co do pogodzenia jest trudne? W jaki sposób można odpowiednio "wyważyć" to, co dyktuje umysł z tym, co dyktuje rozsądek? Czy jest to wogóle realne i wykonalne poza teorią? Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Równowaga? :) 08.11.03, 19:45 Równowaga to nie teoria, równowagę się wykształca. Chociaż jedni wykształcają ją stabilną, a inni trochę mniej ... :-)))))) A pogodzić można wodę z ogniem, trzeba tylko, by dwie połówki tego chciały. To jest tej równowagi :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Równowaga? :) 09.11.03, 16:56 Jakim cudem równowaga może być bardziej lub mniej stabilna, skoro to jest równowaga? Na temat pogodzenia ognia z wodą, nie byłabym aż tak tego pewna mimo dobrych chęci obydwu stron. Zawsze ktoś może poczuć się pokrzywdzony i ograniczony jeżeli nie następuje to na zasadzie porozumienia, kompromisu, a jedynie na chęci utrzymania równowagi, tak, a nie inaczej pojmowanej przez którąś stronę (każdy ma swoje pojęcie równowagi niekoniecznie tożsame z pojęciem drugiej strony). Można w drobny mak się roztłuc, ale jeżeli jedna strona nie uwzględnia rozumienia świata przez drugą stronę, to zawsze ktoś będzie pokrzywdzony i będzie czuł się niezrozumiany i tłamszony. :) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Równowaga? :) 09.11.03, 19:50 Równowaga jest zarówno wtedy, gdy na przeciwległych ramionach są takie same ciężary. Ale także, gdy na jednym ramieniu jest dwukrotnie większy ciężar, to odległość mniejszego ciężaru powinna być dwukrotnie większa ... I to jest właśnie równowaga "niestabilna". A pojmowanie zawsze i u każdego jest inne ... Chodzi o to, że wspólne "pojmowanie" powinno mieć jak najwięcej wspólnych punktów, co wiąże się z pewnymi ustępstwami, weryfikacją własnych poglądów, celów, a czasem z pozostaniem twardo przy własnym stanowisku ... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Równowaga? :) 10.11.03, 15:56 A to już chyba plastyczność - uwzględnianie wielu czynników, m.in. charakteru, osobowości innej osoby. Ludzie są różni i różnie reagują na różne słowa i czyny.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Równowaga? :) 10.11.03, 17:30 I ludzie mają różne poczucie humoru ... i najczęściej nie potrafią się śmiać z siebie ... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Równowaga? :) 10.11.03, 17:36 Umieć śmiać się z siebie nie jest łatwo. Rzeczywiście, łatwiej śmiać się z innych i ich krytykować. Zawsze potem taki człowiek czuje się lepszy, bardziej dowartościowany. A już wogóle ciężko przyznać się do własnych wad - to jest dopiero sztuka.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Równowaga? :) 10.11.03, 17:38 Dokładnie ... to jest największa sztuka i trzeba ją posiąść ... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Równowaga? :) 10.11.03, 17:43 Raczej nabyć metodą nauki.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Równowaga? :) 10.11.03, 17:47 Jak zwał, tak zwał, ale trzeba to po prostu umieć ... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Równowaga? :) 10.11.03, 17:59 A jak się nie umie (samo z siebie się nie bierze), to nauczyć się samodzielnie, bo nikt inny za człowieka tego nie zrobi. :) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
ka_27 Równowaga? :) 10.11.03, 18:02 Tu samouczek nie pomoże, uczyć się trzeba siebie nawzajem ... Ponosząc klęski i odnosząc zwycięstwa ... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: Równowaga? :) 10.11.03, 18:04 W dużym stopniu racja, ale bez własnych dobrych chęci na nic się zda nauczanie innych. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś