sanoi
30.12.09, 20:17
Minął już prawie rok jak jestem na emeryturze. Mam żal do pko firmy
w której przepracowałam prawie 20 lat i mogłam jeszcze pracować ale
już nie z klientami. Poświęciłam bankowi cały swój czas i to był mój
błąd. Gdy prosiłam o pracę na zapleczu usłyszałam pare niemiłych
słów i podziękowałam . Nie byłam szeregowym pracownikiem zawsze za
swą pracę dostawałam nagrody.Na koniec gdy odchodziłam dostałam
odprawę emerytalną o połowę mniejszą niż pracownik z tzw zaplecza.Do
dziś nawet nikt nie zadzwonił jak mi się zyje. Nawet życzeń
świątecznych. Tłumaczyli mi że odprawa emerytalna mniejsza bo
pracowałam z klientami moje stanowisko nie zostanie zlikwidowane.
Nieprawda bo stanowisko dysponenta zostało zlikwidowane w placówce
po moim odejściu. żal, że tak się skończyło i próbuję moje życie
układać od nowa. Pracuję dla dobra ludzi tak jak pracowałam w banku
dla dobra klientów tyle że teraz z potrzeby serca i za darmo.A
mobbing też był mogłabym o tym książkę napisać ,nie raz głoszono że
będą głowy spadać jak się planu nie wykona. Pozdrowienia dla
wszystkich bankowców.