s.obuch-woszczatynski
01.07.11, 10:03
Drogie Koleżanki i Koledzy
Nie będę pisał co myślę i czuję jak patrzę na to co się obecnie dzieje w Naszym Banku. Dziś mija dokładnie 15 lat od kiedy jestem Pracownikiem Banku. Zasady budowania ładu korporacyjnego jeszcze nigdy nie były takie specyficzne i skuteczne?! Wyższe zyski przy coraz mniejszych kosztach osobowych. BRAWO. Tak powinno być w każdym Banku!!! Skuteczna motywacja to podstawa biznesu. Inflacja 5% a podwyżka? Zależy gdzie pracujesz i jak zostałeś "przewartościowany".
Napiszę tylko, że jest mi po prostu przykro, że robi się ze mnie i zdecydowanej większości Pracowników, bardzo przepraszam za stwierdzenie, bezmyślną masę do wypełniania poleceń i wyrabiania często nierealistycznych planów. Przypominają mi się słowa pewnego utworu zespołu ONA "Kiedy powiem sobie dość? A ja wiem, że to już nie długo". Czy w ten sposób zmienia się strukturę zatrudnionych Pracowników? Czy Pracownik pod zbyt dużą presją będzie efektywny czy raczej zestresowany a w efekcie zdesperowany, zrezygnowany i chory z tego stresu? A może w końcu sam się zwolni? Ile oddziałów Banku cierpi z powodu chorób Pracowników na brak obsady stanowisk bezpośredniej obsługi klienta? Niestety zbyt często są to pytania retoryczne :(
Dziś rynek pracy jest jaki jest. Ale co będzie kiedy za jakiś czas to Pracownik będzie poszukiwany bardziej niż praca? Też będzie się Nam pokazywało drzwi. Czy raczej zmieni się zasady postępowania dopasowując je do sytuacji panującej na rynku pracy?
Nie znam i nie wiem jaka jest recepta na wyjście z tej całej sytuacji. Widzę, że Pracownicy i Pracodawca zamiast się zbliżać w wypracowaniu porozumienia, oddalają się coraz bardziej. Czytam swoim dzieciom bajkę. Pozwolę sobie na cytat: "Kiedy łączą wspólne cele to są wszyscy Przyjaciele". Szkoda, że dorośli rzadko czytają takie książki. A może po prostu nie mają dobrze wyznaczonych celów? Albo nie chcą być dla siebie Przyjaciółmi?!
Nas Pracowników uratować może jedność i Wspólne działanie.
Pozdrawiam
Sebastian
PS.
Bardzo proszę "dobrze poinformowanych" i "bezpiecznych" o komentarze w stylu: a skąd ty to wiesz? Przecież jesteś zawieszony i nie ma cię w firmie. A może "dogadałeś się" z Pracodawcą i masz uspokoić ludzi. I tak ci się nic nie uda. A no i jeszcze mój ulubiony temat, że zdrowie i rodzina może są ważniejsze?! I lepiej sobie odpuścić wszelkie działanie. Bo wiesz nieszczęścia chodzą po ludziach. Kocham Was ludzie za te formy i ten styl :) Jesteście WIELCY