Dodaj do ulubionych

O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrzeżenie

23.01.13, 10:52
Kochani pracownicy Centrali tak lubiący tabelki SMS i wyniki PPI czy wiecie co kryje się za tymi liczbami?Tego Dyrektorzy w Regionach wam o tym nie powiedzą !!! Chociaż dobrze wiedzą!!! Z praktyki pracy w Oddziale oto kilka przykładów podbijania tych wyników:
- obsługuj tylko takich Klientów, którym możesz coś sprzedać - pozostałych odsyłaj do innych pracowników lub na infolinię ,
- ucz się wybiórczo wybranych produktów. które się liczą do sprzedaży SMS i PPI
- wpisuj do Infokreda tylko takie dane, które zwiększą zdolność kredytową klienta typu : osób na utrzymaniu 0 (jakieś 90% wniosków),
- nie czytaj procedur bo po co - tylko prezentacje z ROD-ów lub Centrali (mniej komplikacji przy udzielaniu pożyczek),
- nie analizuj raportu kredytowego pozytywnego pod żadnym względem i udzielaj pożyczek jak leci ..... itd itp
Jeżeli ktoś chce jeszcze coś dodać do tych praktyk to proszę bardzo. :-)
Tak w skrócie wygląda prawda o najlepszych sprzedawcach bo do doradcy to tym pracownikom baaardzo daleko. Ale tylko tacy są warci podwyżek i nagród w konkursach. To niestety smutna prawda o pracownikach w Oddziałach. A niestety jest ich coraz więcej, bo innych się zwalnia albo sami się zwalniają. W tej sytuacji żadne startegie jakościowe czy marketingowe Banku nie pomogą. Zobaczcie z łaski swojej wyniki audytów a nie wyniki tabelkowe - coraz większa tragedia. A o mobbingu w Oddziałach w różnych postaciach to aż szkoda wspominać. Te klika słów prawdy może wielu nie wzruszą ale uważam, że wszyscy powinni o tym wiedzieć a nie żyć w świecie Centralnej fikcji i podejmowania fikcyjnych decyzji wyglądających w teorii znakomcie a skutkujących kolejną głupotą wykonywaną w realu.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 11:37
      pinesska44 napisała:

      > Kochani pracownicy Centrali tak lubiący tabelki SMS i wyniki PPI

      Dzień dobry :-) Droga Pinessko, nie ukrywam, że już o tym pisałem, ale napiszę z całą stanowczością i dużymi literami: CENTRALI NIE POTRZBNE SĄ TABELKI JAKIE PISZECIE - TE TABELKI SĄ POTRZEBNE LENIWYM ANALITYKOM W RODACH, LENIWYM DYREKTOROM ODDZIAŁÓW, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ ZNALEŹĆ TYCH SAMYCH INFORMACJI JAKIE SĄ W SYSTEMACH SAMI, WIĘC WOLĄ ZWALAĆ NA WAS. ŻEBY BYŁO JESZCZE WESELEJ, W CENTRALI WIELE OSÓB WIE, ŻE WIARYGODNOŚĆ DANYCH Z TABELEK JEST NIEWIELKA, DLATEGO DANE CZERPIĄ BEZPOŚREDNIO Z SYSTEMÓW.

      > Tego Dyrektorzy w Regionach wam o tym nie powiedzą !

      Wiesz, ja bym był ostrożny. Pracując w Centrali cenimy Dyrektorów, znamy ich mocne i słabe strony. Wiemy na pewno więcej niż np. doradca czy kasjer z oddziału.

      > - obsługuj tylko takich Klientów, którym możesz coś sprzedać - pozostałych odsy
      > łaj do innych pracowników lub na infolinię ,

      To ma swoje dobre i złe strony. Trudno jest bowiem sprzedawać cokolwiek Klientom, którym nie da się nic sprzedać. Wysyłanie więc takich, co nie chca nic kupic do innych pracowników lub na infolinie, jakos nie jest logiczne. Bo jeśli nie da się im nic sprzedać Tobie, to czemu da się coś sprzedać na infolinii czy innym pracownikom? Chyba, że da się sprzedać, ale Ty nie potrafisz im sprzedać. To faktycznie to Ty masz problem a np. infolinia ma sprzedaż :-).

      > - ucz się wybiórczo wybranych produktów. które się liczą do sprzedaży SMS i PPI

      No tak. A innych się nie ucz. No to faktycznie, masz problem, bo jesteś niedouczona albo nie rozumiesz, że w sumie inni przez to będa mieli gorzej a wielu Klientów z powodu nieznajomosci przez Ciebie innych produktów, odprawieni z kwitkiem pójdą gdzie indziej. Nie wiem czy to logiczne jest, ja uwazam, że nie. Gorzej jak sprzedasz produkt, którego nie znasz, komuś, kto go kupić nie powinien. Oj wtedy masz kłopoty.

      > - wpisuj do Infokreda tylko takie dane, które zwiększą zdolność kredytową klien
      > ta typu : osób na utrzymaniu 0 (jakieś 90% wniosków),

      Czyli fałszuj dane, aby zwiększyć zdolnośc kredytową? Przyjrzyjmy sie temu. Jeśli fałszujesz zdolność, to popełniasz oszustwo, jak Cie złapią (a złapią wcześniej czy pózniej) wylecisz z par 52 i jeszcze możesz pójść siedzieć. No wiesz, to jakies rozwiązanie aby stracić pracę albo, uciec przed bezrobociem, ale nie wiem czy najlepsze. Jesli jeszcze udzielisz kredytu człowiekowi, który go za nic nie spłaci, to generujesz straty dla Banku a człowieka wpakowujesz w kłopoty, bo on te pieniadze bedzie musiał spłacić ale Ty mu tym kredytem zrujnujesz życie. Jeśli sumienie Ci na to pozwala - nie mam więcej pytań.

      > - nie czytaj procedur bo po co - tylko prezentacje z ROD-ów lub Centrali (mniej
      > komplikacji przy udzielaniu pożyczek),

      Patrz wyżej.

      > - nie analizuj raportu kredytowego pozytywnego pod żadnym względem i udzielaj p
      > ożyczek jak leci ..... itd itp

      Patrz wyżej - Mam tylko jedno pytanie, bo chciałbym znać Twoją opinie: co wolisz, (opcja 1) zyć skromnie, mieć mniejsze premie ale mieć pracę, szacunek innych czy (opcja 2) nie mieć ani premii, ani płacy ani pracy (nawet w warzywniaku), mieć przydomek oszustki, być w rejestrze skazanych i jeszcze okraść kogoś i zrujnować przy tym innym zycie? Wystarczy, że odpowiesz - opcja 1 albo 2.

      > Jeżeli ktoś chce jeszcze coś dodać do tych praktyk to proszę bardzo. :-)

      Pozwoliłem sobie jako skromny pracownik Centrali zadać kilka pytań. Mam nadzieje, że się nie pogniewałaś?

      > Tak w skrócie wygląda prawda o najlepszych sprzedawcach bo do doradcy to tym pr
      > acownikom baaardzo daleko.

      Wiesz, to troszeczkę wygląda inaczej, przynajmniej z naszej perspektywy. Najlepsi sprzedawcy dzielą się na takich, co nimi faktycznie są - i takim kłaniam się w pas z szacunkiem - oraz na takich, którym sie udaje tak innych omamic, że w to wierzą, iż są najlepszymi sprzedawacami a de facto są oszustami. Ci pierwsi, nie martwią sie o pracę, mogą spać spokojnie, zarabiają lepsze pieniądze. Ci drudzy, jak ich złapią (a złapią wcześniej czy później) to: stracą to co mieli, co dostawali, te premie, nagrody i całą resztę, pójdą siedzieć a na pewno będa mieli wpis w Rejestrze Skazanych co zszaga im cv, dodatkowo bedą mieli długi i zszarganą opinię także u rodziny, będa znani w mediach z inicjałów, etc. O, to są nasze odmienne wizje - z twojej i z mojej (czytaj, jednego z kilkutysięcy pracowników Centrali) perspektywy. Uważasz, że zyję w iluzji?

      >Ale tylko tacy są warci podwyżek i nagród w konkursa
      > ch.

      Nieprawda - tacy oszukujący, okłamujący bez sumien i zasad - nie sa warci niczego.

      > To niestety smutna prawda o pracownikach w Oddziałach.

      Na szczęście to nieprawda. Zdecydowana większość, ponad moim zdaniem 80% to są wspaniali, uczciwi i pełen jestem podziwu dla nich, pracownicy. Szacun im i chwała.
      Reszta to czasowo tylko jeszcze mogą się cieszyć spokojem. Wielu z nich ma przygotowane w biurkach wypowiedzenia, tylko bez daty, która jak myślą zdąrzą wpisać, kiedy pojawi się u nich np. DAW.

      > A niestety jest ich
      > coraz więcej, bo innych się zwalnia albo sami się zwalniają.

      Tak, Ci nieuczciwi - znikają. Coraz szybciej. Są zwalniani. Bo ich oszukiwanie wychodzi. Zwykle dzięki reklamacjom Klientów, którzy czują sie oszukani. Także od innych, którzy nie potrafią już patrzeć, że ktoś oszukuje.

      >Te klika słów prawdy

      Te kilka słów prawdy - najwięcej powiedziały o Tobie. Pokazały, ze niestety nie jesteś sama fair.

      > może wielu nie wzruszą ale uważam, że wszyscy powinni o tym wiedzieć a nie ż
      > yć w świecie Centralnej fikcji

      Wiesz, wbrew pozorom, to świat fikcji jest domeną nie Centrali (chociaż przyznaję, że w Centrali są osoby, które żyją w świecie iluzji - nie jest ich na szczeście dużo) ale bardziej osób w terenie, które uważają, że widza więcej niż Centrala pracując w Oddziale. Widzą tylko swoją część. Nic więcej. Centrala widzi i tę część i inne części - bo ... bo jest Centralą. A kazda informacja, jaka dociera do Centrali, jest weryfikowana wczęśniej czy później. (zgadzam się, RODy sa zupełnie niepotrzebne - jakby ktos pytał) I jeśli ktos oszukuje, nie ma dla niego miejsca w organizacji. Ci, co się o tym przekonali, nie przyznaja się później. Robią z siebie menczenników, pitolą o jakichś prześladowaniach, zwalnianiu z powodu planów, etc... Prawdę zna tylko kilka osób. I jest ona inna niż Tobie się wydaje. No i kto tkwi w iluzji?
      • utrapienieludzi Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 13:01
        to co napisała pinesska to słowa mojego kierownika, z którymi ja osobiście nie umiem się pogodzić. Mało tego, aby zwiększyć nasze KPI mamy wprowadzać nieprawdę i nie o wszystkim informować klienta. Klientów ze spadkobraniem mamy odsyłać gdzie się tylko da, bo z nich nic nie ma?
        to ja się pytam do czego zmierza nasz BANK? bo niedługo to klient wierny, długoletni zacznie nam przeszkadzać w pracy!

        ukryty waflu, nie oceniaj dziewczyny, nasi szefowie właśnie tego zaczynają od nas wymagać, może to im się trzeba przyjrzeć i ich zacząć oceniać.

        a apropo nagród i podwyżek. Swoją pracę wykonuję sumiennie, mam wyniki RZECZYWISTE, (dostaję premię co kwartał )a nie ściemę na drodze oszustw. Jeszcze lubię swoją pracę jak nie ma kierowników:) ale to co zaczyna się z nami wyprawiać powoli mnie przeraża i ja za to że głośno krytykuje decyzję moich przełożonych nagrody nigdy nie dostałam, podwyżkę ostatnio w lipcu (niewielką), ale dalej mam najniższe wynagrodzenie w zespole. Za to inna osoba z zespołu, która oczywiście też ma wyniki, ale nie podpisałam się na żaden jej umowie kredytowej dostaje niezłe pieniądze bo jak to usłyszałam jest efektywna!!:)

        to chyba zaczyna o czymś świadczyć prawda
        • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 13:53
          utrapienieludzi napisała:

          > to co napisała pinesska to słowa mojego kierownika, z którymi ja osobiście nie
          > umiem się pogodzić.

          Jeśli to mówi - ja też się z tym nie zgadzam. I jeśli tak działa, to osobiście bym go udusił!To namawianie ludzi do łamania prawa albo prowadzenie na droge do jego łamania.

          >Mało tego, aby zwiększyć nasze KPI mamy wprowadzać nieprawd
          > ę i nie o wszystkim informować klienta.


          W takim razie prosze na email szczegóły - kto, kiedy i co powiedział. Bo jeśli powiedział, to jest przestępcą.

          >
          > ukryty waflu, nie oceniaj dziewczyny,

          Ja jej nie oceniam. Z tego co napisała, pokazała, że nie wie co robić. Potrząsnałem nią, pokaząłem inna perspektywę, dla niej nie znaną. Mam nadzieję, że się powstrzyma przed głupstwami.

          > nasi szefowie właśnie tego zaczynają od n
          > as wymagać, może to im się trzeba przyjrzeć i ich zacząć oceniać.
          >
          Oczywiście - JESTEM CAŁKOWICIE ZA TYM aby sie im przyjrzeć. Dlatego ja prosze o konkrety a przekażę je w Banku komu trzeba, albo jak chcecie to po prostu dokładny opis takich działań przekażcie mailem na skrzynke mailową np. DAW Albo innych komórek zajmujacych sie tego typu nielegalnymi działaniami.

          > a apropo nagród i podwyżek. Swoją pracę wykonuję sumiennie, mam wyniki RZECZYWI
          > STE, (dostaję premię co kwartał )a nie ściemę na drodze oszustw.

          Jestem więc zaszczycony że mogę z Toba popisać. Mam nadzieję, że będziesz tutaj cżesto pomagac innym jak sobie radzić w trudnych czasach i dzielic sie będziesz swoja wiedzą i spojrzeniem.

          >ale to co zaczyna się z nami wyprawiać pow
          > oli mnie przeraża

          Mnie juz nie przeraża. Mnie napawa smutkiem...

          >Za to inna osoba z zespołu, która oczywiście
          > też ma wyniki, ale nie podpisałam się na żaden jej umowie kredytowej dostaje ni
          > ezłe pieniądze bo jak to usłyszałam jest efektywna!!:)

          Rozumiem - przemyśl sama i zdecyduj. Ale jesli taka osoba jest "znajomym króliczka" i zabiera Wam efekty Waszej pracy, to oznacza, że fałsozwane sa wyniki sprzedazy. A o tym należy powiadomić kogo trzeba. Nie tu na Forum, ale w własnie np. poprzez napisanie maila do odpowiedniej osoby.

          > to chyba zaczyna o czymś świadczyć prawda

          Tak, ze za bardzo się boicie, a ten strach cwaniaki wykorzystają, by wspierać leni i nieudaczników kosztem ciężko i uczciwie pracujących pracowników, którym czesto wystarczy docenienie, ochrona psychiczna i wsparcie, by sprzedawlai jeszcze więcej, zaś z tych miglanców tylko dlatego, że są zafunflowani z kims od nich wyżej i tak nic nie bedzie.
          A Wy milczycie... czyniąc ich jeszcze bardzoiej bezczelnymi. To mnie bardzo martwi.
          Niestety widze, że niektórzy to Was i tutaj straszą. Dlatego tu jeszcze jestem...
          Trzymam za Ciebie i Tobie podobnych mocno kciuki. Nie dajcie sie i róbcie swoją dobrą robotę
          Szacun
      • zadowolony777 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 18:39
        Witajcie ! Mam może obsesję na punkcie tabelek ,ale przez nie właśnie znienawidziłem moją pracę .Może jestem mało pojętny ,ale gubię się w tym gąszczu mnążących się tabel ,tabeleczek ,przepisuwaniu PID -ów klientów,do których dzwoniłem z kalendarza do tabelki !Apeluję, zróbcie z tym coś ,zabrońcie tego !!!Zwłaszcza ,że one nie są wiarygodne ,pracownicy mylą się z pośpiechu i pomieszania zmysłów ,albo klient odstapi od KK lub PG i wszystko w tabelce w chol.....poszło .
        Mam wrażenie jednak ,że tabelki są po to by nas upokorzyć ,dołożyć nam .Przecież nasze systemy są tak ,,czytelne '' ,że mysz się nie prześliźnie ...Każdego można prześwietlić ,sprawdzić co robił o każdej porze ,ile wykonał tel. i itp....
        Sprawdzajcie ,nie mam nic do ukrycia ,tylko nie w tabelkach.
        A co do nieuczciwości doradców ,to krzywdzące są oceny ,że dobrzy sprzedawcy oszukują .To niesprawiedliwe .Jeśli jednak gdzieś tak się dzieje ,to gdzie są przełożeni ? Podpisują umowy i decyzje ,chyba mają obowiązek kontroli okresowych ? NEMO wymusza sprawdzenie umowy przed wypłatą .Nie wierzę ,że o ,,naciąganiu'' kredytów nie wiedzą . Chyba ,że nie chcą ....A może wręcz podpowiadają ,że sprzedaż musi być ...
        Skoro przełożeni nie pomagają (uczciwie ) w sprzedaży i nie kontrolują swoich podwładnych ,to co robią dla banku ? Kawa i tabelki ......
        • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 21:46
          zadowolony777 napisał:

          > Witajcie !

          Śiema.

          > !Apeluję, zróbcie z tym coś ,zabrońcie tego !!!

          Wiesz. Sprzatajac po piętrach zagadalem z tymi owym i okazało sie, ze w Centrali nie wiedza, ze tego chlamu tyle jest. Ae wiem, ze z tym maja cos zrobic i ukręcić. Niektorzy mysla powoli, inni nie spieszą sie działając. Mysle, ze w koncu ktos przeczyta o tym i zrozumie, ze nie po to zlikwidowano jedna aplikacje, do ktorej wpisywalo sie dane o sprzedazy by zastąpić te dane tabelkami. Cierpliwości.

          >Zwłaszc
          > za ,że one nie są wiarygodne ,

          Dokładnie. One sa niewiarygodne. Wiarygodne sa tylko dane realne.

          >
          > Mam wrażenie jednak ,że tabelki są po to by nas upokorzyć ,dołożyć nam .

          Nic podobnego. Ja podejrzewam indolencję. Po prostu brak kompetencji.

          >Przecie
          > ż nasze systemy są tak ,,czytelne '' ,że mysz się nie prześliźnie ...

          Pełna zgoda :)

          >Każdego mo
          > żna prześwietlić ,sprawdzić co robił o każdej porze ,ile wykonał tel. i itp..
          > ..

          Mozna. Ale jak ktos zajmuje sie analiza sprzedazy i tego nie umie, a ci co to wiedza milczą, to co robic? Macie tabelki bo milczycie.

          > A co do nieuczciwości doradców ,to krzywdzące są oceny ,że dobrzy sprzedawcy os
          > zukują .To niesprawiedliwe .

          Niektorzy tak, ale nie wiekszosc? Wiekszosc to dla mnie naprawde bohaterowie. Osobiscie uwazam, ze ci najlepsi to naprawde herosi.

          >Jeśli jednak gdzieś tak się dzieje ,to gdzie są prz
          > ełożeni ? Podpisują umowy i decyzje ,chyba mają obowiązek kontroli okresowych ?

          To sie zmienia. Pare rzeczy wkrótce bedzie sie działo.

          > NEMO wymusza sprawdzenie umowy przed wypłatą .Nie wierzę ,że o ,,naciąganiu''
          > kredytów nie wiedzą . Chyba ,że nie chcą ....A może wręcz podpowiadają ,że sprz
          > edaż musi być ...

          No wlasnie. Jak to jest?

          > Skoro przełożeni nie pomagają (uczciwie ) w sprzedaży i nie kontrolują swoich p
          > odwładnych ,to co robią dla banku ? Kawa i tabelki ......

          Ciepło, ciepło... Niekompetencja jest chroba, ktora utrudnia wielu z was zycie i prace.

      • malediablatko Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 19:02
        ukryty_wafel napisał:

        nie ukrywam, że już o tym pisałem, ale napiszę
        > z całą stanowczością i dużymi literami: CENTRALI NIE POTRZBNE SĄ TABELKI JAKIE
        > PISZECIE - TE TABELKI SĄ POTRZEBNE LENIWYM ANALITYKOM W RODACH, LENIWYM DYREKTO
        > ROM ODDZIAŁÓW, KTÓRZY NIE POTRAFIĄ ZNALEŹĆ TYCH SAMYCH INFORMACJI JAKIE SĄ W SY
        > STEMACH SAMI, WIĘC WOLĄ ZWALAĆ NA WAS. ŻEBY BYŁO JESZCZE WESELEJ, W CENTRALI WI
        > ELE OSÓB WIE, ŻE WIARYGODNOŚĆ DANYCH Z TABELEK JEST NIEWIELKA, DLATEGO DANE CZE
        > RPIĄ BEZPOŚREDNIO Z SYSTEMÓW.

        Szkoda, że odgórnie nie zabrania się takich praktyk Dyrektorom. Nadal każą nam wypełniać durne tabelki, które są odzwierciedleniem "pewnej fajnej aplikacji". Zabierają nam cenny czas na te papierkowe spowiedzi. Mało tego...teraz jeszcze weszły w życie tzw. "białe tablice" :))) kurcze, tak jak w szkole z tą tylko różnicą, że nie są czarne.
        W dodatku wykonanie planu w 100% już nie jest akceptowalne, musi być 120%
        Rzygać się chce na te wszystkie ich pomysły. Klienci zrywają lokaty bo oprocentowanie dziadowskie, niektórzy tylko pozostawiają ale to już chyba tylko kwestia czasu jak i oni się wyniosą do konkurencji. Ciekawi nas bardzo jak zakończy się ten cały kryzys, o którym w PKO tak głośno a dzisiaj w TV powiedzieli, że kryzysu w Polsce nie ma.


        • zadowolony777 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 19:21
          Dyrektorzy muszą sie czymś wykazać ,przynajmniej tabelkami .Muszą je analizować ,porównywać i czas leci . W dobie oszczędności nasz bank trochę sporo płaci za takie ,,uwstecznienie '' ,bo to byłoby normalne w poprzednim systemie .Świat idzie do przodu ,ale niektórym wygodnie zostać w tyle i robić wrażenie zapracowanych.Zajmować się rzeczami dawno zbędnymi ,wręcz szkodliwymi .
      • cheyenne20 Re: do ukrytego wafla 24.01.13, 14:58
        Ukryty waflu - prawisz komunały jezykiem przeznaczonym dla kasjero-dysponenta,
        lat 50 z 20 letnim stazem w PKO.
        Dla pinesski44 byc może jest to wystarczjące.
        Jako, że chwalisz się, że wiesz wiecej - to powiedz coś o kosztach ogolnego zarzadzania, powiedz coś o kosztach karuzeli stanowisk itp.
        Pinesska 44 zrozumie jakie koszty generują rozbudowane struktury pionowe i szczeka jej opadnie jak nędznym kawałkiem całego tortu jest jej skromna premia.


        • ukryty_wafel Re: do ukrytego wafla 24.01.13, 15:28
          cheyenne20 napisał:

          > Ukryty waflu - prawisz komunały jezykiem przeznaczonym dla kasjero-dysponenta,

          Napisz mi jakie Ty masz stanowisko, to będę pisał językiem do Ciebie zrozumiałym.

          > lat 50 z 20 letnim stazem w PKO.

          No cóż - nie trafiłaś :)

          > Dla pinesski44 byc może jest to wystarczjące.

          A dla Ciebie nie - tak zrozumiałem? ja odpowiadałem Pinessce - a Ty jeszcze odpowiedzi ode mnie nie dostałaś, bo nie zadałaś pytań ani kwestii do przedyskutowania

          > Jako, że chwalisz się, że wiesz wiecej

          Gdzie ja sie chwalę? Sprzątam między 11 a 9 pietrem, to zagadam do ludzi, a oni coś powiedzą. :-) z góry widać więcej - i to tyle! Wiem więcej może od Pinesski - w pewnym zakresie, w inny Pinesska i Ty wiecie ode mnie więcej. W konserwowaniu powierzchni płaskich wiem, że wiem więcej :) Albo jak korzystać z iPada w kolejce do lekarza :) mogę podpowiedzieć :)


          > - to powiedz coś o kosztach ogolnego zar
          > zadzania, powiedz coś o kosztach karuzeli stanowisk itp.

          Proszę Cie uprzejmie. Zacznę od kosztów zarządzania - no są. Byłyby większe, gdyby ogólnie nie zarzadzano. Jak napiszesz o co Ci się konkretnie rozchodzi, na pewno odpowiem. Czy rozumiem interesują Cię zarobki kadry Zarządczej? No to są dane poufne. Nie wiem kto i ile zarabia. A nawet gdybym wiedział, nie mógłbym tego powiedzieć. Co do karuzeli stanowisk? Myślę, że jest wolniejsza od tej karuzeli, jaka jest w terenie. Faktem jest, że jak ktoś przeskrobie, zrobi coś źle a nawet fatalnie, to zwykle żegna się z pracą i to migiem - stad może ta rotacja. Na jego miejsce przychodzą inni. Ale tak było zawsze. Jak jakoś skonkretyzujesz pytanie, z przyjemnością w miarę możlwości i zakresu tego Forum odpowiem. Pomóż po prostu precyzując pytanie.

          > Pinesska 44 zrozumie jakie koszty generują rozbudowane struktury pionowe i szcz
          > eka jej opadnie jak nędznym kawałkiem całego tortu jest jej skromna premia.

          A ty coś wiesz na ten temat? Wiesz, i chyba jednak się z Tobą tutaj nie zgodzę. Najpierw musiałbym znać to, co rozumiesz pod pojęciem "rozbudowane struktury pionowe". W banku każdy proces ma swojego "zarządcę" - im więcej procesów, tym więcej zarządców procesów. Jakbyś podała jakiś proces, to byśmy podyskutowali konkretnie. Z mojej wiedzy, to co jest u nas w Banku, jest w każdym innym. Zarobki w większości banków są większe niż u nas - nie tylko w terenie, ale i Centrali. Jeśli chodzi o koszty - z mojej wiedzy człowieka, który patrzy przez pryzmat konserwatora, to powiem, że nie jest tak źle. W Centrali tną koszta jak się patrzy. Wielu ludziom wydaje się, że po prostu już nic się nowego nie zrobi, bo nie ma za co. Więcej pracujemy za te same pieniądze. Czuć zaciskanie pasa. Jest mniej ludzi - nie wiemy, czy wszystkich zwolniono, czy może przeniesiono. Ja tam widze kilku leni i obiboków, że jak łazili po kominach, tak lezą dalej. Jak sprzatam ja ich nie widzę, wiec moja ocena ich łażenia po kątach i kominach może być subiektywna. Zauwazyłem, że w kawiarni świecą pustki - nie uświadczysz tam już paru "bankowców" stale rezydujących z gazetką niby zapracowanych z laptopem (darmowe wifi). Generalnie widzę, że pogoniono wielu do pracy. Wielu nie trzeba było ganiać. Efektywność wzrosła, więc oszczędności są też dodatkowe. Dobra, jak skonkretyzujesz pytanie, to Ci opowiem o detalach :)
          Wracam do zamiatania :)
          • cheyenne20 Re: do ukrytego wafla 24.01.13, 22:40
            > Napisz mi jakie Ty masz stanowisko, to będę pisał językiem do Ciebie zrozumiały
            > m.

            - obecnie sprzątam w Biedronce, to taki sam kołchoz jak PKO. Wczesniej, tak jak Ty sprzatałem tu i ówdzie, trochę widziałem.

            > Proszę Cie uprzejmie. Zacznę od kosztów zarządzania - no są. Byłyby większe, gd
            > yby ogólnie nie zarzadzano

            - sofistyka, a jakie byłby gdyby lepiej zarzadzano ?

            >W banku każdy proces ma swojego "zarządcę" - im więcej procesów, tym w
            > ięcej zarządców procesów

            - ja też mnożę procesy, bo koledzy chcą pracować..... ale co powiedzieć pinessce44 ?


            • ukryty_wafel Re: do ukrytego wafla 25.01.13, 09:32
              cheyenne20 napisał:

              > - obecnie sprzątam w Biedronce, to taki sam kołchoz jak PKO.

              Pozwolisz, że się z Tobą nie zgodzę?

              > Wczesniej, tak jak
              > Ty sprzatałem tu i ówdzie, trochę widziałem.
              >
              Ja generalnie sprzątam w ramach konserwacji. Cos tam wiem, no to mamy już poustawiane kwantyfikatory - a teraz możemy przejść do sedna. Jaki masz problem?

              > > Proszę Cie uprzejmie. Zacznę od kosztów zarządzania - no są. Byłyby więks
              > ze, gd
              > > yby ogólnie nie zarzadzano
              >
              > - sofistyka, a jakie byłby gdyby lepiej zarzadzano ?

              Wiesz, ja prosty chłop jestem więc zajrzałem do słownika, co to jest ta sofistyka a tam napisano: "świadome posługiwanie się nieuczciwą argumentacją w celu udowodnienia fałszywej tezy" - w czym to co napisałem, czyli, że koszty byłyby większe gdyby nie zarzadzano, jest nieuczciwą, świadomie wyartykułowaną póbą udowodnienia fałszywej tezy?

              Koszty mają różnorakie pochodzenie. Koszty zarządcze, są złożone - od pensji managerów, po analizy zarządcze, monitorowanie procesów, etc. To wszystko w sumie daje koszty X.
              Ja rozumiem, że Ty wychodzisz z założenia, że jak zredukujesz te koszty powiedzmy o połowę, to w naszym Banku oszczędności będa większe? Pozornie masz rację - jesli koszty X - obetniesz o połowę, to koszty ogólne zmniejszą się o tę połowę. Ale czy od tego zarządzanie będzie lepsze? Nie, nie będzie - bo będzie o te ileś procent mniej skuteczne, efektywne i obarczone błędami. To się przekłada na większe koszty powiększone o np. straty wynikłe z niezbyt dokładnych analiz, prognoz, gorszych decyzji (bo obcinając np. managerom wynagrodzenie o połowę, masz od razu ich odpływ, a na ich miejsce nie przyjmiesz tańszych, chyba że cwaniaków, albo idiotów - obie te kategorie od razu spowodują większe straty, bo dobrzy fachowcy się cenią, wiedzą, że podaż kształtuje popyt i odwrotnie).
              Tak wiec obcięcie kosztów Zarządzania wcale nie zmniejsza kosztów ogólnych przedsiębiorstwa. Koszty zarządzania w porównaniu z innymi kosztami są najmniejsze, a brak zarządzania, albo słabsze zarządzanie, powoduje w najlepszym przypadku spadek zysków. To tak jak z wojskiem i wojną - na akademiach walki uczą, że jesli chcesz wygrać wojnę, musisz miec nie tylko wyszkolonych żołnierzy ale i doświadczonych dowódców. A jeśli chcesz osłabić przeciwnika, to zabij jego dowódców a masz bitwę wygraną.

              No więc proszę abyś mi napisał, bo prosty chłop jestem - gdzie ja zastosowałem sofistykę? Będe wdzięczny, bo wesz jakiś feedback pozwoli mi Ciebie zrozumieć.
              Pozdro
              >
              > >W banku każdy proces ma swojego "zarządcę" - im więcej procesów, tym w
              > > ięcej zarządców procesów
              >
              > - ja też mnożę procesy, bo koledzy chcą pracować..... ale co powiedzieć pinessc
              > e44 ?
              >
              >
    • ad63 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 21:37
      Uważaj bo raz wafel zasunie Ci tekst o etyce i moralności. ;)

      W zasadzie fajna sprawa być uczciwym człowiekiem, pracownikiem o wysokich standardach moralnych, tylko w obecnej rzeczywistości się nie da - jak się chce wyrabiać plany sprzedażowe. Jest zrealizowany plan sprzedażowy - jest praca. Nie ma realizacji planu - jesteś zbyteczny dla organizacji. A gdzie analiza potrzeb klienta? Gdzie etyka pracownika banku? Jak przestrzegać Kodeksu Etyki?
      Niestety techniki motywacyjne wszelkiej maści przełożonych/poganiaczy niewolników ocierające się o mobbing zmuszają pracowników do nieetycznych zachowań. Dla wielu jest to system zero-jedynkowy. Albo sprzedaż za wszelką cenę z naruszeniem zasad etycznych albo zwolnienie z pracy (z braku realizacji nierealnych planów sprzedażowych). TAKA JEST CAŁA PRAWDA O PKO (choć u innych jest nie lepiej).
      Ciekawe jak długo wafel nie będzie przyjmował do wiadomości tych niestety niefajnych faktów dot. rzeczywistości szaraków w PKO.
      • zadowolony777 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 21:51
        Masz rację -słynny system zero -jedynkowy .Albo jesteś 1 ,albo jesteś ZEREM. Wykończą nas powoli ,bo na dłuższą metę nie da się być etycznym pracownikiem tej firmy .Narazie firmie nie zależy na etyce tylko na produktach ,ale w dłuższej perspektywie to dla banku nie wróży niczego dobrego . Już mamy coraz gorszą opinię .Ciągle słyszymy od klientów ,że kiedyś to był porządny bank ,można było mieć zaufanie.
      • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 23.01.13, 21:59
        ad63 napisała:

        > Uważaj bo raz wafel zasunie Ci tekst o etyce i moralności. ;)
        >
        Ad63 - wyluzuj... Ja juz wiem, ze masz juz obsesje na moim punkcie :)

        > W zasadzie fajna sprawa być uczciwym człowiekiem, pracownikiem o wysokich stand
        > ardach moralnych,

        Bardzo fajna. Jak chcesz dluzej popracować to inaczej sie nie da.

        >tylko w obecnej rzeczywistości się nie da -

        Da sie, da sie. Tylko niektorym wydaje sie, ze sie nie da, bo nie spróbują.

        > Jest zrealizowany plan sprzedażowy - jest praca.

        Jak uczciwie - to jest. Jak nieuczciwie, to juz wogole nie bedzie.


        > Niestety techniki motywacyjne wszelkiej maści przełożonych/poganiaczy niewolnik
        > ów ocierające się o mobbing zmuszają pracowników do nieetycznych zachowań.

        Dobra wymowka :)

        >Dla
        > wielu jest to system zero-jedynkowy.

        Dla wielu? Moge Cie zapewniać, ze to krótka piłka. Bardzo krótka. Dla niewielu.


        >Albo sprzedaż za wszelką cenę z naruszenie
        > m zasad etycznych albo zwolnienie z pracy (z braku realizacji nierealnych planó
        > w sprzedażowych).

        A jak wychodzi to, ze ktos oszukiwał, par.52, zawiadomienie do prokuratury, a potem wpis w rejestrze skazanych. I zwrot niezależnych kwot.... Boski pomysł Ad 63

        > TAKA JEST CAŁA PRAWDA O PKO (choć u innych jest nie lepiej).

        Nie jest to cała prawda o PKO

        > Ciekawe jak długo wafel nie będzie przyjmował do wiadomości tych niestety niefa
        > jnych faktów dot. rzeczywistości szaraków w PKO.

        Bo widzisz, ty mozesz oszukiwac swoje sumienie i sie usprawiedliwiać. Ja nie.
        Ja jestem realista.
        Aaa i wiem, ze oszukiwanie nie przynosi korzyści. Wczesniej czy pózniej oszustwo wychodzi ma wierzch.
      • fig-a75 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 00:31
        wymagana jest wysoka sprzedaż. pochwalana przez przełożonych.
        promowane są konkretne produkty a sprzedawcy są za to rozliczani i od wysokości sprzedaży zależy być albo nie być w firmie.
        firma "wymusza", aby pracownik najpierw sprawdził w "tabelce" czego mu brakuje do wykonania planu a w drugiej kolejności liczą się potrzeby klienta. i fajnie jest, gdy te potrzeby są zbieżne, ale nie zawsze tak jest.
        kiedyś miałam na ten temat rozmowę z Sz.P. waflem.
        takie postępowanie zostało przez niego określone prostytuowaniem sumienia.
        • skuter44 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 01:04
          Nie bardzo rozumiem. Czy nie wyolbrzymiany jest tu margines ryzykujących sprzedawców, fałszujących wyniki swojej pracy ? Nie uwierzę, że armia pracowitych , solidnych doradców bankowych raptem staje się oszustami, fałszującymi wynik swojej pracy ? Najlepszy sprzedawca nie musi uprawiać niecnych i niebezpieczych praktyk fałszowania wynikow swojejpracy ryzykować utratą pracy. Jak jest naprawdę.
          To (wg mnie) jest problem bardzo wyolbrzymiony.
          • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 08:26
            U mnie w centrum korporacyjnym powszechną i akceptowaną przez dyrektora centrum praktyką jest, iż każdemu nowemu podmiotowi składającemu wniosek o kredyt wmawia się, że założenie od razu konta jest mile widziane. No i cóż, większość zakłada i już jest nowy klient doplanu. A zazwyczaj są odmowy udzielenia kredytu i rachunek znika po 3 miesiącach. Ale kogo to. Głupi plan to i głupie wykonanie.
            • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 08:38
              Wszystko pełen legal - zgodnie z procedurami. No i wszyscy zadowoleni - Dyr, ROK i Centrala.

              Bo przecież pozyskać co miesiąc klienta korporacyjnego, zgodnie z planem, się po prostu nie da. Wiem co mówię, bo bazuję na kilkuletnim doświadczeniu.
          • fig-a75 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 11:14
            tu nie chodzi o łamanie prawa tylko o proponowanie klientom produktów, które nam są potrzebne do zrealizowania sprzedaży, a które niekoniecznie są korzystne dla klientów....
            i tu jest "ból" - powinniśmy być doradcami dla klientów a nie sprzedawcami realizującymi swoje targety.

            • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 11:22
              Już nigdy nie będziemy doradcami a ta nazwa jest tylko dlatego, że sprzedawca ma wydźwięk nieco negatywny.
              • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 13:10
                Oj optimus - znowu piszesz w liczbie mnogiej. O ile Figa tak pisze ciagle, ma do tego prawo, ale Ty pisz za siebie. Obrażasz teraz sprzedawców. A może dla Ciebie ma to pejoratywny wydzwięk. Nasi pracownicy cały czas są i będa doradcami, bo mają doradzać wybór produktów oraz podjęcie stosownych decyzji. Jesli wciskają ludziom kit, to są fatalnymi doradcami
                • aleksiskrakow Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 19:42
                  ukryty waflu w jakim Ty świeci żyjesz ? chyba ze snów :)
                  • ukryty_wafel Inny Swiat... 24.01.13, 19:55
                    aleksiskrakow napisał(a):

                    > ukryty waflu w jakim Ty świeci żyjesz ?

                    W jakim? Dobre pytanie. Bardzo dobre pytanie. W pewnym aspekcie strasznym, w innym pięknym. Najczęściej smutnym...

                    > chyba ze snów :)

                    Wiesz... O moim swiecie nie moge wiele powiedziec. Konserwacja jest ciężka. Wymaga skupienia, niestandartowego myślenia i przede wszystkim patrzenia na wszystko nie takim jak innym sie wydaje, ale na to jakim to wszystko jest. Nie jest to sielanka, nie jest to piękny Swiat ze snów, taki zerojedynkowy jak wiekszosci z Was.... zreszta, powiem tylko, ze nigdy bys nie chciała w nim byc. Za żadne pieniadze...
                    Dobranoc
              • marz12ka Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 13:42
                "....Już nigdy nie będziemy doradcami a ta nazwa jest tylko dlatego, że sprzedawca m
                > a wydźwięk nieco negatywny...." nie brzmiało by to najlepiej jak by kasjer do klienta mówił np..." w sprawie funduszy proszę do sprzedawcy na stanowisko nr 2..." .....
    • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 13:11
      A najlepsze jest to, że oprócz PPI otrzymujemy dodatkowy plan sprzedaży opracowany przez Dyr ROK i na podstawie wykonania tego dodatkowego planu albo jest nam obcinana premia wynikająca z PPI albo podwyższana ( teoretycznie podwyższana ). To jest dopiero niepoważne - doradca na dwóch planach. Nigdy nie wiemy, ile dostaniemy premii choć zasady miały być czytelne. Niektórzy wiedzą o któy ROK chodzi.
      • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 13:24
        optim.us.prime napisał(a):

        > To jest dopiero niepoważne - doradca na dwóch planach.

        Jeśli to tak jest, to jest to paranoja.

        >Nigdy nie wiemy, ile d
        > ostaniemy premii choć zasady miały być czytelne. Niektórzy wiedzą o któy ROK ch
        > odzi.

        Zasady są czytelne, ale ich wykonanie niestety już nie. Nie jestem w stanie zrozumiec logiki takich pomysłów. Sorry. To tylko przemawia za likwidacją ROD i ROK'ów
        Raz że mamy oszczędności, dwa, że uprosiłoby to zarządzanie wszystkim - likwidacja stopnia zarządczego, który obawiam sie, że nic nie wnosi poza kosztami...
        • malediablatko Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 17:26
          ukryty_wafel napisał:

          > Zasady są czytelne, ale ich wykonanie niestety już nie. Nie jestem w stanie zro
          > zumiec logiki takich pomysłów. Sorry. To tylko przemawia za likwidacją ROD i RO
          > K'ów
          > Raz że mamy oszczędności, dwa, że uprosiłoby to zarządzanie wszystkim - likwida
          > cja stopnia zarządczego, który obawiam sie, że nic nie wnosi poza kosztami...

          Wreszcie byłoby coś sensownego. Przecież ROD-y, ROK-i i Bóg wie jeszcze jakie R.
          Namnożyło się tych Derektorków jak mrówków...tylko generują koszty, bawią się tabelkami, nas ciągle poganiają, wymyślają swoje plany, jakieś białe tablice...
          Normalnie ręce opadają na takie marnotrawienie stanowisk...zagonić takich do sprzedaży, niech pokażą jak to się robi.
      • utrapienieludzi Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 14:09
        potwierdzam, mamy dwa plany i u nas ten dodatkowy jest ważniejszy niż ppi :/, więc nigdy nie wiem ile premii dostanę, a jeszcze wysokość premii uzależniono od wyników TK . Jeżeli wynik będzie powyżej 80% to nic nam nie zabiorą, a jak poniżej to stwierdzono, że mogą zabrać całość . Ponoć to jest decyzja naszego dyrektora i ten sposób niby funkcjonuje w każdym oddziale. Prawda to?
        to jest dopiero motywująca premia ;)
        • adawpko Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 19:06
          no właśnie, czy narzędzie do rozliczania ze sprzedaży nie może być jedno? no nie wiem jak konkretnie będzie wyglądał nowy rytm.. z tymi punktami, czy oprócz tego będą jeszcze sms-y itp?? wafel?
          • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 19:48
            adawpko napisała:

            > no właśnie, czy narzędzie do rozliczania ze sprzedaży nie może być jedno?

            Teoretycznie nawet jest. Reszta jest w systemie, tylko trzeba umiec sie nim posługiwać.
            A niestety obawiam sie, ze osoby, ktore tym sie zajmują nie potrafia uzyskać tego samego bez obciążają kolegow ze sprzedazy niepotrzebnymi obowiązkami.

            > no ni
            > e wiem jak konkretnie będzie wyglądał nowy rytm.. z tymi punktami, czy oprócz t
            > ego będą jeszcze sms-y itp??

            Nie wiem. Ja tylko zajmuje sie konserwacja. Nie wiem wszystkiego. Wiem, ze pewne sprawy na pewno pozwolą Wam lepiej skoncentrować sie na Klientach a nie bzdurnych dublowaniu tego co juz jest....

            > wafel?

            Bede miał to na uwadze.
            • adawpko Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 19:59
              hehe mnie ubawiłeś... a nie wafel? tak się podpisujesz :P
              osobiście bardzo lubię pracę, natomiast jest wiele rzeczy, które mnie irytują .. np. stosy aplikacji, żeby obsłużyć jednego klienta biega się tu i tam kseruje skanuje tfu! czas jest cenny, nie chodziło mi o wyciąganie sprzedaży, tylko rozliczenie z niej, jako doradca premia z ppi (teoretycznie), dyrektor naciska, dodatkowych mogę sprzedać 300% (tiaaa udało się w III kwartale ponad 300%) bo sms leci do góry, rozliczać Oddział jednym narzędziem, niech dodatkowe wrzucą w ppi i z głowy, albo robienie niektórych rzeczy od dupy strony, najpierw coś wprowadzamy, a jak już metodą prób i błędów dojdę sama co i jak - szkolenie, super
        • zadowolony777 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 24.01.13, 21:34
          Właśnie brak czytelnych zasad ,albo nieujawnianie nam ich przez dyrekcję sprawia ,że już nie wiem kto lub co jest ważniejsze .Ciągle zastanawiam się po co są dyrektorzy wiązkowi ? Tylko dezorganizują pracę .Wpada taki co parę dni ,robi show dla wszystkich lub wzywa na rozmowy indywidualne .O jego przyjeździe jesteśmy wcześniej informowani ,żebyśmy nie zapomnieli się stresować .Przed rozmową i po niej nie bardzo wiem ,co do ciebie mówi klient-stres .Cięgle straszy nas planem naprawczym lub zwolnieniami . Taka atmosfera ,,zamordyzmu'' nie wpływa dobrze na sprzedaż .Zastanawiam się ,dlaczego pracownicy nie mogą mieć jasno określonych zasad co do tych planów naprawczych i wniosków kadrowych .Czemu to taka tajemnica ? Każdy powinien wiedzieć w jakiej sytuacji dostanie ten plan .Chyba ,ze to narzędzie pana i władcy -dyrektora wiązki ,który w końcu jest też pracownikiem banku ,a zachowuje się ,jak jego współwłaściciel .
          W oddziałach są dyrektorzy ,nad nimi wiązkowi ,nad nimi sprzedażowi w ROD-ach ,czy to oszczędności ?
          • prezes_23 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 28.01.13, 23:31
            Masz rację. Ja już o tym jakiś czas temu pisałem ale zostałem "zjechany".
            • skuter44 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 29.01.13, 04:50
              I co prezesie radzisz ? Jakie błędy i konkretne rozwiązania problemu widzisz ?
              • prezes_23 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 29.01.13, 21:56
                Utrzymanie obecnych klientów bo o nowych coraz trudniej. Tych "obecnych" też już coraz mniej... A od rozwiązywania problemów są ci, co za politykę banku biorą kasę. Pisanie na forum tego nie zmieni.
                • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 29.01.13, 22:03
                  prezes_23 napisał:

                  > Utrzymanie obecnych klientów bo o nowych coraz trudniej.

                  Dla niektórych trudniej, dla innych łatwiej - szczególnie, jak oszukują na lewo i prawo i takie różne Amber Goldy się plenią. Trzeba niestety trochę się natrudzić. Ale dla wszystkich jest trudno. Nie tylko dla naszych pracowników.

                  > Tych "obecnych" też ju
                  > ż coraz mniej...

                  Ooo a skąd taka obserwacja?
                  Ja o tym nic nie wiem.

                  > A od rozwiązywania problemów są ci, co za politykę banku biorą
                  > kasę. Pisanie na forum tego nie zmieni.

                  Tu się z Tobą w pełni zgodze.
                  • skuter44 o rezerwach rozwoju bankowości 30.01.13, 11:01
                    Dodałbym prezesie, że poziom "ubankowienia" naszego społeczeństwa, powszechności obrotu bezgotówkowego i popularności bankowości elektronicznej a także duża aktywna konkurencja między bankami dowodzi , że banki mają wielkie (jeszcze) pole dzialania do skutecznego pozyskiwania nowych klientów (na prowadzenie ror). I władze banków mają tego świadomość. Stąd ta nasilona promocja i modyfikacja produktów.
                    • prezes_23 Re: o rezerwach rozwoju bankowości 31.01.13, 23:04
                      Ubankowienie ubankowieniem. W moim mieście fabryki padają, handel również. Coraz więcej bezrobotnych albo ludzie z umowami na czas określony. Na każdej ulicy 2, 3 konkurencyjne banki, o SKOKach nie wspomnę. Jak twierdzi "centralka" potencjał jest. Ja zapraszam, niech przyjedzie jeden z drugim i udowodni, że jednak się da. Jak wykona plan PG, ROR, OPI, itp. i zabłyśnie na białej tablicy to pełen szacun, czapki z głów.
                      • ukryty_wafel Re: o rezerwach rozwoju bankowości 31.01.13, 23:31
                        prezes_23 napisał:

                        > W moim mieście fabryki padają, handel również.

                        Nie tylko w Twoim mieście. Jest kryzys, jeszcze troche potrwa w kazdym mieście.

                        >Cora
                        > z więcej bezrobotnych albo ludzie z umowami na czas określony.

                        Wiesz, mozemy porozmawiac na temat bezrobocia. Ae ono jest, było i bedzie.
                        Natomiast osoby z umowami na czas określony, to faktycznie jest spora grupa, od ktorej niewiem kto sie odwraca?

                        > Na każdej ulicy
                        > 2, 3 konkurencyjne banki, o SKOKach nie wspomnę.

                        To prawda. Ale dla sporej grupy doradców, sprzedawanie na tej samej ulicy co SKOKi i konkurencja to bezsens. Niestety trzeba wyjść do ludzi, poznac rynek, dotrzeć do klienta a wczesniej rozpoznac jego potrzeby. Niby slogany, ale to spore wyzwanie. Nie kazdy moze mu sprostać.

                        >Jak twierdzi "centralka"

                        Wiesz, z lekka przeginasz. Kto w Centrali tak twierdzi? Chodzi przede wszystkim jaki departament i w jaki sposob ty sie o tym dowiedziałeś? Nie podoba mi sie ze nazywasz Centrale centralka. Nikt z centrali kogo znam nie mowi o terenie pejoratywnie.

                        >poten
                        > cjał jest.

                        Oczywiscie, ze jest. Poza berobotnymi, ktorych moze w nieetyczne regionach jest wiecej niz średnia krajowa (czyli wiecej niz bodajże 12%) powiedzmy, ze jest ich 1/3 w twojej okolicy to Twoj target.

                        >Ja zapraszam, niech przyjedzie jeden z drugim i udowodni, że jednak
                        > się da.

                        Wiesz, gdybym mogl to bym Ci przyjechał i pokazał. Ale nie da sie. Wiec zaluje, ze nikt nie pofatyguje sie by Cie nauczyc sprzedawac.


                        >Jak wykona plan PG, ROR, OPI, itp. i zabłyśnie na białej tablicy to pe
                        > łen szacun, czapki z głów.

                        Wiesz, jak pokazują pewne wyliczenia, nie ma mozliwosci, by na jednym terenie klientów starczyło dla wszystkich. Najwiecej powinni sprzedac najlepsi. Niekorzy nie dadzą rady...
                        Takie jest zycie.
    • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 30.01.13, 09:52
      www.bankier.pl/wiadomosc/Szybkie-przelewy-w-nowej-odslonie-Bedzie-taniej-2749124.html
      A u nas ? Kiedy my będziemy wyznaczać standardy wysokiej jakości usług ? Bankomaty w biedronce to chyba mało....
      • skuter44 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 30.01.13, 11:08
        Optim.us.prime. Jako zwolennik innowacji bankowych widziałbym także nasz bank w czołówce banków innowacyjnych. Jak dotychczas widzę jednak działanie banku jako ostrożne. Chyba taka jest strategia banku - tradycyjnego i uniwersalnego .
        • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 30.01.13, 11:26
          Ajakie niebzezpieczeństwo widzisz w szybkich przelewach, które wdrożyły już inne banki ?

          Jedni mówią konserwatywni, ja mówię - skostniały, staroświecki.
          • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 31.01.13, 23:34
            optim.us.prime napisał(a):

            > Ajakie niebzezpieczeństwo widzisz w szybkich przelewach, które wdrożyły już inn
            > e banki ?

            Wiesz widze, w zwykłej ludzkiej słabości. Poza tym sa jeszcze pewne zjawiska, bardzo negatywne, ktore przy zbyt szybkich przekazach sa szkodliwe dla Klientów.

            >
            > Jedni mówią konserwatywni, ja mówię - skostniały, staroświecki.

            Dwa rozne punkty widzenia. Prawidłowo :)
            • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 12:32
              Ciekawy artukuł - wpływ presji sprzedażowej na naganne praktyki bankowców.

              praca.wp.pl/title,Pracownicy-banku-sa-szkoleni-do-naciagania-klientow,wid,14938397,wiadomosc.html
              • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 16:39
                A tu ktoś zgłosił PKO do TVN 24 :

                kontakt24.tvn.pl/artykul,mobbing-w-pko-bp,71889.html
                • nepak Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 19:04
                  Przecież to się działo 2 (dwa) lata temu...... Po co odgrzewasz kotlety ?
              • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 19:56
                Optimus. To jest Bank, ktory zarabia na sprzedazy produktow. Najpierw dowiedz sie prosze jak jest gdzie indziej, a potem zrozum. Nakłanianie do sprzedawania kogos, kogo zadaniem jest sprzedawanie, to żadne zdziwienie. Dziwić moze tylko to, ze ktos kto ma sprzedawac ma sprzedawac.
                • fig-a75 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 21:43
                  ależ oczywiście, że nie zdziwienie.
                  ale można nakłaniać motywując w pozytywny sposób, a można też "nakłaniać" wykańczając psychikę ludzie.
                  drobna, acz istotna różnica w zrozumieniu i przekładaniu na praktykę pojęcia nakłanianie.
                  • dragomir6 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 22:00
                    Tak- czasami człowiek czeka na jakieś dobre słowo, jakąś pochwałę, jak ten pies na przysłowiową kość, ale nie.... Tylko warczenie i warczenie. A przecież można - bo wiem, że gdzie indziej tak jest stosowane - jakieś pozytywne słowo, zmotywowanie, wskazanie kierunku..... A tak - nie dość, że przełożony sam nie robi nic w kierunku pozyskiwania klientów, to żadnym działaniem nie pomaga nam. No cóż - tabelki też potrafimy wypełnić sami.....
                    • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 05.02.13, 22:35
                      Czyz straszenie pracownika utrata materialnych podstaw egzystencji jego i jego rodziny nie wystarczajacym bodzcem do utraty sumienia i sprzedawania za wszelka cene ? Poniekad pracownik jest rozgrzeszony, to walka o przetrwanie, a jemu przelozeni kaza walczyc. To walczy. Wina spoczywa na dowodcach czyli managerach. A dlaczego taka polityke prowadza managerowie to juz trzeba zapytac tych, ktorzy nad nimi. Tych, ktorzy kreuja ducha instytucji, jej wartosci, cele i metody funkcjonowania.
                      • ad63 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 06.02.13, 18:20
                        Święta prawda.
                      • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 06.02.13, 23:11
                        optim.us.prime napisał(a):

                        > Czyz straszenie pracownika utrata materialnych podstaw egzystencji jego i jego
                        > rodziny

                        Moment, moment. Straszenie, TO ŻADNE MOTYWOWANIE. Żadne!
                        Tak wiec jesli Twoj przełożony Cie straszy, to wspolczuje. Masz szefa idiotę.
                        Natomiast jesli dajesz sie zastraszyć, bo praca w naszym Banku to jedyna szansa na przetrwanie i poza bankiem nie masz szans na prace, to wspolczuje podwójnie.
                        Bo szef idiota to wykorzysta by Cie zastraszac. Nic oczywiscie z tego dla Banku nie bedzie, bo zastraszany pracownik rzadko uczciwie zabierze sie do pacy, zwykle zacznie kombinować.
                        Ale jak pisałem, jesli dasz sie zastraszyć, wszyscy inni milczą, sprzedaz leci na łeb i nikt z tego nie wyciąga wniosków, to tylko mozna współczuć. Bo szef idiota czuje sie silny wobec pracownika, a sam sra w gacie, jak ma wyjasniac wyzej, czemu mu sprzedaz nie rośnie. Zwala na Pracownikow. Tak jest czy sie mylę?

                        > nie wystarczajacym bodzcem do utraty sumienia i sprzedawania za wszelka
                        > cene ?

                        Wiesz - ja twierdze, ze dla uczciwego człowieka nie ma niczego, co pozwoliłoby mu na przestanie bycia uczciwym. Jak sie ma sumienie, to Czlowiek ktory ma sumienie, bedze je chronił. A nie je sprzedawał.

                        >Poniekad pracownik jest rozgrzeszony, to walka o przetrwanie, a jemu pr
                        > zelozeni kaza walczyc.

                        O czym ty mowisz? Chcesz mnie przekonac, ze bycie świnia ma Uzasadnienie?
                        A to znaczy, ze szef idiota, ktory Cie bierze i szantazuje ma racje? Przeciez on tez chce przetrwać! Oszukuje ukrywając swoja indolencję przed swoimi przelozonymi, chcąc przetrwać codziennie rano zamiast Ci pomoc, opiernicza Cie. Jesli Ty uwazasz, ze mozesz przestać byc uczciwym, to Twoj szef ma usprawiedliwienie, ze traktuje Cie z buta.
                        Widzisz absurd swoch własnych slow?
                        Nic nie usprawiedliwia nieuczciwosci. Ani nie ma usprawiedliwienia dla twojego szefa, ani dla jego pracownikow.

                        >To walczy.

                        Znam to. Walka szczurów, silniejszy i bardziej cwany wygra. Niestety nie kupuje tego.
                        Historia pokazuje jedno: jesli przestaniesz byc uczciwy, płacisz nieproporcjonalme duża cenę, kiedy twoja nieuczciwosc wyjdzie na wierzch.

                        > Wina spoczywa na dowodcach czyli managerach.

                        Na jednych i na drugich, jesli wszyscy sa niekompetentni i nieuczciwi.

                        > A dlaczego taka polityke prowadza managerowie to juz trzeba zapytac tych, ktorz
                        > y nad nimi.

                        Politykę zastraszania? Prowadzą ja mistrzowie indolencji - bo z niewolnika, zastraszonego pracownika nie ma zysków a sa tylko straty. To proste, to elementarz zarzadzania.

                        >Tych, ktorzy kreuja ducha instytucji, jej wartosci, cele i metody f
                        > unkcjonowania.

                        No dobra, kto ? Oni? Czyli kto?
                        • ad63 Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 07.02.13, 19:11
                          cyt.

                          "Moment, moment. Straszenie, TO ŻADNE MOTYWOWANIE. Żadne!
                          > Tak wiec jesli Twoj przełożony Cie straszy, to wspolczuje. Masz szefa idiotę.
                          > Natomiast jesli dajesz sie zastraszyć, bo praca w naszym Banku to jedyna szansa
                          > na przetrwanie i poza bankiem nie masz szans na prace, to wspolczuje podwójnie
                          > .
                          > Bo szef idiota to wykorzysta by Cie zastraszac. Nic oczywiscie z tego dla Banku
                          > nie bedzie, bo zastraszany pracownik rzadko uczciwie zabierze sie do pacy, zwy
                          > kle zacznie kombinować."

                          Czy aby się nie zapędzasz? :) A co jeśli takie słowa padają z ust rządzących regionami (taką formę motywowania stosują) np. regionu z centralnej części kraju? Oni też są idiotami? :)


                          • ukryty_wafel Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 07.02.13, 20:35
                            ad63 napisała:

                            >
                            > Czy aby się nie zapędzasz? :)

                            Z czym?!

                            >A co jeśli takie słowa padają z ust rządzących r
                            > egionami

                            Zastraszanie kiedyś było nazywane jedną z motywacji. Dzisiaj sięgają po nią tylko dyletanci.

                            Menadżerowie próbują wpłynąć na motywację pracowników za pomocą trzech sposobów: przez zastraszanie, za pomocą „przynęty” lub rzadziej obiecując możliwość rozwoju zawodowego. A. Bruce i J. S. Pepitone przeanalizowali te metody oraz skutki, jakie każda z nich za sobą pociąga.

                            [b]Motywowanie przez zastraszanie pojawia się tam, gdzie sytuacja finansowa nie jest pewna, a liczba wykwalifikowanych pracowników przewyższa liczbę dostępnych etatów.[/b] W firmie zagrożonej redukcją etatów wielu pracowników świadomie zwiększa swoje wysiłki, aby podnieść swoją wydajność, będą przychodzić wcześniej, zostawać po godzinach i pracować więcej niż wynika to z ich obowiązków.

                            [b]Kiedy motywacją jest strach, wysiłki pracowników nie są podyktowane chęcią osiągnięcia czegoś, zależy im bowiem głównie na tym, by nie stracić pracy. Stosowanie tej metody motywacji może być czasowo skuteczne, powodując chwilowy wzrost wydajności organizacji.
                            [/b]

                            [b]Przyjęcie tej metody wiąże się jednak z potencjalną pułapką krótkiego okresu działania. Wykorzystywanie strachu jako podstawowego czynnika motywacyjnego na dłuższą metę może okazać się zabójcze dla firmy. [/b]Jeśli próbujemy zmusić pracowników do wysiłku zastraszając ich, wkrótce odkryjemy, że przyzwyczajają się oni do tej sytuacji, do momentu, w którym strach stanie się podstawowym uczuciem łączonym z miejscem pracy. Może to prowadzić do nienawiści i niechęci, które zniszczą współpracę i komunikację w środowisku pracy. W najgorszym wypadku sytuacja taka może nawet się skończyć sabotażem.

                            Bodźce negatywne działają poprzez groźbę pogorszenia dotychczasowej sytuacji, stwarzając tzw. „sytuacje przymusowe”. Oznaczają one, że działając niezgodnie z oczekiwaniami zwierzchnika obniży poziom zaspokojenia własnych potrzeb. Jeżeli sytuacja taka powtórzy się pracownik może tylko stracić, a czasami nawet i podwładny.

                            Wykorzystywanie w motywacji sytuacji przymusowych rodzi następujące konsekwencje:

                            -skłania podwładnych do zachowań na najniższym oczekiwanym przez firmę poziomie,
                            - rodzi wzrost kosztów kontroli kierowniczej, gdyż skutkuje tak długo jak długo działa zagrożenie,
                            - sprzyja rutynie i uciekaniu od odpowiedzialności

                            Bodźce pozytywne działają poprzez szansę poprawy poziomu zaspokajania potrzeb stwarzając „sytuacje nęcące”. Oznacza to, iż działając zgodnie z oczekiwaniami zwierzchnika pracownik uzyska poprawę swojej sytuacji. Jeżeli nie - sytuacja pozostanie bez zmian. Więc pracownik może tylko zyskać

                            Postrzegając możliwość rozwoju jako kolejny czynnik motywujący, zmienić możemy sposób myślenia pracowników o ich pracy. Możemy pomóc im zdobyć kwalifikacje i podać istotną przyczynę przychodzenia do pracy. Możliwość osobistego rozwoju - to jeden z kluczy do wzmocnienia motywacji pracowników, zgodny z naturalnym ludzkim dążeniem do dbania o siebie samego

                            [b]Tak więc w tworzeniu długofalowej motywacji do pracy znacznie efektywniejsze jest posługiwanie się przede wszystkim nagrodami. [/b] Kary zaś mogą mieć swoje pole zastosowania w okresach budowania zespołu, w odniesieniu do prac rutynowych a nie do tak złożonych procesów jak te występujące u nas. Na dłuższą metę są błędem - niezależnie kto je popełnia.

                            Na pewno ludzie od HR z przyjemnością poczytają, gdzie u nas w Banku wymagana jest interwencja... Bo to jest niszczenie ich ciężkiej pracy.
                            • optim.us.prime Re: O praktykach najlepszych sprzedawców - Ostrze 07.02.13, 20:44
                              Podpisuje sie pod tym co napisal wafel. Problem w tym, czy to nie tylko nasze pobozne zyczenia. A moze piszmy do wafla na priv gdzie, kto i kiedy z grozby zwolnienia zrobil stalyelement zarzadzania sprzedaza ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka