darnok98
23.02.08, 22:52
Witam ! Mam nadzieję, że Pan Prezes to przeczyta i weźmie sobie do
serca. Otóż nasz bank osiąga bardzo dobre zyski i wszem i wobec się
to ogłasza, a może trzeba się też pochwalić zarobkami ludzi w
oddziałach. To jest skandaliczne. Prema za czwarty kwartał jaką
otrzymałam wyniosła ok. 360,00 zł. "Super kwota", w porównaniu do
zysków, które wypracował bank w IV kwartale. Co zrobiłby sam
doradca, gdyby nie ludzie przygotowujący w błyskawicznym czasie
analizę i dokumentację ? Odpowiem, niewiele. Można tyrać, a co się
otrzymuje premię, z którą nie wiadomo co zrobić, jaką dziurę w
budżecie domowym załatać. Niech Pan Prezes nie mówi, że bank jest
dla ludzi mlodych, ambitnych, wykształconych i z zapałem do pracy,
bo taka byłam przez kilka lat jakie pracuję. Wypalam się patrząc jak
się mnie docenia. Okropne jest to, ze w banku pracują na
dyrekorskich i naczelniczych stanowiskach osoby wiedzące i
potrafiące niewiele, aż żal patrzeć, ale których się bardzo docenia,
tylko ja nie wiem za co ? W oddziałach na kierowniczych stanowiskach
pracują osoby, które są wciskane po znajomosci, a nie za to, co
potrafią. Nie będzie dobrze w tym banku, bo większość ludzi, którzy
w nim pracują mają już tego wszyskiego dosyć i ja oczywiście się do
tych ludzi zaliczam. Pan Prezes mówi, że trzeba poczakać. Pytam na
co ? Czekałam już kilka lat i chyba te kila lat za długo, bo nic się
nie zmienia, a wręcz przeciwnie jest coraz gorzej. Czemu redukcę
etatów rozpoczyna się od zwykłych pracowników, którzy pracują
najwięcej, a nie od dyrektorów, z-ców, naczelników, kierowników, od
których w oddziałach, małych oddziałach, aż się roi. Niby mają na
zarządzanie na część etatu, a robią to "całą gębą". Za
wynagrodzenie jednego naczelnika pracowałoby świetnie dwówch
zwykłych pracowników i jacy by byli zadowoleni z tej pracy. Jednak
tak nie jest i nigdy nie będzie,. Czas zmienić pracę mimo tego, że
się do niej przyzwyczaiło i się ją lubi, ale jest jedno ale, że się
z niej nie utrzyma !!!!