Dodaj do ulubionych

TŁUMACZENIA...PRZEZ TELEFON...???...ALE....JAJA!

05.11.08, 14:12
Witam Wszystkich Forumowiczów!
Czy Ktoś słyszał o rzekomych, indywidualnych "tłumaczeniach się"
pracowników bezpośredniej obsługi - u dyr.w ROD-ach na temat braku
sprzedaży produktów PKO-wskich...???
Przecież to ewidentny MOBBING !!!...systematyczne,celowe,
powtarzające się zachowanie, naruszające godność osobistą
pracownika!!!
Powracają znów czasy zastraszania i upokarzania :((( P R Z Y K R E!!!
Obserwuj wątek
    • kaja-123 Re: TŁUMACZENIA...PRZEZ TELEFON...???...ALE....JA 05.11.08, 21:18
      Oj niestety tez slyszalam, a najlepsze jest to ze gdy nie bedzie
      mozliwosci pofatygowania sie na ta "przyjemna" rozmowe osobiscie to
      bedzie video-rozmowa. Kurcze ale oni przeginaja, zamiast dac
      podwyzki to robia wszystko zeby pozbyc sie pracownikow. Jak tak
      dalej bedzie to tylko dyrekcja tu zostanie a cala reszte pozwalniaja
      za niewykonywanie planow albo sami odejdziemy :(
    • robotnik_pkobp Re: TŁUMACZENIA...PRZEZ TELEFON...???...ALE....JA 05.11.08, 21:39
      tak, jeszcze za Juszczaka takie "praktyki mobbingowe" były na porządku dziennym.
      Teraz jest podobnie tylko bardziej się kryją.
      • agentos11 Re: TŁUMACZENIA...PRZEZ TELEFON...???...ALE....JA 25.11.08, 21:18
        jestem byłym pracownikiem PKO i to o czym piszecie to fakt, najpierw
        tłumaczenia dlaczego nie ma sprzedaży a później wypowiedzenie umowy -
        ROD Olsztyn.
        • 4luna Re: TŁUMACZENIA...PRZEZ TELEFON...???...ALE....JA 25.11.08, 22:31
          I jak się z tobą pożegnano? Za porozumieniem stron? Z odprawą?
          • agentos11 Re: TŁUMACZENIA...PRZEZ TELEFON...???...ALE....JA 06.04.09, 14:46
            najpierw przeniesiono mnie do innej roboty - bo tak pozwala kodeks
            pracy, a później sam zaproponowałem odejście bo znalazłem szybko
            nową pracę. nie pożegnania nie było, skończyłem prace i wyszedłem -
            kierownictwo to nie interesowało. to ja dostałem wypowiedzenie a nie
            ja je wręczyłem. Byłem pierwszą ofiarą systemy sprzedażowego.
            zakładowi było to naręke, poco sie tłumaczyć warszwce z braku
            sprzedaży nie ma pracownika nie ma problemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka