temidas
13.05.09, 10:32
Witam,
będę bardzo wdzięczna jak ktoś mi pomoże.
Sprawa wygląda następująco: pracuję od 10 lat jako doradca w małym
oddziale typu C/region mazowiecki/, kilka dni temu mój dyrektor
próbował na mnie wymusić podpisanie nowego zakresu gdzie są
obowiązki kasjera. Oczywiście nie chodzi o zmianę stanowiska z
doradcy na kasjera tylko mam być doradcą z funkcją kasjera, wszystko
w jednym za te same pieniądze!!! Ale nie chodzi mi głównie o kasę
tylko o fakt że nie byłam na żadnym szkoleniu z obsługi gotówkowej,
brak szklenia z rozpoznawania fałszywych znaków pieniężnych, brak
szkolenia z walut obcych itp. Oczywiście wszystkie moje "koleżanki"
podpisały zakresy, bo się bały. Ja jako jedyna się "wyłamałam" i
motywowałam to - brakiem szkoleń. To w nagrodę dyrekcja wysłała mnie
na trzydniowe szkolenie do oddziału typu A z zakresu obsługi
gotówkowej /a szkolenie wyglądało tak że siedziałam te 3 dni za
plecami kasjera i gapiłam się w monitor/ i oni mają nadzieję że ja
ten zakres podpiszę!!! A gdzie specjalistyczne szkolenia z
falsyfikatów i walt obcych????? Przecież jak będę miała "manko" lub
nie rozpoznam fałszywki to ja za to płacę!!! Pytanie moje brzmi: CZY
MOGĄ MNIE ZWOLINĆ JEŚKI PO RAZ KOLEJNY ODMÓWIĘ PODPISANIA NOWEGO
ZAKRESU???? Dodam że nic na mnie nie mają, nie mają się do czego
przyczepić /choć ciągle szukają/, od roku mam najwyższą szprzedaż w
oddziale. POMÓŻCIE!!! Oni chcą wyssać z pracowników jak najwięcej
tanim kosztem!!!!!