segregacja smieci

27.05.10, 11:18
czy w turcji istnieje cos takiego jak segregacja smieci?? odwiedzalam
istanbul (co prawda tylko 2 razy) i nie zetknelam sie z koszami do
segregacji. moj narzeczony wrzuca wszystko do jednego kosza. jak to
zobaczylam, przerazilam sie i od razu zaczelam dzielic smieci. ale
potem nie bylo gdzie tego wyrzucic-w koncu i tak wszystko wyladowalo
razem... czy w naszej dzielnicy nie ma koszow do segregacji i powinnam
po prostu poszukac dalej, czy po prostu w tym kraju segregacja to tylko
slowo?

po za tym przerazilam sie widzac, jak wszyscy wyrzucaja smieci za
siebie, zamiast szukac kosza. tak tez jest na drodze- wyrzucaja z
samochodow.

czy ja mam obsesje na punkcie czystosci czy ten kraj naprawde jest taki
brudny??

pozdrawiam!!
    • grazynanowa Re: segregacja smieci 27.05.10, 12:05
      W Manavgat w kazdym wiekszym markecie sa pojemniki na
      plastik,odpady i papier ,na ulicach i w hotelach rowniez coraz
      czesciej ,ale jesli chodzi o prywatne posesje ,nie widzialam ani
      jednego kontenera na segregacje smieci ,ze wzgledu na wysokie
      temperatury ,smieci zapakowane w workach, mozna wystawiac dopiero
      wieczorem w wyznaczonych miejscach, wywozone sa codziennie w nocy.
    • migda33 Re: segregacja smieci 27.05.10, 12:46
      nie masz obsesji .. ten kraj jest bardzo brudny ... czyste sa
      domy ... czasemm przesadnie ale to hipokryzja bo wychodzi na
      zewnatrz i smieci rzuca tam gdzie stoi
      • elif23 Re: segregacja smieci 27.05.10, 14:29

        migda33 napisała:

        > nie masz obsesji .. ten kraj jest bardzo brudny ... czyste sa
        > domy ... czasemm przesadnie ale to hipokryzja bo wychodzi na
        > zewnatrz i smieci rzuca tam gdzie stoi

        chyba przesadzasz
        • hugo43 Re: segregacja smieci 27.05.10, 14:56
          w domu z podlogi mozna jesc,a na podworku czy ulicy to swinia by
          zabladzila.taka jest turcja,jak dla mnie niewazne czy
          alanya,ankara,stambul czy wschodnie miasteczko.szczytem syfu bylo
          wywalanie krowiego gnoju na ulice miasteczka gdzie mieszka
          10tys.ludzi.gdybym nie widziala na wlasne oczy,to bym nie
          uwierzyla.siostra mojego meza wyrzuca papierki po cukierkach przez
          okno do wlasnego ogrodka.moze w jakichs bogatych,prestizowych
          dzielnicach duzych miast jest lepiej?
          • elif23 Re: segregacja smieci 27.05.10, 15:23
            My mieszkamy w Büyükçekmece i kolo mojegfo bloku i dzielnicy slni czystoscia.
            Kapıcı dba o caly blok i jego otoczenie.Bloki nie sa pomazane , wszedzie pelno
            kwiatow trawka jest systematycznie koszona , a kozsze na smieci oprozniane
            ,zupelne przeciwienstwo mojej dzielnicy w Polsce. Jednego czego brakuje to
            trzepakow uncertain
          • grazynanowa Re: segregacja smieci 27.05.10, 15:39
            Nie powiem ,ze jest przesadnie czysto ,ale idzie ku lepszemu smile
            Manavgat... przez te 10 lat, zmienil sie nie do poznania smile jestem
            naprawde mile zaskoczona ,ta pozytywna przemiana ,owszem widuje sie
            zasmiecone boczne uliczki w dzielnicach ,gdzie wiekszosc ludzi
            pochodzi ze wsi ,ale ogolnie nie jest tak zle.Mamy bardzo duzo
            parkow dla dzieci (53 ) sadzone sa kwiaty , porobiono wszedzie nowe
            chodniki ,nawet na tych bocznych uliczkach ,ulice sa regularnie
            zamiatane ,co pare krokow stoja kosze na smieci ,jeszcze pare lat
            temu nie moglam sie doszukac wink mysle ,ze z czasem bedzie coraz
            lepiej ,turcy ,tez sa otwarci na zmiany ,chociaz... to co sie wynosi
            z domu ,czasami trudno zmienic ...czym skorupka za mlodu nasiakla ...
            • tetka1 Re: segregacja smieci 28.05.10, 09:56
              zgadzam sie z Grazyna: idzie ku lepszemu, nie moge sie wypowiadac na temat
              calej Turcji, czy wszedzie sie zmienia, ale z pewnoscia w Alanyi tak, jest
              duzo czysciej niz bylo kiedys. Inicjatywy pt konkurs na najpiekniejszy
              ogrod i balkon, organizowany co roku, tez pomagaja zwracac uwage na
              otoczenie. Co do segregacji smieci, my w bloku od kilku lat mamy dwa
              pojemniki na smieci jeden na zwykle i jeden na recycling, i dwie rozne
              smieciary je zbieraja. Jest wiec duza szansa, ze z roku na rok bedzie
              tylko lepiej.
        • amw77 Re: segregacja smieci 04.08.10, 13:23
          elif23 napisała:

          > chyba przesadzasz

          Przede wszystkim Stambul to nie cala Turcja, wiec o przesadzie nie ma mowy. Walajacych sie smieci jest bardzo duzo i nie ma tradycji ani kultury segregacji, ten proces przestawiania sie na ekologie jest bardzo powolny, prawie jakby go nie bylo. W ostatnim roku (w moim miejscu zamieszkania) pojawilo sie moze wiecej kontenerow na smieci ale to dalej kropla w morzu. To, czego kompletnie nie moge zrozumiec to fakt sprzatania w domach (balkony zamiatane, zmywane a pomyje i kusz na zewnatrzsmirk), obejscia domow sa zwykle zaniedbane, malo kwiatow, a jak juz to w pojemnikach po jogurtachsmirk, (tak jest przynajmniej w zach. czesci Turcji), i jak najbardziej jest tak, ze smieci sie na zewnatrz, bardzo czesto to widze jak i dorosli i dzieci rzucaja smieci gdzie popadnie i takie sytuacje mialy miejsce tez w Istanbule...
          • amw77 Re: segregacja smieci 04.08.10, 13:23
            ikonki same wskoczyly bo oczywiscie w zadnym razie tu nie pasujasad
    • migda33 Re: segregacja smieci 27.05.10, 18:49
      elif23 od przesady jestem daleka ... jezeli chodzi o bloki i
      porzadek wokol nich to zgoda . trawniki sa wylizane ze ho ho ale ja
      mowie generalnie o Turcji... uwazam ze Turcy nie sa nauczeni dbania
      o tzw wspolne dobro (w tym przypadku czystosc) wszedzie te lupki od
      slonecznika albo te butelki plastikowe po wodzie pomijajac walajace
      sie pety...
      • sarlo51 Re: segregacja smieci 28.05.10, 05:00
        Gdzie my mamy domek letni tam jest segregacja smieci ale dopiero
        moze jak 4lata weszlo.My tam wszystko sortujemy,czasem mysle asz za
        duzo.Nawet trawe wsypac do worka,a galazki trzeba zwiazac.Ale tez sa
        ludzie co tylko wyzuca trawe na chodnik.Ja chodnik zamiatam sobie.
        Jak wykanczalismy dom nasz sasiad (profesor)myslal ze jusz
        pojechalismy do USA.A my zaszlismy zobaczyc co zrobily
        pracowniki.Nasz sasiad profesor jusz swoje smiecie z remonu wyzucil
        przez plot do nas.Nie zastalismy jego w domku.Wiec ja za szpadel i
        smiecie przez plot przesypalam do niego i duzo wiecej.Nawet pod same
        dziwi nasypalam duzo.Pracowniki byly zdziwione ze moglam tak zrobic.
        Profesor sie nauczyl pozadku.A obecnie to sasiady tez staraja sie
        miec pozadek przed domkami.To zalezy od ludzi i ich wychowania.W
        kazdym kraju sa dzielnice brudne i brudasy mieszkaja.Moja mama w
        polsce miala najladniejszy ogrodek z kwiatami w dzielnicy.Tutaj tez
        kwiaty na pokaz rosna,ja tez robie jak ona i moje dzieci maja ladne
        kwiaty przed domami.To wszystko sie wynosi z domku.Jusz za 2 dnie
        bede w domku letnim.
      • amw77 Re: segregacja smieci 04.08.10, 13:32
        migda33 napisała:

        . uwazam ze Turcy nie sa nauczeni dbania
        > o tzw wspolne dobro (w tym przypadku czystosc) wszedzie te lupki od
        > slonecznika albo te butelki plastikowe po wodzie pomijajac walajace
        > sie pety...

        Wlasnie, czesto sami przyznaja, ze nie ma tardycji dbania o wspolne dobro, liczy sie to co w domu...a Ci bardziej swiadomi, ktorym zalezy na czystosci nie tylko u siebie w domu sa ciagle w mniejszosci.
    • bodum Re: segregacja smieci 31.05.10, 15:30
      ekologia to jest niestety teoria w turcji, segregacja to rzadkość, ale mnie
      najbardziej drażnią tony pplastiku - wkładanie worka w siatkę a siatki w siatkę.
    • kiranna Re: segregacja smieci 05.06.10, 23:30

      W naszej dzielnicy juz kilka lat temu wprowadzono sortowanie smieci,
      postawiono pojemniki w wielu miejscach, rowniez na zuzyte baterie.
      Teoretycznie tylko smieci sa sortowane, bo system jest taki, ze
      worki wystawia sie na korytarz, a czlowiek zajmujacy sie sprzataniem
      budynku zbiera je kilka razy w ciagu dnia. No i okazalo sie, ze
      pomimo tego iz wielu sasiadow sortuje, to przy prawie 100
      mieszkaniach on nie jest w stanie zebrac ich tak, by wrzucic do
      odpowiednich pojemnikow. Zarzad budynku prosil Belediye o przyznanie
      oddzielnych kartonowych koszy na kazde pietro, zeby bylo wiadomo co
      jest co, ale podobno sie nie zgodzili. My twardo sortujemy dalej smile)
      ale przyszla raz pani do sprzatania i powiedziala mi zdziwiona, ze
      jak pracuje 7 lat w naszej dzielnicy w kilku domach tak pierwszy raz
      widzi sortowanie smieci.

      Na szczescie problemu z pestkami i brudem na ulicach nie mamy,
      osiedle jest czyste, sprzatane codziennie przez brygade sprzataczy,
      ale tez placimy niemale podatki na to. No i ludzie potrafia zwrocic
      uwage komus kto smieci.

      W dzielnicach bardziej tradycyjnych podatki sa znikome albo w ogole
      malo kto placi, wiec i sprzatacze pracuja rzadziej albo nie ma ich
      tam wcale. Zreszta, jak w te waskie uliczki, zabudowane bez ladu i
      skladu ma wjechac smieciarka albo straz pozarna? Najsmieszniejsze
      jest to, ze ci sami ludzie pracujac w dzielnicach zadbanych potrafia
      utrzymac porzadek, a pod swoimi oknami juz nie.

      Na osiedlu mamy tez duzy park z jeziorkiem i kilka lat temu zaczela
      sie zjezdzac okoliczna ludnosc w weekendy. Zaczely sie walac puste
      butelki, pestki i inne smieci, mimo ze kosze sa, ale latwiej rzucic
      do wody niz podniesc 4 litery z trawy. Trzeba bylo spuscic wode z
      jeziorka, bo ryby zaczely snac, padlo tez pare ptakow, a pare
      labedzi podobno ktos ukradl, by zjesc (nie wiem na ile to prawda,
      ale slyszalam od kilku osob). Kosztowalo to nasza dzielnice bardzo
      duzo pieniedzy (naszych) i rezultat byl taki, ze jezioro ogrodzono,
      mieszkancom wydano specjalne identyfikatory i wpuszczano tylko za
      ich okazaniem. Przykre to bylo, bo posypaly sie glosy oburzenia, ze
      bogaci separuja sie od biednych, ale jesli ktos nie szanuje
      wspolnego mienia to nie jest gosciem pozadanym. Lekcja przyniosla
      chyba skutek, bo po przejeciu wladzy przez AKP w naszej dzielnicy i
      otwarciu parku dla wszystkich, nadal jest czysto. Obrazila sie chyba
      na nas ludnosc okolicznych wiosek, ale nie znam nikogo z sasiadow
      komu by taki stan rzeczy przeszkadzal wink Niech smieca u siebie,
      skoro musza.
Pełna wersja