sara1954
18.05.09, 22:06
Szwed - czy Szwed?Przeczytaj, bo warto....... Polak
,Pułkownik Wojska Polskiego -sybirak-kombatant wojenny.Odznaczony Krzyżem
Virtuti Militari,Krzyżem Grunwaldu - wieloma innymi odznaczeniami.Zdegradowany
i wywieziony na Syberię,bo z miłości do Polski i Polaków odmówił rozkazu
strzelania do Polaków,w czasie,,rozruchów w Poznaniu do studentów.To prawdziwy
Polak,bo uciekł ze Syberii.Po tułaczce po świecie zamieszkał w Szwecji.Kilka
lat temu trafił do mnie i mojej córki.Duma nas rozpierała-ktoś taki.Zastąpił
mi również ojca,ponieważ rodzony zmarł przedwcześnie.A mojej córce
dziadka.Uwielbiał nas,traktując jako najukochańsze dzieci.Pragną być
pochowany,jak zawsze mawiał w świętej ziemi i ukochanej Ojczyżnie,czyli w
Polsce.Bardzo nas o to prosił,słowa danego dotrzymaliśmy.Chciał by jego ciało
spoczęło w Orlu.Po ogromnym wysiłku lekarzy i dwóch operacjach Bóg powołał Go
do siebie.Dla nas wielka tragedia i gehenna z pochówkiem.Uzgodniliśmy pogrzeb
na niedziele,powiadomieni zostali jego przyjaciele,kombatanci,sybiracy. Ciało
zostało przywiezione trzy dni wcześniej do kaplicy w Orlu.W niedziele na
porannej mszy ksiądz ogłosił o ceremonij pogrzebowej a na sumie już nie -
dlaczego?,,POGRZEB ZA KORONY,,dzwoni do mnie ksiądz i mówi że pogrzebu nie
będzie,znalazła się rodzina ze Szwecji i jak mi pokażą chociaż akt zgonu to
im ,,go,,dam.Notarialnie i przed operacją zmarły lekarzom mówił,jedynymi
dziećmi na świecie jesteśmy my i my mamy go pochować w Polsce.Ksiądz o tym
wiedział.Zaczęła się gehenna z księdzem.Dzwonimy wszędzie odmawiamy pogrzeb.Ja
mam akt i kartę zgonu,ale ksiądz powiedział przez tel.wydam im ,,go,,wiesz
ile mogą mi zapłacić?za samą kaplice może mi dadzą z tysiąc złoty!!!A jak jego
im oddam !!!.Zazdrościłem zmarłemu,jego ziemskiej beztroski,i brakiem
kłopotów.Uzgadniamy pogrzeb ponownie na poniedziałek-ponownie
zawiadamiam.Wieczorem dzwoni ksiądz ponownie odmawia,ja ponownie dzwonie i
odmawiam.Ponownie ksiądz dzwoni,ja mówię że niema prawa wydać ciała bez mojej
zgody a zwłaszcza bez karty zgonu i aktu zgonu.po chwili słyszę, wydam im
,,go,,bo dla ciebie to tylko jakiś koleś a ja to dostane kasę.Przekamażania
trwały długo.Po chwili słyszę,Ja go nie pochowam ,zabieraj mi to gówno z
kaplicy bo mi tu śmierdzi,,Zwróciliśmy się do Policji i zakładu pogrzebowego w
Topólce.W poniedziałek o 16 godz.W asyście Policji ciało,niemal relikwie
historii zostało zakopane...............Z wróciliśmy się do księdza kanonika w
Topólce opowiadając i prosząc o mszę świętą za zmarłego.Po uzgodnionym
terminie pojechaliśmy na mszę świętą i osoby, które powiadomiliśmy.Następny
szok ale pozytywny, przepiękna msza żałobna.Czas zapłaty za mszę,ksiądz był
obrażony,jaka zapłata!nie przyjął pieniędzy.Pamiętajcie - Chrystus nie zejdzie
tak szybko na ziemię,dlaczego?Jak długo będą tacy księża jak w Orlu.Ponieważ
teraz tacy go ukrzyżują,bo na czym będą robić biznes?A zwłaszcza to jeszcze
wykładowca Seminarium Duchownego.To ilu podobnym sobie
wychowa.......Hm.....Pamiętajcie jeszcze o jednym ,my myślimy chowając
najbliższych w Orlu że chowamy kogoś kochanego,ukochanego drogiego nam.A kim
jest zmarły dla księdza? Bardzo dziękuję za przeczytanie i Serdecznie Pozdrawiam.