kryzysowa_narzeczona75 14.12.05, 15:22 Macie nowe, odpicowane mieszkanie, nowiuskie panele na podlodze, przychodza goscie i...maja sciagac buty, czy nie???? I gosci zal i paneli szkoda )) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:28 a jak na dworze chlapa i bloto, to tez nie sciagac??? Odpowiedz Link
istna Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:30 Właściwie, to inicjatywa sciągania butów powinna wyjść od gości... Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:32 ok, pal licho juz to bloto, bo mozna szmata przejechac, ale jak przyjdzie np. taka paniusia, w szpilach 10 cm, zdartych flekach i co gorsza obcas z tym zdartym flekiem bedzie z materialu zelazopodobnego (czy licho wie) i przejedzie po nowiuskich panelkach (bo sie np. potknie), to co??? Ale wymyslam )) Odpowiedz Link
szejtan Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:34 To wtedy wpierdol A serio - chrzanić panele, dywan trzeba na wierzch pierdyknąć, gruby i juz. No i nie bedzie się poślizgiwać A najlepiej to co? nie panele tylko gres położyć! No, Gres, kładź się!!! Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:36 dywany to klebisko roztoczy, wiec u mnie w mieszkaniu odpadaja. Gres (przykro mi, ale jednak), nie bedzie pasowal do mojego wnetrza. I jak nic, tzreba bedzie takiej przychrzanic ) Odpowiedz Link
szejtan Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:54 Nie, najlepiej sugestywnie w przedpokoju rząd kapci, z karteczkami z imionami Odpowiedz Link
six_a Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:39 tak jezd, wpierdol i do piachu! narzeczona, co ty za ludzi ze zdartymi flekami zapraszasz? powiedz, że masz nowy panel i muszą się wykosztować, żeby strat nie było. Odpowiedz Link
harriet_makepeace Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:35 ja osobiście uważam, że to tylko podłoga. mamy psa, który jak się przebiegnie za piłką i nie wyrobi na zakręcie to wbija pazury w podłogę, no i cóż robi dziurki. takie życie. nie będę go ubierać w buty na gumowej podeszwie )))))) Odpowiedz Link
emka_cafe Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:39 Hehe, moze byc.... Ja osobiscie widzialam jak taka jedna ignorowala fakt starcia flekow az po wielki metalowy trzon... ktory jechal parkiet az milo.. Brr... Takim ludziom lapy owijamy w psy. Najlepiej bardzo futrzaste. Odpowiedz Link
harriet_makepeace Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:38 nie ma kotów - chyba że te z kurzu jak szejtan słusznie zauważył ))))) Odpowiedz Link
emka_cafe Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:40 Trzeba dokupic. Do kompletu do psa.... Sprzedali Ci gdzies psa bez 4 kotow w komplecie??? (na lapy) Odpowiedz Link
szejtan Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:56 teraz to wszędzie chińszczyznę ludziom wciskają to i psa bez wyposazenia pewnie jej dali Odpowiedz Link
emka_cafe Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 16:15 Pewnie tak... Malo kto kupuje psa po ciemku, bo rano pies moze go nie poznac i np. ugryzc. Poza tym, jak wiadomo, pies sluzy czesto jako froterka do wspomnianych podlog i psa NALEZY wyposazyc w koty do ich zuzycia... Odpowiedz Link
harriet_makepeace Re: Hm... dylemat kulturowy 15.12.05, 09:57 no kurde macie racje że on taki jakiś z tajwanu... pilota nie przynosi a mówili że umieją, jak mówisz "przynieś jeża" przynosi słonia. ale to może faktycznie dlatego, że kupowaliśmy po ciemku )))))))) a ona czarna jest jak noc, więc nie było widać czy te koty-zimówki są zamontowane czy nie Odpowiedz Link
kasitza Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:35 jesli bedzie chlapa i bloto: przygotuj szmaty i na wejsciu pros kazdego o porzadne wyszorowanie lub wysuszenie butow. jesli bedzie ktos w niebezpiecznych szpilkach to popros wyjatkowo ta jedna osobe o zdjecie butow - za wzgledu na twe sluszne obawy o stan podlogi. Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:37 alez ty dobrze wychowana jestes ))) Odpowiedz Link
kasitza Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:41 hehe - na forum kuchnie inaczej o mnie mysla Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:44 bo to kury domowe, z papilotami na lepetynie i kapciami robionymi na drutach, w pikowanych podomkach ) Odpowiedz Link
istna Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:45 Noo, żeby tak być super ę i ą to nawet szmaty nie pwinnas podtykać. Ale to jest utopia (w świecie idealnym nie proponuje się szmaty DLATEGO, ŻE goście przynoszą buty na zmianę)... Odpowiedz Link
kasitza Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:52 ja nie uznaje butow na zmiane, chyba, ze jestem na imprezie, na ktora musze dojsc w holewiakach albo woderach - to tak. natomiats poproszenie o obtarcie butow szmata jest w moim pojeciu bardzo normalnym gestem. Odpowiedz Link
istna Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:56 Normalnym tak, ale niezgodnym z protokołem dyplomatycznym. Zresztą masz przecie znajomych chamów, co im trzeba szmatę podać, bo se butów nie przebiorą, ani nie będą latać w skarpetkach (to ja) Odpowiedz Link
istna Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:25 He he, to mi przypomina znajomą moich rodziców, która miała zwyczaj przychodzić w świeżo wypastowanych czarnych kozaczkach i siadać w nich na beżowej kanapie)) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:30 no i niby taka kanapa rzecz nabyta, a zabic mozna za takie kozaczki ) Odpowiedz Link
istna Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:31 No, Mama zaciskała zęby, ale była zbyt delikatna, żeby jej zwrócić uwagę Ja jej radziłam, żeby podkładała folię))))) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:29 ale do kogo i dlaczego? Odpowiedz Link
emka_cafe Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:30 )) Masz racje, probuje raz jeszcze... Niech do nas dzwonia... Co sie beda... Odpowiedz Link
harriet_makepeace Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:32 savoir vivre mówi wyraźnie, goście są najważniejsi. a jak są inteligentni to sami z siebie zdejmą ubłocone buciory i przyniosą sobie na zmianę pantofelki i pólbuty, żeby w skarpetach nie biegać, albo przyjadą taksówką czy samochodem, żeby nie zabrudzić butów. jak ci żal nowych paneli, to może nie zapraszaj gości dopóki się panele nie zestarzeją ))))))))) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:34 to sytuacja hipotetyczna, bo jeszcze nie mam nowych paneli. Natomiast, gdy ode do znajomych na parapetowe (wiadomo, ze mieszkanie picus), to sama zdejmuje buty, czy to zima czy lato. No szkoda mi tych paneli jednak i wlascicieli Odpowiedz Link
harriet_makepeace Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:37 no i pewnie dlatego cię lubią jak przychodze na imprę - nasiadówkę do znajomych to zdejmuję buty albo pytam czy mogę w nich zostać. natomiast do ciotki na imieniny to albo nie zdejmuję albo mam coś na zmianę. natomiast ja sama nie mam obsesji podłogi. Odpowiedz Link
emka_cafe Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:34 Swoja droga, juz myslalam ze to jakis watek o tym roznicach kulturowych, a tu zamiast kulturowo, to kulturalnie... o podlogach...)) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:39 no jakby nie patrzec dylemat kulturowy, bo z tego co wiem, to taki zwyczaj sciagania butow obowiazuje chyba tylko w Polsce (jesli chodzi o europejska czesc) Odpowiedz Link
emka_cafe Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:41 Ano racja! Ja bym im sciagala te buty jednak.) Odpowiedz Link
kryzysowa_narzeczona75 Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:43 szczerze to ja tez. I nie to, zem materialistka, ale niedlugo bede miala pierwsze, wlasne, wypieszczone od a do z mieszkanko i jak mi kwoka przyjdzie ze zdartymi flekami, porysuje moje cudne panele, to wpadne w depresje chyba ) Odpowiedz Link
kasitza Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 15:43 w niemczech sciaga sie buty bardzo bardzo rzadko, a jesli juz to czesciej we wschodnich landach i w starszych rodzinach. w holandii butow sie nie sciaga. Odpowiedz Link
istna Kryzysowa... 14.12.05, 15:59 A kupże gościom muzealne papucie, albo zainstaluj sobie w przedpokoju taki automat do foliowych kapci, jakie są w szpitalach Odpowiedz Link
vandikia Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 16:18 mi kazano ściągać i ja każę ściągać. Ja się nie obraziłam jak mi kazano i moi goście chyba też nie jak ja im kazałam. Każdy w sumie to rozumie ;] Odpowiedz Link
marta.uparta Re: Hm... dylemat kulturowy 14.12.05, 21:17 no daj spokój Kryzysowa, nie rob wiochy w domu. Jak chcą ściągac buty to niech ściągaja, ale na Boga, nie kaz im tego robić! Ja tez 10 lat temu miałam nowiutki piekny parkiet, a teraz po 10 latach wygląda jak podłoga w sali gimnastycznej podrzednej podstawówki. No i trudno, kiedyś zniszczyc się musi. Ale co sobie ludzie pomyślą.... Odpowiedz Link