no wiec w zeszly czwartek przegapilam przejazd pilkarzy przez miasto i
polazlam o 20:00 na Camp Nou, zeby ich tam zobaczyc na zywo... niestety na
poczatku nie chcieli mnie wpuscic na stadion bo nie mialam wykupionego
rocznego karnetu na mecze

PP
ale co tam, latwo sie nie poddalam, poszlam na piwo do baru obok i tuz po
szybkiej konsumpcji zauwazylam nadjezdzajacy ogromny, odkryty woz z
pilkarzami u samej gory

)))))))))))) policji bylo tyle jak gdyby sam krol
sie pojawil hehe
o 22:00 okazalo sie, ze juz wszystkich wpuszczaja na stadion no i biorac pod
uwage, ze jestem niewielkich gabarytow przecisnelam sie do jednego z blizej
polozonych murawy sektorow, zajmujac duzo lepsze miejsce niz ci z karnetami,
ktorzy weszli 2 godziny wczesniej

)))))))
no i w tym miejscu musze pochwalic sie, ze rzecz jasna widzialam wszystko i
wszystkich baaaaaaaaaaardzo wyraznie hehe
zanim pojawili sie na murawie pilkarze z pucharem byly koncerty,
przedstawienia, sztuczne ognie, ogromne latajace kule przypominajace planety,
wielkie plonace napisy BARÇA, rozlozone na murawie telebimy przypominajace
najwazniejsze wydarzenia z historii klubu, wszyscy na stadione spiewali,
robili meksykañska fale, tysiace plonacych zapalniczek, ogolnie panowala
ogromna euforia
a gdy pojawili sie na stadionie pilkarze i zaczeli przemawiac, zapanowal szal
i z ¨nieba¨posypalo sie confetti

)))))))))
po prostu niesamowite wrazenie i dla zainteresowanych (czyli pewnie Wandy i
Morfiego) mam zdjecia i filmiki, ktore moge wyslac po powrocie

)))
Mona - widzialam Twoj obiekt westchnien, ale niestety nie udalo mi sie dac mu
Twojego numeru telefonu

PPP