ticoqp 05.06.06, 08:46 youtube.com/watch?v=84KM--LyQL0&search=Kaczy%C5%84ski%20Pis%20Lech%20 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aguszak Re: było? 05.06.06, 08:54 W pracy se nie ściągnę i nie posłucham A co to za produkcja pod hasłem Kaczyńśki? Odpowiedz Link
aguszak Re: było? 05.06.06, 09:16 No to to wiem, ale w jaki sposób tam się K. produkuje? Odpowiedz Link
aguszak Re: było? 05.06.06, 09:26 ticoqp napisał: > dużo by opowiadać))zobaczysz i usłyszysz dopiero w domu... Odpowiedz Link
aguszak Re: było? 05.06.06, 09:29 nic. tak tylko się żalu trochu bo wszystkie oglondajom, a ja nie Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 09:12 i myślisz, ze kto Ci bedzie do ciupy paczki przynosił? Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 09:17 może mnie z adminami tego forum zamkną to nie bedzie tak xle? Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 09:32 no wlasnie w zwiazku ze zbiorowa odpowiedzialnoscia chyba Cie ciachne )) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 10:33 no to bedziemy siedziec o suchym pysku, najwazniejsze przeciez zeby sie moc calowac, nie? Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 10:51 albo się wymieni na fajki te cebule co?))))))))))))))))) a fajki na wódke))))) całować mówisz? najważniejsze? hm - dziwne)))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 10:59 ooo dobrze myślisz, ale na fajkach sie zatrzymajmy z Tą wymianą )))) sie tak nie dziw, zamknij dzioba, bo jeszcze Ci cos wleci ) Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 11:05 dobra to ja bedę trzymał te fajki i je wymieniał na rózne fanty pasi? mol? Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 11:13 no jasne, nie dosc ze za Twoja dzialalnosc propagandową do ciupy mam trafic, to jeszcze jakies fanty dawac, wez sie uspokoj moze, co? ))))) Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 11:20 dobra trafianiem ja się zajme ale musimy ustalic kto spi na górze kto na dole i takie tam - to sa drogie rzeczy ze 3 fajki przynajmniej Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 11:23 to brzmi juz hardcore juz wiem wszystko, to na dole wynajmiemy (dostaniemy dodatkowe fanty, np wodke wtedy, wiesz fajny pokoj itd. chetni pewnie beda), a na gornym moge sie poswiecic i spac z Tobom - ale sex wykluczony )))) Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 11:45 dla jednych hardcore dla innych gra wstepna a czemu zakładasz, ze w tej celi to jesteśmy tylko we dwoje? ilu tu jest adminów jeszcze?))))))))) no qrD? czyli co fajki na gorzałę otwieramy na dole metę i siedzimy na górze obserwując jak się sytuacja rozwija? ee no co Ty? a jak Cie głod przyciśnie to co zrobisz? Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 11:54 ta.... no jak sami? przeciez napisalam, ze sie dolne lozko wynajmie ja wiem, ze sie boisz ze mnom sam na sam, wiec jeszcze kogos przygarne jasne i od czasu do czasu chlapniemy cos, zeby sie ta obserwacja nie znudzila przytulenie w ostatecznosci ;P Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 12:06 czyli będziemy rozpijać mambę lenę i browanxa ? czy meta ogólno-ciupna? a na przygraniecie to kogo? faceta czy kobitke?))))))))) proponujesz za 3 fajki???????? no chyba kpisz?)))))))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 12:23 chyba bardziej opłacalna taka ogólna ))) babe wole ))) ale, ze co, ze kpie, hę? Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 12:31 to masówka bedzie-masz rację nie ma co mamby z resztą adminów rozpijac aaaaaaaaa no wreszcie ideał kobiety))))))) ze za 3 fajki tylko przytualnie))))))))))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 12:39 ja tam sie nie znam )) no pewnie, dopiero teraz zauwazyles? tylko tylko a co bys jeszcze chcial? )) Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 12:50 na rozpiciach znaczy? no a moze Ty nie teges? co? za 3 fajki moja droga to w klubie ( a nie w ciupie) to małolaty robia takie sztuczki, ze ehhhhhhh Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 13:00 na alkoholach sie nie znam P ukryta tozsamosc seksualna myslisz? ))) mój drogi ja do klubow nie chadzam to nie wiem o co Ci chodzi ))) Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 13:06 a co chcesz wiedzieć? az sie boje zapytac? w sumie jedna prycza nam grozi? jak o co o wolny rynek)))))) mamy kapiatlizm w sumie))))) a za drinka to juz wogóle))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 13:15 dlaczego mnie qrde 2 dzien łeb boli i mnie muli )) no jak grozi? jesli wole babki to nic Ci nie grozi )))) w sumie tak, ale nie glupio by Ci bylo tak wykorzystywac za fajka? eh gdzie Ty łazisz, no gdzie? ))) Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 13:30 złe alkohole pijesz a jak tamta bedzie wolała facetów? he? zaraz wykorzystywac zamiast zamieniac na wódke i się rozpijac bym sie rozwijał))) a na cipsy)))))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 13:33 w sobote wieczorem wydawaly sie takie dobre...)))) to zabije jak bedzie sie chciala do Ciebie dobrac, kary smierci nie ma, a o dożywociu mowimy przeciez, wiec luz ta Ty bys sie rozwijal, a ja bym tyrala, mowy nie ma, musi byc jakis kompromis pogoda chujowa, to gdzie Ty te cipsy trafiasz? Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 13:51 jak chcesz się zgłuszyć to pij dobra czysta wódke a jeśli chcesz sie rozsmakowywac to pij jednego drinka)))) ją czy mnie zabijesz? i co z ciałem? jakie tyrała? se bys na pryczy siedziała szlugary wciagała i tyle no i od czasu do czasu...... rzut oka na dół?))))))) pogoda chujowa-pogoda klubowa))))))))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 13:56 jeszcze, zeby wiedziec co sie chce na poczatku picia... no Ciebie? to chyba bym odrazu siebie z tesknoty musiala ))) hehe jak tylko rzut oka, to w sumie OK, wchodze w to, a Ty wchodzisz? to co proponujesz cos, czy tylko tak bez pokrycia? moze ten bar lodowy? Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 14:53 to jeden drink i jak to to to przestajesz a jak mało to potem wódę jak z tęsknoty jak kolezanka by na pryczy została jeszcze? no dobra tylko ja fajki czymię a skąd lód do ciupy? Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 14:58 ale wiesz, ze jak sie cos zaczyna, to potem chce sie wiecej i czasem nie da rady sie zatrzymac jakis nieczuły dziś jestes, a co mi po koleżance? dobra ale bedziesz dawal jak bede miala ochote a ja wiem? cos sie wymysli Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 15:12 a skąd ja to mogę wiedzieć? no przeciez sama wybrałaś koleznakę to po co? ale nie za przytulanie)))))) bar czynny tylko w zimie? Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 15:18 bo to takie zyciowe, to powinienes ) ja wybralam? gorzej Ci jak slowo daje )) dobra za buzi no i stoi ))) to niemozliwe jest Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 15:27 ja? ja nie zyciowy jestem przecież no powiedziałas że wolisz dziewczyne? źle zrozumiałem? za buzi nie stanie chyba?))))) ? bo straty w lecie? Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 15:30 a ja smiem twierdzic, ze calkiem zyciowy piszesz nawet do rzeczy czasem o mamo to teraz sie musze wracac do chrztu polski )) jesli juz to chyba napisalam, ze wole jako kolejną wspollokatorke, a nie zamiast a tego to ja juz nie wiem )))))) chyba odwrotnie? Odpowiedz Link
ticoqp Re: było? 05.06.06, 15:39 dobra dobra co chcesz fajkę? ale mogłas wybrac współlokatora np? no dobra wybrałąs jak wybrałas i co bedzie?)))) Odpowiedz Link
vandikia Re: było? 05.06.06, 15:41 zdjecie nago aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa )))) zaraz zaraz chwileczke, wtedy bylam idealna kobieta, a teraz jakies ale?...)) sie dowiem jak pocaluje, nie? Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:16 Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta... nazwijmy ją Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni. Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich nie widuje się z nikim innym. Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa: - A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy ? W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna. Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze gotowy". A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy". Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem. Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... do czego my dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności? Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w ogóle znam ?" A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem zmienić olej!" A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności, większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia." A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy. Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek." A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No - to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to, co czuję. Po prostu nie jestem pewna..." A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie powiedzą.... Chamy." A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie. Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej fantazji." A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie wsadzili w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz" - Stefan - odzywa się Jolka. - Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia. - Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak... (załamuje się i zaczyna szlochać) - Ale co? - dopytuje się Stefan - Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie ma rycerza i nie ma konia.... - Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan - Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka. - Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba) odpowiedź na jej pytanie. - Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu... (następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną, która wydaje mu się niezła) - Tak. - mówi. Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni. - Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta. - Jak? - odpowiada pytaniem Stefan. - No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka. - Nnnoo... Tak. (Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan zaczyna się czuć bardzo nieswojo I obawiać, co też ona może teraz powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia) - Dziękuje ci, Stefan. - To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie). Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy, drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość... Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc. W tym samym czasie, Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi sie i zapyta: - Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia? Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:41 ticoqp napisał: > ale czy ty mnie jeszcze kochasz? Ale Marian! Czy ty mnie kochasz, czy ty mnie nie kochasz? Tak Hela pytała. Zaraz Cię Vandikia poinstruuje. )) Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:58 ticoqp napisał: > ale stefana wciągnęło pod skóre podobno? To nic. Gorzej gdyby zalazł. Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:33 vandikia napisała: > a ten stefan to frajer jest P Czemu? Przecież olej się zmienia co 10 tys. Odpowiedz Link
vandikia Re: a to? 05.06.06, 09:34 ja kobita cos mowi, to trzeba sluchac, a nie o oleju myslec Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:39 vandikia napisała: > ja kobita cos mowi, to trzeba sluchac, a nie o oleju myslec O taktak, zwłaszcza jak analizuje dowcipasy. ))) Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:53 A nicnic, tak mi się przyjemnie skojarzyło. Bo moja kobitka jak opowie kawał, to ubaw mam po trzykroć. Odpowiedz Link
vandikia Re: a to? 05.06.06, 09:56 hehe ze mnie tez wszyscy maja ubaw przy kawalach, ale dlatego, ze nawet najprostszy spalic potrafie Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 09:57 O to chodzi. Radochę mam jak opowiada, jak zrozumiem o co chodziło, no i wreszcie jak jej wytłumaczę. Odpowiedz Link
vandikia Re: a to? 05.06.06, 10:04 zeby nie bylo watpliwosci...dopowiadam..jestes ;PPP Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 10:08 vandikia napisała: > zeby nie bylo watpliwosci...dopowiadam..jestes ;PPP No dobra, nie wytłumaczę a podam poprawnie. Ech ta Wasza solidarność, a nawet się nie znacie... Odpowiedz Link
vandikia Re: a to? 05.06.06, 10:14 ))) poprawnosc przede wszystkim )) a moze sie znamy..kto wie... Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 10:19 vandikia napisała: > ))) poprawnosc przede wszystkim )) No, poczułem się przywołany do porządku. > a moze sie znamy..kto wie... > Nie może być, naprawdę wiedziona babską ciekawością nie sprawdziłaś skąd piszę? Respect. ))) Odpowiedz Link
vandikia Re: a to? 05.06.06, 10:21 z tą ciekawością to jest różnie u mnie niektóre rzeczy odpuszczam poza tym nie przeceniaj mnie, nie mam możliwości sprawdzenia ale zdjecie na @ mozesz mi przeslac hehehe Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 10:04 vandikia napisała: > ..jak jej wytłumacze...to juz swinka ) > A co? Inni też mają mieć ubaw wielokrotny? Odpowiedz Link
vandikia Re: a to? 05.06.06, 10:17 no dobra, minelismy sie troche myslami ale oswiadczac sie na przeprosiny 2 raz nie bede )) Odpowiedz Link
raduch Re: a to? 05.06.06, 12:42 vandikia napisała: > ale oswiadczac sie na przeprosiny 2 raz nie bede )) Hmm, tym razem odpowiedź może być inna. ) Odpowiedz Link