Dodaj do ulubionych

kurde, mam same dylematy...

03.07.06, 15:14
musze do jutra sie zdecydowac, czy chce isc na kurs samodzielnej ksiegowej.256
godzin w dwa miesiace !!! cale lato do dupy. juz raz wybralam sie w czerwcu na
kurs prawa jazdy.zeszlo mi do sierpnia.jezdzic sie nie nauczylam, stracilam
tylko najpiekniejsza dla mnie pore roku i troche forsy. obawiam sie,zeby z tym
kursem nie bylo podobnie, bo nigdy mnie nie ciagnelo do ksiegowosci, a kurs
jest za darmo. bede sie uczyla programu Symfonia. swojego czasu bylo duze
zapotrzebowanie na osoby znajace ten program.ale ostatnio w ogloszeniach
czytam, ze jakis nowy program sie pojawil. poza tym ksiegowosc jest taka
nuuuuudna!
co mi radzicie?
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:16
      To tylko zależy od tego czy musisz iść do pracy i czy bez tego kursu (właściwie
      przekwalifikowania się, jak rozumiem) sobie poradzisz?
      • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:19
        aguszak napisała:

        > To tylko zależy od tego czy musisz iść do pracy i czy bez tego kursu (właściwie
        >
        > przekwalifikowania się, jak rozumiem) sobie poradzisz?
        >
        do pracy isc musze. niekoniecznie jako ksiegowa. ale zawsze to jakis dodatkowy
        papierek. co nie oznacza,ze pracodawcy po kursie sie na mnie rzuca, bo do tego
        czesto jest jeszcze potrzebna praktyka.z rachunkowosci i matmy mialam troje.
        jestem humanistka. nic na to nie poradze.
        • aguszak Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:27
          to może poświęć się i zrób ten kurs - może odkryjesz swoje powołanie?
          Z tego, co pisałaś wcześniej, to nie miałabyś wcale zawalonego całego tygodnia
          tylko część - potem możesz się przecież relaksować letnio smile
    • grubaska20 Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:18
      hmm.. no zależy jak bardzo zależy ci na tzw. samodoskonaleniu, zdobywaniu nowych
      kwalifikacji, czy faktycznie jest ci to potrzebne, w jakich godzinach, jak masz
      tam daleko..
      • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:21
        grubaska20 napisała:

        > hmm.. no zależy jak bardzo zależy ci na tzw. samodoskonaleniu, zdobywaniu nowyc
        > h
        > kwalifikacji, czy faktycznie jest ci to potrzebne, w jakich godzinach, jak masz
        > tam daleko..

        trzy dni w tygodniu. od 16.30 do 20.30. co druga sobota w miesiace po 6 godzin.
        a JAK SIE DO TEGO OKAZE ,ZE JESTEM OPORNA I NIC NIE KUMAM? a kurs jest w Gdansku
        na Dyrekcyjnej.
        • grubaska20 Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:22
          eee.. myśle, z enie najgorzej, naprawdę. a jak się okaże, ze cię to nie kręci,
          to pop rostu więcej tam nie pojedziesz i tylesmile
          • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:24
            grubaska20 napisała:

            > eee.. myśle, z enie najgorzej, naprawdę. a jak się okaże, ze cię to nie kręci,
            > to pop rostu więcej tam nie pojedziesz i tylesmile

            no wlasnie nie wiem, jak wyglada nieobecnosc badz rezygnacja z kursu. tzn.
            trzeba usprawiedliwic sie w ciagu 3 dni,ze sie nie bylo na zajeciach. pieniadze
            sa Unii. moze kaza zaplacic jak zrezygnuje w trakcie? jutro pojade tam i sie dowiem.
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:19
      a chcesz byc ksiegową? Widzisz siebie w tym?? Jak tak, to zaryzykuj
      • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:22
        kryzysowa_narzeczona75 napisała:

        > a chcesz byc ksiegową? Widzisz siebie w tym?? Jak tak, to zaryzykuj

        smilenie chcem, ale muszem."
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:23
          dupa. Nie musisz, tylko innych opcji nie widzisz. Idz na lawnika sadowego. O
          wiele ciekawsze zajecie i z tego co wiem, to na zadne kursy nie chadzasz smile
          • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:25
            kryzysowa_narzeczona75 napisała:

            > dupa. Nie musisz, tylko innych opcji nie widzisz. Idz na lawnika sadowego. O
            > wiele ciekawsze zajecie i z tego co wiem, to na zadne kursy nie chadzasz smile

            slabo placa. poza tym jestem malo tolerancyjnasmile
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:26
              malo tolerancyjnych to chyba tam lubia, a ze malo placa to fakt. Ale zeby isc na
              kurs ksiegowej, kiedy sie nie chce byc ksiegowa, to... kiepska motywacja smile
              • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:29
                kryzysowa_narzeczona75 napisała:

                > malo tolerancyjnych to chyba tam lubia, a ze malo placa to fakt. Ale zeby isc n
                > a
                > kurs ksiegowej, kiedy sie nie chce byc ksiegowa, to... kiepska motywacja smile

                wiesz, mnie to w ogole sie nie chce nigdzie pracowac. przechodze syndrom
                wypalenia. ale jak mi maz zaczyna odstawiac numery to wtedy czuje sie silnie
                zmotywowana. niestety, myslalam, ze bede mogla troche odpoczac i spokojnie
                czegos szukac, ale musze myslec o swojej przyszlosci. i dziecka.
    • kobieta_na_pasach no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:27
      wysylam ciagle c.v. jak znajde robote w trakcie kursu to wszystko bedzie bez
      sensu, nie?
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:28
        ile za kurs?
        • kobieta_na_pasach Re: no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:29
          kryzysowa_narzeczona75 napisała:

          > ile za kurs?
          >
          pisalam,ze za unijne pieniadze.
          • kryzysowa_narzeczona75 Re: no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:30
            nie doczytala baba. A nie ma bardziej interesujacych kursow za te unijne?
            • kobieta_na_pasach Re: no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:32
              kryzysowa_narzeczona75 napisała:

              > nie doczytala baba. A nie ma bardziej interesujacych kursow za te unijne?

              ochroniarzasmile))) wlasnie nie wiem czy jest sens sie spieszyc? maja malo chetnych
              i mnie namawiaja , bo drugi raz juz babka dzwonila. a kiedy puytalam czy cos
              organizuja na jesieni to ona nie wie. a z kolei w urzedzie pracy podobno ciezko
              sie dostac na kursy.
              • kryzysowa_narzeczona75 Re: no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:36
                podobno??? Pasiasta, podrywaj swoja szanowna i idz sie dowiedziec. Co to za
                pojscie na latwizne??? A ze dzwonia i namawiaja, bo musza sie z tego rozliczyc,
                inaczej kasa im przejdzie kolo nosa. Twoja decyzja, ale moze warto poszukac
                innych dotowanych, ciekaszych szkolen?
                • kobieta_na_pasach Re: no a do tego jeszcze ..... 03.07.06, 15:39
                  kryzysowa_narzeczona75 napisała:

                  > podobno??? Pasiasta, podrywaj swoja szanowna i idz sie dowiedziec. Co to za
                  > pojscie na latwizne??? A ze dzwonia i namawiaja, bo musza sie z tego rozliczyc,
                  > inaczej kasa im przejdzie kolo nosa. Twoja decyzja, ale moze warto poszukac
                  > innych dotowanych, ciekaszych szkolen?

                  no ide, idesmile jutro. moze po starej znajomosci (kiedys kilka lat bylam
                  urzedniczka) zalapie sie na jakis ciekwawy kurs. bo szkoda lata...
    • sagis Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:28
      Jeśli nie pracowałaś w księgowości, to i tak szukają ludzi z doświadczeniem.
      Księgowości nie nauczysz się dobrze na kursie, bo trzema mieć w tym lata pracy.
      Jeśli nie znasz symfonii, to pewnie też nie pracowałaś w księgowości.
      Jest to podstawowy program.
      Jest też inny program, ale jednak symfonia jest popularniejsza.

      Tak samo jak z prawkiem jazdy. Wprawy nabiera się dopiero po, jeżdżąc dużo
      samochodem.
      Tutaj wystarczy tylko samozaparcie i wytrwałość.

      A, aby dostać pracę w księgowości to też nie tylko zależy od Ciebie.
      Przy obecnym rynku pracy trudno przekwalifikować się i znaleźć bez doświadczenia
      w tym pracę. Chyba, że masz znajomości.
      • kobieta_na_pasach Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:30
        sagis napisała:

        > Jeśli nie pracowałaś w księgowości, to i tak szukają ludzi z doświadczeniem.
        > Księgowości nie nauczysz się dobrze na kursie, bo trzema mieć w tym lata pracy.
        > Jeśli nie znasz symfonii, to pewnie też nie pracowałaś w księgowości.
        > Jest to podstawowy program.
        > Jest też inny program, ale jednak symfonia jest popularniejsza.
        >
        > Tak samo jak z prawkiem jazdy. Wprawy nabiera się dopiero po, jeżdżąc dużo
        > samochodem.
        > Tutaj wystarczy tylko samozaparcie i wytrwałość.
        >
        > A, aby dostać pracę w księgowości to też nie tylko zależy od Ciebie.
        > Przy obecnym rynku pracy trudno przekwalifikować się i znaleźć bez doświadczeni
        > a
        > w tym pracę. Chyba, że masz znajomości.
        >

        otoz to! ale moze moja wartosc na rynku chociaz troche wzrosnie? ostatecznie
        jestem coraz starsza, a to jest dobre miejsce dla matron.
        • to-wlasnie-ja Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:41
          Mam znajoma, ktora chodzila na kurs bodaj podstaw ksiegowosci. Szybko, byle jak i po lebkach. Niewiele z niego wyniosla, mimo wczesniejszej pracy w sklepie. Ja bym poczekala na ciekawszy kurs. Patrzac realnie - nie jestes po takim kursie wystarczajaco " dobrym " pracownikiem. To zdecydowanie za malo, to jedynie dla urzedu jakis papierek i mozliwosc wyslania Cie do malo ciekawej pracy , typu fakturowanie lub cos podobnego w markecie ( no bo kurs przeciez juz masz) . Popytaj o ciekawszy kurs, u nas bywaja np. ukladania kwiatow, opieka nad osobami starszymi. Wszystko zalezy co lubisz robic, ja doskonale Cie rozumiem, w ksiegowosci bym zdechla po dwoch dniach.
          • sagis Re: kurde, mam same dylematy... 03.07.06, 15:52
            Zdechnąć to może nie, bo szybciej uciekłabym stamtąd z nudy.
            Ja lubię wszystkim po trochu przegryzaćsmile))))
        • sagis Jeśli nie uda Ci się znaleźć w tym pracy,to sam pa 03.07.06, 15:42
          pierek i chęć uczenia się, zwiększania kwalifikacji już jest dla pracodawcy
          ogromnym plusem.
          Za darmo można trochę czasu zmarnowaćwink)
          Zresztą może kiedyś przyda Ci się ta wiedza.
          Nigdy nie wiadomo, co będzie robiło się w życiu.
    • kobieta_na_pasach ide zjesc czekoladowe z wisniami...... 03.07.06, 15:36
      moze mnie oswieci.
      • sagis Re: ide zjesc czekoladowe z wisniami...... 03.07.06, 15:45
        Zawarty magnez w czekoladzie dobrze robi.
        Ja dzisiaj myślę, aby zjeść pysznego loda "Korala"- normalnie same wiśnie w
        grubej czekoladzie.
        Obie wiemy, co jest najlepszesmile))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka