Dodaj do ulubionych

Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege

07.01.04, 13:59
Kopiuje z innego forum (Kraj) apel o niedopuszczenie do pogorszenia warunkow
zycia zwierzat doswiadczalnych.

Nalezy zwrocic sie z prosba do prezydenta Polski, by zawetowal przyjeta przez
Sejm ustawe dopuszczajaca bezkarne (bez nadzoru komisji d.s. etyki)
prowadzenie doswiadczen na zwierzetach.
Prosze, wyslijcie list, e-mail lub fax na adres zawarty w linkach:


www.arka.strefa.pl

www.arka.strefa.pl/listPrezydent2.html



Zawiadomcie takze rodziny i znajomych o akcji z prosba o poparcie.
Protest musi byc w rekach adresata do 12 stycznia.
Czas nagli!
Obserwuj wątek
    • etbl Re: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege 07.01.04, 14:06
      Dlaczego nie przeszly linki?
      Jeszcze raz probuje je zamiescic:

      www.arka.strefa.pl

      www.arka.strefa.pl/list Prezydent2.html
      • agaaska linki 07.01.04, 14:10
        www.arka.strefa.pl
        www.arka.strefa.pl/list Prezydent2.html

        • etbl Re: linki 07.01.04, 17:15
          Serdecznie dziekuje za pomoc przy linkach.
    • Gość: Rodzynek Re: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 14:32
      tygodnik.onet.pl/1560,1142510,dzial.html
    • etbl Re: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege 07.01.04, 15:00
      Rodzynku, czy bylbys tak uprzejmy w dwoch zdaniach powiedziec mi o co chodzi w
      Twoim linku? Nie wiem co sie dzieje, ale nie moge przejsc na strone
      www.tygodnik onet.pl.
      • Gość: Rodzynek Proszę bardzo ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 15:06

        Komentarze
        Niepotrzebne cierpienie


        Prawdopodobnie muszek owocowych nie boli przeprowadzanie doświadczeń naukowych.
        Mimo to kilka lat temu studenci Uniwersytetu Łódzkiego zaprotestowali na
        zajęciach z genetyki przeciwko ich usypianiu. Choć po wybudzeniu mogły latać,
        studenci twierdzili, że niepotrzebnie narażają je na cierpienie. W przypadku
        doświadczeń na kręgowcach sytuacja jest jednoznaczna: żaby ogłusza się
        uderzeniem łebka o brzeg umywalki; rozkrojone szczury zamiast uśmiercić wyrzuca
        się do kosza na śmieci; psy i koty miesiącami przetrzymywane są w ciasnych
        klatkach zwierzętarni przy labolatoriach. To, oczywiście, nie jest norma. Ale
        też, jak alarmują pracownicy towarzystw opieki nad zwierzętami, wcale nie
        wyjątki.

        Anna Mateja /2003-12-07


        Według ostatniej nowelizacji ustawy o doświadczeniach na zwierzętach, kontrolę
        nad eksperymentami będą sprawowali wyłącznie inspektorzy weterynaryjni, już bez
        udziału komisji etycznych. Sejm zdecydował, że przedstawicieli nauki (m.in.
        humanistyki) oraz towarzystw opieki nad zwierzętami trzeba odsunąć od oceny
        traktowania zwierząt doświadczalnych, ponieważ żądają opłat za pracę (Katarzyna
        Turzańska z krakowskiej komisji etycznej podważyła tę “oszczędność”,
        argumentując, że jej komisja nigdy gratyfikacji nie żądała) oraz nie
        sprecyzowano warunków współpracy komisji z inspekcją (dlaczego więc ich nie
        opracowano przy okazji nowelizacji?). Tworzenie komisji bioetycznych przy
        uczelniach i labolatoriach jest zgodne z wymogami europejskiej konwencji o
        ochronie zwierząt doświadczalnych z 1986 r. Trudno dociec, na jakie zapisy
        prawa europejskiego powoływali się posłowie, uzasadniając nowelizację właśnie
        wymogiem dostosowywania prawa polskiego do unijnego.

        W niektórych rzeźniach, które też powinny być kontrolowane przez weterynarzy,
        wrzuca się żywe świnie do wrzątku i sprawą zaczyna się ktoś zajmować dopiero po
        nagłośnieniu jej przez media. Czego można się spodziewać po kontrolach
        inspekcji weterynaryjnych w laboratoriach? Wiele z nich dotychczas w ogóle nie
        zdawało sobie sprawy, że ma taki obowiązek, a losem zwierząt de facto
        interesowała się grupa zapaleńców z komisji etycznej właśnie.

        I jeszcze jedno: w katalogu sytuacji, w jakich ustawa dopuszcza doświadczenia
        na zwierzętach, uwzględniono też cele dydaktyczne. Czy naprawdę studenci
        biologii albo medycyny muszą kroić zwierzęta pod narkozą, aby zobaczyć pracę
        ich narządów wewnętrznych? Uczyć się na nich pobierania krwi czy wprowadzania
        sondy? Poza przytępieniem wrażliwości nie nauczą się chyba więcej, niż gdyby
        zobaczyli eksperyment, np. korzystając z prezentacji komputerowej.
        • etbl Re: Proszę bardzo ;) 07.01.04, 17:31
          Uprzejmie dziekuje, Rodzynku. Artykul z Tygodnika onet.pl potwierdza wlasnie
          te niewesole wiadomosci. Pozdrawiam.
        • Gość: misiu Re: Proszę bardzo ;) IP: *.chello.pl 07.01.04, 17:56
          Ciekawi mnie jedno: gdyby trzeba było operować matkę wegetarianina, a miałby on
          do wyboru dwóch chirurgów - jednego, który uczył się kroić, zszywać i wycinać
          na żywym zwierzęciu i drugiego, który tylko przyglądał się krojeniu (obojętnie,
          na ekranie komputera czy na sali operacyjnej, a skalpela nawet nie dotknął -
          którego z nich wybrałby do tego zbożnego dzieła?
          • Gość: etbl Re: Proszę bardzo ;) IP: *.153-201-80.adsl.skynet.be 08.01.04, 10:03
            Niezbyt madry przyklad podales.
            Twoj przyklad nijak sie nie ma do kwestii poruszanej w protescie.
            Przeczytajno chocby artykul Rodzynka, Misiu.
            • Gość: misiu Re: Proszę bardzo ;) IP: *.chello.pl 08.01.04, 12:16
              Gość portalu: etbl napisał(a):

              > Niezbyt madry przyklad podales.
              > Twoj przyklad nijak sie nie ma do kwestii poruszanej w protescie.

              > Przeczytajno chocby artykul Rodzynka, Misiu.

              Niezbyt mądrej odpowiedzi udzieliłeś. Pytanie zadałem właśnie po przeczytaniu
              tego artykułu, szczególnie następującego akapitu:

              "I jeszcze jedno: w katalogu sytuacji, w jakich ustawa dopuszcza doświadczenia
              na zwierzętach, uwzględniono też cele dydaktyczne. Czy naprawdę studenci
              biologii albo medycyny muszą kroić zwierzęta pod narkozą, aby zobaczyć pracę
              ich narządów wewnętrznych? Uczyć się na nich pobierania krwi czy wprowadzania
              sondy? Poza przytępieniem wrażliwości nie nauczą się chyba więcej, niż gdyby
              zobaczyli eksperyment, np. korzystając z prezentacji komputerowej."

              Chirurg musi mieć większą odporność na widok krwi i bebechów niż zwykły
              człowiek, dlatego mianowicie, żeby mu ręka wyposażona w skalpel nie drżała i
              żeby nie łomitował na sali operacyjnej. Żadna prezentacja czy symulacja
              komputerowa nie załatwi sprawy. Widać, że artykuł pisała osoba, której
              ignorancja przewyższa jeszcze współczucie dla zwierząt. Lepiej, żeby chirurg
              trenował rękę na zwierzętach niż na pacjentach. Nikt jeszcze nie nauczył się
              pływać "na sucho".
              • Gość: Rodzynek Re: Proszę bardzo ;) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.01.04, 13:47
                W przypadku lekarzy to chyba nawet nie ma co dyskutować, tak jak mówi misio.
                Tylko trzeba zwrócić uwagę na takie przypadki gdy studenci biologii, ochrony
                środowiska, rybactwa, rolnictwa na zajęciach tną/kłują zwierzaki, może
                wystarczy obejrzeć symulację?
              • etbl Re: Misiu.... 08.01.04, 15:07
                Ty z Twoimi bebechami, Misiu. Tego slowa nie slyszalem od czasu dziecinstwa i
                letnich wakacji w sielankowym, ale zabitym dechami sandomierskiem. Czy slowo
                to znajduje sie w Twym codziennym slownictwie?

                Jezeli Twoje w watku posty sa reakcja na podany przez Ciebie cytat, to widze,
                ze nie masz daru logicznego myslenia. Ale nie poddawaj sie - logiczne myslenie
                mozna wyrobic sobie pracujac nad tym. A na pewno najpierw nalezy zapoznac sie
                z calym materialem, by glosic kategoryczne opinie.
                Wiec Misiu, czytaj no Ty wszystkie teksty zamieszczone w watku, lacznie z
                linkami.
                Mysle tez, ze powinienes uczciwie zapoznac sie z watkiem "In vitro a
                vivisekcja". To pewnie wypelni luki w Twojej wiedzy na temat doswiadczen na
                zwierzetach.
                I jako, ze nie jestes specjalista, nie wyglaszaj tu populistycznych, a malo
                zorientowanych opinii, ktore kreujesz na te jedyne prawdziwe i inteligentne.
                Wiem, ze bardzo chcesz miec racje za kazdym razem, ale nikt nie moze zawsze
                racji miec.

                Wiec po przeczytaniu watku "In vitro a vivisekcja" stan przed lustrem, poszukaj
                kontaktu z wlasnym sumieniem i zapytaj sie go szczerze, Misiu, czy mozesz
                odmowic wyslania listu protestacyjnego do prezydenta.


                Oto uzasadnienie listu proponowanego jako protest wobec nowelizacji ustawy
                uchwalonej przez Sejm - zaloze sie, ze nie zadales sobie trudu przeczytania
                wyjsciowych linkow watku, bo wychodzisz z zalozenia, ze przeciez Ty i tak wiesz
                swoje:


                Cytuje: "Ta ustawa jest zla, poniewaz:

                1)pozostawia poza kontrola testy wyrobow kosmetycznych, higienicznych i
                przemyslowych
                2)pozostawia poza kontrolausmiercanie zwierzat po zakonczeniu doswiadczenia
                3)pozostawia poza kontrola metody znakowania zwierzat laboratoryjnych, a w
                przypadku zwierzat dziko zyjzcych rowniez metody ich odlowu i obezwladniania
                4)nie stawiajac zadnych ograniczen i warunkow, pod pretekstem ochrony przyrody
                dopuszcza pozyskiwanie i eksperymentowanie na najrzadszych, zagrozonych
                wyginieciem gatunkow dzikich zwierzat
                5)uniemozliwia komisjom etycznym ds.doswiadczen na zwierzetach sprawdzanie, czy
                doswiadczenie przebiegalo zgodnie z pozwoleniem, ktore na nie wydaly
                6)uniemozliwia realna kontrole nad przebiegiem eksperymentow, poniewaz
                inspekcja weterynaryjna, ktorej te kontrole powierzono nie jest do niej
                przygotowana ani merytorycznie, ani kadrowo
                (dzis tez powinna kontrolowac przebieg doswiadczen, a przyznaje, ze tego nie
                robi).

                Pozdrawiam Cie Misiu z niesmiala i niekryta nadzieja, ze wyslesz list z
                protestem - masz jeszcze pare dni na zrobienie tego, ale czas nagli
                etbl
                • agaaska Re: Misiu.... 08.01.04, 15:12
                  Jest tylko mały problem - listy wysłane na adresy mailowe podane na stronie
                  arki wracają jak bumerang :(
                  Można wysłać przez formularz na stronie prezydenta i na adres listy@prezydent.pl

                  Pozdrawiam wszystkich, dla których cierpienie zwierząt jest więcej warte niż
                  krem wgładający ich zmarszczki.
                  • etbl Re: Agaasko... 08.01.04, 17:38
                    Rzeczywiscie, ze istotny problem.

                    A przeczytalem tez w watku na forum o zwierzetach, ze najlepiej wyslac list,
                    lub fax, bo e-mail latwo mozna skasowac, a papier ma sie juz w dloni, to zawsze
                    ciezej.
                    Dziekuje za reakcje, Agaasko! Pozdrowienia.
                • Gość: misiu Re: Misiu.... IP: *.chello.pl 08.01.04, 15:52
                  etbl napisała:

                  > Ty z Twoimi bebechami, Misiu. Tego slowa nie slyszalem od czasu dziecinstwa i
                  > letnich wakacji w sielankowym, ale zabitym dechami sandomierskiem. Czy slowo
                  > to znajduje sie w Twym codziennym slownictwie?

                  Wpisz to słowo w wyszukiwarce a dowiesz się, czy jest w użyciu tylko w zabitym
                  dechami samdomierskiem. Nie postponuj tak całkiem swojego dzieciństwa. Słowo to
                  zresztą używane jest raczej w tonie żartobliwym niż wulgarnym, więc w czym
                  problem?

                  > Jezeli Twoje w watku posty sa reakcja na podany przez Ciebie cytat, to widze,
                  > ze nie masz daru logicznego myslenia. Ale nie poddawaj sie - logiczne myslenie
                  > mozna wyrobic sobie pracujac nad tym.

                  Owszem, są reakcją na ów cytat. Proszę o wskazanie, w którym miejscu są
                  nielogiczne? Teksty zamieszczane w sieci przez walczących obrońców zwierząt,
                  jak np. w wątku, który wymieniłeś, są podyktowane ideologią i emocjami. Wiedzy
                  jest tam mniej, ponieważ jest starannie selekcjonowana pod kątem jej zgodności
                  z ideologią, zatem i luki żadnej nie wypełni.

                  > I jako, ze nie jestes specjalista, nie wyglaszaj tu populistycznych, a malo
                  > zorientowanych opinii, ktore kreujesz na te jedyne prawdziwe i inteligentne.

                  Kiedy nie ma argumentów, zawsze można zarzucić populizm, demagogię i kreowanie
                  jedynie słusznych prawd? Jeśli nie mam racji, pokaż swoją - lepszą. Tymczasem
                  Ty nie przedstawiasz nic w zamian, oprócz pouczeń, żebym przeczytał wszystkie
                  wątki i wszystkie informacje na temat protestu. A może ja chcę się odnieść do
                  jednej, konkretnej myśli zawartej w konkretnym artykule, co wyraźnie zaznaczam?
                  Zabronisz mi?

                  > Wiem, ze bardzo chcesz miec racje za kazdym razem, ale nikt nie moze zawsze
                  > racji miec.

                  Zadałem pytanie, na które nie potrafiłeś odpowiedzieć. Zamiast tego znów
                  odezwało się święte oburzenie i obrodziło inwektywami. A może to Ty nie masz
                  racji? Nie przyszło Ci to do głowy, skoro tak dobrze zdajesz sobie sprawę z
                  tego, że nikt nie może mieć racji bez przerwy?

                  > Wiec po przeczytaniu watku "In vitro a vivisekcja" stan przed lustrem,
                  > poszukaj kontaktu z wlasnym sumieniem i zapytaj sie go szczerze, Misiu, czy
                  > mozesz odmowic wyslania listu protestacyjnego do prezydenta.

                  Mogę odmówić, ponieważ po pierwsze - nie uznaję szantażu moralnego jako metody
                  przekonywania, po drugie - nie jestem przekonany o słuszności apelu, po trzecie
                  w końcu - nie mam ochoty stawać z Tobą w jednym szeregu.
                  • etbl Re: Misiu.... 08.01.04, 17:28
                    La voila! Misiu.

                    Oto napisales kolejne demagogiczne oswiadczenie, w jakich sie specjalizujesz.
                    Nie wiesz, nie chcesz sie dowiedziec, a czytasz jedynie wycinkowo to, co Ci sie
                    podoba.


                    Misio napisal:

                    "Teksty zamieszczane w sieci przez walczących obrońców zwierząt,
                    jak np. w wątku, który wymieniłeś, są podyktowane ideologią i emocjami. Wiedzy
                    jest tam mniej, ponieważ jest starannie selekcjonowana pod kątem jej zgodności
                    z ideologią, zatem i luki żadnej nie wypełni."


                    Piszesz tak ogolikowo - czy zadales sobie trud lektury watku? Nie przyznales
                    sie jednoznacznie, czy przeczytales.


                    I dalej pisal Misio:

                    "Kiedy nie ma argumentów, zawsze można zarzucić populizm, demagogię i kreowanie
                    jedynie słusznych prawd? Jeśli nie mam racji, pokaż swoją - lepszą."



                    Szalenie ogolnikowe! To wyswiechtane zdania. Czy Ty masz szablon odpowiedzi z
                    forow o profilu politycznym, ktore za kazdym razem wyciagasz?
                    Jeszcze niczego nie dowiodles tutaj. Swojej lepszej prawdy nie pokazales.
                    Starasz sie jedynie upolitycznic dyskusje. Czy masz jakis konkretny cel?
                    Jestes masarzem? Garbarzem?
                    Napewno jestes ponadprzecietnie agresywny i niepotrzebnie zaostrzasz ton.


                    Misio:
                    "Tymczasem
                    Ty nie przedstawiasz nic w zamian, oprócz pouczeń, żebym przeczytał wszystkie
                    wątki i wszystkie informacje na temat protestu. A może ja chcę się odnieść do
                    jednej, konkretnej myśli zawartej w konkretnym artykule, co wyraźnie
                    zaznaczam?"



                    Wlasnie w tym problem. Czytasz jedynie to co chcesz, te "jedna mysl", ktora Ci
                    odpowiada do Twojego kramu. Do reszty sie nie odnosisz, bo musialbys spojrzec
                    w oczy swojemu sumieniu. Tchorzliwy z Ciebie Misio.


                    Misio:

                    "Zabronisz mi?"


                    Nie, nie mam zamiaru. To tylko Ciebie kompromituje, a nie moj apel.


                    Misio:
                    " Zadałem pytanie, na które nie potrafiłeś odpowiedzieć. Zamiast tego znów
                    odezwało się święte oburzenie i obrodziło inwektywami."

                    A gdziez te inwektywy? A sad, ze nie potrafie odpowiedziec na Twoje pytanie
                    pozostaje jedynie Twoja prywatna ocena.


                    Misio:
                    "A może to Ty nie masz
                    racji? Nie przyszło Ci to do głowy, skoro tak dobrze zdajesz sobie sprawę z
                    tego, że nikt nie może mieć racji bez przerwy?"

                    O, zdarza mi sie mylic, jestem tylko czlowiekiem.
                    Ale dopuszczam do siebie taka mozliwosc, ze nowe idee moga byc sluszne.
                    I lepsze. Daje im szanse, w kazdym razie.
                    Dopuszczam rowniez mozliwosc, ze mnie moze byc ciut gorzej, a niewinnym
                    zwierzetom ciut sie los poprawi.
                    A Ty od razu nowe idee odrzucasz, bo Ty juz niczego nowego nauczyc, ani
                    dowiedziec sie nie mozesz - Ty juz wszystko od gory zdecydowales, mozg dales w
                    gips, zeby sparalizowac myslenie.
                    A jak wygladaja te Twoje cienkie argumenty?
                    A, ze " to ideologia", "to emocje", "to starannie wyselekcjonowane".
                    Prowadzisz polityke kieszonkowa, Misiu. A do tego zacietrzewiasz sie.
                    I to sprawia, ze jestes malo wiarygodny.

                    Misio:
                    "Mogę odmówić, ponieważ po pierwsze - nie uznaję szantażu moralnego jako metody
                    > przekonywania, po drugie - nie jestem przekonany o słuszności apelu, po
                    trzecie
                    w końcu - nie mam ochoty stawać z Tobą w jednym szeregu."

                    Wobec tego nie odpowiadaj na moje posty.
                    Czy dowartosciowales sie stawiajac mnie w osobnym szeregu?
                    To szczesc Boze i ciesz sie z reszty wieczoru.
                    • Gość: misiu Re: Misiu.... IP: *.chello.pl 08.01.04, 18:15
                      Założę się, że bezstronny obserwator nie będzie miał kłopotu z oceną, kto tu
                      wykazał się demagogią, gołosłownymi oskarżeniami i ponadprzecietną agresją.
                      Współczuję Ci głęboko.

    • etbl Re: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege 08.01.04, 17:59
      Agaaska zglosila problem natury praktycznej - podobno nie mozna wyslac e-mail
      do prezydenta z linku nr1.

      Natomiast mozna bez problemu z web-strony:

      www.arka.strefa.pl/listPrezydent2.html

      Czytalem tez inna uwage, ze jeszcze lepsze niz wyslanie e-mail jest wyslanie
      listu lub faxu, poniewaz e-mail jest zbyt latwo skasowac, a protest na papierze
      jest jednak bardziej namacalnym dowodem sprzeciwu w reku.

      Pozdrowienia.


    • Gość: Katrinko Re: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege IP: *.gsk.pl / *.gsk.pl 10.01.04, 13:54
      Za późno zajrzałam na ten wątek, bo z wiadomości, którą dostałam z Vivy! Akcji
      dla zwierząt czas na wysyłanie protestów do kancelarii prezydenta mieliśmy do 8
      stycznia, nie do 12.
      Zacytuję:
      Witajcie!

      Zgodnie z obietnica prosimy Was o przesyłanie protestów do Kancelarii
      Prezydenta w sprawie ustawy o doświadczeniach na zwierzętach. Prezydent ma czas
      do 8 stycznia by podpisać (bądź zawetować) tę ustawę.

      Główne zarzuty wobec ustawy, to:

      I USTAWA O DOŚWIADCZENIACH POGARSZA LOS ZWIERZĄT W STOSUNKU DO DZIŚ
      OBOWIĄZUJĄCYCH PRZEPISÓW:

      1. Nowa ustawa nie obejmuje testowania na zwierzętach środków kosmetycznych,
      higienicznych i innych substancji (np. trutek). Znaczy to, że wyjmuje je
      całkowicie spod kontroli komisji etycznych ds. doświadczeń na zwierzętach,
      ponieważ nie będzie już trzeba mieć na nie zgody od tej komisji.
      Tymczasem przeprowadzania takich testów wymagają inne przepisy, np. dotyczące
      ochrony konsumentów. Tak więc testy będą przeprowadzane, ale nie ustalono dla
      nich żadnej procedury kontrolnej. Natomiast obowiązująca Ustawa o ochronie
      zwierząt obejmuje kontrolą komisji etycznych wszelkie testy.

      2. Nowa ustawa umożliwia wyjęcie spod kontroli komisji etycznych
      uśmiercania zwierząt. Stanowi bowiem, że doświadczenie kończy się, gdy wykonano
      ostatnią obserwację związaną z celem doświadczenia. Oznacza to, że komisje
      etyczne nie będą miały podstawy prawnej do kontrolowania losu zwierząt po
      zakończeniu doświadczenia, w szczególności sposobu ich uśmiercania.

      3. Ustawa o doświadczeniach odbiera komisjom etycznym możliwość kontroli
      zgodności przebiegu doświadczeń z zezwoleniem wydanym na podstawie ich opinii.
      Zwalnia bowiem Inspekcję Weterynaryjną z obowiązku współpracy z Komisjami
      etycznymi (taki zapis o współpracy istnieje w Ustawie o ochronie zwierząt).

      4. Osłabia kontrolę traktowania zwierząt także przez to, że jedna osoba ma
      kontrolować warunki, w jakich są przetrzymywane, a do kontrolowania przebiegu
      każdego doświadczenia ma być za każdym razem wyznaczana inna osoba. Sprowadzi
      się do wymiany uprzejmości między kolegami eksperymentatorami, którzy będą
      sobie nawzajem poświadczać zgodność przebiegu doświadczeń z wydanym
      zezwoleniem. Ustawa o ochronie zwierząt przewiduje jedną osobę o szczególnych
      kwalifikacjach, która kontrolowała traktowanie zwierząt w całej placówce
      zarówno w czasie doświadczeń jak i w zwierzętarni.

      II USTAWA JEST SPRZECZNA Z PRAWEM UE:

      Testy przemysłowe i kosmetyczne nie są objęte definicja doświadczenia, a więc w
      ogóle kontrolą, jaką wprowadza ustawa. To jest sprzeczne z prawem UE, w którym
      wszelkie testy, szczególnie kosmetyków i artykułów przemysłowych objęte są
      obowiązującą Dyrektywą 609/86.

      Ustawa za kilka lat będzie sprzeczna z prawem UE. Od 2009 roku w Unii
      obowiązywał będzie zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków. Takiego zakazu w
      polskiej Ustawie o doświadczeniach na zwierzętach nie uwzględniono.

      III USTAWA JEST DEMORALIZUJĄCA:

      - ponieważ wszystkim zainteresowanym wiadomo, że nie będzie przestrzegana.
      Mechanizm kontrolny, jakim ma być działalność Inspekcji Weterynaryjnej - nie
      będzie działał ponieważ:
      - Inspekcja ma za wiele zadań i za mało ludzi (co przyznaje oficjalnie);
      - Inspekcja nie jest kompetentna do oceny przebiegu doświadczeń (co przyznają
      sami weterynarze), a na jej przeszkolenie nie ma dodatkowych pieniędzy;
      - W ramach kontroli na Inspekcję Weterynaryjną nałożono jedynie obowiązek
      kontrolowania dokumentacji (w obecnej Ustawie o ochronie zwierząt musiała po
      prostu kontrolować zgodność przebiegu doświadczenia ze zgodą wydaną przez
      Komisję etyczną).
      - Nie określono, jak często inspekcja ma kontrolować dokumentację dotycząca
      doświadczeń, co może sprawić, że w ogóle się z tego nie wywiąże.



      PRZYKŁADOWY PROTEST (Będziemy wdzięczni za jego modyfikacje):


      Pan Prezydent RP Warszawa, dn.
      Aleksander Kwaśniewski


      Szanowny Panie Prezydencie

      Apeluję do Pana o zawetowanie Ustawy o doświadczeniach na zwierzętach
      uchwalonej 18 grudnia 2003 r., ponieważ w porównaniu z obowiązującą jeszcze
      Ustawą o ochronie zwierząt (z 27 sierpnia 1997) bardzo pogarsza ona los
      zwierząt doświadczalnych i - z powodu wadliwej definicji doświadczenia - nie
      spełnia jednego z podstawowych wymogów prawa unijnego.
      Pogorszenie ochrony zwierząt doświadczalnych nie jest uzasadnione względami
      naukowymi.
      Jedynym argumentem Rządu za uchwaleniem tej ustawy było powoływanie się na
      konieczność dostosowania naszego prawa do prawa Unii Europejskiej. W
      rzeczywistości, obowiązująca Ustawa o ochronie zwierząt była dostosowana do
      prawa Unii: nie tylko spełnia unijne standardy zawarte w przestarzałej
      Dyrektywie 609/86, ale uwzględnia prace nad jej nowelizacją, które właśnie
      trwają.

      Ta ustawa jest zła, ponieważ:
      1 pozostawia poza kontrolą testy wyrobów kosmetycznych higienicznych i
      przemysłowych;
      2 pozostawia poza kontrola uśmiercanie zwierząt po zakończeniu doświadczenia;
      3 uniemożliwia komisjom etycznym ds. doświadczeń na zwierzętach
      sprawdzanie, czy doświadczenie przebiegło zgodnie z wydanym przez nie
      pozwoleniem;
      4 uniemożliwia realną kontrolę nad przebiegiem eksperymentów, ponieważ
      inspekcja weterynaryjna, której tę kontrolę powierzono nie jest do niej
      przygotowana ani merytorycznie ani kadrowo (dziś też powinna kontrolować
      przebieg doświadczeń, ale przyznaje, że tego nie robi).

      Uważam, że żadne prawne, naukowe czy moralne argumenty nie przemawiają
      za wejściem w życie tego złego prawa, które w dodatku jest tak
      skonstruowane, że nie można go będzie skutecznie wyegzekwować. Mam nadzieję, że
      Pan Prezydent, znany ze swojej wrażliwości na los zwierząt i zawsze
      opowiadający się za przestrzeganiem zasad humanitarnego ich traktowania, nie
      dopuści, by gorsze prawo - jakim jest ustawa o doświadczeniach na zwierzętach -
      zastąpiło lepsze, czyli rozdział o zwierzętach doświadczalnych zamieszczony w
      obowiązującej dziś w ustawie o ochronie zwierząt.

      Z poważaniem

      Imię
      Nazwisko
      Adres


      Najlepsza droga przesyłania tego protestu:

      Biuro Informacji i Komunikacji Społecznej Kancelarii Prezydenta
      Fax (22) 695-10

      Palac Prezydencki
      Krakowskie Przedmieście 48/50,
      00-071 Warszawa
      Tel. (+48) (022) 695-29-00

      Kancelaria Prezydenta RP
      ul. Wiejska 10,
      00-902 Warszawa
      Tel. (022) 695-29-00

      List można wysłać ze strony: www.prezydent.pl/poc/index.php3
      lub na adres: listy@prezydent.pl
    • etbl A jednak poskutkowalo - ustawa zawetowana - HURRA 13.01.04, 17:59
      Hurra! Oplaca sie, oplaca protestowac w slusznej sprawie. Prezydent zawetowal
      ustawe. Na pewno wiecie juz, a dla tych co nie wiedza:

      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1863480.html
      Dziekuje wszystkim tym, ktorzy protestowali.
      • Gość: Katrinko Re: A jednak poskutkowalo - ustawa zawetowana - H IP: *.kedzierzyn-kozle.sdi.tpnet.pl 13.01.04, 22:28
        :))
        • Gość: Diana cieszę się, ale IP: 213.25.91.* 14.01.04, 12:40
          bardzo się cieszę, że jest veto, ale:

          Sejm może veto odrzucić.

          Trzeba coś zrobić.

          Proponuję, aby ludzie, kt. mieszkaja za granicą, poinformowali na piśmie
          odpowiednie struktury w UE (komisje czy inne- zajmujące się ochroną środowiska)
          o tym, jakiego potwora do Unii przyjmą, co wyczyniają nasi posłowie.

          Jest chyba (musi być ) lista posłów i senatorów, którzy głosowali w obronie
          zwierząt, a którzy na ich szkodę. Taka listę w UE podać do wiadomości,
          aby ci ludzie nie mieli w przyszłości szans na dobre stołki w UE.
          Nie jestem unią zachwycowna, ale jedno trzeba przyznać - tam się lepiej chroni
          zwierzaki i przyrodę.

          pozdrawiam wszystkich zwierzolubów
    • balbinia Re: Apel o wsparcie akcji - do vege i nievege 20.01.04, 23:47
      kazdy glos sie liczy. Nawet ameryk-niemiecka organizacja Peta zainteresowala
      sie ta sprawa ;-))
      Niestety, wnioskuje, ze ktos musial dobrze oplacic wprowadzenie takiej ustawy.
      Calosc wyglada dziwnie i nielogicznie, a podobno do Europy chcemy... :-((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka