Dodaj do ulubionych

12 wieków bez miesa w Japonii

IP: *.crowley.pl 03.06.04, 18:04
Taki super wątek warto wznowić.. w sensie wątku
oraz biegu historii
może niedługo jakiś kraj rozpocznie kolejne 12 wieków bez mięsa?



Potrzeba takich rozsądnych i mądrych cesarzy jak Tenmu który w 676 roku
naszej ery po prostu zakazał jedzenia miesa. !
Co prawda w 737 roku cesarz Seimu złagodził ten zakaz i zezwolił na
spozywanie” owoców morza.”
to aż do około XiX wieku Japończycy praktycznie obywali się bez miesa.

Apparently,
ancient Japanese ate fresh vegetables as well as rice and other cereals
as staple foods. They also took some fish and shellfish, but little flesh.

Several hundred years later, Buddhism came to Japan and the prohibition
of hunting and fishing permeated the Japanese people.
In 676 AD, the then
Japanese emperor Tenmu proclaimed an ordinance prohibiting the eating
of fish and shellfish as well as animal flesh and fowl.
Subsequently, in the
year 737 of the Nara period, the emperor Seimu approved the eating of fish
and shellfish. During the twelve hundred years from the Nara period to
the Meiji restoration in the latter half of the 19th century, Japanese
people enjoyed vegetarian-style meals
Obserwuj wątek
    • Gość: paulina Re: 12 wieków bez miesa w Japonii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 00:24
      to piekne, godne podziwu, niewiarygodne...

      czy ktos wie, jak sie sprawa przedstawia obecnie? wiadomo, ze wielu japonczykow
      je mieso, ale jak wielu? jak wyglada ichnia dieta codzienna?
      • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 04.06.04, 12:57
        Gość portalu: paulina napisał(a):

        > to piekne, godne podziwu, niewiarygodne...
        Ty jesteś prowokatorką, czy naprawdę jesteś taka głupia.
        Jeśli nie jesteś prowokatorką, to swoją głupotą przerastasz Jędrusia i Balbinię
        razem wziętych.
      • brumbak 12 wieków bez miesa w Japonii- a furia spamerów 04.06.04, 17:23
        Gość portalu: paulina napisał(a):

        > to piekne, godne podziwu, niewiarygodne...
        >
        > czy ktos wie, jak sie sprawa przedstawia obecnie? wiadomo, ze wielu
        japonczykow
        >
        > je mieso, ale jak wielu? jak wyglada ichnia dieta codzienna?
        ...............................
        oczywiście że wie poczytaj wątek np o diecie okinawskiej o wodorostach
        nadal dieta japońska jest inna niż europejska choć na pewno nie jest dieta
        wegetarianska
        .............
        spamerzy od rzeźnika po prostu dostaja furii jak czytaja o takich FAKTACH
        ONi nie wyobrażaja sobie życia bez RZEŹNI
        a to takie proste łatwe i przyjemne
        dla wszystkich- ludzi , zwierząt i środowiska
        P.S.
        znowu jakis dyzurny miesny CHAM probował mnie podrabiać

        nawet na chwile nie można sie przestac logowac bo jakiś FANATYK miesny juz
        czycha by coś tu nabruździć
        • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii Trochę LOGIKI 04.06.04, 18:32
          brumbak napisał:

          > ONi nie wyobrażaja sobie życia bez RZEŹNI
          > a to takie proste łatwe i przyjemne
          > dla wszystkich- ludzi , zwierząt i środowiska
          Piękny obraz, ustawowy zakaz jedzenia mięsa, wszyscy hodowcy, rzeźnicy,
          masarze, sprzedawcy i konsumenci w więzieniach (a nawet obraz reedukacyjnych),
          rządzi Dyktator Brumbak, w szkołach wykłada się "Zieloną książeczkę Brumbaka" i
          jest wspaniale. Jak ktos mówi, że nie to się go osadza.

          > czycha by coś tu nabruździć
          CZYHAĆ, zajrzyj czasem do słownika
          P.S. Podałem jakie były przesłanki tego zakazu i jakim władcą był TEMMU, ale
          Brumbak tego nie przyjmuje do wiadmości, bo:
          1. nie rozumie faktów
          2. nie umie wyciągać logicznych wniosków
          3. Brumbak ma zawsze rację
          4. gdy Brumbak nie ma racji patrz punkt 3
          5. gdy coś jest niezgodne z prawdami objawionymi Brumbaka nie istnieje
          6. gdy fakty są niezgodne z faktami Brumbaka, tym gorzej dla nich nie uznajemy
          faktów
          7. gdy w wyniku logicznego myślenia dochodzi się do poglądów sprzecznych z
          poglądami Brumbaka, to wyłączamy logiczne myślenie a tych którzy myślą
          eliminujemy
          8. myśleć można tylko jak Brumbak
          9. kto nie jest czołowbitny wobec pogladów Brumbaka zasługuje na karę
          10. jakakolwiek watpliwość w brumbakologię jest karana.
    • irokezik Prawdziwe oblicze Brumbaka 04.06.04, 12:45
      Gość portalu: brumbak(original) napisał(a):

      > Taki super wątek warto wznowić.. w sensie wątku
      > oraz biegu historii
      > może niedługo jakiś kraj rozpocznie kolejne 12 wieków bez mięsa?
      Musi to być kraj totalitarny.

      > Potrzeba takich rozsądnych i mądrych cesarzy jak Tenmu który w 676 roku
      > naszej ery po prostu zakazał jedzenia miesa. !
      On sie nazywał ignorancie Temmu.
      Wsławił się też udziałem w późniejszej wojnie domowej, w wyniku której przejął
      władzę dzięki militarnemu zwycięstwie nad swym bratem. Temmu został
      pierwszym "Boskim Władcą - Wojownikiem" w historii Japonii. W obawie przed
      inwazją z kontynentu ustabilizował prawo, aby kontrolować potęgę wojenną
      narodu. Przejmując tron siłą, zdawał sobie sprawę, że przyjdzie mu także
      rządzić siłą. Zaczęto wcielać chłopów do armii, używając broni będącej
      własnością rządu. Służba poborowa do ochrony granic była obowiązkiem kolejnych
      klanów przez okres trzech lat. Nadal hodowano konie i szkolono chłopów.
      Umiejętnościami, które trenowano były: szermierka, posługiwanie się włócznią,
      strzelanie z kuszy i strzelanie z katapult. " Sprawy militarne są dla rządu
      najistotniejsze" - ustanowił Temmu.
      Lecz Temmu znał również wartość dyplomacji. Często wysyłał poselstwa do Chin,
      które unikały Półwyspu Koreańskiego. To były pierwsze bezpośrednie kontakty
      Yamato z cesarzem Chin, w których Yamato zaczęło określać się jako "Imperium
      Słońca" lub "Nippon". Chińczycy zwykli nazywać ich "Jiphen". To jest nazwa,
      jaką Marco Polo zabrał do Europy w XIII wieku.
      Równina Kanto w centralnej części Honshu nadawała się idealnie do ujeżdżania
      koni, a ludzie z Kanto byli znani jako zacięci wojownicy (Emishi). Działo się
      tak za sprawą ich wielkich umiejętności, a straże graniczne rekrutowały się
      niemal wyłącznie z tych wojowników. Jeden z pierwszych poematów napisanych w
      języku japońskim jest autorstwa człowieka będącego w służbie jako strażnik
      graniczny:
      Od dziś
      bez szacunku dla siebie samego
      zaczynam wyjmować
      tarcze silną lecz skromną
      dla swego monarchy
      Trudno go nazwać pokojowym władcą.
      A zakaz jedzenia mięsa wprowadził tylko dla części poddanych. I było to na
      pewno nie z troski o los zwierząt. (wpływ polityki, religii)
      Zakazy takie cechują państwa totalitarne, do czego BRUMBAK (samozwańczy
      dyktator) dąży.
      Do czego to może prowadzić pokazała prohibicja w USA.
      Wyobraźmy sobie hipotetycznie taki zakaz. Jeśli można by pozyskiwać produkty
      odzwierzęce istniałby czarny rynek mięsa, zwierzęta zabijanoby podając, że
      padły. Jeszcze gorzej byłoby w przypadku całkowitego zakazu hodowli, zwięrzęta
      hodowano by w ukryciu, zabijano w strasznych warunkach, mięso przechowywano by
      w nienajlepszych warunkach, szerzyłyby się choroby.
      > Co prawda w 737 roku cesarz Seimu złagodził ten zakaz i zezwolił na
      > spozywanie” owoców morza.”
      > to aż do około XiX wieku Japończycy praktycznie obywali się bez miesa.
      Nie do końca jest to prawdą. Ale jadali ryby i owoce morza, które ubóstwiam.
      Już raz nie wiedziałeś Brumbaku, że bonito to ryba, bądź wieć konsekwentny. Ja
      cenię jaroszy którzy ze zwierząt spożywają tylko ryby czy frutti di mare, ale
      dla Ciebie pwoinni być to okrutnicy.
      A czy wiesz, że niektóre małże i ostrygi (niebo w gębie) jada się żywcem, a
      krewetki wrzuca się żywe do wrzątku, zaś langustynki żywe wędrują na ruszt.


      > Apparently,
      > ancient Japanese ate fresh vegetables as well as rice and other cereals
      > as staple foods. They also took some fish and shellfish, but little flesh.
      >
      > Several hundred years later, Buddhism came to Japan and the prohibition
      > of hunting and fishing permeated the Japanese people.
      > In 676 AD, the then
      > Japanese emperor Tenmu proclaimed an ordinance prohibiting the eating
      > of fish and shellfish as well as animal flesh and fowl.
      > Subsequently, in the
      > year 737 of the Nara period, the emperor Seimu approved the eating of fish
      > and shellfish. During the twelve hundred years from the Nara period to
      > the Meiji restoration in the latter half of the 19th century, Japanese
      > people enjoyed vegetarian-style meals
    • irokezik Ignorant brumbak. 04.06.04, 12:55
      To był Temmu.
      Tu przykład kompromitacji dietetycznej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=11793780&v=2&s=0
      A tu ignorancji historycznej. Władcę totalitarnego tylko dlatego, że dla
      własnych celów zakazał jedzenia mięsa chwali. Były to cele polityczno-religijne.
      Marzy mu się kraj totalitarny, gdzie za jedzenie i przygotowywanie mięsa będzie
      się osadzać ludzi w więzieniach, a jak ich będzie za mało to może w obozach
      koncentracyjnych?.
      "Temmu został pierwszym "Boskim Władcą - Wojownikiem" w historii Japonii. W
      obawie przed inwazją z kontynentu ustabilizował prawo, aby kontrolować potęgę
      wojenną narodu. Przejmując tron siłą, zdawał sobie sprawę, że przyjdzie mu
      także rządzić siłą. Zaczęto wcielać chłopów do armii, używając broni będącej
      własnością rządu. Służba poborowa do ochrony granic była obowiązkiem kolejnych
      klanów przez okres trzech lat. Nadal hodowano konie i szkolono chłopów.
      Umiejętnościami, które trenowano były: szermierka, posługiwanie się włócznią,
      strzelanie z kuszy i strzelanie z katapult. " Sprawy militarne są dla rządu
      najistotniejsze" - ustanowił Temmu.
      Lecz Temmu znał również wartość dyplomacji. Często wysyłał poselstwa do Chin,
      które unikały Półwyspu Koreańskiego. To były pierwsze bezpośrednie kontakty
      Yamato z cesarzem Chin, w których Yamato zaczęło określać się jako "Imperium
      Słońca" lub "Nippon". Chińczycy zwykli nazywać ich "Jiphen". To jest nazwa,
      jaką Marco Polo zabrał do Europy w XIII wieku.
      Równina Kanto w centralnej części Honshu nadawała się idealnie do ujeżdżania
      koni, a ludzie z Kanto byli znani jako zacięci wojownicy (Emishi). Działo się
      tak za sprawą ich wielkich umiejętności, a straże graniczne rekrutowały się
      niemal wyłącznie z tych wojowników. Jeden z pierwszych poematów napisanych w
      języku japońskim jest autorstwa człowieka będącego w służbie jako strażnik
      graniczny:
      Od dziś
      bez szacunku dla siebie samego
      zaczynam wyjmować
      tarcze silną lecz skromną
      dla swego monarchy"

    • irokezik Ignorant Brumbak o diecie Japończyków. 04.06.04, 13:55
      Religion has also played a major part in Japan's culinary development. During
      the 6th century, Buddhism became the official religion of the country and the
      eating of meat and fish were prohibited. The first recorded decree prohibiting
      the eating of cattle, horses, dogs, monkeys, and chickens was issued by Emperor
      Temmu in A.D. 675. Similar decrees, based on the Buddhist prohibition of
      killing, were issued repeatedly by emperors during the eighth and ninth
      centuries. The number of regulated meats increased to the point that all
      mammals were included except whales, which were categorized as fish.

      The taboo against the consumption of meat developed further when the Japanese
      indigenous religion, Shinto, also adopted a philosophy similar to that of the
      Buddhists. This did not mean, however, that meat eating was totally banned in
      Japan. Professional hunters in mountain regions ate game (especially deer and
      wild boar), and it was not uncommon for hunted bird meat to be consumed.
      However, a lack of animal breeding for meat kept its consumption very low.
      Indeed, it was only during the fifteenth century and its aftermath that the
      tradition of eating both the meat and eggs of domestic fowl was revived. Fowls,
      until then, had been regarded in Shinto as God's sacred messengers and were
      reared to announce the dawn rather than as a mere food resource.

      Milk and other dairy products have failed to enjoy the same popularity in
      Europe as they do in Japan. The only Japanese dairy product known to history
      was produced between the eighth and fourteenth centuries. Cattle were often
      raised only for drawing carts or plowing fields. To utilize them for meat or
      even for milk was, until relatively recently, a long-forgotten practice.

      The lack of meat products also minimized spice utilization. Pepper and cloves
      were known from the eighth century and were imported either via China or
      directly from Southeast Asia, and garlic was also grown on a small scale. But
      these spices were used mainly to make medicines and cosmetics.

      In the absence of meat, fish was a significant substitute and as an island
      nation, this source of food was abundant and has influenced many of todays most
      famous dishes. However, before the introduction of modern delivery systems, the
      difficulty of preserving and transporting fresh marine fish minimized
      consumption in inland areas where freshwater fish were commonly eaten instead.

      Preserving fish also became popular and sushi originated as a means of
      preserving fish by fermenting it in boiled rice. Fish that are salted and
      placed in rice are preserved by lactic acid fermentation, which prevents
      proliferation of the bacteria that bring about putrefaction. This older type of
      sushi is still produced in the areas surrounding Lake Biwa in western Japan,
      and similar types are also known in Korea, southwestern China, and Southeast
      Asia. In fact, the technique first originated in a preservation process
      developed for freshwater fish caught in the Mekong River and is thought to have
      diffused to Japan along with the rice cultivation.

      A unique fifteenth-century development shortened the fermentation period of
      sushi to one or two weeks and made both the fish and the rice edible. As a
      result, sushi became a popular snack food, combining fish with the traditional
      staple food, rice. Sushi without fermentation appeared during the Edo period
      (1600-1867), and sushi was finally united with sashimi at the end of the
      eighteenth century, when the hand-rolled type, nigiri-sushi, was devised.

      In the sixteenth century the Portuguese, followed by the Dutch, began to
      introduce foods that were adopted by the Japanese and later became cultural
      symbols. Fried foods such as tempura might seem to be very un-Japanese as a
      lack of meat and dairy products in the Japanese diet meant that oil was not
      commonly used for cooking. However, tempura was enjoyed by many people and has
      evolved into what it is today. Tobacco, sugar and corn were also brought by the
      traders.

      In 1854 trade was renewed with West and soon a new Japanese ruling order took
      power. The new Emperor Meiji even went as far as staging a New Year's feast in
      1872 designed to embrace the Western world. It had a European emphasis and for
      the first time in over a thousand years, the people publicly ate meat. The
      general population started to eat meat again after the Meiji Restoration which
      occurred in 1867.

      P.S. Przynam się do małej pomyłki, w Polskiej nomenklaturze ten cesarz nazywa
      sie Temmu, a angielskiej również ale czasem spotyka się oboczność Tenmu
      (znacznie rzadziej).
    • brumbak Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 04.06.04, 23:31
      wyobraźmy sobie ,że teraz w Polsce w wyniku demokratycznego glosowania w Sejmie
      wchodzi w zycie ustawa o zakazie zabijania ssaków
      - i ptaków dla przyjemnosci podniebienia , wyładowania potrzeb sadystycznych
      oraz
      zdobywania ich futer , piór i czego tam jeszcze (z okresem wdrozenia ok. 10
      lat)


      - znikaja rzeźnie
      - ludzie nie sa zmuszani do "pracy" polegającej na codziennym zabijaniu zwierząt
      - zwierzęta nie cierpia,
      nie sa sztucznie rozmnażane
      znikają dziesiątki tysięcy ton śmierdzącej gnojowicy zatruwajaćej środowisko
      - nie potrzeba już tyle "paszy" dla zwierząt
      znika potrzeba stosowania nawozów sztucznych- środowisko jest coraz czystsze

      Przykład Japonii jest budujący
      -
      • Gość: misiu Re: 12 wieków bez miesa w Japonii IP: 5.2.* / *.chello.pl 04.06.04, 23:53
        Następnie odbywają się przyspieszone wybory do sejmu, w których dotychczasowe
        ugrupowanie rządzące doznaje druzgocącej porażki i pozostaje w
        pozaparlamentarnej opozycji. Nowy sejm jako pierwszą uchwala ustawę o
        referendum w sprawie zakazu zabijania zwierząt. Referendum przynosi wynik: 98%
        przeciwko zakazowi, 2% za, przy 75% frekwencji. I tym sposobem załatwione są
        obie sprawy: sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem ustawa idzie do kosza, a grupa
        nawiedzonych idiotów znajduje sobie bardziej pożyteczne zajęcie w zieleni
        miejskiej, gdzie odbędzie kilkukadencyjną kwarantannę, dopóki wyborcy zdecydują
        się oddać na nich liczbę głosów pozwalajacą na przekroczenie progu wyborczego i
        wprowadzenie w następnym pokoleniu jednego posła do parlamentu. :-p
        • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 05.06.04, 13:49
          Następnych wyborów by już nie było. Sejm wybrałby Brumbaka na prezydenta.
          Następne wybpry byłyby tylko z zielonych list po akceptacji Dyktatora, kolejne
          to wrzucenie gotowej kartki do urny.
          Za jedzenie mięsa obozy reedukacyjne.
          Za zabicie zwierzęcia celem konsumpcji kara śmierci.
          Następny etap zakaz konsumpcji produktów odzwięrzęcych kara więzienie.
          A nad wszystkim czuwałyby zielone brygady.
          Fanatyk Matuszewski byłby ministrem sprawa wenętrznych, Are-ministrem zdrowia
          (wszystkich leczyłby dietą wegańską, "czyszczeniem" wątroby i lewatywą),
          ministrem oswiaty i środowiska byłby Jędruś,...
          Powstałoby oczywiście podziemie.
          W innych krajach bojówki brumbacze wysadzałyby rzeźnie.
          W domach prowadzono by rewizje szukając produktów odzwierzęcych.
          Pięknie by było.....
          • Gość: are a Ty bys zostal ministrem glupoty i oszolomstwa IP: *.clubnet.pl 05.06.04, 14:00
            • irokezik Kto tu jets głupkiem, fanatykiem i oszołomem? 05.06.04, 14:03
              Nie masz za grosz poczucia humoru. Chociaż nie można lekceważyć takich
              fanatyków jak Brumbak, Are i co poniektórzy.
              Kto jest głupkiem i oszołomem każdy rozsądnie myślący stwierdzi.
          • Gość: misiu Re: 12 wieków bez miesa w Japonii IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.06.04, 14:12
            Może lepiej napiszmy coś o konsekwencjach najazdu Marsjan na Ziemię? W
            porównaniu z wypocinami buraka to będzie prawie literatura faktu. :-))


      • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 05.06.04, 13:42
        brumbak napisał:

        > wyobraźmy sobie ,że teraz w Polsce w wyniku demokratycznego glosowania w
        > Sejmie
        > wchodzi w zycie ustawa o zakazie zabijania ssaków
        > - i ptaków dla przyjemnosci podniebienia , wyładowania potrzeb sadystycznych
        > oraz
        > zdobywania ich futer , piór i czego tam jeszcze (z okresem wdrozenia ok. 10
        > lat)

        > - znikaja rzeźnie
        > - ludzie nie sa zmuszani do "pracy" polegającej na codziennym zabijaniu
        > zwierząt
        > - zwierzęta nie cierpia,
        > nie sa sztucznie rozmnażane
        > znikają dziesiątki tysięcy ton śmierdzącej gnojowicy zatruwajaćej środowisko
        > - nie potrzeba już tyle "paszy" dla zwierząt
        > znika potrzeba stosowania nawozów sztucznych- środowisko jest coraz czystsze
        >
        > Przykład Japonii jest budujący
        > -
        Ten post warto zapamiętać. Rodzi się nowy dyktator chcący prawnie nakazać swój
        jedynie jego zdaniem słuszny styl i sposób bycia i życia, swoje poglądy na
        świat i życie, swoje poglądy dietetyczne i religijne.
        Pokazałeś Brumbaku swoją prawdziwą twarz, będę do tego postu wracał
        wielokrotnie.
      • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 05.06.04, 13:57
        brumbak napisał:
        > wchodzi w zycie ustawa o zakazie zabijania ssaków
        > - i ptaków dla przyjemnosci podniebienia , wyładowania potrzeb sadystycznych
        > oraz zdobywania ich futer, piór i czego tam jeszcze (z okresem wdrozenia
        > ok. 10 lat)
        Mógł to wymyślic tylko taki świr i fanatyk jak Brumbak. Zwięrzęta pozyskuje się
        dla mięsa (pożywienie), skór (buty, portfele), piór (pościel), wełny (doskonałe
        ekologiczne swetry). Nikt (prawie nikt) nie zabija dla samego zabijania.
        > - znikaja rzeźnie
        Będzie podziemie, ludzie są normalni.
        > - ludzie nie sa zmuszani do "pracy" polegającej na codziennym zabijaniu
        Nikt ich do tego nie zmusza, to praca jak każda inna.
        > - zwierzęta nie cierpia,
        Jeśli wszystko jest prowadzone humanitarnie w chwili zabijania nie cierpią.
        > znikają dziesiątki tysięcy ton śmierdzącej gnojowicy zatruwajaćej środowisko
        To jest doskonały naturalny nawóz.
        > znika potrzeba stosowania nawozów sztucznych- środowisko jest coraz czystsze
        Rozumiem, że żywność pochodzenia roslinnego dla ludzi jest teraz produkowana
        bez nawozów.
        A NAD WSZYSTKICH BEDZIE CZUWAĆ POLICJA, DLA ŁAMIĄCYCH ZAKAZY BĘDĄ TORTURY,
        WIĘZIENIA, OBOZY REEDUKACYJNE (kłaniają się Chiny Mao, Kambodża, Korea Płn.),
        CZY KARA ŚMIERCI.
        > Przykład Japonii jest budujący
        Podałem jakim władcą był Temmu, zakaz dotyczył ssaków poza wielorybami,
        dlaczego to wprowadził (religia i polityka), wstąpił na tron po zamordowaniu
        własnego brata, toczył wojny....
        Ale tego prosty układ Brumbaczy "wejście-wyjście" nie przyjmuje do wiadomości.
    • Gość: siedem tu niestety brumburaku strzeliłes sobie w stpę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 09:00
      tak że ino strzepy zostały.

      1. zakazano spozywania mięsa bo to skała jest i z głodu pozdychaliby.
      arystokracja i tomy kruzy samuraje żarli w najlepsze.

      2. no i dałes opdebilom niezły argument w te tłuste ich łapska. japonia zaczela
      sie jako tako rozwijac własnie wtedy gdy zakaz uchylono

      5040
      • Gość: Rycho Re: tu niestety brumburaku strzeliłes sobie w stp IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.06.04, 09:24
        Fajny wątek.
        Dla ludu zakaz
        Dla nas specjelne sklepy
        Jak lud będzie pokorny to łaskawie da mu się po 2,5kg na łeb na kartki i
        jeszcze będzie nas chwalił.
        • Gość: siedem Re: tu niestety brumburaku strzeliłes sobie w stp IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 10:29
          > Jak lud będzie pokorny to łaskawie da mu się po 2,5kg na łeb na kartki i

          2,5 jak tata był w ZOMO a mama sekretarką w POP.

          5040
    • brumbak Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 08.06.04, 15:36
      Ale sie głupki i oszołomy mięsne nawydziwiały, nakręciły glowami
      zapluły się ze swej głupoty i nienawiści do wegetarianizmu

      --
      12 wieków bez mięsa w Japoni to fantastyczny wynik choć na pewno w społeczności
      świata można znaleźć lepsze

      n 12 wieków bez mięsa w Japonii w sensie wegetariańskim
      n oznacza dokładnie to co napisałem:
      n w tym okresie nie były hodowane, zabijane i zjadane żadne ssaki ani
      ptaki
      n Bardzo Mądrą Decyzja Cesarza zabroniono tego
      - nie zjadano mięsa ssaków - to jest najważniejsze – ponieważ ssaki to
      Istoty Czujące,o bardzo rozwiniętym systemie nerwowowym i swym rodzaju
      świadomości, istoty społeczne, czujące co to oznacza rodzina, dzieci,

      Wyobraźnie sobie jak Pięknie byłoby Dzisiaj gdyby nie było Mordowania i
      Zabijania Ssaków
      Na razie można tylko wzdychać za Pieknymi Czasami – jak w Japonii za cesarza
      Tenmu

      ale..
      wegetarian przybywa
      i piekne Dni przed Nami
      Pozdrowienia dla Zwolenników vege
      • blawatek Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 08.06.04, 22:10
        brumbak napisał:
        > Ale sie głupki i oszołomy mięsne nawydziwiały, nakręciły glowami
        > zapluły się ze swej głupoty i nienawiści do wegetarianizmu
        Jestem przerażony. Kto tu jest głupkiem i oszołomem, kto chce za poglądy
        sprzeczne z własnymi wsadzać ludzi do więzień.
        A wybrani w Japoni nadal mogli jeść mięso.
        Pospólstwo zaś by przeżyć zjadało wszystko co się rusza w morzu.
        Aktualnie Japończycy zabijają walenie.
        Japonia była od czasów Temmu do XIX wieku w izolacji, dopiero otwarcie się na
        zdobycze cywilizacji, zniesienie totalitarnego i głupiego prawa (w tym
        tyczącego zakazu zjadania zwierząt) spowodowało rozwój tego kraju.
        Decyzja cesarza była głupia i nie miała na celu ochrony zwierząt.
        > Na razie można tylko wzdychać za Pieknymi Czasami – jak w Japonii za cesa
        > rza
        > Tenmu
        Rzeczywiscie piękne czasy państwa totalitarnego, czasy dyktatury, izolacji i
        wojen.
        TO STRASZNE, do czego doprowadza fanatyzm i zaślepienie.
      • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 09.06.04, 07:04
        Cesarz nazywał się TEMMU. Buce nie przyznają się do błędu, ale chociaż się
        poprawiają. Imię Tenmu nie jest do końca poprawne (akceptowana w literaturze
        anglosaskiej oboczność).
        To Ty nienawidzisz ludzi.
        Ja nie ma nic do wege, jestem przeciwny fanatyzmom, systemom totalitarnym i
        wprowadzania swoich przekonań, urojeń, wierzeń siła i policją.
    • brumbak Re: 12 wieków bez miesa w Japonii- pieknie !! 08.06.04, 23:21
      znów jakiś miesny oszołom
      narzeka ,że decyzja Cesarza nie miała na celu ochrony zwierząt
      ale miała SKUTEK
      który jest ważniejszy od motywacji

      - mój watek nie ma w ogóle oceniać HISToRII, polityki
      mówi tylko o jednym :
      że był w historii społeczeństw , państw okres w którym CAŁE ( wyjątki nie
      maja znaczenia) społeczęństwo danego kraju nie jadło miesa
      -to jest inspirujące
      FANATYCY miesożerstwa oburzaja się własnie na ten FAKT
      ponieważ w ich poprzękrecanych mózgach maja zakodowane że mieso jeśc trzeba
      - za WSZELKą cenę
      - okrucieństwa, cierpienia , zniszczenia
      byle KOTLET pojawił się na stole
      • Gość: ali Re: 12 wieków bez miesa w Japonii- pieknie !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.04, 01:08
        brumbak napisał:

        > ale miała SKUTEK
        > który jest ważniejszy od motywacji

        tak tak skutkiem było zacofanie i traktowanie ludzi gorzej od zwierząt

        a i sami musieli flaki sobie wypruwać
      • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii- pieknie !! 09.06.04, 07:01
        Ty jednak Brumbaku masz nieźle napierdzielone w głowie.
        Decyzja cesarza Temmu (ta i wiele innych) spowodowały biedę i zacofanie Japoni
        (I NIE MIAŁO TO OCZYWIŚCIE GŁĄBIE ZWIĄZKU Z DIETĄ, ALE ZE STYLEM I SPOSOBEM
        SPRAWOWANIA WŁADZY).
        Za złamanie tego zakazu groziły kary- chcesz z powodu innych przekoań pakować
        ludzi do więzień, GRATULUJĘ.
        Każdą decyzję i postać historyczną należy rozpatrywać w kontekście wielu wątków
        (a nie jednej decyzji). Czy to, że Temmu, żądny władzy, zabił własnego brata,
        Ci nie przeszkadza.
        W Rosji Bolszewickiej też było w modzie donoszenie na rodzinę. Chciałbyś pewnie
        by najbliżsi donosili do "zielonej tajnej policji brumbaczej" na najbliższych,
        że spożywają oni mięso, a za to spotykałaby ich zasłużona (Twoim zdaniem) kara:
        więzienie, obóz reedukacyjny (czytaj-koncentracyjny), tortury, dożywocie, kara
        śmierci.
        Każdy powinien mieć wybór: kto chce jeść mięso, je je, nie chce nie je.
        Można nawet żreć trawę (byle do tego nie przymuszać innych) i byle nie być
        zmuszonym do jej spożywania z powodu głodu (vide Korea Płn. i głodujące z
        przymusu wegańskie nmieszczęsne dzieci, ofiary reżimu Kimów). W Korei Płn. też
        są obozy koncentracyjne, gdzie osadza się ludzi za jakąkolwiek krytykę reżimu.
        Tylko trzeba uważać przy diecie wegańskiej na możliwe skutki uboczne i
        niedobory (konieczność ścisłych badań, suplmentacja), a unikać diet wegańskich
        u dorastających dzieci i młodzieży oraz u kobiet w ciąży i matek karmiących.
        A mięsom można spożywać w wielu postaciach, niekoniecznie kotleta.
        Zabijane zwierzę (właściwie) w rzeźni cierpi mniej niż zabijane przez
        drapieżnika.
        • Gość: nvm Re: 12 wieków bez miesa w Japonii- pieknie !! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.06.04, 05:00
          >Za złamanie tego zakazu groziły kary- chcesz z powodu innych przekoań pakować
          >ludzi do więzień, GRATULUJĘ.

          oczywiscie ze chcemy. tak jak ty, moglbym mowic ze za zamordowanie ciebie tez
          nie nalezy sie wiezienie, bo ja mam takie przekonania, ze ciebie mozna zabic,
          DZIEKUJE ZA GRATULACJE (?)


          > Każdy powinien mieć wybór: kto chce jeść mięso, je je, nie chce nie je.

          kazdy powinien miec wybor: kto chce zabic cie, cie zabija, nie chce nie zabija.


          > Zabijane zwierzę (właściwie) w rzeźni cierpi mniej niż zabijane przez
          > drapieżnika.

          no zabijany na krzesle elektrycznym tez mniej cierpi niz mordowany bejsbolem,
          nozem przez morderce, tak wiec powinno sie zabijac losowych (wg mnie zabojcow
          rowniez nie powinno sie tak zabijac, ale to juz inny temat) ludzi na takim
          krzesle, bo przeciez moga byc ofiarami mordercy?
          poza tym nie wszystkie zwierzeta przeciez sa zabijane przez drapieznika,
          wiec nie musimy tych drapieznikow wcale zastepowac i zabijac zwierzat aby
          nie musialy cierpiec ginac z lap drapieznika.


          a co do reszty twojego posta: uwazasz, ze nikt nie powinien byc zmuszany
          do niejedzenia miesa, bo wtedy jest zly rezim, ograniczenie wolnosci itd.
          tak wiec mordowanie czlowieka rowniez nie powinno byc ograniczane?
          • Gość: misiu Re: 12 wieków bez miesa w Japonii- pieknie !! IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.06.04, 08:38
            Gość portalu: nvm napisał(a):

            > oczywiscie ze chcemy. tak jak ty, moglbym mowic ze za zamordowanie ciebie tez
            > nie nalezy sie wiezienie, bo ja mam takie przekonania, ze ciebie mozna zabic,
            > DZIEKUJE ZA GRATULACJE (?)

            Możesz sobie tak mówić, ale myśmy już wcześniej ustalili, że za zabijanie ludzi
            należy się więzienie lub stryczek. Za zabijanie zwierząt niekoniecznie. Gdyby
            zabicie zwierzęcia było czynem równym zabiciu człowieka, już dawno zgniłbyś w
            więzieniu za te wszystkie drobne zwierzęta, jakie zginęły z Twojej ręki.

            > kazdy powinien miec wybor: kto chce zabic cie, cie zabija, nie chce nie
            > zabija.

            Bo też i każdy posiada taki wybór. Jeśli zechcesz - możesz zabić człowieka, ale
            musisz wiedziec, że wtedy złapiemy i zabijemy Ciebie. Dlaczego? Bo tak my
            będziemy chcieli. To będzie nasz wybór.

            > no zabijany na krzesle elektrycznym tez mniej cierpi niz mordowany bejsbolem,
            > nozem przez morderce, tak wiec powinno sie zabijac losowych (wg mnie zabojcow
            > rowniez nie powinno sie tak zabijac, ale to juz inny temat) ludzi na takim
            > krzesle, bo przeciez moga byc ofiarami mordercy?
            > poza tym nie wszystkie zwierzeta przeciez sa zabijane przez drapieznika,
            > wiec nie musimy tych drapieznikow wcale zastepowac i zabijac zwierzat aby
            > nie musialy cierpiec ginac z lap drapieznika.

            Człowiek jest istotą wyższą niż zwierzęta, więc podlega prawom. Zwierzęta,
            cytując za Kołakowskim, "żadnych praw nie znają, ani my ich (praw zwierząt -
            przyp. mój) nie znamy". Możesz sobie uważać inaczej. Konstytucja zapewnia
            wolnośc przekonań.
            Jeśli jednak bezprawnie zabijesz człowieka - zostaniesz wtrącony do więzienia
            lub stracony. Tak to żeśmy sobie ustalili. Życie ludzkie uznaliśmy za godne
            najwyższej ochrony, życie zwierzęce - częściowej, w granicach przetrwania
            gatunku. Zwierzęta rzeźne po to istnieją, aby je zjadać.

            > a co do reszty twojego posta: uwazasz, ze nikt nie powinien byc zmuszany
            > do niejedzenia miesa, bo wtedy jest zly rezim, ograniczenie wolnosci itd.
            > tak wiec mordowanie czlowieka rowniez nie powinno byc ograniczane?

            Jak wyżej - zwierzę nie jest człowiekiem i nie należą mu się prawa ludzkie,
            więc powyższe porównania są bezsensowne. Zwierzęta nie mogą korzystać z praw
            ludzkich, ponieważ ludziom, nie mogącymhoćby zwalczać szkodników upraw,
            groziłaby śmierć głodowa. Jeszcze raz sięgając do Kołakowskiego: "Wegetarianizm
            nie jest moralną koniecznością".
            • Gość: misiu Literówka IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.06.04, 08:41
              Powinno być:

              Zwierzęta nie mogą korzystać z praw ludzkich, ponieważ ludziom, nie mogącym
              choćby zwalczać szkodników upraw, groziłaby śmierć głodowa. Jeszcze raz
              sięgając do Kołakowskiego: "Wegetarianizm nie jest moralną koniecznością".

              • irokezik Re: Literówka 11.06.04, 09:36
                Ty o Koławoskim. Przecież wiadoko, ze jedynym nieomylnym jest potencjalny
                Dyktator Brumbak, autor prawd objawionych
            • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii- pieknie !! 11.06.04, 09:39
              Bardzo mądry post Misiu. Ale fanatycy i tak go nie zrozumieją.
      • Gość: siedem brumbak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 11:19
        a gdyby hitler zakazał jesc miesko? zakazał był np masełka. ludzie margaryne
        jedli. kierowały nim te same pobudki. kryzys i oszczednosci.

        5040
        • Gość: misiu Re: brumbak IP: 5.2.* / *.chello.pl 09.06.04, 12:45
          Byłoby dobrze. Przecież ważny jest skutek. Najlepiej, tzn. z najlepszym
          skutkiem, byłoby chyba eksterminować całą ludzkość. Wtedy dopiero nikt by nie
          zabił żadnego zwierzątka. Nawet przypadkiem.
    • irokezik Re: 12 wieków bez miesa w Japonii 20.06.04, 13:04
      By sławić brak poszanowania dla praw człowieka oraz zapędy dyktatorskie Brumbaka
    • wdeszczurosne Re: 12 wieków bez miesa w Japonii - potwierdzam 14.05.13, 23:27
      Podczas semstru - Polsko Japonska Wyzsza Szkola Technik Komputerowych - na wykladzie, dzial Kultura i Historia Japonii, wyklad dotyczacy zywienia - potwierdzam - Japonia przez wiele wiekow obywala sie praktycznie bez miesa.
      Posty przed wejsciem do Swiatyni, po spozyciu miesa, wynosily czasem 3-6 miesiace. Tzn jesli Japonczyk spozyl kawalek miesa, musial (i chcial) poscic.
      Ponadto ludzie biedniejsi, czesto jedli skromnie, ryby i "owoce morza" tez byly spozywane w niewielkich ilosciach.
      Popularne posilki to zupa miso, ryz, algi, ocha i sushi.
      Mieso jest jadane, ale nie stanowi codziennej diety, tak jak w Europie.

      Ponadto Japonia byla i wciaz jest bezmleczna. Wyjatek (niestety coraz powszechniejszy) stanowia fast foody, kawiarnie typy Starbucks, i dieta amerykanska, europejska, ktorej Japonczycy czesto probuja.

      Mieszkalam w Tokio przez 2 lata.
      Wazne jest, jak sie je, etykieta, minimalizm, skromnosc i kultura.
      Turysci amerykanscy narzekaja na ceny i na male porcje posilkow.
      Aha, za sojowa latte w kazdej kawiarni (w tym Starbucksie) nie trzeba doplacac. ;)

      Gdybys dzis porownala konsumpcje miesa w proporcjach Europejczyk-Japonczyk, byloby 5:1
      • wdeszczurosne jeszcze dodam... 14.05.13, 23:43
        Nie sugerujcie sie szerokimi interpretacjami w internecie. Szczegolnie, jesli sa spod piora obywateli US czy weekendowych dziennikarzy.
        O wegetarianizmie w Japonii opowie wam kazdy powazny Japonista.

        Jako ciekawostke dodam - brat naszego gener. Pilsudskiego mial zone z Japonii, z ludu Ainow.

        i jeszcze cos - Japonczycy uratowali sporo polskich polskich dzieci, ofiar I wojny swiatowej. Z Syberii zostaly przetransportowane do Japonii, tam otrzymaly ubrania, pozywienie, opieke medyczna. Mieszkaly w Kioto, nosily kimona. Wzruszajace. :)
        www.buw.uw.edu.pl/images/nabytki/luty2010/18.jpg
      • misiu-1 Re: 12 wieków bez miesa w Japonii - potwierdzam 15.05.13, 09:06
        > Gdybys dzis porownala konsumpcje miesa w proporcjach Europejczyk-Japonczyk, byl
        > oby 5:1

        Nie. Nawet, jeśli chodzi tylko o mięso zwierząt lądowych, proporcja wynosi 1,7:1. Ale za to w odniesieniu do mięsa zwierząt wodnych - 1:2,6. W rezultacie, w diecie przeciętnego Japończyka ze źródeł zwierzęcych pochodzi większy procent spożywanego białka (56%) niż w diecie przeciętnego Polaka (51%).
        A w ogóle to to jest forum Wegetarianizm, a nie Archeologia. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka