Dodaj do ulubionych

nietolerancja

08.10.04, 10:44
witam,
Zjrzałam sobie tutaj przypadkiem w poszukiwaniu przepisów na potrawy z dyni,
a juz rzuciły mi się w oczy agresywne posty. Co za nietolerancyjny kraj!!!!
Siedzi sobie taki jeden z drugim i szlag go trafia, że sąsiad, zanjomy,
nieznajomy z forum może miec poglądy inne od niego. W życiu by mi nie
przyszło do głowy atakowac kogos z powodu, że on lubi pietruszke a ja nie itp.
Nie jem mięsa od kilkunastu lat i często spotykam sie z niezrozumiałym dla
mnie brakiem akceptaji ze strony otoczenia. Na innych forach jest to samo.
Wieczne ataki na ludzi wyznających inne poglądy niz te zakodowane przez
społeczne stereotypy. Np. masz kota w domu- jesteś świremi tak w kółko.
A później dziwimy sie że nas jako naród postrzegają w świecie jako zacofanych
ciemniaków.
Obserwuj wątek
    • Gość: misiu Re: nietolerancja IP: 5.2.* / *.chello.pl 08.10.04, 10:54
      Widzisz, brumbak, nie atakuj nikogo tylko dlatego, że lubi mleko, bo pani sie
      to nie podoba.
    • emka_waw wegetariańska tolerancja 08.10.04, 12:27
      Pierwszy wątek założony na tym forum to były wyzwiska i chamskie odzywki ZE
      STRONY WEGETARIAN wobec, jak to oni stwierdzili "mięsożerców". A potem to już
      konsektwentnie poszło, jak chcieliście, tak macie.
    • brumbak Re: nietolerancja -agresja forumowych kiboli 08.10.04, 16:34
      alwisienia napisała:

      > witam,
      > Zjrzałam sobie tutaj przypadkiem w poszukiwaniu przepisów na potrawy z dyni,
      > a juz rzuciły mi się w oczy agresywne posty. Co za nietolerancyjny kraj!!!!
      > Siedzi sobie taki jeden z drugim i szlag go trafia, że sąsiad, zanjomy,
      > nieznajomy z forum może miec poglądy inne od niego. W życiu by mi nie
      > przyszło do głowy atakowac kogos z powodu, że on lubi pietruszke a ja nie itp.
      > Nie jem mięsa od kilkunastu lat i często spotykam sie z niezrozumiałym dla
      > mnie brakiem akceptaji ze strony otoczenia. Na innych forach jest to samo.
      > Wieczne ataki na ludzi wyznających inne poglądy niz te zakodowane przez
      > społeczne stereotypy. Np. masz kota w domu- jesteś świremi tak w kółko.
      > A później dziwimy sie że nas jako naród postrzegają w świecie jako zacofanych
      > ciemniaków.
      ...........
      jak najbardziej, niestety masz rację
      to nie tylko to forum "tak ma"
      to wyłażą pokłady nietolerancji , chamstwa i głupoty
      niestety tak powszechne w społeczeństwie

      - ludzie sa zwalczani tylko za inność
      to typowe podejście kibola

      - forum vege upodobali sobie kibole z rzeźni i nawiedzone mózgojady od tłustej diety

      pzdrv
      • Gość: tolerancja Brumbakowi gratulujemy tolerancji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:21
        brumbak napisał:

        > to typowe podejście kibola - forum vege upodobali sobie kibole z rzeźni i
        > nawiedzone mózgojady od tłustej diety

        Panie Brumbak. Może prowinieneś naukę tolerancji zacząć od siebie, bo w
        powyższym zdaniu to z ciebie wylazły pokłady chamstwa i nietolerancji. Nie
        chcesz jeść mięsa, to nie jedz i przyjmij łaskawie do wiadomości, że są ludzie,
        którzy nie podzielają twojego światopoglądu. Jesli określająsz ich w tak
        obraźliwy sposób, jak powyżej, to szczytem naiwności z twej strony jest
        zakladanie, że oni w odpowiedzi nadstawią ci drugi policzek. Prędzej wymierzą
        ci solidnego kopa w dupę, na którego zasługujesz jak mało kto na tym forum.
        Trudno znaleźć tu większy okaz nietolerancji od ciebie.
        • brumbak "tolerancja" - spamer co nie ma odwagi być sobą 09.10.04, 09:40
          • Gość: rodzynek Re: "tolerancja" - spamer co nie ma odwagi być so IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.10.04, 09:58
            "po raz 103 wyjaśniam ,że zwalczam na forum i w zyciu wyłacznie chamstwo,
            kłamstwo - obłudę"

            Hahaha, to dlaczego np. kłamiesz w żywe oczy, twierdząc że w najnowszych
            zaleceniach dietetycznych US nie ma zalecenia do 3 razy dziennego spożycia
            mleka i jego przetworów. Przy okazji zarzucając osobą, które piszą prawdę, że
            są kłamcami i spamerami. To jest ta walka z kłamstwem <lol>.
    • papryczka_ag Re: nietolerancja 12.10.04, 12:09
      Kwestia obrzucania się wyzwiskami jest prawdziwa, ale nie sposób powiedzieć o
      tych wszystkich walczących o lepszy świat wegetarianach, że oni są ofiarami
      nietolerancji.
      Są dwa razy bardziej agresywni, wyolbrzymiaja i nadinterpretują wypowiedzi
      innych, a najbardziej oburzają się jak zabraknie im argumentów. Wybaczcie, ale
      zawsze będę miała niski szacunek do inteligencji i wiedzy ludzi, którzy
      twierdzą, że człowiek nie jest z natury drapieżnikiem i miesożercą.
      Wegetarianom trudno się pogodzić z podstawowymi biologicznymi faktami. Ponadto
      to raczej oni obrażaja innych mówiąc o nich per "mordercy". Ja nie mam nic do
      wegetarianizmu - jak komuś nie szkodzi to wręcz popieram, ale nie życze sobie,
      żeby jakiś fanatyczny egzemplarz nazywał mnie obelżywie bo zjadłam parówkę na
      śniadanie.
      Swoim zachowaniem udowadniają tylko, że człowiek pozbawiony zwierzęcego białka
      zaczyna zachowywać się dziwacznie. Przykro mi.
      • brumbak papryczka - klasyczny przykład nietolerancji 12.10.04, 18:41
        papryczka_ag napisała:

        > Kwestia obrzucania się wyzwiskami jest prawdziwa, ale nie sposób powiedzieć o
        > tych wszystkich walczących o lepszy świat wegetarianach, że oni są ofiarami
        > nietolerancji.
        > Są dwa razy bardziej agresywni, wyolbrzymiaja i nadinterpretują wypowiedzi
        > innych, a najbardziej oburzają się jak zabraknie im argumentów. Wybaczcie, ale
        > zawsze będę miała niski szacunek do inteligencji i wiedzy ludzi, którzy
        > twierdzą, że człowiek nie jest z natury drapieżnikiem i miesożercą.
        > Wegetarianom trudno się pogodzić z podstawowymi biologicznymi faktami. Ponadto
        > to raczej oni obrażaja innych mówiąc o nich per "mordercy". Ja nie mam nic do
        > wegetarianizmu - jak komuś nie szkodzi to wręcz popieram, ale nie życze sobie,
        > żeby jakiś fanatyczny egzemplarz nazywał mnie obelżywie bo zjadłam parówkę na
        > śniadanie.
        > Swoim zachowaniem udowadniają tylko, że człowiek pozbawiony zwierzęcego białka
        > zaczyna zachowywać się dziwacznie. Przykro mi.
        .............
        w tej pełnej agresji wypowiedzi jest także zawarta BZDURA jakoby człowiekowi
        bylo potrzebne biłako zwierzęce

        swoja wypowiedzia papryczka przekonuje tylko,ze cczlowiek który zmaiast
        zwierzęcia widzi kotlet zaczyna wymyslać jabzdurnjiejsze usprawieldliwienia dla
        swego postępowania
        < papryczka obrzuciła się sama wyzwiskami jakimi rzekomo jest była (?) obrzucana
        przez wegetarian

        to klasyczny przykład odwracania kota ogonem

        to wegetarianie na tym forum. w każdym innym miejscu śa obrażani, wypomina się
        im różne rzeczy, posądza o przynależność do sekt i inne - godne Średniowiecza
        absurdalne sprawy

        -
    • krystynaopty1 Re: nietolerancja 12.10.04, 12:26
      malwisienia napisała:
      > witam,
      > Zjrzałam sobie tutaj przypadkiem w poszukiwaniu przepisów na potrawy z dyni,
      > a juz rzuciły mi się w oczy agresywne posty. Co za nietolerancyjny kraj!!!!
      > Siedzi sobie taki jeden z drugim i szlag go trafia, że sąsiad, zanjomy,
      > nieznajomy z forum może miec poglądy inne od niego. W życiu by mi nie
      > przyszło do głowy atakowac kogos z powodu, że on lubi pietruszke a ja nie itp.

      Witaj,
      I właśnie o to drobną różnicę chodzi. Lubić pietruszkę a twierdzić, że jest tak
      samo zdrowa jak np. mięso - to dwie różne wersje. Z gustem się nie dyskutuje,
      ale w kwestii zdrowia - to już co innego. I chodzi o to, aby nie tworzyć mitów
      w stylu pietruszka=zdrowie, a mięso=utrata zdrowia, a robią to ustawicznie
      fanatycy wege np. brumbak i stąd SŁUSZNE! protesty niewegetarian.

      Krystyna
    • splenda droga wisienko 12.10.04, 17:16
      poniewaz ci wyjasnie to jestes nowa: sa dwie fakcje na tym cudownym forum
      wymiany pogladow zywieniowych: z jednej strony sa dwa stroze moralnosci
      czlowieczej w osobach zgorzknialych facetow brumbak i are, a z drugies strony
      sa wspaniali forumowicze w osobach misiu, rodzynek, sowa, krystynaopty i
      oczywiscie ja, rowniez skromnie zaliczam sie do tych 'beautiful people'. Jest
      oczywiscie wiele innych osob po obu stronach stolu ale ich nickow nie
      spamietam. jest rowniez sporo osob ktore zra wszsytko tak jak wieczorem na
      przyklad ja, ale tym to sie raczej nikt nie chwali. Proboj ignorowac
      nieparlamentarne odopowiedzie brumbaka czy are. Oni naprawde chca dobrze dla
      idei wegetarianstwa ale im to z powodu wrodzonych agresji nie za bardzo
      wychodzi. Admin jest raczej miesozerny niz wegetarianski, to jasne bo mnie na
      przyklad toleruje. Z powodu istnienia tych dwoch przeciwnie spolaryzowanych
      obozow mamy tzw zywieniowa demokracje a do naszych zaslug nalezy:

      1. Odlaczenie pani Oli od firmy propagujacej lek na chudosc (ciekawe czy to ten
      lek ktory ostatnio spowodowal ze duzo ludzi sie na tych procesach utuczy,
      pardon, wzbogaci?).
      2. Odlaczenie firmy francuskiej od Gazety zeby przestali sie wyglupiac i
      wciskac Polakom francuski kit na szczury. Tu wielka zasluga sp Sowy ktory
      pojedynczo zwalczyl potezny koncern wlasnie przy pomocy postow jak ty tu
      czytasz i uwazasz za agresywne.
      3. Caly instytut zywienia piramidalnego pod przywodztwem jakiegos utytulowanego
      w budce tramwajowej na Filipinach profesora czegos tam, zostal skutecznie
      wyizolowany z dyskucji na jakikikolwiek temat. To jest dobre, bo na pewno
      zmniejszyla sie ilosc prac w tymze instytucie badajacych zawartosc cukru w
      cukrze.
      4. Doprowadzilismy do zamkniecia forum Dietetyka z nieszczesna pania Ola w roli
      glownej. Mila z niej byla kobieta i starala sie jak mogala ale szans nie maila
      zadnych np w rozmowie z niezapomnianym Sowa.
      5. Udalo nam sie przezyc kryzys jak beton wegetarianski usilowal nas stad
      wyrzucic. Teraz jzu nie ma rozmow w rodzaju 'wegetarianie wont stad!" czyli
      nasz skromny wklad w kulture slowa. Juz sie do nas nie mowi 'sp..c stad' tylko
      bardziej kulturalnie 'a moze byscie sobie zalozyli inne forum'.
      6. Brumbak i are nie sa juz nieudzielnymi ksiezami jak im sie zdawalo byli
      przedtem. Dostali naturalnych wrogow ktorzy dbaja aby sie za bardzo nie
      rozchulali.
      7. Wielu wgetarian podziekowalo mi za moje uwagi krytyczne nt soji. Strach
      sobie wyobrazic co sobie pomysla zony tych mlodych mezczyzn ktorzy tak bardzo
      wierza w soje, margaryne czy inne cukrokoki. Dla mnie tak oczywiscie lepiej ale
      zawsze jednak to mi takich mlodych ludzi zal.
      • emka_waw Re: droga wisienko 13.10.04, 10:00
        Mała korekta: forum Dietetyka działa i ma się całkiem nieźle.
        • krystynaopty1 Re: droga wisienko 18.10.04, 16:12
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=479&w=6065688
          A mnie się widzi, że mało tam teraz ludzi.
          Forum Dietetyka nawet nie ma w katalogu i trudno teraz do niego dotrzeć,
          teraz jest w "Z archiwum ekspertów" i trzeba też obowiązkowo się zalogować.
          Właśnie tam napisałam, ciekawa jestem jak długo się utrzyma tam ktoś, kto
          krytykuje dietę wysokowęglowodanową.

          Krystyna
    • andzia13 Re: nietolerancja 12.10.04, 21:51
      malwisienia napisała:

      > Nie jem mięsa od kilkunastu lat i często spotykam sie z niezrozumiałym dla
      > mnie brakiem akceptaji ze strony otoczenia. Na innych forach jest to samo.
      > Wieczne ataki na ludzi wyznających inne poglądy niz te zakodowane przez
      > społeczne stereotypy. Np. masz kota w domu- jesteś świremi tak w kółko.
      > A później dziwimy sie że nas jako naród postrzegają w świecie jako zacofanych
      > ciemniaków.

      Ja mam to szczęście, że ludzie z mojego najbliższego otoczenia na moje
      niejedzenie mięsa nie zwracają uwagi. Może tylko troszeczkę się dziwią, ale nie
      ma w tym zawiści i złośliwości. Dalsze otoczenie nie ma o tym pojęcia, bo się
      nie chwalę, a po wyglądzie stwierdzić tego się nie da. Ja odpłacam się tym
      samym, nikomu do talerza nie zaglądam.
      Na kłótnie na forum nie reaguję, bo nie ma w tym żadnego sensu. I mało mnie one
      obchodzą. A z wege-fanatykami się nie identyfikuję.
    • Gość: avanti777 Re: nietolerancja IP: *.borowa.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 18:08
      > witam,
      > Zjrzałam sobie tutaj przypadkiem w poszukiwaniu przepisów na potrawy z dyni,
      > a juz rzuciły mi się w oczy agresywne posty. Co za nietolerancyjny kraj!!!!
      > Siedzi sobie taki jeden z drugim i szlag go trafia, że sąsiad, zanjomy,
      > nieznajomy z forum może miec poglądy inne od niego. W życiu by mi nie
      > przyszło do głowy atakowac kogos z powodu, że on lubi pietruszke a ja nie itp.
      > Nie jem mięsa od kilkunastu lat i często spotykam sie z niezrozumiałym dla
      > mnie brakiem akceptaji ze strony otoczenia. Na innych forach jest to samo.
      > Wieczne ataki na ludzi wyznających inne poglądy niz te zakodowane przez
      > społeczne stereotypy. Np. masz kota w domu- jesteś świremi tak w kółko.
      > A później dziwimy sie że nas jako naród postrzegają w świecie jako zacofanych
      > ciemniaków.


      NO NIESTETY..... ALE CO ZROBIĆ???

      NIE PRZEJMOWAĆ SIĘ I IŚĆ DALEJ SWOJĄ DROGĄ!
      • Gość: misiu Re: nietolerancja IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.10.04, 18:10
        Gość portalu: avanti777 napisał(a):

        > NO NIESTETY..... ALE CO ZROBIĆ???
        > NIE PRZEJMOWAĆ SIĘ I IŚĆ DALEJ SWOJĄ DROGĄ!

        ...choćby wiodła na manowce.
    • splenda brzmi to jak 'mialowlosienie' ten twoj nick. 18.10.04, 20:43
    • yggdrasill Re: nietolerancja 19.10.04, 20:03
      Dodam swój głos do tego chóru wołających na puszczy.
      Nie potraficie zaakceptowac istnienia czegos, z czym sie nie zgadzacie? Wasze
      prawo. Nie odnajdujecie w sobie tolerancji nawet w momencie, gdy to coś nie
      szkodzi Wam ani nikomu innemu? Bóg z Wami. Nikt Wam nie zabroni poubolewać
      sobie nad zmierzającym ku samozagładzie światem.Ale prosze: powstrzymajcie
      wasze szlachetne zapedy w kierunku zbawiania tego świata. Żyjcie i pozwólcie
      życ innym. Każdemu według potrzeb. Czy naprawdę warto tracic tyle energii na
      bezproduktywne kłótnie i wzajemne obrzucanie sie wyzwiskami?
      A jeśli nie macie ambicji nawracania zbłąkanych owieczek na dobrą drogę, a mimo
      to odsadzacie je w głos od czci i wiary,tym gorzej to o Was swiadczy. Oznacza
      to bowiem, że przychodzicie na forum (wychodzicie na ulice, piszecie do gazet
      etc.) tylko po to, żeby sobie pokrzyczeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka