Dodaj do ulubionych

wegetarianizm najlepsze rozwiązanie dla świata

30.05.05, 15:58
opinia Miedzynarodowego Instytutu do spraw Wody ze Stockholmu
-dla fanatyków miesożerstwa dodatkowe wyjaśnienie" ten Instytut nie jest
organizacja wegetariańską

66.102.9.104/search?q=cache:7zRHy-
83hCYJ:www.godsdirectcontact.org.tw/eng/publication/sample/english/files/The_B
est_Solution_to_the_Global_Water_Crisis.pdf+vegetarianism+BBC&hl=pl&start=13&c
lient=firefox-a


po prostu przy produkcji miesa zuzywa się potworne iloci wody

swiata juz nato nie stać

szczegoły w opinii Instytutu
pzdrv Miłego Dnia
(nie dla wszystkich)
Obserwuj wątek
    • baltazarus Re: wegetarianizm najlepsze rozwiązanie dla świat 30.05.05, 16:13
      Ale wody jest coraz więcej. W ogóle co to za argument? Może zakazać mycia się,
      bo oszczędzi się wodę, a z drugiej strony czy żywność niemięsna nie wymaga
      zużywania wody?
      • misiu-1 Re: wegetarianizm najlepsze rozwiązanie dla świat 30.05.05, 17:23
        Oczywiście, że to żaden argument. Woda to nie ropa naftowa, żeby się zużywała.
        Jest zasobem w 100% odnawialnym. Krąży w naturze w cyklu zamkniętym: parowanie-
        skraplanie-opady. Ta, która zostanie wykorzystana podczas produkcji żywności,
        także w końcu wraca do obiegu.
        • brumbak Re: wegetarianizm najlepsze rozwiązanie dla świata 31.05.05, 16:06
          Woda to podstawowy problem dla świata
          oprócz powietrza to najwqażniejsze dla życia zasoby

          chodzi o to że woda ZUZYWANA w procesie produkcji mieśa nie tylko musi byc
          gdzieś dostarczona , ale w uzej częsci wychodzi mocno zanieczyszczona

          > jak ktoś nie rozumie niech bez sensu nie komentuje
          • baltazarus Re: wegetarianizm najlepsze rozwiązanie dla świat 31.05.05, 16:59
            Dlaczego woda jest podstawowym problemem dla świata? Dzięki zmianom klimatu (w
            rejonach zimniejszych robi się cieplej, a w gorących chłodniej) jest jej coraz
            więcej. Czym więcej wody tym więcej życia, a także jedzenia, a to jedzenie jest
            ważniejszym problemem dla świata.
            Dużym problemem są ekolodzy, nie bez racji zwani ekofaszystami czyli ludźmi,
            którzy swoje idiotyczne teorie starają się narzucić innym.
          • misiu-1 Re: wegetarianizm najlepsze rozwiązanie dla świat 31.05.05, 17:35
            Woda zanieczyszczona w procesie produkcji mięsa oczyszcza się przez parowanie,
            skraplanie i opady. W normalnym, działającym od milionów lat obiegu zamkniętym.
            Gdyby woda ulegała zużyciu przez to, że zwierzęta ją wypijają, zanieczyszczają
            kąpiąc się w niej itd., to przez miliardy lat, biliony żyjących zwierząt dawno
            by całą zużyły. Brumbaka w szkole nie nauczyli, co znaczy termin "zasoby
            odnawialne". Zapasy wody na Ziemi wyobraża sobie jak wielką wannę napełnioną
            wodą, która stopniowo ulega zanieczyszczeniu przez działalność człowieka (ale
            tylko tą służacą niewegetarianom).
            • bonobo44 zasoby wody pitnej 01.06.05, 20:46
              zadziwiajace, jak beztrosko niektorzy wojujacy kanibale miedzygatunkowi (tak
              jestem sklonny okreslac ssaki w pelni swiadomie zjadajace inne ssaki)
              podchodza do wymiernych skutkow swojej ideologii... tymczasem:

              "Ograniczone zasoby wody na kuli ziemskiej oraz coraz większe zanieczyszczenie
              wód... sprawiają że aż 40% ludzi cierpi na niedostatek wody pitnej. "
              proekologia.pl/content.php?article.385

              mam pytanie do nich: czy probowali sobie kiedys zaparzyc herbatke z
              warszawskiej kranowy?
              i inne pytanie (widac, ze zaden z nich w tym watku nie przekroczyl jeszcze
              wieku chrystusowego):
              czy wiedza moze dlaczego czysta woda w sklepie zrownala sie cenowo z piwem i
              mlekiem?
              i skad sie tam w ogol wziela, skoro jeszcze 30 lat temu podobna sugestia co do
              takiej mozliwosci wzbudzala odruch wirowy palca wskazujacego wokol skroni?...


              Wyniki - około 5,720 w języku Polski dla zapytanie zasoby wody pitnej.
              (Znaleziono w 0,19 sek.):
              www.google.pl/search?hl=pl&q=zasoby+wody+pitnej&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_pl
              • baltazarus Re: zasoby wody pitnej 01.06.05, 21:44
                1) Czyli nie potępisz mnie jeśli zjem gada czy płaza, bo wtedy nie jestem
                kanibalem międzygatunkowym?
                2) Jeśli cieplej jest na biegunach ziemi, a zimniej w najgorętszych rejonach
                (np. w niektórych miejscach Afryki i Australii spadł, w tym roku ,po raz
                pierwszy śnieg) to chyba wody jest więcej?
                3) Wiem, że w Warszawie macie najgorszą wodę w Polsce, ale w są rejony np.
                lubelszczyzna gdzie z kranów płynie woda mineralna
                4) Czysta woda zrównała się cenowo z piwem i mlekiem? Gdzie? A woda drożeje, bo
                rosną koszty wydobycia i podatki, ale o to miej pretensje do polityków
                • bonobo44 Re: zasoby wody pitnej 01.06.05, 21:50
                  baltazarus napisał:

                  > 1) Czyli nie potępisz mnie jeśli zjem gada czy płaza, bo wtedy nie jestem
                  > kanibalem międzygatunkowym?

                  nie, jesli przy tym zadeklarujesz niechec do zjadania ssakow (albo przynajmniej
                  bonobo;), a tym samym uczynisz krok w dol w strone normalnosci po drabinie HoE
                  • bonobo44 HoE 01.06.05, 22:00
                    Tytulem wyjasnienia: Co rozumiem prez HoE?
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=12063962&a=12503859
                    • baltazarus A rośliny? 01.06.05, 22:31
                      Czy nie uważasz w takim razie, że zjadanie roślin jest złem? Przecież także,
                      żyją, podlegają procesom starzenia, a nawet (sam widziałem na Discovery jak
                      odsuwają się od siebie) coś czują?
                      • bonobo44 Czy rośliny czują ból? 01.06.05, 22:41
                        Inni ujeli to juz lepiej ode mnie 8)
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=353&w=13201472&a=13201500
                        • baltazarus Re: Czy rośliny czują ból? 01.06.05, 22:59
                          Czyli wystarczy zwierzę zabić bezboleśnie i można jeść?
                          • bonobo44 Czy wystarczy zwierzę zabić bezboleśnie ? 02.06.05, 21:29
                            baltazarus napisał:

                            > Czyli wystarczy zwierzę zabić bezboleśnie i można jeść?

                            nie uwazam tak, jednak - zwazywszy na obecne realia -
                            KAZDE ograniczanie cierpienia zwierzat ma w sobie etyczna przewage nad
                            zaniechaniem w tym wzgledzie...
                            dobre byloby zatem i to na poczatek? jak sobie jednak to wyobrazasz?
                            czy zdajesz sobie sprawe, jaki jest rozdzwiek pomiedzy tym, co napisales,
                            a praktyka? obserwujac ja i ludzkie zachowania towarzyszace zawodowi rzeznika -
                            nie-usuwalny rozdzwiek, dodam...

                            innymi slowy: kpisz sobie, czy moze istotnie o droge do czystszego sumienia
                            miesozercy pytasz?
                  • baltazarus Re: zasoby wody pitnej 01.06.05, 22:20
                    Szkoda, że odpowiedziałeś na tylko jedną moją kwestię.
                    Cytat z Singera ma taki sam sens jak stwierdzenie: Często się mówi, że ludzie
                    zawsze uprawiali seks (...) Zgodnie z tą logiką, nie powinniśmy powstrzymywać
                    ludzi od gwałcenia innych istot ludzkich, ponieważ także i to robią od
                    najdawniejszych czasów.
                    • bonobo44 seks, Singer i zdarte plyty 01.06.05, 22:45
                      baltazarus napisał:

                      > Szkoda, że odpowiedziałeś na tylko jedną moją kwestię.
                      > Cytat z Singera ma taki sam sens jak stwierdzenie: Często się mówi, że ludzie
                      > zawsze uprawiali seks (...) Zgodnie z tą logiką, nie powinniśmy powstrzymywać
                      > ludzi od gwałcenia innych istot ludzkich, ponieważ także i to robią od
                      > najdawniejszych czasów.


                      czy to znaczy, ze ilekroc masz ochote na seks, zabierasz ze soba maczuge?
                      • baltazarus Re: seks, Singer i zdarte plyty 01.06.05, 23:01
                        A na jakiej podstawie twierdzisz, że ja się z tym zgadzam? To raczej ty
                        promujesz taką logikę.
                        • bonobo44 Re: seks, Singer i zdarte plyty 02.06.05, 21:45
                          ciekawa ta twoja logika... oczywiste jest zatem dla ciebie, ze w celu
                          uprawiania seksu nie-koniecznie nalezy wczesniej partnerke zabic, nawet jesli
                          jest lowieckom (z tych, co by to jesce i gotowoc lumioly), w odroznieniu np. od
                          zamiaru jej zjedzenia... a skoro jest to dla ciebie takie locywiste, to po
                          kiego gzyba wrzocosz mu(zingeru)homary do pozondnyj zopy gzybowej? iii...tam...
                          nimo mnie...
                          • baltazarus Re: seks, Singer i zdarte plyty 02.06.05, 22:02
                            Nie rozumiem twojej wypowiedzi.
                            • bonobo44 Re: seks, Singer i zdarte plyty 02.06.05, 22:38
                              baltazarus napisał:

                              > Nie rozumiem twojej wypowiedzi.


                              daruj taka maniere na skroty...

                              twoje porownanie nie ma sensu, bo seks i gwalt to nie to samo...
                              (a dokladniej mozliwy jest seks bez gwaltu, z czym laskawie sie zgodziles)...
                              zatem to, ze wiekszosc lubi seks jak kon owies, nie znaczy jeszcze, ze ma to
                              miec jakis zwiazek z popieraniem gwaltu... wrecz przeciwnie...

                              nie mozna zjesc zwierzecia, jesli go ktos uprzednio nie zabije (poza
                              odosobnionymi chwalebnymi aktami padlinozerstwa)... propagowanie miesozerstwa
                              jest wiec propagowaniem zabijania...

                              dokladnie tak samo jak propagowanie wojny...

                              nadal czegos tu jeszcze nie rozumiesz?
                • misiu-1 Re: zasoby wody pitnej 01.06.05, 22:10
                  baltazarus napisał:

                  > 1) Czyli nie potępisz mnie jeśli zjem gada czy płaza, bo wtedy nie jestem
                  > kanibalem międzygatunkowym?
                  > 2) Jeśli cieplej jest na biegunach ziemi, a zimniej w najgorętszych rejonach
                  > (np. w niektórych miejscach Afryki i Australii spadł, w tym roku ,po raz
                  > pierwszy śnieg) to chyba wody jest więcej?
                  > 3) Wiem, że w Warszawie macie najgorszą wodę w Polsce, ale w są rejony np.
                  > lubelszczyzna gdzie z kranów płynie woda mineralna
                  > 4) Czysta woda zrównała się cenowo z piwem i mlekiem? Gdzie? A woda drożeje,
                  > bo rosną koszty wydobycia i podatki, ale o to miej pretensje do polityków

                  Ad.3. Woda w Warszawie (przynajmniej ta, która płynie w mojej rurze) wcale nie
                  jest zła. Pijam ją nawet prosto z kranu i nigdy nie miałem w związku z tym
                  żadnego dyskomfortu. Ani ze względów organoleptycznych, ani z powodu sensacji
                  żołądkowych. Herbata w niej zaparzona smakuje mi lepiej, niż zaparzona w wodzie
                  ze studni głębinowej.
                  Ad.4. Czysta woda nie zrównała się z ceną piwa ani mleka i nigdy się nie
                  zrówna. Choćby z tego powodu, że jest obecna i w piwie, i w mleku. Kosztuje w
                  chwili obecnej ok. 2PLN/m3 + drugie tyle za odprowadzenie ścieków. Cena wody
                  butelkowanej w sklepie tak samo dobrze może służyć za wyznacznik kosztów
                  pozyskania wody pitnej, jak cena ziemi do kwiatków, sprzedawanej w workach, do
                  wartości gruntów rolnych. :-)

                  Arbuzy mają dwie charakterystyczne cechy:
                  1. Są zielone z wierzchu, za to czerwone w środku
                  2. Dają dużo wody, mało treści.
                  • bonobo44 Re: zasoby wody pitnej 02.06.05, 21:49
                    iii... misio, cos ty siem taki nielot srobil?
                    pocytej se Porazinskom, zanim zmienisz ksywkem na misio-33
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka